Gość: kinga
IP: *.chello.pl
18.06.07, 19:40
zrobiałam cos straszanegooo! tzw wtope, parę błędów stylistycznych gdzieś
zostało w tekscie, zdarzyło sie to raz, naturalnie ze swojej strony obieca,lam
poprawę, skruchę itd, co mnie totalnie wkurza to to ze szef niemal kazdego
dnia do tego wraca! zartując lub upominając mnie po raz enty- to tym jednym
razie nie powtórzyła sie sytuacja kiedybym zrobiła błąd.
moj szef i inny pracownicy robą błędy stanadardowo- choc nie długo tam pracuję
pamiętam wiele sytuacji kiedy należało cos odkręcać, i były to powazniejsze
sytuacje.
co tu duzo gadac- poprawiam po moim szefie- miałby takich wtop więcej gdyby nie ja
A w moim przypadku widze ze szef po mnie jeżdzi, czy mam sie ukrzyzowac z błąd?
Troche sie obudziłam ze snu o bajkowej pracy wszystko jest slicznie, tylko nie
rób błędów- zadnych, nikt nie doceni ze jestes zaangazowany, ze widzisz błędy
u innych, ze robisz coś dużo szybciej niż inni.ze wkładasz w nudną robotę duszę.
Czy wy tez tak macie w pracy?