Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jest praca nie ma chętnych

    IP: *.ols.vectranet.pl 02.04.07, 17:03
    Pracuje w budżetówce.Nie zarabiam kokasów ale..no właśnie.Ostatnio nasza
    firma potrzebowała sporo pracowników m.in opiekunki,księgową,pracownik
    gospodarczy.I co widzę.Ostatni pracownik gospodarczy (pracował od stycznia)
    wykorzystał cały urlop+zwolnienie lekarskie+brał urlop bezpłatny! a teraz po
    prostu nie przyszedł do pracy i został zwolniony.Podobnie było z
    księgową.Praca od 7.30 do 15.30,pensja na ręke (zależy od stanowiska) 900-
    1200+premie+stażowe.Wolne wszystkie weekendy,13-ka,dodatki np. do
    ubrań,wczasy pod gruszą (od 400-700zł za urlop)Mośliwość wykupienia obiadów
    po 2,80,siłownia,rehabilitacja (wyposażenie jak w SPA)itd. długo by wymieniać
    korzyści nie tylko czysto finansowe.Co istotne raczej nie męcząca praca.I
    piszę to z najbiedniejszego regionu Polski.O co chodzi?
    Obserwuj wątek
      • Gość: DG [...] IP: 194.146.250.* 02.04.07, 17:36
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • raveness1 Re: Jest praca nie ma chętnych 02.04.07, 17:37
        Ksiegowa za 1200zl? Chyba jestescie nie powazni.
        Czy wiesz jaka wiedze musi posiadac dobra ksiegowa, nie mowiac juz o
        doswiadczeniu i ciaglym wertowaniu przepisow?
        Chyba ze jako ksiegowa rozumiesz 20-letnia sekretarke po LO...
        • Gość: gosc111 Re: Jest praca nie ma chętnych IP: 213.77.35.* 02.04.07, 17:58
          w warszawie sa takie oferty pracy w tej cenie 1200 1500 dla ksiegowych bez
          zadnych innych dodatkow
        • Gość: Maniek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.ols.vectranet.pl 02.04.07, 18:17
          No widzisz nie rozróżniasz pojęć.Główna księgowa ma duużo wyższą kasę.Ta która
          jest obecnie zajmuje się "pierdołami".Przyjęcie faktury,wypłata
          zaliczki,pensji.Bardziej kasjerka.Odeszła z firmy gdzie miała prawie drugie
          tyle ale..praktycznie zero urlopów,pracujące soboty zero 13-tki itd.Jak dobrze
          się policzy te wszystkie dodatki to wychodzi zdecydowanie wiecej jak 1200zł na
          ręke.Widziałeś prywaciarza który wypłaca np.jubileuszówki?O pracowniku
          gospodarczym nie wspomne.Klient w ciągu dnia wymieni kilka żarówek,dokręci
          klamke ot cała praca i przy premii też weźmie z 1200.Teraz od kwietnia podwyżki
          po 100-150zł do zasadniczej+tzw, pochodne.

          P/S największe bezrobocie % jest niestety w nadal w warmińsko-mazurskim a piszę
          owszem z Olsztyna:) Pzdr.
          • Gość: vp Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.rzeszow.mm.pl 02.04.07, 20:12
            > P/S największe bezrobocie % jest niestety w nadal w warmińsko-mazurskim a
            piszę
            >
            > owszem z Olsztyna:) Pzdr.

            W moim rozumieniu "biedny region" to tam gdzie jest najniższa średnia płaca. O
            to mi chodziło, natomiast % bezrobocia się zgadza - Twoje obszary (zapewne
            łatwiej sobie dorobić na czarno). Poza tym wszystko co napisałam podtrzymuję, u
            nas tak jest niestety :(
          • potomar Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 10:33
            "Główna księgowa ma duużo wyższą kasę.Ta która
            > jest obecnie zajmuje się "pierdołami".Przyjęcie faktury,wypłata
            > zaliczki,pensji.Bardziej kasjerka."

            To w końcu kogo szukacie - księgowej czy kasjerki?
      • Gość: vp Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.rzeszow.mm.pl 02.04.07, 18:03
        > Pracuje w budżetówce.Nie zarabiam kokasów ale..no właśnie.
        > Co istotne raczej nie męcząca praca.I
        > piszę to z najbiedniejszego regionu Polski.O co chodzi?

        ols w Twoim adresie oznacza Olsztyn? To wcale nie jest najbiedniejszy region.
        Podkarpackie i lubelskie - od lat na szarym końcu w statystykach. I zgadza się,
        u nas w Rzeszowie praca w budżetówce gdzie jest etat, umowa, przestrzeganie
        kodeksu a jeszcze trzynastki - o matko - marzenie ściętej głowy. W PUP nie
        istnieją takie oferty, w ogłoszeniach tym bardziej. Z własnego doświadczenia
        wiem, że bez znajomości nie ma szans na pracę w budżetówce. W dodatku trzeba
        mieć dobre plecy, żeby z odpowiednim wykształceniem się tam załapać, jest wielu
        chętnych spełniających warunki z nadwyżką i spośród nich uda się jednej osobie
        z najlepszymi kontaktami.
        Nie dałoby się tej Twojej firmy przenieść do Rzeszowa? Pierwsza się zgłaszam na
        posadę księgowej, ponieważ cefałki liczyć będziesz na kilogramy, to od razu
        mówię, że rezygnuję z dodatków na wczasy, urlopy, siłownie, rehabilitacje,
        obiady i inne atrakcje, byle był stały etat - lecę jak na skrzydłach. A gdyby w
        mniejszym miasteczku to było, to z pocałowaniem ręki wezmą płacę minmalną bez
        żadnych dodatków, ale licz się z tym, że taka pani gdy tylko dostanie papier do
        ręki natychmiast zajdzie w ciążę, bo taka tu tradycja... No co, da się? Ech,
        chyba nie :(
        • Gość: buhaha Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 02.04.07, 18:55
          pracuje w budżetówce
          2 lata stażu, goła pensja, żadnych dodatków 1200 brutto

          wcale sie nie dziwie, ze ludzi nie ciagnie do budzetowki
        • Gość: Kati Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.castellan.net 10.04.07, 17:06
          Chyba jestem jakims wyjatkiem bo udalo mi sie od stycznia zaczac prace w
          "budzetowce" bez zadnych znajomosci. (ok 1500 na reke + premia, nagroda roczna,
          "zajączek", wczasy pod gruszą, darmowy angielski, dofinansowanie do karnetow na
          basen itp) - wczesniej nie wierzylam ze jest to mozliwe ale uparcie atakowalam
          wszystkie urzędy oraz spolki gminy.. no i w koncu udalo sie.
      • seth.destructor To zamiesccie ogloszenie w gazecie 02.04.07, 19:28
        Jeszcze nigdy nie widzialem, zeby budzetowka zamieszczala ogloszenie o prace w
        gazecie. Zatrudniaja tylko znajomkow.
        • Gość: DG [...] IP: 194.146.250.* 02.04.07, 19:42
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • zaq28 Wyłącz CapsLocka i nie bedziesz cenzurowany 07.04.07, 13:15
            Pisząc dużymi literami łamiesz netykietę
        • Gość: Maniek Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie IP: *.ols.vectranet.pl 02.04.07, 20:25
          No widzisz a u nas po znajomości trzeba szukać bo z ogłoszenia mało kto
          przychodzi.Chociaż ostatnio jak poszło w radiu to odzew był.Marny ale
          był.Obecnie mamy komplet ale na jak długo tego nikt nie wie.Pzdr.
          • Gość: ds Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie IP: 194.146.250.* 02.04.07, 22:19
            maniek ale co ty za bzdury opowiadasz ludzie mlodzi po studiach pracy nie maja
            i w domu siedza i to w dużych miastach co dopiero jest na prowincjach (bez
            obrazy prowincja to nic gorszego)jest 14 %bezrobocia tak zle jest juz tylko w
            afryce a ty sie boisz ze ci odejda ,nowych sobie przyjmiesz lepszych bardziej
            zdeterminowanych gotowych na wszystko bedziesz sie martwił za dwa lata sam
            zobaczysz czemu
        • 0tdr0 Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 03.04.07, 08:26
          Bo ogloszenia z budzetowki sa oglaszane ZAWSZE i KAZDE w Biuletynie Informacji
          Publicznej. Czyli w przypadku administracji panstwowej- www.usc.gov.pl a w
          przypadku samorzadowej na stronie www danego urzedu.

          Jak sie nie wie gdzie szukac, to sie ma pretensje o brak ogloszen. Inna sprawa,
          ze co ciekawsze konkursy (czyli nie te z placa minimalna czy 1300 brutto) sa
          czesto ustawiane pod kogos.
          • seth.destructor Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 04.04.07, 19:04
            ...hej to tak jak z PUBLIKACJA ustaw w Dzienniku Ustaw dostepnym tylko w
            Bibliotece Wojewodzkiej:^)
          • Gość: Ania Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie IP: *.castellan.net 10.04.07, 17:08
            > Bo ogloszenia z budzetowki sa oglaszane ZAWSZE i KAZDE w Biuletynie Informacji
            > Publicznej. Czyli w przypadku administracji panstwowej- www.usc.gov.pl a w
            > przypadku samorzadowej na stronie www danego urzedu.
            >
            > Jak sie nie wie gdzie szukac, to sie ma pretensje o brak ogloszen. Inna sprawa,
            > ze co ciekawsze konkursy (czyli nie te z placa minimalna czy 1300 brutto) sa
            > czesto ustawiane pod kogos.

            Polecam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=59290400
        • Gość: Gość Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 08:34
          Jeżeli nie wiesz, gdzie szukać ogłoszeń o pracy w budżetówce, to znaczy, że
          Twoje kwalifikacje do tej pracy są zerowe. Oprócz stron internetowych są
          biuletyny dostępne np: w większych bibliotekach publicznych.
          • seth.destructor Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 05.04.07, 19:18
            Zgadza sie. Ale co robic, jesli taka biblioteka jest 30km od domu?
            • 0tdr0 Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 05.04.07, 19:24
              Ustawy sa tez publikowane w Internecie. Niemal kazda biblioteka publiczna/szkola
              itd. dostaje dziennik ustaw. Bardzo latwo dotrzec. Za chwile sie pewnie pojawia
              pytania skad wziac oferty pracy skoro Internet i gazety drogie, a urzad pracy
              daleko.
              • seth.destructor Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 06.04.07, 16:10
                Powiem tak: szukalem kiedys Dziennika Ustaw z ktoregos tam roku. Nie byl w
                internecie. W Gdansku znalazlem go JEDYNIE w Bibliotece na Targu Rakowym.
                Jeszcze jest w bibliotece PANu, ale tam, jako niestudentowi i niepracownikowi
                naukowemu odmowiono obejrzenia i skopiowania potrzebnego fragmentu.
                • agata_s2 Re: To zamiesccie ogloszenie w gazecie 02.05.07, 19:28
                  Ustawy są publikowane na stronie internetowej naszego sejmu, tj.
                  www.sejm.gov.pl, w zakładce prawo - nie jest to oficjalne źródło, ale nigdy się
                  nie naciełam.
                  Ogłoszenia o wolnych miejscach pracy w administracji rządowej są publikowane na
                  stronie: www.usc.gov.pl, a o wolnych miejscach pracy w administracji
                  samorządowej w biuletynie informacji publicznej, np dla Warszawy taką stroną
                  jest www.bip.warszawa.pl.
                  Błagam, nie załamujcie mnie.
      • Gość: f. Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 02:09
        wyjątek potwierdzajacy regułę...
      • Gość: michelle Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 06:47
        Odpowiadasz na :

        Gość portalu: Maniek napisał(a):

        > Pracuje w budżetówce.Nie zarabiam kokasów ale..no właśnie.Ostatnio nasza
        > firma potrzebowała sporo pracowników m.in opiekunki,księgową,pracownik
        > gospodarczy.I co widzę.Ostatni pracownik gospodarczy (pracował od stycznia)
        > wykorzystał cały urlop+zwolnienie lekarskie+brał urlop bezpłatny! a teraz po
        > prostu nie przyszedł do pracy i został zwolniony.Podobnie było z
        > księgową.Praca od 7.30 do 15.30,pensja na ręke (zależy od stanowiska) 900-
        > 1200+premie+stażowe.Wolne wszystkie weekendy,13-ka,dodatki np. do
        > ubrań,wczasy pod gruszą (od 400-700zł za urlop)Mośliwość wykupienia obiadów
        > po 2,80,siłownia,rehabilitacja (wyposażenie jak w SPA)itd. długo by wymieniać
        > korzyści nie tylko czysto finansowe.Co istotne raczej nie męcząca praca.I
        > piszę to z najbiedniejszego regionu Polski.O co chodzi?

        Maniek, również mieszkam w warm.-maz. i nie potwierdzam Twoich rewelacji. A z
        szukaniem pracy w Olsztynie lekko nie jest, próbowałem to wiem jak jest.
        pzdr
        • Gość: michelle Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 06:52
          Acha, zgodnie z Internetowym Badaniem Wynagrodzeń płaca netto w Olsztynie to
          niespełna 1500 PLN netto przy czym nowe mieszkania w Olsztynie sprzedawane już
          są nawet po 6.000 PLN/m2.
          Może po prostu ludziom przestaje się opłacać mieszkanie w Olsztynie i wyjeżdzają
          oni np. do Poznania gdzie płace są zdecydowanie wyższe przy podobnej cenie mieszkań.
          pzdr
      • absolwencina Re: Jest praca nie ma chętnych 03.04.07, 07:35
        płaca od 900 do 1200 zł ?

        to wcale się nie dziwię, że nie jesteście w stanie znaleźć księgowego;

        jakbyście zaproponowali 1.500 - mielibyście mnóstwo chętnych - np mnie;

        • Gość: Krakuska Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:47
          Ja też szukam chętnie pracy w budżetówce,ale cały czas schody...do góry...a do
          tego TABUNY CHĘTNYCH w Krakowie.Ostatnio- posadka w MOPS 1100 zł brutto
          stanowisko referenta i słuchajcie było ponad 7 kandydatów na JEDNO miejsce!!
          Więc niebardzo rozumiem skąd tylu chętnych wg niektórych..??nędzne 750 na ręke
          a wymagań dużo i pracy też nie mało. No ale bez znajomości i plecków
          d...zbita.Tak samo jest w innych miejskich jednostkach organizacyjnych a także
          w UMK.
        • Gość: Maniek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.ols.vectranet.pl 03.04.07, 18:40
          absolwencina napisał:

          > płaca od 900 do 1200 zł ?
          >
          > to wcale się nie dziwię, że nie jesteście w stanie znaleźć księgowego;
          >
          > jakbyście zaproponowali 1.500 - mielibyście mnóstwo chętnych - np mnie;

          No to teraz policz.Pensja ok 900-1000 (wszystko piszę netto na ręke)+ 25%
          premii m-cznie (standard jak coś robisz więcej możesz dostać i 40% i więcej)+13-
          tka która wynosi trochę więcej jak pensja+na koniec roku extra premia (jak
          zasłużysz of course:) np.ja dostałem ponad 700zł na ręke)+wczasy pod gruszą 500-
          700zł+...coś jeszcze się znajdzie.Jak to się zsumuje myślę że wyjdzie i 1500 a
          może więcej.Teraz w kwietniu jak pisałem bedą podwyżki ok 100-150zł.

          P/S na koniec 2006 roku dostaliśmy premie listopad-60% grudzień-niektórzy po
          100% dalej źle?Za grudzień dostałem prawie 2200 na ręke,luty z 13-tką 2350.Za
          jakiekolwiek nadgodziny oczywiście wolne.Pzdr.
          • krzysztofsf Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 10:06
            Nie wierze ci.

            Budzetowka zawsze ma dobre uklady z PUP i podsylani tam sa bezrobotni ze znajomosciami. Rozne prace typu staz, prace interwencyjne.
            Zatrudnienie na pelen etatjest w drodze konkursu, ktory i tak wygrywaja ci, co maja wygrac.

            Stanowiska sa wrecz dziedziczne, pracuje po kilka osob o tym samym nazwisku, spokrewnionych ze soba.
            Zjawisko ogolnopolskie, dlaczego macie byc wyjatkiem?
          • absolwencina Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 10:54
            łał - po tym, jak mi to tak ładnie wyliczyłeś stwierdzam, że to rzeczywiście
            niezła kasa;

            czyli te 900 zł - to tylko podstawa tzw - czy się stoi, czy się leży ?
          • hrabina82 Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 13:42
            Maniek codziennie przeglądam oferty pracy w Olsztynie... i jedyny urząd jaki
            przychodzi mi do głowy to US... Mam rację? ja bardzo chętnie składam CV do
            budżetówki ale niestety zawsze jest niby ktoś lepszy na to miejsce. Co
            najzabawniejsze to samo ogłoszenie pojawia się kolejny raz za 1,5 miesiąca...
            Pozdrawiam
            • Gość: Maniek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.ols.vectranet.pl 06.04.07, 15:30
              Po 1 ktoś napisał bzdure że są konkursy.Konkurs to może być na
              kierownika,inspektora,szefa a nie kurna na opiekuna czy pomocnika
              gospodarczego.Od początku roku zatrudniliśmy 27 osób,wszystko z ogłoszeń.Na
              obecną chwilę nie potrzebujemy już pracowników ale myślę że to kwestia czasu
              (krótkiego:))

              Absolwencina tak ok 900 to zasadnicza+wszystkie pochodne.

              Co do budowlanki Paweł to poszedłeś po"bandzie" hehe.6zł na czarno.W
              małej "dupa jasiu" firmie pracuje mój kumpel (bo musi,dziecko etc.)Ma 8zł na
              ręke z umową o prace a i tak chce odejść bo proponują mu juz 9,5 przy
              docieplaniu.Chyba żyjesz na etapie poczatku 2006 roku.Olsztyn to małe miasto a
              pomocnika! przy docieplaniu za 2tys na ręke cięzko znaleźć.Jeżeli zrobisz kurs
              operatora koparki "startujesz" od 3tys w górę.Czasy dla fachowców się zmieniają
              i to baaardzo szybko.Pzdr.

              P/S znajomy chciał położyć dach w nowobudowanym domu,nie ma problemu:)
              termin...kwiecień-maj 2008r:]
              • Gość: Maniek Do hrabiny IP: *.ols.vectranet.pl 06.04.07, 15:32
                Nie US, to jest dom pomocy społecznej.
                • krzysztofsf Re: Do hrabiny 06.04.07, 17:20
                  Gość portalu: Maniek napisał(a):

                  > Nie US, to jest dom pomocy społecznej.

                  To pisz konkretnie.

                  Praktycznie jest to sluzba zdrowia.
                  Watpie, czy problemy z pracownikami dzialu ksiegowosci macie na stale (chyba, ze za podane stawki potrzebujecie kwalifikacji doswiadczonej ksiegowej, a nie osoby wklepujacej w system rachunki pod okiem i wg wskazowek glownej ksiegowej).

                  Natomiast pracownikow fizycznych, ktorych widze glownie to dotyczy, to macie ...w Irlandii.
                  Jest to bardzo ciezka niewdzieczna praca (podziwiam osoby, ktore ja DOBRZE wykonuja) i na zachodzie o wiele wyzej platna z rownoczesnym duzym zapotrzebowaniem .

                  Moze zorganizujecie kursy u siebie?
                  Pol roku pracy u was, przeszkolenie, a potem pracownik wyjezdza?
                  Moze nawet w porozumieniu i z pomoca jakis firm czy zakladow na zachodzie?
                  • Gość: Maniek Re: Do hrabiny IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.07, 09:42
                    Krzysztof masz rację ale..po części.To nie jest tak cięzka praca fizyczna jak
                    ci się wydaje.Druga sprawa że taki pracownik gospodarczy ma za zadanie (chyba
                    już wspominałem) wymienić żarówkę,dokręcić klamkę etc.Uczciwie? Na 8 godzin
                    pracy pracuje 3 może 4.Owszem są dni że za...dala z motorkiem w du..e ale
                    równie dobrze są takie że cały dzien siedzi i ogląda telewizje.
                    Co do opiekuna/ki też wszystko zależy kogo ma jako podopiecznego lub jakie ma
                    zadania.Sporo opiekunek też nie ma za wiele do roboty.

                    P/S co do kursów to właśnie sporo osób mamy które miały szkolenia w CIS
                    (centrum integracji społecznej)Sami nie robimy bo właśnie współpracujemy z
                    takimi instytucjami jak CIS,ZDZ itp.Pzdr i wesolutkich świąt jeszcze raz.
                    • krzysztofsf Re: Do hrabiny 07.04.07, 13:24
                      Gość portalu: Maniek napisał(a):

                      > Krzysztof masz rację ale..po części.To nie jest tak cięzka praca fizyczna jak
                      > ci się wydaje.

                      Pisalem to o pracy opiekuna. I cizezka przede wszystkim psychicznie, wymagajaca zelaznych nerwow i odpornosci psychicznej.

                      >Druga sprawa że taki pracownik gospodarczy ma za zadanie (chyba
                      > już wspominałem) wymienić żarówkę,dokręcić klamkę etc.Uczciwie? Na 8 godzin
                      > pracy pracuje 3 może 4.Owszem są dni że za...dala z motorkiem w du..e ale
                      > równie dobrze są takie że cały dzien siedzi i ogląda telewizje.
                      > Co do opiekuna/ki też wszystko zależy kogo ma jako podopiecznego lub jakie ma
                      > zadania.Sporo opiekunek też nie ma za wiele do roboty.
                      >
                      > P/S co do kursów to właśnie sporo osób mamy które miały szkolenia w CIS
                      > (centrum integracji społecznej)Sami nie robimy bo właśnie współpracujemy z
                      > takimi instytucjami jak CIS,ZDZ itp.Pzdr i wesolutkich świąt jeszcze raz.

                      Co do waszej desperacji jako pracodawcy, zadam pytanie odwolujace sie do mojej niedawnej przeszlosci i poszukiwania pracy.
                      Czy jesli zglosilby sie do was facet, 40-pare lat, cale zycie robota za biurkiem, przy komputerze, logistyka, magazyny, takie tam.....Dalibyscie mu prace (jaka?) czy byscie podziekowali i powiedzieli, ze szukacie jednak kogos innego.

                      Pzdrawiam i rowniez zycze Wesolych Swiat.
                      • Gość: Maniek Re: Do hrabiny IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.07, 15:01
                        Krzysztof,po tym jak sobie nie przyszedł do pracy elektryk,zatrudniliśmy
                        (jedyna oferta) klienta który ma 49lat.Zaczyna po świętach na okres próbny.
                        • krzysztofsf Re: Do hrabiny 07.04.07, 15:11
                          Gość portalu: Maniek napisał(a):

                          > Krzysztof,po tym jak sobie nie przyszedł do pracy elektryk,zatrudniliśmy
                          > (jedyna oferta) klienta który ma 49lat.Zaczyna po świętach na okres próbny.

                          Ale, czy zatrudnilibyscie osobe taka, jak opisalem - starsza, do przyuczenia.?
                          • Gość: Mniek Re: Do hrabiny IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.07, 20:35
                            Tego nie wiem ja nie jestem szefem,ale raczej tego typu firmy nie
                            przyuczają.Poza tym przyuczać do naprawy klamki czy wymiany żarówki??Co do
                            opiekuna/ki i tak trzeba mieć kurs.
                            • krzysztofsf Re: Do hrabiny 10.04.07, 23:17
                              Gość portalu: Mniek napisał(a):

                              > Tego nie wiem ja nie jestem szefem,ale raczej tego typu firmy nie
                              > przyuczają.Poza tym przyuczać do naprawy klamki czy wymiany żarówki??Co do
                              > opiekuna/ki i tak trzeba mieć kurs.

                              Reasumujac.

                              1. Nie mozecie znalezc pracownika fizycznego z doswiadczeniem w pracach niskowykwalifikowanych ( odpowiedz odbieram raczej jako negatywna dla "biurwy" szukajacej srodkow do zycia przy takiej pracy - zapewne jak zwykle idealaem jest emeryt lub rencista, z doswiadczeniem w tego typu pracach)
                              2. na pozostale etaty brak chetnych z kwalifikacjami - nie sa to prace "dla kazdego chetnego" jak wynikaloby z pierwszego posta. Nic nie piszesz o wysylaniu chetnych bez kwalifikacjami na kurs.

                              3. Sprawa ksiegowej tez raczej wyglada na brak chetnych posiadajacych wymagane kwalifikacje.

                              Wniosek - sprawa typowa - ograniczona podaz pracownikow o danych kwalifikacjach w waszym rejonie, a jednoczesnie wasze mozliwosci placowe na tyle niskie, ze nie wzbudzacie zainteresowania chetnych z innych rejonow, oraz nieoplacalne jest we wlasnym zakresie finansowanie przez bezrobotnych kursow przekwalifikujacych pod wasze potrzeby,


                              Uwazam, ze bez wspolpracy z PUP w zakresie organizacji kursow dla bezrobotnych, za jakis czas mozecie zostac na lodzie (a raczej wasi podopieczni)
                              • Gość: Maniek Re: Do hrabiny IP: *.ols.vectranet.pl 11.04.07, 16:31
                                Krzysztof mylisz się co kursów.Nie organizujemy ich samodzielenie ale właśnie
                                we współpracy z UP i CIS o czym pisałem.Kolejny błąd absolutnie nie chcemy
                                zadnego rencisty.Ma więcej przyznanego urlopu,częściej może być na zwolnieniach
                                lekarskich,poza tym osoba starsza (emeryt ,rencista)zazwyczaj ma wieloletni
                                staż pracy więc dochodzi 20% stażowego i jubileuszówka w postaci np.200%
                                wynagrodzenia.No i chyba najważniejsze co do twojego wniosku.Więc niech nikt
                                nie pisze że w biednym Olsztynie nie ma pracy nawet za 700zł bo u nas nikt tak
                                mało nie zarabia.W tym miejscu ukazuje się mentalność Polaka (nie kazdego więc
                                bez obrazy)"on" za 1000zł to nie będzie robił.To niech nie robi ale nie jęczy
                                że nie ma pracy.Polecam mądrą książke Franka Betgera "Jak przetrwać i odnieść
                                sukces w biznesie".Podstawą jest mieć jakąkolwiek pracę i pieniądze a w tym
                                czasie szukać czegoś lepszego a nie szukać stanowiska najlepiej dyrektora od
                                razu.Pzdr. i więcej optymizmu ciepło się robi:)
              • Gość: pawel Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.devs.futuro.pl 10.04.07, 21:01
                na serio jakis miesiąc temu tyle mi zaproponowali (6zł/h na czarno) na budowie ;
                firma Haller , Katowice ul. Obroki , nie wierzysz to se tam zadzwoń :)
      • Gość: Monika Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 17:28
        Gdzie jest ta praca?
      • Gość: XX Re: Jest praca nie ma chętnych IP: 194.146.250.* 04.04.07, 21:40
        no tutaj Moniko u nas..



        W ANGLI
      • Gość: deodyma Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.111.20.martel.pl 05.04.07, 10:58
        przepraszam, ale o jak miasto chodzi konkretnie? bo jesli rzeczywiscie o
        Olsztyn to podaj mi namiary tej firmy a ja juz przysle takie osoby, ktore pracy
        szukaja i chca pracowac.
      • kaasia23 Re: Jest praca nie ma chętnych 05.04.07, 12:10
        Wiem ze to nie sa kokosy ale ja jako recepcjonistka w Irlandii mam 2000tys euro
        miesiecznie, plus bonusy ktore sa co miesiac-wiem ze Ty piszesz o pracy w
        Polsce, ale jak mozna wyzyc za taka kwote i to jeszcze miesiecznie??ale to tez
        nie usprawiedliwia tych ktorzy zostali-bo jak jest para i zarabia po te 900-
        1200 zl to powinna dac sobie jakos rade, ja podchodze do sprawy-lepiej pracowac
        niz nie robic nic.
      • Gość: pawel Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.devs.futuro.pl 05.04.07, 14:53
        jak ktoś nie potrafi znaleźć pracownika w Polsce, to musi być skończonym idiotą
        i tyle w temacie.
        ludzie pracują za głodowe stawki, na jedno ogłoszenie za 700 netto zgłasza się
        kilkaset chętnych a ci płaczą że rąk do pracy nie ma :)
        istny kabaret.
        • absolwencina Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 10:57
          " na jedno ogłoszenie za 700 netto zgłasza się kilkaset chętnych "

          oj, to już chyba nie te czasy, trochę przesadziłeś - mam nadzieję .....
          • Gość: pawel Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.devs.futuro.pl 06.04.07, 13:04
            przypadek z życia wzięty ;
            ogłoszenie o pracę w biurze podróży
            biegly angielski, prawo jazdy, własne auto, obsługa komputera, wykształcenie
            wyższe, płaca 800 netto. zgłosiło się 90 osób. było to w dużym mieście.
            gdzie te miejsca pracy ?

            drugi przypadek ; praca na budowie w dużej firmie budowlanej (bodaj największej
            w polsce) - 6zł/h na czarno.

            a pracodawcy dalej dumają i filozofują i mają zdziwione twarze jakby zobaczyli Yeti
            • 0tdr0 Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 13:22
              > drugi przypadek ; praca na budowie w dużej firmie budowlanej (bodaj największej
              > w polsce) - 6zł/h na czarno.

              No widzisz. Wspanialomyslni- az 6 zl!! Gdyby nie to, ze zatrudniajac na czarno
              pomijaja wszytkie koszty pracy to stawka wynosilaby tylko 4 zl na reke.
              Tutaj mamy kolejny przypadek (jeden z milionow), gdy pracodawca uwolniony od
              kosztow wrednego i pazernego panstwa kuszacego pracujacych leczeniem,
              emeryturami i rentami, daje godny zarobek pracownikowi. Przepowiednie liberalow
              gospodarczych znow sie spelniaja.
              • Gość: pawel Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.devs.futuro.pl 06.04.07, 15:35
                uważasz że 6zł/h daje firmom budowlanym prawo do skomlenia, że rak do pracy nie
                ma ? przecież to jałmużna. więcej zarabiają w biedronce, a oni się dziwią że
                chętnych na budowy nie ma.

                dla tych, co nie chcą składek wymyślono Umowę o dzieło i tyle (wszystkie stawki
                zerowe, podatek dochodowy 20% do odliczenia)
                • 0tdr0 Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 17:03
                  Chyba nie wyczules ironii w moim poscie.

                  A co do umowy o dzielo to takie rozwiazanie nie powstalo dla tych co ryzykuja
                  lub sa zmuszeni do ograniczania wynikajacych z faktu zatrudnienia spraw, ale dla
                  grup zawodowych, ktore wykonuja okreslone "dziela" i musza dzielic swoj czas
                  pracy pomiedzy wielu zleceniodawcow. Bez wtracania sie zleceniodawcow w sposob i
                  miejsce wykonywania oraz godziny pracy. Czyli umowy o dzielo i zlecenia powstaly
                  glownie jako wyjscie dla artystow, dziennikarzy i wszelkiego typu chalturnikow i
                  rzemieslnikow, ktorych przychody nie sa na tyle regularne i duze, zeby im sie
                  oplacilo zakladac dzialalnosc gospodarcza.
                • truten.zenobi a 22 zł/h? 06.04.07, 17:39
                  > uważasz że 6zł/h daje firmom budowlanym prawo do skomlenia, że rak do pracy
                  nie
                  > ma ?

                  a 22brutto zł/h? + oczywiście wpełni płatne nadgodziny itp?
            • Gość: nb Re: Jest praca nie ma chętnych IP: 194.146.250.* 06.04.07, 18:20
              paweł nalezy do wielkich narodowych pesymistów polacy to troche jak rumuny becą
              i wyją że im żle nawet jak sie poprawia po prostu zawsze te narody musialy
              beczec zeby w ogole przetrwac stad przyzwyczajenie do lamentu .prawda jest taka
              bezrobocie w polsce jest duze 14 %-to jest DUŻO tym bardziej ze polska nie jest
              wielkosci słowacji wiec 14%w skali tak duzego kraju to nawet Bardzo duzo ale to
              nie prawda ze na oferte za 700 zl zglasza sie kilkaset chetnych zgodze sie z
              tym ze tak było jeszcze dwa lata temu dzisiaj to raczej kilkudziesieciu
              chetnych za pare miesiecy kilkunastu..
        • 0tdr0 Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 12:02
          Za 1000 zl netto w przypadku pracy fizycznej nie da sie znalezc sensownego
          praocwnika na okres dluzszy niz miesiac lub dwa.

          W przypadku pracy umyslowej jest kupa chetnych do pracy nawet za pensje minimalna.
      • truten.zenobi cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 06.04.07, 17:25
        i jak to sie ma do płacy "900-1200"?

        kto chce pracowac to albo ma juz prace i dla takich "rarytasów" nie będzie jej
        zmieniał, albo szuka za granicą, a dla obszymurków to żadna płaca nie będzie
        zachetą
        • 0tdr0 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 06.04.07, 17:38
          Beda pracowac. Tylko, ze grupy, ktore dotychczas mialy problem ze znalezieniem
          jakiejkolwiek pracy: niezdrowi rencisci, osoby po 50 roku zycia bez konkretnego
          doswiadczenia, osoby ktore "utrzymywaly" sie tylko z polowy etatu na czarno i
          zasilkow, uczniowie, studenci (Ci ktorzy nie mogli znalezc pracy, a wspierali
          ich rodzice).
          • truten.zenobi Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 06.04.07, 17:46
            tak tylko 1200 nawet netto nie daje pełnej samodzielnosci więc po co sie
            szarpać?

            czy zarobienie dodatkowych ale tak naprawdę niewiele zmieniających pieniedzy
            będzie zachetą do podjecia ryzyka zmiany pracy?
            • 0tdr0 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 06.04.07, 18:47
              Nikt nie zmienia pracy na gorsza (chyba ze inne okolicznsoci go do tego zmusza).
              Natomiast pozostaje nadal spora ilosc osob bezrobotnych, ktore wczesniej nie
              mialy szans na znalezienie pracy na caly etat, a teraz ja maja. Nawet jesli za
              zenuajce pieniadze. Wystarczy popatrzec na zmieniajaca sie polityke firm- np. do
              McDonalda przyjmowane sa osoby starsze. Podobnie na produkcje- osoby
              niepelnosprawne, ale na tle sprawne, ze zdolne wykonywac prace. Wczesniej do
              kazdej pracy potrzebowano mlodego, zdolnego i najlepiej ze srednim lub wyzszym
              wyksztalceniem. Dzis na ogloszeniach na kiepskie stanowiska wymagana jest tylko
              "chec do pracy". I te osoby przez jakis czas beda jeszcze latac braki kadry
              najnizszego stopnia. Choc tu tez wystepuja dla firm spore trudnosci. W koncu
              niepisany uklad, ktory zaniza pensje musi sie zalamac, albo firmy nie beda w
              stanie realizowac kontraktow. Juz widac spore zachwiania.
              • truten.zenobi Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 07.04.07, 22:26
                tak po cześci masz rację ale zauważ taka rzecz iż ktoś kto ma jakies pół etatu
                gdzieśtam moze nawet na czarno nie będzie zmieniał pracy tylko dla tego że
                ktos da mu 200 zł wiecej.

                spójz na to w ten sposób
                1. tam gdzie pracuje praca była gdy było krucho, to że teraz gdzieś jest lepsza
                praca wcale nie oznacza że za 3 miesiące będzie.
                2. często takie prace sa "toksyczne" ludzie są uzaleznieni psychicznie, boja
                sie niewiadomej
                3. nowa praca to nowe obowiązki nowi ludzi nowy szef, wiele niewiadomych
                4. podjęcie nowej pracy nie daje gwarancji zatrudnienia co zrobic gdy straci
                się i nowa i starą?
                itd..itd..

                oczywistym jest że do wiekszosci buraczanych pracodawców nie dociera że czasy
                się zmieniły ale trochę rozumiem pracodawców że nie chca znaczaco podnosic płac
                nawet jeśli mogą gdyż nie wiadomo co czeka ich "jutro"
                drugiej strony nie zmieniła sie biurokracja i warunki gospodarowania

                czyli jeśli nie wzrosną znacznie realnie płace to ani polacy ani "ukraińcy" nie
                bedą tu chieli pracować
                i z tego musza sobie zdac sprawę wyborcy, politycy urzednicy i pracodawcy
                inaczej to ja ciemno widze przyszłość tego kraju.
                pewnie już niedługo skończą się tak duże dotacje UE, a nasza gospodarka lezy,
                fachowcy uciekają, a nasi sasiedzi są bardziej konkurencyjni
                • 0tdr0 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 08.04.07, 00:50
                  No zgadza sie.
                  Sam jakis czas temu podziekowalem za propozycje zmiany pracy. Placili jedna
                  minimalna wiecej (jak dla mnie sporo wiecej) niz w obecnej. Ale wole siedziec w
                  tym w czym sie sprawdzam zamiast ryzykowac na polach o innej specyfice. Tym
                  bardziej, ze czekalby mnie okres probny, utrata kilku bonusow i kolejne
                  przemeblowanie i "skok" w CV.

                  Co do zmian na rynku pracy to ida zmiany, choc zapowiadane na rewolucyjne
                  okazuje sie coraz ostrozniejsze (zwiekszenie kompetencji PIP, przylaczenie do
                  niego kontroli legalnosci zatrudnienia itd. itp.), z urzednikami moze byc
                  nieciekawie, bo pensje odstraszaja fachowcow i nie motywuja urzednikow do
                  wytezonej pracy (vide ostatnie kwestie zatrudniania ludzi do obslugi funduszy
                  UE). A biurokracja to przeklenstwo tego kraju- dziala ona destrukcyjne na
                  wszystkich (klientow uzredow, urzednikow zmuszonych do zajmoawina sie pie..mi
                  ) oprocz decydentow, ktorzy do czasu do czasu blysna jakims debilizmem typu 156
                  raport o niczym albo kolejny formularz w tej samej sprawie wkurzajacy obywatela
                  i zajmujacy niepotrzebnie czas urzedasa nizszego szczebla.
                  • truten.zenobi Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 08.04.07, 21:30
                    masz rację

                    mnie w chwili obecnej najbardziej przeraza fakt iz dzięki dużej pomocy UE mamy
                    6% wzrost co jest powodem do samozadowolenia urzedników i polityków.
                    tak naprawdę nie zachodza pozytywne zmiany, a wręcz przeciwnie w związku ze
                    wzrosrtem gospodarczym wprowadza prawo skutkujące wzrostem biurokracji
                    tylko co sie stanie gdy subwencje i dopłaty sie znacznie zmniejsza bo trzeba
                    będzie przeciez pomagac rumuni i bułgarii?

                    mamy wysokie zadlużenie zagraniczne, znaczna cześc społeczeństwa żyje w
                    biedzie, polskie firmy ą to zwykle firmy drobne, bez większych kapitałów, itd.
                    itd...


                    ale to że troche spadło bezrobocie bo większosc fachowców wyjechała
                    politycy chca byśmy traktowali jako niewioadomo jaki sukces narodowy

                    tyle że bezrobocie powyżej 8% to jest wysokie bezrobocie a bezrobocie na
                    poziomie 15 -20 % oznacza że około 1/3 rodzin dotyka ten problem.

                    poziom zarobków ponad połowy pracujących na poziomie czynszu za 50m2 mieszkanie
                    lub 1/4 ceny m2 nowego mieszkania też nie wróży dobrze na przyszłość

                    kogo tez stac na nowy samochód, wczasy za granicą itp. - dobra które w krtajach
                    rozwinietych nie sa luksusem?
                    • 0tdr0 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 08.04.07, 23:25
                      Dlatego trzeba kuc zelazo poki gorace. My szaraki nic nie zrobimy. Ale w tym
                      kraju trzeba wykorzystac chwilowa koniukture poprzez:

                      -zwiekszenie uczciwosci pracodawcow- wymusic to mozna stosujac drakonskie kary
                      za lamanie rpaw pracowniczych

                      -przyniosloby to leckki wzrost plac (bo nie byloby nieplatnych nadgodzin i
                      nieplacenia za wykonana prace) lub zmniejszenie bezrobocia.

                      -w pewnym momencie obnizenie kosztow pracy z jednoczesnym zwiekszeniem placy
                      minimalnej mogloby spowodowac powrot pewnej ilosci ludzi zza granicy (chociazby
                      z Czech na poczatek, choc w wielu zawodach i z innych krajow).

                      -przy odpowiedniej ilosci rak do pracy moglibysmy wykorzystac pieniadze unijne,
                      ktore do nas naplywaja. a ktore z braku np. rak do pracy w budownictwie moga nam
                      przejsc kolo nosa.

                      Jedyna szansa na trwale polepszenie sie poziomu zycia jest zwiekszenie pensji.
                      Wtedy gospodarka wygeneruje tez miejsca pracy w dziedzinach dotychczas
                      niedofinansowanych (kultura, nauka, czesc uslug). Inaczej dalej beda nam stad
                      ludzie wyciekac. To tak w duzym skrocie.
        • michal19061986 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 30.04.07, 12:59
          szczerze jezeli komus zalezy na robocie to sie nie pyta o zarobki tylko o
          warunki pracy oraz zakres swoich obowiazkow a po czasie wlasciciel firmy w
          korej jest zatrudniony sam zdecyduje czy warto dac mu podwyzke
          • 0tdr0 Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... 30.04.07, 16:47
            Zarobki to najwazniejszy czynnik nalezacy do warunkow pracy.
            Nie wsystkich stac na wielomiesieczna prace na kiepskich warunkach, zeby sie
            pozniej dowiedziec, ze "firma nie rozwija sie tak szybko jakbym chcial, wiec
            podwyzki i tak nie bedzie". Moze to pracodawca powinien przyjmowac osoby bez
            okreslonych kwalifikacji, wyksztalcenia i umiejetnosci, zeby przez kilka
            miesiecy moc sprawdzic, ze np. murarz rzeczywiscie zna sie na murarce a
            sekretarka potrafi czytac i pisac?
            • Gość: Mesh Re: cena m2 mieszkania 3-6 tys.... IP: *.dialog.net.pl 01.05.07, 15:22
              Zgadzam sie, wyplata to moze nie jedyny, ale najistotniejszy czynnik ktory
              cementuje zwiazek pracownik - pracodawca. Doloz do tego normalne warunki pracy i
              mamy zdrowy uklad. Obie strony sa zadowolone. Pracodawca nie ma rotacji
              pracownikow, pracownik czuje sie doceniony.

              btw slyszalem o przypadkach kiedy szef nie chcac dac podwyzki pracownikom a
              chcac ich zatrzymac w firmie zaczal raczyc ich dobrym slowem i poklepywac po
              ramieniu...:)
      • ewelline Re: Jest praca nie ma chętnych 06.04.07, 19:36
        O co chodzi? O to, że nikt nie będzie już pracował za 1000 zł na rękę.
        • Gość: xc Re: Jest praca nie ma chętnych IP: 194.146.250.* 06.04.07, 20:47
          zawsze ktoś bedzie za tyle pracował
          • Gość: Piotruś Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 15:04
            Ja równiez pracuję w budżetówce.

            Mam ukończone 2 kierunki studiów, do tego 4 podyplomówki i kilkadziesiąt kursów
            i szkoleń, mam 6 lat stażu pracy, mój wiek 26 lat. W tym roku chcę rozpocząc
            doktorat...

            Moja praca wymaga np. dogłębnej znajomości wielu ustaw i kilkunastu
            rozporządzeń, do tego duża odpowiedzialność. Dużo siedzimy po godzinach czy
            soboty, czasami nawet niedziele i to za free.

            Mieszkam w biednym miasteczku powiatowym, gdzie nasze pensje są dla innych
            ludzi "wielkimi".

            I zarabiam 1300 zł.

            Bez przesady z tą wiedzą księgowej - też mam podyplomówkę, uprawnienia i wiedzę
            z tego zakresu. I co z tego?
            • Gość: Maniek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.07, 20:37
              Dla mnie to ty jesteś gigant jak masz 4 podyplomówki,6 lat stażu a masz 26
              lat:))Cyferki się nie popierniczyły?
              • Gość: . Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 09.04.07, 08:28
                to sie nazywa nie mieć życia
                tylko nauka, nauka, nauka

                żałosne
      • Gość: kosigra Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 09:30
        Gdzie to jest? Jestam księgową i to mnie interesuje?
      • zaneta1974 Re: Jest praca nie ma chętnych 13.04.07, 22:39
        mieszkam niedaleko Olsztyna.Właśnie jestem w trakcie robienia kursu opiekunki i
        praca o której piszesz pasowała by mi wiem,że narazie macie komplet ale może w
        przyszłości...Gdzie was szukać w Olsztynie???
        • Gość: Maniek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.ols.vectranet.pl 15.04.07, 00:29
          zaneta wyślij mi prywatnego maila na capri555@poczta.onet.pl to ci dam znać co
          i jak.Pzdr.
      • Gość: Beata Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 12:24
        poproszę namiary na takiego pracodawcę na adres becka@gazeta.pl
        moja przyjaciółka z Olsztyna pilnie szuka pracy
        bedę bardzo wdzięczna
        pozdrawiam
        Beata Łukaszuk
        • Gość: matkapracujaca Re: Jest praca nie ma chętnych IP: 82.160.121.* 03.05.07, 09:35
          Praca w budżetówce jest idealna dla matki z małymi dziećmi. Pracuję jako
          pracownik cywilny wojska, fakt kokosów nie ma, ale do pracy mam 3 minuty,
          przedszkole obok jednostki, żadnych nadgodzin, praca do 15.30, umowa na stałe, a
          jak musisz pójść na zwolnienie nikt nie robi większych problemów(oczywiście bez
          przesady). Jedyny warunek to taki, że mąż musi zarabiać zdecydowanie więcej.
      • Gość: radek Re: Jest praca nie ma chętnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 22:03
        gdzie jest tak pieknie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka