Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Smrod niemytego ciala

    IP: *.brutele.be 22.06.06, 14:14
    Obgadujace babsztyle to pikus. Jak pracowac z czlowiekiem, ktory sie myje raz
    na 2 tyg??
    Tuz po wejsciu do pokoju w ktorym stoja nasze biurka czuc smrod jak z dworca.
    Nie przesadzam. Sila razenia okolo 2 metry. Jezeli ktos jechal w tramwaju
    obok kloszarda, lub zaniedbanego bezdomnego to chyba bedzie mial obraz
    sytuacji.

    Nawet bezposrednia uwaga szefa - "czy pan sie myje??" nic nie dala
    Koledzy i kolezanki wchodzacy do pokoju co rusz wydaja okrzyki typu "Fujj!!!"
    Otworzcie okno, bo zaduch!!"
    Problem "wyczuwaja" wszyscy na mile.

    Juz nawet nie chce mi sie takich scenek aranzowac. Sytuacja beznadziejna.
    Za smierdzielem w jednym pokoju; I to juz cale lata trwa;

    Macie jakis pomysl??
    skoro bezposrednie rozmowy nic nie daja? To co?
    Obserwuj wątek
      • wredna2 Re: Smrod niemytego ciala 22.06.06, 15:24
        Bo zamiast zapytać " czy pan się myje?", na co istnieje przecież odpowiedź
        twierdząca,
        trzeba było stwierdzić "pan śmierdzi i my nie mamy zamiaru dłużej tego znosic!"
        A nawiasem, skoro tolerowaliście ten stan całe lata, pewno facet uznał, że
        problem jest znikomy!! Więc sami sobie jesteście winni!
        • Gość: Zolwie Ninja Zbyt daleko idace wnioski IP: *.brutele.be 22.06.06, 18:25
          Nikt tego nie tolerowal i nie toleruje. Ten czlowiek umyslnie unika kontaktu z
          mydlem. Dni "po myciu" wyraznie roznia sie od tych "zwyklych" moca smrodu.

          Szef czlowiekiem delikatnym jest. Dzialal z kurtuazja. Nie oznaca to, ze inni
          wspolpracownicy nie mowili o tym "znikomym problemie" wprost i brutalnie.

          Nic nie pomaga. Kapiel raz dziennie, albo raz dwa dni przekracza jego wizje
          wszechswiata.

          Co robic, kiedy mowisz doroslemu, w sumie wyksztalconemu czlowiekowi -
          smierdzisz idz sie umyj. A on nic...
          Tragedia
          • wredna2 Więc bardziej radykalnie... 22.06.06, 18:48
            proponuję zamiast cukru, wsypać mu do herbaty strychniny...:)
            lub kupić klamerki i zaciskać sobie dziurki od nosa
            przez nastepnych wiele lat!
            Wasz wybór!
            • christina.milian Strychnina 25.06.06, 13:59
              b. dobry pomysł z tą strychniną! Brawo, muszę to wypróbować :)
        • christina.milian Re: Smrod niemytego ciala 23.06.06, 14:17
          dokładnie, ja bym mu powiedział po godzinie: człowieku, śmierdzi od Ciebie gównem. Masz tutaj w prezencie mydło na dobry początek. Jutro masz być czysty jak św. Maria Magdalena, albo za karę namydlę Tobie buzię (i tutaj pogrozić palcem!).
      • kotek1977 Re: Smrod niemytego ciala 22.06.06, 21:47
        niech ktoś "uwolni orkę" na dywan u tej osoby w pokoju - zobaczcie jak
        zareaguje..

        :P:P:P:P:P
        • kochanek_dorna Orke?? 23.06.06, 00:43
          Nie znam okreslenia. Moze chodzi CI o tzw. "pawia"??

          Problem podstawowy jest takki, ze to rowniez moj pokoj. Uwolnic orke u siebie??
          Bleeeee...
          • kochanek_dorna Re: Orke?? 23.06.06, 00:43
            Zolwie NINja = Kochanek_dorna


            :)
          • kotek1977 Re: Orke?? 23.06.06, 08:00
            hihihihihi

            nie, nie żadnego pawia - ale nie chce wyjaśniać bo wlasnie piję kawkę i nie chce
            stracić smaku

            napisałem wczoraj w przypływie biurowej głupawki ;)

            do tematu:
            - moze niech ktos spróbuje uzywac jako dezodorantu psikaczy z toalet - moze go
            to ruszy ... ;)
            - w sklepach z akcesoriami na Halloween itp sa takie rureczki do podpalenia -
            wydzielaja taki smród że ziemniaki w piwnicy gniją ... - zróbcie mu kawał ;)
        • Gość: Zolwie Ninja hardcore IP: *.brutele.be 23.06.06, 10:12
          Prawde powiedziawszy hardcore odpada. Pracujemy w powaznej instytucji. Ludzie
          po studiach, ludzie z tytulami dr, prof.
          Tak samo omawiany osobnik.
          Ostatecznie sprawa wyglada tak, ze na dzien dobry otwierane jest okno. zima,
          lato, jesien. Temp w pokoju taka jak na zewnatrz (teraz przynajmniej jest ok).
          W ostatecznosci wiecej czasu spedzam poza pokojem niz przwy wlasnym biurku.
          Uciazliwosc takiego czlowieka jest ogromna. Nikomu nie polecam. Nawet
          najwiekszemu wrogowi bym tego nie zrobil.
      • Gość: Zolwie Ninja jeszcze o wiatraczku IP: *.brutele.be 23.06.06, 13:22
        Ostatnio w pokoju pojawil sie wiatraczek.
        Wiatraczek niezbedny jest i to z dwoch powodow. Goraco jak cholera, a klimy w
        pracy brak no i Mr Stinky.
        Tylko wiatraczek w upalne dni "mieli" smrodek i przemieszcza po pokoju.
        Tutaj raczej chodzi o zmuszenie typa do czestego mycia.
        Wyobrazacie sobie? Czlowiek jest wyksztalcony. Powiem wprost - tytul doktora
        ma!! A cuchnie jak kloszard...

        SIC!!!!
        • christina.milian Doktor poci się tak samo jak robotnik 23.06.06, 14:24
          ja znam dwóch doktorów, którzy myją się raz w tygodniu :) wykształcenie nie ma tutaj żadnego znaczenia - ludzie pocą się jednakowo. Jeszcze jedno: jak kiedyś zwróciłem uwagę takiemu niedomytemu doktorowi, że jedzie od niego i mógłby się umyć, to usłyszałem przemowę nt. naturalnego zapachu człowieka i nienaturalnego smrodu mydła - jak widać można mieć różnorakie perspektywy
          ;)

          BTW, w sobotę zamieszczę na moim blogu Oto Polska specjalne wydanie galerii polskiego syfu, żeby zaprezentować jak może wyglądać
          pokój polskiego syfiarza :) zapraszam do odwiedzenia :)
          • Gość: Zolwie Ninja Re: Doktor poci się tak samo jak robotnik IP: *.brutele.be 23.06.06, 16:12

            sokrates powiedzial: "Czystosc to przede wszystkim stan umyslu"

            Zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze ludzie roznie sie poca. Tylko zdawaloby
            sie, ze czlowiek wyksztalcony ma wieksza wrazliwosc; Gdyby ktos mi powiedzial,
            ze powinienem sie umyc, bo ciezko wytrzymac w moim towarzystwie, to bym sie
            chyba ze wstydu pod ziemie zapadl. Tutaj - jak grochem o sciane.

            Idzie lato i wysokie temperatury...
            Moj biedny nablonek wechowy i biedne moje receptory...
          • christina.milian Galeria Polskiego Syfu 25.06.06, 13:57
            zgodnie z zapowiedzią Galeria Polskiego Syfu:

            oto-polska.blogspot.com/2006/06/galeria-polskiego-syfu-pokj-polskiego.html
          • Gość: Zolwie Ninja Re: Doktor poci się tak samo jak robotnik IP: *.brutele.be 25.06.06, 17:53
            Gdyby to byl tylko pot, to bylbym happy!!!

            Koles smierdzi jak kloszard i rozmawiajac z nim wstrzymuje oddech.

            Pot to male miki...
            • Gość: toja Re: Doktor poci się tak samo jak robotnik IP: 217.153.176.* 04.08.06, 19:49
              o rany... wiecie co mnie dobija...?
              bąki...
              mamy u nas taka jedna.... ktora potrafi w trakcie rozmowy z kims uwolnic
              wstretnego smierdzacego baka i nawet nie mrugnie... a najgorsze ze ona te baki
              ciaga za soba wszedzie, jak juz kilka uwolni to one tak snuja sie po biurze
              powoli...
              a do pary do tej delikwentki mamy speca od zasranych kibli, ile razy zasiadzie
              tyle razy usmaruje muszle... nie daje sie zyc,
              probowalismy dyskretnych uwag... nie dzialaja, ogolne prosby o zachowanie
              higieny tez nic...
      • Gość: czesc Re: Smrod niemytego ciala IP: *.kolornet.pl 23.06.06, 16:19
        jak najbardziej sie z Toba zgadzam. U mnie w szkole tez jest jeden taki osobnik
        i kompletnie nie przejmuje sie tym ze ludzie obchodza go szerokim lukiem.
      • Gość: Ela Re: Smrod niemytego ciala IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:42
        Napisz pismo do dyrekcji i wskaż problem. Napisz, że nie możesz wykonywać pracy
        z powodu unoszącego się odoru. Poproś o zmiane miejsca pracy. Niech to pismo
        przejdzie przez dziennik, wtedy dyrekcja musi się do tego ustosunkować.
        • fortuna2068 Re: Smrod niemytego ciala 25.06.06, 19:01
          słusznie ;-)))))))))
      • Gość: Zolwie Ninja Re: Smrod niemytego ciala IP: *.brutele.be 30.06.06, 15:06
        Kiedys nawet w tajemnicy upralismy mu fotel przy ktorym siedzial. Juz od samego
        fotelika bylo czuc.

        Teraz chyba jakis implantow poszukamy... do nosa
      • Gość: 098765 Re: Smrod niemytego ciala IP: *.tvk.torun.pl 03.07.06, 11:27
        dajcie mu jakas fajna kolezanke z pracy, niech mu zaproponuje upojna noc to sie
        od razu umyje
      • Gość: clmarek Re: Smrod niemytego ciala IP: *.interecho.com / *.interecho.com 03.07.06, 18:15
        Podeslij mu dzisiejszego Dilberta.
        www.comics.com/comics/dilbert/archive/images/dilbert21046940060703.gif
        Spytaj go przy okazji czy przypadkiem nie identyfikuje sie z koras z tych osob z
        komiksu. :)
      • fidox Re: Smrod niemytego ciala 05.07.06, 08:24
        Hej, a nie możesz kupić odświerza do powietrza, będzie mielił część
        spierrządych zapachów, dodatkowo w sprayu i maxa dawac co godzinę, moze wtedy
        zmusi tego faceta do myślenia.
        Może warto jest mu wymienić fotel na plastikowy lub pomalować ściany w pokoju
        to bedzie mieliło część zapachów.
        Albo w ostateczności czy nie mógłbyś zmienić pokoju, a jego zostawić samego z
        tym brudem.
        • Gość: jagna Re: Smrod niemytego ciala IP: *.internet / *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 10:47
          W książkach od psychologii społecznej proponują użyć "komunikatu ja". A więc:
          ja chciałabym aby się pan umył, bo ja nie mogę pracować w takim smrodzie, bo ja
          mam mdłości. Są sytuacje w których to pomaga.
          • boogsta Re: Smrod niemytego ciala 06.07.06, 11:01
            wlasnie,
            tez jestem zdania ze powinienes powiedziec wprost "zacznij sie myc czlowieku, bo
            smierdzi od ciebie, a ja nie zamierzam tego znosic, jak sie nie umyjesz to od
            jutra siedzisz na korytarzu" :)
            btw aluzje nic nie dadza, nie zapominaj ze swojego smrodu czlowiek za bardzo nie
            czuje ;-)
            • Gość: hipek Re: Smrod niemytego ciala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 16:47
              Mialem podobny problem z tym ze gosc nie pral ubran (stary dziad ale tez
              wyksztalcony) i caly pokoj smierdzial stechlizna i brudem ze wejsc sie nie
              dalo. Wytrzymalem 2 miesciace i bylem 2 razy u kierownika ktory mowil zebym nie
              przesadzal i otworzyl sobie okno. Wreszcie nie wytrzymalem i poszedlem do
              prezesa ktory goscia jeszcze w ten sam dzien przesadzil do innego pokoju a po
              roku zwolnil. Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce ze smrodem. PS. A moze
              gremialnie odmowcie pracy w pokoju? Idzcie wszyscy do szefa i powiedzcie ze z
              tym klientem w pokoju razem pracowac nie bedziecie.
      • lokis1791 Smród niemytego ciała ... 12.07.06, 18:01
        Znam te klimaty! W zespole w którym pracuję problem śmierdzących ciał nie
        istnieje. Natomiast, zdarza mi się obsługiwac zza biurka klientów (obojga
        płci), od których śmierdzi!!! Niestety, przybieram do sytuacji postawę
        konformistyczną - nie mówiąc wprost, że śmierdzi! Wtedy myślę o jak najszybszym
        pozbyciu się śmierdziela. Potem już tylko pozostaje użycie odświeżacza!!!
      • Gość: nielubiesmierdziel Re: Smrod niemytego ciala IP: *.icpnet.pl 26.07.06, 02:31
        Zostawcie mu liscik z informacja bez owijania w bawelne co jest grane i jeszcze mu na to wszystko mydlo polozcie. Byc moze facet tego swojego smrodu w ogole nie czuje to mu ladnie wyjasnijcie, ze jednak inni go za bardzo czuja.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka