Gość: donos Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.ipartners.pl 09.09.06, 16:54 orginał z dnia 9 bm. ze śląska (skrót) Zakres obowiązków: - diagnoza potencjału klienta - targetowanie klienta Oczekiwania: - ponadprzeciętna komunikatywność TAKICH MAMY DZIŚ PRACODAWCÓW \\sic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aras Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.crowley.pl 09.09.06, 19:08 najzabawniejsze są te własnie duzych firm HR-owskich, pełne błędów :-) np. wymagają MBA i Bóg wie czego jeszcze i piszą zaraz: znajomość języka angielskiego I/LUB (specjalnie dużymi napisałem) niemieckiego. Błąd na poziomoe studenta I roku zasadniczej szkoły zawodowej :-) dyskwalifikujący firmę HR błąd. Omijam, bo przeciez nie pozwolę aby "ćwiczył" mnie jakiś idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
tolerancyjna1 Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? 11.09.06, 11:41 Mogłabym podać konkretne nazwy firm, ale jeszcze mnie odkopią w tym gąszczu internetowym i znowu będę miała z nimi do czynienia, a tego sobie nie życzę... nigdy więcej!!! Przede wszystkim jasne jest, że jeżeli firma zamieszcza ogłoszenie średnio raz w miesiącu np. w gazecie to nawet jeśli jest ono śliczne i z podaniem nazwy firmy to coś jest nie tak jak trzeba. Ci którzy szukają pracy dłużej, albo znowu jej szukają po jakimś okresie przepracowanym wiedzą o czym mówię. Drugi typ, który omijam szerokim łukiem to karteczki na szybach "Zatrudnimi sprzedawcę" tzn. może niektóre są warte zainteresowania, ale powiedzmy sobie szczerze czy gdyby praca była dobra to ta karteczka by tam zawisła? Czy może pracownicy sami mieliby kandydatow wśród znajomych na to jedno wolne miejsce? Poza tym jeśli kartka wisi kilka lat (bo już prawie trzy lata widzę niektóre) to nie ma miejsca na wątpliwości... albo mamy do czynienia z nieuczciwym pracodawcą albo z emocjonalnym debilem, który stosuje mobbing na zasadzie hobby. Ostrzegam też przed pracą w hurtowni, bo to zwykły handel obnośny w najgorszym wydaniu. No chyba, że ktoś tego szuka ;-) Chętnym, prywatnie podam całą listę nieuczciwych pracodawców z Trójmiasta, o których wiem że szkoda dla nich czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy771 Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? 11.09.06, 13:09 Ogłoszenie legenda z Drobnych: młodych do promocji 400/tydz. (czy jakoś tak podobnie). Od lat zamieszczane. Najpierw spotkanie, filozoficzne rozmowy w grupie, zapowiedź pracy na promocji w centrach handlowych. Na drugi dzień wyjazd na szkolenie do centrum handlowego- zebranie, wspólna jazda autobusem z jakąś gnojówą lub buraczkiem- liderem. Na koniec okazuje się, że to wycieczka na podwarszawską wiochę w celu wciskania szanownym kmieciom zasranych cd za 10 razy tyle niż kupiono je na stadionie x-lecia. Kiedyś firma nazywała się Bemar, zmienia miejsce pobytu, najczęściej Zacisze, Marki, Ząbki- wyjazdy z dw. Wileńskiego. Jakiś czas temu byli bohaterami tvp3- lider niby kupił ludziom bilety na przejazd pociągiem, przyszedł konduktor, a tu bilety wirtualne. Naciągali wtedy na Śląsku, teraz widać wrócili do Wawy, ostatnio widziałem ich w autobusie- faceci w gajerach, z nadzieją, jechali z gnojówą, która nie potrafiła im odpowiedzieć, jaką zawrą umowę. Widocznie nie słyszała o czymś takim. Do odstrzału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Portugalka Tez się nacięłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:56 @gajowy771, w Krakowie też to jest. Kilka lat temu się na nich nadziałam. Otóż w ogłoszeniu było: młodych do promocji przedświątecznych 400 zł/tydz. Pomyślałam sobie: pewno częstowanie ludzi w hipermarkecie barszczykiem z uszkami albo tym podobne. Zadzwoniłam, zaprosili mnie na spotkanie do jakiegoś biurowca w Nowej Hucie. Lokal elegancki, osoba rekrutująca w gajerze i złotym łańcuchu. Ludzi tłumm. Dość ostra selekcja. Ja akurat się zakwalifikowałam do następnego etapu rekrutacji, bo mam doświadczenie w pracy jako hostessa. Potem rozmowa z szefem i następnego dnia na 8 rano zbiórka, jedziemy na dzień próbny. jechaliśmy z naszymi "opiekunami" tramwajem, po drodze wstąpiliśmy do McDonalds na kawę (każdy płacił za siebie). Potem znowu w tramwaj i jedziemy w kierunku jednego z krakowskich hipermarketow. Na moje pytanie, czy jedziemy do Tesco, "opiekunka" odpowiedziała, że tak, a potem zgrabnie zmieniła temat. Wylądowaliśmy w jakichś blokach na zadupiu, gdzie mieliśmy wciskać ludziom płyty cd. Na nasz tekst, że mieliśmy stać na promocjach "opiekunka" jeszcze bezczelnie wciskała nam kit, że dziś chodzimy z płytami, a jutro będziemy stać na promocji w Tesco!! Ta firma nazywała się właśnie chyba Bemar, albo jakoś bardzo podobnie. Do odstrzału!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Takich ogloszen unikam, daleko szukac nie trzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=50584953 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bamboocha Jakich ____pracodawców____ uniakacie IP: *.chello.pl 19.10.06, 12:19 ***ogłoszenie - b.duża firma cukiernicza w Krakowie poszukuje asystentki. główne obowiązki - tłumaczenia, łączenie rozmów do dyr./prezesa, czasem oczywiście trzeba zaparzyć kawę. wymagania: język angielski i niemiecki perfekt, komputer etc ***podczas rozmowy kwalifikacyjnej zaoferowano mi pracę na stanowisku asystentki -tłumacza ponieważ jestem z wykształcenia właśnie tłumaczem. oferta została tak przedstawiona żeby mnie zainteresowała czyli - do moich obowiązków miały należeć głównie tłumaczenia zarówno pisemne jak i ustne bo jest ich całe mnóstwo, protokoły, łączenie rozmów do prezesa etc. *** po kilku tygodniach zorientowałam się na szczęście, że praca ta nie ma NIC wspólnego z tym co oferowano na początku. Ani z pracą tłumacza ani z pracą asystentki. Wszystko sprowadzało się do obsługi CENTRALI TELEFONICZNEJ. Kompletne dno - telefon w łapę i odbieraj paniusiu miliony rozmów na godzinę! Później chcieli mnie wkręcić w dowożenie poczty (czasem proponowano nawet większy samochód, szkoda że nie tira:)). Podejrzewam, że każdy po podstawówce poradziłby sobie z takimi obowiązkami. Nie jest do tego potrzebna osoba po studiach. *** co ciekawsze, drugiej osobie zaproponowano to samo stanowisko z tym, że przedstawiono ofertę w inny sposób - asystentka prawna bo pani była po prawie. Fajnie, nie?:) Oczywiście obowiązki również dostosowano do potrzeb rekrutacji. Firma po prostu poszukiwała dwóch frajerek - jednej na obsługę centrali telefonicznej i obsługiwanie poczty przychodzącej i wychodzącej a drugiej do sekretariatu (łączenie rozmów z prezesem, dyrektorem; kawka; zachcianki prezesa) Na szczęście z TĄ "firmą" nie mam już nic wspólnego. Nie wiem czy druga pani zrezygnowała bo nie mam z nią kontaktu. W każdym razie nikomu nie polecam. Reasumując, pracodawcy lecą sobie w kulki na każdym kroku. ale ja nie żałuję, że podjęłam tą pracę. Przynajmniej jestem teraz ostrożniejsza w poszukiwaniach i potrafię "filtrować" oferty. pozdrawiam wszystkich poszukujących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.daminet.pl 23.10.06, 19:39 Ja unikam: aaa praca dla ambitnych, wysokie zarobki.... Albo praca dla młodych w dynamicznie rozwijającej się firmie (jakiej?) i tel. komórkowy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: llex [...] IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.11.06, 12:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LeON Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 17:14 Pisza: "Praca w mlodym, dynamicznym, rozwijajacym sie zespole" Znaczy: "Sami studenci, duza rotacja, wszysycy sie dopiero ucza, nikt nic nie wie, placa malo". Pisza: "Absolwenci mile widziani". Znaczy: "Placimy malo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 00:53 Jeśli ogłoszenie pojawia się przez 4 kolejne tygodnie- pewnie proponują 930zł brutto za nienormowany czas pracy (czyli 7 dni w tygodniu po 14 godzin) dla informatyka Z PRAWEM JAZDY C+E. Jeśli ogłoszenie pojawia się regularnie co 2 miesiące- bo to oznacza miłą atmosferę w pracy i troskę o pracownika. A ponieważ pracownik tego nie docenia- to się zwalnia i muszą szukać nowego. To jest popularne wśród firm informatycznych z gliwickiej strefy ekonomicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen1 "Pracowników biurowych w 15.04.07, 12:31 dziale obsługi klienta; komunikatywnych zatrudni firma deweloperska z XYZ. podany tylko tel: stacjonarny i komórkowy" Z własnego doświadczenia wiem ze to na 100% akwizycja czy tez inny telemarketing. szkoda czasu i nerwów jezdzić na takie spotkania. Dzwonią po kilka razy dziennie aby zaprosić na rozmowę, wysyłają maile zachecajace do przybycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hose Re: IP: *.client.duna.pl 15.05.07, 18:27 A mnie denerwuja ogloszenia w ktorych podane sa wymagania, ale nic nie jest napisane o tym co firma oferuje dla potencjalnego pracownika. pseudo pracodawcy nauczyli sie ze jest spore bezrobocie i mogą uprawiać takie metody. Jesli podane sa tylko wymagania bez tego co pracodawca oferuje - omijam. Swoją drogą fajnie by bylo zeby ogloszenia byly tworzone na wzor zachodni (podane oferowane wynagrodzenie na stanowisku) bo szkoda czasu na 100 etapów rozmowy kwalifikacyjnej gdzie kwestia wynagrodzenia jest omijana a na koniec dowiadujesz się ze dostaniesz 900 brutto. Kij w oko nieuczciwym i sciemniającym pracodawcom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: IP: 85.112.196.* 16.05.07, 20:58 gotowość do rozpoczęcia działalności gospodarczej + własny samochód he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Laura nie dziwne, że w Polsce jest takie bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:01 skoro okazuje się, że Polacy tak przebierają w ofertach. Nie widzę nic złego w pracy przedstawiciela handlowego (którego tak strasznie krytykujecie). Ten kto to pisze nie ma pojęcia, że nigdzie nie zarobi się więcej niż na sprzedaży. Każdy by chciał nie narobić się i zarobić. Ja pracuję w dużej międzynarodowej firmie zatrudniającej steki przedstawicieli handlowych i telemarketerów i wszyscy jesteśmy zadowoleni, bo wiemy, że nasza pensja zależy tylko od nas!!!!!!! Jak pracuję to i zarabiam!!!!! A Wy... od siedzenia w domu to tylko rachunki za internet płacicie. Weźcie się ludzie wreszcie do roboty!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: nie dziwne, że w Polsce jest takie bezrobocie 14.06.07, 04:52 > Ja pracuję w dużej międzynarodowej > firmie zatrudniającej steki przedstawicieli handlowych i telemarketerów i > wszyscy jesteśmy zadowoleni Oczywiscie. Zalozylismy sekte o nazwie "Wciskacze kitu" i wszyscy jestesmy happy. A najbardziej guru sekty, czyli pazerny szefunio. Ah, jak to malo potrzeba do szczescia, wystarczy zostac akwizytorem... Odpowiedz Link Zgłoś
transgeniczna Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? 12.07.07, 09:34 hej powiem wam kogo unikac firmy dtc marketing czy dtc-marketing / dtcmarketing to oszusci z zespolu cobragroup.com -zobaczcie sobie w internecie (na blogach i forach) co oni robia zaliczaja kolejne miasta polski -za kazdym razem zmieniaja nazwe zeby sie nie dalo nic na ich temat znalezc!!! teraz dotarli ze swoja kanapa i plazma do wawy i wciskaja ludziom kit jesli ne chcecie byc AKWIZYTORAMI to lepiej unikajcie z nimi kontaktow pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 16:50 Unikam ogłoszeń typu: "Dla naszego klienta , lidera w branży...", gdzie nie ma nazwy firmy.Znajomy spotkał się kiedyś z takim ogłoszeniem, został zaproszony na rozmowę i co się okazało?była to jego była firma, a jedną z rekrutorek była jego eks szefowa. Niestety drugą osobą był ktoś z jej szefów i spytał się dlaczego odszedł od nich po kilkuletniej współpracy. Znajomy spytał się czy ma mówić prawdę. Wynikła z tego mała afera. Na propozycję kolejnego spotkania - odmówił. Odpowiedz Link Zgłoś
bryan2007 Re: Jakich ogłoszeń pracodawców uniakacie ??? 06.09.07, 11:59 ja jak szukam pracy to np. jesli to przedstawiciel - to firma szanujaca opdaje ze daje do pracy baze danych, teelfon, samochod, czasem laptop/palmtop - a takie DZIADY to nic nie daja, albo mowia; szczegoly na rozmowie... a potem sie okazuje ze masz atac z walika kosmetykow po miescie i pukac od drzwi do drzwi! - idityzm i manipulacja informacja, wprowadanie w blad interesantow/kandydatow! pogarda dla takich firm! - suxxxxx! albo jedni mowia ze przedstawicile to ma niernomrowany czas pracy itd.. -tylko ze sa firmy co maja ustalona poprzeczke czasowa na zlatawienie spraw/zadan wiec takim cwaniakom co niby tak madra ze nie ma tak ze sie praucje od tej do tej to mozna powiedziec: srele morele ...niejetem taki ciemny i wiem jak praca wyglada a oni zawsze mysla ze tlumacza dziecku... wiem ze trzeba zjawic sie rano, pobrac narzedzia, ze sa zadania ktore trzeba zrealizowac danego dnia i tyle. -to tak w skrocie... ps. a nawizujac do ktoregos z postow... ENIRO to nie hipermarket! :D :D :D :D Eniro - to szwedzki koncern, w Polsce firma Lyreco podlega pod Eniro - ogolem firma ktora wydaje i zajmuje sie dystrybucja panoramy firm :) Odpowiedz Link Zgłoś