Gość: Gość
IP: *.aster.pl
18.02.07, 14:52
Cześć, byłem na rozmowie kwalifikacyjnej (stanowisko -wg ogłoszenia -
kierownik autoryzowanego punktu sprzedaży).
PORAŻKA!
Jestem osobą z kilkuletnim doświadczeniem na stanowiskach kierowniczych i
takiego nieprofesjonalizmu jeszcze nigdy nie widziałem!
Nabór prowadzi firma ARTERIA S.A. na zlecenie P4. Spółka szczycąca się na
swoich stronach www wejściem na giełdę, działa na rynku outsourcingu, obroty
roczne - 600-800 mln PLN w perspektywie 2-3 lat. I oto, jak wygląda nabór:
1. "Rozmowa" odbywa się w małym obskórnym pokoiku
2. "Rozmowę" prowadzi pseudo HR-owiec - gość w wymiętej, przepoconej brudnej
koszuli (nawet na mnie zrobiło to okropne wrażenie), brudne paznokcie, kark
zamiast szyi. Gość do rozmowy zupełnie niepzygotowany, nie miał nawet planu
rozmowy rektutacyjnej. Nie zapoznał się z moim CV i listem motywacyjnym
(obciach).
3. Na początek rzucił mi przed nos do wypełnienia formularz.
4. Potem krótka "rozmowa" - niestety człowiek ten nie rozumiał o czym do
niego mówię - juz nie raz sam rektutowałem i od razu można bylo wyczuć, iż
gość nie ma pojęcia o sprzedaży, handlu, kierowaniu zespołem i, co
najwazniejsze, rerutacją itd.
5. W czasie pseudo rozmowy gość odbierał telefon, co, jak każdy HR wie, jest
niedopuszczalne.
5. W ogłoszeniu - kierownik autoryzowanego punku sprzedaży - okazuje się
jednak, iż sprzedaż będzie na wyspach (!!!) położonych w MM tudzież innych
miejscach.
Ich reklama (nadchodzi 4.com) - dziwna ale intrygująca, ale jak widać nie
radzą sobie z całą, najbardziej istotną, resztą. Firma z takim podobno
zapleczem finasowym, a nie stać ich na porządną rektutację i na salony z
prawdziwego zdarzenia...
Już wiele widziałem, ale takiego braku profesjonalizmu - nie.
Osobiście, jako doświadczony kierownik z kilkuletnim doświadczeniem w handlu -
ODRADZAM!!!
Pozdrawiam.