Gość: jaa
IP: *.magma-net.pl
14.11.06, 09:24
Szukam pracy od poczatku pazdziernika (odkad zaczelam studia zaoczne).
Przegladam ogloszenia w gazecie (3 razy w tygodniu), szukam ofert w necie (mam
6 "stalych" stron na ktore zagladam po kilkanascie razy dziennie).
Mieszkam we Wroclawiu. Kazdy powiem - w tak duzym miescie nie powinno byc
zadnego problemu!!
Szukam czegos na stale. Odpada gastronomia i kasa w SM. (taaaak takkkk wiem
wybredna jestem:/). Znam osoby (np. moi znajomi ze studiow), ktore nie mialy
problemu ze znalezieniem bardzo dobrej pracy (np.biurowej) a ja...??
Dzwonie pod ogloszenia, rozsylam CV, chodze na rozmowy...kiedy wydaje mi sie,
ze jestem juz tak blisko nic z tego nie wychodzi:(
A to za male doswiadczenie (a gdzie je miaalm zdobyc - w tym roku zdawalam
mature, uczylam sie. A jak jakies ogloszenie sie znajdzie to znow na 2 koncu
miasta! (a dla mnie to duza przeszkoda)
A rodzicow naprawe nie stac na to aby oplacac mi szkole:(
A jednak...czuje ie jak nie udacznik ;(((