Gość: Maniek
IP: *.ols.vectranet.pl
02.04.07, 17:03
Pracuje w budżetówce.Nie zarabiam kokasów ale..no właśnie.Ostatnio nasza
firma potrzebowała sporo pracowników m.in opiekunki,księgową,pracownik
gospodarczy.I co widzę.Ostatni pracownik gospodarczy (pracował od stycznia)
wykorzystał cały urlop+zwolnienie lekarskie+brał urlop bezpłatny! a teraz po
prostu nie przyszedł do pracy i został zwolniony.Podobnie było z
księgową.Praca od 7.30 do 15.30,pensja na ręke (zależy od stanowiska) 900-
1200+premie+stażowe.Wolne wszystkie weekendy,13-ka,dodatki np. do
ubrań,wczasy pod gruszą (od 400-700zł za urlop)Mośliwość wykupienia obiadów
po 2,80,siłownia,rehabilitacja (wyposażenie jak w SPA)itd. długo by wymieniać
korzyści nie tylko czysto finansowe.Co istotne raczej nie męcząca praca.I
piszę to z najbiedniejszego regionu Polski.O co chodzi?