Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      pracuje 12 godzin dziennie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 09:50
    Od kilku miesiecy pracuje po 11, 12 h dzienie, juz padam. W umowie mam ze
    pracuje 8h. Nie mam w ogole zycia prywatnego, non stop jestem zmeczona bo
    zaczynam o 8-ej wychodze do domu ok 20-ej. Czy ktos jeszcze ma taki problem?
    czy tylko ja daje sie tak wykorzystywac szefom ?
      • Gość: Dosia Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: 195.217.253.* 13.06.03, 12:57
        Nie tylko Ty tak masz. Ale nie wiem, czy bedzie to pocieszenie... :)

        Ja mam wrazenie, ze ostatnie 4 lata mieszkalam w pracy... :(( Starzy znajomi
        juz jakby przestali istniec, nie mowiac juz o ciotkach i wujkach, ktorzy juz
        nawet sie nie przypominaja, zeby ich odwiedzic...

        W ciuchach chodze starych bo w weekend to juz mi sie nawet nie chce isc do
        sklepu i kupic sobie cos.
        • Gość: Maciupeq2 Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: 212.160.135.* 13.06.03, 14:31
          Ja to was podziwiam.
          W sumie ja tez pracuję ponad ustawowe 42 g/tydzień, ale juz nie długo, bo się
          zwalniam. Nie widzę powodów, dla których tez nie miałybyście tego zrobić (tak
          tak wiem dzieci, rodzina itp. ale ja też mam dziecko i rodzinę) Trzeba chamom
          dać po dupie i kwita. Jak rozmowa z szefem nic nie da to do sądu pracy takiego
          i jeszcze pieniądze wyciągniesz na ten miesiąc, w którym bedziesz szukać innej
          pracy.
          Mimo wszystko zyczę powodzenia i pozdrawiam.
          • gacus2 Re: pracuje 12 godzin dziennie 13.06.03, 22:09
            Zawsze cos za cos. Z reguly jesli pracujesz po GOdzinach (a tak jest czesto)
            MASZ wyzsza pensje podstawowa niz Ci, ktorzy ciuraja te 8 godz i wychodza punkt
            16... chyba ze sie myle...
            • beata_ Re: pracuje 12 godzin dziennie 13.06.03, 22:28
              gacus2 napisał:

              > Zawsze cos za cos. Z reguly jesli pracujesz po GOdzinach (a tak jest
              czesto)
              > MASZ wyzsza pensje podstawowa niz Ci, ktorzy ciuraja te 8 godz i wychodza
              punkt
              >
              > 16... chyba ze sie myle...

              Oj mylisz się, podejrzewam...:-)
      • Gość: szajba Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: *.skorosze.2a.pl 13.06.03, 22:28
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Od kilku miesiecy pracuje po 11, 12 h dzienie, juz padam. W umowie mam ze
        > pracuje 8h. Nie mam w ogole zycia prywatnego, non stop jestem zmeczona bo
        > zaczynam o 8-ej wychodze do domu ok 20-ej. Czy ktos jeszcze ma taki problem?
        > czy tylko ja daje sie tak wykorzystywac szefom ?

        pracuje w ochronie nieraz po 7 dni z rzędu przez 15 h
        na stojąco za 3,8 zł za godz. . lepiej ci ?
      • Gość: Całka Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: *.chello.pl 14.06.03, 21:34
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Od kilku miesiecy pracuje po 11, 12 h dzienie, juz padam.
        Ja już ponad rok
        >non stop jestem zmeczona bo zaczynam o 8-ej wychodze do domu ok 20-ej.
        Rozumiem Cię doskonale (plussz aktive, red-bull, kawa..)Dla pocieszenia ja
        zabieram jeszcze papierki do domu i obarczam niektórymi męża (od 4msc
        bezrobotny) ale wolę tak zasówać niż szukać pracy lub co gorsze siedzieć z
        pieluchą w majtkach za kasą supermarketu
        Czy ktos jeszcze ma taki problem? czy tylko ja daje sie tak wykorzystywac
        szefom ?
        Ja również daję się wykorzystywać szefowi ale na szczęście jest to fajny szef
        sam też zapier.... od rana do nocy - pracuję w sklepie motoryzacyjnym jako
        zaopatrzeniowiec, magazynier, sprzedawca, księgowa, kadrowa, sprzątaczka .....
        Gdybym widziała szansę znalezienia lepiej płatnej (dostaję do ręki 1400) a przy
        tym mniej wyczerpującej pracy może bym zrezygnowała - chociaż lubię swoje
        zajęcia i zadowolenie na twarzach klientów oraz szefa który wiem że gdyby mógł
        (zamiast zusów, podatków..)podniósł by nasze wynagrodzenie ale w porównaniu do
        okresu sprzed około 5 lat dochody są o połowe mniejsze - jak zbliża nsię 15 to
        zaczyna się ciułanie na opłaty.
        Trzymaj się i jeżeli masz normalnego szefa to z nim pogadaj a jeżeli buraka to
        zostaje ci sąd ale również musisz się liczyć z utratą pracy zresztą jak tu
        pracować u kogoś kogo się podało do sądu - horror. Pozdrawiam Całka.
      • Gość: gonzoR Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: *.bmwgroup.com 26.06.03, 11:00
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Od kilku miesiecy pracuje po 11, 12 h dzienie, juz padam. W umowie mam ze
        > pracuje 8h. Nie mam w ogole zycia prywatnego, non stop jestem zmeczona bo
        > zaczynam o 8-ej wychodze do domu ok 20-ej. Czy ktos jeszcze ma taki problem?
        > czy tylko ja daje sie tak wykorzystywac szefom ?

        w polsce jak pracowalem tez mnie tak traktowali, i tak masz luz, ja siedzialem
        po 16 nad projektami dla siemensa i nic wiecej za to nie mialem, uscisk
        prezesa...
        a teraz licza mi kazda minute, mozna sobie tym samym nadrobic i urlopik dluzszy
        zrobic
      • losiu4 Re: pracuje 12 godzin dziennie 26.06.03, 11:52
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Od kilku miesiecy pracuje po 11, 12 h dzienie, juz padam. W umowie mam ze
        > pracuje 8h. Nie mam w ogole zycia prywatnego, non stop jestem zmeczona bo
        > zaczynam o 8-ej wychodze do domu ok 20-ej. Czy ktos jeszcze ma taki problem?
        > czy tylko ja daje sie tak wykorzystywac szefom ?

        teoria: masz prawo zazadac, by Ci wyplacili za godziny nadliczbowe. Praktyka: dobrze, jesli od czasu do czasu
        zgodza sie, bys wziela wolne za nadliczbowki (zakladam ze masz umowe na prace 8h/dzien). Pomijam tu sprawy
        sadowe, gdyz wygrana - z tego co opisujesz - masz jak w banku. Tylko ze pracy to Ty juz na pewno nie bedziesz
        miala. No coz, Polska, AD 2003.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: Wojtek Re: pracuje 12 godzin dziennie IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 21:27
        Ja zasadniczo pracuje 8-10 godzin dziennie i za kazdą nadgodzinę mam płatne.
        Mój pracodawca to firma zagraniczna o bardzo wysokiej kulturze. Dba o
        pracowników, bo wie że wierni i zmotywowani pracownicy to siła któa pcha firmę
        na przód. Nie zgadzam się z tym że jeśli zarabiasz więcej to musisz dłużej
        pracować. Czy Wy ludzie w ogóle zdajecie sobie sprawę że 90% pracowników w
        Polsce jest wykorzystywana za nędzne pięniądze? A dlaczego tak się dzieje? Bo
        ludzie nie umieją mówić: NIE. DOSYĆ! Czy słowo asertywność coś mówi autorce
        wątku? To jest właśnie umiejętność mówienia NIE mi.in szefowi jak każe zostać
        po godzinach. Prędzej zniszczysz sobie zdrowie, popsujesz kontakty z rodziną
        niż zrobisz karierę w tej firmie. Gdyby wszyscy ludzie mieli dumę, to nikt by
        nie pracował dla tych wyzutych z wszelkich uczuć dorobkiewiczów i menadżerów po
        szkole średniej. W ten sposób rynek pracy w Polsce nie byłby tak żałosny jakim
        jest teraz. Ludzie dla samej pracy (choćby za grosze) gotowi są wejść do d...y
        szefowi.
        Moja dziewczyna pracowała u pajaca, który zatrudniał wszystkich na umowę o
        dzieło (dziełem był wykaz czynności jakie zrobili), bo w ten sposób unikał
        podatków, ZUSow itd. Otwierał "nie-pracownikom" (bo tak naprawdę miał tylko
        kontraktorów) kuchnię o 11.30 na 15 minut. Jak ktoś nie zdążył sobie zrobić
        herbaty to już jego problem. I wyobraźcie sobie że pracowali tam nawet ludzie
        po studiach, po 2-3 lata i liczyli na awans ! Czy to nie jest naiwność?

        Ale też mam doświadczenia z tej drugiej strony. Kolega zatrudniał do pracy na
        stanowisko kierownicze w polskiej firmie i żalił się do mnie że wszyscy chcą od
        razu zarabiać wielkie pieniądze. Chcieli 4-5 tys. złotych miesięcznie, podczas
        gdy ja wiem że w mojej firmie (gdzie się ceni ludzi) kierownicy zarabiają 2-3
        razy tyle. Trochę mu nawsadzałem (przeszedł pranie mózgu przy piwie :) za to i
        mam nadzieję że zmienił podejście.

        Praca to życie. Po co marnować życie na pracę która nie jest nas godna?

        Podsumowując. Radziłbym osobie która zaczęła ten wątek poważnie pomyśleć o
        swoim życiu. Jeśli nie zaczęłaś nawet szukać pracy to się dziwię. Jeśli jej nie
        rzucisz jutro to według mnie tylko dlatego że niestać Cię na utrzymanie bez
        pracy (brak oszczędności, rodziny, wsparcia). Z doświadczenia wiem że rozmowa z
        szefem idiotą nic Ci nie da. Powie że na Twoje miejsce są setki ludzi którzy
        będą pracować po 15 godzin dziennie, spać w pracy i zarabiac 1/2 tego co Ty. I
        wiesz co jest najzabawniejsz? Ma rację ! I utwierdzają go w tym takie
        wypowiedzi jak czytałem powyżej. Ludzie, prawo jest o tyle skuteczne, o ile
        wszyscy czuwają nad jego przestrzeganiem. Czemu nie iść do sądu pracy z
        oskarżeniem o łamanie kodeksu pracy? Ktoś musi nauczyć chamów przy złobie że
        innych ludzi należy szanować, a nie niszczyć im życie. Nadgodziny są płatne 150-
        200%. Czy Wy o tym wiecie?

        Pozdrawiam
        WP

        P.S.
        Cytaty z kodeksu pracy, które pomogą naiwnie wykorzystywanym (RADZĘ PRZECZYTAĆ):
        Art. 133
        § 2. Liczba godzin nadliczbowych przepracowanych w związku z okolicznościami
        określonymi w § 1 pkt 2 nie może przekroczyć dla poszczególnego pracownika 4
        godzin na dobę i 150 godzin w roku kalendarzowym.

        Art. 134. § 1. Za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego
        wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości:

        1) 50 proc. wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w
        dni powszednie oraz w niedziele i święta będące dla pracownika dniami pracy
        zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,

        2) 100 proc. wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających
        w nocy, w godzinach nadliczbowych w niedziele i święta nie będące dla
        pracownika dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, a
        także w godzinach nadliczbowych przypadających w dniu wolnym od pracy
        udzielonym w zamian za pracę w niedzielę lub w święto będące dla pracownika
        dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy.


    Pełna wersja