Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy statystyki klamia ?

    17.02.03, 10:11
    witam,

    rozmawialem ostatnio ze znajomym na temat bezrobocia i zastanawiam sie
    na ile falszywe sa statystyki ktorymi karmia nas media i rzad - kolega
    przytoczyl przyklad ze swojego srodowiska - na 68 osob ktore byly na
    zjezdzie absolwentow (sposrod 70 na roku) ktorzy obronili sie 2 lata temu
    kierunek bankowosc i finanse (licencjat na duzej i znanej prywatnej uczelni)
    tylko 10 osob ma stala prace !!! co oznacza ze 85 % absolwentow jest
    bezrobotna .....

    .... pozostawiam to bez komentarza

    pozd.
    chlodny_

    ps. znajomy przez rok tez byl bezrobotny, a prace dostal po znajomosci
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: czy statystyki klamia ? 17.02.03, 10:51
        chlodny_ napisał:

        > witam,
        >
        > rozmawialem ostatnio ze znajomym na temat bezrobocia i zastanawiam sie
        > na ile falszywe sa statystyki ktorymi karmia nas media i rzad - .....
        >
        > .... pozostawiam to bez komentarza
        >
        > pozd.
        > chlodny_

        Nie takie sztuki wyczyniaja statystycy. Ja bym sie wcale nie zdziwil, jakby po odpowiednim poczarowaniu
        nad liczbami i przepisami nie wyszlo na ich obliczenia :((( A ludzie na dole i tak wiedza swoje obserwujac
        otoczenie.. Nb. tam gdzie ja zyje (gleboka prowincja) problem powaznego bezrobocia i "pracy po
        znajomosci" istnial od dobrych paru lat (od jakiegos 1995), a w prasie z Wybiorcza na czele trabiono o
        swietlanej przyszlosci ludzi z wyzszym wyksztalceniem. Tak na marginesie: cos kolo 1993 mialem
        praktyke na troche mniej glebokiej prowincji, w Krakowie, w HTS. I przypadkiem dowiedzialem sie, ze
        wolny etat czeka i poczeka jeszcze pare lat (z tego co pamietam byl w 3 klasie), az syn jednego z
        kierownikow skonczy technikum i bedzie mogl podjac prace. Z perspektywy czasu mozna by sie
        zastanawiac, czy temu synowi oplacalo sie podjac prace w hucie...

        Pzdr

        Losiu
      • Gość: Maja Re: nie IP: *.ptr.net.pl / 192.168.70.* 17.02.03, 13:44
        nie, to tylko oznacza, że mamy zbyt wielu absolwentów bankowości i finansów
        po tak obleganym kierunku i tylko z licencjatem bezrobocie masz - nomen omen -
        jak w banku
        • chlodny_ Re: nie 17.02.03, 15:46
          hmm, raczej trudno mi sie z toba zgodzic, poniewaz po bankowosc nie trzeba
          tylko i wylacznie pracowac w banku ale z racji wyksztalcenia mozna tez w
          ksiegowosci, finansach czy chocby jako przedstawiciel bankowy... poza tym
          zobacz kto okupuje wiekszosc stanowisk w bankach - osoby grubo po 40-ce, ze
          srednim wyksztalceniem, najczesciej zadna znajomoscia jezyka i raczej kiepska
          komputera... wiec to raczej wina systemu - inna kwestia jest konsolidacja
          calego sektora bankowego i spadek zatrudnienia...

          na koniec dodam ze podobne problemy ma wiekszosc moich znajomych (w tym i ja),
          absolwentow zarzadzania na calkiem dobrej uczelni - wszyscy sa od kilku mc do
          roku bez pracy, a paru juz wyemigrowalo...
          • Gość: Maja Re: IP: *.ptr.net.pl / 192.168.70.* 17.02.03, 19:06
            mówisz o kierunkach, na których kształci się najwięcej studentów w Polsce -
            finanse i bankowość, zarządzanie
            to pewnie wina systemu w pewnym stopniu, ale ilu specjalistów w tych
            dziedzinach potrzeba?
            • Gość: Maja Re: IP: *.ptr.net.pl / 192.168.70.* 17.02.03, 19:10
              poza tym niestety potrzeba ludzi z doświadczeniem, a jeśli bez, to chociaż w
              jakiś sposób wyróżniających się
              czy myślisz, że licencjat z finansów i bankowości wyróżnia Cię na rynku pracy?
              trzeba też dostosować wykształcenie do potrzeb rynku
              • chlodny_ Re: 17.02.03, 19:23
                hmm, chyba smialo moge powiedziec, ze jestem wlasnie takim wyrozniajacym sie
                absolwentem, dosc czesto jestem tez zapraszany na rozmowy do roznych firm na
                rozne stanowiska i nic z tego nie wynika niestety, przechodze pare etapow i
                odpadam... tak wiec wyroznianie sie to nie wszystko, mysle ze o tym czy
                dostanie sie prace decyduja w 50% znajomosc, 30% szczescie a tylko w 20%
                umiejetnosc/wiedza - takie jest moje zdanie a moze po prostu mam zle
                doswiadczenia...
                • Gość: :) Re: IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 21:52
                  chlodny_ napisał:

                  > hmm, chyba smialo moge powiedziec, ze jestem wlasnie takim wyrozniajacym sie
                  > absolwentem, dosc czesto jestem tez zapraszany na rozmowy do roznych firm na
                  > rozne stanowiska i nic z tego nie wynika niestety, przechodze pare etapow i
                  > odpadam... tak wiec wyroznianie sie to nie wszystko, mysle ze o tym czy
                  > dostanie sie prace decyduja w 50% znajomosc, 30% szczescie a tylko w 20%
                  > umiejetnosc/wiedza - takie jest moje zdanie a moze po prostu mam zle
                  > doswiadczenia...
                  pozwol, ze zmienie Twoje szacunki
                  85 % znajomości
                  10 % szczęście
                  4 % umiejętność/wiedza
                  1 % inne

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka