Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brak Dilberta - prosze o reakcje...

    IP: *.jpmorgan.com 25.10.01, 10:04
    Od jakiegos czasu projekt nad ktorym pracuje troche zwolnil tempo i mam czas przegladac Forum.
    Matko! Odnosze wrazenie, czytajac niektore wypowiedzi, ze praca w Polsce to syf, gnoj, banda szefow
    kretynow, jeden wielki burdel na kolkach itd.itp. Mam goraca prosbe - wiem, ze celem tego Forum jest
    tropienie Dilberta, czyli wszelkich przejawow kretynstwa, matolectwa i buractwa w biurach, prosze
    jednak o przeslanie choc kilku pozytywnych postow na przyklad - mam fajnego szefa, milych kolegow,
    ciekawa prace itp. Od jakiegos czasu planuje wrocic do Polski ale chec ta maleje w postepie
    geometrycznym wprost proporcjonalnie do liczby przeczytanych postow na Forum.
    Zrobmy sobie wszyscy mily dzien i napiszmy troche pozytywnych rzeczy OK?
    Obserwuj wątek
      • Gość: xxx Re: Brak Dilberta - prosze o reakcje... IP: 192.168.14.* / 192.168.14.* / *.121.135.227.host.de.colt.net 25.10.01, 10:18
        To nie wiesz że 90% polaków to wieczni malkontenci a z pozostałych 10% 99% jest
        bardzo małomówna? Nie przejmuj się tak bardzo - w polsce jest zupełnie spoko ;-
        )))
        • Gość: Bart Re: Brak Dilberta - prosze o reakcje... IP: *.jpmorgan.com 25.10.01, 10:29
          No w sumie troche masz racje. Polak czuje sie dobrze, jak sobie ponarzeka. Odczuwam pozytywne
          wibracje z Twojej strony, ale czy to xxx, dajace do zrozumienia anonimowosc to nie jest przykladem na
          to, ze obawiasz sie "dekospiracji" ;))))
          Pozdrawiam wszystkich "pozytywnych"!!!
      • Gość: Lila Re: Brak Dilberta - prosze o reakcje... IP: *.abo.wanadoo.fr 25.10.01, 15:11
        Po pierwsze, ci, u ktorych w pracy wszystko odbywa sie bez zaklocen, siedza i
        ostro pracuja, zamiast wloczyc sie po forum. Po drugie, ciekawiej pisac i
        czytac o absurdach, niz zachwycac sie swoim szefem i dobra organizacja firmy.
        Po trzecie, ci, ktorzy maja super posady nie wypowiadaja sie tutaj, dlatego nie
        ma pozytywnych przykladow. Po czwarte, jesli dobrze sie wczytac, to jest wiele
        przykladow zza granicy, wiec przeycia Dilberta (jak sama nazwa wskazuje) nie sa
        polska specjalnoscia, ale w ogole "firmowa".
        • Gość: Bart Re: Brak Dilberta - prosze o reakcje... IP: *.jpmorgan.com 25.10.01, 15:52

          > Po pierwsze, ci, u ktorych w pracy wszystko odbywa sie bez zaklocen, siedza i
          > ostro pracuja, zamiast wloczyc sie po forum. Po drugie, ciekawiej pisac i
          > czytac o absurdach, niz zachwycac sie swoim szefem i dobra organizacja firmy.
          > Po trzecie, ci, ktorzy maja super posady nie wypowiadaja sie tutaj, dlatego nie
          >
          > ma pozytywnych przykladow. Po czwarte, jesli dobrze sie wczytac, to jest wiele
          > przykladow zza granicy, wiec przeycia Dilberta (jak sama nazwa wskazuje) nie sa
          >
          > polska specjalnoscia, ale w ogole "firmowa".

          Lila,

          robie sie... smutny i zrezygnowany, moja motywacja spada, pozytywne myslenie ucieka...
          musze znalezc cos na co moge ponarzekac by sie nie czuc autsajderem.
          Odezwe sie wkrotce... Ciao!
      • Gość: ecik a ja mam dobrze ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 16:36

        prosze
        > jednak o przeslanie choc kilku pozytywnych postow na przyklad - mam fajnego sze
        > fa, milych kolegow,
        > ciekawa prace itp.

        a prosze bardzo - ja po 5 m-cach bezrobocia myslalam, ze to po prostu fakt, ze
        dostalam wogole jakakolwiek prace, ale nie - okazalo sie, ze szefowie sa w
        porzadku, pensja zaskakujaco wysoka jak na obecne warunki na rynku,
        wspolpracownicy w porzadku (sprawdzilam na imprezie integracyjnej), a praca
        cie3kawa i wyzwaniami. Ogolem same plusy. Rownowaza pewnie minusy, ktorych
        zaznalam w poprzedniej firmie, gdzie nie bylo totalnie nic pozytywnego, ale taka
        juz specyfika wydawnictw. I choc teraz wspolpracuje z informatykami, to (jak
        chcecie to nie wierzcie) nie mam powodow do narzekan. Trzeba sie po prostu
        przyzwyczaic do specyfiki tych ludzi-artystow. Badz dobrej mysli i wracaj - po
        praktyce zagranicznej na pewno cos znajdziesz.

        Pozdrawiam
        • Gość: Karol Ja podobnie :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:53
          Trafilem do firmy gdzie prezes to typ "naukowca" (dawniej pracowal na uniwerku).
          I wierzcie mi lub nie ale gosc jest niesamowity. Uczciwy, myslalcy sensownie i
          perspektywicznie, nie "bijacy piany" etc.
          I zeby bylo smieszniej to od 10 lat prowadzi firme tak ze przynosi zyski (na
          rynku IT co jest pewnym ewenementem przy obecnej "zapasci" tego sektora).

          Jesli chodzi o reszte zalogi to od dyrektora poczynajac (ktory jest bardzo
          sympatycznym czlowiekiem... troche mi przypomina Johna z Ally McB. :) na
          szeregowych pracownikach konczac jest ok. Pierwsza moja praca od 9 lat (czyli
          od poczatku mojej kariery zawodowej) w ktorej nie slysze narzekania na firme,
          zarobki, perspektywy etc.
          • Gość: Bart Re: Ja podobnie :) IP: *.jpmorgan.com 26.10.01, 09:38
            Kurcze, czyli jednak mozna... Dwa poprzednie listy wprawily mnie dzisiaj w bardzo dobry nastroj,
            akurat, zeby milo rozpoczac weekend. Pozdrawiam i dziekuje.

            W obecnej firmie pracuje juz w trzecim departamencie (prawie 2 lata), jeszcze nigdy nie spotkalem
            sie z przejawami chamstwa i niekompetencji. Moze dlatego niektore posty tak mnie szokuja. Chociaz
            zgadzam sie, ze Dilbertyzm jest wszedzie w mniejszym lub wiekszym stopniu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka