Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    cały tydzień z rodziną

    03.02.07, 10:32
    mam pewien dylemat,
    rozpoczynamy organizowanie kolejnego oddziału sprzedaży, dziewczyna, która
    miała ze mną pracować w ostatniej chwili zrezygnowała i wyjechała z
    chlopakiem do ...gdzieśtam
    mam w opcji zatrudnić do tego zespołu mojego brata, mlodszego, który trochę
    szuka swojego miejsca w świecie, zmieniając ostatnio często pracę; jego wadą
    jest to, że nie potrafi zacisnąć tyłka i przemilczeć, jak wkurza go jakiś
    durny szef to się pakuje i wychodzi.....
    ja mam być jakimśtam koordynatorem tego zespołu, ustawiać zadania, itp.
    i pytania brzmią:
    czy to dobrze pracować z bratem, który będzie wykonywał moje polecenia?
    co będzie jak on nawali przed moim szefem /co się czasami zdarza wszystkim/ a
    wszyscy będą wiedzieli, że to mój brat?

    pomóżcie mi na to spojrzeć obiektywnie
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewa Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 10:44
        Hej, wiesz co nie lubię pracować z rodziną, i to jakieś dziwne układy. Kazdy ma
        wady i moze jak sie znajdzie prace swoich marzen to one znikna, a moze pojawia
        sie inne. Ale praca z rodzina to chyba nienajlepszy pomysl. Wg mnie
        przynajmniej. Pozdrawiam
        Ewa
        • pavliktoja Re: cały tydzień z rodziną 09.03.07, 19:28
          nie przyjmuj brata.... bedzie chcial miec luzy,a Ty bedziesz robil za dwoch...
          niech brat sobie znajdzie cos innego.
          • kszynka Re: cały tydzień z rodziną 10.03.07, 00:15
            praca z rodziną? jak najbardziej OK
            ale ja tu widzę problem w charakterze brata
            skoro już masz wątpliwości z tego powodu to nie ma sensu wchodzić w taką
            sytuację
            • Gość: Geeee Re: cały tydzień z rodziną IP: *.kat.3s.pl 11.03.07, 12:31
              pracowalam kiedys z siostra - efekt byl taki ze mnie szef wezwal i mnie
              powiadomil o zamiarach jej zwolnienie - nie bylo mi milo - warto sie zastanowic
        • Gość: szef Re: cały tydzień z rodziną IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.07, 16:02
          nieprawda pracowac z rodzina to cos wspanialego.prozuje tak 17lat
      • annajustyna Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 11:47
        A czy uwazasz, ze to byloby etyczne zatrudnic jako podwladnego wlasnego brata?
        Zwlaszcza, ze nie jest jedynym fachowcem/kandydatem na to stanowisko!
        • Gość: niemoge Re: cały tydzień z rodziną IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.07, 11:59
          a skąd mam wziąć innych skoro od kilku tygodni leci ogłoszenie w gazecie, jest
          na stronie internetowej i wszyscy mają w nosie wynagrodzenie oparte wyłącznie
          na prowizji oraz założenie działalności gospodarczej i wykorzystywanie własnego
          samochodu do celów służbowych ???????????????????????????

          są chętni???
          czy mam przytulić, pogłaskać i zatrudnić na umowę o pracę do końca życia z kawą
          podawaną do łóżka??
          • krytykantka07 Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 12:29
            No cóż ja myślę, że młodszy brat w charakterze podwładnego to nie jest zły
            pomysł, o ile potrafisz działać inteligentnie :))). Nic nie piszesz jakie są
            Twoje relacje z bratem, a więc trudno powiedzieć, czy on zaakceptuje Ciebie w
            roli kogoś kto jest jego przełożonym. Ale od czego inteligencja emocjonalna?
            Ona przydaje się zawsze w kontaktach z ludźmi i nie tylko z rodziną. Wszak
            używając jej wszystko można powiedzieć i nie obrazić ;).
            Pozdrawiam. Basia :)
            • annajustyna Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 12:43
              Z tego, co pisze Niemoge wynika, ze brat to jakis mlokos arogacki arogancja
              mlodosci;))), na pewno dyplomacja to nie jest silna strona brata. Jesli
              propozycja jest tak kiepska (wlasna dzialalnosc, prowizja + wlasne auto), to
              faktycznie lepiej niech wezmie brata...Tylko niech nie pisze, ze chodzi o prace
              - praca w sensie prawnym to co innego;).
              • krytykantka07 Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 13:03
                Witaj Annojustyno na następnym forum, na którym zaczęłam pisać :)))
                Wiesz, dyplomacja to nie ma być silna strona brata tylko kierownika zespołu. Bo
                to kierownik zespołu musi umieć pracować z każdym typem osobowości i wydobyć z
                ludzi wszystko to, co najlepsze.
                Pozdrawiam. Basia :)
                PS. Wydaje mi się, że w tym przypadku raczej jest mowa o pracy na "umowę o
                dzieło" ;)
                • annajustyna Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 13:14
                  Nie ma czegos takiego jak praca na umowe o dzielo - jest to w sensie prawnym
                  umowa cywilnoprawna...A skoro ten brat to furiat potrafiacy powiedziec bez
                  pardonu co mysli? a Niemoge bedzie swiecil oczami???
                  • Gość: niemoge Re: cały tydzień z rodziną IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.07, 13:23
                    wiecie co dziewczyny, dla mnie praca to praca, każda z której mogę komfortowo
                    żyć, brat nie boi się takiej opcji wynagradzania, bo wie, że przy minimalnym
                    ryzyku osiąga się fajne wynagrodzenie
                    on charakteryzuje się rzeczywiście arogancją mlodości, ale tylko w przypadkach
                    kiedy denerwuje się na brak logicznych zasad, brak przygotowania, szkolenia, a
                    same zakazy i wymagania
                    • Gość: Ania Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 11.03.07, 22:33
                      No i znów pokazujesz, że brat to jednak mądry facet i całkiem słusznie wkurza się:
                      > w przypadkach
                      > kiedy denerwuje się na brak logicznych zasad, brak przygotowania, szkolenia, a
                      > same zakazy i wymagania

                      A Ty obawiasz się bo widocznie u Ciebie pojawiają się takie sytuacje...
                      • Gość: niemoge Re: cały tydzień z rodziną IP: *.lanet.net.pl 11.03.07, 23:09
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > No i znów pokazujesz, że brat to jednak mądry facet i całkiem słusznie wkurza
                        s
                        > ię:
                        > > w przypadkach
                        > > kiedy denerwuje się na brak logicznych zasad, brak przygotowania, szkolen
                        > ia, a
                        > > same zakazy i wymagania
                        >
                        > A Ty obawiasz się bo widocznie u Ciebie pojawiają się takie sytuacje...


                        oddychaj, bo szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma

                        ciesze się, że ja żyję w zdrowych ukladach

                        a was jakieś robale zawiści zżerają
                        • Gość: Ania Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 12.03.07, 00:02
                          Mnie próbowały zjadać takie "robale" jak Ty. Chciały wykorzystwać obiecując
                          gwiazdkę z nieba, ale na szczęście miałam dość rozsądku, żeby nie wejść w układy
                          z nimi.
                          Nie wmówisz mi, że gdyby to była dobra propozycja (nie chodzi mi o formę
                          współpracy, czy prowizyjnego systemu płatności) to miałbyś takie problemy ze
                          znalezieniem pracownika.
                          Albo praca jest ok i chcesz pomóc bratu, albo proponujecie tak beznadziejne
                          warunki, że to Ty potrzebujesz pomocy.
                          Nie twierdzę, że to Ty wymyślasz zasady współpracy, ale prawda jest taka, że
                          pracowdawcy nie mogą się pogodzić, że rynek na szczęście się zmienia i trzeba
                          się postarać, żeby znaleźć lojalnego, dobrego pracownika.
                          Owszem można zawsze stawiać na dużą rotacje (np. szukając wśród studentów) tylko
                          jak wygląda praca gdzie wciąż kogoś przyuczasz.

                          Wyluzuj bo nim zostaniesz koordynatorem to się wypalisz.
                  • krytykantka07 Re: cały tydzień z rodziną 03.02.07, 13:57
                    Annojustyno ja mówię o pracowaniu na "umowę o dzieło" bez wnikania w sens
                    prawny :))). Jeśli chodzi o brata, to on ma być przygotowany na to, co go
                    czeka. A same nakazy i zakazy to można ominąć, albo przedstawić jako zalety ;)
                    Tak jak pisałam wszystko zależy od inteligencji emocjonalnej kierownika
                    zespołu. Musi on po prostu umieć myśleć strategicznie i wszystko będzie dobrze.
                    Pozdrawiam. Basia :)
                    PS. Jak niemoge rozegra to odpowiednio to nie będzie świecił oczami :)))

            • Gość: Monas Re: cały tydzień z rodziną IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.03.07, 21:50
              Ja pracuję z mężem i młodszą siostrą. O ile praca z mężem jest przyjemnością -
              mamy rózne stanowiska w odrębnych departamentach, więc w firmie głownie się
              "widujemy", ale każde robi swoje - to z siostrą jest ciężko. Moja młodsza
              siostra jest bowiem moją przełożoną. To się nie sprawdza ani trochę. Jestem
              rozdarta między lojalnością wobec rodziny a solidarnością z resztą mojego
              zespołu. Nie mówiąc już o tym, że bardzo źle się porobiło w naszych relacjach na
              płaszczyźnie poza zawodowej. Beznadzieja. Nie moge sobie poradzić z rolą
              powiernicy, opiekunki i "zastepczej mamy" dla własnej szefowej! Któraś z nas na
              pewno da sobie spokój i spakuje manatki. Odradzam zatrudnianie brata. Sama też
              nie podjęłabym pracy gdybym wiedziała, że będę podwładną siostry.
          • Gość: elc Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 02:49
            Gość portalu: niemoge napisał(a):

            > a skąd mam wziąć innych skoro od kilku tygodni leci ogłoszenie w gazecie,
            jest
            > na stronie internetowej i wszyscy mają w nosie wynagrodzenie oparte wyłącznie
            > na prowizji oraz założenie działalności gospodarczej i wykorzystywanie
            własnego
            >
            > samochodu do celów służbowych ???????????????????????????

            Po tym poście czuję, że jesteś typowym wieśniakiem, granatem oderwanym od pługa
            i wbitym młotkiem w garnitur. Nie musisz głaskać i tulić ani nosić kawy. Bądź
            dobrym szefem, zaoferuj też coś od siebie, a może chętny się znajdzie.

            Poza tymrajerów szukacie? Jak zakładam działalność gospodarczą, żyję z tego co
            zarobię (prowizja), korzystam z własnych środków, to po kiego mam tyrać na
            jakiegoś matoła, który obsadza satnowiska rodziną? Wtedy pracuję na siebie.
            Takie ogłoszenie, to se mogłeś wieszać w latach 90-95. Teraz powodzenia.
          • Gość: Gregor Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:15
            > a skąd mam wziąć innych skoro od kilku tygodni leci ogłoszenie w gazecie, jest
            > na stronie internetowej i wszyscy mają w nosie wynagrodzenie oparte wyłącznie
            > na prowizji oraz założenie działalności gospodarczej i wykorzystywanie własnego
            >
            > samochodu do celów służbowych ???????????????????????????
            >
            > są chętni???
            > czy mam przytulić, pogłaskać i zatrudnić na umowę o pracę do końca życia z kawą
            >
            > podawaną do łóżka??


            Nie przytulic, tylko zatrudnic na normalna, uczciwa umowe o prace a nie takie
            pozalowania godne wyzyskiwanie. Chcesz przeniesc ryzyko prowadzenia dzialalnosci
            z pracodawacy/przedsiebiorcy na pracownika. Zmieniam zdanie o tobie: zatrudniaj
            sobie brata, ciotke i kogo tam chcesz, bo to i tak jakis przekret, a co najmniej
            zlamanie prawa pracy.

          • Gość: Ania Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 11.03.07, 22:28
            Nie, no skoro ogłoszenia idą od dłuższego czasu i w kraju pełnym bezrobocia nie
            ma chętnych to wygląda na to, że szukacie jelenia, więc może brat się zgodzi być
            owym jeleniem, w końcu rodzinie się pomaga, (wygląda na to, że to Ty
            potrzebujesz pomocy brata, a nie on Twojej).
            Ale jedno Ci powiem, już widać, że masz zapędy na "super" szefa:
            > czy mam przytulić, pogłaskać i zatrudnić na umowę o pracę do końca życia z kawą
            > podawaną do łóżka??

            Widać, że bardzo potrzebujesz wyrobnika i nie dziw się jak któregoś dnia brat
            "podziękuje" Ci za taką pracę.
        • Gość: Jarek(albo Leszek) Re: cały tydzień z rodziną IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:12
          etyczne? spójrz na naszą elitę. Jarek (albo Leszek) został prezesem naszego
          kraju i załatwił sojemu bratu Leszkowi (albo Jarkowi) najlepszą robotę jaka
          mógł załatwić czyli kierownika Polski. I zrobił to kosztem swojego dobrego
          znajomego z Gorzowa, któremy te fuchę po znajomosci załatwił wczesniej.

          Etyką wogóle sie w tym przypadku nie zajmujmy. Etyka jako taka w przyrodzie po
          prostu nie występuje obecnie.
          • Gość: Jarek(albo Leszek) Re: cały tydzień z rodziną IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:15
            uuuf aż mnie żąb rozbolał od "zajmujmy". przepraszam serdecznie
      • Gość: arczi Re: cały tydzień z rodziną IP: *.chomiczowka.net.pl 03.02.07, 23:12
        Troche trudna sprawa. Zalezy jakim typem osobnika jest twoj brat. Z jednej
        strony chcialabys mu pomoc, z drugiej masz obawy. Twardy gosc - mowi czesc i
        olewa sprawe. Moze mu przetlumacz, ze jesli kiedys po 60-tce chce otrzymac
        jakas emeryture, musi zaczac do zycia realnie podchodzic i zaczac pracowac.
        Uwazam jednak, ze moze byc trudno - musicie byc na prawdę zgrani. Z drugiej
        strony glupio tak formalnie do brata podchodzic. Miej na uwadze, ze jesli ty
        masz byc koordynatorem tej roboty, to zapewne szef oczekuje od ciebie realnego
        przelozenia pracy na zysk dla firmy i ewentualnego nagradzania pracownikow
        tobie podleglych. Czy bedziesz uczciwa, sprawiedliwa i bezstronna przy
        ewentualnym podziale jakiejs premii?
        W biznesie najwazniejsze sa czysto biznesowe stosunki, a z bratem takich
        zapewne miec nie bedziesz. Pomoz mu znalezc inna prace.
        o to moje zdanie

        pozdrawiam
        • lenchen Re: cały tydzień z rodziną 04.02.07, 10:31
          Na twoim miejscu zrezygnowałabym z tego pomysłu.
          I pomogła ewentaulnie bratu w poszukiwaniu innego zajęcia/pracy.
          • Gość: mirek Re: cały tydzień z rodziną IP: *.chello.pl 26.02.07, 20:50
            ja miałem ostatnio taką sytuacja mój brat jest dyrektorem w firmie przewozowej.
            Chciałem aby załatwił mi prace w biurze gdzie pracuje niewiele bo ok 15 osób.
            Oczywiście brat się wykręcił dając mi do zrozumienia że byłoby to dla niego
            niewygodne. Na początku byłem zły ale teraz dochodzę do wniosku że taka sytuacja
            byłaby dla nas obojga niewygodna :plotki wśród pracowników, zazdrośc, no i
            pewnie myślał że musiał by mnie zatrudnić na innych zasadach...także tych
            finansowych
            • Gość: niemoge male podsumowanie IP: *.lanet.net.pl 01.03.07, 23:39
              pracujemy razem już 3 tygodnie, malo, pewnie, że malo, ale już teraz widze, że
              chętnie wykonuje moje polecenia, nie lubi się nudzić w pracy, sam pyta, co może
              zrobić, w przeciwieństwie do mojej koleżanki, które śmiga po forum mlode matki
              i allegro z wózkami

              i co najważniejsze - ma takiego samego pie..a jak ja na punkcie
              skrupulatności, jak przygotowuje pismo to przecinki są, gdzie mają być, jest
              wyjustowane i te wszystkie inne rzeczy, na ktore zwracają uwagę "biurowi
              faszyści"
              uporządkowal segregatory i ich zawartość
              aktualizuje sam strony internetowe
              i nigdy nie odpowiedzial mi "nie teraz"
              • Gość: liza Re: male podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 09:00
                to zalezy jakie panuja miedzy wami stosunki.

                ja pracuje w firmie rodzinnej z moim ojcem, siostra, jej mezem, moim mezem..
                i wiecie co, porazka, mimo ze każdy robi co innego i nikt z nas nie jest szefem
                drugiego.
                z mojej strony bylo to myslenie zyczeniowe, bo nigdy nie zylam z rodzina dobrze,
                ale dalam sie namowic.

                twoj brat ma stanowisko samodzielne, zarobi i osiagnie tyle ile sam wypracuje i
                to jest dobre, w razie niepowodzenia nie bedzie mial do ciebie pretensji.










              • krytykantka07 Re: male podsumowanie 03.03.07, 10:44
                Gratuluję, ale wygląda na to, że to Twoja zasługa. Nie traktujesz go jak
                podwładnego i pozwalasz mu decydować. To ważne. Dlatego on nie traktuje Ciebie
                jak przełożonego :))). Sam wychodzi z inicjatywą, bo czuje się potrzebny i
                widzi sens tej pracy. A dopóki tak będzie możesz być dumna z siebie. Ta
                arogancja młodości to było po prostu poczucie niskiej wartości u brata. A Ty
                pozwoliłaś mu uwierzyć, że jest potrzebny i dzięki Tobie zdobywa doswiadczenia,
                które umacniają jego wiarę w siebie. Bez takiej wiary nawet niewielkie problemy
                są powodem do załamania i do stresu. To, co nazwałaś arogancją młodości i czego
                tak się bałaś wygląda na kreatywność, a ludzie kreatywni są trudni. Pozwolić im
                wykorzystać kreatywność dla dobra innych to pewna droga do sukcesu. Twój brat
                nie mógł kreatywności wykorzystać do tej pory, dlatego był zagubiony. Pisałam o
                tym, czy posiadasz inteligencje emocjonalną, bo jeżeli tak, to zatrudnienie
                brata było dobrym pomysłem. Z Twojego postu wynika, że takową posiadasz :))).
                Pozdrawiam. Basia :)
                PS. To co pisałam jeśli chodzi o rodzinę tak samo funkcjonuje w przypadku
                pracowników, którzy do rodziny nie należą ;). To jest dotarcie do potrzeb
                pracowników. Jeśli są kreatywni, to trzeba pozwolić im decydować. Walka z
                kreatywnością to niszczenie firm. Dlatego tak wiele mówi się o partycypacji
                załogi w zarządzaniu, ale niewielu pracodawców rozumie, o co w tym chodzi :))).
        • Gość: J.Aro Re: cały tydzień z rodziną IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:34
          Spoko, to nie jest twój biznes chyba więc i straty nie twoje. Razem łatwiej
          wykolegujecie kogos wyżej i obaj na tym zyskacie.
          • Gość: Waldek Praca z żoną - seks na okrągło. Bajka IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:37
            KIedyś jako kierownik zatrudniłem swoją dziewczynę. Nikt o tym nie wiedział.
            Bzykalismy sie po 5 razy na dobę, przyznawałem jej ekstra premie chociaż
            niewiele robiła. Było super. Takie układy polecam.
            • Gość: je2bny Re: Praca z żoną - seks na okrągło. Bajka IP: 83.2.24.* 11.03.07, 16:22
              Ty byłeś ślepy i głuchy,czy Twoi podwładni/jeżeli takowi byli/.Pleciesz bzdury.
      • earlyyears Re: cały tydzień z rodziną 09.03.07, 18:05
        z rodzina? nigdy w zyciu.
        ostrzegam.
        • Gość: Gucio Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 09.03.07, 18:20
          od kilku lat moim szefem jest moja mama.
          nie mam żadnej taryfy ulgowej,nie ma obijania się.Pracuję jak każdy, jeśli
          popełnię błąd odpowiadam za to tak samo jak inni pracownicy.
          I oczywiście nie ma w pracy pogaduszek na tematy rodzinne.Za to zdarzają się
          dyskusje na tematy zawodowe w czasie wolnym od pracy.
          • Gość: m Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 18:49
            Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Nie wątpię, że dla Ciebie ta
            sytuacja (bycia zatrudnianym przez własną matkę) jest dość komfortowa. Ale
            zupełnie inne zdanie mogą mieć Twoi współpracownicy.
            Dla Twojej mamy też nie musi to być zawsze łatwe.
            • Gość: Gucio Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 09.03.07, 19:56
              >Nie wątpię, że dla Ciebie ta
              sytuacja (bycia zatrudnianym przez własną matkę) jest dość komfortowa.

              tu się mylisz, niektórzy (dotyczy to głównie klientów firmy którzy wiedzą kim
              jestem) wymagają ode mnie więcej niż od innych pracowników, więc komfortu nie mam.

              >Ale zupełnie inne zdanie mogą mieć Twoi współpracownicy.
              Gdyby współpracownicy mieli zastrzeżenia do mnie i mojej pracy na pewno
              powiedzieli by to tym albo mnie albo naszej szefowej.
          • Gość: gość anka Re: cały tydzień z rodziną IP: *.chello.pl 09.03.07, 23:16
            Ja zatrudniam swoją córkę w firmie i same z tym kłopoty. Nie podporządkowuje się
            poleceniom. Powoduje to, osłabienie dyscypliny pracy. Nie da sobie nic
            powiedzieć i dochodzi między nami do dantejskich scen. Nie wiem, czy się to
            uspokoi. Każda foprma wydania polecenia to stracony czas, bo każda rzecz zamiast
            polecić musze tłumaczyć, co rzutuje na szybkośc pracy i wywołuje u mnie ogromny
            stres. Zamiat powiedzieć dwa zdania tracę czas na głupie i do niczego nie
            prowadzące dyskusje.
            • krytykantka07 Re: cały tydzień z rodziną 10.03.07, 08:41
              Ojojojoj powinnaś się chyba nauczyć rozmawiać z córką. Bo na razie to nie
              rozmowa tylko gadanie :))). Mówi się na temat, czyli wychodząc od tego co
              chcesz osiągnąć, przyjmujesz odpowiednią strategię. Tymczasem Ty przyjmujesz
              postawę: ja rodzic, ty dziecko. Mam nadzieję, że tylko w stosunku do swojej
              córki. A nie przyszło Ci do głowy, że najczęściej przenosi się schematy domowe
              do pracy? I tak np. szefowe lubią kogoś kto przypomina im dziecko i tak go
              traktują. Nie musi to być wcale rodzina :))). A podświadomie nie lubią osób,
              które nie przypominają im ich wyidealizowanego maleństwa :))). A jeszcze jak to
              maleństwo jest posłuszne w pracy, to dopiero stają się matkami nie swoich
              dzieci :))). A wtedy krzywdzą tych, którzy nie są tacy milusińscy :))). Nie
              wiesz co to manipulacja? Mało razy się zdarza, że ktoś obrywa za kogoś
              sprytnego?
              Pozdrawiam. Basia :)
              PS. A może tak zastosować komunikację strategiczną, wychodząc od sposobu
              myślenia córki, żeby ją przekonać. Chyba znasz trochę własną córkę ? ;). A
              rozmowy najlepiej zaczynać od tego: wiem, że Ty...W ten sposób nie musisz
              słuchać co ona na to bo już wiesz :))).
              • Gość: anka Re: cały tydzień z rodziną IP: *.chello.pl 10.03.07, 21:59
                Mam mało czasu na rozpisywanie się. Pewnie więc i dodatkowych wyjaśnień nie ma
                zbyt wiele. W pracy nie ma czasu na odtwarzanie rodzinnych relacji, nie ma
                miejsca na "dom". W pracy jest praca. O ile pracownik (nie rodzina)rozumie to,
                to z członkiem własnej rodziny nie jest już tak łatwo. Zwykła rzecz polecenie
                służobowe. Pracownik bez dyskusji wie, co ma robić, ewewntualnie zapyta jak. Z
                córką już jest inaczej. Nie będziesz mi rozkazywać. To jest odpowiedź. I tego
                słucha pracownik. O żadnej dyscyplinie pracy nie ma wtedy mowy, jak również
                wpływa to, co taka osoba słyszy na relacje między mną a pracownikiem. Ja zamiast
                "iść do przodu" tracę czas na zbędne dyskusje, rozbija mi to również tok mojej
                pracy. Jest to dla mnie istotne, ponieważ nie mam jeszcze takiego luksusu, żeby
                tylko kierować, nadzorować. Pracuję na równi ze wszytskimi.
      • Gość: anecik Pracowałam z mężem...koszmar!!! :-) IP: *.chello.pl 09.03.07, 19:06
        Nie polecam żadnych konfiguracji rodzinnych w biznesie :-) Oprócz tego że
        pracowaliśmy razem z mężem to jeszcze w firmie mojej szwagierki. Nie da się
        rozdzielić życia rodzinnego od pracy, no chyba, że ja miałam wybitnego pecha i
        trafiłam na dziwna rodzinę :-)
        pozdrawiam
      • ivymike Re: cały tydzień z rodziną 09.03.07, 20:08
        Szukałem kiedyś pracy i zapytałem kolegę, czy jego jednoosobowa firemka nie
        potrzebuje współpracownika. Odpowiedział, że przede wszystkim nie bierze do
        pracy kumpli. *Każdy* ma jakieś wady, każdy popełnia błędy. Nieszczęściem dla
        obu stron jest, gdy taki błąd popełnia kumpel i trzeba go solidnie opieprzyć
        albo wręcz podziękować za współpracę.

        Przyznałem mu wtedy rację pół-na-pół, doceniłem że ma swoje zdanie, pomyślałem
        coś w rodzaju "a kij ci w plecy" i znalazłem inną pracę.

        Jakiś czas temu trafiłem do pracy z kumplem. Siedzieliśmy biurko w biurko, było
        świetnie. Niestety, do czasu. Teraz *wiem*, że nie bierze się kumpli do pracy.
        Po prostu nie. Rodziny zapewne też to dotyczy. Osobiście odradzam.
      • Gość: joasia Re: cały tydzień z rodziną IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.03.07, 22:23
        mam złe doświadczenia jeśli chodzi o pracę z rodziną
        i nie ma znaczenia na jakich zasadach - czy współpraca czy podległość
        chociaż znam rodziny współnie prowadzące interesy i się dogadujące bardzo dobrze
        nie ryzykowałabym
        zresztą już określiłeś cechy brata jako pracownika...
      • Gość: Siora Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 01:26
        I bynajmniej nie mam tu na myśli prowadzenia rodzinnego zakładu
        fotograficznego ;) Dalsze dywagacje na ten temat uważam za zbędne.
        • Gość: niemoge Re: Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach IP: *.lanet.net.pl 10.03.07, 01:43
          chyba zalezy do jakiej rodziny trafilaś/eś

          ja na swoją nie narzekam, i rodziną silni jesteśmy :)
          • Gość: Jarek(albo Leszek) Re: Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:19
            Gość portalu: niemoge napisał(a):

            > chyba zalezy do jakiej rodziny trafilaś/eś
            >
            > ja na swoją nie narzekam, i rodziną silni jesteśmy :)

            LIGA POLSKICH RODZIN - RODZINA BOGIEM SILNA
            BRAWO, BRACIE, ALE ŻEŚ TEMU ODSZCZEPIEŃCOWI ODPOWIEDZIAŁ!!!
            POLSKI DOM Z POLSKIEGO PUSTAKA
            POLSKIE DZIECI Z POLSKICH RODZICÓW
            POLSKI PIES W POLSKIM DOMU - Hodowla Owczarka Podhalańskiego 0-33 542 25 12
      • Gość: K2 To zły pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 07:16
        On się ciebie nie bedzie tak bał jak normalnego szefa i może czasem twoje pomysły wysmiać w towarzystwie twoich poddanych jednocześnie osłabiając twoja pozycje jako szefa, no i do tego sie dokładnie nie będzie przykładał. Rodzina rodziną ale wymagania trzeba stawiać twarde a tak to możesz sobie narobic bródu w rodzinie i do tego w pracy. Ogólnie jest to bardzo zły pomysł!
        • krytykantka07 Re: To zły pomysł 10.03.07, 08:05
          No pięknie, co za spojrzenie na zarządzanie :))). Pracownik ma się bać i trzeba
          go poganiać ;). A nie przyszło Ci do głowy, że tak szefowie myślą najczęściej i
          jest źle? Pracownicy doskonale sobie radzą z takimi szefami: podlizowują się i
          udają pracę :))). I nie tylko jeśli chodzi o rodzinę :))). Nie wiesz na czym
          polega przywództwo? Zgodnie z filozofią zarządzania "ludziom trzeba udzielać
          wskazówek i wsparcia moralnego: to jest zadanie najwyższej kadry
          menedżerskiej ; należy unikać wydawania surowych poleceń, a raczej prosić
          pracowników o wykonawstwo udzielając im wsparcia. Przejrzyste zarządzanie
          wspiera wzrost: przejrzystość w zarządzaniu i jasność reguł oraz otwartość w
          postępowaniu sprzyja dobrej atmosferze wewnętrznej co prowadzi do szybszego
          wzrostu firmy. Nagradzanie a karanie pracownika: niekiedy trzeba ukarać
          pracownika, ale równie dobrze dotyczy to wtedy jego zwierzchnika, a nawet
          jeszcze wyższego zwierzchnika za brak uwagi i nadzoru; trzeba o tym pamiętać i
          otwarcie wyjaśnić powody takiego postępowania, więc lepiej wcześniej pochwalić
          lub nagradzać, aby wskazać drogę prawidłowego działania . Mniej energii zużywa
          się , żeby popierać rzeczy dobre , niż naprawiać złe" .
          Brat nie moge jest człowiekiem kreatywnym i tylko od niej zależy, czy będzie
          umieć to wykorzystać. Bo tacy ludzie są trudni. Póki co jej się udaje, więc
          jakieś stereotypy są po prostu przesądami.
          Pozdrawiam. Basia :)
          PS. Czasami warto zatrudnić rodzinę, żeby później nauczyć się w taki sam sposób
          traktować osoby które nie należą do rodziny :))). Dziwi mnie jak można
          godzinami coś tłumaczyć. Lepiej użyć inteligencji emocjonalnej :)))
        • niemoge Re: To zły pomysł 10.03.07, 10:52
          załamuje mnie to w jakich układach rodzinnych i zawodowych musicie funkcjonować

          z bratem współpracuje mi się dobrze, zawsze mieliśmy bardzo dobry kontakt,
          rodzice nauczyli nas, że musimy się wspierać, dlatego gdy miał dziwne sytuacje
          w pracy postanowilam mu pomóc zamiast pożyczać pieniądze;
          on szanuje moją pozycję, ja szanuję go jako pracownika, już pisałam wzceśniej,
          że jest lepszym pracownikiem niż moje koleżanki, które potrafią mi
          odpowiedzieć: nie teraz, i siedzą dalej na allegro, albo odpowiedzieć: ja tego
          nie umiem zrobić, bo najłatwiej jest powiedzieć, że się czegoś nie umie, nie
          rozumie, albo zrobić źle, myląc się ciągle, bo ja już takiej osobie nic nie
          zlecę do zrobienia, bo sprawdzanie po niej będzie mnie kosztować zbyt wiele
          czasu
          potrafi bez urazy zrobić mi kawę, kanapkę jak i analizować ze mną trudne
          dokumenty, chętnie się uczy np. pisania formuł w excelu, sam juz rozwiązuje
          problemy z architektami, reklamą, pisze oferty
          panuje zasada: kiedy pracujemy to pracujemy i spinamy tyłki, a jak mamy chwilę
          na kawę to nikt na nikogo krzywo nie patrzy

          ja nie wydaję nikomu ostrych poleceń, a on sam pyta /gdy mamy wolniejszy dzień/
          co może zrobić, bo nie ma nic gorszego niż nuda w pracy i dzień się dłuży

          myślę, że jego dotychczasowe problemy wynikały z tego, że często szefowie dużo
          wymagają nie przeprowadzając żadnych szkoleń na dzień dobry

          szkolenie na dzień dobry, uczestniczenie w kilku rozmowach handlowych i ze
          współpracownikami pomaga zrozumieć jakie procedury i standardy panują w danej
          firmie, nowy pracownik nie musi czytać z gwiazd jak powinien się zachować
          i szef nie wymaga rzeczy, o których wcześniej nie mówił

          w życiu mój brat nie wyśmiałby mojego pomysłu przed pracownikami, ale to nie
          jest kwestia układów zawodowych tylko kultury osobistej i dobrego wychowania,
          które wynosi się z domu, jeżeli rodzice uczą was, że rodzeństwo to są
          najbliższe sobie osoby to taka sytuacja nigdy nie będzie miała miejsca

          szokujące są wasze wypowiedzi o "narobieniu brudu" i innych kwasach
          i szefowanie nie polega na tym, żeby się wszyscy wokoło bali, tylko na szacunku
          i empatii

          pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych i życzę przyjemnej pracy i normalnej
          rodziny
          • Gość: Jurek Re: To zły pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 11:49
            To po co w ogóle pytasz i zawracasz ludziom d..., skoro nie masz zamiaru słuchać
            odpowiedzi?

            Nie byłeś pewny swego i szukałeś potwierdzenia swojej głupiej tezy u innych, a
            gdy jej nie znalazłeś to wyciągasz jakies sentymentalne wątki pseudo rodzinne
            jako argumenty?
            • niemoge Re: To zły pomysł 10.03.07, 11:55
              Gość portalu: Jurek napisał(a):

              > To po co w ogóle pytasz i zawracasz ludziom d..., skoro nie masz zamiaru
              słucha
              > ć
              > odpowiedzi?
              >
              > Nie byłeś pewny swego i szukałeś potwierdzenia swojej głupiej tezy u innych, a
              > gdy jej nie znalazłeś to wyciągasz jakies sentymentalne wątki pseudo rodzinne
              > jako argumenty?

              skup się, bo powiem to tylko raz.
              były tu różne opinie, na tak i na nie.
              zdecydowałam na tak i piszę o tym, że nie żałuję
              a pytam, bo po to jest forum, żeby wymieniać poglądy
              i nie zawracaj sobie dupy tym wątkiem, pobiegaj po forach o seksie
              • Gość: Jurek Re: To zły pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 18:24
                Nie żałować to sobie mozesz ewentualnie za pięć lat jeśli nadal nie będziesz
                żałować.

                Fora o seksie mi się znudziły bo wszystkich już tam przegadałem, teraz będę
                rządził tutaj.
            • krytykantka07 Re: To zły pomysł 10.03.07, 11:58
              Hmmmmmmm chyba nie za wiele zrozumiałeś z tematu wątka, skoro myślisz, że
              niemoge jest facetem :)))
              • Gość: marcinF Re: To zły pomysł IP: *.c29.msk.pl 10.03.07, 15:46
                no to chyba ja tez zle zrozumialem ze niemoge jest facetem, nawet przejrzalem 2
                posty pierwsze i wychodzi ze jest facet, tak mi sie wydaje ;)

                co do pracy z rodzina, to nalezy wczesniej w wiekszosci wypadkow cos uzgodnic,
                aby zawsze bylo wszystko jasne, co wolno, co nie , jakie relacje beda panowac itp.

                a mysle ze wtedy moze sie udac :)
          • krytykantka07 Re: To zły pomysł 10.03.07, 11:55
            No i odpowiedziałaś sobie i innym, dlaczego pomysł pracy z rodziną jest dobry i
            kiedy jest dobry. To zależy od relacji pomiędzy rodzeństwem i wartości
            wyniesionych z domu. Ludzie, którzy prezentują brak zasad w rodzinie,
            prezentują to samo i w pracy. Bez względu na to z kim im przyjdzie pracować są
            złymi szefami. Nie rozumieją podstawowych zasad: co to są umiejętności
            społeczne, a w tym empatia. Wydaje im sie, że to oni monitorują sytuację, a nie
            wiedzą kiedy są manipulowani. Rodzina jest najwyższą wartością i dlatego należy
            się wspierać. Wtedy nie ma mowy o zawiści i nierozumieniu potrzeb innych ludzi.
            Pozdrawiam. Basia :)
            PS. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. A wymuszone posłuszeństwo to nie to samo.
        • Gość: mwahaha Re: To zły pomysł IP: *.st.kolornet.pl 10.03.07, 17:31
          Gość portalu: K2 napisał(a):

          > On się ciebie nie bedzie tak bał jak normalnego szefa i może czasem twoje pomys
          > ły wysmiać w towarzystwie twoich poddanych

          Aaaaaahahahahahahaha poddanych?!
      • Gość: Jarek Re: cały tydzień z rodziną IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:30
        zatrudnij brata ale postaraj się, żeby pracował pod innym nazwiskiem. zrobisz z
        niego lidera, będziesz mu przyznawał premie a brat się będzie z tobą dzielił.
      • Gość: Jaro Re: cały tydzień z rodziną IP: 193.194.132.* 10.03.07, 16:32
        Nie patrz na to obiektywnie.
        Zatrudnij brata i daj mu sporo luzu a w zamian niech będzie twoimi oczami i
        uszami. Myślę, że to uczciwe. Nikt wam nie podskoczy. We dwóch zawsze łatwiej
        podłożyć komuś świnię. To bardzo cenne.
      • anroko Re: cały tydzień z rodziną 10.03.07, 20:31
        Witam
        Jeśli jest to praca w Warszawie to byłbym zainteresowany, mam samochód znam
        angielski, mam własną działalność, nie chce kawy do łóżka :)
        jeśli jest Pan zainteresowany to prosze o telefon 502 102 764
        pozdrawiam'
      • piotrm20 Re: cały tydzień z rodziną 10.03.07, 21:36
        ogólnie odradzam - prawda jest taka, że do efektywnej współpracy zawodowej
        potrzebne są inne przesłanki niż do szczęścia rodzinnego - członek rodziny nie
        jest gotów na poddanie się rygorom, bo liczy zawsze na taryfe ulgową, a i jego
        mniemanie o jego wkładzie w taka wspólna pracę - z reguły jest wyższe od jej
        faktycznej wartości ekonomicznej.
      • Gość: pani_rosomak Re: cały tydzień z rodziną IP: *.acn.waw.pl 10.03.07, 23:47
        NIGDY W ŻYCIU! Z rodziną to się dobrze wychodzi na zdjęciu. Jak chcesz pomóc bratu to pomóż mu szukać pracy gdzieindziej, ale nie u Ciebie w firmie, zwłaszcza gdyby miał byc twoim podwładnym. To działa straszliwie demoralizująco i na zaiteresowanego i na zespół. szczerze odradzam.
      • zoofka Re: cały tydzień z rodziną 11.03.07, 01:06
        ja pracuję w jednej firmie z mężem i moja szwagierką. Może tylko dlatego, że to
        korporacje jeszcze się nie mamy dość
      • Gość: joanna Re: cały tydzień z rodziną IP: *.aster.pl 11.03.07, 08:13
        Widzę ryzyko w trzech punktach.

        Po pierwsze - pytanie o podejście brata: "tylko zasady" i "durny szef" mogą
        oznaczać różne rzeczy, pytanie czy w pracy wasz pogląd na "durnotę" i "zasady"
        będzie podobny. Czy kiedykolwiek robiliście coś razem? Jak wam się razem pracuje?

        Po drugie - koordynujesz pracę zepołu, potrafisz wymagać dokładnie tyle samo od
        brata co od innych? I pogodzić się z tym, że część osób i tak uzna, że
        faworyzujesz brata?

        Po trzecie - normalni ludzie nie powinni Cię z bratem utożsamiać. Ale mogą
        uważać, że coś mu się upiekło, bo ma protegę. Nie wiem, czy to dla was (bo i dla
        Twojego brata) nie będzie zbyt trudne?
      • Gość: bursztynkaaa Re: cały tydzień z rodziną IP: *.core.lanet.net.pl 11.03.07, 10:27
        ja pracuję z synem jestem szefem ,jest problem ale jesli wyjaśnisz bratu ,że w
        pracy jesteś jego szefem to będzie ok .i wazne musisz być konsekwentny!!!!!!!!!!
      • karolinki Re: cały tydzień z rodziną 11.03.07, 12:04
        Jestem raczej przeciwny pracy razem z rodziną, chyba że jest to praca mało
        stresująca i masz pewność, że znajdziesz z bratem wspólny język. Ja pracuję z
        żoną i nie mogę narzekać, ale wolałbym mieć inne tematy do rozmowy niż wspólne
        narzekanie na pracę. To trochę inna sytuacja, ale ostatecznie i w Twoim wypadku
        byłoby zapewne trudno odpocząć od siebie w razie jakiegokolwiek konfliktu. Może
        jestem pesymistą, ale chyba zachęcałbym brata do znalezienia innej pracy.
        Chociaż pewnie trudno będzie zdecydować się na odmowę.
        Pozdrawiam,
        .K
      • Gość: Gregor Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:10
        Pozostali pracownicy będą brać zle widziec taką opcję. Taki nepotyzm. Nie
        będziesz miał wskutek tego wcale szacunku wsród załogi, to moze powaznie
        zaszkodzic przedsiewzieciu.
      • karolinki Re: cały tydzień z rodziną 11.03.07, 12:13
        hej niemoge, dopiero teraz przeczytalem wszystkie posty i zobaczylem, ze
        podjelas decyzje. Mam nadzieje, ze dobra. Skoro jestes zadowolona to dobrze i
        mam nadzieje, ze tak pozostanie.
        .K
        PS to fajnie, ze tak sie rozumiecie. Mam siostrę, która jest bardzo fajna, i
        dla której pewnie bym zrobił wszystko, ale mimo to wolałbym nie pracować razem z
        nią.
      • Gość: Trzeźwy Uprzejmie odpowiadam: IP: *.chello.pl 11.03.07, 16:27
        " jak wkurza go jakiś
        durny szef to się pakuje i wychodzi...."



        1 - jesteś durnym szefem i współpraca wam nie wyjdzie
        2 - nie jestes durnym szefem i praca ułoży się wam jak po maśle





        .








        3 - NIGDY nie zatrudniłbym kogoś, kto tak się zachowuje.
      • Gość: ara Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:04
        nie rob tego, to bedzie najwiekszy blad twojego zycia. Ja prowadzilam firme
        wiele lat i byl to interes b.dochodowy tz; rozchustany i wlasnie p[rzyjelam
        brata do spolki ...bo bylo mu ciezko wszystkiego uczlam od podstaw, potem jak
        liznal temat to bardzo sie zmienil przy kontrachentach kiedys tylko moich potem
        wspolnych, lekcewazyl mnie. Po 4 -ch tatach spolka rozpadla sie ale od 10 lat
        nie mam kontaktu juz z moim bratem jego rodzina a nawet naszym dzieciom zabronil
        wszelkich kontaktow.Teraz ja prowadze inna dzialalnosc o ktorej on nie ma
        bladego pojecia. Ale najbardziej cierpi moj stary Ojciec ktory ze mna mieszka bo
        o nim brat tez 'zapomnial'. Dlatego zastanow sie...
      • Gość: babuk Re: cały tydzień z rodziną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 20:07
        Zyjemy w kraju kolesi, w kazdym innym cywilizowanym kraju nie jest dobrze
        postrzegane zatrudnianie kogos z rodziny a nawet znajomego. Zawsze znajdzie sie
        ktos kto powie (chocby z zazdrosci) ze zatrudniles kogos bez kompetencji albo ze
        bylo 101 lepszych kandydatow. I dlatego etycznie i rozwaznie jest unikac takich
        sytuacji. Ja chocbym mial na dane stanowisko najbardziej nadajaca sie sposrod
        wszystkich ludzi na swiecie kuzynke to bym jej nie zatrudnil dlatego ze za 30lat
        ktos moglby mi zarzucic nieobiektywizm (nawet gdyby pracowala wysmienicie). Na
        zachodzie jest to zle postrzegane i tak tez powinno byc u nas. Jeszcze troszke...
        • Gość: baruchniesponoza Re: na zachodzie zaszla zmiana IP: *.pools.arcor-ip.net 11.03.07, 20:26
          kolesie nepotyzm, polecanki cacanki i korupcja
      • Gość: figa Re: cały tydzień z rodziną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 23:04
        Nie z rodziną w jednej pracy,wiem coś otym.Niestety jedna odeszła i pozostał
        niesmak.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka