Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      praca po studiach

    08.02.07, 22:18
    witam dzis otrzymalam oferte pracy magazyniera w leclercu, kiedys wyslalam tam
    cv myslalam ze skoro mam wyzsze wyksztalcenie to zatrudnia mnie np do biura.
    Nie przyjelam bo nie mam zamiaru niczego dzwigac zreszta nie jest to
    odpowiednia praca dla osoby po studiach. I tu pojawia sie moje pytanie: majac
    wyksztalcenie wyzsze jakich prac nie podjelibyscie?nie chodzi mi o wysokosc
    wynagrodzenia tylko o rodzaj pracy
      • gloomy2 Re: praca po studiach 08.02.07, 22:29
        a jakie konkretnie masz wyksztalcenie,poza tym ze wyzsze??
        znam pare osob,ktore niestety mimo dyplomu schowaly dume do kieszeni i
        wykonywaly prace calkowicie niezgodne z wyksztalceniem,ktore mogly w zasadzie
        wykonywac osoby bez niego...
        zalezy chyba tez od rodzaju wyksztalcenia,wiesz,jedna branza ma sie lepiej,inna
        gorzej...
      • rosquito Re: praca po studiach 08.02.07, 23:20
        Nigdy nie podjąłbym się pracy, w której musiałbym współpracować z
        niewykształconymi idiotami, jak to jest na przykład w call center beznadziejnej
        firmy SMG/KRC. Pracowałem tam przez wakacje i powiedziałem sobie "nigdy więcej".
        Praca z ludźmi głupimi jest po prostu nie do zniesienia.
        • Gość: En person Re: praca po studiach IP: *.chello.pl 10.02.07, 02:07
          Wykształcenie wyższe to bardzo szeroke pojęcie. Ma je zarówno doktor po UW jak
          i licencjat po wyższe szkole w pipidówku. Pracodawcy raczej kierują się tym,
          jaką uczelnię skończyłaś, jakie masz doświadczenie, ile znasz języków
          (zakładając, że jako ktoś z wyższym wykształceniem jakieś znasz, co jest
          potwierdzone certyfikatem). Śmieszą mnie ludzie którzy z jednej strony
          przyznają, że po studiach nic nie umieją, a z drugiej unoszą się honorem i
          przyznają, że sprzedawczynią czy magazynierem nie będą. Liczy się nie tylko
          papierek, ale i wiedza.
      • Gość: .ewa Re: praca po studiach IP: 195.116.125.* 11.02.07, 20:05
        po paru miesiącach bezskutecznego szukania pracy pomimo znajomości języka i
        wyższego wykształcenia po dobrym uniwerku stwierdziłam, że żadna praca nie
        hańbi, zwłaszcza gdy nie masz już za co kupować znaczki na wysyłanie kolejnych
        CV. Znam wielu ludzi po studiach którzy zmuszeni są do wykonywania przeróżnej
        pracy- w sklepie odzieżowym, call center, za barem w pubie, przy linii
        montażowej, nie mówiąc już o tych przy zmywakach w Anglii;), myślę, że dla kogoś
        kto na prawdę chce albo musi pracować żadna praca nie hańbi.... z drugiej strony
        sama dwa razy odrzuciałam oferty pracy ale bardziej ze względu na głodowe
        wynagrodzenie. Ja mialam szczęście bo znalazłam w końcu pracę, której szukałam
        więc czasem jeśli nie musisz podjąc pracy już (bo np mieszkasz jeszcze z
        rodzicami) to czaasem warto poczekać na coś "lepszego".
    Pełna wersja