Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po co się uczyć!!!

    IP: 82.177.161.* 16.06.07, 15:27
    Może to, co napiszę będzie mało oryginalne, ale w tym chorym państwie studiować można chyba tylko dla siebie samego.. Bo pracę znajdą osoby po zawodówkach, technikach, itp.. I po co starałam się, jak mogłam w gimnazjum, aby dostać się do dobrego LO? A następnie w LO, aby dostać się na studia? Po co to wszystko, skoro mamy bezrobocie strukturalne i chcą ludzi "z fachem w ręku"? Ale cały czas wierzę głęboko w to, że gdy skończę studia to wszystko w jakiś sposób mi się zwróci. Chciałabym prowadzić własną działalność, gdyż tylko w tym widzę jakąś perspektywę..

    Skończyłam już sesję i próbowałam znaleźć sezonową pracę na wakacje. Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, bo mam w końcu dopiero 20 lat. W zeszłych latach pracowałam w wakacje w paru miejscach.. Ostatnio wykonałam parę telefonów w celu znalezienia pracy. Moje wymagania naprawdę nie były wygórowane.. Szukam pracy jako barmanka, kelnerka, recepcjonistka, sprzedawca itd.. Ale jeśli dalej tak pójdzie, to na szukaniu się skończy.. "Pracodawcy" wolą kogoś po szkole gastronomicznej niż studentkę. Tak jakbym na niczym się nie znała.. Nie rozumiem tego, że do roznoszenia talerzy trzeba specjalnych umiejętności.. Założę się, że z pracą recepcjonistki poradziłabym sobie o wiele lepiej, niż niektóre osoby, które w takim miejscu już pracowały. Znam 3 języki obce, komputer mam w małym palcu, jestem kontaktowa.. Ale nikogo to nie obchodzi.. Oni chcą "doświadczenia w zawodzie".. Tylko to doświadczenie muszę gdzieś nabyć :( Nie dość, że płacą grosze, to wymagania z kosmosu.. Przykre to jest, ale niestety prawdziwe :(
    Obserwuj wątek
      • seth.destructor Ameryki nie odkrylas. 16.06.07, 16:33
        Glowna przyczyna, dla ktorej sie uczysz, sa twoi rodzice i dziadkowie, ktorym
        sie wydaje, ze wyzsze wyksztalcenie oznacza dobra prace itd. Niestety, sa to
        poglady niedzisiejsze, jak sama stwierdzilas na wlasne oczy.

        (Poza tym Panstwo stwierdzilo, ze lepiej jest, ze jest obowiazek szkolny i
        dzieciaki siedza po szkolach, niz zeby tego obowiazku nie bylo i trzeba byloby
        uganiac sie za znudzonymi bandami malolatow po ulicach, a przeciez policjanci
        sa od wykonywania polecen rzadu, a nie od ochrony obywateli...)

        Ale masz racje, to podejscie pracodawcow jest chore.
      • Gość: kobra królewska Re: Po co się uczyć!!! IP: *.net138.okay.pl 16.06.07, 16:57
        Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Wielu z nas to przechodziło. Powiem więcej,
        wykształcenie często przeszkadza, bo w pracy ci mniej wykształceni, mniej
        oczytani czują się zagrożeni. Skoro boją się wykształconych, to ich niszczą.
        Lepiej wykształceni, oczytani, znający języki obce to częste ofiary mobbingu.
        Jednak lepiej być, niż nie być wykształconym, a życie jest długie i pełne
        niespodzianek, dlatego myślę, że ci, którzy studiów nie zrobili, a są młodzi i
        mają ambicje wykonywać pracę "za biurkiem" mogą się przejechać. Na pewno tak
        będzie. Uszy do góry, nie poddawaj się. Szlifuj języki, może jakiś wyjazd?
        Będzie dobrze.
        Mój przedmówca tylko częściowo ma rację. Tak, bez wiedzy można zarabiać kasę,
        ale KIM się jest też jest ważne. Również we własnych oczach. Pozdrawiam!
        • Gość: karolina Re: Po co się uczyć!!! IP: 82.177.161.* 16.06.07, 20:19
          Dzięki, przez Twoją wypowiedź uwierzyłam, że to, co robię, ma może jednak sens. Od przyszłego roku zamierzam rozpocząć drugi kierunek studiów. Tata zawsze mi powtarzał, że im trudniej w młodości, tym łatwiej potem. Mam nadzieję, że ma rację..

          A co do wyjazdu za granicę.. Coraz częściej rozważam taką możliwość. Mimo że zawsze powtarzałam sobie, że nie zrobię, tak jak inni i pozostanę w kraju, to niestety - nasza szara rzeczywistość powoli zmienia moje nastawienie..
          Szkoda tylko, że kończy się studia po to, aby potem sklejać kalendarze na zachodzie..
      • raveness1 Re: Po co się uczyć!!! 16.06.07, 17:16

        Te wszystkie kelnerki, recepcjonistki itd. to gowniana robota. Przynajmniej w
        Polsce. Wiem, ze dziewuchy tyraja po 12 h dziennie i malo ktora wyciagnie 1000
        zl.

        ---
        Por más increible que parezca, algunas personas son tan pobres que sólo tienen
        dinero.
        • Gość: karolina Re: Po co się uczyć!!! IP: 82.177.161.* 16.06.07, 20:15
          Ja zdaję sobie z tego sprawę, że to gó..ana robota.. Ale szukam tylko czegoś na wakacje, więc chciałam się złapać byle czego.. I tym bardziej czuję żal, że mimo tyrania po 12 h, jak to określiłeś oraz śmiesznych zarobków, o taką pracę jest ciężko..
      • Gość: dcio Re: Po co się uczyć!!! IP: *.cebit.com.pl 17.06.07, 12:04
        Zastanow sie czy nie zrezygnowac ze studiow. ja skonczylem i rzaluje ze nie
        poszlem do budowlanki zamiast na uniwersytet teraz dyplom schowalem do kiezenie
        i zapisalem sie na kurs kladzenia glazury.
        • Gość: tessa No właśnie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 12:29
          Ja mam 32 lata i dobre wykształcenie plus 12 lat pracy na kierowniczych
          stanowiskach a teraz od roku latam po chałupach i sprzątam!
          Szlag mnie trafia!!!!Nie wyjadę bo mam tu zobowiązania więc pozostaje nadal
          wysyłać tony CV do różnych popapranych firm.
        • Gość: karolina Re: Po co się uczyć!!! IP: 82.177.161.* 18.06.07, 10:58
          Nie masz racji! Nie wiesz, co Cię spotka w życiu za kilka lat. Być może znowu wyciągniesz dyplom z kieszeni, bo będzie Ci potrebny. Także wychodzę z założenia, że póki ma się okazję i warunki do studiowania, należy to robić. Na kurs kładzenia glazury czy jakikolwiek inny można zapisać się zawsze. Ze studiami jest już nieco trudniej.. A tak jak ktoś wyżej napisał - ważne jest również to, kim się jest! Także w żadnym wypadku nie zrezygnuję ze studiów, chociażby z własnej próżności i chęci bycia KIMŚ we własnych oczach.
          • Gość: karolina Re: Po co się uczyć!!! IP: 82.177.161.* 18.06.07, 11:01
            A poza tym skończyć studia z lepszym, bądź gorszym wynikiem, może praktycznie każdy, kto ma na to kasę (bo nie oszukujmy się, studia jednak trochę kosztują). Sztuka polega na tym, aby jeszcze coś z nich wynieść i nie zwyczajnie "odbębnić" tych paru dodatkowych lat nauki, ale rzeczywiście wyciągnąć z nich jak najwięcej i być dobrym w swojej profesji.
      • Gość: Aggie Re: Po co się uczyć!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:13
        Sprawa wygląda tak, że osoba, która nawet nie kończyła studiów, ale ma
        doświadczenie w zawodzie i umie to doświadczenie sprzedać, wygrywa. Jest setki
        ogłoszeń, w których pracodawcy wymagają np. od sekretaki czy asystentki
        wykształcenia wyższego. Częso okazuje się, że za psie pieniądze, no bo
        wymagania jak najwyższe, a pensja jak najniższa. I potem zjeżdża się z
        oczekiwań, bo wszyscy magistranci wybuchają śmiechem, jak słyszą proponowaną
        pensję. Mnie natomiast zastanawia, czemu w przypadku sekretarki czy
        recepcjonistki niektórzy chcą wyższego wykształenia? Zawsze mi się wydawało, że
        potrzebna jest osoba "łebska", bystra, miła w kontaktach z ludźmi i szybko
        ucząca się nowych rzeczy.
      • Gość: Ann Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 21:18
        Wg wszelkich powaznych rankingow dobra praca jest (czesto wrecz sama po ciebie
        przychodzi) po nastepujacych kierunkach

        a)technicznych (kierunki politechniczne, informatyczne)
        b)ekonomicznych- to na dobrej uczelni (np. UW czy SGH)

        Co je laczy ? Przymus zdawania na maturze/egzach na studia matematyki. Nigdy za
        nia nie przepadalam, ale oczywistosc pod tytulem "matma daje prace" dostatecznie
        wczesnie zrozumialam.

        Co ciekawe wlasciwie jedynym humanistycznym nielingwistycznym kierunkiem
        wzglednie "dajacym" pracę jest socjologia. Dlaczego ? Na studiach maja tam
        matmę- zwlaszcza statystytykę. Cos w tym jest.

        Pod rozwagę nastepnoorocznych maturzystow.
        • Gość: rebel Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:04
          skończyłem typowo humanistyczny kierunek,
          chodziłem w liceum do klasy mat-fiz,
          na maturze zdawałem matematyke,
          na studiach miałem statystyke,
          a mimo tego pracy brak...;/
          • Gość: hehe Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.aster.pl 19.06.07, 12:11
            Ze studiów wychodzą mądrzy ludzie , a po liceum są głupkami
            Uczysz sie dla siebie a takie twoje gadanie o zarobkach to sobie wsadź w d...
            • Gość: buhahahha Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:12
              hehehe... no wlasnie... mamy wybor- uczyc sie dla siebie albo zarabiac. ja
              chcialem zarabiac w finansach i innych bankowosciach, ktorych nienawidze, zeby
              kase przeznaczyc na to, co mnie interesuje. polecam. z ta matma to prawda. no to
              po co skonczyles humanistyczny kierunek ? chyba nie po to zeby miec prace.
              • Gość: rebel Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 16:59
                może po to by moje posty nie reprezentowały tak żenującego poziomu jak twoje?;)
            • Gość: rebel Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 17:04
              prawda wyglada raczej zgoła inaczej...

              zakładam, biorąc pod uwage co napisałeś o tym że po liceum człowiek jest głupi,
              iż masz na myśli siebie oraz życie polegajace na ciągłej wędrówce od jednej
              altanki działkowej do drugiej, na której toczą się huczne imprezy...;) w tym
              wypadku faktycznie wiele się człowiek nie zdoła nauczyć...

              tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że studia w polsce polegają na pracy
              odtwórczej a nie twórczej i z nielicznymi przypadkami kończą się poszerzeniem
              wiedzy kosztem spadku inteligencji..;)

              w cenie są ekonomiści?

              w cenie są pracownicy którzy łączą erudycje humanisty i umiejętności osoby
              myślacej analitycznie...
        • Gość: ja się wziąłem Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:15
          Zawsze byłem dobry z matmy i fizy. Oba przedmioty zdawałem na maturze i jestem
          już po studiach (oczywiście matematycznych, skończonych z wyróżnieniem), a pracy
          nie mam! Więc to chyba nie jest tak, że po matmie nie ma problemu z pracą
          • Gość: bipi Re: Trzeba bylo sie za matmę wziac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 00:16
            a jaki jest zawod po studiach matematycznych? matematyk? nie spotkalem sie
            jeszcze z taka oferta pracy. takie studia pod jednym wzgledem sa podobne do LO,
            konczysz toto i nie masz zawodu
      • Gość: starycynik Zemsta poety po latach IP: *.dhcp.uno.edu 19.06.07, 17:23
        "Kto byl Kopernik - krol,
        Co nam Slask daje - sol.
        Gdzie lezy Krakow - nad Warta,
        A uczyc sie warto - nie warto"
        • Gość: rebel Re: Zemsta poety po latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:27
          dużo w tym prawdy,

          a jeśli będziemy mieć tylko ludzi którzy w pogoni za kasą bedą wybierać
          wykształcenie ekonomiczne lub inżynierskie, to za 30 lat by porozmawiać o
          filozofii i historii trzeba będzie się wybrać do Muzeum Historii Naturalnej...;/
          • Gość: lili Re: Zemsta poety po latach IP: *.compower.pl 19.06.07, 19:17
            "Te wszystkie kelnerki, recepcjonistki itd. to gowniana robota. Przynajmniej w
            Polsce. Wiem, ze dziewuchy tyraja po 12 h dziennie i malo ktora wyciagnie 1000 "

            Ja znam kelnerki ,które (Kraków) na ręke biorą 1500 ,drugie tyle mają z
            napiwków.Po roku mogą zostać menagerem -zarabiają na rękę 2 500 a "z napiwków"
            trzy razy więcej..p
            Jedyny minus to to,że nie mają umowy na stałe .
          • loyezoo Re: Zemsta poety po latach 19.06.07, 19:40
            Z jednej strony popieram ludzi którzy kończą studia.Z drugiej sam w klasie
            maturalnej założyłem działalność.Potem nie miałem czasu na studia i....nie
            żałuje.W ciągu 5 lat dorobiłem się tego i owego (ale nie garba:))Bukiet
            doświadczeń na własnej działalności pozwolił mi juz być menadżerwm w dużej
            miedzynarodowej firmie i raz miałem propozycję zostania dyrektorem
            regionalnym,również międzynarodowego koncernu.Dlaczego? Bo "ładne" CV.Teraz
            chcę iść na studia (a kilka latek już mam) tylko i wyłącznie dla satysfakcji bo
            pieniądze mogę zarabiać w tych firmach które proponują pracę dla osób z
            wykształeceniem wyższym ale widać potrafią czytać CV i mają dobrych HR-owców i
            moje "marne" CV z wykształceniem średnim ich interesuje.Niby dziwne ale nie
            jestem pierwszą osobą (ze znanych mi)które wysyłają CV na ogłoszenia gdzie
            wymagane jest wyższe a mają średnie i dostają pracę.Pozdrawiam i głowa do góry.
      • Gość: jajcarz bo już jest IP: *.kolornet.pl 19.06.07, 19:27
        za duzo ludzi z wyzszym wykształceniem po dupianych kierunkach, a mało
        specjalistów nawet fizycznych
        • Gość: rebel Re: bo już jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:31
          nie ma lipnych kierunków, są tylko lipni ludzie, którzy miast się uczyć smakują
          życia studenckiego na wzór amerykański..;)
          • Gość: jajcarz Re: bo już jest IP: *.kolornet.pl 19.06.07, 20:00
            to też prawda, możecie zobaczyć np to:
            efekt-motyla.zlotemysli.pl/?s=mail#tvp2
      • Gość: pit Re: Po co się uczyć!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.07, 20:07
        To racja, mnie też się wydaje że zmarnowałem sporo czas dążąc do celu. Najpierw
        technikum elektroniczne wystawa pracy na konkursie. Po tem skonczona polibuda
        kierunek informatyka i co nic. Nie pracuję w żadnym z powyższych. Początkowo
        szukałem pracy ale po wielu niepowodzeniach ze znaleźieniem już nie szukam.
        Wiele firm daje ogłoszenia a jak przyjdzie co do czego to zawsze zajdą powód by
        nie przyjąć. Obecnie wykonuję tłumaczenia z angielskiego i to co zarobię
        inwestuję na giełdzie. W życiu bym nie powiedział że tak to wszytko się
        potoczy. Co dalej nie wiem, może emigracja jak wielu z mojego osiedla. Narazie
        trzymają mnie zlecenia z tłumaczeń i zyski z giełdy gdyby nie to to już by mnie
        tu nie było. Parszywy kraj. Życzę powodzenia i szczęścia.
        • emelem1 Re: Po co się uczyć!!! 19.06.07, 20:19
          wyjedź do USA zostaniesz "krawężnikiem"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka