Gość: lili IP: 83.238.220.* 22.03.07, 11:58 spotkaliście sie z ocenianiem pracownaika - chyba ankieta - z wynikami świadczącymi o przydatności kategotrii A, B lub C - podobno General Motors to stosuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krytykantka07 Re: ocena pracownika 22.03.07, 15:09 Rozumiem, że chodzi Ci o system okresowych ocen pracowników ( SOOP ). Miałam coś takiego. Był wykaz kompetencji wymaganych na dane stanowisko ( kierownicze, specjalistyczne, mistrzowskie i liniowe ). Obowiązywała instrukcja do SOOP w której poszczególne kompetencje były opisane :))). Były dwa arkusze ocen: samoocena, którą sam pracownik wypełniał i ocena jego kompetencji przez przełożonego. Następnie na rozmowie pracownik i przełożony wymieniali się arkuszami , a przełożony wypełniał w obecności pracownika arkusz, który był przesyłany do kadr :))). Ocena A była najlepsza, ocena D najgorsza. Pracownik, który miał ocenę D miał obowiązek się doskonalić :))). Wtedy jego przełożony wpisywał w arkuszu w jakim kierunku ;))). I za pół roku była poprawka. Jak pracownik miał ocenę odpowiednią, to następna ocena była za rok ;))). Pozdrawiam. Basia :) PS. Oceny pracowników są wtedy jak wprowadza się model kapitału ludzkiego. Ale najczęściej po przesłaniu arkusza, przełożony zapominał czego dowiedział się o pracowniku i traktował go tak jakby arkusza ocen nie było ;))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hglg Re: ocena pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 20:45 racja. Badziewie jak diabli. zycie sobie, ocena sobie. po to aby haerowiec w centali popisałs sie przed bordem ze my tu taki projekt mamy i swietne dbamy o zasoby. płaca ci 800 zł i cudów chca - rzebys zrobił słabe punkty i je poprawił ku chwale. wypad z ankietami!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 22.03.07, 21:48 No z tym się akurat nie zgodzę ;))). Każdy system jest tak dobry, jak dobre są dane wejściowe, a o jakości systemu decyduje poziom jego późniejszych użytkowników. Ponieważ poziom kadry był jaki był, stworzono linię Maginota ;))). A po 2 ocenach okazało się, że system nie spełnia swojej roli :P. Bo w firmie dalej panuje komuna. Ktoś wpadł więc na pomysł, żeby system ocen uleczyć, a po uleczeniu okazało się, że się go wprowadzić nie da. Zupełnie jak ISO :))). Pozdrawiam. Basia :) PS. Ale umiejętnie wprowadzony system, może pomóc firmie, tylko skąd firma weźmie psychologów na wszystkie stanowiska managerskie? Bo psychologowie z działu kadr powinni iść incognito na stanowiska liniowe, żeby zobaczyć, na czym polegał ich błąd w rozumowaniu :))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sfrustrowana :( Re: ocena pracownika IP: *.atol.com.pl 22.03.07, 22:13 zalezy gdzie sie pracuje, niestety. U mnie jest tragicznie, nie ma to nic wspolnego z faktyczna ocena, to tylko formalnosc... Dobrze oceniaja pupilkow a ambitnych, inteligentnych - niszcza w zarodku. Pozdrawiam. Ofiara "budzetowki". Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 22.03.07, 22:45 No widzisz i właśnie dlatego pisałam o linii Maginota :))). Najlepsze jest to, że w kompetencjach ujęte to jest tak, że gdyby pracodawcy mieli takich pracowników jakich wydaje im się, że chcą mieć, to musieliby się nauczyć co znaczy : " jeśli chcesz przewodzić ludziom, to musisz iść za nimi". A jeśli nagradza się osoby, które na to nie zasługują to system ocen jest tylko na papierze ;))). Bez ambitnych i kreatywnych pracowników organizacje idą na dno wcześniej czy później. Ale nikt nie umie przewidzieć, jak wielki będzie opór przed zmianami i nie wie, dlaczego zamiast wprowadzić ewolucję kulturową, wprowadził strategię błędnego koła. Pozdrawiam. Basia :) PS. Polskiego kotła w piekle diabły nie muszą pilnować :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ocena pracownika IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.03.07, 21:57 @krytykantka07 A co powiesz na taką "wesołą" modyfikację systemu który opisałaś. Oprócz samooceny pracownika i oceny pisanej przez szefa są sporządzane dodatkowe trzy oceny tego pracownika. Mają je napisać dwaj współpracownicy ocenianego i jeden przełożony ze współpracującego działu. sam oceniany też pisze oceny współpracownikom. Średnio na pracownika przypada 4 do 6 takich wypracowań. niektórzy przełożeni mają takich ankiet do wypełnienia nawet 15 sztuk. Okres ocen to totalna paranoja w firmie. Nikt nie ma czasu na nic bo robi oceny. Wszyscy udają że wierzą w skuteczność tego systemu, ale wszyscy doskonale wiedzą że rządzi nim "krzywa Gaussa". Ja już wypracowałem sobie sytem pisania takich "rakiet klasy woda-woda". Mam zachowane ok 10 akiet z poprzednich ocen i jak potrzeba komuś coś takiego spłodzić to tylko wyciągam odpowiedni plik, zmieniam dane osobowe i po ptokach. Oczywiście ankiety są odpowiednio przykrojone do stopnia na jaki naprawdę oceniany zasługuje, ale hasła są w nich tak sztampowe, jak w opiniach wystawianych pracownikom za czasów komuny. Niestety muszę tak robić, bo pytania są tak adekwatne do rzeczywistości jak pięść do nosa. Niech mi ktoś wytłumaczy jak szeregowy pracownik produkcyjny może wpływać na proces zarządzania zasobami ludzkimi. Może to jest dziwne, ale to tylko przykład tego co znajduje się w takim arkuszu ocen. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 24.03.07, 22:51 Wiesz, że ta wesoła modyfikacja mnie ubawiła ;))). Usprawnienie pracy dzięki ocenom zasługuje na nagrodę ;))). Hasła są sztampowe i bardzo ciekawe i ja to zrozumiałam dosłownie ;))). Dlatego postanowiłam pomóc firmie realizować jej cele poprzez przeprowadzenie skutecznosci szkoleń na forum aby w ten sposób jako szeregowy pracownik wpływać na zasady zarządzania zasobami ludzkimi. Na prośbę działu kadr założyłam na forum intranetowym wątek pt "SOOP". Pisałam w domu, żeby w pracy nie marnować czasu. I zgadnij komu sie naraziłam?. Zacytuję ci fragment ;)))). "Jeszcze trochę i pomyślę, że przy ustalaniu celów strategicznych został popełniony błąd. Celem Firmy nie jest utrzymanie się na rynku, wygranie z konkurencją i zapewnienie zysków właścicielom. Nie chciałabym nikogo urazić, ale firma chemiczna, to nie fabryka czekolady i takie wymagania dla SOOP, które zostałyby tam wprowadzone, nie byłyby przydatne w naszej firmie. W firmie chemicznej przez odpowiedni system ocen pracowników należy zapewnić: zarządzanie wiedzą, zarządzanie zapasami metodą just-in-time i określenie optymalnych cykli produkcyjnych, przez działalność logistyczną. Dlaczego? Bo oprócz zwiększenia kosztów, zwiększają się aspekty środowiskowe! Temu miała służyć rozsądna gospodarka zasobami ( w tym ludźmi). W tym właśnie celu wprowadzono SOOP. Tymczasem, co firma osiągnęła po trzech ocenach? Uśrednianie ocen, promowanie słabych (ale milusińskich), marnowanie zasobów i w rezultacie zwiększenie kosztów tam, gdzie na logikę rzecz biorąc powinny być zmniejszone. W analizie FMEA nazywa się rzeczy po imieniu, a nie stosuje eufemizmów typu: "bo tak musiało być", "bo nieprzewidziane okoliczności" ... Dlatego najwyższy czas spojrzeć prawdzie w oczy. Jakich ludzi promuje nasza Firma? Udowodniono, że wokół menadżerów ( tak, nie kierowników), którzy potrafią stworzyć odpowiednie warunki pracy, gromadzą się najbardziej wartościowi ludzie, a celem firmy jest utrzymać ich i wykorzystać ten potencjał. Wielu ludzi ma rozwiniętą automotywację i zadaniem przywódców nie jest z nią walczyć, tylko wykorzystać na potrzeby firmy. Zorientowanie na zadania, jest podstawą do zarządzania przez cele(teoria Y). A może na podstawie SOOP określić, jaki styl zarządzania preferują konkretni kierownicy i wtedy przydzielić im odpowiednich ludzi?..." Pozdrawiam. Basia :) PS. Widzisz, co to znaczy pokonać kogoś jego własną bronią? ;))). Prosili o uwagi, a czyż moja nie była na temat? Po przeczytaniu moich wypowiedzi stwierdzili, że krytykuję innych i uważam, że wszystko wiem i robię najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ocena pracownika IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.03.07, 20:14 Nic dodać, nic ująć. Moja firma działa co prawda w branży elektroniki użytkowej, ale obserwuję te same efekty. Ludzie którym się chce cokolwiek robić są za pomocą oceny dołowani, a promowane są osoby typu BMW. 8 lat zabawy z tymi papierkami przekonałow wszystkich że jest to tylko jeszcze jedna pozycja do pochwalenia się przed wierchuszką koncernu. Wszyscy dokładnie wiedzą kto jaką ocenę otrzyma i nikt się już tym za bardzo nie przejmuje. Szkoda klawiatury na opisywanie tej smutnej bądź co bądź sprawy. Pozdrawiam. Krzysztof. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 25.03.07, 21:28 Czy ja dobrze widzę Krzysztofie? Napisałeś 8 lat? No pięknie. W mojej firmie to trwało 3 lata, później okazało sie, że system nie spełnia swojej roli ( czyli nie pomaga realizować celów strategicznych ) i góra postanowiła go udoskonalić wprowadzając ocenę zachowań i ocenę 360 stopni :P. Zupełnie jakby nie znała morału z bajki pt. " myszka, kot i kogut" ;)))). Ale zamotali się tak, że po krytyce, która była na forum intranetowym system padł ;))). Mówię Ci warto byłoby przeczytać te posty, które ludzie wtedy pisali :P. A najlepiej puścić w obieg, bo odczucia ludzi na temat SOOP wszędzie są podobne ;))). Jak góra nie wie, czemu to ma służyć to ludzi na dole nie przekona. Udają tylko, że rozumieją ;)))). Więc z pozornej pracy są pozorne efekty ;))). Pozdrawiam. Basia :) PS. SOOP naprawde pomaga firmie realizować cele przez wprowadzenie modelu kapitału ludzkiego, ale musi być zrozumiały. Tu przydaje się znajomość lekcji dla managerów, gdzie morał jest taki: " nie każdy, kto na ciebie nasra jest Twoim wrogiem, nie każdy, kto Cię z gówna wyciągnie jest twoim przyjacielem, a jak siedzisz w gó..e to morda w kubeł :P. Lekcję o tym jak dupa została szefem już cytowałam na tym forum ;))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ocena pracownika IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.03.07, 08:11 Tak, zgadza się, 8 lat. Cały czas przechodzę tą szopkę z pozycji szeregowego pracownika i już nawet śmiać mi się nie chce. Żeby Cię jeszcze bardziej rozweselić to mogę Ci napisać jak wyglądała moja ostatnia ocena. Zostałem zaproszony przez mojego przełożonego na ocenę. Oczywiście poszedłem bez swojego akusza oceny bo szkoda mi było czasu na tworzenie fikcji. Poprosiłem o jego arkusz, przeczytałem i podpisałem od ręki. Cała zabawa trwała ok 10 min. Na twarzy mojego szefa rysowały się dosyć mieszane uczucia: ulga pomieszana z zaskoczeniem. Zaskoczenie dlatego że podpisałem ocenę od ręki, ulga dlatego że nie jestem dla niego łatwym adwersarzem. Z chęcią poczytałbym opinie o których piszesz. Niestety nie mam możliwości wrzucenia ich na forum intranetowe, ponieważ takowego w naszej firmie nie ma, ale zawsze jakiś sposób się znajdzie. ;))) Pozdrawiam. Krzysztof. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 26.03.07, 09:04 No cóż mogę przesłać cały wątek, bo sobie skopiowałam. Ale tego jest dość dużo ;))). Jeśli chcesz, to podaj mi adres e-mail, na który mam przesłać. W końcu to nie jest krytyka mojej firmy, bo jak dział zarządzania kadrami wymyśli coś madrego, to zasługuje na to, żeby wszyscy o tym przeczytali. Prawda? A przynajmniej ku przestrodze przed myśleniem grupowym ;))). Oczywiście sam wspomniany dział tego nie wymyślił. Pomagali mu w tym kierownicy. I wiesz, co jest najbardziej zabawne? Żaden kierownik nie chciałby, żeby pracownicy się w ten sposób rozwinęli ;))). Pozdrawiam. Basia :) PS. Nie trzeba SOOP, żeby ludzie byli pracownikami z kategorii A. Właśnie w Polsce ludzie powinni tacy być, ale ten słomiany zapał... Nikt nie mówił, że będzie łatwo zwyciężyć samego siebie, a to znaczy oddzielenie własnego ego od interesu Firmy i niestety takie umiejętności musi posiąść przede wszystkim kadra, bo wtedy potrafi wpływać na ludzi, aby realizowali jej wizję. Prawdziwi przywódcy to ludzie, których inni akceptują w tej roli... Jeśli jest konflikt ról, to z tego mogą być tylko problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ocena pracownika IP: 80.50.32.* 26.03.07, 19:50 Jak możesz to podeślij na michkar@o2.pl. Z góry dzięki. Pozdrawiam. Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 27.03.07, 08:26 Wysłałam z mojego niegazetowego konta ;))). Mam nadzieję, że dojdzie :))). Gdyby nie doszło, to napisz do mnie na konto niegazetowe nemezis-07@o2.pl. Nie masz mi za co dziękować ;))). Pozdrawiam. Basia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ocena pracownika IP: 80.50.32.* 27.03.07, 18:45 Przesyłka dotarła. Baaardzo ciekawa lektura. Pozdrawiam. Krzysztof. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 27.03.07, 20:08 Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Widzisz jak sam dział zarządzania kadrami, który wymyślił ocenę pracowników się zamotał? Ale po takiej krytyce jaka była na forum firmowym pozwolił sobie, na to, żeby w "chemiku" opisać swoje dokonania. Jednocześnie sam sobie zaprzeczył, bo skomentował zachowania dyrektorów, kierowników i mistrzów, którzy pomagali wymyślać kompetencje. Oni mieli na ten temat szkolenie i niczego się nie nauczyli? ;))). Po przeczytaniu ścięło mnie z nóg. Zacytuję Ci fragment: "Podczas konsultacji dzieliliście się Państwo również swoimi wątpliwościami. Najczęściej dotyczyły one: - powiązania wyników oceny z premią – takie powiązanie nie jest w tej chwili planowane, choć niewykluczone w przyszłości - celu oceny, biorąc pod uwagę jego niezależność od finansowego systemu nagradzania – istnieją trzy podstawowe cele: SOOP ma stanowić narzędzie dla przełożonych UŁATWIAJĄCE zarządzanie podległym zespołem, ma stanowić PODSTAWĘ awansów oraz ma być jednym z elementów do konstruowania planów szkoleń - uproszczenia systemu – zakładamy, że ocena zmieści się na jednej kartce A4, maksymalnie będzie ocenianych 36 zachowań, karta dla pracownika (tzw. samoocena) oraz karta dla przełożonego stanowić będą swojego rodzaju brudnopis, który będzie można wypełnić żeby lepiej przygotować się do rozmowy - obiektywności oceny – każda ocena ze swej natury jest subiektywna, rzecz w tym, żeby najbardziej istotne zachowania były postrzegane podobnie – stąd pomysł rozbicia kompetencji na poszczególne zachowania i waga, jaką przywiązaliśmy do konsultacji. W ramach systemu ocen nie da się ujednolicić osobistych upodobań i przekonań poszczególnych przełożonych. Kiedy dany dyrektor, kierownik lub mistrz źle zarządza ludźmi i pozytywnie ocenia nie tych pracowników co trzeba, to przedmiotem dyskusji nie powinien być system ocen, ale powody, dla których ocenia on w taki a nie inny sposób. Zespołowi ds. SOOP zależy szczególnie na tym, żeby po zakończonej ocenie arkusze nie wędrowały do akt i zbierały kurz, tylko żeby "żyły". Można to osiągnąć zaangażowaniem pracowników wszystkich szczebli. Jeśli będziemy przekonani, że: "SOOP nic nie zmieni" to faktycznie tak się stanie". Pozdrawiam. Basia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: ocena pracownika IP: *.lublin.mm.pl 17.04.07, 20:02 Cześć czy mogłabyś mi przesłać to co przesłałaś Krzysztofowi ?? bardzo mi na tym zależy i jak możesz to prześlij teraz !! grabarz11@interia.pl z góry dzięki !! Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 17.04.07, 20:28 Basiu, akurat włączyłam komputer i przeczytałam Twój post. Posłałam i mam nadzieję, że dojdzie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: ocena pracownika 25.03.07, 23:08 Miałem, wypelniam sobie wszystko po najwyższej nocie nawet nie czytając a reszta zgodnie z sygnaturką. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: ocena pracownika 25.03.07, 23:23 Pracuję w polskim oddziale amerykańskiej dużej firmy. Mamy wspaniały system SOOP. W teorii: raz w roku najpierw ocena własna pracownika i spotkanie z przełożonym, dyskusja, pracownik wypełnia arkusz samooceny. W miesiąc później szef podsuwa mu swój arkusz oceny, pracownik podpisuje i ew. komentuje. Kolejny krok to rozmowa o pieniądzach na następny rok. Potem (znowu za miesiąc) sezon na awanse i podwyżki. Powtórka w skróconym wymiarze za pół roku. Te dyskusje to niby o mocnych i słabych stronach, co należałoby udoskonalić i czy to się udało od zeszłego razu. Praktyka: przez pierwsze ponad dwa lata nie miałam ani razu żadnej oceny okresowej. Potem zmienił mi się bezpośredni przełożony i miałam już dwukrotnie. Odbyły się tylko dwie pierwsze części tego cyrku. Rozmowy o pieniądzach nie było nigdy. Podwyżkę i awans dostałam jeden raz (wtedy, kiedy NIE miałam jeszcze ocen). Ani nie wiem, dlaczego wtedy dostałam, ani nie wiem, dlaczego teraz nie dostaję, chociaż ocenę mam "meets expectations", czyli wszystko w porządku. Mimo tajemnicy wynagrodzeń (nieujętej w umowie, ale w praktyce przestrzeganej) orientuję się, że mam jedną z najniższych pensji na moim stanowisku (bo im kto później przychodzi, tym ma więcej, a ja się zasiedziałam), więc ostatnio zapytałam wprost, jakie mam szanse na podwyżkę i ile by to mogło być. Z ciekawością czekam na kwiecień, czyli czas podwyżek. Obawiam się, że będzie albo nic, albo niewiele. Mimo, że dowiedziałam się od szefa, że "ja już jesienią chciałem, żebyś dostała podwyżkę", nie uzyskałam żadnych konkretów. Jedna ściema i zasłanianie się zagraniczną centralą. Dodam na koniec, że branża rozwija się dynamicznie i znacznie łatwiej pracownikowi o pracę, niż odwrotnie. Liczba odejść jest duża, mimo to nikt nie wyciąga wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
nancy75 Re: ocena pracownika 26.03.07, 12:28 U mnie generalnie podobnie. Pracuje w instytucji państwowej, nic nei produkujemy, nie świadczymy usług dla ludności, więc trudno oceniać efektywnosc/skutecznosc/wyniki. Ale "ocena" istnieje. Najpierw wypelnianie arkusza z kilkoma dziwnymi pytaniami, wystawiamy sobie ocene w punktach za np. "umiejętnośc adaptacji", "zdolność przyswajania nowych informacji", "kontakty ze współpracownikami", itp. Potem szef rozmawia z nami indywidualnie. W tym roku oceny jeszcze nei było, za to w zeszłym było wesoło...;> Oceny zostały "sprawiedliwie" rozdane wg następujących kryteriów: - usmiechasz się słodko i latasz do szefa z byle g.. - dostajesz punkt wyżej, - robisz co do ciebie należy, samodzielnie i bez problmeów - punkt niżej. Mam koleżankę na tym samym stanowisku, obie robimy dokładnie to samo, ja - dwarazy szybciej, ją kilka razy szef strofował, efekt - ja dostalam 3.7, kolezanka 4.3. Wnioski ? w tym roku mam głęboko gdzieś tę całą ocene i robie swoje, czyli NADAL nei biegam do szefa z byle g... i nie mówie mu co 5 minut "dzień dobry, jak panu mija dzień?". Blee Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 26.03.07, 13:56 No tak, ale jak sytuacja w firmie staje się podbramkowa to zgadnij, kogo szef wytypuje do zwolnienia? Na pewno nie słodko uśmiechnięte lenie, tylko pracusiów, którzy nie podbudowywali próżnego ego szefa :))). No ale w instytucji państwowej nie masz się czym przejmować ;))). Pozdrawiam. Basia :) Odpowiedz Link Zgłoś
nancy75 Re: ocena pracownika 27.03.07, 15:47 :) i tak juz szukam innej pracy, więc nei będe sie bez sensu przymiląc do szefa, bo nie mam/nie miałam motywacji. Zwłaszcza że odkąd tu pracuję (bedzie 8 lat) to nie było podwyzek, awansów, premii itp, status quo po prostu. To dotyczy kazdego z nas i na 100% sie nei zmieni, wiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhalkinka Re: ocena pracownika IP: *.ds4.univ.gda.pl 29.03.07, 22:53 Krytykantka, moglabys przeslac mi te wypowiedzi? na gazetowego maila - buhalkinka thx in advance Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: ocena pracownika 30.03.07, 14:59 Przesłałam. Daj znać, czy doszło ;))). Jeśli nie, poślij e-maila na adres, który podałam w tym wątku :))). Pozdrawiam. Basia :) Odpowiedz Link Zgłoś