Gość: Jedrek
IP: *.junisoftex.pl
09.09.06, 15:39
Najpierw dostalem do wypelnienia kwestionariusz gdzie byly pytania, ktore
dokladnie pokrywaly sie z tym co napisalem w CV i LM + jakies bzdury o ktore
mozna bylo spytac podczas rozmowy - zajeloby to conajmniej 20 minut mniej.
Nastepnie po 20 minutach oczekiwania (Panie chyba przegladaly kwestionariusz)
odbyla sie rozmowa - oczywiscie znow powtarzanie rzeczy z kwestionariusza i
wyszlo, ze chyba nawet nie spojrzaly wczesniej na CV i LM. W kwstionariuszu
bylo pytanie o wynagrodzenie i dlaczego - podalem i napisalem dlaczego takie.
Na rozmowie Pani mowi, ze u nich jest regula dla wszystkich podstawa +
prowizja (stanowisko sprzedazow - powiedziala: moge zarbic wiecej lub mniej
niz podalem), gdy wiec zapytalem sie ile wynosi podstawa to uslyszalem, ze
dowiem sie na 2 etapie (oczywiscie jesli pzrejde). Istne jaja. Panie i
Panowie od rekrutacji - szanujcie nas!