Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    budzetówka

    21.06.07, 15:51
    Witam.
    ostatnio składałam swoje dokumenty na stanowisko referenta w pewnej instytucji
    państwowej w moim miasteczku gdzie oczywiście się wszyscy znają.
    Wkurza mnie to wszystko, nawet nie zaprosili mnie na rozmowę, chociaż mam
    doświadczenie i magistra a wiecie kogo wybrali?!!!
    córkę jednego z radnych, po stażu, bez doswiadczenia.
    Normalnie aż chce mi sie wyć, czy nie ma sposobu przełamaćtą siatkę znajomości
    i normalnie dostac się do pracy w takim urzędzie.

    przepraszam za literówki!
    Obserwuj wątek
      • Gość: ann Re: budzetówka IP: 85.219.224.* 21.06.07, 15:56
        Bardzo w to wątpię :-(
      • Gość: Kalafior Re: budzetówka IP: 83.238.171.* 21.06.07, 17:12
        Masz szczescie, że Cię nie przyjeli. Pewnie do końca życia wykonywałabyś debilna
        i słabo płatną pracą bez żadnych szans na rozwój. Byłabyś ponadto uzalezniona od
        sytuacji politycznej i towarzyskiej a Twoich kompetencji nikt by nie bral pod uwage.
        To juz lepiej idz do prywatnej firmy.
      • Gość: Dooża Zooza Re: budzetówka IP: *.net138.okay.pl 23.06.07, 10:56
        Kalafior ma rację! Dziękuj Bogu, że tam Cię nie ma. Niestety, ja taką pracę
        dostałam. I gorzko za to płaciłam nerwicą i bezsennością do dziś. Tam się
        niszczy ludzi, jak jesteś spoza układu. Poza tym im wyższe kwalifikacje, tym
        bardziej Cię kopią, bo czują się zagrożeni, niedouki. A od stołków to ich
        granatem nie oderwiesz.
        • Gość: mala Re: budzetówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 12:02
          Witam! Dooża Zooza ma rację, ja pracowałam w budżetówce, nie należałam do
          układu, zawsze to co najgorsze do zrobienia spadało na mnie, a jezeli widzą że
          jesteś db to i tak prędzej czy później zwolnią, nie przedłużą umowy. Trzymaj
          się z daleka od takich instytucji - zwłaszcza małych. Pozdr
      • 0tdr0 Re: budzetówka 25.06.07, 09:14
        Po stazu bez doswiadczenia? Czy to sie nawzajem nie wyklucza?
        No i nie uwazam, zeby podrzedne prace biurowe wymagaly az wyzszego wyksztalcenia.
        Co do nepotyzmu- nie popieram.
      • Gość: Cynamon Re: budzetówka IP: *.mmj.pl 25.06.07, 09:31
        Zaproszenie na rozmowe do budżetówki - bez znajomości - to akurat nie problem.
        Przeszłam pierwszy etap, za chwile idę na rozmowe, dalej już pewnie nie mam
        żadnych szans ;). Ide z ciekawości ale i tak się denerwuje :( nie umiem
        opanowac stresu przed rozmowa nawet jak wiem, że raczej nic z niej nie
        wyniknie :(. Pewnie dlatego ciagle nie mam pracy :(.
        • Gość: Cynamon Re: budzetówka IP: *.mmj.pl 25.06.07, 09:35
          p.s. pisanie, że ktos po stazu jest bez doświadczenia jest bardzo głupie, byłam
          9 miesięcy i przez większość czasu zapierdzielałam za dwóch, patrząc jak
          siedząca biurko dalej urzędniczka na etacie plotkuje przez większość dnia przez
          telefon albo biega na gadu do koleżanek w innych wydziałach.
          • dcio Re: budzetówka 25.06.07, 18:55
            zgadzam sie, tez mialem tak samo, w biurze rozeszla sie fama ze beda nowe
            zatrudnienia i babka do ktorej mnie przydzielono przez pare miesiecy nic nie
            robila bp po co skoro ja przyjde i zrobie prace za nia a jak juz pracowalem jak
            maly motorek i dostawalem opieprz ze za wolno jem kanapki to ona w tym czasie
            byla u fryzjera czy na zakupach.

            Radze omijac z daleka takie firmy, zawsze mozna wyjechac za granice.
          • Gość: ja sama Re: budzetówka IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 21:23
            Gość portalu: Cynamon napisał(a):

            > p.s. pisanie, że ktos po stazu jest bez doświadczenia jest bardzo głupie, byłam
            >
            > 9 miesięcy i przez większość czasu zapierdzielałam za dwóch, patrząc jak
            > siedząca biurko dalej urzędniczka na etacie plotkuje przez większość dnia przez
            >
            > telefon albo biega na gadu do koleżanek w innych wydziałach.

            Dokładnie, popieram. Tak się składa że najwięcej osób który dostają sie do
            takiej pracy, jest własnie po stażu. Przez pół roku jest człowiek w stanie wiele
            się nauczyć. Wiec po co znów brać następną osobę do szkolenia? Czy oby na
            studiach uczyli cię takiej pracy?
            Na państwowce owszem ważne jest wyższe wykształcenie, ale jeszcze większe
            znaczenie ma doświadczenie w takiej pracy.
            Było pracować pół roku na stażu za pół darmo, to może miałabyś szanse większe.
            • Gość: Cynamon Re: budzetówka IP: *.mmj.pl 25.06.07, 22:10
              No mnie niestety sie nie poszczęściło, mimo, że bez zbytniej skromności mówiąc
              byłam naprawde dobra :(
              pani co tak solidnie większość czasu 'pracowała' plotkując z koleżankami
              pracuje sobie dalej, a mnie po stażu podziękowano. Więc w budżetowce liczą się
              jednak przede wszystkim znajomości albo ja wiem? duzo fartu?.

              > Było pracować pół roku na stażu za pół darmo, to może miałabyś szanse większe.

              a to nie wiem do kogo, bo chyba nie do mnie, mimo, że pod moją wypowiedzią...
              założycielka wątku też napisała, że ma doświadczenie więc nie wiem o co ci
              chodzi...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka