Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego nie chce iść do pracy

      • Gość: gazza Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 62.29.133.* 29.09.06, 23:59
        pisze tylko dlatego ze autor artykulu nie jest sam, i na szczescie (uff) ja tez
        nie jestem sam podniosl mnie na duchu ten artykul , jedyna roznica to taka ze
        ja jestem na ostatnim roku stdiow, bez znajomosci adwokatem czy prokuratorem
        raczej nie zostane, i tez wole czytac ksiazki
      • Gość: gazza Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 62.29.133.* 30.09.06, 00:13
        powiem wiecej ten tekkst na poczatku watku jest tak dobry ze go sobie skopiuje.
        peace
      • Gość: Marek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 00:28
        Twój sposób na życie to nie droga do szczęścia tylko do marazmu. Jak zaczniesz
        separować się od ludzi to w wieku 40 lat będziesz dziwakiem którego utrzymują
        60-letni rodzice (znam taki przykład, dość ponury, ten człowiek boi się nawet
        wyjść po chleb), po 50-tce jak rodzice umrą nie będziesz w stanie zarobić na
        utrzymanie - uważaj, bo na starość możesz wylądować na ulicy, wtedy w trybie
        przyspieszonym i bolesnym nauczysz się życia.
      • c.o.g.i.t.o Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 01:00
        Tak jak autor pierwszego postu studiuję dziennikarstwo. Od 17 roku życia gdzieś
        pracuje - nie dla kasy a dla przyjemnosci by sie zbytnio nie nudzic.
        Zaczynam 4 rok studiow na kierunku, ktory wiekszosc uwaza za pomylke. Podobno po
        nim jak i po innych humanistycznych nie mozna znalezc pracy. To ciekawe. Z moich
        znajomych ze studiow - dziennych, panstwowych - juz na 3 roku wiekszosc pracuje
        w mediach i powoli robia kariere. I ja nieprzemeczajac sie zbytnio znalazlem
        prace. Powiem wrecz wiecej: to praca znalazla mnie!!! Moze nie etat - na niego
        nie licze - ale naprawde dobrze platna prace zgodna z moim kierunkiem studiow i
        co dla mnie wazniejsze z moimi zainteresowaniami. Wczesniej rowniez zawsze to
        praca sie upominala o mnie! Owszem byly to malo atrakcyjne rzeczy takie jak
        promocje w sklepach czy statystowanie w TV, ale zawsze pare groszy
        wpadlo...nawet jak roboty nie szukalem.
        Na studiach bylo tak samo - nigdzie mi sie nie spieszylo. Myslalem ze czas na
        prace dopiero przyjdzie. Ale i tym razem sama zapukala do drzwi, wrecz proszac
        bym do niej przyszedl. To przszedlem. I pracuje. I to w mediach. gdzies gdzie
        podobno tak trudno sie dostac i jest taka straszna atmosfera - jak mowi autor
        pierwszego posta. A ja mam super klimat w redakcji. Zadnego stresu.
        Mam farta??? Nie wydaje mi sie. Bezrobocie to wydumany problem. W tym kraju
        praca wrecz lezy na ulicy. Trzeba się tylko po nią schylić...
        • Gość: wierny Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.hrl.com 30.09.06, 01:07
          w Polsce najlepiej byc politykiem albo dzienikarzem, nie trzeba sie na niczym
          znac, pracujesz jak chcesz ,caly czas cie ogladaja inni i jescze dostajesz
          pieniadze, super uklad
        • kabja Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 08:58
          Fuksiarz z Ciebie!
      • Gość: artkicz Ale pala z ciebie! IP: 89.100.236.* 30.09.06, 01:45
        a na te twoje drobne kieszonkowe to rodzice zapierdzielaja? zywili cie, lozyli na twoja edukacje przez 26lat a tobie teraz sie nie chce???
        cycu! czas zaplacic z mleko! jestes winny to mamie i tacie! zamiast sie nad toba rozczulac, bo to synus ma egzaminy, bo to synus ciezko sie uczy, wiec mamusia obiad poda, pozmywa, tatus smieci wyniesie... powinni pogonic darmozjada do pracy!
        • critto Re: Ale pala z ciebie! 30.09.06, 22:15
          TAK JEST
        • zenek793 Re: Ale pala z ciebie! 08.10.06, 06:30
          Gość portalu: artkicz napisał(a):

          > a na te twoje drobne kieszonkowe to rodzice zapierdzielaja?

          A nie przyszło Ci do głowy, że na jego kieszonkowe zapierdzielają takie młotki
          jak Ty pracujące w firmie należącej do jego rodziców?
          • artkicz1 nie zmienia to faktu 11.10.06, 10:24
            ze kieszonkowe placa mu rodzice! "mlotku"
      • Gość: meszka Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 02:52
        To może być schizofrenia, niezdiagnozowana bo w mniej uciążliwej postaci.Jednak
        z psychiatrą bym porozmawiał na Twoim miejscu.To choroba ludzi młodych i ambitnych.
        Ktoś tu dobrze napisał, że po takich studiach raczej się nie trafia do fabryki
        czy układania kostki brukowej(nie ujmując nic tej branży)Można znależć sobie
        jakąś niszę, zwłaszcza jak się nie ma wygórowanych roszczeń finansowych. W
        jakiejś bibliotece, na uczelni przy ksero. Najlepiej coś nie absorbującego,
        żebyś mógł zagłębiać się w tej swojej literaturze.
        pozdr.

        p.s. Ale do tej Poradni Zdrowia Psychicznego mógłbyś się udać.Może tam
        znajdziesz antidotum na Siebie.
        • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 14:55
          no właśnie, też uważam, że koleś powinien się leczyć; może by się na tym forum
          wypowiedział jakiś psychiatra, ew. psycholog kliniczny z uprawnieniami do
          wykonywania zawodu, najlepiej z doświadczeniem?? Bo nawet ja, laik, który trochę
          o tym poczytał, widzę, że coś z tym facetem jest nie tak. I nie jestem
          zwolennikiem szykanowania osób chorych psychicznie, tylko ich LECZENIA
      • jotembi prowokacja... 30.09.06, 03:01
        ... i proszę jaka udana, dyskusja aż miło
        congrats, "26latku"
        co to będzie, praca mgr czy coś bardziej ambitnego...?

        a swoją drogą, gdybyś naprawdę był taki, jak w tym poście, to byłbyś rzadki
        pajac, zgroza

        pozdr
      • Gość: terence Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.ols.vectranet.pl 30.09.06, 04:01
        tak na prawde na prawde to jeśli to nie przeszkadza Twoim rodzicom i jeśli
        żyjesz z nimi w zgodzie to nie ma w tym nic złego...
        jeśli natomista gnębisz tym swoich rodziców to jest to problem... jesteś jedynakiem?

        "Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
        I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
        W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
        Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
        Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu..."
        S.Witkacy Witkiewicz
      • Gość: :) Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.06, 04:09
        Znajdź sobie prace!
        Bo Twoja depresja to dobija tu wszystkich!
        Kto Ci każe pracować z ludzmi, którzy głównie zajmują się kasą, nadzorem i
        kierowaniem? Bo o takich ludziach piszesz, jak by tylko tacy byli w "firmach",
        co jest wierutną bzdurą!
        Z tego jak się opisałeś, to jesteś takim sobie NARCYZEM, który wchodzi tu i się
        przechwala, że nie musi pracować, bo mu szajba odbiła na punkcie kasy starych i
        we łbie mu się poprzewracało!
        Nie chcemy takich "lepperów"!!!
        Facet jesteś DNO, PASOŻYT, którego się tępi!
        Jak Ci starzy do dupy nakopią, to wtedy będziesz miał jeszcze więcej lat i
        gó.. będziesz miał a nie zycie!
        Dopadnie Cie depresja i strzelisz sobie w łep!!!
        Bo tam zmierzasz, hahahaha :))))
        • Gość: Rylska Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 08:48
          mialam takiego kolege , ktory znalazl sposob na twoje rozterki.Jesli jestes
          taki chory i zmeczony w wieku 26-lat, to coz kiepskie geny ma mamusia co cie na
          swiat wydala, wiec widac ,ze raczej dlugo nie pozyje, optujesz za szybka
          smiercia? Zostan narkomanem , moj kolega wybral ten sposob ,no ale on byl ktos
          w typie Clooneya , wiec silny ,ale i tak zmarl w wieku 27 lat i to co daja
          narkotyki zawsze chwalil, ze nie ma porownania ze zwyklym zyciem.Po smierci
          rodzicow , a umra szybko ze zgryzoty ,ze ani wnukow ,ani perspektyw na
          przyszlosc dla syna.Sprzedaj to drugie mieszkanie , to po rodzicach zmien na
          mniejsze , srodki do banku i znajdz dobrego dilera . No heroinka nada sens
          twojemu zyciu i bedziesz szczesliwy , aaa bole rozne tez usmierzy. COOOO za
          absurdy ??? A takie ,jak twoje jeczenie i wiszenie na staruszkach, 26-
          letni emerycie... nie ublizajac seniorom w dniu seniora.
          • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 14:31
            ej, nie doradzaj mu takich rzeczy, bo może koleś jest rzeczywiście chory
            psychicznie. Chcesz mieć na sumieniu jego śmierć? Bo ja bym nie chciał... Mimo,
            że to jakiś nieudacznik.
            W każdym razie dobrze, że w Polsce panuje kult pracy
            • Gość: Grek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:13
              Idź się zbadać,ośle... Podejrzewam manię prześladowczą...
              Gdyby ci było tak dobrze,to nie wjeżdzałbyś na kogoś kto jest inny...
              Raczej dodałbyś mu otuchy i powiedział,że jego prawem jest wybór
              drogi życiowej, ty liberale z du#y wystrzelony...
      • Gość: Leonidas Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 83.175.181.* 30.09.06, 09:28
        Jesteś niepoważnym i niedojrzałym facetem, a nie wrażliwym ! Bycie dojrzałym i
        dorosłym polega po pierwsze na tym, że potrafisz zakończyć etap beztroskich
        zabaw i życi na garnuszku rodziny, utrzymywać siebie się samodzielnie (oraz ew.
        własną rodzinę) oraz że potrafisz układać normalne relacje z różnymi ludźmi.
        Skończyłeś komunikację społeczną, a nie potrafisz tego ! Po drugie, odpowiedz na
        jedno pytanie: kto płaci za Ciebie składki na ubezpieczenie zdrowotne i
        społeczne, kto płaci podatki, z których utrzymywane są państwowe i lokalne
        służby ??? Jesteś niedojrzałym, infaltynym, a do tego pasożytem !!
        • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 14:33
          ten facet się zachowuje nie jak 26latek, a jak rozkapryszony 10-latek; teksty w
          rodzaju "a ja nie chcę żyć, ja się na świat nie pchalem, ja nienawidzę, gdy mi
          się dobrze wiedzie, nienawidzę świata, nienawidzę wszystkich i wszystkiego,
          uaaaaaaaa!!!" są typowe dla takich osób. Fakt, że niektóre osoby zostają na tym
          poziomie w późniejszym wieku uprawnia nas jedynie do tego, by im współczuć
          CHOROBY PSYCHICZNEJ...
      • Gość: Rafał Ja chcę iść do pracy, ale nikt mnie nie chce IP: *.ilabs.pl 30.09.06, 09:30
        Walcie wszyscy, jesteście młodymi bykami co chcą tylko kasy, sexu, szpanu.
        Pozwólcie nam żyć jak chcemy i nie podnoście ciągle cen mówiąc, że inflacja to
        1.7% bo to g...prawda.
        • critto wolny człowiek czy pasożyt?? 30.09.06, 14:36
          ja nie chcę wcale wiele kasy, sex jest czymś, co interesuje mnie w umiarkowanym
          stopniu, szpan nie interesuje mnie w ogóle (nie jestem bogaty, a gdybym był, to
          wolałbym nie prowokować rozbójników i haraczowników, tylko się nie rzucać w oczy
          • Gość: Grek Re: wolny człowiek czy pasożyt?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:16
            On chce życ i nie pracować - to jak ma to robic na własny rachunek ?
            Kur#a,wiesz co to logika jest,barani łbie ?
            To nie jest twój syn,jak będziesz go miał,to mu narzucisz swoje teorie
            i zrobisz takiego samego jak ty psa łańcuchowego. A póki co - on ma
            swoich rodziców i jesli sa w doskonałym kontakcie i oni się na jego
            styl zgadzają,to jaki problem ???
      • Gość: pan Cogito Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.06, 09:45
        Jestes niedojrzalym, nieoodpowiedzialnym gnojkiem, ktory wykorzystuje swoich
        rodzicow i jeszcze przedstawiasz to jako swiadomy wybor zyciowy, ktorego nalezy
        zazdroscic/podziwiac ?? Mam nadzieje, że nie ma za duzo osob takich jak Ty w
        Polsce. Moze poprosisz o podwyzke kieszonkowego i pojdziesz na terapie, by
        zmierzyc sie z rzeczywistoscia?

        Bez wyrazów szacunku,
        A.S.
        • Gość: to.bez.sensu Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 10:14
          Jestes produktem ubocznym rozwoju farmakologii, jeszcze 50 lat temu po prostu
          bys zmarl w niemowlectwie, a tak coz mamy takie wyksztalcenstwo z informacja w
          genach,ze zyje na kredyt , bo sie na swiat nie prosil.Pochwalam ,to ze nie
          planujes zalozenia rodziny , twoje geny powinne zniknac.Wiec prosba omijaj
          kobiety , bo sa sprytne , jeszcze ktoras naiwna bedzie o ciebie
          walczyla ,zebys sie zmienil? Wiec je omijaj i umrzyj bezpotomnie. Tyle mozesz
          zrobic dla ludzkosci.A-cha umrzyj po rodzicach ,bo ich mi troche ,zal ,a to
          smutne jak dziecko umiera szybciej niz oni.
      • Gość: gczern Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.crowley.pl 30.09.06, 10:22
        Oczywiście traktuję ten tekst jako żart - ktoś tam już słusznie napisał że to
        zwykła prowokacja no ale tak hipotetycznie ;)..... W sumie Ciebie rozumiem ale
        jednak z tego co mówisz wynika że od kogoś dostajesz kieszonkowe więc nie ma
        najmniejszej mowy o niezależności i życia "poza systemem" bo jak kieszonkowe
        przestaną płynąć to pozostaje tylko wyjść na trawnik i jeść trawę a rachunki za
        prąd, wodę? czynsz podatki od nieruchomości? (rozumiem że w zimie mieszkasz pod
        namiotem)To co mówisz jest realny tylko dla kogoś kto ma milion złotych na
        koncie i żyje sobie z odsetek albo mieszkanie w spadku po babci które wynajmuje
        (mieszkając w innym) no ale nie oszukujmy się ilu z nas tak ma???? Rzeczywiście
        system jest tak dopracowany żeby nam się za bardzo nie nudziło i żebyśmy jednak
        chodzili do tej pracy ale prawda jest taka że jak ktoś pracuje a ma skromne
        potrzeby i nie cierpi na rozbuchany konsumpcjonizm w czasach wyścigu szczurów
        temu żyje się dzisiaj jak w raju ;)
      • Gość: okular Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 11:35
        stary, czy ty jestes jakas kaleka zyciowa?
        Znam wielu, ktorzy daliby sie pokro0ic za praktyki w TVN czy GW. Co Ty w ogole
        za jaja sobie robisz? Jesli nie chce Ci sie zyc to siedz na d... i czytaj
        ksiazki. Tato Cie musi bardzo kochac...
        • Gość: pracujący Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 11:54
          Zlitujcie się!Nie karmcie trola.Zalewa gość farmazony a WY z egzaltacją go
          staracie się go wyprostować.Na równoległej ulicy widzę dziesiątki takich gości
          którzy nie pracowali nigdy i czytają co najmniej po kilka książek dziennie (w
          ich slangu książka to flaszka ,obojętnie czego byle z prądem ;))i jakoś nie
          epatują tym świata.I nie mają nawet kieszonkowego a książki kosztują.
          • facet_lekkich_obyczajow Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 12:11
            Widac, ze niektorzy forumowicze ziejac jadem strasznie zazdroszcza autorowi
            watku tego jego beztroskiego zycia. Pewnie sami wpadliscie w pulapke kredytow,
            narobiliscie bahorow, nie potraficie oprzec sie presji otoczenia, ktore jezdzi
            po swiecie i kupuje nowe bryki, a nie chcac byc gorszymi od nich zapieprzacie
            ponad sily i jeszcze wmawiacie sobie, ze jestescie szczesliwi. Autor watku jest
            wolnym czlowiekiem, a wy krytykanci jestescie nedznymi niewolnikami
            utrzymujacymi "panstwo", czyli w skrocie bande cwaniakow i kombinatorow. I
            zapomnijcie o godnych emeryturach za 20-30 lat.
            • Gość: okular Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:20
              moze masz facet troche racji, ale jestes cienki bo pewnie sam narobiles bachorow
              i dymasz przy garach ZA GRANICA ze tylko tak widzisz problem antytypa26
              • facet_lekkich_obyczajow Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 12:49
                Gość portalu: okular napisał(a):

                > moze masz facet troche racji, ale jestes cienki bo pewnie sam narobiles
                bachorow i dymasz przy garach ZA GRANICA ze tylko tak widzisz problem antytypa26

                Mylisz sie, nie mam dzieci i mieszkam w Polsce. W przeciwienstwie do 26latka
                pracuje, ale tylko na czarno, bo legalnie mi sie nie oplaca. I nie mam z tego
                powodu zadnych wyrzutow sumienia, chyba dlatego ze nie jestem az tak wrazliwy...
                • Gość: okular Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:51
                  aha.
                  No to w porzo
                • Gość: pracujący Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:54
                  Ten Kaufland to chyba jakaś obsesja naszego bohatera.Jakby praca była tylko tam
                  i za granicą.Gość chwali się dwoma fakultetami i językami a nie widzi innych
                  miejsc niż ten Kaufland albo byle jaka harówa gdzieś za granicą.Naprawdę nie
                  widzisz ciekawszych miejsc w których można pracować niż wykładanie pomidorów w
                  supermarkecie?I to z dobrym wykształceniem?
            • critto od kiedy pasożytnictwo to wolność?? 30.09.06, 15:07
              utor watku jest
              >
              > wolnym czlowiekiem,

              BZDURA - jest cwaniakiem wykorzystującym inne osoby; jest tak samo 'wolny' jak
              smutni panowie od wymuszania haraczy czy złodzieje samochodów; korzysta z
              cudzego, sam od siebie nie dając NIC. Wolny człowiek, czy bogaty czy biedny,
              jest ZARADNY, stara się sam utrzymać i jeszcze pomóc swoim bliskim, a NIE
              żerować na nich

              >a wy krytykanci jestescie nedznymi niewolnikami
              > utrzymujacymi "panstwo", czyli w skrocie bande cwaniakow i kombinatorow. I
              > zapomnijcie o godnych emeryturach za 20-30 lat.

              to jest inna sprawa; ja np. jestem libertarianinem, zwolennikiem państwa
              minimalnego typu "nocny stróż" i ZDECYDOWANYM PRZECIWNIKIEM utrzymywania z
              jakiejkolwiek opieki społecznej osobników takich, jak 26latek; jak już
              powiedziałem
              • Gość: Add Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 16:47
                Zawsze się zastanawiałem, skąd się biorą tacy "liberałowie" i "libertarianie"
                jak ty. Życie ci w młodości dokopało i teraz dbasz o to, by przypadkiem nikt nie
                miał lepiej?

                Przyjmij zatem, drogi libertarianie, do wiadomości, że jak długo poparcie
                Korwina-Mikke oscyluje granicach błędu statystycznego, tak długo (czy chcesz czy
                nie) będą odciągać z twojej pensji krocie na służbę zdrowia, edukację, zasiłki,
                renty i emerytury dla ludzi pokroju 26-latka.

                I przyznam, że cieszę się niezmiernie, że "system" dokopał takim ludziom, jak ty
                :) Buhahaha :D
                • critto Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? 30.09.06, 20:08
                  Gość portalu: Add napisał(a):

                  > Zawsze się zastanawiałem, skąd się biorą tacy "liberałowie" i "libertarianie"
                  > jak ty.

                  No cóź... Nie wszyscy dali się zdemoralizować do tego stopnia, aby się domagać
                  pieniędzy podatników, chociaż nic nie dają tym podatnikom w zamian, gdyż nie
                  pracują i nie chcą pracować; albo aby akceptować takie praktyki. Liberałowie i
                  libertarianie są właśnie tymi MORALNYMI.

                  > Życie ci w młodości dokopało i teraz dbasz o to, by przypadkiem nikt ni
                  > e
                  > miał lepiej?

                  wręcz przeciwnie
                  • Gość: Grek Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:23
                    A co będzie kiedy te liberalne teorie,wprowadzone w ruch,pozbawią ciebie
                    pracy i dochodu,a zarazem i zasiłków,co ???
                    Wtedy tez będziesz taki kozak ?

                    A świat idzie w takim kierunku,że bezrobocie ,z powodu rozwoju technologii,
                    bedzie coraz wyższe i wybór będzie taki - albo tym ludziom dać dobry zasiłek
                    albo poczekać na rewolucję,która zmiecie z powierzchni ziemie klasę posiadaczy...
                    Stawiam dolary przeciw guzikom,że górę weźmie rozsądek i pierwsza opcja.Lepiej
                    płacić bezrobotnym i dac im szansę życia na jakimś skromnym poziomie niż
                    dostać od nich w pałę cięzkim narzędziem w ciemnej ulicy i obudzić się na waleta
                    i bez grosza przy duszy albo zostaźć oczyszczyonym do zera przez jakiegoś hakera,który włamie się do komputera banku i przeleje całe oszczędności na konto na Seszelach.
                • critto Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? 30.09.06, 20:14
                  > Przyjmij zatem, drogi libertarianie, do wiadomości, że jak długo poparcie
                  > Korwina-Mikke oscyluje granicach błędu statystycznego, tak długo (czy chcesz cz
                  > y
                  > nie) będą odciągać z twojej pensji krocie na służbę zdrowia, edukację, zasiłki,
                  > renty i emerytury dla ludzi pokroju 26-latka.

                  a o jakich zasiłkach Ty mówisz? W Polsce?? żartujesz chyba:
                  1. zasiłek dla bezrobotnych na pół roku dostaje się po przepracowaniu 1,5 roku
                  na pełnym etacie;
                  2. za ubezpieczenie zdrowotne płaci Urząd Pracy (z pieniędzy podatników) ale
                  tylko tym, którzy chcą pracować i szukają pracy; gdyby jakiś obibok przyszedł i
                  powiedział, że pracować nie chce, to mu zabiorą; oczywiście jest wielu
                  kombinatorów, ale czy na pewno ich popierasz??
                  3. edukacja jest bezpłatna w nadziei, że człowiek da potem coś od siebie
                  społeczeństwu; uważam, że powinno się to zmienić w przypadku studiów
              • Gość: karol Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 17:15
                Critto... wybacz wypowiedź oceniającą, ale:

                Jesteś człowiekiem pełnym nienawiści.
                Widzisz człowieka tylko przez pryzmat jego uwarunkowań ekonomicznych.

                Kurczę. Dałem się sprowokować przez forumowego bitchera.
                Ale jak widzę gdy ktoś kapitalikami życzy innemu człowiekowi, by zdychał...

                • critto Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? 30.09.06, 20:02
                  Gość portalu: karol napisał(a):

                  > Critto... wybacz wypowiedź oceniającą, ale:
                  >
                  > Jesteś człowiekiem pełnym nienawiści.
                  > Widzisz człowieka tylko przez pryzmat jego uwarunkowań ekonomicznych.

                  nie jestem człowiekiem pełnym nienawiści, choć mogę się czasem wyrażać dosadnie.
                  Pasożytnictwo
                  • Gość: Grek Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:29
                    Taki z ciebie liberał...a nie słyszałeś,że bezrobocie rzędu 10 % jest
                    czymś co zawsze będzie w krajach nawet najwyższej rozwiniętych ?
                    Pracy nie starcza dla wszystkich,posad nie ma tyle ilu ludzi, i jest
                    to proces galopujący.
                    Co zrobić - odstrzeliwać tych dla których nie ma zajęcia za pieniędze ?
                    A moze lepiej dać im skromny grosz i pozowlić się realizować jak chcą.
                    To samo powiesz aktorom,poetom,częśto osobom wykształconym i nadzwyczajnie
                    inteligentym,które po prostu nie mają możliwości pracy w swoim zawodzie,a
                    każda inna jest dla nich równoznaczna z niewolnictwem ?
                    Wiesz dlaczego powstawali zawsze niewolnicy ? No właśnie...
                    Może Polsce byłoby dobrze pod niemieckimi i ruskimi zaborami,co ?Ale jednak
                    wszyscy chcą wolności,nawet za cenę nędzy...
              • facet_lekkich_obyczajow Re: od kiedy pasożytnictwo to wolność?? 30.09.06, 18:47
                critto napisał:

                > utor watku jest
                > >
                > > wolnym czlowiekiem,
                >
                > BZDURA - jest cwaniakiem wykorzystującym inne osoby; jest tak samo 'wolny' jak
                > smutni panowie od wymuszania haraczy czy złodzieje samochodów; korzysta z
                > cudzego, sam od siebie nie dając NIC. Wolny człowiek, czy bogaty czy biedny,
                > jest ZARADNY, stara się sam utrzymać i jeszcze pomóc swoim bliskim, a NIE
                > żerować na nich

                Jak to korzysta z cudzego? Korzysta ze środków swoich rodziców za ich
                przyzwoleniem, wiec nie masz prawa porownywac go ze zlodziejem samochodow.
                Znam kilku facetow, ktorych zony rowniez nie pala sie do podjecia pracy. Czy
                kobiety te tez nazwiesz pasozytami, skoro ich mezowie godza sie na ich
                nicnierobienie?
                Piszac o wolnosci chodzilo mi o to, ze 26latek jest ponad pewnym chorym
                systemem, w ktorym panstwo zatrzymuje lub odbiera swojemu niewolnikowi ok. 3/4
                jego dochodow.

                > >a wy krytykanci jestescie nedznymi niewolnikami
                > > utrzymujacymi "panstwo", czyli w skrocie bande cwaniakow i kombinatorow.
                > I zapomnijcie o godnych emeryturach za 20-30 lat.

                > to jest inna sprawa; ja np. jestem libertarianinem, zwolennikiem państwa
                > minimalnego typu "nocny stróż" i ZDECYDOWANYM PRZECIWNIKIEM utrzymywania z
                > jakiejkolwiek opieki społecznej osobników takich, jak 26latek; jak już
                > powiedziałem
            • Gość: Grek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:19
              Hehe,własnie - ja mam wrażenie,że ci wszyscy szczekacze chcą
              usprawiedliwić własne frajerstwo i to,że nie umieli i nie umieja
              inaczej... Załosny spektakl...
      • Gość: Arielllka Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:04
        Mój brat był troche podobny do Ciebie. Bardzo dobry informatyk, tyle że nie
        chciał pracować, zamykał się sam z komputerem i swoimi komputerowymi
        przyjaciółmi az zachorował na depresje. Stał sie agresywny i nikt nie mógł się
        z nim dogadać. Do momentu kiedy zaczął pracować. Teraz jest o wiele lepiej.
        Wydaje mi się że każdy potrzebuje czuć "się użyteczny w społeczeństwie", moze
        to troche zabrzmiało pretensjonalnie. Nie chodzi tu tez o kasę. Zwłaszcza
        męzczyźni lubią być podziwiani i potwierdzać swoją męskość, siłę i
        niezależność. Co prawda już nie w lesie w pogoni za dzikim zwierzem ale często
        w równie brutalnej biurowej dzungli. Brak tych wyzwań powoduje frustracje.
        • critto pasożytom "NIE" 30.09.06, 14:46
          Gość portalu: Arielllka napisał(a):

          > Mój brat był troche podobny do Ciebie. Bardzo dobry informatyk, tyle że nie
          > chciał pracować, zamykał się sam z komputerem i swoimi komputerowymi
          > przyjaciółmi az zachorował na depresje. Stał sie agresywny i nikt nie mógł się
          > z nim dogadać. Do momentu kiedy zaczął pracować. Teraz jest o wiele lepiej.
          > Wydaje mi się że każdy potrzebuje czuć "się użyteczny w społeczeństwie", moze
          > to troche zabrzmiało pretensjonalnie. Nie chodzi tu tez o kasę. Zwłaszcza
          > męzczyźni lubią być podziwiani i potwierdzać swoją męskość, siłę i
          > niezależność. Co prawda już nie w lesie w pogoni za dzikim zwierzem ale często
          > w równie brutalnej biurowej dzungli. Brak tych wyzwań powoduje frustracje.

          dokładnie; szkoda (??) będzie, gdy po 26latka przyjdzie kiedyś dwóch panów z
          kaftanem bezpieczeństwa, bo pogłębiające się choroby psychiczne sprawią, że
          stanie się niebezpieczny (co MOŻE nastąpić zwłaszcza przy zaburzeniach
          powodujących postawy a- lub antyspołeczne). Warto tylko pamiętać, że praca
          biurowa, 'kapitalistyczna' NIE jest jedyną alternatywą dla pasożytnictwa; można
          żyć np. z przepisywania prac, malowania portretów (jeśli ktoś ma talent),
          tłumaczenia tekstów na własną rękę, udzielania korepetycji, bycia 'złotą rączką'
          i tysięcy innych rozwiązań tego typu. Istnieją całe witryny dla freelancerów,
          takie jak np. elance.com (również w Polsce jest parę). Można też np. handlować
          na allegro.pl czy ebay.com. W większości tych sytuacji można robić to nawet na
          czarno, bez żadnej rejestracji, bo kto się przyczepi:)) i jak udowodni jakieś
          'niezapłacone podatki'?? Można też się przyłączyć do komuny, sekty, klasztoru,
          squatta czy czegoś w tym rodzaju i również żyć twórczo, pracując dla dobra
          wspólnego i dzieląc się owocami tej pracy. Można wreszcie np. wyjechać w
          Bieszczady, zbudować na dziko (albo i legalnie) domek i uprawiać poletko. Można
          się zaciągnąć na jakiś statek i pływać po świecie
      • Gość: Nie karmić trola Nie karmić trola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:39
        Gość ma nabitę jak mu ktoś ciągle moralizuje i pewnie wykłada pomidory w
        Kauflandzie czy innym LeClercu.
        • critto Re: Nie karmić trola 30.09.06, 14:39
          niestety, trollowanie wciąga nawet mnie... grrrr...
          A swoją drogą, koleś nie pomyślał, że może się zatrudnić w tym nieszczęsnym
          Kauflandzie i WALCZYĆ O SWOJE?? Może np. założyć związek zawodowy
          • Gość: waldeck No coś ty? IP: *.satfilm.net.pl 01.10.06, 19:53
            No coś ty? Przecież on taki wrażliwy, jeszcze by mu ktoś w Kauflandzie
            powiedział coś przykrego i by potem płakał w poduszkę z tydzień, albo by dostał
            odcisku na paluszku i mamusia musiałaby mu zrobić opatrunek. To takie straszne.
      • Gość: Bezrobotny nieudac 26 latek jest OK IP: *.ilabs.pl 30.09.06, 14:22
        Popieram autora wątku. To cud, że nie marzy o seksie, tym wrednym działaniu
        degenerującym człowieka.
      • Gość: konzi Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: 83.100.153.* 30.09.06, 14:35
        26latek - Krotkie pytanie:

        Gdzie sie widzisz za 5, 10 i 20 lat?
        • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 14:37
          oby nie pod kasą opieki społecznej - WARA mu od pieniędzy uczciwych podatników,
          którzy ciężko pracują i jeszcze oddają państwu haracz.
          • Gość: Grek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:32
            Po ch#j odpowiadasz na pytanie nie do ciebie skierowane...
            WEź relanium,misiu...
            14 : 37 - o tej porze post piszesz Przykładny pracuś powinien
            dopier#alać teraz w swojej celi ku chwale szefa i ojczyzny...
          • Gość: Grek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:34
            P.S : można zlikwidowac podatki i zasiłki etc. - pytanie brzmi :
            kiedy wybuchnie powstanie tych ludzi,którzy w depseracji ,by przeżyc,
            bedą rabować w biały dzień ? I kto padnie ich ofiarą ?
            Ktos mądrzejszy od ciebie wymyślił zasiłki i całą resztę.
            Możemy zamienic świat w dżunglę,proszsę bardzo - ja mam bejsbola,
            słabiakiem nie jestem i nie mam oporów przed wyrżnięciem kogoś w cymbał
            ,ja przeżyję - pytanie czy ty przeżyjesz ?
      • kredka888 Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 17:21
        A mnie ten post natchnal wlasnie do poszukiwania pracy . Na razie zajmuje sie
        3-miesiecznym dzieckiem i jeszcze chwile pewnie mu poswiece, ale juz bardzo
        chcialabym zaczac pracowac. Tylko przeraza mnie poszukiwanie pracy, bo do swojej
        poprzedniej nie mam co wracac po macierzynskim. Wiec za chwile bede bezrobotna,
        32 lata, z dyplomem (kierunek scisly na UW) ale tez i malym dzieckiem, wiec
        niespecjalnie wesola sytuacja. I tak naprawde nie moge teraz narzekac, mam za
        co zyc, ja i moje dziecko, bo jego tata jest nad wyraz odpowiedzialny. Poza tym
        rzeczywiscie jestem na urlopie, wreszcie nadrabiam zaleglosci w czytaniu,
        ogladam DVD, grzebie w sieci szukajac interesujacych mnie reczy, slucham muzyki,
        no i oczywiscie zajmuje sie dzieckiem. Ale chcialabym tez robic cos jeszcze...
        choc wiem jak trudno mi bedzie znalezc teraz prace... ale czytajac takie posty
        jeszcze dokladniej usiadamiam sobie, jak bardzo chce pracowac :)
        • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 20:22
          Słusznie robisz, choć należy przyznać, że wychowywanie dziecka to również bardzo
          odpowiedzialna praca i życzę Ci w niej powodzenia. Sam miałem i mam wspaniałych
          Rodziców, którzy się zawsze o mnie troszczyli i jestem Im za to bardzo wdzięczny
          i odpłacam dobrem za dobro. Niemoralny nie jest brak pracy zawodowej, tylko
          niechęć dania od siebie czegokolwiek. Matka (tak samo ojciec), która zajmuje się
          dzieckiem , daje mu najważniejszą rzecz, którą jest rodzicielska miłość i
          odpowiednie wychowanie; nawet, jeśli jest finansowo na utrzymaniu współmałżonka,
          to W ŻADNYM WYPADKU NIE można mówić o pasożytowaniu. Życzę Ci powodzenia zarówno
          w wychowywaniu dziecka, jak i w znalezieniu pracy:) Niech Wasza rodzina żyje
          szczęśliwie i zgodnie!! Jak się ma dziecko??

          Pozdrawiam,
          Krzysiek "Critto" Sobolewski
          • Gość: kredka888 Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.kosson.com 30.09.06, 22:50
            Dzieki, dziecię ma się swietnie, rodzinke rowniez mam super, do szczescia
            brakuje mi wlasnie pracy :). Szukam w sieci, na razie bez skutku. I skoro tyle
            tu cennych rad padlo, moze ktos poradzi takze i mnie :) Teraz najlepsza bylaby
            dla mnie praca w domu przy kompie w niepelnym wymiarze godzin, tak zebym mogla
            rowniez zajmowac sie dzieckiem jak najdluzej. Jak mlode troche podrosnie, pojde
            w swiat w srodek wyscigu szczurów :)
            • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 01.10.06, 00:22
              polecam więc freelancing, czyli bycie 'wolnym strzelcem':)
              więcej o tych serwisach znajdziesz np. tutaj:
              www.e-commerce.pl/artykuly/liczy_sie_pomysl.../freelancing.html
              (uwaga: w nazwie rzeczywiście są trzy kropki!! też myślałem, że to 'skrót', ale
              nie:))
              www.zlecenia.przez.net/
              • Gość: kredka888 Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.kosson.com 01.10.06, 12:24
                Wielkie dzięki :)
                zaraz będę sprawdzac.
      • Gość: Rafał Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.ilabs.pl 30.09.06, 19:34
        SEks jest przyczyną bezrobocia. Ja to wiem bo jestem cztery lata na tym
        bezrobociu.
        • Gość: monkrzyw Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.aster.pl 30.09.06, 20:03
          Przeczytałam kilka wypowiedzi 26latka i stwierdzam, że to cud, że ten człowiek
          jeszcze (z takim podejściem do życia) nie popełnił samobójstwa z powodu
          niepewności siebie i nieporadności.

          Piszesz, że masz mnóstwo zainteresowań, że nie starcza Ci czasu na zgłębienie
          wszystkiego, co Cię ciekawi? To dlaczego sam nie spróbujesz czegoś zrobić,
          czegoś zgodnego z kierunkiem zainteresowań? Na przykład zdobyć do doświadczenie
          w takiej dziedzinie! Hmm, ciekawa myśl co? :) Myślisz, że na świecie są sami
          niezwykli olśniewająco inteligentni ludzie (którzy w swoim życiu przez parę lat
          pewnie zmieniali długość doby, żeby to osiągnąć wszystko!), a Ty się taki
          biedny urodziłeś, bez szans?! Naprawdę nie chciałbyś tak jak oni??
          Zastanów się trochę. A może nawet (!) spróbuj wychylić nos z książek i sam
          sprawdź rynek.
          Oczywiście możesz nie pracować, ale czy w ten sposób nie ucieka Ci właśnie
          cenny czas, który zwykli(-niezwykli?) ludzie poświęcają na wspinanie się po
          kolejnych szczeblach kariery. Powoli i konsekwentnie. Walczą, bywa że się
          potykają, ale zdarza im się zwyciężać i to napędza...

          Ja to uważam, że Ty jednak nie wiesz co Cię interesuje. Nie wiesz co i jak
          chciałbyś robić. Praca za 1500 zł netto jest dostępna dla wykształconych ludzi
          bez doświadczenia np. w instytucjach państwowych, bez żadnego problemu. I wiesz
          co, dowiedziałam się tego osobiście, bo pracują tak moi znajomi. W mojej
          pierwszej pracy zarabiałam 1700 netto, nie miałam doświadczenia, nie miałam
          jeszcze pełnego wykształcenia, ale miałam nastawienie i chęci. A to się liczy.

          To, że się boisz innych, nie dziwi. Dziwi nieokiełznany strach przed samym
          sobą. Dziwi brak ambicji. Sam sobie odbierasz powody do radości i satysfakcji.
          Pomyśl trochę.
          • Gość: monkrzyw Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.aster.pl 30.09.06, 20:11
            ps. a w ogóle to poświęć się pracy naukowej, zaszyj się z książkami i daj
            spokój...

            jest tyle możliwości, a Ty ich nie widzisz :)
            Twój wybór, nic nie musisz, ciekawe jednak jak będziesz wspierał rodziców na
            starość?
            • Gość: ramada Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 20:29
              Gość portalu: monkrzyw napisał(a):
              > Twój wybór, nic nie musisz, ciekawe jednak jak będziesz wspierał rodziców na
              > starość?
              nie będzie ich wspierał. w jednym z postów pokazał swój stosunek do rodziców:
              napisał, że jego nikt o zdanie nie pytał czy się chce urodzić i że to oni za to
              odpowiadają, a nie on. ręce opadają, jak się coś takiego czyta.
              • critto manifest rozkapryszonego bachora 30.09.06, 21:09
                to jest manifest kogoś, kto nie wyrósł z portek nastolatka i absurdalnego buntu
                przeciw wszystkiemu; można się buntować przeciw tradycji, państwu, władzy itd.
                ale taki bunt przeciw całemu światu na zasadzie "jestem paskudny, jestem brudny,
                nienawidze wszystkich, nie pchalem sie na świat i proszę ode mnie niczego nie
                oczeikwać" jest typowym buntem dorastającego nastolatka
      • Gość: Avnar Piękna prowokacja!!! IP: 80.64.149.* 30.09.06, 20:38
        A do tego bardzo owocna (tyle opinii w ciagu 2 tygodni). Gratuluję tematu!
      • Gość: kibol. Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.06, 21:11
        Smierdzacy leniu i darmozjadzie ,a czytaj te twoje ksiazki ( kradzione)boc
        przeciez nie masz pieniedzy ,wez sie do roboty szujo pospolita.
        • critto Re: Dlaczego nie chce iść do pracy 30.09.06, 21:19
          dosadnie i dobrze powiedziane!! Tylko książki nie muszą być wcale kradzione --
          można legalnie pożyczać z biblioteki...
          • Gość: mgr_pracownik Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.lanet.net.pl 30.09.06, 21:46
            Post 26-latka to czysta prowokacja ale pokazuje jacy wszyscy jesteście
            beznadziejni...

            Przeczytajcie sobie książkę: Zeliński-"Radośc Niepracowania"
            Książka ta łamie schematy myślowe w zakresie pracy i nie mam tu na myśli wcale
            promocji nieróbstwa !

            A tak na marginesie :
            nie mam pieniędzy i nie pracuję - to jestem leniem śmierdzącym, zerem itp
            (wasze wypowiedzi)
            a jak mam pieniądze i żyje z procentów - to co już jestem dobry ?, już mi
            wolno? bo "kapitał" pracuje na mnie ?

            bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura - złamcie schematy myślowe wtedy będziecie
            wolnymi ludźmi

            i jeszcze jedno ja pracuję od skończenia liceum, jestem już po studiach ale
            staram sie zrozumieć inne postawy

            Pozdrawiam

            --------------------------------------------------------------------------

            "nic na patrzysz nie jest doskonałe, nic nie jest tylko czarne ani białe"
            • critto Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy 30.09.06, 22:12
              > A tak na marginesie :
              > nie mam pieniędzy i nie pracuję - to jestem leniem śmierdzącym, zerem itp
              > (wasze wypowiedzi)
              > a jak mam pieniądze i żyje z procentów - to co już jestem dobry ?, już mi
              > wolno? bo "kapitał" pracuje na mnie ?

              życie z odsetek to nie jakaś magia, to inwestycja; pożyczając swoje pieniądze
              bankowi, lokując je w funduszu inwestycyjnym, itd. puszczasz je w obieg
              gospodarki i pomnażasz bogactwo (nawet jeśli bardzo skromne). Ktoś inny obraca
              tymi pieniędzmi za Ciebie, kto ma z nich korzyść, a Tobie oddaje całą kwotę
              podstawową plus odsetki (czyli część jego zysku). Jest to normalny biznes, jak
              każdy inny. Np. pisząc artykuły na zamówienie sprzedajesz swój czas, tutaj
              "sprzedajesz" swoje pieniądze. W jednym i w drugim wypadku, SAM się utrzymujesz,
              NIE żerujesz na innych ludziach, przeciwnie
            • Gość: tajka Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.e-wro.net.pl 30.09.06, 22:56
              nie widzisz różnicy, inwestując i zyjąc z odsetek lub grając na giełdzie nie
              pasożytujesz-to Twoja kasa, Twoje zyski, ponosisz ryzyko finansowe, zarabiasz,
              jeśli chodzi o gieldę wykorzystujesz swą wiedzę o rynku finansowym, a biorąc od
              rodziców kieszonkowe lub od państwa-zasiłek pasożytujesz-i to jest moim zdaniem
              istotna różnica!
              • Gość: mgr_pracownik Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.lanet.net.pl 30.09.06, 23:19
                nie do końca o to mi chodziło :)

                chodzi o to że, niepodejmowanie pracy powinno byc oceniane niezależnie od stanu
                majątkowego osoby, która odmawia świadczenia pracy :

                albo uznajemy że jest wolność i każdy ma takie prawo tj. nie potepiamy go za
                ten wybór,
                albo uzajemy że odmowa podjęcia pracy jest naganna i jest to czyste
                pasożytnictwo, lenistwo, niezaradność ... itp

                ...a to że ktoś posiada oszczędnosci i je lokuje to nie stanowi automatycznego
                rozgrzeszenia z braku chęci podjęcia pracy

                w tym sensie 26-latek jest oczywiście pasożytem, ale czy jego niepracujący ale
                mający oprócz tego oszczędności (kapitał w banku lub na giełdzie) rówieśnik
                również nie jest pasożytem ? (tylko bardziej zamożnym pasożytem heh )

                a co do łamania schematów to racja - to też konwencja, chodzi raczej o pewną
                elastycznoć myślenia :))

                Pozdrawiam
                • Gość: ;-) Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.e-wro.net.pl 30.09.06, 23:24
                  miałam staż w biurze maklerskim, tam ludzie przychodzą zamiast do pracy, często
                  na kilka godzin a pozostały czas spędzają w domu na analizach, zarabiają na tym
                  sporo,płacą podatki od zysków-według mnie nie są pasożytami....w ich przypadku
                  odmowa podjęcia pracy jest zrozumiała...w przypadku kogoś kto żeruje na
                  rodzicach ja takiej odmowy i niechęci nie rozumiem
                • Gość: anius Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.sdbnxx1.adsl-dhcp.tele.dk 03.10.06, 20:44
                  co byscie zrobili jak w wieku 32lat nie mielibyscie matury?
              • Gość: Grek Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:41
                Ale dla kogo - róznica ?
                Dla ciebie ? Dla twojego systemu moralnego ?
                Ktos powiedział,że wolnośc jednego człowieka kończy sie tam,gdzie zaczyna się
                wolność drugiego - jego rodzice są w tym układzie i nie narzekają,więc ich
                wolność nie jest naruszona,inaczej by go pogonili,autor napisał,że mają
                "doskonały kontakt" - więc o co chodzi,do ciezkiej,jasnej,bo nadal nie wiem ?
                Chcecie się sami usprawiedliwić przed soba ?
                Wasz komfort przekonania o słuszności (jedynej) waszego postępowania został
                naruszony i teraz trwa gnojenie pytań,które się pojawiają w zalązkach ?
                O co chodzi ?
                • Gość: ramada Re: Beznadziejni Jesteście wszyscy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 15:37
                  wiesz, czego nie rozumiem i nie toleruję u 26-latka? gadania o swoich rodzicach
                  typu: "Ja nie pojawiłem się nagle w domu z walizkami. Nikt mnie o zdanie nie
                  pytał, czy chcę się urodzić, to oni za to odpowiadają, nie ja". jest to
                  przytoczona jego wypowiedź. pomyśl sobie teraz: jesteś jego rodzicem, dajesz mu
                  co m-c kieszonkowe, żeby mógł czytać książki, zdobywać nową wiedzę i nie
                  denerwować się całym tym zgiełkiem związanym z pracą. i dowiadujesz się, że on
                  się tak wypowiada na twój temat na forum. że on się nie prosił na świat, w
                  domyśle: to wina jego rodziców, że jest na tym świecie i że teraz niech biorą
                  za to odpowiedzialność. jakbyś się czuł, gdybyś był jego ojcem i twój syn
                  powiedział coś takiego? nie byłoby ci przykro? mnie by było cholernie przykro.
                  niech sobie chłop żyje jak chce, ale jego postawa wobec rodziców, którzy się
                  przecież starają, żeby było mu dobrze, jest po prostu egoistyczna. i możesz go
                  bronić, ile chcesz, ja swojego zdania na ten temat nie zmienię. pozdr
      • Gość: 5-dziesięciolatek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 11:38
        Mam za sobą ponad 20 lat pracy i kilka lat bezrobocia. Pracując myślałem o
        wolnym czasie, jak to przyjemnie byłoby nie pracować. Ale brak codziennych
        obowiązków powoduje niestety przejście do stanu apatii a nie wiecznego
        zadowolenia. W końcu zaczyna brakować pieniędzy i zaczynają się problemy. Nie
        odpowiem co jest gorsze, brak pieniedzy czy apatia, ale bezrobocie nie jest
        przyjemne. Pracowałem w życiu za granicą i w Polsce. Za komuny było dość fajnie
        ale obecność w pracy wielu obiboków i kombinatorów w końcu denerwowała
        normalnego pracownika. Teraz też niestety można spotkać, szczególnie w
        jednostkach budżetowych, ludzi delikatnie mówiąc niekompetentnych, nawet z
        tytułem profesora zwyczajnego. Kapitalizm to nie jest bajka. Kuroń i Wałęsa
        posłali nas na głęboką wodę i jeżeli ktoś nie nauczy się pływać, to prędzej czy
        później utonie. Cały nasz kraj już jest w połowie zanużony. Nie pracować to tak
        jakby kryć się na tyłach w czasie wojny. Nie jest to dobre rozwiązanie na
        dłuższą metę.
        • Gość: Grek Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 14:47
          Jakiej apatii ? Przeciez on ma swoje pasje - ksiązki,rozwijanie
          zainteresowań,czytanie artykulów,lubi filmy,może lubi też biegać
          albo szachy albo rysować ,tyle,że mu za te rzeczy nikt nie zapłaci...
          Gdzie tu apatia ??? Przyjrzyj sie tłumom ludzi jadącym rano do,i wracającym
          wieczorem z pracy - to jest właśnie APATIA. Przyjrzyj się ich weekendom,
          w sobote - o ile nie pracuję 6 dzień - śpią do południa,potem snują sie
          wymięci albo siedzą przed tv,a w niedzielę już czekają na poniedziałek
          a jedyne co mają to fotel przed tv,spacer z rodziną po południu i uroczystszy
          obiad.

          LUDZIE PRACY NIE UMIEJĄ SPĘDZAĆ TWÓRCZO WOLNEGO CZASU - NAWET GDYBY GO MIELI
          TO NIE UMIELIBY SPĘDZIĆ GO INACZEJ JAK PRZED TELEWIZOREM.DLATEGO PRACA JEST
          DLA NICH ZBAWIENIEM,A NIE KATORGĄ, NIE NADAJĄ SIĘ DO NICZEGO PRÓCZ TEJ MRÓWCZEJ
          HARÓWKI 8-10 H DZIENNIE,I NIE POTRAFIĄ - Z TEJ PERSPEKTYWY - ZROZUMIEĆ
          POSTAWY LUDZI BARDZIEJ UTALENTOWANYCH I GŁEBIEJ PATRZĄCYCH W ŻYCIE I SIEBIE.NIE
          POTARFIĄ ,BO CIĄGLE MAJĄ SIEBIE PRZED OCZAMI.

      • Gość: Lubelak Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 11:56
        po pierwsze primo ;p

        gratuluje watku... wlasciwie nie wiem czy to prawda czy nie
        moze gosc prowokuje
        a moze naslano go zeby oczernial kaufland...
        niewazne :)

        swietna sprawa...
        juz dawno nie czytelam tyle ciekawych rzeczy
        swoja droga skonczylem studia humanistyczne w lublinie - mam 25 lat - angielski
        znam w miare dobrze - niemiecki kiepsko
        i powiem wam ze tutaj
        NIE MA PERSPEKTYW
        jestem skolonny wierzyc ze chodzic o caly kraj... chociaz czytajac posty ktore
        uswiadamiaja mnie ze komus tam sie udaje... no i pewnie rzeczywiscie 2-3 na 10
        udaje sie robic cos ciekawego / wartosciowego / dobrze platnego itp
        zalezy jakie sa priorytety...

        znam duzo osob ktore skonczyly studia w lublinie
        i w tej chwili maja takie pensje jak 700-800 zl na reke...
        sam mam taka - jako sprzedawca w galerii w sklepie z dosc drogimi ciuchami
        a w mcdonaldzie moze dostaje sie 1 tys zl ale w wawie czy wrocku
        tam to min. jest pewnie z tys zlotych
        w kazdym razie co teraz czlowiek wyksztalcony ma zrobic ze soba... ?
        pojsc do jakiejs odmozdzajacej pracy kiedy trzeba wymazac swoja cala wiedze
        bo rownie dobrze po LO mozna bylo tak wszystko wykonywac...

        przeraza mnie ageresja wielu wypowiedzi...
        to jest chore
        odczepcie sie od goscia
        chce tak zyc - niech zyje... jego sprawa
        rodzice daja mu kase
        niech mu daja
        tez ich sprawa

        jakby wydawali na najnowszy zestaw komputerowy to by bylo okej?
        bo co napedzali by zyski panstwa?
        chyba raczej chinom...
        ma za co zyc niech zyje.... chce czytac niech czyta
        ma taka sytuacje
        i to jest okej po prostu...

        a odnoszac sie do 26-latka
        zgadzam sie z twoja postawa w pewnym sensie ale nie z argumentami...

        chcialbym wykonywac prace ktora bedzie dawac mi pieniadze zebym za nie mogl
        spokojnie oplacic mieszkanie samochod jedzenia itp.
        nie marza mi sie wakacje na majorce
        zeby to byla praca ciekawa i rozwijajaca z ciekawymi ludzmi...

        zeby to bylo najlepiej kilka godzin dzien
        a nie 8
        czy jak teraz mam np. 11...
        kto z was stoi 11 godzin dziennie...? sprobujcie kiedys - wspaniale uczucie...

        bo chodzi o to zeby robic cos
        w zgodzie z soba
      • Gość: Raz216iel Re: Dlaczego nie chce iść do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 12:53
        Zgadzam się z Tobą tyle, ze ja pracuje. Dostaje marne 1000 zlotych na miesiac,
        codziennie lazac do tego samego biura i ogladajac te same mordy. Czuje sie
        jakbym zostal skazany na 8 godzin codziennych prac przymusowych by na koncu
        zostac wyrzuconym poza spoleczenstwo nie bedac mu juz potrzebnym. Dobra
        ksiazka, od czasu do czasu film, znajomi i to czego mamy duzo i za darmo czyli
        kawalki chwili poza osiedlami gdzies na zadupiu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka