Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    1250 Brutto ! Zatkało mnie !!!

    IP: 212.106.166.* 11.05.07, 20:02
    Mam 10 letni staż pracy na stanowisku kierownika administracji w prywatnej
    firmie( handel - usługi). Po wychowawczym mogłam zapomnieć o powrocie do
    macierzystej firmy ( szef ją poprostu zamknął). Teraz szukam pracy i w pewenj
    firmie zaproponowano mi 1250 brutto. Czy to żart ?
    Obserwuj wątek
      • iberia.pl Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 11.05.07, 20:12
        trzeba bylo zapytac czy czasem zera na koncu nie zapomnieli albo czy na pewno
        waluta jest...zlotowka.
      • inoxx Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 11.05.07, 20:22
        Gość portalu: Monik napisał(a):

        > Po wychowawczym mogłam zapomnieć o powrocie do
        > macierzystej firmy ( szef ją poprostu zamknął).

        Raczej wątpię, że szef ją 'poprostu zamknął'. Najprawdopodobniej - zbankrutował.
        Albo prowadzenie jej w naszym chorym kraju przestało być opłacalne.
        Bo wybacz, ale napisałaś to tak, jakby szef na złość Tobie zamknął firmę, żebyś
        nie mogła wrócić. Przynajmniej ja tak to odebrałam :)
      • Gość: tomeczek Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 09:08
        Gość portalu: Monik napisał(a):

        > Teraz szukam pracy i w pewenj
        > firmie zaproponowano mi 1250 brutto. Czy to żart ?

        Spróbuj w Biedronce. Dzisiejsza GW Praca podała, że podnoszą tam płacę minimalną
        do 'horrendalnej' kwoty 1400 zł brutto (czyli ok. 930 netto).
        • Gość: cameron76@wp.pl Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.mynow.co.uk 15.05.07, 13:51
          przenies sie do Angli.Ja tutaj pracuje juz od paru lat i nie narzekam nara
      • iberia.pl Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 09:15
        na drugi raz powiedz, ze skoro juz ustaliliscie wysokosc premii miesiecznej to
        mozecie przejsc do meritum tj.wysokosci pensji:-)))
      • Gość: Twig Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.07, 09:35
        Mam wyższe wykształcenie ekonomiczne, znam angielski w stopniu biegłym i niemiecki w stopniu komunikatywnym.
        Byłem kiedyś na rozmowie w sprawie pracy w firmie spedycyjnej. Po dłuższej rozmowie facet mi proponuje...... 800zł netto.
        Musiałem się mocno powstrzymywać żeby nie wybuchnąć mu w twarz śmiechem :))
        • sztuka_konwersacji Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 10:03
          Przestaniesz sie smiac, jak takie propozycje bedziesz dostawac rok albo 2 lata.

          Tak, takie stawki proponuje sie w polsce.
          Ja ostatnio dostalam propozycje pracy za 930 brutto z perspektywa podwyzszenia
          do 1190 brutto (firma prywatna, nie budzetowka, 50 oddzialow w Polsce)
          • Gość: Twig Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.07, 10:33
            Zawsze jest opcja wyjazdu za granicę. Jak mam się utrzymać za 800zł miesięcznie, opłacając mieszkanie, wyżywienie itp??

            Ciekawe czy pracodawcom za jakiś czas będzie do śmiechu, jak będą musieli podnieść płace o 100% żeby ktoś w ogóle z nimi chciał rozmawiać.
            • ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 11:08
              Niestety zapewne nie był to żart, aczkolwiek należałoby tę propozycję wyśmiać.
              Ja jestem w trakcie obrony magisterki z ekonomii. Co prawda doświadczenia w
              pracy jeszcze nie mam, ale za to znam bardzo dobrze angielski i włoski. Pracuję
              od 8 miesięcy na stanowisku asystentki/sekretarki; do moich obowiązków należą
              między innymi tłumaczenia ustne i pisemne (włoski), fakturowanie, spotkania z
              klientami itp. Mój szef uważa, że nie ma problemu, żebym na rękę dostawałą 6
              PLN za godzinę.
              • Gość: as Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.chello.pl 15.05.07, 13:37
                d 8 miesięcy na stanowisku asystentki/sekretarki; do moich obowiązków należą
                > między innymi tłumaczenia ustne i pisemne (włoski), fakturowanie, spotkania z
                > klientami itp. Mój szef uważa, że nie ma problemu, żebym na rękę dostawałą 6
                > PLN za godzinę.

                to znalazl jelenia
              • Gość: gosciu Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: 194.169.127.* 14.06.07, 15:30
                Przyjdz do dominium na infolinie-tu dostaniesz ponad 6 pln netto na godzine
            • Gość: M Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.znak.com.pl 14.05.07, 11:10
              Zastanawiam się gdzie wy na rozmowy chodzicie...
              Bo mnie nikt nigdy nie zaproponował kwoty wynagrodzenia na rozmowie
              kwalifikacyjnej tylko pytano ile chcę...
              • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:18
                No, jak myslisz, gdzie my chodzimy?
                naprawde musisz pisac takie glupie i kąsliwe uwagi??

                jasne, czesto pytaja takze ile ktos chce zarabiac. I zaraz potem dodaje, ze i
                tak oferuja 600 zl.
              • ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 11:20
                Mnie też zapytano ile chce. NA POCZATEK chciałam 600 PLN na reke za pol etatu +
                dodatek za każdą nadgodzinę. Bo to miało być tylko dorobienie sobie, nabycie
                doświadczenia itp. I te warunki mi pasowały. Okazało się jednak, że pół etatu
                wcale nie jest takie "pół" bo rzadko wychodziłam z pracy przed 17.00 (nie z
                własnej woli, tylko że nagle o 16.45 szef przychodził i mówił że trzeba zrobić
                to to i tamto). Szefowi nie odpowiadało że musi mi sporo płacić za nadgodziny
                więc uznał, że skoro i tak jestem 3 dni w tygodniu to czemu te godziny mają być
                dla mnie nadliczbowe...Oczywiście na to nie poszłam, pracuję równe 20 godz w
                tyg. i o 17.00 choćby się nie wiem co działo wychodzę do domu.
                • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:21
                  No ale sorry, ludzie..... jesli wy sami wyskakujecie z propozycjami 600 zl.....

                  rece opadaja....
                  • ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 11:24
                    Bo jestem realistką. Bez doświadczenia i na pół etatu nie mogłam liczyć na
                    wiele. Mogłam co najwyżej liczyć, że to rzeczywiście będzie NA POCZĄTEK.
                    • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:34
                      OCZYWISCIE, "na poczatek" to juz sa propozycje pracy za darmo, przez takich
                      wlasnie jak ty.

                      A wytlumacz mi cos. Czy "na poczatek" to ty mniej jesz? masz mniejsze rachunki?
                      chodzisz z golym tylkiem, nie potrzebujesz butow??

                      • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:15
                        Nie, NA POCZĄTEK to ja jestem jeszcze studentką i mam stypendium naukowe 300
                        PLN.
                        • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:18
                          Ahaaaaa, masz stypendium naukowe 300 zl.

                          Czyli jak w przyszlosci bedziesz miala meza i on dostanie premie 1000 zl, to ty
                          zazadasz mniejszej premii lub nie wezmiesz jej wcale, bo mąż już dostal?

                          A kogo obchodzi Twoje stypendium, ono jest za Twoje dobre osiagniecia w nauce,
                          nic do niego pracodawcy.
                          W ogole nie musisz go o tym informowac, nie jego spraw.
                          A kieszonkowe od rodzicow tez dostajesz? Tez je odliczysz od pensji?

                          Jezu, ludzie......
                          • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:21
                            Nie, napisałam tylko, że jak sobie to dodam to mi starczy na jedzenie i
                            ubranie, więc mogę ewentualnie ten czas poświęcić bardziej na zdobycie
                            doświadczenia zawodowego niż realne zarabianie. Uważam tylko że po pół roku to
                            ja już to doświadczenie mam i obowiązki w pracy takie, że 2000 powinnam
                            zarabiać.
                            • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:24
                              A co do SIMENSA czy VOLVO nie opowiadam bajek, bo co innego jak jestes po
                              studiach - mogą Cię przyjąć normalnie, ale jak jeszcze jesteś studentem i
                              musisz "odbębnić" obowiązkową praktykę (tak OBOWIĄZKOWA i raczej DARMOWA)to
                              masz szanse potem zostać.
                              • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:38
                                Ten kraj chyli sie ku koncowi :)
                                jak praktyki sa darmowe :)
                                ja mialam praktyki w latach 1989-1992 i one byly platne, serio :)))
                                • caprissa [...] 14.05.07, 16:38
                                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: kar_ma Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.chello.pl 15.05.07, 20:44
                                  ja też miałam w trakcie studiów obowiązkową i darmową praktykę (w urzędzie)
                        • Gość: 71 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.vf.pl 17.05.07, 18:34
                          W ten sposób pozwalasz na zbezczelnienie pracodawcy. Moja kierowniczka wymagała, żeby w pracy nosić ubrania o pewnym standardzie, np. za równowartość mojej pensji. Zapytałam, za co niby mam się utrzymać, skoro ma takie wymagania, to bezczelnie odpowiedziała, że przecież mam męża który powinien mnie utrzymać.
                    • Gość: michał Ludzie trzeba sie cenic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:40
                      wykształcenie srednie - ostatnia wyplata 1600 netto:)
                      • Gość: . Re: Ludzie trzeba sie cenic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:42
                        ja jeszcze do tego tylko dodam, ze jak ktos wyskakuje na
                        przyslowiowy "poczatek" z kwota 600 czy 400 zl, to pozniej ma zerowe szanse na
                        normalna pensje.
                        Dlaczego?
                        Bo jasne, beda mu podnosic z czasem, latami, po 20-30 zl. A od 400 czy 600 zl
                        dluuuuuuuuga droga do 1500 zl, ktore to na poczatek powinno byc.
                      • Gość: tomeczek co znaczy 'ostatnia'? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:34
                        Gość portalu: michał napisał(a):

                        > wykształcenie srednie - ostatnia wyplata 1600 netto:)

                        Co znaczy "ostatnia"? Ostatnio otrzymana czy ostatnia bo cię zwolnili bo za dużo
                        zarabiałeś? :)
                      • Gość: ggg Re: Ludzie trzeba sie cenic. IP: *.spray.net.pl 26.05.07, 19:42
                        1600 netto i ty sie cieszysz ?? nie do wiary?!?!?!
                        za tak mało w warszawie to nie przezyjesz!!
                        • Gość: Tepsiak Re: Ludzie trzeba sie cenic. IP: 212.160.172.* 30.05.07, 14:46
                          Ja mmam na utrzymaniu zonę i dwoje dzieci za 1700 netto, a pracuje i mieszkam w
                          Warszawie. Mam średnie wykształcenie, staż w tej firmie prawie 12 lat i wiem że
                          ta pensja to niedużo, bo inni mają więcej, ale nie moge sobie pozwolić na
                          bezrobocie, a pracodawca może jakąś podwyżkę da w wysokości 3%-4%. Było
                          wartościowanie stanowisk, ale teraz cisza i znając zycie zwartościują mnie tak,
                          ze zmieszcze się w widełakch i to w górnej granicy, więc szans na konkretną
                          podwyżkę raczej nie ma. Są ludzie, którzy zarabiają dwa razy tyle za tę samą
                          pracę i ja ich jeszcze uczyłem wielu rzeczy, ale takie są realia w dużych
                          korporacjach.
                          ,
                          • Gość: panas Re: Ludzie trzeba sie cenic. IP: *.chello.pl 30.05.07, 23:25
                            podziękuj Ziomkowi za ten burdel w tepsie.
                    • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:01
                      Sluchaj realistka, a nie myslalas o pracy za darmo? "Na poczatek"?

                      Zanim sie nie nauczysz i takie tam......

                      Na pewno cie przyjma, gwarantuje, ze z otwartymi ramionami.
                      • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:18
                        Tak, bardzo wielu moich znajomych zaczyna od pracy za darmo, na przykład dla
                        VOLVO, Simensa czy innych dużych firm co...UWAGA...jest bardzo opłacalne, bo
                        zatrudnią Cię po tym miesiącu czy trzech za 3000 PLN :)
                        • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 12:20
                          Ja znam ludzi ktorzy w tych firmach pracuja za pieniadze, nawet na poczatek.
                          Kolezanka jest konsultantem medycznym "na chwile" i tez pieniadze niemale za to
                          bierze, wlsanie w siemensie.
                          Bajek mi tu nie opowiadaj :)

                      • caprissa [...] 14.05.07, 16:40
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: frankhestain nie realistka tylko ofiara! IP: *.chello.pl 15.05.07, 13:41
                      Bo jestem realistką. Bez doświadczenia i na pół etatu nie mogłam liczyć na
                      > wiele. Mogłam co najwyżej liczyć, że to rzeczywiście będzie NA POCZĄTE

                      co tu ma do rzeczy doswiadczenie skoro cie zatrudnil i wykonujesz jakas prace to
                      naleza ci sie za nie pieniadze jak sama sie nie szanujesz to i inni cie nie szanuja
                  • iberia.pl do anonima 14.05.07, 12:34
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > No ale sorry, ludzie..... jesli wy sami wyskakujecie z propozycjami 600
                    zl.....

                    ile wg Ciebie Ingrid powinna zarabiac na poczatek?Przy zerowym doswiadczeniu ze
                    znajomoscia 2 jezykow?

                    > rece opadaja....

                    masz racje jak sie czyta takie wypowiedzi jak twoja
                    • Gość: . [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 18:32
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: tomeczek do Iberii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:35
                      iberia.pl napisała:

                      > ile wg Ciebie Ingrid powinna zarabiac na poczatek?Przy zerowym doswiadczeniu ze
                      > znajomoscia 2 jezykow?

                      A według ciebie?
                      Bo wg mnie to zależy od charakteru pracy. Ale gdyby to miało być tylko
                      tłumaczenie urzędowej korespondencji z i na języki obce to znajomość języka(ów)
                      _już_ jest pewnym doświadzeniem. Zresztą praca rzadko polega na wykorzystywaniu
                      języka obcego do "czystego tłumaczenia tekstu" - nie wystarczy umieć
                      przetłumaczyć tekstu, trzeba go jeszcze potem umieć "zużytkować" czyli: napisać,
                      wydrukować czy umieścić na stronie www czy zrobić z niego np. tekst reklamowy.
                      Co innego np. tłumaczenie na bieżąco przy wizytach zagranicznych specjalistów
                      używających słownictwa wysoce specjalistycznego czy coś w tym guście.
                      W obu przypadkach - uważam że minimum 1500 - 2000 na rekę, oczywiście z
                      możliwością podwyżki. Kto da więcej? :)

                      Natomiast jeżeli potencjalny pracodawca kładzie nacisk na "znakomitą znajomość
                      języków obcych", a potem się okazuje, że są potrzebne do powiedzenia przez
                      telefon "I łont tu send a faks tu ju", to rzeczywiście nie można się ubiegać o
                      "kokosy"...
                      • iberia.pl Re: do Tomecza 15.05.07, 13:07
                        Gość portalu: tomeczek napisał(a):

                        >
                        > A według ciebie?

                        nie odpowiada sie pytaniem na pytanie....pensja zalezy od wielu czynnikow m.in
                        od miasta..inna stawka w stolycy inna w Poznaniu a jeszcze inna w Bialymstoku.

                        > Bo wg mnie to zależy od charakteru pracy.

                        dokladnie.

                        >Ale gdyby to miało być tylko
                        > tłumaczenie urzędowej korespondencji z i na języki obce to znajomość języka
                        (ów) _już_ jest pewnym doświadzeniem.

                        tu bym polemizowala...znajomosc jezyka ze szkoly czy kursu to jedno a
                        umiejetnosc dogadania sie i zrozumienia to drugie....
                        • Gość: tomeczek Do rzeczy, Iberio: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 15:38
                          iberia.pl napisała:

                          > nie odpowiada sie pytaniem na pytanie....

                          Kiedy ja tak lubię :((

                          >pensja zalezy od wielu czynnikow m.in
                          > od miasta..inna stawka w stolycy inna w Poznaniu a jeszcze inna w Bialymstoku.

                          To koszty pracownika (czyli życia) zależą od wielu czynników. A jeśli pracownik
                          ma (przykładowo) przez 8 godzin dziennie łączyć rozmowy telefoniczne na
                          archaicznej centralce to dlaczego w Białymstoku powinien dostawać za to mniej
                          niż za taką samą pracę w Warszawie?

                          > znajomosc jezyka ze szkoly czy kursu to jedno a
                          > umiejetnosc dogadania sie i zrozumienia to drugie....

                          Mam na myśli znajomość po filologii danego języka, a nie tylko po LO lub jakimś
                          kursie. Przyznasz chyba, ze absolwent(ka) germanistyki czy innej włoszczyzny
                          powinnien/na bez problemu tłumaczyć standardową korespondencję tudzież rozmowy;
                          standardową czyli np. bez tłumaczenia takich części armaty jak "przewleczka
                          przetyczki zatyczki osi wąsa wyrzutnika" (autentyczne, z tym, że przedwojenne).

                          Ale do rzeczy, Iberio, do rzeczy:
                          To za ile zatrudniłabyś ingrid00? Przypomnę jej tekst:
                          "Pracuję od 8 miesięcy na stanowisku asystentki/sekretarki; do moich obowiązków
                          należą między innymi tłumaczenia ustne i pisemne (włoski), fakturowanie,
                          spotkania z klientami itp. "
                          • iberia.pl Re: Do rzeczy, Tomeczku 15.05.07, 16:04
                            Gość portalu: tomeczek napisał(a):

                            >
                            > >pensja zalezy od wielu czynnikow m.in
                            > > od miasta..inna stawka w stolycy inna w Poznaniu a jeszcze inna w Bialyms
                            > toku.
                            >
                            > To koszty pracownika (czyli życia) zależą od wielu czynników.

                            koszty pracownika ok, ale pracodawca tez je ponosi i sa one w roznych miastach
                            inne:np. podatek od gruntu.

                            >A jeśli pracownik ma (przykładowo) przez 8 godzin dziennie łączyć rozmowy
                            telefoniczne na archaicznej centralce to dlaczego w Białymstoku powinien
                            dostawać za to mniej niż za taką samą pracę w Warszawie?

                            zapytaj pracodawcow....ja jestem..pracownikiem....

                            > Mam na myśli znajomość po filologii danego języka, a nie tylko po LO lub
                            jakimś kursie. Przyznasz chyba, ze absolwent(ka) germanistyki czy innej
                            włoszczyzny powinnien/na bez problemu tłumaczyć standardową korespondencję
                            tudzież rozmowy; standardową czyli np. bez tłumaczenia takich części armaty
                            jak "przewleczka przetyczki zatyczki osi wąsa wyrzutnika" (autentyczne, z tym,
                            że przedwojenne).

                            nie powinien.

                            > Ale do rzeczy, Iberio, do rzeczy:
                            > To za ile zatrudniłabyś ingrid00? Przypomnę jej tekst:
                            > "Pracuję od 8 miesięcy na stanowisku asystentki/sekretarki; do moich
                            obowiązków należą między innymi tłumaczenia ustne i pisemne (włoski),
                            fakturowanie, spotkania z klientami itp. "

                            powtarzam nie jestem pracodawca, w kazdym razie mysle, ze pensja 1200-1400
                            netto bedzie ok.
                            • Gość: tomeczek Do rzeczy, Iberio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 09:10
                              iberia.pl napisała:

                              > zapytaj pracodawcow....ja jestem..pracownikiem....

                              Ale wypowiadasz sie czasami surowo i kategorycznie, jednym słowem - jak
                              pracodawca :))

                              > Przyznasz chyba, ze absolwent(ka) germanistyki czy innej
                              > włoszczyzny powinnien/na bez problemu tłumaczyć standardową korespondencję
                              > tudzież rozmowy;
                              >
                              > nie powinien.

                              Oczywiście, że powinien.

                              > > Ale do rzeczy, Iberio, do rzeczy:
                              > > To za ile zatrudniłabyś ingrid00?
                              >
                              > powtarzam nie jestem pracodawca, w kazdym razie mysle, ze pensja 1200-1400
                              > netto bedzie ok.

                              No to ja byłem hojniejszy :). Ale biorąc poprawkę na to, że kończy studia a
                              jeszcze nie skończyła - no dobrze, 1400 - 1800 netto na początek.
                              • iberia.pl Re: Do rzeczy, Tomeczku-errata 18.05.07, 19:38
                                Gość portalu: tomeczek napisał(a):

                                > >
                                > > Przyznasz chyba, ze absolwent(ka) germanistyki czy innej
                                > > włoszczyzny powinnien/na bez problemu tłumaczyć standardową korespondencj
                                > > tudzież rozmowy;
                                > >
                                > > nie powinien.
                                >
                                > Oczywiście, że powinien.

                                mialo byc , ze powinien-moje przejezyczenie :-0
                          • Gość: ingrid00 Re: Do rzeczy, Iberio: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 20:01
                            > Mam na myśli znajomość po filologii danego języka, a nie tylko po LO lub
                            jakimś
                            > kursie. Przyznasz chyba, ze absolwent(ka) germanistyki czy innej włoszczyzny
                            > powinnien/na bez problemu tłumaczyć standardową korespondencję tudzież
                            rozmowy;
                            > standardową czyli np. bez tłumaczenia takich części armaty jak "przewleczka
                            > przetyczki zatyczki osi wąsa wyrzutnika" (autentyczne, z tym, że
                            przedwojenne).

                            Ja nie jestem absolwentką "germanistyki ani innej włoszczyzny". Mam
                            wykształcenie ekonomiczne (jakby się uprzeć wyższe niepełne, bo została mi
                            obrona). Języka uczę się od 9 lat (wpierw liceum, potem różne kursy i wyjazdy),
                            stąd znam go całkiem nieźle. A pawdę mówiąc wymaga się ode mnie znajomości
                            lepszej niż znajomość "standardowa bez tłumaczenia części od armaty".
                            Tłumaczyłam już "obróbkę na zimno blachy za pomocą elektroerozji wgłębnej" czy
                            teksty prawnicze, bilanse, rachunki zysków i strat (tu to przynajmniej czuję
                            się kompetentna)...Jednym słowem wszystko. Całe szczęście że szef ogląda potem
                            te tłumaczenia, bo inaczej bałabym się klientowi cos takiego wysłać.
                    • laff.irynda Re: do anonima 15.06.07, 13:54
                      > ile wg Ciebie Ingrid powinna zarabiac na poczatek?Przy zerowym doswiadczeniu ze
                      >
                      > znajomoscia 2 jezykow?


                      Koncze wlasnie studia na politechnice, znam dobrze jezyk angielski i mam
                      pokonczonych kilka dodatkowych kursow, pracy szukam od lutego ponizej 2000netto
                      na okresie probnym nie schodze i wlasnie dostalm dwie oferty pracy (2500 netto i
                      2300 netto) i musze do poniedzialku wybrac... Gdy w jednej bardzo duzej firmie
                      branzy spozywczej zaproponowano mi na stazu 8zl brutto (na drugiej rozmowie) to
                      sie do Panow ladnie usmiechnelam i podziekowalam z miejsca!

                      Osoba ktora zna dwa jezyki to nawet bez doswiadczenia nie powinna miec klopotow
                      ze znalezieniem pracy za dobre pieniadze!

                      Podstawa to umiec sie zaprezentowac z najlepszej strony, nie sprzedac skory za
                      tanio i sie szanowac wtedy pracodawca bedzie i ciebie szanowal!
                      Pozdrawiam!
              • Gość: gosciu Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: 194.169.127.* 14.06.07, 15:32
                a co jestes kobietą???:)
        • Gość: sdaf Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: 80.55.14.* 22.05.07, 14:55
          Tzreba było się nie powstrzymywać...
        • Gość: gosc Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.spray.net.pl 26.05.07, 19:35
          znam firmy spedycyjne.. sam tam pracuje....dopiero po roku dadza ci 2000 netto.
          Przez okres probny daja 1300 netto !!!! firma pod warszawa, straszna rotacja
          nowych pracowników, ale szefa to nie obchodz!!!! zawsze znajdzie swierza krew...
      • Gość: rebel Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 17:15
        skończyłem uczelnie państwową i znajac swoją wartość na rozmowie o prace
        powiedziałem właśnie - 1250 brutto...

        odpowiedź rekrutującego brzmiała 'ojej tak dużo?'

        ;>

        nic mnie w tym kraju już nie zaskoczy, łącznie z wprowadzeniem niewolnictwa...a
        skoro jesteśmy w tyle za amerykanami to logiczne jest że musimy i przez ten
        etap rozwoju społeczno-gospodarczego przejść...;)
        • caprissa Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 18:25
          popieram:)(
        • 0tdr0 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 14.05.07, 21:30
          Ja raz rzucilem 2 tys/reke- na koniec rozmowy na ktorej wypadlem b. dobrze.
          Zrobili dziwne miny, ale koncem koncow chcieli mnie zatrudnic (zrezygnowalem, bo
          musialbym ciekawsza i pewniejsza, choc gorezj platna prace rzucac).

          Innym razem w polowie rozmowy (dziwna atmosfera, bardzo zbijajace z tropu
          pytania) zapytano mnie o oczekiwania placowe. Rzucilem 2,5 tys/reke. Pani
          rekrutujacej szczena o malo nie opadla. Cala reszte rozmowy spedzila na probach
          pokazania mi jaki jestem niekompetentny :). Ostatecznie dostalem odpowiedz, ze
          aktualnie nie posiadaja stanowiska, na ktore moglbym aplikowac (bzdura, bo
          startowalem na konkretne) :).

          Pochodzilbym na wiecej rozmow "sondazowych", ale moje CV jest pelne dziwnych
          miejsc pracy, co zazwyczaj budzi pewna niepewnosc w rekrutujacych- wiec do firm
          od ktorych czuc kombinacje i wyzysk raczej nie jestem zapraszany na rozmowy :((.
          Ale jedno wam powiem- jesli juz zostajecie zaproszeni to pewnosc siebie, ale
          pozbawiona bezczelnosc i wzbogacona i pewna doze udawanej naiwnosci (no przeciez
          w UK moglbym zarobic 8 tys, to czemu tutaj nie 4 razy mniej?) jest bardzo w cenie.
        • Gość: m-lex Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:14
          ludzie 1250 brutto?!przeciez to kupa kaszy!za mało żeby życ za dużo żeby umrzeć!
      • dr_bloger Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 15.05.07, 16:07
        Gość portalu: Monik napisał(a):

        w pewenj
        > firmie zaproponowano mi 1250 brutto. Czy to żart ?

        Jako lekarz zarabiam 1400 zł brutto. Nie rozumiem, o co chodzi.
      • Gość: damian Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 19:36
        ja pracowałem za 1200 zl. netto (600 na konto, i 600 do reki) przez 6 lat, az
        sie wkoncu wkur...łem i wyszedłem sobie w połowie dnia z firmy, zostawiając na
        biurku wypowiedzenie

        pracowałem w biurze obrotu nieruchomościami i na prawde robiłem i zarabiałem
        dla firmy duuuuuuuuuuuużooo..

        zanim odeszłem z firmy zaczalem kupowac nieruchomosci na kredyt,

        W tej chwili z wynajmu nieruchomości, po zapłaceniu wszystkich kosztów zostaje
        mi miesięcznie około 2500 zl. (dokładnie to 3100 zl, tylko podatku płace około
        600 zl.)
        i jestem w koncu WOLNY!!!!

        dodatkowo działam w programach partnerskich w internecie, mam z tego okolo 300
        zl. na miesiec,
        ja znalazłem ten program przypadkowo na stronie: BogatyOjciec.info
        na dole strony jest link „Programy partnerskie” i jak już tam wejdziesz to
        kliknij w pierwszy prezentowany program.
        Na tej stronie są też fragmenty wywiadów z Robertem Kiyosaki (one chyba
        najlepiej działają na mnie).


        pozdrowionka
        damian
        • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 19:47
          > ja pracowałem za 1200 zl. netto (600 na konto, i 600 do reki) przez 6 lat
          Aż 6 lat?! Podziwiam wytrwałość. Ja po 8 miesiącach rezygnuję.
          Zresztą mój szef robi takie same przekręty typu część pensji na konto
          (oficjalnie) a część do ręki. Mnie to nie dotyczy (bo jestem studentką, mam
          umowę zlecenie i nie musi za mnie płacić ZUSów itp), ale koleżanki z pracy
          owszem. To zwykłe oszukiwanie człowieka, bo przeciez potem do emerytury co -
          policzą mu zarobki na poziomie 600 PLN?!
          • Gość: Nas Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 07:29
            Generalnie z tego co widze Polski szef to ch.. i taka jest prawda. Dlaczego
            ktos kto zmywa garnki w Anglii może zarabiać na nasze 10 tys., a u nas 2 tys.
            to horrendalna kwota? Smiech. Ten kraj śie rozpieprzy niedlugo, bo wszyscy
            wyjada. I dobrze robia, jesli szefow debili mają. Mi się akurat udalo w miare
            zarabiac 3500-4000 netto na ostatnim roku studiow, ale jesli po skonczeniu ich
            nie bede zarabial przynajmniej 5000 Netto to spadam z tej wioski. Widzialem
            wypowiedzi lekarza tutaj i ich mi jest szczególnie żal. Bardzo trudne studia +
            bardzo ogromna odpowiedzialnosc i zarabiają ochłapy. Masakra. Wyjezdzajcie na
            zachod-tam lekarz ma konkretną chatę i furę - tak powinno być, ale niestety to
            tylko Polska...kraj w którym rząd zamiast poprawiać sytuację, bawi się w
            lustrację. No tak... przecież jak wszystko się pieprzy to lepiej zająć się
            przeszłością a nie przyszłością...
            • 0tdr0 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 16.05.07, 09:11
              Nie wiesz. Przeciez to wina komuny, UBekow itd. Poza tym musimy byc
              konkurencyjni wobec Chin. No i jestesmy Chrystusem Europy wiec z definicji
              powinnismy cierpiec. Role krzyzujacych i biczujacych oraz Pilata pelnia takze
              Polacy.
            • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 10:16
              > Generalnie z tego co widze Polski szef to ch.. i taka jest prawda
              Mój szef jest Włochem :/
              • Gość: tomeczek Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 08:29
                Gość portalu: ingrid00 napisał(a):

                > > Generalnie z tego co widze Polski szef to ch.. i taka jest prawda

                > Mój szef jest Włochem :/

                No tak... "Z ziemi włoskiej do Polski"
                Historia lubi się powtarzać :))
            • Gość: miki Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.krus.gov.pl 15.06.07, 11:07
              jestem pracodawcą i nie jestem w stanie dać więcej kasy

              pracownik, który chce więcej niż 9 stów do łapy jest mi niepotrzebny, wolę sama
              wtedy zaharować się na smierć niż mu zapłacić

              po prostu nie stać mnie na taki wydatek jak pracownik

              jak tego nie rozumiecie?

              to jesteście ..... (tu brzydkie słowa)

              założcie działanośc gopodarczą i zatrudniajcie ludzi

              ciekawe ile im zapłacicie
              • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 11:26
                Wiem ile zarabia mój pracodawca na swojej działalności. Dochodu, po odliczeniu
                wszelkich wydatków, w tym płac 3 osób jest około 30 tysięcy, odejmując podatek -
                jakieś 25. A branża naprawdę inwestycji nie wymaga, poza inwestycją w kapitał
                ludzki. która by się przydała...
                • Gość: miki Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.krus.gov.pl 15.06.07, 11:44
                  no to spoko

                  idź do niego

                  nie wiem, rób coś

                  wkurza mnie ta generalizacja, już nie mogę tego wytrzymać!!!!!!


                  ja przez te gadki o podwyższeniu zarobków i bajki o tym, ile to pracodawca ma
                  kasy, to mnie aż szlag trafia


                  najlepiej by było, żebym płaciła 2 kafle za pierdzenie w krzesło

                  o tak to by się najbardziej podobało, bo to przecież są super fachowcy, ktorym
                  się powinno płacić za samo bycie super

                  niech to gwint
        • Gość: ollala62 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 17:25
          Ja zajmowałam się nieruchomościami na własny rachunek w ramach prowadzonej
          działalności, prawie tak długo jak Ty.W tej chwili zajmuję się własnymi
          nieruchomościami, ale jest tego trochę za mało żeby można było godnie
          żyć.Rozglądam się za czymś jeszcze i trudno mi coś dorobić. Może ktoś ma pomysł?
          Tylko nie akwizycja!
          I jeszcze jedno rozliczam się ryczałtem za wynajem i chyba lepiej wychodzę.
        • iberia.pl damian nie sciemniaj... 18.05.07, 19:40
          Gość portalu: damian napisał(a):

          > ja pracowałem za 1200 zl. netto (600 na konto, i 600 do reki) przez 6 lat,

          > zanim odeszłem z firmy zaczalem kupowac nieruchomosci na kredyt,
          >
          > W tej chwili z wynajmu nieruchomości, po zapłaceniu wszystkich kosztów
          zostaje mi miesięcznie około 2500 zl. (dokładnie to 3100 zl, tylko podatku
          płace około 600 zl.)

          a to ciekawostka, ze majac pensje 1200zl miales zdolnosc kredytowa tak duza, by
          kupic nieruchomosci na kredyt.....chyba kolego przysnil ci sie pieeekny sen a
          teraz sie obudziles....
          • Gość: . [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 18:11
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Lena Re: damian nie sciemniaj... IP: 83.136.224.* 21.05.07, 16:00
              Myślisz,że tylko iberia wie,że to kłamstwo? wszyscy wiedzą i nie wdają się
              w "polemikę".
        • Gość: gg Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.spray.net.pl 26.05.07, 19:49
          >ja pracowałem za 1200 zl. netto (600 na konto, i 600 do reki) przez 6 lat,
          >zanim odeszłem z firmy zaczalem kupowac nieruchomosci na kredyt,

          ....hmm.. ciekawe który bank przy tak małej pensji udzielił ci tylu kredytów ????
          brzmi to fansatycznie ;)
          • Gość: ramon jako pracodawca IP: *.krus.gov.pl 06.06.07, 12:15
            w miesiącach jesienno-zimowo-wiosennych jestem pracownicą i pracuję za 1 120
            zeta brutto... stancję opłacam za 275 zeta (super okazja), bilety miesięczne
            prawie sto zeta mnie kosztują... czyli... czyli no cóż... przymieram trochę
            głodem, ale nie mam wyjścia..

            natomiast w sezonie letnim jestem pracodawcą i tak naprawdę, to tylko dzięki
            temu, że coś tam zarobie w wakacje, to potem zyję w pozostałe pory roku..

            ale ale

            wiecie ile płacę moim pracownikom za ośmiogodzinny dzien pracy? za sprzedawanie
            w sklepie? za sprzątanie w pensjonacie? nic cięzkiego... otóz 9 stów na rekę...

            daję tez nocleg i wyzywienie..

            po prostu za mniej nikt by u mnie nie pracował i nie dałabym rady bez tych
            pracowników, więc musze im tyle płacić... przy tym ja w wakacje pracuję chyba z
            48 godzin na 24... wbrew pozorom nie przesadzam... robię pare rzeczy
            jednocześnie przez caaaaałą dobę...

            nie wiem, co z tego wynika..

            wiem natomiast, że 900 złotych za miesiąc to mało... ale ja naprawdę nie jestem
            w stanie im więcej zapłacić...

            to jest po prostu mission impossible...

            gdybym zapłaciła więcej, to totalnie nic bym nie miała z tej cąłej pracy...

            pamiętajcie, że opłaty za działalnośc gospodarczą są wszelakie...

            sama opłaty za wodę.. za prąd.. za gaz.. za światło... za wszystko...
            jedzenie...

            to nie ma końca..

            ten kraj jest do bani... myśle, że pracodawcy płaciliby więcej, gdyby po prostu
            mogli

        • Gość: Kalafior Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: 83.238.171.* 14.06.07, 15:22
          Bełkot, nikt Ci nie da kredytu koniecznego do kupienia nieruchomosci przy
          dochodzie 600 zl.

          A jesli wyszedles w polowie dnia z firmy zostawiajac wypowiedzenie to jestes
          zwyczajnym łobuzem który nie wywiązuje sie ze swoich obowiązków.

          Myślę jednak, że sobie wszystko zmyśliłeś.
      • Gość: regiomal Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:12
        Nie, to nie jest żart. Ja niedawno byłem na rozmowie i zaproponowano mi 1200
        brutto na stanowisku specjalisty ds. fakturowania. Praca nijaka, ale w Krakowie
        mogli by nie robić sobie jaj z ludzi...
        • agatawolinska Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 16.05.07, 08:14
          niewazne czy krakow czy zukowo :) wszedzie tak jest i trzeba po prostu umiec
          wybrac firme
          • Gość: rebel Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 10:35
            Czy w warunkach 15% bezrobocia <wyższego wśród ludzi młodych> to pracodawca
            dokonuje wyboru, czy pracownik?

            pzdr.
            • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 10:40
              Pracownik, bo osób o określonych kwalifikacjach brakuje, zwłaszcza w dużych
              miastach!
              • Gość: l Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:54
                ales ty durna jednak...
                Ale mozna ci wybaczyc, mloda jeszcze jestes to i łykasz ta propagande pisowska.
                Ze niby rynek jest pracownika, tja...
                • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:29
                  Propagandy pisowskiej nie łykam i nie wierzę, że to dzięki nim się gospodarka
                  nam rozwija...Bo w końcu wykształcenie ekonomiczne się ma. Ale że się rozwija
                  to nie zaprzeczę.
                  Z moimi kwalifikacjami (perfect włoski + wykszt. ekonomiczne) szukają
                  pracowników. Wiem, bo sami rekrutujemy dla naszych klientów. Niektórzy muszą
                  już sobie odpuścić wymóg "znajomość włoskiego" na rzecz "znajomość
                  angielskiego, włoski będzie atutem", choć tak naprawdę potrzebują osoby z
                  włoskim.
                  • 0tdr0 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 16.05.07, 12:48
                    Masz pole widzenia ograniczone do swojej branzy. Jasne- sa zawody w ktorych
                    mozna zyc jak paczek. Z reguly wymagaja one albo duzych nakladow w edukacje,
                    albo szczescia, ze sie przewidzialo trendy albo akurat przypadkiem ksztalcilo w
                    jakims kierunku.

                    Jednak takie osoby to mniejszosc. Poszukiwane zawody to zaledwie gora
                    kilkanascie procent wszelkich. Z tego wiekszosc z tych zawodow jest slabo platna
                    (np. szwaczki- sa poszukiwane, ale place oscyluja wokol minimalnej). Ostatnio
                    spotkalem sie z oferta pracy dla asystentki z bardzo dobra znajomoscia jezyka
                    wloskiego- oferowano jej 1200 zl netto- nie musze chyba tego komentowac. Dodam
                    tylko, ze ofert dla osob z jez. wloskim w moich okoliahc jest wiele- od miesiecy
                    wisza te same i mimo sporej ilosci osob ze znajomoscia tego jezyka- nie ma
                    chetnych do pracy. Ludzie wola wyjechac albo pracowac fizycznie za lepsze pieniadze.

                    Rynek pracownika moze i w Polsce istnieje ale w przypadku nielicznych zawodow.
                    Gdyby bylo inaczej- wiekszosc Polakow nie zylaby ponizej minimum socjalnego. A
                    znaczny odsetek w nedzy.

                    Polski rynke pracy idzie w storne rynku zrownowazonego. Do rynku pracownika
                    dziela nas prawdopodobnie dziesiatki lat. Niedlugo organizacje pracodawcow stan
                    normalnosci beda nazywac dyktatura pracownikow- bi trzeba bedzie ich traktowac
                    jak ludzi a nie jak rzeczy. Dla wielu z pracodawcow bedzie to (i jest) nie do
                    zaakceptowania, ze pracownik to nie podczlowiek.
                    • Gość: tomeczek Dlaczego akurat z włoskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 08:31
                      0tdr0 napisał:

                      > ofert dla osob z jez. wloskim w moich okoliahc jest wiele- od miesiecy
                      > wisza te same i mimo sporej ilosci osob ze znajomoscia tego jezyka- nie ma
                      > chetnych do pracy.

                      Z ciekawości: dlaczego akurat z włoskim? Fabrykę jakowąś budują?
                      • Gość: ingrid00 Re: Dlaczego akurat z włoskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:15
                        Żebyś wiedział, że niejedną!
                      • 0tdr0 Re: Dlaczego akurat z włoskim? 22.05.07, 09:23
                        Duzo firm zajmujacych sie podwykonawstwem i zaopatrzeniem dla firm
                        motoryzacyjnych. A sami Wlosi kooperuja w tym segmencie z duza iloscia firm.
                        • Gość: ingrid00 Re: Dlaczego akurat z włoskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:32
                          Nie tylko podwykonawstwo dla firm motoryzacyjnych.
                          Dużo jest też z branży AGD, lub pokrewnych oraz zaopartrzenie produkcji sprzętu
                          AGD.
              • Gość: rebel Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:04
                to dlaczego nawet na najniższe stanowiska zgłasza sie zwykle po kilkudziesięciu
                aplikantów?

                hmm...

                dlaczego jest tak że mimo tego iż pracodawcy w swoich ogłoszeniach podają 10
                wymogów to i tak mają ból głowy ze wstępną selekcją nadsyłanych licznie
                aplikacji...?

                oraz lat but not least...;) Skąd człowiek ma mieć kwalifikacje dzięki którym
                stanie sie pożądany przez pracodawcę...z kursów oferowanych przez Urzędy Pracy?

                ;)

                pzdr.
      • kxiadz Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 16.05.07, 10:42
        Ktos kto dostaje srednio 1200zl brutto na dzien dobry i nie wazne czy "za
        fizyka czy prezesa" i ludzi sie na znaczaca podwyzke to zycze powodzenia i nie
        za duzych rogow!]
        Szukam W MIARE! godnej(placa adekfatna od pracy)od poczatku roku(kilka dziesiat
        CV kilkanascie rozmow-ogolnie rzec biorac hurtowo z tym lece :-D)
        I wiecie co w polsce nadala jest synonim tzw "TYSIAKA",rece opadaja:(((
        Ostanio bylem na rozmowie za kierownika,w sklad obowiazkow mialo byc ogolnie
        rzec biorac prowadzenie firmy i zalogi 9 osobowej za 1400zl na reke-wysmialem
        to!!
        Niestety po przez mizerne proponowane wynagrodzenia czlowiek staje sie coraz
        bardziej zaborczy,wrecz zlosliwy na rozmowach kwalfikacyjnych-jezeli sie widzi
        np samochody "sluzbowe" za nie rzadko cwierc miliona a ktos mowi ze NIE MOZE
        dac wiecej jak "tysiak",prosciej by brzmialo ze poprostu nie chce dac i tyle a
        nie owijac w bawelne,sugerujac poznije o psudo premiach,ktory zwykly
        szarak/pracownik nie uwidzi.
        • 0tdr0 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 16.05.07, 11:50
          Jesli w ogloszeniu pisalo o preznej i rozwijajacej sie firmie to argumetn "nie
          moge wiecej dac" mozna skwitowac odpowiedzia "myslalem, ze prezna/rozwijajaca
          sie/wiodaca na rynku firme stac na dobrze motywujace place".
        • Gość: l Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:57
          AdekFatna??
          SYNONIM tysiaka??
          Chyba syndrom i adekWatna??

          I ty startujesz na kierownika?
          pozniej takie polglowki nami rzadza.....
          • kxiadz Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 17.05.07, 11:31
            "Luluś" W internecie jest taki zwyczaj(nie pisany) ze sie nie(nie powinno)
            poprawiac innych z literowek i ortografi(ale jak widac towja wiedza jest
            ogromna,jestes taki 'wyszczekany'),no ale zamiast dopisac cos do tematu(oprocz
            teorii szczycimi sie sianem w lbie?) ,nie znajac mnie napisales ze jestem
            poglowkem(jakbym 'dresa' czytal :(),az strach sie bac z toba konwersacji na
            zywo muhehehehhe
            • Gość: I Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:54
              Synonim a syndrom to nie jest bląd ortograficzny, ty po prostu nie rozumiesz
              znaczenia slow ktore uzywasz. A to juz swiadczy o twoim niedouczeniu.
              I pozniej mamy takiech nieukow kierownikow, strach sie bac, faktycznie.
            • Gość: bambi7 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.csk.pl 27.05.07, 16:18
              Jest też także zwyczaj, który mówi o tym, że powinno się przynajmniej raz
              przeczytać to, co się samemu napisało (albo chociaż "wkleić" tekst do Worda,
              jeśli ktoś ma problemy językowe lub jest leniwy i nie chce się jemu sprawdzać).

              "Ostatnio byłem na rozmowie za kierownika" - a co oznacza "za kierownika"?

              PS. Nie jestem lingwistą, tylko mgr inż. Co nie przeszkadza mi w pisaniu w taki
              sposób, żeby to zostało zrozumiane przez innych.
              • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 00:08
                > Jest też także zwyczaj
                > Co nie przeszkadza mi w pisaniu w taki sposób, żeby to zostało zrozumiane
                przez innych.

                :D "też także" to raczej przerost formy nad treścią ;)
      • paula266 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 17.05.07, 12:00
        Gość portalu: Monik napisał(a):

        > Mam 10 letni staż pracy na stanowisku kierownika administracji w prywatnej
        > firmie( handel - usługi). Po wychowawczym mogłam zapomnieć o powrocie do
        > macierzystej firmy ( szef ją poprostu zamknął). Teraz szukam pracy i w pewenj
        > firmie zaproponowano mi 1250 brutto. Czy to żart ?

        Wbrew pozorom są firmy które tyle płacą,
        a później taki debil jeden z drugim mówi, że w Polsce brakuje chętnych do
        pracy...
        • Gość: ingrid00 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:18
          Tak. Na przykład wychodzę rano do pracy z myślą, że mam iść z klientami
          włoskimi na jakieś spotkanie w banku. Muszę się zmobilizować, przygotować itp.
          Spotkanie potrwa może godzinę, może dwie. Więc według mojej stawki godzinowej
          dostanę za to...15 PLN!
          • Gość: . Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:07
            tja, a ktos z boku patrzac na ciebie pomysli sobie: wow! ta to musi zarabiac...

            Ale nie w tym kraju prosze panstwa, nie w tym kraju....
      • Gość: Metal Black Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.07, 19:38
        Klasyczny przykład pracodawcy, który z prącia się urwał. Czy oni naprawdę nie zdają sobie sprawy, że taki sfrustrowany pracownik w nic się nie zaangażuje, będzie kombinował, jak tu się wyślizgać i szukał cały czas innej roboty? Sorry, ale nawet nie 1250, ale 2000 brutto, jeżeli to jest wszystko, to pieniądz zupełnie żałosny, za który nie można poważnie kompletnie niczego oczekiwać.
        • gakin Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 21.05.07, 00:54
          ja zauwazylam ze najwiecej mozna miec, pracujac na zlecenie.
          serio.
          sama sobie ustawiam czas pracy, sama wybieram zlecenia..
          wbrew pozorom to nie jest takie ciezkie, znaleź zlecenia.
          Ja ostatnio poznalam www.AukcjePracy.pl i juz cos mam:)
          pozdr
        • Gość: Aggie Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:35
          To prawda. Dlatego ja teraz wychodzę z pracy punktualnie i nie ma mwy zostać
          godzinkę czy dwie dłużej. Po co? Za te same pieniądze to ja wolę być 2 godziny
          wcześniej w domu. Tylo paodawca ma potem petensje, że pracownik nagle złożył
          wymówienie, bo ma już załatwioną inną, lepiej płatną pracę. Za marne grosze
          pracownik zwyzajnie odwala swoją robotę, a za godziwą pensję stara się jak
          może, bo wie, że trudno mu będzie znaleźć podobną pracę. Ale skoro do tej pory
          motywowano ludzi "jak nie ty, to na twoje miejsce czeka 10-ciu innych", a nie
          wszyscy pracodawcy zauważyli, że teraz to trudno znaleźć dobego pracownika...
      • kangur73 Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 21.05.07, 15:03
        Najprawdopodobniej tak będzie zawsze lub do czasu gdy my Polacy przestaniemy
        dawać się robić w trąbę i upomnimy się o swoją godną płacę. Cała Europa i świat
        chwalą nas za to że jesteśmy pracowici, rzetelni i zdolni do poświęceń.

        Ja pracuję w dużej holenderskiej firmie w Polsce. A sumie warunki socjalne są tu
        niekiepskie. Płaca jak na małe miasteczko może niewygórowana, ale da się
        przeżyć. Tak myślałem do tej pory!!!!!!
        Jakież było moje zaskoczenie gdy pojechałem na szkolenie do oddziału spółki w
        Holandii i dowiedziałem się ile zarabia Holender na identyczny stanowisku jak
        moje. OPADŁA MI SZCZENA!!!! Pan Holender- właściciel firmy, ma tu w Polsce
        prawdziwe Eldorado, ponieważ za jedną pensję jaką wypłaca pracownikowi w
        Holandii tutaj ma takich ośmiu murzynów - jak ja.
        Nie dość, że pracuję wydajniej i precyzyjniej to jeszcze zarabiam osiem razy
        mniej. PYTAM DLACZEGO!!!! A w czym ja jestem gorszy? Doszedłem do wniosku, że w
        niczym i zmniejszyłem obroty mojej wydajności o 8X.

        PS. Holendrzy na naszym tle to leniwe ćwoki. Widziałem na własne oczy!
        • Gość: NiewolnikPaństwowy Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.aster.pl 22.05.07, 09:31
          Ludzie szanujcie się . Dostaję 1200 zł na ręke od kilku lat nic nie robiąc.
          Jakbym chciał to czeka na mnie praca za dodatkowe 1000 zł i też będe ją olewał i nic nie robił .
          Gdy czytam że osoba z 10 letnim doświadczeniem podejmie prace za 1250 całymi dniami tyrając no to faktycznie coś z nią nie w porządku.
          Za tyle pieniędzy to ja moge ledwo przeżyć. Dlatego jeszcze 1000 zł przyda mi się , będe patrzył i dłubał w nosie a oni mi zapłacą tyle. W sumie zarobie 2200 zł za nic.
          Oczywiście za jakiś rok może się to skończyć , ale czekam aż rodzina urządzi się w Anglii i mnie ściągną.
          Za 1000 zł w Polsce jest wegetacja , ludzie opamiętajcie się i nie dajcie żerować na was pracodawcy.
          Za darmo na praktykach pracowałem przez miesiąc, ale tak sobie je urządziłem że nic tam nie robiłem a teraz mam papierek że mam jakieś doświadczenie . Z tych praktyk to niewiele pamiętam , głównie bawiłem się tam dobrze.
          A widziałem że ludzie są wykorzystywani za marną pensje - ale przez samych siebie . Mógłbym tam teraz zarabiać 3000 zł ale wole siedzieć i zajmować się swoimi pasjami które rozwijam (dziewczyny,imprezy,dyskusje,internet,sport itp.)
          Moi znajomi po 3 latach pracy mają 1300 na rękę i ledwo wiążą koniec z końcem . Ludzie zacznijcie myśleć zamiast być niewolnikami ;)
      • Gość: telewidz dlaczego 1200 brutto... IP: *.tvgawex.pl 22.05.07, 10:49
        dlatego że pracodawcy wykorzystuja fakt że najwięcej jest wsród bezrobotnych
        młodych osób z małym lub zerowym doświadczeniem, więc moga sobie przebierać,
        stawiać wygurowane wymagania itp. Czy ktos jest tylko po liceum i ma
        doświdczenie bo sprzedawał lody latem nad morzem czy mgr histori to
        potencjalnego pracodawce nie interesuje. 1200 brutto, albo kup sobie bilet do UK
      • Gość: an Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.jmdi.pl 22.05.07, 14:59
        Niestety rzeczywistość czasami bywa okrutna.Dwa lata temu zaproponowano mi 900
        zł brutto na stanowsku asystenta kierownika w firmie handlowo-usługowej, w
        której oprócz wielu "ambitnych" obowiązków, miałam być odpowiedzialna majątkowo
        za kasę i średni magazyn.
        • Gość: gośc Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.piekary.net 25.05.07, 16:46
          To i tak dużo Ci zaproponowano.Większośc ofert to płaca minimalna - czyli 650
          netto
          • sztuka_konwersacji Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! 25.05.07, 18:25
            Gość portalu: gośc napisał(a):

            > To i tak dużo Ci zaproponowano.Większośc ofert to płaca minimalna - czyli 650
            > netto

            No to wlasnie tyle jej zaproponowali - 900 brutto
            • Gość: nachwile Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 19:33
              no a w poniedziałkowym dodatku praca było ogloszenie (Warszawa) gdzie firma
              pisała atrakcyjne wynagrodzenie 1600 (pewnie brutto)

              a najbardziej po przeglądzie dodatku podobało mi sie ogłoszenie "tytanów pracy,
              nastawionych na efekt..." chodziło o akwizycje

              no i ogólnie najwięcej ogłoszeń to robotnicy budowlani, zaś zaskoczyła mnie
              ogromna liczba ogłoszeń dla dziwek
              • Gość: ciekawski Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.aster.pl 25.05.07, 19:49
                Sytuacja sie polepszyła to kobiety nie są zmuszone być prostytutkami żeby wykarmić dziecko i żyć na poziomie .
                Napewno uciekły do UK pracować tam więcej zarobią a w Polsce pewnie nadgodziny im dawano.
                Najbardziej to mnie sprawa tej murzynki zmuszonej do prostytucji przejęła że nikt nie chciał jej pomóc a była wykorzystywana i torturowana a klienci takich lokali na to godzili się i nic nie zrobili. Poprostu Bestie.
                Mnóstwo przestępców jest wsród potencjalnych pracodawców , trzeba na siebie uważać bo mogą zgwałcić w jakimś miejscu pracy.

                Macie taką płace na jaką się zgadzacie lub częściej że musicie się zgodzić bo wam brakuje na życie.
                Taką mało płatną pracę traktuję przejściowo i gdy tylko nadaża się okazja rezygnuję więc uważnie czytajcie co jest w umowie, jakie warunki rezygnacji. Mnie one nie obchodzą i zwykle od razu rzucam prace po wypłacie ;)
                • Gość: job Jak rozszyfrować pracodawce... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:53
                  Jezu... analizując rynek pracy a raczej ogłoszenia które się pojawiają mniemam
                  że nic się nie zmieniło w podejsciu pracodawcy do pracownika co jedyne to
                  bardziej kolorowe ogłoszenia i tak:
                  Kiedy kończy się informacja o tym czego oczekuje pracodawca (tutaj zawsze
                  oczekuje gwiazdki z nieba lecz i tak mu rura mięknie gdyż okazuje sie że nikt
                  nie był do końca zainteresowany jego ofertą) zaczyna się jakże ważna dla
                  przyszłego pracownika informacja co chce dać od siebie pracodawca a tutaj uuuuu
                  czytamy tak:

                  oferujemy prace w młodym zespole- co to za atrakcja co to za plus??? do cholery
                  może to być i nawet gorzej... Czy dojrzali ludzie z doświadczeniem to barany z
                  którymi lepeij nie pracować???? Mając np 35 lat zastanawiasz się czy jesteś
                  młody cy może już nie.

                  Oferujemy atrakcyjne zarobki- to bardzo często stosowany zapis nawet bym
                  powiedział jest teraz w modzie. Weryfikuje ten zapis rozmowa na którą się udamy
                  i usłyszymy 1250 brutto wie Pan to na okresie próbnym przez pierwsz pół roku
                  (czytaj: czyli już do końca "kariery")

                  Oferujemy umowe o pracę lub na pełen etat (są dwie formy zapisu)- tego chyba
                  nie ma co komentować (czytaj. prócz papierka na 900 brutto możesz dostać co
                  najwyżej między oczy) Omijać łukiem takiego pracodawce!!!!!!
                  Kolejna taka oferta pracodawcy która powinna powalić na kolana przyszłego
                  pracownika i powodować oblerzenie HR to zapis mówiący o:

                  Mozliwość awansu zawodowego lub podnoszenia kwalifikacji ładnie to napisane
                  zawsze powoduje to u mnie dreszcze w kolanach lecz co to oznacza? a o znacza to
                  tylko i wyłącznie to że możesz pomarzyć o awansie (awans to ma zagwarantowany
                  pociotek (pociotek- znajmomy cioci prezesa) ) a swoje kwalifikacje podniesiesz
                  wyłącznie zapisem w CV

                  Taką hybrydą jest również zapis: dla najlepszych awans. (patrz wyżej)

                  Kolejnym zapisem mrozacym krew w żyłach jest: oferujemy prace w stabilnej firmie
                  Stabilnej? satbilność była dobra 17 lat temu teraz o każdej porze dnia i nocy
                  wylecisz ze"stabilnej"firmy.

                  Czułbym się niezręcznie gdybym nie powiedział o czymś takim jak: przyjazne
                  środowisko pracy. co to jest?jężeli pracodawca to Bank nie obawiajmy się pracy
                  pod ziemią. Ale za to możemy zapieprzać jak górnik.
                  Takim warunkiem atmosferycznym w przyszłej pracy może być:przyjazna atmosfera
                  czyli oddychamy powietrzem a nie jak głowonogi żyjące w poblizu wulkanów
                  siarkowodorem.
                  U niektórych pracodawców możesz poczuć się jak prawdziwy macho: praca pełna
                  wyzwań tyle w teorii a w praktyce oznacza iż pracować będziesz za starych
                  stażem pracowników.

                  Zamieszczajcie tutaj ciekawe i pelne dramatyzmu oferty jakie zamieszczają
                  pracodawcy aby sciągnąć do siebie Nas pracoeników
                  • Gość: Aggie Re: Jak rozszyfrować pracodawce... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:17
                    Jeszcze jeden dodatek - "atrakcyjny system szkoleń". Rozumiem, że te szkolenia
                    odbywają się w podparyskim zamku nad Loarą albo nad norwesimi fiordami? Bo
                    jeśli nie, to jest to zwyczajne szkolenie, które trzeba przejść i nie jest to
                    ani plus, ani minus - po prostu konieczność.
                    • sztuka_konwersacji Re: Jak rozszyfrować pracodawce... 30.05.07, 12:19
                      Tja, po prostu oferują to, co jest ich zasranym obowiązkiem, czyli: płacę,
                      umowe i jakies przeszkolenie ktore lezy w ich interesie.
                      Akurat praca "w mlodym zespole" w ogole mnie nie interesuje, wolę pracowac z
                      doswiadczonymi ludzmi, nie z zoltodziobami i mowic dzien dobry zamiast: siemka!
      • Gość: Manuel Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 20:15
        Mam 52 lata.35 lat pracy. Średnie wykształcenie i pracowałem za 937zł. brutto.
        A teraz i tej pracy zabrakło. Pozdrawiam
      • Gość: fsdfa Re: 1250 Brutto ! Zatkało mnie !!! IP: 80.55.14.* 04.06.07, 16:01
        To nie szefowie zarabiają tak dużo, tylko my tak mało...
      • Gość: ramon Pracodawca też nie ma kasy IP: *.krus.gov.pl 06.06.07, 14:24
        w miesiącach jesienno-zimowo-wiosennych jestem pracownicą i pracuję za 1 120
        zeta brutto... stancję opłacam za 275 zeta (super okazja), bilety miesięczne
        prawie sto zeta mnie kosztują... czyli... czyli no cóż... przymieram trochę
        głodem, ale nie mam wyjścia..

        natomiast w sezonie letnim jestem pracodawcą i tak naprawdę, to tylko dzięki
        temu, że coś tam zarobie w wakacje, to potem zyję w pozostałe pory roku..

        ale ale

        wiecie ile płacę moim pracownikom za ośmiogodzinny dzien pracy? za sprzedawanie
        w sklepie? za sprzątanie w pensjonacie? nic cięzkiego... otóz 9 stów na rekę...

        daję tez nocleg i wyzywienie..

        po prostu za mniej nikt by u mnie nie pracował i nie dałabym rady bez tych
        pracowników, więc musze im tyle płacić... przy tym ja w wakacje pracuję chyba z
        48 godzin na 24... wbrew pozorom nie przesadzam... robię pare rzeczy
        jednocześnie przez caaaaałą dobę...

        nie wiem, co z tego wynika..

        wiem natomiast, że 900 złotych za miesiąc to mało... ale ja naprawdę nie jestem
        w stanie im więcej zapłacić...

        to jest po prostu mission impossible...

        gdybym zapłaciła więcej, to totalnie nic bym nie miała z tej cąłej pracy...

        pamiętajcie, że opłaty za działalnośc gospodarczą są wszelakie...

        sama opłaty za wodę.. za prąd.. za gaz.. za światło... za wszystko...
        jedzenie...

        to nie ma końca..

        ten kraj jest do bani... myśle, że pracodawcy płaciliby więcej, gdyby po prostu
        mogli
        • Gość: ingrid00 Re: Pracodawca też nie ma kasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 16:51
          Mój by nie pałcił więcej. MOŻE, ale tego nie robi. Przynajmniej wydaje mi się,
          że mógłby. Wiem, bo pośrednio prowadzę księgowość. Wynajem biura jakieś 1 500
          PLN miesięcznie. Kosztów prawie żadnych bo to usługi (no, telefon, materiały
          biurowe i paliwo). Oczywiście wiem, że to SĄ koszta ale w porównaniu z
          fakturami na kilkadziesiąt tysięcy...
          • temur78 Re: Pracodawca też nie ma kasy 14.06.07, 15:01
            Na lepszy humor (choć duża w tym doza prawdy) i do job (pzdr):
            Mój list dotyczy oferty pracy... Spełniam wszystkie wymagane punkty i jeszcze kilka więcej. Mam 24 lata. Mam 4 letnie doświadczenie w zawodzie. Od razu mówię, że mam gdzieś czy będę pracował w młodym i dynamicznym zespole, znanej i dynamicznie rozwijającej się firmie, czy będę miał możliwość rozwoju itp. "przyjemności". Stosunku z wojskiem nie odbyłem ponieważ nie mam ochoty zadawać się tam z jakimiś narkomanami, alkoholikami czy pedałami. Nie chcę stać się żulem (jak to po wojsku). Uciekam od niego kombinując z lewymi dokumentami czy dając w łapę znajomemu pułkownikowi z WKU. Interesuje mnie głównie jedno, ile mi zapłacicie i czy otrzymam stałą umowę o pracę. Moje oczekiwania co do zarobków "jak na polskie warunki" ceny większe niż w europie zachodniej i na świecie - np. internet najdroższy w Europie, samochód BMW 318i droższy u nas o ok. 45 tys niż w Niemczech) jak również moje ambicje i zaangażowanie w pracę zaczynają się od trzech zer i piątki na początku. Netto oczywiście. Brutto mnie nie obchodzi bo to wasza sprawa (podatki, ulgi itp.) Potrzebuję tyle aby móc zapewnić sobie chociaż przyzwoity poziom życia na podstawowym poziomie.

            Oto uzasadnienie - lista wydatków miesięcznych (jestem z Krakowa):
            - rata za mieszkanie (kawalerka - 35m2) - 2000 PLN miesięcznie
            - rachunek za internet TPSA - 300 PLN miesięcznie
            - opłaty mieszkaniowe(czynsz, energia, gaz, woda, TV) - 750 miesięcznie
            - kino raz w tygodniu z osobą towarzyszącą - 200 miesięcznie
            - karnet na basen raz w tygodniu 1h - 80 miesięcznie

            Do tego dochodzi jedzenie (więcej niż na poziomie chleba i wody), wyjazd na wczasy raz w roku (bieszczady - więc żaden luksus), ubrania, oraz jakieś okazyjne zakupy na raty (np. aparat foto 2500), samochód na raty, oraz jego utrzymanie na poziomie podstawowym (paliwo, opłaty, przeglądy itp.) Oczywiście oczekuję również płaconych na czas wszystkich składek ZUS, oraz umowy o pracę od ręki w oryginale z możliwością wypowiedzenia z terminem 3 miesięcznym, oraz gwarantowaną odprawą na wpadek zwolnienia w wysokości 6-krotnego wynagrodzenia. Praca maksymalnie 8 godzin dziennie, żebym miał czas na kino, basen itp. Sobota maksymalnie 4 godziny. Jako, że jestem katolikiem niedziela wolna każda (nie wolno pracować w niedzielę), Święta Wielkanocne, Bożego Narodzenia i inne ważne święta uznane ustawowo wolne. Wolne również dni np. na przyjazd Papieża. Jeśli jesteście w stanie zaoferować mi takie podstawowe warunki to mogę rozważyć propozycję pracy u was. A te teksty o młodych dynamicznych zespołach itp. zostawcie dla zaszokowanych mośków którzy nie wiedzą o co chodzi i są w szoku gdy zobaczą prezesa w garniturze i są w stanie dać prezesowi... wszystko co chce.:-) żeby tylko zdobyć pracę To samo z tekstami o tym że teraz jest trudna sytuacja na rynku i że na moje miejsce jest 100 innych osób. Jak chcecie mieć w waszej firmie bezmózgie, zniewolone Yeti to proszę bardzo - demokracja - wolno wam. Ja jestem szczęśliwym posiadaczem fajnego mózgu z IQ ponad 150, świetnie rozwiniętą percepcją, oraz zdolnościa logicznego i analitycznego myślenia, mam swoją godność i nie muszę robić za tanią siłę roboczą. Jak coś, to przejdę na pracę na... własny rachunek. To też dobrze mi wychodzi. Jak na razie nikt się nie poskarżył - 0 reklamacji. Skoro jesteście taką wielką i dynamicznie rozwijającą się firmą to nie powinniście mieć problemów ze spełnieniem moich skromnych, ale podstawowo realnych "jak na polskie warunki" oczekiwań. Jak będziecie zainteresowani na poważnie to przyślę wam swoje CV. Na razie nie jest wam potrzebne - a bazy danych (pewnie Access`a, albo Oracle`a) nie chcę wam zaśmiecać. Wolę swoje dane wykorzystywać tylko gdy tego chcę, a nie żeby ktoś nimi handlował. Poza tym po co zabierać komuś dodatkowy czas pracy jeśli moja kandydatura zostanie odrzucona. A do tego poczta tak wolno chodzi, a telefon kosztuje więc ograniczam się ekonomicznie tak jak to możliwe.


            Pozdrawiam i oczekuję odpowiedzi.

            PS. Z tego co pamiętam, to są błędy, jednak ja tylko skopiowałem, nie mam czasu na poprawki. :)
            • temur78 Re: Pracodawca też nie ma kasy 14.06.07, 15:14
              Jeszcze co do płacy, mieszkam w dość dużym jak na Polskę mieście i zarabiałem 1300 zł netto. W związku z przesunięciem mnie na wyższe stanowisko i brakiem podwyżki, na którą uważam zasługiwałem - po prostu odszedłem z firmy, mimo, że naprawdę świetnie mi się tam pracowało. To było w lutym br. Od tamtej pory byłem na ok. 10 rozmowach kwalifikacyjnych i tylko na 2 (słownie: dwóch) kwota 2500 zł nie sprawiła, że mój rozmówca prawie nie spadł z krzesła albo przynajmniej nie zrobił dziwnej miny. Teraz wziąłem na przetrzymanie staż, po którym może będę zarabiał tyle ile chcę. A jeśli nie, to będę szukał i zmieniał pracę, aż w końcu płaca będzie mnie chociaż w minimalnym stopniu satysfakcjonować. Bo patrząc na list, który wkleiłem musicie przyznać, że przedstawione wyliczenia to naprawdę niezbędne minimum, żeby jakoś żyć. Ja mam to szczęście, że pomagają mi rodzice, jednak od zawsze nurtuje mnie pytanie, jak może przeżyć rodzina, w której oboje małżonkowie zarabiają po 600 zł. Dla mnie to jest poniżej progu ubóstwa. I jak niektórzy już napisali:
              Ludzie! Szanujcie się!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka