Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ciche umowy w HR

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.03, 17:38
    Witam,

    Z tego co udało mi się zauważyć coraz częściej HR w firmach (głównie
    międzynarodowe) z jednej branży i nie tylko zawieraja ciche (i oczywiście
    słowne) umowy o "niepodbieraniu pracowników" oraz "rówości wynagrodzeń" w
    celu, co tu ukrywać ... podcięcia skrzydełek osobom chcacym zmienić pracę.
    Objawia się to różnorodnie - od sugerowania na rozmowie, że chce się byc
    dobrym sasiadem ... aż do informowania, może ujmę to inaczej, sprawdzania
    osób u obecnego pracodawcy w sposób bardzo nieostrożny i często ... bolesny
    zawodowo dla aplikanta (łamanie ustwy o ochronie danych osobowych ???).

    Tajemnicą "poliszynela" jest to że w dolnoślaskim już kilka firm ma taki
    układ ... a złożenie papierów w jednej z nich pracując w innej ... oj może
    boleć.

    Czy spotkaliscie sie z tym ???
    Według mnie to objaw niedojrzałości HR w Polsce a z drugiej strony bardzo nie
    etyczny sposób na obniżanie kosztów pracy ... a co najgorsze ... pewno
    wszystko odbywa sie za cichą zgodą zarządzających ekspatów ... i w majestacie
    prawa - niech by ktoś spróbował to udowodnić.
    Jakoś nie słyszałem o czymś takim na Zachodzie.


    Obserwuj wątek
      • Gość: tomek Re: Ciche umowy w HR IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 00:08
        szczerze to nie spotkałem się z takim traktowaniem pracowników obecnych i
        przyszłych w zakładach pracy i sądzę, ze dotyczy się to wysokich stanwisk. Lecz
        oczywiście nie twierdzę, że nie masz racji, wiele mam za sobą "ciekawych"
        przygód w związku z zatrudnianiem, czyt też już śiadzcząc usługi pracy, także
        wcale mnie nie zdziwi, jak okaże się za jakiś czas, że to co piszesz to norma.
        • Gość: Jacek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.04.03, 21:30
          Tęz się z tym spotkałem. Też w dolnośląskim. I nie z tego co słyszałem nie
          dotyczy to wyzszych ale wszystkich stanowisk. Przeciez dla wyzszych sa umowy o
          zakazie konkurencji, bonusy, etc. a co dostaje szeregowy pracownik ... pensję,
          rzadko kiedy cos dodatkowego ... ciag dalszy zanany
      • Gość: WMI Re: Ciche umowy w HR IP: 195.112.95.* 02.04.03, 14:46
        To sie zawsze zdarzalo i zdarzac pewnie bedzie, bo ludzie sa tylko ludzmi. Tez
        mi sie trafilo, pracujac w pewnej malutkiej firmie w Poznaniu zlozyc podanie o
        prace w WBK, WBK ma jak najbardziej HR i podania o prace wysylalo sie do HRu.
        Malo sie nie przewrocilem, kiedy prezes malutkiej firmy stanal przy moim biurku
        i ni z tego ni z owego rzucil - "I jak tam Pana podanie w WBK, pozytwnie,
        negatywnie ???". Skad on qrwa nac to wiedzial ???
        • Gość: tomek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.03, 20:27
          Ciekaw jestem dlaczego w tym wątku nie wypowiada się żaden HRowiec.
          Pewnie jak by się wypowiedział, to treśc zawierałaby tylko info ze to nie jest
          prawda.
          • Gość: Jacek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.03, 21:37
            Pewnie autor trafił w sedno ... a prawda boli. Choc barzdiej prawdopodobne jest
            to ze obawiają sie przyznania się do łamania prawa :O)))
          • Gość: Gruby Re: Prokuratorow to u was nie brakuje? IP: *.ub.hu-berlin.de 04.04.03, 18:58
            jak w temacie
      • Gość: :) Re: Ciche umowy w HR IP: *.acn.waw.pl 02.04.03, 22:24
        Gość portalu: Johny Bravo napisał(a):

        > Witam,
        >
        > Z tego co udało mi się zauważyć coraz częściej HR w firmach (głównie
        > międzynarodowe) z jednej branży i nie tylko zawieraja ciche (i oczywiście
        > słowne) umowy o "niepodbieraniu pracowników" oraz "rówości wynagrodzeń" w
        > celu, co tu ukrywać ... podcięcia skrzydełek osobom chcacym zmienić pracę.
        > Objawia się to różnorodnie - od sugerowania na rozmowie, że chce się byc
        > dobrym sasiadem ... aż do informowania, może ujmę to inaczej, sprawdzania
        > osób u obecnego pracodawcy w sposób bardzo nieostrożny i często ... bolesny
        > zawodowo dla aplikanta (łamanie ustwy o ochronie danych osobowych ???).
        >
        > Tajemnicą "poliszynela" jest to że w dolnoślaskim już kilka firm ma taki
        > układ ... a złożenie papierów w jednej z nich pracując w innej ... oj może
        > boleć.
        >
        > Czy spotkaliscie sie z tym ???
        > Według mnie to objaw niedojrzałości HR w Polsce a z drugiej strony bardzo
        nie
        > etyczny sposób na obniżanie kosztów pracy ... a co najgorsze ... pewno
        > wszystko odbywa sie za cichą zgodą zarządzających ekspatów ... i w
        majestacie
        > prawa - niech by ktoś spróbował to udowodnić.
        > Jakoś nie słyszałem o czymś takim na Zachodzie.
        >
        >
        Niestety nic nie poradze Tobie poniewaz dla mnie HR to typowy Pierdolony
        Oszust a takim specjalistom zycze udanego pobytu w Wisle w drodze do Gdanska
        • Gość: coox Re: Ciche umowy w HR IP: *.bsk.vectranet.pl 02.04.03, 22:28
          Wszystkim polecam wywiad w jednej z ostatnich
          Rzeczpospolitych z szefem Hillman International o ile
          dobrze zapamietałem nazwę (zinteresowani będą wiedzieć)
          tam człowiek mówi o etyce ludzi zajmujących się HR.
          Bardzo interesujace.
          • Gość: anonim Re: Ciche umowy w HR IP: 62.233.169.* 03.04.03, 00:15
            heh, jesli to co mowicie jest prawda i jesli stanie sie to norma to pewnie w
            krotkim czasie wszystkie cv jakie przychodza do firm hr beda podpisane przez
            kowalskiego albo beda oznaczone nr id bez zadnych danych personalnych moze
            tylko miasto pomijajac a w doswiadczeniu bedzie tak jak w ogloszeniach -
            miedzynarodowa firma z branzy np. spozywczej i tyle ;-)
            • Gość: Gruby Nie otake polskie walczylim, Panowie... IP: *.ub.hu-berlin.de 04.04.03, 19:03
              j.w.
          • Gość: Jacek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.03, 21:35
            Gość portalu: coox napisał(a):

            > Wszystkim polecam wywiad w jednej z ostatnich
            > Rzeczpospolitych z szefem Hillman International o ile
            > dobrze zapamietałem nazwę (zinteresowani będą wiedzieć)
            > tam człowiek mówi o etyce ludzi zajmujących się HR.
            > Bardzo interesujace.

            A podaj w której Rzepie to było ... chętnie poczytam
            • Gość: coox Re: Ciche umowy w HR IP: *.bsk.vectranet.pl 03.04.03, 22:34
              czytałem w WUP-ie w czytelni wybieram się też jutro to
              sprawdzę ale to był ostatni tydzień
              • coox Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 19:44
                niestety nie odnalazłem tego wywiadu ktoś pewnie zabrał
                gazetę. to było w dodatku moja kariera.
              • coox DO JACKA I ZAINTERESOWANYCH 04.04.03, 19:47
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_030326/praca_a_3.html
                • Gość: Jacek Re: DO JACKA I ZAINTERESOWANYCH IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.03, 15:35
                  coox napisał:

                  > <a
                  href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_030326/praca_a_3.html"targe
                  > t="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_030326/praca_a_3.html</a>

                  rewelacja ... i to się nazywa HR !!!!
      • hr-ka Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 20:43
        no to ja właśnie jestem HR-em (HR-ką). Czy przypadkiem wasze opinie nie
        wynikają z faktu, że HR jest z reguły pierwszym (i często drugim i trzecim
        sitem??). Powiem Wam, że wszystko zależy od kultury firmy i kultury osoby, a
        niekulturalni i nieprofesjonalni ludzie pracują na każdym stanowisku. Ja sama
        spotkałam się z brakiem profesjonalizmu przy rekrutacji mnie, a wydawałoby się,
        że jak się rekrutuje HR-a na HR-a to wszyscy powinni przynajmniej wiedzieć
        jakie reguły poowinny obowiązywać. A co do układów.. Naszą pracą jeśli chodzi o
        rekrutację jest znalezienie człowieka najbardziej odpowiedniego człowieka do
        profilu jaki sobie firma opracowała. Nie widzę nic złego w sprawdzaniu
        referencji, ale trzeba to robić z wyczuciem i poszanowieniem drugiej strony.
        Wykorzystuję do tego często prywatne kontakty bo są bardziej wiarygodne. I nie
        przyjmę osoby, co do której mam wątpliwości. Układy? Że się nie podkupuje sobie
        pracowników? Co w tym złego? Progi wynagrodzenia? To nie układy, to rynek, a
        raczej panująca na nim recesja.
        pozdrawiam
        PS. Znałam kilku skur... na innych stanowiskach... Główna księgowa, Dyrektor
        Generalny, Szef Marketingu... No.. Szefowa Personalna tez..
        • rampampam_ Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 21:44
          Szanowna Pani,

          Obracam się w środowisku ludzi, którzy są zatrudniani "od projektu do projektu"
          i często przez to zmieniam pracodawcę. Raz jestem samozatrudnionym, raz
          pracownikiem. Stwierdzam, że HR i różne działy pokrewne powszechnie określane
          jako "kadry" są obsadzane ludźmi o najniższych kwalifikacjach moralnych, za to
          doskonale zmotywowanych finansowo. Co do kwalifikacji zawodowych, to się nie
          będę wypowiadał, bo jestem architektem i to nie mój fach. Jedno wiem - HR z
          reguły działa na zasadzie "dostarczyć wymagane minimum kwalifikacji przy
          minimum wymagań płacowych". Takie czasy. Ciekawe, że w Europie (do której
          podobno dążymy) jest całkiem inaczej.

          Ram pam pam...
          • hr-ka Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 21:53
            rampampam_ napisał:
            Stwierdzam, że HR i różne działy pokrewne powszechnie określane
            > jako "kadry" są obsadzane ludźmi o najniższych kwalifikacjach moralnych, za
            to doskonale zmotywowanych finansowo.

            Co do kwalifikacji zawodowych, to się nie
            > będę wypowiadał, bo jestem architektem i to nie mój fach. Jedno wiem - HR z
            > reguły działa na zasadzie "dostarczyć wymagane minimum kwalifikacji przy
            > minimum wymagań płacowych". Takie czasy. Ciekawe, że w Europie (do której
            > podobno dążymy) jest całkiem inaczej.
            >
            > Ram pam pam...
          • hr-ka Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 21:58
            ciekawe dlaczego uważasz, że akurat w HRze pracuję Ci najgorsi? Czy dlatego, że
            umieją wykazać brak kompetencji aplikujących ? ( nie bierz przypadkiem tego do
            siebie, nie znam Cię i w przeciwieństwie do ciebie nie uogólniam)
            Motywacja finansowa? Zdolny architekt pewnie zarabia tyle co 10 HRów. Ty jesteś
            ten zdolny czy wręcz przeciwnie? I poprawka : maksimum kwalifikacji za
            wynagrodzenie akceptowalne dla firmy. A jeśli kandydat się na to godzi? Znaczy
            winić pracodawcę? Jeśli ktoś nie chce przyjąć oferty to wystarczy grzecznie
            odpowiedzieć NIE.
            Europa? Czy tam dają więcej niż oczekujesz? Tam nie negocjują? Nie bądź
            śmieszny.
            • chaladia Re: Ciche umowy w HR 04.04.03, 22:28
              W Europie, droga Pani to wygląda tak:
              Firma X szuka koordynatora projektu wykonawczego jakiegoś obiektu.
              W "Construction News" (na ten przykład) pojawia się ogłoszenie z określonym
              zakresem obowiązków, oczekiwanymi kwalifikacjami formalnymi, doświadczeniem i,
              last not least, widełkami płacy, jaką firma może zaoferować oraz "package'm"
              (co niemal ważniejsze). Zgłasza się np. nasz Ram pam pam. Wie, czego od niegą
              będą chieć i co za to może on otrzymać. Obie strony w 99% przypadków grają fair
              i jeśli się dogadają, to nikt nie podsuwa do podpisu umowy z "hakiem" lub
              zaniżonej stawki. Na ile się orientują z innych wątków na Forum GW i na innych,
              Ram pam pam pracował w niejednej zachodniej firmie architektonicznej, więc wie,
              co pisze.

              W Polsce nabór przez urzędnika HR wygląda tak, że ogłoszenia są "młodego, do 25
              lat, magistra inżyniera z uprawnieniami, 3 języki obce potwierdzone
              odpowiednimi dokumentami, operowanie CADem (z reguły nie podaje się w jakim
              zakreseie, bo skąd HR-owiec ma wiedzieć co to jest)". Oczywiście każdy wie, że
              te wymagania odnośnie wieku i kwalifikacji są wewnetrznie sprzeczne, wiek
              podaje się jako ostrzeżenie, że nie należy żądać stawki wyższej niż dla
              stażysty, za to wymagania są jak dla super-fachowca. Prawie nikt nie podaje
              oferowanego zakresu płacy. Efekt - skoro nie można spełnić oczekiwanych
              wymagań, oferty przychodzą od ludzi spełniających te wymagania w 10% i w 90%. I
              nikt nie potrafi określić, czego chce naprawdę.

              To jedno. Drugie - HR-owcy w wielu firmach działają "sobie", a kierownicy
              naprawdę poszukujący pracowników działają swoimi ścieżkami - telefon do
              znajomego: "te, Franek, dwa lata temu był u Ciebie taki inżynierek, umiał to i
              to - co z nim?" Jak Franek odpowie, że gość nadal jest OK - to się go znajduje
              (cóż, świat np. budowlańców w Stolicy jest mały i wszyscy wszystko o wszystkich
              wiedzą) i przysyła do kadr z adnotacją, że należy go zatrudnić za tyle i tyle.
              A HR-owcy dorabiają do tego ogłoszenie o naborze itd itp, no bo ISO i company
              policy.
            • Gość: Jacek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.03, 15:55
              hr-ka napisał:

              > ciekawe dlaczego uważasz, że akurat w HRze pracuję Ci najgorsi? Czy dlatego,
              że
              >
              > umieją wykazać brak kompetencji aplikujących ?
              -------------------------------------------------
              Koledze chyba chodziło o moralność a nie kompetencje merytoryczne ... choć
              jestem ciekaw jak HR-owiec określi przydatność speca od finansów, logistyki IT
              etc. Musiałby być Alfą i Omegą.

              I najgorsze jest to, ze ocenia kompetencje na podstawie pierwszego wrażenia -
              czyli wg badań pierwszych 2-3 minut rozmowy ... kiedy z reguły pyta o banały
              zawarte w CV (wykształcenie etc.)

              Co do plac ... spotkalem sie z odpowiedzią " owszem .... najlepsze kwalifikacje
              z grupy ... ale niestety propozycja płacy ... równiez jest z górnej półki" ...
              i zatrudniają kogos gorszego, który chciał mniej .... po czym po roku ta osoba
              wylatuje za brak kompetencji. I gdzie tu logika ????
              -------------------------------------------------
        • Gość: :) Re: Ciche umowy w HR IP: *.acn.waw.pl 04.04.03, 23:15
          hr-ka napisał:

          > no to ja właśnie jestem HR-em (HR-ką). Czy przypadkiem wasze opinie nie
          > wynikają z faktu, że HR jest z reguły pierwszym (i często drugim i trzecim
          > sitem??). Powiem Wam, że wszystko zależy od kultury firmy i kultury osoby, a
          > niekulturalni i nieprofesjonalni ludzie pracują na każdym stanowisku. Ja
          sama
          > spotkałam się z brakiem profesjonalizmu przy rekrutacji mnie, a wydawałoby
          się,
          >
          > że jak się rekrutuje HR-a na HR-a to wszyscy powinni przynajmniej wiedzieć
          > jakie reguły poowinny obowiązywać. A co do układów.. Naszą pracą jeśli
          chodzi o
          >
          > rekrutację jest znalezienie człowieka najbardziej odpowiedniego człowieka do
          > profilu jaki sobie firma opracowała. Nie widzę nic złego w sprawdzaniu
          > referencji, ale trzeba to robić z wyczuciem i poszanowieniem drugiej strony.
          > Wykorzystuję do tego często prywatne kontakty bo są bardziej wiarygodne. I
          nie
          > przyjmę osoby, co do której mam wątpliwości. Układy? Że się nie podkupuje
          sobie
          >
          > pracowników? Co w tym złego? Progi wynagrodzenia? To nie układy, to rynek, a
          > raczej panująca na nim recesja.
          > pozdrawiam
          > PS. Znałam kilku skur... na innych stanowiskach... Główna księgowa, Dyrektor
          > Generalny, Szef Marketingu... No.. Szefowa Personalna tez..
          Powiem krotko. Pierdolona Oszustka.
        • Gość: Jacek Re: Ciche umowy w HR IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.03, 15:48
          hr-ka napisał:

          > no to ja właśnie jestem HR-em (HR-ką). Czy przypadkiem wasze opinie nie
          > wynikają z faktu, że HR jest z reguły pierwszym (i często drugim i trzecim
          > sitem??). Powiem Wam, że wszystko zależy od kultury firmy i kultury osoby, a
          > niekulturalni i nieprofesjonalni ludzie pracują na każdym stanowisku. Ja sama
          > spotkałam się z brakiem profesjonalizmu przy rekrutacji mnie, a wydawałoby
          się,że jak się rekrutuje HR-a na HR-a to wszyscy powinni przynajmniej wiedzieć
          > jakie reguły poowinny obowiązywać. A co do układów.. Naszą pracą jeśli chodzi
          o rekrutację jest znalezienie człowieka najbardziej odpowiedniego człowieka do
          > profilu jaki sobie firma opracowała. Nie widzę nic złego w sprawdzaniu
          > referencji, ale trzeba to robić z wyczuciem i poszanowieniem drugiej strony.

          > Wykorzystuję do tego często prywatne kontakty bo są bardziej wiarygodne. I
          nie
          > przyjmę osoby, co do której mam wątpliwości.
          -------------------------------------------------
          ... a co jesli twój "prywatny" kontakt jest w złych stosunkach z osoba
          aplikującą i do tego pracuje w tej samej firmie ... zdajesz sobie sprawę jakie
          spustoszenie mozesz zrobić ??? Ale to przeciez cię nie dotyczy ... to tylko
          kandydat.
          Nie dziw się więc dlaczego HR-y oceniane sa tak jak są oceniane ... popatzryłas
          na to z tej strony ???

          Nie chcę mysleć co by było gdyby był jego/jej szefem.
          -------------------------------------------------



          Układy? Że się nie podkupuje sobie
          >
          > pracowników? Co w tym złego?
          Progi wynagrodzenia? To nie układy, to rynek, a
          > raczej panująca na nim recesja.
          -------------------------------------------------
          Co w tym złego ??? Wyobraź sobie ze chcesz zmienić pracę. Wysyłasz podanie ...
          zapraszają cię na rozmowę (jakaś niedoinformowany HR) albo i nie ... po czym po
          jakimś czasie wzywa cię szef i informuje ... "że dopasował organizację do
          twoich wymagań" - czytaj dostajesz wypowiedzenie, albo obcina ci premię /
          szkolenia za brak lojalności. Skąd wie .... pewno się domyslasz. I nadal
          myslisz że to OK ???

          jesli chodzi o place - częściowo może to i recesja ... ale takie uklady
          odnośnie wynagrodzenia kreują właśnie niski ich poziom ... i wszyscy pracownicy
          cierpią .... a Zarząd (de facto zarabiający na podstawie indywidualnych
          kontraktów) zaciera rączki ... bo udało mu sie obnizyc koszty wynagrodzeń o 70-
          90% w stosunku do poziomu w swoim ktaju :O)
          -------------------------------------------------

          > pozdrawiam
          > PS. Znałam kilku skur... na innych stanowiskach... Główna księgowa, Dyrektor
          > Generalny, Szef Marketingu... No.. Szefowa Personalna tez..
      • Gość: agulha Re: Ciche umowy w HR IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 05.04.03, 00:02
        > Jakoś nie słyszałem o czymś takim na Zachodzie.

        Pracowałam w firmie włoskiej i rozmawiałam prywatnie z kilkoma jej pracownikami.
        Otóż we Włoszech rzeczą oczywistą jest, że się pyta kandydata, ile obecnie
        zarabia.
        Dlatego np. mój kolega Włoch miał duży kłopot ze znalezieniem pracy za normalne
        pieniądze (bo nasza firma płaciła beznadziejnie).
        W rezultacie dostał w innej firmie ofertę o 40% większych poborów (w znacznie
        większym mieście=wyższe koszty utrzymania) i cieszył się jak dziecko.
        Zupełnie nie mieściło mu się w głowie, że tutaj zmieniając pracę można dostać
        ponaddwukrotnie wyższą pensję [jak to zdarzyło się mnie; jeszcze kilka osób z
        firmy odeszło i mniemam, że mają podobne "przebicie"].
        • coox POCZYTAJCIE SOBIE!!!!! 05.04.03, 12:46
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_030326/praca_a_3.html
      • Gość: anonim Re: Ciche umowy w HR IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 20.07.13, 09:58
        W Sląskim jest to samo, jedna z pań z pośrednictwa HR powiedziała o tym wprost.
        Pisząc śląskie mam na myśli zakłady produkujące dla motoryzacji na Południu kraju: B-B, Cz-Dz.
        Czy jest to w ogóle legalne? Gdzie dyskryminacja i równe traktowanie (konstytucja)? Może wreszcie ktoś coś z tym zrobi ...może jakiś program dla TV albo ktoś zacznie to sprawdzać - jakieś służby ?
        • Gość: Gość Re: Ciche umowy w HR IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.13, 20:01
          Gratuluję wykopaliska... zauważyłeś może, że ten wątek ma ponad DZIESIĘĆ lat...?
          • Gość: rr Re: Ciche umowy w HR IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 22.07.13, 17:49
            Dzięki, pewnie i zauważył, natomiast wątek ciągle jest aktualny, chore ...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka