Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szukanie pracy-popadam w niemoc

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:58
    Witam, szukam juz pracy 3 miesiace, bylam tez na kilku rozmowach
    kwalifikacyjnych, posiadam wyksztalcenie przyrodnicze, 3 lat doswiadczenia,
    znam angielski i mam prawo jazdy, ale jakos nie moge sie przebic na rozmowach
    kwalifikacyjnych. W kilku rozmowach bylam w II etapie, wiem, ze to sukces,
    ale juz chcialabym wstawac co rano i pracowac, byc potrzebna 5 dni w
    tygodniu, a nie, ze kazdy dzien jest podobny do porzedniego.
    Staram sie szukac pracy aktywnie - wysylalm ogloszenia z GW, portali
    internetowych, branzowych, jestem zarejestrowana na kilku portalach. Meczy
    mnie, ze niektore prosesy rekrutacyjna ciagna sie po dwa miesiace.
    Jestem osoba samotna, wyjechac nie moge, bo musze sie zajmowac kims bliskim.
    Moze macie dla mnie jakies rady...

    Obserwuj wątek
      • Gość: Gugol Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.08.06, 17:28
        Lepiej się uzbroj w cierpliwość. Ja mam dużo bardziej uniwersalne wykształcenie - ekonomiczne z b.dobrej uczelni, język z certyfikatem, prawko, 2 lata doświadczenia. Nowej pracy szukałem równo 9 miesięcy. Wysłałem ponad 250 ofert z czego na odzew doczekałem się zaledwie od jakiś 10 firm. Prawie wszędzie byłem w drugim etapie.
        Też już dostawałem pie..a... To, jak się HR-owcy rozbestwili przechodzi ludzkie pojęcie. Cieszy mnie bardzo, że tylu ludzi wyjeżdża stąd. Mam nadzieję że za kilka lat to my będziemy robić łaskę czy raczymy się pojawić na podpisanie umowy czy nie. I zaczną traktować nas jak ludzi i oferować ludzkie warunki pracy. Bo teraz to najchętniej 5 języków, 3 fakultety, dziesięć lat doświadczenia "w wiodącej firmie międzynarodowej" wymagają do pracy w magazynie za 700zł z nadgodzinami.
        • godfather1979 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 10.08.06, 10:36
          Tak sobie patrzę na niektóre wypowiedzi w sprawie poszukiwania pracy i mysle
          jak to jest... Skończyłem dobre studia ekonomiczne, mam dwa lata doświadczenia
          w finansach i kontrolinu w dużej firmie. Zarabiam zupełnie OK, bo ponad 4000
          brutto. W zasadzie dla zabawy wysłałem sobie dokumenty do jednej firmy
          (ogłoszenie z GW), po czym zaproszono na rozmowe, potem zaproszono na kilka dni
          do Belgii na kolejną rozmowę i zaoferowali pracę. I tak z CV wysłanego z
          ciekawości zrobiła sie oferta o 30% wyższa niż dotychczasowa pensja + podróże
          po całej Europie + telefon, laptop, opieka medyczna i inne podobne.

          Myśle, że bezrobocie w Polsce to trochę przesadzone hasło. Skończ studia,
          pomyśl co chcesz robić, wyspecjalizuj się w tym, znaj jezyki i bezrobocie
          stanie się zapomnianym terminem. Wystarczy chcieć. Ja w cale na studiach nie
          kułem nic na blachę, bo połowa przedmiotów była albo logiczna (przemysleć) albo
          zbedna (pogadać).

          Statystyka: Z 14 CV wysłanych w ciągu ostatnich 10 miesięcy, zaproszono mnie na
          12 rozmów. Każda z ofert dotyczyła stanowisk specjalistycznych w finansach i
          kontrolingu. Ofert pracy: 7. Ofert przebijających dotychczasowe wynagrodzenie:
          do 20%: 4, pow 20%: 3.

          Pozdrawiam
          • Gość: młody Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 10.08.06, 11:01
            Jak masz doświadczenie zawodowe to nie masz problemu, najgorzej mająci co
            dopiero startują
            • godfather1979 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 11.08.06, 10:22
              Zdaję sobie z tego sprawę. Też zacząłem się załamywac, kiedy tuż po studiach
              szukałem pracy. Zacząłem od średnopłatnego stażu, a potem było już z górki.
              Mając juz jakąś pracę jesteś na dużo wyższej pozycji w szukaniu nowego zajęcia,
              niż będąc berobotnym, to fakt niezaprzeczalny.
              Podkreślam tylko najważniejsze wg mnie wartości na rynku pracy:
              1. Cierpliwość
              2. Upartość (czy jakkolwiek gramatycznie by to ująć :) )
              3. Specjalizacja
              • maja106 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 23.08.06, 11:35
                a mnie powiedzieli, że przesadziłem i to nie mozliwe, że współpracowałem z
                tyloma klientami (w jednej firmie). Szef był sknera i nie zatrudniał więcej
                osób i musiałem obsługiwać ich wielu i padałem na ''pysk''.
              • sophie_82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 04.09.06, 21:29
                godfather1979 napisał:

                > 2. Upartość (czy jakkolwiek gramatycznie by to ująć :) )

                Upor :))))
            • Gość: :)))) Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:47
              nie, doświadczenie tez niczego nie załatwia
          • Gość: iona46 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.08.06, 15:18
            Mam troche więcej doświadczenia niż TY(o całych 20 lat),dobre studia i kilka
            podyplomowych w finansach i kontrolingu,znajomość dwóch języków obcych i jakoś
            po wysłaniu CV na 14 nie dostaje 12 odpowiedzi,może piszę z błedami,bariera
            wiek...a może...Pracowałam przez ponad 10 lat na stanowiskach menadżerskich
            i ...Nie pisz więc takich bzdur ,niewarto...zawsze inwestowałam w siebie i
            wiedzę i efekt mizerny,jestem praktykiem nie teoretykiem..
          • Gość: na chwile Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.acn.waw.pl 12.08.06, 21:55
            " Skończ studia,
            pomyśl co chcesz robić, wyspecjalizuj się w tym, znaj jezyki i bezrobocie
            stanie się zapomnianym terminem. Wystarczy chcieć."

            albo masz szczęście albo kpisz

            ja skończyłem studia na politechnice, znałem wtedy 2 języki dobrze i komunikatywnie i trochę trzeci chciałem bardzo
            przez 1.5 roku na wysyłane na ogłoszenia praktycznie zero odzewu (nie liczę paru ofert akwizycji lub wręcz oszustw lub pracy na czarno bez kodeksu pracy i umowy)

            to ja odpowiem tak, kup se bluzke w kamuflarz, plastikowy karabin i wezmą cię do GROMU, wystarczy chcieć ;)
          • Gość: gosciowa Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.acn.waw.pl 24.08.06, 15:24
            Bo masz dopiero 2 lata doświadczenia, jak ktos ma 25 lat i ma 50 lat to w ogóle nie ma szans bo każdy chce młodego. Zobaczysz jak stracisz prace w wieku 50 lat, możesz być super doświadczony a i tak nikt cie nie zaprosi na rozmowe.
            • Gość: :)))) Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:48
              nie do konca, rozmowy są , tylko jakoś efektów w formie zatrudnienia brak
              • Gość: zofia Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.slawa-slaska.sdi.tpnet.pl 08.09.06, 12:02
                nie jest możliwe,żeby każdy ukończył studia!są bezrobotni,którzy mają średnie i
                praktykę i szukają pracy przez rok i więcej,szczególnie w takim zadupiu jak
                wschowa i tym podobne mniejsze miejscowości.liczą się układy.
          • Gość: mart Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 02:27
            Przedstawiciel handlowy zawsze ma wzięcie, tymbardziej z doświadczeniem.
      • Gość: Ela Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 17:37
        Nie zniechęcaj się. Moja córka też szukała pracy. Wysyłała bardzo dużo ofert.
        Przeważnie przychodziły z odpowiedzią, że już nieaktualne. Jednak podjęła pracę
        najpierw w sklepie, byleby sie gdzieś zahaczyć. Chyba po 1,5 miesiącu przyszła
        do niej inna oferta pracy. Została przyjęta. Popracowała może z 7 m-cy i znów
        przyszła do niej oferta jeszcze korzystniejsza, z której skorzystała. I te dwie
        ostatnie prace są zgodne z jej wykształceniem. Tak więc więcej optymizmu i
        cierpliwości.
      • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:41
        Dalej nic...
        Zero telefonów...
        A znów troche wysłalam aplikacji...
        • Gość: marcin_r Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.21.pl / *.21.pl 09.08.06, 21:45
          Hurtem nie wysyłaj aplikacji, bo nie tędy droga. Ja wolałem wysłać 3-4 albo nawet mniej w ciągu tygodnia, ale odpowiadające mi i przygotowane pod konkretne ogłoszenie. Szukanie pracy to też praca i można robić coś na "odczep się" albo z głową, przemyślanie.
          • ruda-iza Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 10.08.06, 08:15
            Ja również szukam pracy, za 1,5 miesiąca musze zrezygnować z dotychczasowej.
            Niestety nie mam innej możliwości jak wysyłanie hurtem. Zmieniam tylko nazwę
            firmy i stanowisko. Osoba która jest pod presją nie może sobie pozwolić na
            wysyłanie 3-4 ofert tygodniowo.
            Oczekiwania od pracodawców w ogłoszeniach są identyczne wiec i moje listy
            prawie niczym się ne różnią.

            Pozdrawiam
            Iza
            dzienrudej.blog.onet.pl/
            • investor5 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 25.08.06, 12:13
              A może warto pomyśleć inaczej?

              --
              Jak sprawnie założyć firmę?
              wlasna-firma.zlotemysli.pl/lista.php
              • Gość: Miś Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:13
                żeby Cie zżarły podatki i zus??> hehhehe to zkaładaj !!!
      • Gość: gosia Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.chello.pl 08.08.06, 15:48
        Ja też szukam i nic. Codziennie z nadzieją wstaję i zaglądam na wszystkei
        możliwe strony internetowe z nadzieją na jakieś fajne ogłoszenie. Są dni kiedy
        wysyłam jakieś aplikacje, a są takie że nawet nie mam na co odpowiedzieć. I
        czekam na telefon. A tu cisza. Już zaniżyłam zdecydowanie swoje wymagania by
        tylko od czegoś zacząć-i nadal nic.
        • Gość: ag Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.internet.org.pl 08.08.06, 16:59
          Nie martw sie!!!Ja tez szukam!I czasem mam dosc... Trzeba sie
          wspierac...POWODZENIA!
          • Gość: bambi7 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.csk.pl 08.08.06, 20:02
            do mnie dzisiaj zadzwonili z firmy gdzie wysłałem CV 11 lipca (miesiąc temu),
            więc faktycznie trzeba mieć cierpliwosć

            niestety wczoraj podpisałem papiery w innej firmie i musiałem dzisiaj odmówić
            (gdyby zadzwonili tydzien temu, to byłaby inna sytuacja)

            takze różnie bywa.... nie wiem czy skończyliście jakieś studia techniczne, bo
            wtedy łatwiej znaleźć pracę (patrząc po mnie i moich znajomych w politechniki,
            to jest troche ofert pracy)

            w większości uczelni (nie tych z tzw. Koziej Wólki!) istnieją Biura Karier,
            gdzie można przyjsć i sie popytać o jakieś oferty (czesto też maja swoje strony
            internetowe z tymi ofertami)
            • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:32
              Hej,
              wlasnie trzeba sie wspierac.
              Moze kilka slow otuchy kazdemu sie przyda, dziekuje za wszystkie i rowniez
              zycze powodzenia.
              A dla ciebie gratulacje, ze udalo ci sie znalezc prace. Aha i mieszkam w duzym
              miescie i skonczylam panstwowa uczelnie.
              A swoja droga chodza na te rozmowy kwalifikacyjne, czlowiek bardzo sie wypala i
              idac na kolejna z mysla, ze moze w koncu to ten strzal w dziesiatke. Ale znow
              nie wyszlo, szkoda, brniemy dalej. I kiedy przychodzi rozmowa kwalifikacyjna,
              ktora jest wazna - to wtedy nie ma sie sily nawet poczytaco firmie.
              W moim przypadku wlasnie jest tak w czwartek mam wazna rozmowe, musze sie
              przyogotwac, to juz II etap, a mi brakuje sil, zeby cokolwiek poczytac.
              No nic trzeba sie wziac w garsc i do przodu...
              • Gość: bambi7 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.csk.pl 09.08.06, 00:07
                co do firm, to trzeba przed rozmową kwalifikacyjną wiedzieć:
                - jaka jest jej nazwa
                - czym sie ogólnie zajmuje (naprawde ogólnie)

                a poza tym, to pamiętać o jakie stanowisko sie ubiegamy :-)

                tak patrze po tematach na tym forum "praca" i widzę, że naprawde jest sporo
                osób z chęciami do pracy...

                i na koniec - odczekać ze 2 tygodnie, zanim ktoś sie z danej firmy odezwie
                (czasami jest ponad 100 chętnych na jakąś pracę - im bardziej poważana firma,
                tym więcej chętnych; podobnie ma sie sprawa, jeśli nie ma zbyt dużych wymagań
                co do pracownika, np. wymaganie "tylko wyzsze wykształcenie + średni
                angielski" - wtedy są tłumy osob z podaniami o pracę)


                ŻYCZĘ POWODZENIA WSZYSTKIM - KAŻDY SIE PRZECIEŻ "ODNAJDZIE" W NASZEJ
                RZECZYWISTOŚCI :-)

      • kocie_ooczko Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 08.08.06, 22:21
        Jestem w podobnej sytuacji, tez po studiach przyrodniczych, i też szukam i
        szukam...szczerze mówiąc nie myślałam że bedzie aż tak ciężko, jestem jednak
        dobrej mysli że kiedyś się uda, zwłaszcza że już byłam kilka razy blisko
        wymarzonej pracy. ale jak na razie nie moge juz patrzeć na te wszystkie
        ogłoszenia :(
      • Gość: Majka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 22:33
        Jeśli robisz wszystko co możesz to rad już nie ma. Szukanie pracy podobno
        przeciętnie trwa pół roku także jeszcze musisz się uzbroić w cierpliwość. Czy
        jesteś zapraszana na rozmowy przynajmniej raz w tyg? Zobacz sobie na ile procent
        wysyłanych przec Ciebie CV są odpowiedzi. Przynajmniej 50% powinno być, o ile
        nie więcej. Jeśli jest mało tzn. że masz złe CV. Jeśli odpadasz na rekrutacjach
        bezpośrednich to przygotuj sobie dobre teksty i popracuj nad rozmową
        kwalifikacyjną. Pomyśł o co mogą Cię zapytać i znajdź najlepsze odpowiedzi. Ja
        tak robiłam :) Chodzi o to aby pracodawca usłyszał to co chce. Potem w pracy i
        tak jest zupełnie inaczej, te rozmowy to wg mnie taki teatr więc trzeba podejść
        jak do roli.
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 23:06
          Hej, dzieki za rade. Chodze czasami i na 3 rozmowy tygodniowo, a wysylam duzo,
          gdzie uwazam, ze moja kandynatura bylaby warta rozpatrzenia. Nie skupiam sie na
          jednej dziedzinie, szukam rowniez w branzy medycznej, farmaceutycznej,
          oczywiscie podstawa musi byc to, ile postawionych wymagan zawartych w
          ogloszenie odpowiada mojemu profilowi. Mam juz doswiadczenie zarowno w pracy
          biurowej i jak i jako przedstawiciel.
          A trudno jest mi np. jest ustosunkowac sie do pytan co chcialabym robic za 5
          lat, jaka jest ta moja wymarzona praca, kim chcialabym byc za 5 lat.
          Jesli jest to praca jako przedstawiciel to mowie, ze chcialabym zbudowac albo
          rozwiniac siatke klientow, miec dobre wyniki w spredazy poparte sukcesami.
          A jesli jest to praca biurowa mowie, ze chcialabym miec dobre relacje z
          potencjalnymi i obecnymi klientami.
          A co chcialabym robic za 5 lat - dyrektorem i do tego duzo zarabiac, bo kazdy
          tak chcialby, ale przeciez tego nie mozna powiedziec.
          Jak troche tak popisze to jakos mi lzej, ze moze i ja w koncu znajde fajna
          prace i bede sie kazdego dnia.
          • Gość: bambi7 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.csk.pl 09.08.06, 00:16
            nie wiem z jakiego regionu jesteś, ale jeśli masz w promieniu 50-100km jakieś
            duże miasto typu Kraków, Wrocław, to moze pomyśl o tymczasowej przeprowadzce za
            pracą?

            jako przykład:
            moja siostra szukała rok czasu pracy jako fryzjerka w Białymstoku (była za
            dobra i stanowiła konkurencje dla dotychczasowych pracownic w róznych
            zakładach - niestety tak bywa), przeniosła się do Krakowa (poznała faceta z
            tego miasta) i znalazła tam prace jako fryzjerka w ciągu 5 dni (ogłoszenie z
            gazety).... jest róznica, no nie?
            • Gość: Ela Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.ec.kalisz.pl 09.08.06, 07:34
              Właśnie moja córka też przeniosła się do Krakowa (300km) i bez trudu znalazła
              pracę. Po wysyłce CV potem posypały się propozycje. Już zmieniła na trzecią
              pracę. I nie chce wrócić do domu :(
              • Gość: młody Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 09.08.06, 10:14
                Tylko w taką przeprowadzkę trzeba sporo zainwestować, a wyjazd tam bez jakiejś
                pracy jest trochę ryzykowny. Koszta życia w wielkim mieście są wysokie, więc
                napewno nie przeprowadziłbym się tam dla jakiejś najniższej krajowej, bo chyba
                wtedy bym zaczął żywić się korzonkami z trawnika :) Ja też chodzę z od firmy do
                firmy i zawsze na dzień dobry wymagają dużego doświadczenia i jak nie
                doświadczenia to robią wielki egzamin, dla chętnych ize 100 wybierają
                najlepszego, lub tego który ma najlepsze układy.
                • Gość: eLA Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.ec.kalisz.pl 09.08.06, 13:02
                  Żadnej inwestycji nie było. Korzonków nie jadła, ale owszem ja z początku jej
                  trochę pomogłam.Układów żadnych nie miała, ale egzamin owszem tak. Kto nie
                  ryzykuje ten nic nie ma.
              • Gość: basia Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 82.160.41.* 14.08.06, 22:36
                wcale nie jest tak ze w wiekszych miastach łatwiej znalezc prace..jesli chodzi o mnie to tak na pewno jest. niestety. szukam pracy od 2 miesięcy, bylam na wielu rozmowach, juz trzy razy bylam prawie pewna ze mnie przyjmą, w jednej pracy dla mnie bardzo odpowiedniej okazalo sie ze miesięcznie pracuje sie ok.190 godz..coś tu nie gra nonie? spytalam sie szefową o te godziny z myslą ze mi jakos to wytlumaczy, a ona na to ze roszczenia w stosunku do niej stawiam..i ze mi w takim razie musi podziękowac. w jednej firmie pracowalam 5 dni, a sądzilam ze minimum na miesiąc próbny mnie przyjmą, po tych 5 dniach powiedzieli ze mają do "przetestowania" jescze ok.100 ludzi..eh pech. troche sie mozna zalamać. nie tracę nadziei, ale coraz bardziej zaczynam myslec nad wyjazdem na zachód..ale ktoto wie czy tam będzie lepiej..? pozdrawiam
          • Gość: xxx Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 14:11
            Cześć! Ja mam dopiero 20 lat, zero doświadczenia, nawet zawodu nie mam ( bo
            ogólniaki go nie dają),w tamtym roku nie dostałam się na studia, więc
            postanowiłam, że ten rok przepracuję, a na następny znowu spróbuję szczęścia.
            Jaka ja byłam naiwna!!! Przez pierwsze pół roku nie miałam nic, musiałam czytać
            bezsensowne ogłoszenia, które w 90% nie są skierowane do mnie, a jak już udało
            mi się umówić na rozmowę, okazywało się,że to jest to tzw "domokrążca". Na
            szczęście udało mi się zarobić na książeczkę sanepidowską( w straszliwym
            mrozie), dzięki której juz w następnym roku(he he) udało mi się popracować
            troche w rożnych miejscach- zazwyczaj od 3 dni do miesiąca!!! Zawsze jakoś
            wychodziło,że się nie nadaję, pomimo moich starań. Przekonałam się, że teraz
            liczą się znajomości( kierownik powiedział mi to wprost za co jestem mu
            wdzięczna- lubie szczerość i otwartość u ludzi nawet jeżeli ten Ktoś to twój
            szef i właśnie daje Ci kopa:>) Czytałam wypowiedzi na ten temat i
            zastanawiające jest,że tylu ludzi z wyższym wykształceniem tutaj się wpisuje.
            Ja także w tym roku nie dostałam się na studia:( a wcale nie mam tak fatalnej
            matury jak można by było sądzić!! A morał z tego taki- nie mam pracy,
            perspektyw na nią ani na studia wyższe( bo nie mam jak na nie zarobić a
            rodziców na to nie stać). Jak tak dalej pójdzie po prostu stąd wyjadę, bo
            inaczej skończę przy myciu garów( co już przerabiałam) w koncu za granicą też
            pewnie innej pracy nie dostanę ale przynajmniej za przyzwoite pieniądze, za
            ktore może kiedyś zapewnię sobie lepszy start w życiu. Szukam dalej, zapisałam
            się do szkoły zaocznej, mam nadzieję,że może to mi ułatwi zadanie, bo teraz
            wszyscy szukają studentów i uczniów, bo lepiej na tym wychodzą. Trzymajcie się,
            życzę powodznia wszystkim, którzy tak jak ja szukają pracy. Mam nadzieję, że
            wam się uda.
      • qvintesencja Przepraszam... ze skromnie zapytam 09.08.06, 08:05
        Gość portalu: Bez nicka napisał(a):

        > Witam, szukam juz pracy 3 miesiace, bylam tez na kilku rozmowach
        > kwalifikacyjnych, posiadam wyksztalcenie przyrodnicze, 3 lat doswiadczenia,
        > znam angielski i mam prawo jazdy, ale jakos nie moge sie przebic na rozmowach
        > kwalifikacyjnych.

        Co to jest wyksztalcenie przyrodnicze?

        Co sie umie robic z takim wyksztalceniem, obserwowac przyrode??

        Jak wyksztalcony przyrodniczo odpowie na pytanie pracodawcy: Co moglbys
        dla mnie zrobic zeby mi bylo lepiej, czyli: jak napedzisz mi wiecej kasy???
      • Gość: koronka27@gazeta.p Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.06, 10:12
        a ja bym radziła, żeby nie przejmować się ogłoszeniami. Wybrać sobie firmy,
        które nas interesują i wysłać CV (albo i LM - tylko, żeby już coś o firmie
        wiedzieć!). Po prostu. Szukając pracownika najpierw zajrzą do własnej
        dokumentacji nim dadzą ogłoszenie, które kosztuje (czas,pieniądze itp). Tylko
        oceniajcie realnie swoje możliwości... to znaczy na podstawie wykształcenia,
        doświadczenia i znajomśći firmy i regionu...

        A jeśli już chodzi o instytucje rynku pracy to są:
        *Wojewódzkie Urzędy Pracy
        *Powiatowe Urzędy Pracy (nie polecam - molochy:(
        *Biura Pracy Tymczasowej i Młodzieżowej
        *prywatne agencje pośrednictwa pracy - w których się nie płaci!Płaci pracodawca.
        *Biura Karier na uczelniach (bardzo dobre dla swoich studentów!)

        POzdrawia wszystkich, z zyczeniami by sie wiodło...
        • Gość: młody Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 09.08.06, 10:16
          Na mojej byłej uczelni w biurze karier jak widzę ogłoszenia to one dziwnie
          pokrywająsięz tymi, które można samemu znaleźć w internecie. Agencje pracy
          tymczasowej kiepsko płacą.
      • jajakobyly1 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 09.08.06, 15:43
        PRACODAWCY - BŁAGAM WAS PRZESTAŃCE ZAMIESZCZAĆ OFERTY PRACY!!!!!
        rip> PRZECIEZ JUŻ WYBRALIŚCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!1111
        rip> PRZESTAŃCIE UDAWAĆ ŻE REKTURTUJECIE!!!!!!!!!!!!!1
        rip> O TO JEDNO WAS BŁAGAM!!!!!!!!!!!11111111
        rip> Wszyscy odsyłają do stron internetowych, a tam ogłoszenia są
        rip> zawsze nieaktualne. Wiem, że zanim pojawi się oferta pracy w
        rip> necie lub za szybką, pracodawca wie, kogo przyjąć. Tylko musi zrobić
        publiczny nabór.

      • absolwencina Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 10.08.06, 07:05
        moja rada - zahacz się gdzieś na pół etatu - chociażby do fizycznej, za
        rozdawanie ulotek płacą 5 zł za godzinę na rękę; w dużych aglomeracjach jest
        pełno tego typu ofert;

        żadna uczciwa praca nie hańbi - popracuj tak 3, 4 godziny dziennie - przez
        resztę dnia szukaj pracy - nie będziesz miał po prostu czasu na
        zamartwianie się , na popadanie w niemoc - a jakąś kasę będziesz z tego miała;

        powodzenia;
      • godfather1979 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 10.08.06, 10:42
        Nic tylko życzyc powodzenia! Głowa do góry! Każda rozmowa uczy czegoś nowego,
        jest kolejnym doświadczeniem, więc nie łam się niepowodzeniami.
        Pozdrawiam
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:54
          Dziekuje wszystkim za slowa otuchy.
          Jak piszecie moje sposoby na poszukiwanie pracy sa nastepujace:
          oferty w urzedzie pracy, biurze karier mojej uczelni, sluzby cywilnej
          przegladam gazety wyborcza i inne gazety, portale typu pracuj, hrk, jobs,
          jobpilot, praca na wp, interia. onet,
          wyslalam moja aplikacje do wiekszosci doradztw, jestem zajestrowana na kilku
          portalach, przegladam portale branzozwe,
          jesli firma mnie interesuje to sama zonosze aplikacje lub wysylam ja poczta

          A pracy jak nie ma tak nie ma...
          Coz trzeba szukac dalej
          Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: młody Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 10.08.06, 10:59
            Ja mam podobnie
            • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:42
              Czyli jedziemy na jednym wózku...
              Niby praca jest, ale dla kogo...
              • qvintesencja Ale co moglibyscie zrobic na zbyt? 10.08.06, 18:46
                Gość portalu: Bez nicka napisał(a):

                > Czyli jedziemy na jednym wózku...
                > Niby praca jest, ale dla kogo...

                No wlasnie, dla kogo. Co umiesz robic zeby byl na to zbyt?
                Popyt na ludzi jest ale tam gdzie maja zbyt na towar:

                Firmy bezskutecznie szukają frezerów, tokarzy, budowlańców" - mówi dyrektor
                Powiatowego Urzędu Pracy w Gliwicach Marek Kuźniewicz.

                Deficytowym zawodem na Śląsku są informatycy, jednak na pierwszym miejscu w
                rankingu poszukiwanych zawodów są spawacze i kierowcy ciężarówek. Transportowa
                spółka Logistic z Andrychowa, która ma 200 ciężarówek, od ręki może przyjąć 30
                kierowców.

                "O nowych jest bardzo trudno, a bez tego nie ma mowy o rozwoju" - podkreśla
                prezes Logistic Monika Kamińska-Nawrot. Spółka podniosła już nawet płace, ale
                nie na tyle, by konkurować z zagranicznymi rynkami, choć gwarantuje stabilne,
                wieloletnie zatrudnienie i płaci w terminie. Na podwyżki można też liczyć w
                innych firmach. Niewykwalifikowani pracownicy Indykpolu zarabiają teraz o 20
                proc. więcej niż kilka miesięcy temu - pisze gazeta.

                Jerzy Wilczewski z Sokółki, który na 2,5 tys. hektarów hoduje m.in. róże, w tym
                roku musiał znacznie podnieść stawki za godzinę. Potrzebuje na sezon około 4
                tys. osób. Płaci średnio o 40 proc. więcej niż w zeszłym roku.

                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3540701.html
                • godfather1979 Re: Ale co moglibyscie zrobic na zbyt? 11.08.06, 10:26
                  Ci frezerzy, tokarze itp wyjechali na saksy stając się w IV RP towarem
                  deficytowym. Trzeba poczekać aż wyjadą pseudoekonomiści po pseudo-uczelniach i
                  skończą sie statystyki mówiące, że największe bezrobocie jest min. wśród
                  ekonomistów.
            • Gość: ula Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 10:45
              ja mam tak samo, już znudziło mi sie przeglądanie ofert, coraz cześciej myślę o
              wyjeździe za granicę
          • godfather1979 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 11.08.06, 10:30
            Przeglądać GW warto, ale tam sa głównie oferty dla doświadczonuch, ewentulanie
            dla centrów finansowych, które nie wymagają większego doświadczenia poza
            znajomością języków obcych.
            Rejestracja w portalach niewiele daje. Ja miałem jeden tylko odzew... po dwóch
            latach.
            Jesli jesteście z Krakowa i okolic, polecam www.startus.pl
      • Gość: Paweł Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 13:30
        Co się wyrabia w naszym kraju ? Ludzie młodzi po studiach nie mogą znaleźć
        zatrudnienia, ale nawet i ci z doświadczeniem też szukają bezskutecznie...
        Może ktoś ma radę (poza znajomościami i własną działanością) jak znaleźć pracę
        mając już ponad 40 lat ? Na początku lat dziewięćdziesiątych ukończyłem studia
        techniczne w Holandii (telekomunikacja), mam kilkanaście lat doświadczenia w
        pracy dla najlepszych firm zagranicznych w branży na stanowiskach
        menedżerskich, a mimo tego od ponad roku, mimo wysłania ponad 100 ofert (na
        różne stanowiska w różnych branżach), nikt nie chce ze mną nawet gadać - ZERO
        odzewu. Ponoć właśnie z racji wieku w Polsce takich "starców" nie zatrudnia się
        już... Jakieś rady ?
        • Gość: gość1 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc- do Pawła IP: *.chello.pl 12.08.06, 21:43
          No właśnie.Tylko układy.Nieważne studia,wiedza poparta doświadczeniem,ciężka
          praca w trakcie studiów;potem splendory,szybkie awanse, nagrody itp. i
          dochodzisz do TEGO wieku...i żegnamy. Bez słowa. Ale nie chcę Cię dołować i mam
          pytanie: próbowałeś coś z telefonii bezprzewodowej? Jakaś ekspansja nastała
          (SFERIA,ACN i inne w drodze), pełno tego w internecie i nie tylko. Nie chcę
          podważać Twojej wiedzy i doświadczenia, ale może skorzystać z pomocy
          specjalistów od CV+LM(odpłatnie,jest taka strona jednej z firm)? Zapewniają,że
          robią to szybko i tak profesjonalnie,że nikt Cię nie przeoczy.Przepraszam, jeśli
          potraktowałeś moje słowa jako nietakt, ale ze mną jest podobnie. A może gorzej,
          jak u Norwida.Ideał sięgnął bruku.I to niejeden. Ale jeśli jeszcze nie
          zrezygnowałeś-może spróbuj tak. Ja wierzę,że Ci się uda.Pozdrawiam.
      • Gość: corec Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 157.25.31.* 11.08.06, 13:35
        jeśli interesuje Cie praca w sprzedaży zadzooń
        604593012 , lub napisz Grzegorz.Korzonek@agent.ing.pl , corec@gazeta.pl
      • Gość: Nekko Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.08.06, 19:51
        Z góry Ci współczuję. Jako pracownik branży stricte "przyrodniczej" muszę
        niestety przyznać, że jest to branża zaniedbana. Uczelnie albo kształcą
        teoretyków albo ćwiczą ze studentami rzeczy niepotrzebne, więc absolwent musi
        się uczyć wszystkiego od podstaw w pracy. A ponieważ nie ma od kogo, bo nikt nie
        ma w pracy czasu to koło się zamyka. Łatwiej "dostosować" starego pracownika do
        nowej roli albo - ponieważ jest to wg pracodawców "łatwy chleb" - dać tą fuchę
        pociotkowi bez pomyślunku. I tak w kółko. Sugeruję zmienić profil.
        Dla tych, którzy chcą obserwować przyrodę wyjaśniam, że kierunki "przyrodnicze"
        to: wszechobecna ochrona środowiska, po skończeniu której radzę się od razu
        przebranżowić, geografia, biologia itepe.
      • Gość: propozycja Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.chello.pl 12.08.06, 00:59
        Ujawnij swój priv i napisz gdzie mieszkasz-spróbuję pomóc.
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:49
          Moj priv dxdx@gazeta.pl
          • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:52
            Stolica czyli nasza kochana Wawa.
            Jezykiem angielskim nie posluguje sie biegle, ale jak trzeba cos napisac i
            porozmawiac nie jest zle, umiem sobie poradzic.
      • Gość: lucynaw Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 13:18
        mam pytanie czy znasz dobrze angielski w mowie i pismie?
      • Gość: na chwile Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.acn.waw.pl 12.08.06, 22:51
        > Witam, szukam juz pracy 3 miesiace, bylam tez na kilku rozmowach
        > kwalifikacyjnych, posiadam wyksztalcenie przyrodnicze, 3 lat doswiadczenia,
        > znam angielski i mam prawo jazdy, ale jakos nie moge sie przebic na rozmowach
        > kwalifikacyjnych. W kilku rozmowach bylam w II etapie, wiem, ze to sukces,
        > ale juz chcialabym wstawac co rano i pracowac, byc potrzebna 5 dni w
        > tygodniu, a nie, ze kazdy dzien jest podobny do porzedniego.
        > Staram sie szukac pracy aktywnie - wysylalm ogloszenia z GW, portali
        > internetowych, branzowych, jestem zarejestrowana na kilku portalach. Meczy
        > mnie, ze niektore prosesy rekrutacyjna ciagna sie po dwa miesiace.
        > Jestem osoba samotna, wyjechac nie moge, bo musze sie zajmowac kims bliskim.
        > Moze macie dla mnie jakies rady...

        eee przesadzasz, ja po studiach wysyłałem oferty i CV na ogłoszenia praktycznie bez odzewu 1.5 roku !!!!
        politechnika, dzienne, 2 języki, wojsko trochę czasu zmarnowało (6mcy), zanim wywalczyłem przeniesienie do rezerwy - żaden pracodawca rozmawiać nie chciał z poborowym
        a Ty marudzisz po 3 miesiącach i przyrodzie ?
        piszesz, że byłaś na romowach, wyobraź sobie, że ja wysyłałem wiele wiele CV i byłem może na 2 rozmowach, kilka pozostałych rozmów było na zasadzie, że telefon i podano miejsce i czas psotkania, później okazywało się, że to akwizycja - słynna YAP , komis okazja, inne firmy tego typu ukrywające profil stanowiska...
        nie narzekaj
        a z faktu rejestracji na iluś portalach zawdzięczam listy reklamowe i dzwonienie telemarkterów co chwile ;)

        męczy Cię, że niektóre procesy ciągną się 2 m-ce ?
        policjant ma 9 miesiecy szkółki i 3 lata próby zanim mu zaufają, GROM po iluś latach służby, nie przesadzaj, todobrze, że wogóle trwają, może być gorzej niż 2 m-ce
        służba cywilna chociażby :)
        wszystkie te egzaminy, które trzba przejść i szkolenia zanim się dostanie etat


        > tygodniu, a nie, ze kazdy dzien jest podobny do porzedniego.

        a w pracy to nie jest podobny ? rutyna to podstawowe dzialanie w wielu branżach - np. szewc, malarz,
        tylko podróżnik albo antyterrorysta może mieć różne wrażenia
        • Gość: ryczaca30stka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.it-net.pl 15.08.06, 02:56
          a ja szukam 8my miesiac i sie nie poddaje. wyobrazacie to sobie?:)
          • Gość: rudeboy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 11:07
            Ja po 4 latach pracy zostałem zwolniony redukcja etatów. Pracy szukam od 3
            miesięcy. Rownież wysłałem kilkadziesiąt cv byłem na kilku rozmowach, jutro mam
            kolejna może tym razem szczęście uśmiechnie się do mnie. Wiem, że nie mogę się
            poddać mimo, iż czasami jest mi bardzo cięzko tym bardziej jeśli twoi znajomi
            nie moga pojąc jak to jest, że nie masz pracy;[
      • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 16:34
        Nadal nic...
        Juz nie mogę, chociaż żey jakaś jedna rozmowa:(
      • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 16:35
        Nadal nic...
        Juz nie mogę, chociaż żey jakaś jedna rozmowa:((
        • Gość: poszukiwacz pracy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 16.08.06, 16:54
          Hmm, nie wolno się poddawać i dołować, bo nikt nie zatrudni pracownika z
          depresją.
          • Gość: ja nic nie wiem Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 19:52
            to fakt firmy chcą doświadczonych fachowców a nie ambitnych młodych ludzi- więc
            co mam sobie kupić spawarkę i 5 ton blachy, potręcznik spawania nauczyć się
            spawać i dopiero wtedy mam złożyć CV skoro nie potrzeba ekonomistów

            nie ma fachowców bo gdy byli starzy to firmy nie zatrudniały młodych do
            przyczenia a teraz pan zenek wyjechał na wyspy a firma została bez spawacza i
            bez nikogo kto miałby większe pojęcie o tym

            taki jest powód dlaczego nie ma i fachowców i pracy
            • Gość: poszukiwacz pracy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: 80.51.231.* 18.08.06, 18:18
              Święta prawda
      • Gość: ida Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.187.224.13.ip.airbites.pl 16.08.06, 22:48
        Gugol jesteś po prostu CUDNY - należy całować twoje slady stóp na piasku, to co
        napisałeś jest najlepszym tekstem ostatnio przeczytanym w sieci na temat
        polskiego życia zawodowego. Masz całkowitą rację - niestety.
        Autorce listu która szuka pracy powiem tylko tyle - trzymaj się - choc to nie
        jest łatwe, ponieważ nie masz innego wyjscia. Musi być dobrze...
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 16:20
          Dzieki za slowa otuchy, moze wlasnie pisanie na forum troche mnie podnosi na
          duchu.
          Coz okres wakacyjny jest czasem przestoju, moze od jesieni sie cos ruszy.
          Bywam sobie codziennie w klubie pracy, raz na tydzien urzad pracy, przegladam
          po 2-3 h portale z praca.
      • anjaa251 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 18.08.06, 19:53
        Co ja mam zrobić? Jestem po resocjaliacji? Prawie żadnych prespektyw. Wsyscy
        mowią zebym przyszła na wolontariat. A ja za co będe żyła? Mimo wsystko nie
        chce się żalić, bo nikt nie zmuszał mnie na wybór takich studiów. Wrecz
        przeciwnie! Ale mimo tych problemów, nadal chce to robić. I zrobię wszystko co
        mogę, żeby dopiąc swego. Póki co załapałam się na staż, jako sekretarka. Zawsze
        to jakieś dodatkowe doświadczenie, które kiedyś może się przydać. Ale nadal
        szukam czegoś po mojej profesji. Czytam czasem ogłoszenia w internecie i myśłe,
        że osobom po politechnice jest chyba jednak troche łatwiej.
        Podrawiam wszystkich poszukujących pracy a zwłaszcza bezrobotnych. Trzymajcie
        się w końcu taki stan nie moze trwać wiecznie
      • iw78 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 18.08.06, 20:06
        Nie wiem...ale są agencje pracy tymczasowej...może warto skorzystać? Wiem, że
        stałej pracy nie oferuja, ale kto wie?
        I samo wysyłanie czasami nie wystarczy...może warto tez pójść gdzieś
        osobiście...zjawić się raz, drugi..
        Powodzenia i nie załamuj się.:):):)
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:21
          Oczywiscie zanosze osobiscie moja aplikacje.
          W tym tygodniu znalazlam kilka ogloszen w GW i 4 zanioslam osobiscie, ale
          czasami bierze mnie niemoc, kiedy przychodze do firma (wydaje, ze powinna byc
          powazna, bo daje duze ogloszenie w poniedzialkowej GW, a tu prosze dzis nikogo
          nie bylo przez 15 minut w firmie, wiec poszlam do sasiedzniej i tam taka "mila"
          pani powiedziala, ze przekaze, a jaka mam pewnosc, czy nie spadlo do kosza)
          Jeszcze firma znajdowala sie na kompletnym zadupiu, wiecmoze dlatego prosila,
          zeby ogloszenia wysylac poczta. Ta "mila" pani byla bardzo zaskoczona, ze ktos
          moze osobiscie przyjsc, no coz przeciez nie napisali w ogloszeniu, ze niewolno:)
          • iw78 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 18.08.06, 20:31
            hihi...faktycznie...zaskoczyłaś znienacka :) Ale co tam...to Ty szukasz pracy :)
            Mam znajomą, która tez przez GW szukała pracy...szuka od roku albo nawet
            dłużej... nie znalazła...tak jak ty chodziła na rozmowy i nic. Może zmień
            gazetę? :):):)
            A....co do dawania papierów "jakiejś pani"...nie polecam.
            • Gość: xyz Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 21:25
              > A....co do dawania papierów "jakiejś pani"...nie polecam.

              No to nie mówcie, że te wredne babsztyle pozbywają się papierów?? :/

              Czyli co polecasz - przecież często trudno jest spotkać się z kimś z
              kierownictwa :/
              • iw78 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 18.08.06, 21:41
                "A....co do dawania papierów "jakiejś pani"...nie polecam."

                Moja uwaga bardziej dotyczyła słow autorki "dzis nikogo
                nie bylo przez 15 minut w firmie, wiec poszlam do sasiedzniej i tam taka "mila"
                pani powiedziala, ze przekaze, a jaka mam pewnosc, czy nie spadlo do kosza"

                No cóż, ta "miła" pani może "zapomnieć" przekazac dokumenty...nie mam racji?
                Moze je wyrzucić?...może.

                "Czyli co polecasz - przecież często trudno jest spotkać się z kimś z
                > kierownictwa :/

                Wiem o tym. Ale coś Ci powiem...osobiscie pracuje w firmie, gdzie podania o
                pracę, jeśli nie zostaną bezposrednio przekazane pracodawcy przez osobę
                poszukująca pracy...to takie dokumenty wylądują w koszu. Jeśli ktoś szuka pracy
                i dzwoni do firmy z zapytaniem czy są jakieś wolne etaty...to tez
                zostanie "wyeliminowany" z listy ewentualnych kandydatów...wiesz dlaczego?
                Bo "niby" nie chciało się mu przyjsć osobiście i zapytać o pracę, a dzwoni w
                tej sprawie pewnie podczas reklamy jakiegoś filmu czy też meczu. Takie slysze
                uwagi szefa.
                Zadzwoń i umów się na rozmowę, zapytaj kiedy znajdzie chwilę czasu dla Ciebie,
                ale nie daj się "spławić".
                Wiem, ze jest ciężko. Wszyscy to wiemy.
                Liczę, że kiedyś sytuacja się odmieni...oby nastąpiło to jak najszybciej.


                • Gość: xyz Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:14
                  Dzięki za szybką odpowiedź :)


                  > Zadzwoń i umów się na rozmowę, zapytaj kiedy znajdzie chwilę czasu dla
                  Ciebie,
                  > ale nie daj się "spławić".

                  No tak - tylko często, jak mówię, że w sprawie pracy, to od razu odpowiedz, że
                  nikogo nie poszukujemy albo że szef jest bardzo zajęty i nie zajmuje się
                  przeprowadzaniem takich rozmów:/ Albo = proszę zostawić podanie w dziale kadr.
                  Eh - już zaczyna mi brakować sił i samozaparcia :(
                  • iw78 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 18.08.06, 22:36
                    Wiesz kiedy szef jest najczęściej w firmie? Albo rano, albo na koniec dnia :)
                    Dzwoniąc nie mów, że szukasz pracy...powiedz ze zależy Ci na spotkaniu z
                    włascicielem firmy, kiedy moglibyście się spotkąc...sprawa prywatna...Nic nie
                    tracisz skoro kiedy mówisz o co Ci chodzi to Cie spławiają.
                    Powodzenia :)
              • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 23:02
                Absolutnie nie chodzi mi o kierownictwo, ale w tej firmie byly 3 pokoje, a w
                zadnym nie bylo nikogo. Ja z reguly sie pytam o sekretariat, bo z moich malych
                doswiadczen wynika, ze I selekcje robi osoba szeregowa, potem dopiero wybrane
                cv, odpowiedajace profilowi trafiaja do szefa.
                Zreszta w tej firmie to i nawet pokoj szefa byl pusty, a chce zaznaczyc, ze
                przed firma stalo kilka (3-4) samochody sluzbowe).
      • Gość: ramadayes Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 21:00
        3 m-ce to naprawdę nie jest długo! mój brat był na bezrobociu prawie 2 lata. ja
        po obronie prawie 6 m-cy zanim znalazłam sobie pracę i to jeszcze nie w
        zawodzie, tak na przeczekanie, żeby nie siedzieć w domku. co ci mogę jeszcze
        polecić: weź panoramę firm, znajdź w niej firmy, w których praca by cię
        interesowała i wyślij tam swoje cv, nawet jeżeli oni nikogo nie szukają. nie
        ograniczaj się jedynie do odpowiedzi na istniejące oferty pracy. ja kiedyś
        wysłałam cv do jednej firmy, która wtedy nie szukała nikogo, a na rozmowę mnie
        zaprosili. koleżanka dostała w ten sposób pracę. wypełniła na stronie jednej
        firmy formularz-cv (oni wtedy też nikogo nie szukali), po m-cu się odezwali i
        teraz tam pracuje. każda szanująca się firma ma już swoją stronkę, często jest
        tam zakładka "praca", gdzie możesz wypełnić taki formularz. i czekać ...pozdr
        • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 21:09
          Dziekuje ci za dobry pomysl, ale te droge rowniez wykorzystuje, moze nie na
          pierwszym miejscu, ale jesli nie mam juz gdzie szukam i roznosic swoich
          aplikacji to korzystam wlasnie z tej drogi.
      • Gość: maloka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:23
        Na pewno znajdziesz pracę
        znasz angielski (zalezy jaki poziom tej znajomości)
        masz prawo jazdy i doświadczenie w pracy
        a ile jest takich osób które nie mają doświadczenia i znajdują,
        głowa do góry!!!
        • martak82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 19.08.06, 20:01
          a ja mam pytanie odnosnie umawiania sie na rozmowy przez telefon. skoro ,
          alozmy, ze sekretarka przelaczyla mnie do szefa dzialu w ktorym chcialabym
          pracowac, to co powiedziec temu szefowi?? bo jesli powiem ze szukam pracy
          oczywiscie nie na poczatku rozmowy ale po krtokim wstepie mojej osoby, to
          przeciez tez moze mnie latwo splawic jak sekretarka. ??
          pozdrawiam
          • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 10:46
            Wszyscy się cieszą, że jest niedziela, a dla mnie każdy dzień jest podobny do
            poprzedniego.
            I tak już od 4 miesięcy...
            Pozdrawiam
            • poszukiwacz_pracy Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 20.08.06, 11:02
              to dzisiaj niedzielę mamy, o mało bym przegapił ją, bo z powodu bezrobocia już
              chyba tracę rachubę czasu :)
              • martak82 Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc 20.08.06, 12:25
                nienawidze niedziel!
                • Gość: filozofka Hania:) Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 20:56
                  ja niedziele mam odkad sie obroniłam ( mgr Filozofii z pedagogiką- kierunek z
                  perspektywami hoho:))i przeprowadziłam do Obcego dla mnie Wrocka.A marzy mi sie
                  praca w biurze podróży albo na lotnisku:)-i co w takim wypadku?:)nie tracic sily
                  i co najwazniejsze poczucia humoru:).Nic fajnego w ciągłym siedzeniu w domu i
                  przegladaniu ofert szczególnie jak jest sie w obcym mieście gdzie nie zna się
                  prawie nikogo.Czasam mam wrażenie że gram jedna z rol w filmie "Miedzy słowami"
                  ogladał ktoś.no nic co nas nie zaqbije to nas wzmocni.Powodzenia dla wszystkich
                  Bezrobotnych nienawidzacych codziennych niedziel ktorym czas sie ooogromnie
                  dłuży,pamietajcie jestescie wartościowymi mądrymi ludzmi a dlaczego?bo wam sie
                  chce- a to juz dużo
                  • Gość: Bez nicka Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 14:45
                    Dzis poniedzialek, a niczym sie nie rozni od dnia wczorajszego, moze tylko
                    wiecej jest ofert w internecie i moze troche wiecej pracy, aby przygotowac i
                    wyslac te oferty.
                  • Gość: grzesiek Re: Szukanie pracy-popadam w niemoc IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 23.08.06, 14:17
                    No ja też od niedawna we Wrocławiu i też szukam bezskutecznie pracy ale sie jeszcze nie załamuję, czekam aż skończy sie wieczna niedziela;) A "między słowami" całkiem fajny film.
                    • panmzawka1 Pracodawcy dlaczego kłamiecie?????? 23.08.06, 17:22
                      a niech sobie zatrudniają kogo chcą. Zwykle są to nieiuudacznicy którzy nic nie
                      umieją ale mają znajomości., Ale po co w takim razie zamieszczają te zakłamane
                      ogłoszenia?
                      Przecież nikt ich nie skontroluje i nie ukarze za to że tyvh ogłoszen nie
                      zamieszczą???

                      Pracodawcy pytam się was - DLACZEGO KŁAMIECIE???????????????????????
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka