Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pensja sekretarki

    13.12.06, 22:00
    6 mieięcy temu zatrudniłem sekretarkę (wykształcenie wyższe, angielski, 7 lat
    pos studiach) do swojego biura w dużej wielooddziałowej firmie na Pomorzu. W
    biurze jest nas 40 osób. Do Jej obowiązków należy rejestracja dośc dużej
    ilości korespondencji, załatwianie delegacji (rezerwacje), szkoleń itp
    typowych spraw jakie są do załatwienia w biurze przez sekretarkę, nic
    specjalnego. Nie załatwia żadnych merytorycznych spraw. Rok temu dostała
    pensję 2400 zł. Po pół roku z uwagi na to, że wykonuje dobrze swe obowiązki
    podniosłem pensję do 2850 zł, oczywiście brutto. I od tego czsu chodzi
    obrażona, kręci nosem na wszystko itp, aż wszyscy sie dziwią. Czy ma za małą
    pensję? Ile zarabiają panie na podobnych stanowiskach?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Madzia Re: pensja sekretarki IP: *.devs.futuro.pl 14.12.06, 10:09
        ja zarabiam na stanowsiku asystentki dyrektora ds.rozwoju 2200 netto. ale
        oprocz tych wymienionych przez Pana obowiązków Pańskiej sekretarki, koordynuje
        prace nad umową z NFOŚiGW o przyznanie nam dotacji, tłumaczę wiele technicznych
        tekstów (niemiecki) i naliczam opłate produktową....
        • Gość: eska neska Re: pensja sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 11:34
          powiem Ci ze ja pracowalam tylko tydzien jako sekretarka w Cyfra+ i mialam
          dostawac 450 zl na reke!!!a twoja sekretarka nie chce pracowac za taka kase to
          ja bym sie zastanawiala nad zmiana sekretarki, duzo osob jest na jej miejsce a
          ze jej sie powywracalo w glowie i chodzi obrazona to jest problem bo ciezko
          pracowac w takiej atmosferze.Pozdrawiam
      • Gość: Migotka Re: pensja sekretarki IP: *.ckzeto.com.pl 14.12.06, 11:50
        A może tu nie chodzi o pensje? Sam Pan napisal,
        że jest po studiach. Może chodzi jej o zakres obowiązków.
        Może chciałaby mieć więcej obowiązków albo inne? A moze po prostu
        praca na stanowisku sekretarki jej nie satysfakcjonuje?
        Proponuje po prostu porozmawiać. To rozwiazuje wiele problemów.

        Pozdrawiam

        • al_bert Re: pensja sekretarki 17.12.06, 20:29
          Tak, szczera rozmowa jest najlepsza. Wziąłem ją na spytki i okazało sie, że ma
          problemy w domu. Facetowi odbiło bo teraz zarabia już definitywnie mniej od
          niej.
      • Gość: paczek Re: pensja sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:14
        jestem z trojmiasta, chetnie podejme prace za jej wynagrodzenie z pocalowaniem
        w reke.
        tea000@wp.pl

        pozdrawiam
        • iberia30 Re: pensja sekretarki 14.12.06, 13:05
          paczek jak milo Cie widziec, a podobno to ja bylam bezrobotna?:-DDDD
          Jak widac mierzysz innych swoja miara...no coz....zycze powodzenia w
          znalezieniu dobrej pracy.


          www.przygarnij.pl/
          • Gość: paczek Re: pensja sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 14:19
            Jestes pewna, ze pijesz do mnie? Bo pierwszy raz na oczy cie widze.

            * gwoli scislosci, nik pączek wzielam od tego, ze wlasnie jadlam pączka.
      • diabelskie.nasienie Re: pensja sekretarki 14.12.06, 14:59
        2,800 z hakiem, tak? Fiu fiu!
        Ja jestem po dwóch kierunkach studiów, znam biegle ( mowa+pismo) angielski,
        rozyjski i włoski ( + podstawy ukrainskiego ), byłam na zagranicznym stażu...
        Pracuje w firmie spedycyjnej: prowadze biuro, zajmuje sie klientami, przyjmuje
        zlecenia, robie wyceny usług, zajmuje sie po czesci księgowością, prowadzę
        korespondencje, przyjmuje nowych pracowników etc. Formalnie pracuje po 8 godzin
        5 dni w tygodniu. Faktycznie - 10 godzin / 7 dni. Nie mam telefonu służbowego,
        ani samochodu, ani komputera, ani nawet dodatkowych szkolen. Ba! Nie mam nawet
        stalej umowy - tylko na dzieło ( co miesiąc nowa ) bo tak jest taniej. Mój
        pożal sie Boże szef - nic nie musi robić, bo ja wykonuje obowiązki osób z
        conajmniej 5 etatów ( księgowa, tłumacz, sekretarka, biuro obsługi klienta i
        kelnerka robiąca kawe ). Swego czasu wypiełam sie na tzw. kontakty - wierzyłam,
        że uda mi sie zdobyć fajną pracę, bo jestem dobra. I zostałam z reką w nocniku.
        A w owym nocniku jest 1200 brutto na miesiąc! Phi! Ostatnio robiłam ankiete -
        okazało sie, że z moim wykształceniem, w mojej branży, pracując w moim mieście
        itd. powinnam zarabiać ( wg. statystyk krajowych ) ok.3 500 netto! Nie mieszkam
        na Pomorzu, ale bardzo chętnie się przeprowadze, jeśli przyjmie mnie Pan na
        miejsce sojej "sekretaki" i zapłaci ( bez opóźnień ) 2000 na rękę...
        Jak przeczytałam Pana posta, to miałam ochotę przesłać Panu numer kontaktowy z
        adnotacja - zamienie sie z Pana pracownica na miejsca, od zaraz! ;)
        • Gość: M. Re: pensja sekretarki IP: *.devs.futuro.pl 14.12.06, 15:11
          sami jestescie sobie winni ze tyle zarabiacie
          ja tez pracowalam jako nauczycielka za 560 zl netto i powiedzialam sobie hola
          hola, to po to konczyłam studia, jezdzilam zagranice, uczylam sie jezyka zeby
          teraz zasuwac za 500 zl???
          nie
          na rozmowach żądam 2000 netto i je poki co dostaje (a nawet ponad)
          nie przemeczam sie, wychodze z pracy o 16ej
          udzielam korepetycji
          a Niemcowi ktory zaproponowal mi 1000 euro netto (praca we Frankfurcie nad
          Menem) kazałam szukac sobie innej naiwnej
          i znalazł bo mnie o tym łaskawie poinformował

          kto sie godzi na tak niska kasę tyle zarabia
        • Gość: Monia Re: pensja sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 15:17
          Dziewczyno nie żartuj sobie to u mnie w pracy panienka sekretarka zarabia 1800
          brutto, nie zna języków,trochę angielski z tego co się zorientowałam to słabo,
          studiuje jeszcze. Pracy ma mało,mała firma,w naszym oddziale jest pięciu
          pracowników + szef.
          Dzwię się,że na to się zgodziłaś, raczej to nieprawda co piszesz.
          • diabelskie.nasienie Re: pensja sekretarki 14.12.06, 15:33
            ano, zgodziłam sie. Bo nie miałam innego wyjścia...
            Mam wykształcenie humanistyczne, ukończyłam studia z wynikiem bdb - zapraszali
            mnie na uniwerek, ale na zaproszniach sie skonczylo. Tak to jest z
            humanistami... Wróciłam ze stażu i okazało sie, że mogę pracować jako
            telemarketer ( bo znam jezyki ), jako akwizytor ( bo tak pracować każdy może ),
            jako kelnerka ( bo znam jezyki one more time ), w szkole jako nauczycielka itd.
            Ba! Dostałam propozycje pracy w sekretariacie urzedu miasta za... 700
            zł/brutto! Takie są realia na wschodzie Polski! co do postu M. Oczywiście, że
            ja także dorabiam na korepetycjach. Za godzinę biore 40 PLN. Nie jestem
            pracownikiem naukowym wyższej uczelni więc moje korepetycje nie zagwarantują
            nikomu dostania sie na studia. Owszem, naucze języka, ale nie wprowadze za
            rączkę na wybrana filologie. Ergo - wiecej niz 40 PLN nie dostane. Poza tym,
            korepetycje maja to do siebie, że raz są, raz ich nie ma! Owszem, mam "siatke"
            stałych klientów którzy polecają mnie następnym. Ale standardem jest to, że
            taki gimnazjalista dostaje od mamusi kase na lekcje, wychodzi z nia do mnie i
            dziwnym trafem nie dociera. Potem dzwoni, że zachorował, albo pies mu padł i
            musiał zostać w domu. Oczywiście, informuję rodziców, że pociecha nie przyszła
            na umówione zajęcia, oni - obiecują poprawę, następnym razem dzieciak
            przychodzi punktualnie, a potem... znowu informuje rodziców o nieobecności
            synka na umówionych korepetycjach. Jesli Twoje zarobki to tylko kasa za tzw.
            domowe lekcje, to nie zazdroszcze...
            Oczywiście, nie mam super extra fantastycznej pozycji zawodowej. Ale chce to
            zmienic! Jeśli nie uda mi sie wynegocjowac normalnej zapłaty + umowy za moja
            prace, pójdę do firmy konkurencyjnej a ze soba zabiore zadowolonych klientów.
            Ps. Wraz z moim p[rzyjściem do firmy jej obroty wzrosły o średnio 50%. Miałam
            naiwnaq nadzieje, ze mój szef połaczy fakty i da mi podwyżkę. Podobno nadzieja
            umiera ostatnia... ;)
            • Gość: Monia Re: pensja sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 15:45
              No to współczuję po części i życzę jak najszybszego znalezienia lepszej pracy,
              aż się wierzyć nie chce,że ludzie za tyle pracują sporo umiejąc ale to fakt
              jesteście po zcęści sami sobie winni. Może zastosuj metodę:jak nie podwyżka to
              odchodzę trzymając się tego konsekwntnie. Chyba wiele nie ryzykujesz a tymi
              korepetycjami możesz uzbierać na wyjazd do miejsc gdzie lepiej płacą łącznie z
              zagranicą no bo nie prognozowałabym zbyt szybkiej poprawy na tamtych terenach
              Polski. Chyba to małe miasteczko.
              • diabelskie.nasienie Re: pensja sekretarki 14.12.06, 15:57
                he he... Największe po tej stronie Wisły! Ba! Nawet miasto wojewódzkie!
                Nie zrozum mnie źle - to nie chodzi o finanse. Tak sie składa, że mój mąż
                całkiem nieźle zarabia i spokojnie jego pensja wystarcza na fajne życie. Równie
                dobrze, jakbym sie uparła - mogłabym nie pracować wcale. Ale bezczynność jest
                zabójcza. A ja serio lubie pracować, a moja obecna branża mi odpowiada ( jest
                ciekawie, mam kontakt z ludźmi, ciągle coś sie dzieje ). Chodzi o to, że czuje
                sie niedoceniona ( bo chyba mam prawo tak sie czuc... ). Chcę i muszę pracować,
                bo nie zbiosę poczucia bycia utrzymanką. Wiem, że jestem inteligentna, zdolna,
                szybko sie uczę. Wiem, że poradziłabym sobie w każdym zawodzie ( no, może
                oprócz fizyki jądrowej i rzeźnika ). Robiąc to, co teraz robie powinnam
                dostawać pensje właściciela firmy! Robie to, co on robic powinien. Nie musi, bo
                jestem ja. Nie robi, bo sam by nie potrafił...
                Ps. Uprzedze ewentualne pytanie - dlaczego mąz mnie nie wciągna do swojej
                branży? bo nie znoszę nepotyzmu. bo mnie jego praca nudzi. bo źle bym sie tam
                czuła. Na bank gorzej niż na mojej posadzie wszystko potrafiącej sekretarki za
                1200 brutto.
                Ale i tak dzięki za ciepłe słowa! :*
                • Gość: bambi7 Re: pensja sekretarki IP: *.csk.pl 14.12.06, 22:38
                  czyżby Białystok? jesli tak, to podaj nazwę firmy - uprzedzę znajomych żeby tam
                  nie szli :-)
                  • diabelskie.nasienie Re: pensja sekretarki 15.12.06, 12:26
                    ech! Widzicie,wychodzi na to, że cała strona wschodnia naszego pieknego kraju
                    znajduje sie w głębokim poważaniu reszty Polski - Polski A czyli. Nie wiecie
                    nawet, że największym miastem po wschodniej stronie Wisły nie jest Białystok.
                    Uprzedze pytanie - nie chodzi o Rzeszów... ;)
                    Nie obraźcie sie za te "dywagacje", ale to wszystko tłumaczy, dlaczego nam tak
                    słabo płacą. U nas, na "wschodzie"...
                    Ps. W Białymstoku płacą podobnie, ale można sobie na handlu z braćmi Ukraincami
                    i Białorusinami dorobic... ;) Moje miasto mimow szystko - za daleko od
                    granicy! :)
      • Gość: Sav Re: pensja sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 15:55
        Moja mama pracuje jako sekretarka, ma 42 lata, średnie wykształcenie, języków
        obcych nie zna, dostaje 3000 zł brutto - ale to jest dobra firma, w której
        sprzątaczka bierze 1600 zł na rękę.
        • Gość: M. Re: pensja sekretarki IP: *.devs.futuro.pl 14.12.06, 15:59
          Dokładnie
          Monia pisze ze sobie zartuje i ze nieprawda
          a po co mialabym kłamac?
          pracuje w holdingu austriackim i moje ponad 2000 netto jest jedną z najnizszych
          pensyjek w mojej firmie
          • Gość: Monia Re: pensja sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 16:02
            Heja to nie d Ciebie było. Diabelskie nasienie pisała o kwocie 1200 brutto i
            jeszcze um. o dzieło więc w to nie chciało mi się wierzyć.
      • diabelskie.nasienie Re: pensja sekretarki 14.12.06, 16:05
        Ale mam nadzieje, że już uwierzyłaś... ;(
        Co do tej umowy o dzieło - nie wzięła sie z niczego. Mój szef obliczył, że moja
        umowa na stałe bedzie go kosztowała rocznie 2,5 moich pensji, wiec...
        A umowa o dzieło w ZUSie - niecała pensja roczna
        Phi!
        • Gość: Monia Re: pensja sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 16:16
          Jestem skłonna uwierzyć, przeglądam teraz statystyki wynagrodzeń-podlaskie
          województwo jest na ostatnim miejscu, mediana 1900 zł brutto- koszmar.
          Wywnioskowałam,że w Białymstoku pracujesz.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka