Gość: mimoza Re: Tak się dostaje pracę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.07.06, 20:15 trzeba sobie radzić w każdej sytuacji, jak nie w ten, to w inny sposób, ci, którzy mogą korzystają ze znajomości, inni muszą radzić sobie sami, chore jest to, że niegłupi, potrafiący ciężko pracować człowiek przegrywa z umiejącymi się lepiej sprzedać, niekoniecznie lepszymi pracownikami. ale o tą ogromną konkurencję na rynku pracy należy winić chyba kogoś innego, a nie tych, którzy mają "plecy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Nieprawda, bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 20:19 ... opinia powyższa to opinia ludzi nieudolnych, niekompetentnych. Ja swoją pracę dostałem bez: znajomości, pieniędzy itp. Awansowałem dzięki temu, że wykazałem się pracowitością i kreatywnością. Ot tyle. Jakie to proste, prawda? Wystarczy trochę chcieć. Aha. Dwa miesiące temu miałem ofertę zmiany na inną dobrą pracę, ale odrzuciłem bo zbiegła się ona z propozycją awansu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Nieprawda, bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:30 Witam ciekawe,ale z tego co wiem ci nieudolni,beznadziejni ludzie,którzy tutaj pracy znaleźć nie mogą dostają ją z powodzeniem za granicą.Hmm trochę dziwne nie sądzisz,biorąc pod uwagę realia panujące poza granicami Polski.Zastanów się zanim obrazisz innych ciężko pracujących Polaków za granicą.Bo poniekąd oni pracują również na Ciebie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: Nieprawda, bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 20:42 to dokładnie tak samo jak moje koleżanki (czasy PRL-u) też dostawały się na "oblegane" kierunki studiów ponoć o własnych siłach; tyle tylko, że ich nazwiska były na listach osób, które nie zdały i jakimś cudem nagle od 1 pażdziernika kroczyły dumnie na uczelnię. kiedyś, gdy studia nie były płatne, jedyną drogą były "kluczyki", ok. 240 000starych zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Tak się dostaje pracę IP: *.jmdi.pl 11.07.06, 20:27 Już widzę te listy motywacyjne kierowane do kadrowej Impel Cleaning - o pardon - do "Senior Staff Recruitment Manager for zatrudnianie Specjalistów ds. Utrzymania Czystości Powierchni Płaskich" :) - "Od dziecka marzyłam, że kiedyś będę obsługiwać mopa" - "Chciałbym poświęcić swoje życie utrzymaniu czystości zaplecza w Biedronce w Pułtusku" - "Dyplom fizyka jądrowego nie stanie mi na przeszkodzie wykonywania zaszczytnych obowiązków stróża nocnego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xmen Re: Tak się dostaje pracę IP: *.ekspres.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 21:22 Zgadzam sie z tym co napisales w 100 %.Firmy i ich pozal sie boze Hrowcy szukaja sami nie widza kogo.Przyklad z ogloszenia w prasie o poszukiwaniu asystentki ( moja znajoma zostala wybrana prez firme ale .zaraz pwoeim ) Otoz oglosznie brzmiala Firma oczywisc prezna itp dyrdymaly poszukje kobiety na stanowisko asystenki.wymagania : conajmniej 5 lat pracy na tym stanowisku , znajomosc ang franuski niemiecki , exel word , dyspozycyjnosc , prawo ,administracja i pare jeszcze fajnych kwiatkow: Znajoma wszystko to spelniala z nawiazka i ku swej uciesz poszla na ostaeczna rozmowe z ,,prezesem.Zgadnijcie ile jej zaproponowal ???? nie zgadniecie : 1500 zl BRUTTO ! Debil PS.Znajma ma 31 lat i jest bardzo atrakcyjna kobieta .Firma nie kogucik tylko uznana i miedzynarodowa .Dlatego liczyla ze ze swoimi kwalifikacjami dostanie jakies pieniadze a nie pensje sprztaczki.Ogloszenie do prasy przygotowal specjalista Hr po mba i innych kursach Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 14:31 Gość portalu: hm napisał(a): > Już widzę te listy motywacyjne kierowane do kadrowej Impel Cleaning - o pardon > - > do "Senior Staff Recruitment Manager for zatrudnianie Specjalistów ds. > Utrzymania Czystości Powierchni Płaskich" :) > > - "Od dziecka marzyłam, że kiedyś będę obsługiwać mopa" > - "Chciałbym poświęcić swoje życie utrzymaniu czystości zaplecza w Biedronce w > Pułtusku" > - "Dyplom fizyka jądrowego nie stanie mi na przeszkodzie wykonywania > zaszczytnych obowiązków stróża nocnego" > > moja znajoma rocila nabor na sprzataczki w firmie- i powiedziala mi,ze jak przychodzi kobieta, ktora sama jest brudna (doslownie!) to jak mozna jej powierzyc dbanie o porzadek w calej firmie? nawet nie wiesz, jaki ewymagania moga miec panie sprzatajace.... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xmen Re: Tak się dostaje pracę IP: *.ekspres.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 21:09 Jak slysze Hr-owiec to mi sie noz w kieszeni otwiera.Maj ,,celnosc,,w doborze ludzi jak slepa wrona w kartofel.Metoda na chybil trafil wychodzi lepiej.Im wiecej bajerow nawciska potencjalny kandydat tym pozniej szybko to wychodzi w pracy czyli mocny w gebie i w CV a na co dzien brynza i niekompetencja.I te ,,pomysly,, coz to beda robic jak zostana zatrudnieni.Wszystko to przypomina Amwaye.Wazne jest przede wszystkim doswiadczenie zawodowe i lata pracy na podobnym lub zblizonym stanowisku.I sciezka kariery zawodowej prowadzaca do takiego stanowiska a nie z magazyniera zrobic prezesa.amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary kokos Te, inwestor! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 21:09 Zapomniałeś dodać znajomości ortografii. Chyba, że cały kapitał inwestujesz w gorzałę i dlatego tak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Te, inwestor! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:35 Witam.Każdy inwestuje w to w co chce.Tak nawiasem mówiąc to nie wydaje mi sie ,żeby to było forum dla zapalonych polonistów.A błędów ortograficznych nie popełnia ten tylko,który nic nie pisze.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vandoren Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 21:17 no no, tak powazna selekcja w firmie która zajmuje się sprzątaniem??? polska to kraj wielkich możliwości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 21:25 gdzie indziej . Powazne firmy maja swoich head hunters ktorzy wiedza jakich pracownikow potrzebuje ich klient, to wlasnie ci posrednicy po roznych rozmowach kwalifikacyjnych kandydata rowniez z klientem zatrudniaja tych ludzi umieszczajac ich u klienta, klient placi head hunters , a ci placa pracownikowi zatrzymujac prowizje, najczescie po pol roku , czasami roku klient moze zlozyc pracownikowi oferte stalego zatrudnienia, i w zasadzie negocjacje juz dotycza plac i innych elemtow placy, a head hunter dostaja 30 % prowizji rocznego wynagrodzenia. To jest dosyc dobry sposob na zatrudnienie, gdzie jest sporo czsu na sprawdzenie kandydata Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 21:54 moglbys wymienic kilka takich "powaznych" firm i o jakie stanowiska chodzi, bo nie chcialbym sie smiac w ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 22:57 ready4freddy napisał: > moglbys wymienic kilka takich "powaznych" firm i o jakie stanowiska chodzi, bo > nie chcialbym sie smiac w ciemno. ten opis na niesczescie nie jest z Polski Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 09:15 a skad? bo chyba tylko w Polsce moznaby cos takiego wymyslic. nikt nie zatrudnia headhunterow do poszukiwania ludzi na zwykle, biurowe stanowiska - raczej do znalezienia naprawde wysokiej klasy specjalistow, albo kandydatow na najwyzsze szczeble firmy - sadzisz, ze zgodza sie na kontrakt typu "temp"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Tak się dostaje pracę IP: *.chello.pl 11.07.06, 21:49 Ja dostałam pracę w miejscu, gdzie wcześniej byłam wolonatriuszką przez kilka lat. Nie zgłaszałam sama. Po prostu zaproszono mnie do niej ( w momencie, kiedy miałam już inną i tam o tym wiedziano). Jak mam na to patrzeć w świetle waszych wypowiedzi??? Czy to była protekcja(polecenie, znajomości czy jak kto woli) czy docenienie moich umiejętności??? Życzę wszystkim więcej zaangażowania w szukaniu pracy. A przede wszystkim myśleniu o zdobywaniu doświadczenia już w trakcie nauki. Jak widać po moim przykładzie to na prawdę może zaprocentować. POWODZENIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dariuszsq2 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:31 Witam Tak sobie czytam te wszystkie wypowiedzi. Dość sporo osób pisze, że wystarczy tylko wszystko umieć, mieć pare lat stażu i już. A co z tymi którzy ukończyli szkołę? Bo odrobiony staż z reguły nie wystarcza? Nie każdy ma też doktorat, bo kto będzie tym geniuszom doły pod fundamenty domów kopał (tylko niech nikt nie pisze, że koparką). Wychodzi na to, że w Polsce mamy 2 miliony (czy ile teraz jest bez pracy) niedorajdów i nieudaczników. Dodam, że sam nie mam problemów, ale kiedyś nie mogłem zdobyć pracy. Teraz, jeśli ktoś potrzebuje pracy z miłą chęcią pomagam, jeśli mogę pomóc oczywiście za free. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 19:27 no to pomóż mnie :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patthecat Impel - śmieszna ochrona, sami sobie sprzątajcie IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 11.07.06, 21:51 Językami Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 22:04 czym się różni punkt 1 od punku 3? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Tak się dostaje pracę IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 11.07.06, 22:11 Jakieś smuty piszecie - praca jest, tylko trzeba jej poszukac i postarać się troszeczke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: Tak się dostaje pracę IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 22:20 Nie zgodze sie, ze prace za dobra kase dostaje sie TYLKO po znajomosci. Mi sie udalo bez - jestem handlowcem, podstawa 2400 brutto, samochod, umowa na czas nieokreslony, na prowizjach wyciagam srednio miesiecznie ok. 4500 brutto. Jesli sie naprawde chce - to mozna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dariuszsq2 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 22:32 Witam Tak sobie czytam te wszystkie wypowiedzi. Dość sporo osób pisze, że wystarczy tylko wszystko umieć, mieć pare lat stażu i już. A co z tymi którzy ukończyli szkołę? Bo odrobiony staż z reguły nie wystarcza? Nie każdy ma też doktorat, bo kto będzie tym geniuszom doły pod fundamenty domów kopał (tylko niech nikt nie pisze, że koparką). Wychodzi na to, że w Polsce mamy 2 miliony (czy ile teraz jest bez pracy) niedorajdów i nieudaczników. Dodam, że sam nie mam problemów, ale kiedyś nie mogłem zdobyć pracy. Teraz, jeśli ktoś potrzebuje pracy z miłą chęcią pomagam, jeśli mogę pomóc oczywiście za free. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 10:04 Gość portalu: dariuszsq2 napisał(a): > Nie każdy ma też doktorat, bo kto będzie tym geniuszom doły pod fundamenty > domów kopał (tylko niech nikt nie pisze, że koparką). wiesz- kazdy moze sobie dol pokopac.. a bez tych "geniuszy" raczej zaden projekt nie powstanie. poza tym istnieje cos takiego jak hierarchia, podzial obowiazkow, rozne oczekiwania co do pracownikow roznego szczebla, nikt nie oczekuje od sprzedawczyni doktoratu- ale juz od dyr. sprzedazy wyzszych studiow raczej moze prawda? > Wychodzi na to, że w Polsce mamy 2 miliony (czy ile teraz jest bez pracy) > niedorajdów i nieudaczników. chyba nawet nie zdajesz sobei sprawy ile osob nie chce pracowafc, woli byc na zasilku niz cos robic, pisac papiero wniw umieja- ale na szkolenie tez nie pojda. nawet bezplatne.... nie tylko po stronei pracodawcow lezy wina. > Dodam, że sam nie mam problemów(...) Teraz, jeśli ktoś potrzebuje pracy z miłą chęcią pomagam, dodam iz ja rowniez. STAD znam to z obu stron Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: ready4freddy komentarz 11.07.06, 22:58 ready4freddy napisał: > moglbys wymienic kilka takich "powaznych" firm i o jakie stanowiska chodzi, bo > nie chcialbym sie smiac w ciemno. ten opis na niesczescie nie jest z Polski Odpowiedz Link Zgłoś
klakson.spadochron [...] 11.07.06, 23:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:36 nie wiem juz, czy smiac sie czy płakac czytając podobne artykułu. wynika z tego, ze kazdy ma znac 5 jezykow, miec co najmniej 2 fakultety i odznaczac sie takimi samymi cechami charakteru:przebojowy dynamiczny i inne pierdoły. to absurdalne, w koncu ludzie są rózni, nie mozna zakladac ze nagle wszyscy szukajaący pracy to mają byc jakies drapieżne stfory -poligloci z doktoratem, tym bardziej, ze oferowana ambitna praca okazuje sie praca sekretarki za 1500 zl brutto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uprzejmie donosze Re: Tak się dostaje pracę IP: *.aster.pl 12.07.06, 00:00 Dział HR to mądre głowy, w przeciwieństwie do niektórych autorów wypowiedzi z tego forum. Jasne jest, że na stanowisko księgowej trzeba mieć inny profil osobowości niż handlowiec, czy pracownik agencji reklamowej. Dział HR o tym wie, i nie będzie zatrudniać osoby z 5 językami i 2 fakuletami na stanowisko, które tego nie wymaga. Taka osoba szybko by się znudziła i zmieniła pracę, a HRowcy musieliby powtarzać proces jeszcze raz. Oni naprawdę znają się na tym co robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 01:42 Masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:33 co ty nie powiesz? to skąd wymogi wyksztalcenia wyzszego na recepcjonistke ( i to na dodatek wyzsze ekonomiczne). wytlumacz mi to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 12.07.06, 17:08 NIe wątpie że znają sie na tym co robią ale ich profesja jest na "przecietnym intelektualnym poziomie", a z racji ich profesji to skąd u diabła mogą wiedzieć jaki profil osobowy jest wymagany do pracy np INŻ???? Dzięki swoim regółkom i tabelkom wyniesionym z " ich wyższych szkół humanistycznych w Miasteczku krasnalskim"??? Jeżeli osoba która ma prawie 10 lat doświadczenia nie miesci sie w "ich tabelkach" to chyba z tymi ich tabelkami jest coś nie tak co??? Poprostu przyszła moda z USA na "psychoanalizę" i wszyscy którzy mają kasę ( a tu mowa o pracodawcach) głupieją, a już nie długo będzie chodzić się do psychoanalityka aby dobrał ci kolor samochodu jaki zamierzasz kupić i zarobi przy tym pliczek banknotów he he!! Wiem, że firma HR-oswka to tzw pierwszy odsiew mający na celu zrobienie "short listy" aby póżniej FACHOWCY GADALI Z KANDYDATAMI NA szczególne stanowiska, ale śmieszy mnie jak paniusia z HR stara się bawić ze mną w podchody dla dowartosciowania samej siebie. Raz byłem na spotkaniu w fabryce z moim obecnym szefem który okazał sie "starym wyjadaczem" po 10 minutach rozmowy uświadomił mnie co umiem a czego nie. Powiedziałem mu że fajnie, że podzielił się że mną swoją wiedzą i dał mi cenne wskazówki i co pracuję juz tam pod jego wodzą. Poprostu koleś wiedział o co pytać i nie musiał się pocić jak HR-owiec aby udowodnic sobie i innym, ze jest przydatny, bo w więkrzosci przypadków ta ich praca to fikcja!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Re: Tak się dostaje pracę IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 11.07.06, 23:43 Mnie zastanawiają dziwne wymagania pracodawców. Np taka znajomość języka angielskiego. Oczywiście, zawsze musi być biegła. Dlaczego qrwa, w tym kraju należy gadać lepiej niż niejeden angol? Dlaczego w tym kraju należy być bardziej świętym od papieża? Dlaczego procesy rekrutacyjne są wypie..ne w kosmos na 7 etapów, a na końcu po zmarnowaniu odpowiedniej ilości czasu, człowiek dowiaduje się, że tak naprawdę będzie dopłacał do tego interesu, bo taką "zayebiście" wysoką pensję dostanie? Dlaczego haery zadają tak głupie pytania w stylu "dlaczego pan(i) chce pracować" Co to ku.. za pytanie w ogóle jest?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnosticfront1 Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.189.52.* 12.07.06, 00:12 Najbardziej śmiesza mnie te teksty na temat HR w Impelu Cleaning :-) Widać że piszący nie maja pojęcia. Cały Impel składa sie przecież z kilkunastu spółek, więc komentarz ze co to za selekcja do firmy dla ochroniarzy jest śmieszna po prostu... Zaznaczam że nie jestem pracownikiem tej firmy jeśli komus przyszło by tio do głowy, ale zanim wypowiadam sie na jakiś temat, sprawdzam informacje. To nie takie trudne a eliminuje pisanie bredni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taki_jeden Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 00:13 A czy Pani Agnieszka Rajczuk-Szczepańska starała sie kiedyś o pracę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 01:29 Bzdura - najbardziej aktywni, umiejący zdobywać wiedzę i stale podosić kwalifikacje, ludzie myślący, umjejący zastosować swoją wiedzę w praktyce sami sobie budują miejsce pracy, a następnie innym. Jestem żywym tego przykładem. Można sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ranger Czesc Przyklad IP: *.vnnyca.adelphia.net 12.07.06, 06:11 Po pierwsze, to nie nie chce mi sie z Toba gadac, bos idiota, po drugie, patrz pierwsze. Pocaluj mnie e CA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut Jeszcze nigdy nie znalazłem pracy z Gazety Wyborc. IP: *.magma-net.pl 12.07.06, 09:14 W dodatku praca GW, sztucznie robi się tłok ofert. Większość z nich jest nieaktualna i wprowadza w błąd człowieka poszukującego pracy. Powiększa też straty czasu i pieniędzy ludzi chcących znaleźć pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: De Jak ta babka jest ubrana IP: *.imperiumpw.pl 12.07.06, 06:34 Ja bym jej nie zatrudnil tej kobiety na zdjeciu, co ona za lachny ma ubrane. Zero stylu a pieniedzy jej chyba nie brakuje (zwolnil bym ja od razu) Pozdrawiam Zydowski bo sa najlepiej ubrane z kobiet Swiata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny:) Re: Tak się dostaje pracę IP: *.5.waw.pl / *.crowley.pl 12.07.06, 08:44 Żeby dostać jakakolwiek pracę lepszą od wykładania towarów w Biedronce, trzeba mieć duże doświadczenie, kreatywność, przebojowść, itp, itd.. Wysłałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy chyba ze 150 CV. Jestem dumny z wyników. Aż 3 razy dotarłem do etapu rozmowy kwalifikacyjnej! Niestety na tym się kończyło. Wiem, gdzie tkwi przycyzna, we mnie samym. Wyższe wykształcenie to nie wszystko, nie mam: doświadczenia zawodowego (gdzieś trzeba zacząć by je zdobyć, ale by je zdobyć trzeba już je mieć:/), kiepsko u mnie z językami obcymi (to nie jest często element niezbędny do pracy, ale skutecznie odsiewa kandydatów jak się mało różnią CV, ten z lepszą znajomością języka po prostu lepiej rokuje), nie mam w sobie ani odrobiny przebojowości (innymi słowy, z asertywnością u mnie kiepsko, takiemu pracownikowi wejdą na głowę, a to nie jest wskazane), jestem brzydki i z lekką nadwagą (to robi kolosalne wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej). Czy to oznacza, że będę musiał wykładać towary w Biedronce? Pewnie tak, ale co na to poradzić. Dziś nie ma dla nieudaczników miejsc w dobrych zawodach. Pokornie to przyjmuję i nie buntuję się, bo nic to nie zmieni.. Odpowiedz Link Zgłoś
umeko Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 09:10 Grupa Impel czyli ochrona, sprzatanie, imprezy, wiecej tutaj: www.ist.impel.pl/uslugi.php Impel Cleaning to oczywiscie sprzatanie (ha ha ha)... Ciekawe czy mozna awansowac na starszego specjaliste od miotly jak sie czlowiek podszkoli z angielskiego Kolana mi zmiekly czytajac ten artykul...pelno w nim mitow...najbardziej przypadla mi do gustu teoria, ze jak sie dostanie prace po znajomosci to sie czlowiek bardziej stara (ze wzgledu na polecajacego)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:47 Witam.Lepiej wyjedż stąd bynajmniej sobie zarobisz i nauczysz się języka.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 12:39 Gość portalu: bezrobotny:) napisał(a): Pokorn > ie to przyjmuję i nie buntuję się, bo nic to nie zmieni.. To wolisz żeby włazili na Ciebie tacy szubrawcy jak nasi pracodawcy.Chyba jesteś człowiekiem z honorem i coś potrafisz zrobić więcej (chyba,że się mylę , to wykładaj...) CZęsto przez takie podejście jak Twoje nasz rynek płacy i pracy zmienił sięna gorsze . Jest pełen brak poszanowania pracownika. Jak widzę i słyszę o "szanowaniu" w zakładach pracy ludzi, to wiedz,że ja bardziej swoje psy szanuje.Wrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 14.07.06, 14:25 No i tkwij tak dalej!!! NIe słyszałeś o czymś takim, że "życiu trzeba pluć w mordę"???? Jak cię nie chcą tu to włazisz "od zakrystji", pozatym ja też kiedyś miałem niską somoocenę i wystarczyło wmówić sobie, że jestem lepszy od innych i co?? I to działa!!! A czym to się przejawia: pewnoscią siebie i asertywnoscią!! A każda próba zdołowania mnie z zewnątrz, powoduje wemnie "pozytywną agresję waliki" no i czasami zniszczenia mojego wroga. Powiedz sobie tak, każdy kto chce ci "uświadomić" że jesteś do bani staje się twoim wrogiem i musisz mu albo pokazać, że jest inaczej, czasami niszcząc go!! Wrogów zmiata sie z pola walki i takie jest życie!! A tym wrogiem jest twoja samoocena wyniesiona najprawdopodobniej z domu... Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 09:05 1. wszyscy moi znajomi po studiach dostali prace po prostu z ogloszenia 2. To w Polsce polecenie przez kogos ma znaczenie pejoratywne- kolesiostwo, znajomosci. W Europie zachodniej stosuje sie dokladnie metody opisane przez Pania z Impela - rozpuszcza sie informacje w firmie o poszukiwaniu pracownika, zanim wyjdzie sie z tym na zawnatrz. to szybsze, latwiejsze, bezpieczniejsze. 3. zaden prywatny, chcacy sie rozwijac pracodawca NIE zatrudni kogos po znajomosci jesli ten nei ma kompetencji- nie bedzie przeciez dziala na swoja niekorzysc. 4. referencje, rekomendacje to cos rewelacyjnego, gdyz motywuje pracownika. dlaczego nie pomoc w awansie komus, ktos jest dobryu w tym co robi? to tak jakby wszytskim uczniom dawac 4 , aby bylo sprawiedliwie. nalezy doceniac tych dobrych bo to sluzy ich oraz firmy rozwojowi 5. sama pracuje juz kilka lat , zaczelam na 1 roku studiow. kilka razy faktycznie ktods mnei wkrecal do pracy ale tym bardziej czulam sie zobligowana aby sie wykazac- sama znajomosc by raczej nei wystarczyla aby pracowac gdzies 2- 3 lata i otrzymywac coraz lepsze propozycje pracy. kilka razy dostalam prace z ogloszenia, tak po prostu. w koncu zaczelam dzilac na wlasna reke. ale zawsze najpierwsz myslalm o tym co ja moge dac firmie , czego sie nauczyc, a nie przychodzilam z lista oczekiwan i postawa wymagajaca tylko. I nigdy nie powtarzalam sobei iz licza sie tylko znajomosi itp. jakos diwnym trafem mowia tak najczesciej osoby, ktorym nei chcialo sie doksztalcac, doskonalic swoich kompetencji, przylozyc do napisania dobrych papierow, itp. 6. teraz wspolprowadze firme i wlasnie kolejny raz robie nabor na stanowisko- i musze przyznac ze krew mnei zalewa jak: - dostaje papiery ktore wykazuja iz osobnik w ogole nie przeczytal wymagan (byly dwa :znajomosc konkretnego programu komputerowego i zamieszkanie w miescie X- sa osoby ktore nie spelniaja zadnego) - ludzie wydzwaniaja po kilka razy (czy papiery doszly? a kiedy wyniki? a nazywam sie tak i tak i wyslalm paiery... itp) bo chyba tak gdzies ich ktos nauczyl. lub co gorsza przychodza osoiscie.... nadgorliwosc jest szkodliwa czasem. - pisze wyraznie iz praca na umowe zlecenie- a pierwsze pytanie w czasie rozmowy dot. umowy prace (akurat na to stanowisko to nei wykonalne) - ludzi eprzychodza tylko z lista wymagan i zadan , natomiast zaro pomyslow na swoja prace (stanowiska sa zwykle b. tworcze i kreatywne) - tylko po to aplikuja na to stanowisko aby zaraz przeskoczyc na cos innego w firmie; na szczescie takich cwaniaczkow da sie w miare szybko wychwycic na koniec- mozna sobie powtarzac ze dobra prace dostaje sie po znajomosci- i tak tkwic w miejscu. jest wiele dobrych miejsc pracy ale z postawa tylko roszczeniowa nie przebije sie na tle innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natural7 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 12.07.06, 11:53 > tylko po to aplikuja na to stanowisko aby zaraz przeskoczyc na cos innego w firmie; na szczescie takich cwaniaczkow da sie w miare szybko wychwycic Rozumiem że ten który chce wskoczyć z 700 netto na 1200 netto to dziad dobre. > (byly dwa :znajomosc konkretnego programu komputerowego. Znam program fakturujący firmy x ale nie znam y i już się nie nadaje. Jak czytam takie ogłoszenie to odrazu wiem że pracodawca to jakiś idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 13:54 Gość portalu: natural7 napisał(a): > > tylko po to aplikuja na to stanowisko aby zaraz przeskoczyc na cos innego > w > firmie; na szczescie takich cwaniaczkow da sie w miare szybko wychwycic > Rozumiem że ten który chce wskoczyć z 700 netto na 1200 netto to dziad dobre. boze... jak potencjalni pracownicy maja taka umiejetnosc rozumienia tekstu to wiele tlumaczy... pisalam o osobach ktore aplikuja na proste stanowisko tylko po to, aby po 2 tyg. wskakiwac na miejsce kierownicze. jesli ktos aplikuje np.na stanowisko pomywacza (i na to stanowisko byl nabor, bo wlasnie tam byla osoba potrzebna),a po 2 tyg. aspiruje na stanowisko szefa kuchni (choc szefow kuchni jest 3 i sa swietni) i zaczynam mecic miedzy ludzmi to to jest cwaniaczek pozwalam ludziom zarobic nawet kilka tysiecy, jesli chca pracowac i ciesze sie gdy chca zarabiac wiecej gdyz to tylko oznacza rozoj mojej firmy !- > > (byly dwa :znajomosc konkretnego programu komputerowego. > Znam program fakturujący firmy x ale nie znam y i już się nie nadaje. Jak czyta > m > takie ogłoszenie to odrazu wiem że pracodawca to jakiś idiota. jak sie czyta takie wypowiedzi to wiem od razu ze pracownik to idiota... skoro wymagam programu Corel, a ktos aplikuje sie chwali ze zna worda a corela na oczy nie widzial to jest roznica, co? Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 14:27 u pani szanownej tez z czytaniem nietego, przedmowca napisal "znam program fakturujacy firmy x, a nie znam tego firmy y", wiec porownanie nie jest miedzy MS Word a Corel, tylko raczej miedzy Corel i np. Adobe Illustrator. a to juz dwie rozne pary kamaszy, bo nieco latwiej przejsc z jednego programu na drugi, nieprawdaz? swoja droga ogloszenia to kopalnia fascynujacych historii - znajomy opowiadal niedawno o ogloszeniu, w ktorym na stanowisko "analityka w dziale marketingu" poszukiwano osoby ze znajomoscia pakietu Office (to logiczne) i.. SAP. co nalezy rozumiec przez znajomosc SAP w dziale marketingu? jesli ktos mi to zgrabnie wytlumaczy, gotow jestem uwierzyc we wszystko :) Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 15.07.06, 10:48 ready4freddy napisał: > u pani szanownej tez z czytaniem nietego, przedmowca napisal "znam program > fakturujacy firmy x, a nie znam tego firmy y", wiec porownanie nie jest miedzy > MS Word a Corel, tylko raczej miedzy Corel i np. Adobe Illustrator. a to juz > dwie rozne pary kamaszy, bo nieco latwiej przejsc z jednego programu na drugi, > nieprawdaz? z czytaniem u mnei tego i laczeniem postow- prosze przeczytac post na ktory odpowiedzial ten pan i moja odpowiedz,moze wtedy Pan zrozumie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natural7 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 12.07.06, 16:05 pisalam o osobach ktore aplikuja na proste stanowisko tylko po to, aby po 2 > tyg. wskakiwac na miejsce kierownicze. jesli ktos aplikuje np.na stanowisko Nie napisałaś wskaż to miejsce. > jak sie czyta takie wypowiedzi to wiem od razu ze pracownik to idiota... > skoro wymagam programu Corel, a ktos aplikuje sie chwali ze zna worda a > corela na oczy nie widzial to jest roznica, co? To się pisze potrzebujemy grafika komputerowego, umiejącego posługiwać się edytorem tekstu (tego niestety większość paniusi w biurach nie potrafi, te nieśmiertelne spacje i tabulatory). Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 15.07.06, 10:53 Gość portalu: natural7 napisał(a): > pisalam o osobach ktore aplikuja na proste stanowisko tylko po to, aby po 2 > > tyg. wskakiwac na miejsce kierownicze. jesli ktos aplikuje np.na stanowis > ko > Nie napisałaś wskaż to miejsce. > > jak sie czyta takie wypowiedzi to wiem od razu ze pracownik to idiota... > > skoro wymagam programu Corel, a ktos aplikuje sie chwali ze zna worda a > > corela na oczy nie widzial to jest roznica, co? > To się pisze potrzebujemy grafika komputerowego, umiejącego posługiwać się > edytorem tekstu (tego niestety większość paniusi w biurach nie potrafi, te > nieśmiertelne spacje i tabulatory). nie pouczaj mnie ja pisac ogloszenia, skoro nie wiesz jak je sformulowalam. ogloszenie brzmialo: poszukujemy osoby do skladu tekstu i przygotowywania pulblikacji, ulotek, plakatow(...), wymagania: - biegla znajomosc Corela lub Page Makera (...() to wg ciebie nadal niejasne??? i nie jestem paniusia z biura, bylam na specjalizacji, gdzi emialam ze 100 godzin obslugi edytorow, offica znam biegle, corela i page makera tez umiem obslugiwac bdb, ale nie mialam juz na to czasu i potrzebujemy osoby ktora sie tym zajmie. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit Re: Tak się dostaje pracę IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.07.06, 14:07 To też prawda. Są takie wymagania które można określić taką rozmówką: - czy jeździł pan kiedyś Polonezem? - niestety nie, ale jeździłem dużym fiatem - no niestety, nie nadaje się pan... Jakby qrwa wielka różnica była... ktoś kto ma łeb na karku szybko się przystosuje, tymczasem odpowiedź brzmi NIE. I potem ogłoszenie o pracę wisi miesiącami... Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 14:11 Gość portalu: FreakyMisfit napisał(a): > To też prawda. Są takie wymagania które można określić taką rozmówką: > - czy jeździł pan kiedyś Polonezem? > - niestety nie, ale jeździłem dużym fiatem > - no niestety, nie nadaje się pan... > > Jakby qrwa wielka różnica była... ktoś kto ma łeb na karku szybko się przystosu > je, tymczasem odpowiedź brzmi NIE. I potem ogłoszenie o pracę wisi miesiącami.. > . jasne... jak szukaja tlumacza japońskiego, a przycho ktos kto nie umie sie przedstwaic w tym jezyku ale zna rosyjski - niech go zatrudnia! przystosuje sie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Tak się dostaje pracę IP: *.c156.petrotel.pl 12.07.06, 09:14 Ojej! Ta Pani,która udzielała wywiadu chyba sama nie wie o czym mówi! Większość z nas starała się już o pracę i to pewnie kilka razy! Najgorsze jest to że zapewne w większości wypadków nieskutecznie. Sam byłem jeszcze do niedawna w sytuacji młodego-bezrobotnego! Wiem doskonale kto i kiedy dostaje pracę! Nie mogę już patrzeć na mydlenie oczu młodym (i nie tylko) ludziom że mają sznsę, że po złożeniu swoich aplikacji pracodawca zadzwoni i zaprosi na rozmowę oraz zatrudni. Podczas rozmów kwalifikacyjnych przyszli pracodawcy są bardzo nieprzyjemni, niegrzeczni, czasem obrzydliwi. Bardzo często sami do końca nie wiedzą czego wymagają od kandydata. Jestem przekonany, że większość ogłoszeń typu "dam pracę" pojawiają się tylko pro forma, ponieważ ktoś wymaga, żeby takowe się ukazało. W rzeczywistości jednak na to miejsce jest już z góry wiedomy kandydat (najczęściej syn lub córka lub ktoś taki) a cała reszta osób, które są o niebo od nich lepsze mie mają żadnych szans. To przykre i rzenujące, jeśli pracę w firmie dostaje osoba, która nie potrafi nawet składnie powiedzieć kilku zdań o sobie i zaprezentować swojej osoby. ALE DRODZY BEZROBOTNI-NADZIEJA UMIERA OSTATNIA WIĘC NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ. ZNAJDZIECIE PRACODAWCĘ KTÓRY DOCENI WAS I WASZE UMIEJĘTNOŚI. WIEM BO SAM PO DŁUGICH POSZUKIWANIACH WRESZCIE ZNALAZŁEM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:58 Wcale mnie nie dziwi, ze dlugo szukales pracy. musiales miec farta, ze ja znalazles. A jak to zrobiles: przez znajomosci, pieniadze czy upor i umiejetnosci? po drugie zeby zaprezentowac umiejestnosci to trzeba je najpierw miec. sam fakt istnienia nikogo raczej nie powali z nog po trzecie zenujace jest pisanie "rzenujace". Po czwarte syna lub corke mozna zatrudnic w firmie rodzinnej, to chyba zreszta logiczne, ew. w panstwowym molochu. Poprobuj takich manewrow w koncernie, nawet nie zauwazysz kiedy cie wykopia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 14.07.06, 13:52 Oj Agnieszko !! Powinnaś kupić sobie słownik ortograficzny i porządnie go przestudiować!! Jeżeli nie potrafisz pisać poprawnie w języku polskim to wnioskuję, że twoja umiejętność posługiwania się językami obcymi a szczególnie w piśmie, jest poprostu mierna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 10:29 Gość portalu: lolo napisał(a): > ALE DRODZY BEZROBOTNI-NADZIEJA > > ZNAJDZIECIE PRACODAWCĘ KTÓRY DOCENI > WAS I WASZE UMIEJĘTNOŚI. WIEM BO SAM PO DŁUGICH POSZUKIWANIACH WRESZCIE > ZNALAZŁEM. i ten pracodawca byl ok- bo zatrudnil ciebie; a reszta jest obrzydliwa i be- bo cie nei wybrala!!! jak to teraz czytaja to moga sie tylko ze swojego wyboru cieszyc.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.128.172.* 12.07.06, 12:43 Gość portalu: lolo napisał(a): >...Podczas rozmów kwalifikacyjnych przyszli pracodawcy są bardzo > nieprzyjemni, niegrzeczni, czasem obrzydliwi. Bardzo często sami do końca nie > wiedzą czego wymagają od kandydata... Nie wiem, czy to prawda, ale niedawno słyszałem następującą opowieść o przyjmowaniu do pracy absolwentów wyższej uczelni: Na rozmowę kwalifikacyjną zaproszono trzech "finalistów". HR - owiec przyjął ich równocześnie, był niezwykle arogancki, wręcz ubliżał im. Pierwsza nie wytrzymała pani, wstała i z płaczem wyszła. Następnie zdenerwował się mężczyzna, wstał, zaklął, powiedział, co myśli o całej firmie i wyszedł, trzaskając drzwiami. Trzeci kandydat wytrzymał wszystko ze stoickim spokojem, po czym zapytał, co będzie z jego pracą. Wtedy HR - owiec uśmiechnął się, podał mu rękę, przeprosił za całe zajście i powiedział: "jest pan przyjęty". Na pytanie, po co ten cały cyrk, HR - owiec odpowiedział, że taka jest ich metoda sprawdzania odporności na sytuacje stressujące, których w tej pracy kandydatowi nie będzie brakować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 14.07.06, 13:57 Ok metoda dobra bo tu akurat faktycznie zdarza się, że człowiek jest poprostu nieasertywny. Mnie klienci firmy też wyzywali często bo odpowiadałem za dział w którym pracowali programiści - lewusy.. PS- ciekawe jak ten HR-owiec "im ubliżał"??? Ciekawe czy ten HR-owiec podobnie sprawdza " odporność na stres" kiedy chodzi o murarzy, betoniarzy ITP he he!!??? No tam to on by mógł płakać!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:49 Rany, niektore wypowiedzi na tym forum nie pozostawiaja watpliwosci czemu niektorzy sa bezrobotni albo maja kijowa prace. jak zwykle ktos inny jest winien. Ja mam blisko 10letni staz pracy w koncernach farmaceutycznych, na wszyskie moje stanowiska aplikowalam z gloszenia, przyjetym na calym swiecie zwyczajem podajac namiary do osob, ktre moga udzielic rekomendacji-np. bylych pracodawcow. Teraz sama przyjmuje ludzi do mojego dzialu, ktorym kieruje. Przyczepilscie sie do tych rekomendacji w jakims akcie desperacji chyba. to najnormalniejsza rzecz pod sloncem i nie umozliwia pominieca calego procesu rekrutacji. A te znajomosci pewnie dzialaja w urzedach albo firmach panstwowych. W koncernie czy prywatnej firmie kompetencje pracownika to podstawa, bo nikt nie podlozy wlasnego z przeproszeniem tylka dla jakiegos znajomego leszcza. Rekrutacja jest zreszta kilkuetapowa z masa dokumentow, interview musza prowadzic rozne osoby. Ci ktorzy jecza o tych znajomosciach, ukladach i ufoludkach to zwykle nieudacznicy, ktorzy palcem nie kiwna, czekaja az pracodawca sam do nich przyjdzie. A nauczcie sie ludzie pisac porzadne CV bo tyle sie o tym mowi ale ciagle masa CV to porazka, listy motywacyjne sztampowe az do bolu. Zainwestujcie w jakies kursy, czy studia podyplomowe, ruszcie sie sami z dokumentami do pracodawcy nie czekajac na ogloszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 09:54 w calej rozciaglosci popieram! a sztampowe papiery to juz porazka- jesli komus nie chce sie poswiecic 20 minut na stworzenie czegos to - dlaczego ja mam poswiecac czas na rozmowe z nim? - moze ma takie samo podejcie do pracy? a rekomnedacje- jesli znam osobe, ktora np. swietnie robi stronki www to dlaczego nie wziac jej skoro mamprewnosc ze jest dobra? ale nawet gdyby moja siostra rodzona poprosila mnei o stanowisko co do ktorych uznalabym ze nei ma kompetencji- nie wzielabym jej, bo liczy sie cala firma a nie 1 osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 14:36 calkiem spora ilosc ludzi, jak sie okazuje, myli dwie zupelnie rozne sprawy. oczywiscie ze nie ma nic nagannego w tym, ze firma ZANIM zacznie szukac na zewnatrz, szuka wewnatrz, ewentualnie korzystajac z wiedzy pracownikow, ktorzy akurat moga znac osobe o poszukiwanym profilu. zupelnie inaczej sytuacja wyglada wtedy, i o takich znajomosciach tu mowimy, kiedy firma DAJE OGLOSZENIE (albo i kilka), bo wymusza to np. ustawa w przypadku firm panstwowych, czy zasady okreslone przez sama firme (coby to pokazyac, jakie my, panie, uczciwe i zorganizowane, dawajta zara certyfikaty, najlepiej wszystkie naraz w pakiecie), i wtedy MIMO OGLOSZENIA przyjmuje sie z gory zalozonego osobnika, traf chcial - szwagra pana X z tejze firmy. i wtedy to juz jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 17:52 ready4freddy napisał: > calkiem spora ilosc ludzi, jak sie okazuje, myli dwie zupelnie rozne sprawy. > oczywiscie ze nie ma nic nagannego w tym, ze firma ZANIM zacznie szukac na > zewnatrz, szuka wewnatrz, ewentualnie korzystajac z wiedzy pracownikow, ktorzy > akurat moga znac osobe o poszukiwanym profilu. zupelnie inaczej sytuacja wyglad > a > wtedy, i o takich znajomosciach tu mowimy, kiedy firma DAJE OGLOSZENIE (albo i > kilka), bo wymusza to np. ustawa w przypadku firm panstwowych, czy zasady > okreslone przez sama firme (coby to pokazyac, jakie my, panie, uczciwe i > zorganizowane, dawajta zara certyfikaty, najlepiej wszystkie naraz w pakiecie), > i wtedy MIMO OGLOSZENIA przyjmuje sie z gory zalozonego osobnika, traf chcial - > szwagra pana X z tejze firmy. i wtedy to juz jest problem. absolutnie popieram!!! dla mnie rekomendacje to po prostu umowienie sie na spotkanie lub danie sznansy ALE bez tej calej sciemy i marnowaniu czyjegos czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 14.07.06, 14:04 Czy ty droga Agnieszko nie jesteś przypadkiem Panią HR-ówką??? Ja już pracuję ale po twojej zaciekłości widać, że masz jakieś kompleksy, czyżby "kompleksy cienia", polegające na tym, że to nie dzięki tobie jesteś tym kim jesteś?? Może się mylę jak by co to (sorry) ale miałem kiedyś szefa który żył dzięki rodzicom ( dali mu jedną z kilku firm) no i wyobraż sobie też mówił dokładnie jak ty... PS- Proszę cię tylko o jedno: NIe rób błędów ortograficznych ok??? Dla ułatwienia dam ci wskazówkę (POLSKIE ZNAKI!!!!) JAK PISZESZ PO POLSKU TO NIE POMIJAJ ICH!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.205.152.* 12.07.06, 09:59 fikcja? przecież szuka ludzi rekomendowanych przez innych ludzi, a więc chyba mówi o znajomościach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shedows Re: To są normalne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:14 To jest taka totalna nowomowa, a tak naprawde to liczy sie tupet, znajomości cioci itp. I wygaduje się takie bzdury jak w mojej firmie że jesteśmy wielką rodziną, mamy siły i środki, sprostamy nowym zadaniom,awansowany w dziale materiałów " brązowych "będzie raportował do kierownika działu mat." brązowych". Kompletne bzdury. Ta Pani chyba żyje na księżycu lub dobrze strzeżonym osiedlu Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: To są normalne bzdury 12.07.06, 10:26 Gość portalu: shedows napisał(a): > To jest taka totalna nowomowa, a tak naprawde to liczy sie tupet, znajomości > cioci itp. I wygaduje się takie bzdury jak w mojej firmie że jesteśmy wielką > rodziną, mamy siły i środki, sprostamy nowym zadaniom,awansowany w dziale > materiałów " brązowych "będzie raportował do kierownika działu mat." > brązowych". Kompletne bzdury. Ta Pani chyba żyje na księżycu lub dobrze > strzeżonym osiedlu nie zazdroszcze twojemu obecnemu lub przyszlemu pracodawcy...... wlansie pracownicy z takim podejsciem to zmora nie tylko naszej gospodarki, al ei firm prywatnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: To są normalne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:55 Witam, być moze kontakt z Panią jest nieprzyjemny i może stać się zmorą dla osoby kontaktującej się z Panią.Proszę się nad tym aspektem zastanowić.To co dla Pani jest bzdurą niekoniecznie jest nią dla innej potencjalnej osoby.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: To są normalne bzdury 12.07.06, 13:58 Gość portalu: aga napisał(a): > Witam, być moze kontakt z Panią jest nieprzyjemny i może stać się zmorą dla > osoby kontaktującej się z Panią.Proszę się nad tym aspektem zastanowić.To co > dla Pani jest bzdurą niekoniecznie jest nią dla innej potencjalnej > osoby.Pozdrawiam. hmmm.. to chyba nie bylo do mnei choc pod moja wypowiedza? bo ma sie do niej nijak.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: To są normalne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:58 Dodam jeszcze,że Pani jednostronne bardzo płytkie podejście do tematu z pewnością się nie przysłuży gospodarce ,ani dobrym mieniu firmy w której Pani pracuje bądź też pracowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shedows Re: To są normalne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:30 Jam nie z roli ani woli tylko z tego co mnie boli. Co ty piszesz o gospodarce. Gospodarka to firmy płacące podatki i pracownicy płacący podatki. Jeżeli sprzedaje się firmę znoszącą podatkowe złote jajo,która to firma przez 5 lat nagle wykazuje tylko straty i zwalnia 600 osób z 650 osb. załogi.Jednocześnie powstała "rada dyrektorów"to jest normalne.Twoje podejscie do tematu jest oczywiście głębokie. A jeżeli chodzi o pracę to pracuje bo mimo wszystko ( takie wychowanie) pracuje dobrze i bardzo dobrze tylko wnerwia mnie taka bezczelna nowomowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: To są normalne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:53 nie wiem czy z woli czy z roli i mało mnie to obchodzi. Z postu widać, słuchac i czuć zero elementarnej wiedzy o gospodarce i funkcjonowaniu przedsiebiorstw. kariera zapewne nie idzie najlepiej. PS Jesli firma jest podatkowym złotym jajem co srednio jest w jej interesie to moze dlatego ją szlag trafił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shedows Re: To są normalne bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:01 Oczywiście Twoja wiedza o gospodarce jest najlepsza i najlepiej wychodzi Ci ocenianie innych. Moja firma jest nadal podatkowym złotym jajem ale niestety już nie polskim a francuskim i jestem z tego "dumny" że we Francji uratowałem kilkadziestąt miejsc pracy a w ojczyżnie wygenerowano kilkuset bezrobotnych. No ale moja wiedza jest płytka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: To są normalne bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:40 Nie jestem orłem gospodarki, z wykształcenia jestem lekarzem. Rekrutuje od dawna pracowników do swojej firmy, przeczytalam setki CV i przeprowadzilam dziesiatki rozmow wiec tak-smiem twierzic ze moge cos powiedziec o kandydatach na pracownikow. I ci, którzy tutaj pisza winiąc znajomych królika, układów, ciocie Gienie na o ogól nie maja pojecia o prawach rzadzacych rynkiem pracy i palcem nie kiwną, zeby poprawic czy w ogóle uzyskac jakies kwalifikacje i wziąć sprawy w swoje rece. W końcu moga tez dac noge za granice. Nie zrobia tego. Ale beda lac łzy jak im źle. Co do gospodarki, mam tylko studia podyplomowe z zarządzania ale widze te jakże subtelna róznicę miedzy przychodem a dochodem, i jakos tak mgliscie dostrzegam to czego ty uparcie nie widzisz, ze jesli firma jest podatkowym złotym rajem czyli inaczej dojna krowa to jest wspaniałe tylko dla zerujacych na niej urzedników. także we Francji.Takie podatkowe złote jajo bardzo łatwo moze się stac jajem na twardo. I jak widze ty skoro przeprowadzasz restrukturyzacje i ratujesz firmy to chyba nie masz najmniejszego problemu z pracą bo musisz byc na poziomie CEO. Soro sam/a tak bohatersko ratujesz firmy to opowiedz nam o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: To są normalne bzdury 12.07.06, 14:43 "pieniadze to nie wszystko" sie klania, jakbym Wieska slyszal na rozdaniu "Nagrod Byznesu": "firma jest podatkowym złotym rajem czyli inaczej dojna krowa to jest wspaniałe tylko dla zerujacych na niej urzedników" - oczywiscie, wszak urzedasa wrednego trzeba zrobic w bambuko, ew. wala, wykazujac straty i pakujac zyski w "rozwoj" i "inwestycje", np. wielkiego SUVa, ktory nagle okazuje sie furgonetka dostawcza, niezmiernie firmie potrzebna :) a najlepiej zrobic jakis sprytny oscylator, zeby nie tylko nie placic podatkow, ale jeszcze zwrot dostac, najlepiej za lewe faktury, bo cel uswieca srodki, a Walka z Systemem (uosabianym przez pazernego urzedasa, wysysajacego ostatnie soki z dzielnego byznesmana) to cel sam w sobie. o to chodzilo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: To są normalne bzdury IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 12.07.06, 11:58 > nie zazdroszcze twojemu obecnemu lub przyszlemu pracodawcy...... wlansie > pracownicy z takim podejsciem to zmora nie tylko naszej gospodarki, al ei firm > prywatnych.... Gdyby te super firmy prywatne traktowały ludzi jak ludzi a nie jak śmieci, pracuje wymagam. Pracodawcy są tacy mocni w gębie a jak chce odejść to zawsze robią mi problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: batafuko Re: To są normalne bzdury IP: *.chello.pl 12.07.06, 15:23 Shedows napisała mądrze. To jest takie proste wciskanie kitu ludziom. Najlepszą motywacją są pieniądze.Nikt nic lepszego nie wymyślił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: To są normalne bzdury IP: *.pl / *.pronets.pl 14.07.06, 14:39 zamyslona4 napisała nie zazdroszcze twojemu obecnemu lub przyszlemu pracodawcy...... wlansie pracownicy z takim podejsciem to zmora nie tylko naszej gospodarki, al ei firm prywatnych.... Odpowiedz sobie na jedno pytanie: jak byś była w chwili obecnej przydatna dla gospodarki jak byś na "swoim pierwszym interviev" miała 15 kg nadwagi czytaj ( BYŁA BYŚ GRUBA)???? Wyobraż sobie, że osób z twoimi kwalifikacjami jest na pęczki i nawet jak byś czy masz sukcesy to jesteś zawsze tylko cegiełką w murze czyli przeciętnie inteligentą jednostką powtarzającą różne rzeczy bez rozumienia ich treści jak cała ciemna masa korporacyjna. Stosujesz szablony wyuczone w szkole (ops przepraszam na STUDIACH), a przystosowanie do nowej sytuacji i znalezienie się w niej to dla ciebie koszmar.. Jeżeli się mylę to sorry ale najpierw udowodnij mi, że się mylę. PS- nie chodzi mi tutaj aby cię obrazić, tylko pokazać, że więkrzość mundrych "elementów siły roboczej" umie coś ale o innowacyjności to już może pomarzyć!! pozdarwiam!! W mojej pracy więcej jest szablonów ale tworzonych przezemnie samego niż tych którymi się sam posługuje... Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: To są normalne bzdury 12.07.06, 12:53 Gość portalu: shedows napisał(a): > To jest taka totalna nowomowa, a tak naprawde to liczy sie tupet, znajomości > cioci itp. I wygaduje się takie bzdury jak w mojej firmie że jesteśmy wielką > rodziną, mamy siły i środki, sprostamy nowym zadaniom,awansowany w dziale > materiałów " brązowych "będzie raportował do kierownika działu mat." > brązowych". Kompletne bzdury. Ta Pani chyba żyje na księżycu lub dobrze > strzeżonym osiedlu Tego typu mowy wygłaszali dyrektorzy lub kierownicy podczas komuny Dziś jest to tylko powielane. Nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Tak się dostaje pracę IP: *.eranet.pl 12.07.06, 11:47 www.dynamiczni.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymon Re: Tak się dostaje pracę IP: *.cable.mindspring.com 12.07.06, 13:18 tak jak wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziomuś Znajdz sobie uczciwą prace - lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:29 Mam kolegę dla którego wykonuje dodatkowa pracę (biorąc wolne z własnej) i wystawiam mu faktureczkę. Nie mogąc się doczekać pieniedzy pytam go kiedy mi przyśle kaskę. Mówie że nie mam już pieniążków i potrzebuje na gwałt. W odpowiedzi słyszę że nie mam marudzic i nie obchodzą go moje problemy. I że mam sobie znalezc uczciwa pracę skoro nie mam kasy.Pośle mi pieniadze jak bedzie miał. Ciekawe podejscie do pracownika. Tak wyglada wiekszoać szefów. Jesli masz wykonać zadanie - jestes najlepszy ale zeby zaplacic (i to godziwie) to jestes zwymyslany. Dodam że prowadzę firme z ojcem, który pozwala mi brać czesto wolne na rzecz mojego kolegi. W zwiazku z wolnym w firmie ojca - wiadomo nie mam płacone. Odpowiedz Link Zgłoś