Dodaj do ulubionych

Magdalenka

15.11.06, 21:30
Magdalenka jest wspaniałą, wesołą 2 - letnią dziewczynką. 27.02.06r.
zapamiętamy jednak na zawsze...W tym dniu oparzyła się wrzątkiem (twarz,
szyja, klatka piersiowa, nadbrzusze, bark i lewe ramię. Niestety II/III TBSA
18%, w tym 12% III. 5 tygodni w szpitalu, przeszczep skóry...Ze wskazań po
szpitalu koszulka uciskowa. Koszmar. Z tego czasu pamiętam tylko okropny
płacz Madzi, która widząc ją wpadała w histerię.Znależliśmy profesora, który
zalecił Dermatiks, pozbycie się koszulki.Twierdził, że zabiegi, lasery nie.
Zaufaliśmy. Obecnie niedostępny. To zmusiło nas do szukania nowego lekarza. W
poniedziałek znalazłam to forum i popadłam w rozpacz. Piszecie o tylu
zabiegach, laserach...Gdy dowiadywaliśmy się wcześniej (nawet prywatnie) nikt
nie był w stanie powiedzieć nam, że takie zabiegi wykonuje się u małych
dzieci.Czy czegoś nie zaniedbaliśmy? Proszę o radę, wsparcie. Kasia
Obserwuj wątek
    • tess74 Re: Magdalenka 16.11.06, 19:18
      Z moich obserwacji wynika, że starsi wiekiem lekarze nie są zwolennikami
      nowości (jeśli te wszystkie zabiegi, o których myślę można tak nazwać, bo w
      sumie żadne to wielkie nowości) w zakresie leczenia blizn- tak samo jest w
      przypadku naszego lekarza prowadzącego. W związku z tym, że trafiłam na to
      forum od razu po oparzeniu Kuby (22.02.06) od razu mogłam zapoznać się z
      możliwościami w tym zakresie i pozwolić sobie na odrobinę nieufności w stosunku
      do jego zaleceń, a w zasadzie ich braku. Po upływie dwóch miesięcy zaczęliśmy
      nosić na zlecenie lekarza koszulkę uciskową , a po 3 - plastry silikonowe cica-
      care- z własnej inicjatywy. W chwili obecnej i w związku z tym, że prowadzę
      dokumentację fotograficzną blizn widzę ogromną poprawę i jestem przekonana, że
      to dzięki silikonowi. Koszulka niestety niewiele wniosła i wnosi, ponieważ nie
      uciska w miejscach, w których uciskać powinna- jest to niemożliwe ze względu na
      lokalizacje blizn- klatka piersiowa, bark, ramię (uciska tylko ramię). Ponadto
      natłuszczamy blinę Linomagiem i to wszystko, co robimy. Myślę, że u Was na
      silikon- jeśli jest taka potrzeba- nie jest jeszcze za póżno. Z drugiej strony
      używaliście Dermatiksu- czyli też jakieś formy silikonu, jeśli sie nie mylę...
      Na pociechę mogę dodać, że osobiście znam dzieci po poważnych oparzeniach i
      przeszczepach leczone przez mojego lekarza- zwolennika braku nadmiernej
      ingerencji- które teraz po upływie dwóch, trzech lat mają niewielkie blizny a
      ich rodzice są bardzo z leczenia zadowoleni i nawet nie zdają sobie sprawy z
      tego ilu możliwości nie wykorzystali. Dodam jeszcze, że mój Kuba miał podobną
      powierzchnie oparzenia 3 stopnia, bo 11 procent i tam też miał przeszczep. W
      sierpniu br byliśmy z nim w Gdańsku u naszego forumowego doktora Dariusza
      Wyrzykowskiego na konsultacji i ta wizyta bardzo nam pomogła- Doktor utwierdził
      nas w przekonaniu, że w naszej sytuacji silikon to wystarczająca metoda
      zapobiegania przerostom i zwalczania już istniejących. Jeśli bedziesz chciała
      przeslę Ci zdjęcia Kuby, żebyś sam mogła ocenić wyniki kuracji i porównać.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i przede wszystkim się nie obwiniaj. W końcu zaufałaś
      lekarzowi- komu miałaś zaufać?
      • katarzyna_oles Re: Magdalenka 17.11.06, 10:26
        Tess!
        Dziękuję za odpowiedź! Czekałam z niecierpliwością na jakikolwiek komentarz.
        Sytuacja naszych dzieciaczków wydaje się być podobna, jeżeli chodzi o opażenie.
        Ja z efektów terapii nie jestem w pełni zadowolona. Smarujemy Madzię Dermatixem
        2 razy dziennie, do tego masaż skóry. Blizny przerostowe wygładziły się,
        zaczynają blednąć, zmienił się ich wygląd - jednak ciągle są. Na brzegach
        pojawia się ładna skórka, ale trwa to bardzo długo...Profesor utwierdzał mnie,
        że nie jest to jeszcze bliznowiec, ale ja nie jestem w stanie tego rozpoznać...
        Z koszulki zrezygnowaliśmy całkowicie po 2 miesiącach. Profesor twierdził, że
        nie jest to jeszcze udowodnione jak ucisk działa na zdrowe mięśnie. Poza tym
        Madzia chodziła w niej sztywno, nabrała nieprawidłowej postawy. Udało nam się
        umówić wizytę u dr Postka na piątek, więć jedziemy do W-wy! Będę Ci wdzięczna
        za zdjęcia. Moj adres to:katarzyna_oles@interia.pl. My też robimy zdjęcia.
        Tess - dziękuję!
        • tess74 Re: Magdalenka 17.11.06, 11:22
          pozwól, że wyszukam najbardziej odpowiednie- zrobie to w weekend, bo teraz Kuba
          mi bardzo utrudnia zajmowanie się czymkolwiek innym niżeli sobą samym- też ma 2
          lata (=3 miesiące), pozdr
          • makoba Re: Magdalenka 19.11.06, 17:16
            Kasiu, jesli mozesz, to zadzwon do mnie na 501 562 859, to na biezaco odpowiem
            na wszystkie Twoje pytania i cos zaradzimy.
            Przytulam mocno.
            Ucaluj Magdusie.
            Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka