Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:44
    Jak na prace z techniki materiały w sam raz.... ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kuba Architekt IP: 217.98.71.* 18.05.07, 14:37
        Witam! Koncze wlasnie trzecia klase gimnazjum i fascynuje mnie architektóra,
        projektowanie budynków. Bardzo lubię plastyke mam 6 na koniec, posiadam również
        dużą wyobraznie i mam wiele ciekawych pomysłow, wlasnie dlatego sadze ze
        moglbym sprawdzic sie w tym zawodzie juz od dawna o tym mysle lecz po
        przeczytaniu tego artykolu moje marzenia legna chyba w gruzach poniewaz
        niejestem dobry z matematyki...moglibyscie mi cos poradzic. Bardzo prosze i z
        gory dzekuje..!
        • Gość: studentka WA Re: Architekt IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 22:26
          masz jeszcze trzy lata na naukę, czym się martwisz ;) ja przygotowywałam się do
          matury z matmy pół roku, a była w klasie humanistycznej.teraz jestem na
          pierwszym roku architektury.owszem, matma jest ważna, ale bez przesady...weź
          się też porządnie za rysunek, ale naprawdę trzy lata to kupa czasu...głowa do
          góry :D
        • Gość: BaSia z P.Lodzkiej Re: Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 12:27
          Spokojnie, masz jeszcze 3 lata - po prostu zabierz sie do tego. Najgorszy jest
          egzamin wstępny. Potem matematyka jest tylko 2 semestry i jeśli będziesz dobrze
          przygotowana do matury to sobie na pewno poradzisz! Całki nie są takie straszne
          ;)W następnych latach nauki potrzebujesz działań: dodawanie, odejmowanie,
          mnożenie i czasem nawet zdarza się dzielenie. na trzecim roku okazalo sie, ze
          pierwszy raz potrzebowalam wzoru na delte! wiec widzisz - matma nie jest taka
          straszna ;)

          powodzenia za 3 lata!
      • Gość: Marcin Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:13
        Wlasnie koncze 3 klase gimnazjum i wybieram sie do LO do klasy mat-inf-fiz.
        Wiem, ze profil ten pomoze mi dobrze pezygotowac sie do przedmiotow scislych,
        ktore obowiazuje na architekturze. Jest jednak jeden problem- specjalnie
        swietnie nie radze sobie z rysunkiem, co prawda nie wychodzi mi to najgorzej,
        ale uwarzam, ze jest nad czym pracowac. Matematyka i fizyka to moje ulubione
        przedmioty wiec z nimi nie bede mial wiekszego problemu. Bardzo chcialbym byc
        architektem, ale zastanawiam sie jeszce powaznie nad medycyna... Sam jeszcze
        nie wiem. 5 lat na architekturze, a 6-9 lat na medycynie. Roznica i
        odpowiedzialnosc obu zawodow jest duza, ale oba kieruja sie do tego, ze
        wplywaja na polepszenie warnkow zycia ludzi w dzisiejszym swiecie oraz oba
        zawody sa prestizowe!
      • Gość: beata www.proarte.pl - architektura i sztuka IP: *.173.19.245.tesatnet.pl 10.05.08, 14:53
        Jest w Polsce jedyna uczelnia, która która stawia znak równości między architekturą a sztuką. To Wielkopolska Szkoła Architektury i Sztuki. W szkole nie ma dominacji sztuki inżynierskiej, jak na politechnice, czy sztuk pięknych na akademii. Tutaj przyszli artyści i architekci razem rysują i malują, razem projektują domy. Bo przecież architektura jest sztuką.
        Szkoła działa już ponad 20 lat i specjalizuje się w skutecznym i intensywnym przygotowaniu do egzaminów na na Akademię Sztuk Pięknych i Architekturę na Politechnikach. Szkoła organizuje też warsztaty artystyczne i ponad 600 uczestników tych warsztatów studiuje na uczelniach artystycznych i architektonicznych w całej Polsce.

        WSAiS oferuje szkołę, kursym, warsztaty i plenery:

        ROCZNĄ SZKOŁĘ - przygotowującą do studiowania sztuki i architektury na uczelniach polskich. Intensywny, sprawdzony i SKUTECZNY PROGRAM. Zajęcia w systemie dziennym i zaocznym.
        2,5-LETNIĄ SZKOŁĘ POLICEALNĘ prowadząca naukę na trzech kierunkach: projektowanie architektury, wnętrz i urbanistyki, projektowanie reklam, projektowanie zieleni
        ZAJĘCIA Z RYSUNKU I MALARSTWA dla uczniów szkół średnich - największe doświadczenie w Wielkopolsce w slutecznym przygotowaniu do studiowania architektury i sztuki.
        LETNIĄ i ZIMOWĄ AKADEMIĘ SZTUKI dla osób chcących przygotować się do egzaminów na ARCHITEKTURĘ i ASP, jeszcze przed decyzją o wyborze kierunku studiów, chcących wypróbować swoje możliwości plastyczne, rozwinąć skrzydła pod okiem mistrzów.
        WIOSENNĄ AKADEMIĘ SZTUKI - wykłady z historii sztuki, architektury, geometrii wykreślnej połączone z zajęciami z rysunku, malarstwa oraz matematyką dla chętnych.

        Przejdź na dobrą stronę sztuki: www.proarte.pl

        Wielkopolska Szkoła Architektury i Sztuki zaprasza do nowej siedziby w samym sercu Poznania - Plac Bernardyński 1/11
        tel./fax 61 862-71-14, 61 862-62-88, workshop@proarte.pl
      • Gość: architekto Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 02:31
        Sądzę.że nie jest konieczna doskonała znajomość matematyki , a po
        prostu pewna wrażliwość .W zawodzie architekta liczy się umiejętność
        odczytania oczekiwań klienta,liczenie się z tym, co dyktuje moda
        oraz przetransponowanie tego wszystkiego na oczekiwania
        klienta...czyli,klient,nasz pan,I KONIEC!!!
      • Gość: szamejka Architekt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 21:12
        mam pytanko...czy mozna iść na architekturę na magistra po
        studiowaniu 3 letniej gospodarki przestrzennej? boje się że sobie
        nie poradze no i te różnice programowe:/ czy ukończenie takiego
        zestawu kierunków jest w stanie mnie przygotować do zawodu
        architekta? mam na mysli studia zaoczne... prosze o jakąś porade..
      • Gość: Głodny wiedzy Architekt IP: *.neospot.pl 20.01.09, 22:45
        Witam. Jestem w 3 klasie gimnazjum i zamierzam iść do liceum na
        profil mat-fiz bądź mat-fiz-inf. Bardzo zależy mi by w przyszłości
        zostać architektem. Ale nie jestem pewny czy jest to zawód dla mnie
        odpowiedni. Bowiem interesuje się(a wręcz pasjonuje)we wszelkiego
        rodzaju nowinkach technicznych. Śledzę pojawianie się nowych
        innowacyjnych materiałów, i ogólnie przyglądam się pilnie co się
        dzieje w świecie architektury. Jednak bycie architektem wiązę się
        również ze sztuką , a w przyszłym zawodzie zapewne renowacje,
        przebudowy i inne rodzaje prac są nieodłącznym czynnikiem. I tu
        kieruje pytanie do Architeków. Jak wygląda wasza praca??? Mi marzy
        się projektowanie mostów, wieżowców itp. A nie domków
        jednorodzinnych. Czy ta rozbierzność zależy od preferencji
        architekta, czy też raczej od naszego doświadczenia zawodowego,
        umiejętności i pracowitej drogi na szczyt???
        • Gość: mrowkarobotnica Re: Architekt IP: *.cable.mindspring.com 21.01.09, 06:16
          architektura jest o tyle fajna dziedzina, ze obejmuje wyjatkowo
          szerokie spektrum 'dzialalnosci ludzkiej'. i z mojego punktu
          widzenia niezbedna jest jedynie pasja, badz inaczej nazywajac
          potrzeba tworzenia, budowania, myslenia, itd. i mimo ze aspekt
          odpowiadania na potrzeby klienta jest niepodwazalny, to podejscie -
          robic po prostu to co klient chce 'I KONIEC', to wedlug mnie zupelne
          przeciwienstwo tego, czym architektura jest. bo jak ktos probuje dac
          do zrozumienia ze architektura jest tylko po to zeby oplacic
          rachunki, to ten ktos na prawde pomylil kierunki.
          do pytajacych:
          mnostwo jest tu mozliwosci - ludzie wymyslaja genialne konceptualne
          przestrzenie - wymyslaja na nowo schematy przestrzenne (to ci
          bardziej od filozoficzno- artystycznej strony), proponuja
          nowatorskie rozwiazania technologiczne - praktyczne i teoretyczne
          (mnostwo jest konkursow, ktorych efekty wdrazane sa do dalszych
          badan,badz produkcji), sa tacy co sluza potrzebujacym pomocy (np
          budownicto na obszarach dotknietych kleskami zywiolowymi)... mysle
          ze profil klasy nie ma tu wiekszego znaczenia. a jak ktos ma
          watpliwosci czy to na pewno ta branza - radze sprobowac - najwyzej
          sie okaze ze to nie to. nie bedzie problemu z przekwalifikowaniem
          sie i kontynuowaniu swoich celow na innych polach.
      • Gość: Mgda Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 18:41
        Witam! właśnie w tym roku przyszło mi wybrać szkołę średnią. no i tak mam z tym
        kłopot jak wielu z was chciałabym być architektem. Myślę że się do tego nadaje
        ale czytając państwa wypowiedzi dużo pytań już na pewno nie zadam bo uzyskałam
        już odpowiedz ale dręczy mnie jedno ,jest klasa matematyczno geograficzna no i
        nie wiem czy jest to wskazane iść do tej klasy czy lepiej by pójść do klasy
        matematyczno fizycznej chodz przyznam iż matematykę lubię a z fizyką jest
        różnie. Jak można prosić o odpowiedz to mój numer gg 10867420 więc jak mógłby
        ktoś doświadczony mi na to moje pytanie odpowiedzieć
        • Gość: B. Re: Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 12:03
          ja tez bylam w klasie mat-geo i nie mialam problemow z dostaniem sie
          na arch. fizyki nie biora pod uwage w czasie rekrutacji,moze sie
          natomiast przydac w mechanice budowli. ja bylam noga z fizyki,ale na
          mechanice sobie jakos i tak radze... wybierz mat-geo: mniej uczenia:P
      • Gość: Architekt Architekt - wyjasnienia IP: 89.25.135.* 23.05.09, 17:01
        Wtrace moze pare uwag do starego tekstu Gazety...
        Przede wszystkim podczas studiow to malo wazne sa wszystkie te przedmioty od
        ktorych zaczeli wyliczanke redaktorzy gazety. Najwazniejsze sa przedmioty
        projektowe i jesli z nich ktos jest do d*** to niech sie nie bierze za
        projektowanie. Moze na pierwszym czy drugim roku koszą z matmy, geometrii
        wykreślnej czy mechaniki budowli ale te przedmioty nie świadcza o tym czy się
        nadajemy do zawodu.
        Po drugie - taki zawod...miedzy inzynieria i sztuka itd itp etc.
        Powiem krotko - chcesz cos osiagnac w tym zawodzie? To bedziesz pracowal po
        studiach sporo czasu po 10-12h dziennie, czesto liczac godziny do oddania
        projektu, spelnial widzimisię szefa a potem klienta jak zalozysz firme. A do
        tego w tym wysilku i pospiechu bedziesz sie zastanawial czy ktos Cie nie
        wyrolowal (inwestor, wykonawca budowlany lub Twoj wlasny pospiech) i czy
        pieczatka, ktora sie posluzysz do podbicia projektu za wyżyłowane przez klienta
        pieniadze, przypadkiem nie sprawi ze będziesz musial poniesc koszta wielokrotnie
        wieksze niz to co zarobiles z projektu.
        To jest zawod o OGROMNEJ odpowiedzialnosci cywilnej i karnej.
        Dalej - gdzies tam pisze, ze mozna zalozyc firme po studiach. A prosze bardzo.
        Tylko praktyka we wlasnej firmie nie liczy sie do uprawnien. Uprawnienia trzeba
        zdobyc majac min. 2 lata praktyki projektowej i rok na budowie (w przypadku std.
        mgr inz arch czyli 5 lat studiow). Nigdy nie wyjdzie 2+1 bo licza sie tygodnie
        na wykonywaniu konkretnej pracy czyli jesli przez 2mce bawiles sie w jakims
        biurze z koncepcja biurowca, to sie nie liczy. Licza sie tylko projekty
        budowlane/wykonawcze. Wpraktyce zatem uplynie z 3 lata na projektach minimum.
        Rok na budowie...to juz jak sobie ktos zorganizuje. Fajnie jak mozna sie dogadac
        z wykoanwca wlasnego projektu - wtedy najwiecej sie z tej budowy wyniesie.
        Zdanie egzaminu - kwestia subiektywnych ocen. Sa tacy ktorym sie udalo choc sie
        duzo nie uczyli, sa tacy co duzo wiedza ale zdali za 2gim, 3 razem. Tu akurat
        maja racje redaktorzy gazety, ze zaczyna to byc lobbystyczny zawod bo egzamin
        prezprowadzaja ci, ktorym akurat niespecjalnie zalezy na tym, zeby zwiekszac
        sobie konkurencje na wlasnym poletku - czyli inni architekci.
        Natomiast nei ma to nic wspolnego z jakas "specjalizacja" jak lekarz o jakiej
        pisza redaktorzy. Nie ma zadnej specjalizacji! Zdaje sie egzamin na uprawnienia
        do projektowania bez ograniczen i koniec. Nie ma tu zadnego rozdzialu. Chyba, ze
        ktos zdaje "z ograniczeniami" albo w ogole w innym zakresie. Jesli zdaje po 5
        letnich studiach to na B.O. i koniec. Dalej robi to co robil tylko jesli sie pod
        tym podpisuje to ponosi konsekwencje finansowe i karne jesli cos jest nie tak.
        Usamodzielnienie sie jako architekt - 5-10 lat, z tym sie zgodze. Mniej nie
        warto bo czlowiek sie sam nauczy o wiele mniej i o wiele dluzej. Nigdy sam od
        razu nie zdobedzie zlecen takich jak pracownia w ktorej pracuje np. po studiach.
        W ogole to jest zawod gdzie doswiadczenie niesamowicie procentuje. Jesli ktos
        2-3 lata po studiach mysli ze jest dobrym archietktem, to moze powinien zmienic
        zawod, bo zdecydowanie ma o nim za male pojecie.
        Zarobki sa dosc dobrze okreslone - 1500-2000 w 2009r po studiach. I tak jakis
        czas. Mowie o jakiejs sredniej bo sa tacy co trafia lepiej.
        Potem w okolicy 2500-3000. W Wa-wie moze i 5000. Potem moze przy wiekszych
        projektach mozna zostac szefem zespolu i jeszcze nieco wiecej. Mozna samemu -
        wtedy sa duze wahania. Jak sie trafi na dobry projekt to okresowo wychdozi
        wiecej. Potem moze byc mniej. Z czasem sie ustabilizuje albo w ogole sie
        czlowiek nie przebije i zacznie projektowac "przy okazji" praucjac w innym
        biznesie. Faktem jest ze jest to zawod tak interdyscyplinarny, ze mozna sie
        odnazlezc przy wielu innych zajeciach.
        Natomiast przed czym moge przestrzec - niech Ci ktorzy sa dobrzy z plastyki, etc
        nie sadza, ze moga byc dobrymi architektami.
        Dobry architekt to czlowiek pewny tego co robi, majacy silne poczucie wlasnej
        wartosci, ktorym potrafi przebic nijakość tego co obserwujemy wokol siebie, to
        ktos kto potrafi wykorzystac jak najmniej czasu zeby wyniesc jak najwiecej
        umiejetnosci i potem utrzyac je przy sobie, zeby je wykorzystac, to ktos kto
        jest bardzo odporny na stres wynikajacy z szybkiej pracy, wiecznie za krotkich
        terminow, sprzedawca ktory potrafi sprzedac swoja usluge i wcisnac sie tam gdzie
        trzeba we wlasciwym czasie by zdobyc projekt, czasem pracoholik pracujacy 10h
        przy projekcie a kolejne 5 przy koncepcji na jakis konkurs zeby dodac sobie
        prestizu jesli uda sie cos wygrac.
        TO JEST NAPRAWDE BARDZO CIEZKI ZAWOD - NIE WIEDZIALEM CO MIAL NA MYSLI
        ARCHITEKT-WYKLADOWCA KTORY MNIE PRZYGOTOWYWAL DO EGZAMINOW NA STUDIA JAK TO
        MOWIL, ALE TERAZ WIEM. Lubie to co robie, nie potrafie sobie wyobrazic co innego
        mialbym robic jak nie projektowac ale uwierzcie - z drugiej strony czuje sie
        troche jak wiezien zawodu, w ktorym dlugo jeszcze bede tkwil podczas gdy wokolo
        swiat sie bawi za o wiele lepsze pieniadze i ma wiecej wolnego czasu.
        To moze pozniej przeszkadzac ale tez i moze byc juz troche za pozno, zeby to
        wszystko zmienic.
        • Gość: olala Re: Architekt - wyjasnienia IP: *.lublin.mm.pl 27.08.09, 20:26
          Zgadzam się w 100% procentach!
          Osiem lat temu skończyłam architekturę. Jeszcze nie mam uprawnień, bo przez
          większość czasu pracowałam na własną rękę. Co z tego, że wiem więcej.
          Jestem na etapie szukania pracy za granicą. Niestety w Polsce zarobki
          architektów są niższe od przeciętnej a zwykłych ludzi nie stać na architekta.
          Kupują gotowe projekty a wnętrza urządzają sami, bo są przekonani, że są w tym
          najlepsi. A z edukacja estetyczną u nas słabo. Smutny beżowo-brązowy świat....
          Urodziłam dziecko i już nie mam gdzie wracać. W biurze zostały osoby
          bezdzietne. Mam nadzieję, że jest gdzieś na świecie miejsce dla mnie. Ale chyba
          nie jest to Polska. A szkoda...
          Może jestem trochę rozgoryczona, ale zdaję sobie sprawę, że prawdziwy sukces w
          zawodzie architekta zdobywają naprawdę nieliczni poświęcając przy tym inne
          aspekty życia.
      • Gość: abiturientka Architekt IP: *.smstv.pl 01.01.10, 14:35
        bardzo się cieszę, że ktoś w końcu zdobył się na odwagę i przedstawił w
        obiektywny sposób, na czym naprawdę polega kierunek architektura! Nareszcie
        dowiedziałam się, jakie cechy i umiejętności trzeba posiadać, aby być dobrym
        kandydatem nie tylko na ten kierunek ale i na dalszą drogę zawodową. Tak
        naprawdę, każdy, kto poświęci trochę czasu na przygotowania, rysowanie, jest w
        stanie dostać się na architekturę, ale czy potem sobie poradzi, będzie
        potrafił się przebić? Zgadzam się, to zawód dla nielicznych, dla wąskiej grupy
        osób, która będzie w stanie zaistnieć w tym świecie. Wielkie uznanie i podziw
        dla tych, którym się to uda. Jedno jest pewne: trzeba czuć tą potrzebę
        zmieniania, przeobrażania, kreowania. Więc niech zajmą się tym najlepsi.
      • Gość: Gość Aneta Architekt IP: *.onlinesc.net 19.04.10, 17:01
        Stoję teraz przed trudnym wyborem szkoły średniej. Rodzice wysyłają mnie do
        technikum żebym po ukończeniu szkoły miała już jakiś zawód i mogła zarabiać i
        rzeczywiście kusi mnie technik informatyk, jednak waham się bo uczniowie
        którzy ukończyli liceum są chyba chętniej przyjmowani na dobre studia, a ja
        właśnie chciałbym zostać architektem, ale po tym co tu przeczytałam widzę że
        opanowanie rysunku jest bardzo potrzebne a u mnie z nim licho. Może jednak mam
        jakieś szanse? Z matematyki jestem dobra, z fizyki nie, po prostu jej nie
        lubię. Architekt musi umieć biegle posługiwać się komputerem, a ja gdybym
        ukończyła to technikum miałabym takie predyspozycje. Interesuje mnie
        architektura, wszystkim budowlom się przyglądam i zawsze chce wiedzieć jak są
        zbudowane. Czy to jednak zawód dla mnie? Przez te cztery lata technikum
        musiałabym nadrobić naukę rysunku. Ale mówicie, że jest ciężko...
      • Gość: nick Architekt IP: 77.79.192.* 06.05.10, 00:35
        architekt - piekny zawód, gdzie nauki ścisłe humanistyczne i artystyczne
        przeplatają się wzajemnie, pozwala szeroko patrzec na świat obserwować i
        wyciągąc wnioski. Niestety zycie potrafi zniszczyć pten obraz - praca- nie
        mniej niz 8 godzin, jak jetes młody student absolwent to masz prace za 1,5-3
        tys zł netto, ale to nie mniej niż 8 godzin dziennie, i nie mniej niz 5 dni w
        tygodniu, wynagrodzenie rożnie, czasem ktos cie zrobi w balona i tyle możesz
        czasem i pracowac za free nawet miesiac jak cie ktos wyroluje. Jak już masz
        doświadczenie to raczej zakąldasz firmę chyba że pracujesz gdzies ale takich z
        doświadczeniem dużym np. min 10 lat to wyjatki, jesli chcesz proporcjonalnei
        zarabiac do uiejetnosci. Najlepsy jest student bo wymagja od niego wszystko a
        i mało sie odezwie, sprzeciwi. Powodzenai Zycze i hartu ducha..
      • me_g_123 internship architektura USA 01.03.12, 00:13
        Witam,
        Orientuje się ktoś może jak wyglądają zagraniczne praktyki dla studenta w USA?
        Konkretnie mam na myśli czy jest je łatwo znaleźć, czy są może płatne (mam świadomość,że z tym warunkiem może być ciężko... :D ale myślę o jakiś minimalnych 'zarobkach' wystarczających na przeżycie w końcu chodzi o zdobycie praktyki), może ktoś ma jakieś doświadczenie którym chce się podzielić ?

        Pozdrawiam!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka