Gość: marta Bunt kelnerek nad morzem IP: *.bremultibank.com.pl 12.07.07, 14:49 a ja miałam szczęście pracowac w knajpie, gdzie poza socjalem, zaufaniem szefa, traktowana byłam z należytym szacunkiem. ...i nie musiałam kombinować, choć kokosów nie było. Dziwne? a jednak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Bunt kelnerek nad morzem IP: 195.116.1.* 12.07.07, 14:52 bardzo zdziwiło i jesdnocześnie zdumiło ze w pewnej resteuracji kelnerzy pracują tylko i wyłącznie za napiwki. To 2 zł też przyprawiło mnie o dreszcze i nie dziwię się, że w tej branży jest tyle kombinatorstwa skoro są takie płace. Też bym kombinowała i oszukiwała będąc na ich miejscu. To skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
hannibal99991 Kto umie czytac? 2 zl + Kilka Procent od utargu 12.07.07, 15:03 Po prostu nie wytrzymuje z radochy. Nikt do mnie tego nie zauwazyl? Nie moze byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komunista Drodzy forumowicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 15:09 W tym kraju będzie źle nadal jeśli chodzi o relacje między pracownikiem a KAPITALISTĄ jeżeli będziecie dawali sobie w przysłowiową kasze dmuchać. W Europie Zachodniej gdzie także jest kapitalizm i także należy napisać są rozpiętości w dochodach w społeczeństwie, ludzie zarabiają jednak więcej bo walczą o swoje prawa zrzeszając się w związkach zawodowych, stowarzyszeniach, partiach politycznych. Tam jeżeli są obcinane wydatki socjalne w zakładach pracy czy dochodzi do redukcji zatrudnienia w tychże zakładach ludzie pracy się mobilizują i wychodzą na ulice w wielotysięcznych manifestacjach a czasami nawet milionowych manifestacjach. W Polsce panuje zastraszenie a związki zawodowe podobno "wolne" o która "walczyła" Solidarność to biurokratyczna machina, więc powinniście sami się organizować. W Polsce już dawno powinien wybuchnąć bunt społeczny tym bardziej że nadal jest wysokie bezrobocie, nadal są niskie pensje a ludzie są wyzyskiwani w pracy. Ale drogie społeczeństwo woli słuchać albo "ojca" furjata z Torunia i innych wyższych hierarchów albo woli słuchać "ekspertów" ekonomicznych takich jak Gadowski ze środowiska GW czy Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.chello.pl 13.07.07, 00:18 Zależy ile dajesz napiwków... Ja tam zwykle mam rachunek po 50 -60 zł, dokładam zawsze do 60- 70 zł...Normalne 10% albo trochę więcej. To teraz przemnóż takie coś przez liczbę stolików które na godzinę obsługuje kelnerka i zonbaczysz ile ma zarobku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf A podobno u nas tak trudno o pracownika.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 14:53 Tak narzekają biedni pracodawcy, tak marudzą, że pracownkiów nie ma, a bezrobocie to fikcja i jednocześnie tak szanuja pracowników.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kelnerka Bunt kelnerek nad morzem IP: *.netcontrol.pl 12.07.07, 14:56 Restauracja w Krakowie, zero umowy, zmiany 12-13-godzinne (plus godzina-dwie na zamkniecie), jedzenie na chybcika (jesli w ogole, jeden posilek maks), sprzatanie sal, kibli. Po prostu niewolnictwo. Kamery, zero siadania (kilkanascie godzin), zero szacunku, wiecznie zmieniajacy sie grafik, pelna dyspozycyjnosc. Ja tam tylko dorabiam wakacyjnie, na jakis wyjazd, nie wyobrazam sobie jak mozna tak zyc na stale, dla organizmu to po prostu wyniszczajace, dla psychiki tez. 5zl/h, napiwki zwykle drugie tyle, ale czy to tak duzo za taka harowke? No i zero zycia. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:47 A kto chce byc kelnerem na stale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorothy Viva w Sopocie IP: *.mosar.pl 12.07.07, 14:57 Też szukałam pacy na wakacje jako kelnerka. Poszłam do Vivy zostawić CV. Facet nie raczył nawet wczytać się w nie tylko skrytykował, że nie mam napisane gdzie pracowałam jako kelnerka. Pokazałam mu, że jest czarno na białym napisane, że w hotelu w jednym z największych miast Szkocji. Wtedy stwierdził, że 3 miesiące nie świadczą o tym, że znam język angielski... No fakt, najdroższy hotel w mieście, pracownik miesiąca, ale nie świadczy... Pan obiecał, że odezwie się do końca tygodnia. Fakt, odezwał się, ale ja nie odebrałam. Wymagam choć odrobiny szacunku do własnej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: Viva w Sopocie 12.07.07, 16:49 Brawo! To jest wlasnie odpowiednia postawa! trzeba miec najpierw szacunek do samego siebie, zeby byc szanowanym! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ester Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.nkp.cz 12.07.07, 15:07 Znam systuacje z wlasnego doswiadczenia - choc nie pracowalam nad morzem, ale w Pradze Czeskiej. Mala osiedlowa knajpa. Oficjalnie zatrudnione 2 osoby oprocz tego - 10 na czarno. Nieregulowany czas pracy, wiecznie wqrwiony szef, ktory kazal placic z wlasnej kieszeni za kazdy drobny blad w obliczeniach, za kazda rozbita szklanke i wrzeszczal na nas w obecnosci klientow. W weekendy siedzialysmy tam czasem po 16h. Oczywiscie bez przerwy. Na szczescie juz pracuje gdzie indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:26 warto DONIESC, ze tyle osob pracuje na czarno - wpadna sluzby, zrobia porzadek, knajpa zostanie zamknieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jsmas Jedna wielka bzdeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 16:27 Za 2zł to nawet psa do pracy nie znajdę, nastepny wyssany artykuł z serii jacy to krwiożerczy są pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andreas Bunt kelnerek nad morzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 15:21 To sie ta Skrzypczyk popisała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liga Mieszko Karpacz IP: *.233.udn.pl 12.07.07, 15:36 2zł na godzine ,to nie żart! tak jest w wielu pensjonatach,restauracjach i barach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zani Bunt kelnerek nad morzem IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.07, 15:42 az niechce sie wierzyc ze w naszym kraju jestesmy wrecz zmuszani do zlodziejstwa zeby przezyc ,pracodawcy wola byc okradani niz podniesc pensje ludzia ktorzy przecierz na to tak cierzko pracuja ale niestety niezapowiada sie na to ze bedzie lepiej ,trzeba wyjechac za granice tam upokarzaja tak jak tu ale zarobki sa wieksze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Los Angeles Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.socal.res.rr.com 12.07.07, 15:55 to sa pozostalosci systemu ,kradzieze, kombinatorstwo, brak szacunku,co do wiedzy zalezy w jakiej restauracji,kelnerzy musza miec spora wiedze, wczoraj bylem z zona na drinku w luksusowym hotelu Four Seasons( Westlake Village , Kalifornia- za noc zaczyna sie 345 dol), gdzie wiele kelnerek bylo z Angli i Francji, tak jak wszedzie tutaj zarabiaja minimum to jest chyba 6.5 na godzine ale napiwek jest 15% i kazdy placi gdzy servis jest bardzo dobry , poniewaz ceny sa wysokie to mysle ze maja okolo 150 dol na dzien, nie jest to bardzo duzo ale przezyc mozna. Poza tym ciekawe ze najpopularniejsza wodka jest Grey Goose(Francja) pozniej Belveder, nastepnie Absolut( do koktajli)-pytalem barmana w jednym z barow hotelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania w Wyborczej na tzw STAZU - jest to samo IP: 195.94.195.* 12.07.07, 16:26 antypatyczna atmosfera, masa roboty i wyslugiwanie sie darmowymi praconikami, ktorzy robia najgorsza robote Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: w Wyborczej na tzw STAZU - jest to samo 12.07.07, 16:53 najciemniej pod latarnia? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod w kaczorkowie kokosy, ze hej... 12.07.07, 16:46 polskie piekielko, trzeba miec gruba skore, zeby tam wytrzymac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gdanski Co klienci pisza o Americanie IP: *.nyc.biz.rr.com 12.07.07, 16:54 www.trojmiasto.pl/ob.phtml?id_ob=8563&akcja=wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
www.szarlatan.pl Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 16:53 Artykuł w sam raz na sezon ogórkowy... we Wrocławiu ciężko znaleźć kelnera, który pracowałby za 7 zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomaszfeliks Wyborcza zatrudnia małołatów za groszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:35 Ciekawe ile płacą ludziom, którzy w smorodzie spalin rozdają Wyborczą na skrzyzówaniach. Spaliny, niebezpieczeństwo, wogóle zastanawiam się czy to zgodne z prawem drogowym. Jak zwykle święto..i walczą z bezprawiem a sami ....ale to w gazecie norma, nie wspomnę o stażysatch zapie..jących w agorze za psie pieniądze, a wierchuszka spija smietanke No Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferdziszon Re: Wyborcza zatrudnia małołatów za groszę IP: *.jpe.com.pl 12.07.07, 17:47 Ok. Ale czy zmienia to coś w tym, że w gastronomii jest taki syf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowa Polska Ludowa Już ktoś wspominał iż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:47 jesteśmy nastawieni zbyt ugodowo do naszych ciemiężycieli w tym wypadku do kapitalistów przepraszam w dzisiejszej rzeczywistości nazywanych pracodawcami. Nauki tzw. kompromisu który często jest podszyty otoczką zaściankowej religijności to bujda tym bardziej że nawet w takich knajpach jak widać odbywa się walka klas. Należy dbać o swoje interesy i robić to razem wspólnie innym pracownikami. W jedności siła. Ale w Polsce taki pogląd nie przejdzie bo jest niepoprawny politycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 17:58 To nie kwestia tego czy ktso jest kapitalista czy nie. To kwestia tego czy przy okazji jest suk#$#$#$3 czy moze czlowiekiem, ktory ma pewne zasady. Czy ktos o pogladach socjalistycznych nie moze byc wlascicielem firmy i uczciwym pracodawca? Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 19:10 Dobra. A teraz- czy osoba o skrajnie liberalnych pogladach nie moze byc dobrym pracodawca, skoro uwaza, ze warto inwestowac w lojalnosc ludzi, zbey nie podkupila ich konkurencja? Czy zadeklarowany socjalista nie moze byc swinia zatrudniajaca tylko rencistow II grupy ze wzgledu li tylko ich przydatnosc w ochronie (w przeciwienstwie do grupy I), male wymagania finansowe (4 zl/h brutto) i refundacje ze strony panstwa? Przy tym samemu bedac przekonanym o swoim wspanialomyslnym dawaniu pracy "pokrzywdzonym przez los"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abhaod Re: Już ktoś wspominał iż... IP: *.adsl.alicedsl.de 12.07.07, 19:37 po pierwsze, pracuje nie tylko dla pieniedzy, po drugie, jezeli jest przekonany, to gdzie lezy pies pogrzebany? Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Już ktoś wspominał iż... 12.07.07, 20:08 > po pierwsze, pracuje nie tylko dla pieniedzy Bo moze miec zasady, ktore nie pozwalaja mu na wyzyskiwanie innych. Moze stosuje taktyke dlugowzroczna (w przeciwienstwie do wiekszosci liberalow, ktorzy nie lubia czegos takiego jak inwestycja dlugoterminowa, a inwestycja spoleczna wyliczona na kilkadziesiac lat (edukacja, zdrowie, budowa spoleczenstwa obywatelskiego) jest im zupelnie obca- liczy sie kasa tu i teraz. To jakim kto jest czlowiekiem nie zalezy tylko od pogladow politycznych i stanu posiadania, jak niektorzy staraja sie udowodnic. Dranie sa wszedzie. Place minimalne i kodeks pracy to cos co chroni nie tylko gnebionego pracownika, ale tez uczciwych pracodawcow. > ,jezeli jest przekonany > to gdzie lezy pies pogrzebany? W tym, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Stara prawda psychologiczna- kazdy we wlasnych oczach pragnie widziec sie w dobrych barwach. To, ze inni nie doceniaja stawki 3zl netto/godz) to wina ich roszczeniowego podejscia i mentalnej demoralizacji. Bo przeciez placacy im tyle moglby tego nie robic. Ma tez swoje potrzeby, musi dbac o zapasy szmalu w razie kryzysu. Poki pracownicy sa, nie ma reki na gardle, a willa sie buduje- wszystko jest ok. Zbrodniarz polityczny zabija dlatego, ze go do tego sytuacja zmusila, w imie wyzszych celow. Nie zrobilby tego, gdyby nie musial. Drobny zlodziej okrada tylko wiekszych zlodziei- nalezalo mu sie i uszczuplil zyski wielkich. Jest prawie jak Robin Hood. Skorumpowany celnik bierze, bo biora wszyscy. Nie jest zly- on tylko nie chce wyjsc na frajera. Bierze mniej niz inni i czuje swoja wyzszosc moralna nad nimi. Zul zabil zula. Musial to zrobic, bo sie od klotni o jabola sie nie lubili. On sie tylko bronil. Zastosowal atak uprzedzajacy. Drobny wyzyskiwacz buduje sie w dobrej czesci miasta. Kosztem pracownikow musi budowac sie szybciej i lepiej, bo wieksi wyzyskiwacze patrza. Bez wystawniejszego zycia nie beda go brali serio. Jego firmy tez nie. W jego mniemaniu to odbije sie na jego pracownikach, bo bedzie mial mniej zlecen i bedzie redukowal zaloge i jeszcze bardziej obcinal pensje. Jesli czlowiek naprawde wierzy, ze jest dobry, to potrafi wymyslec najdurniejsza teorie czy logicznie wyargumentowac najwieksza bzdure, byleby nie poczuc wstretu do siebie. A apetyt posiadania ludzie maja nienasycony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abhaod Re: Już ktoś wspominał iż... IP: *.adsl.alicedsl.de 12.07.07, 22:36 jest takie niemieckie przyslowie "mehr Schein, als sein", czyli, wiecej cienia niz bycia :))juz Jezus powiedzial "nie nazywaj mnie czlowiekiem dobrym, jeden Bog jest dobry".... Odpowiedz Link Zgłoś
ktopyta sru tu tu tu majtki z drutu i inne opowieci....... 12.07.07, 17:55 tradycyjne bajanie gazety wybiorczej z 7/8 lat temu mielem niewatpliwa przyjemnosc pracowac na rynku w Krakowie po wyplate 2zl/h nawet nikt sie nie fatygowal do biura bo i po co skoro 150-300 zl napiwku dziennie bylo norma. skoro praca Ci sie nie podoba zmien prace. tylko prosze nie opowiadac bajek ze nie ma pracy, bo to nieprawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pizza Sam jesteś srutu tutu IP: *.ipt.aol.com 12.07.07, 22:32 Przez 5 lat pracowałama w Pizza Hut. Za 4,5 zł za godzinę. Zmiany trwały do 12 godzin, z jedną 15 minutową przerwą. Piatek, świątek i niedziela, łacznie z Wigilią, w biegu (bo powazna restauracja na rynku), z uśmiechem od ucha do ucha, za 30-40 zł napiwków dziennie. Które nie raz trzeba było wygrzebywac z dna szklanki, bo Polacy kulture dawania napiwków wyssali z studzienki kanalizacyjnej. Chyba. I NIE MA pracy, jeśli sądzisz inaczej to znaczy, że jesteś pracodawcą- zawsze skorym do pomocy biednym bezrobotnym, którzy potem okazuja się tacy niewdzięczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesio Czarna lista pracodawców... IP: *.chello.pl 12.07.07, 18:43 Była kiedyś taka strona w internecie, gdzie można było wpisać nazwę firmy, która wyzyskuje, oszukuje, poniża etc. pracowników. Poza własną opinią (opis sytuacji) można było wypełnić ankietę. Miał to być swoisty straszak. Czy ta strona jeszcze gdzieś funkcjonuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.07, 18:53 Sami winni! Ja wyjechalem na stale, nikt mnie nie oszukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nocny13 Re: Bunt kelnerek nad morzem 12.07.07, 19:05 A ja mam inne skojazenia. Kiedy czytalem ze sa knajpy gdzie pracuje sie tylko za "co laska" przepraszam-napiwki. Ewentualnie ktos nie fatygowal sie po odbior wynagrodzenia a2zl/h bo mial 150-300 napiwkow dziennie. To dlaczego czepiamy sie naszych kochanych lekazy ze biora? Moze i malo zarabiaja ale przeciez maja napiwki albo naplasterki...natabletki...nasyropki.. Konkludujac...chory i popier....kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Genowefa Polski pracownik IP: *.chello.pl 12.07.07, 19:03 Polski pracownik wygląda tak: pluje na swojego pracodawcę, w łyżce wody by go utopił, ale jak widzi szanownego szefa, to się w pas kłania i jeszcze mu teczkę poniesie. Przykład: jedna z polsko-austriackich firm. Zarobki: 4500-10000 na rękę. Samochody służbowe, dodatki funkcyjne, bezpłatne kursy językowe, 40- godzinny tydzień pracy. Efekt? Ciągłe narzekania personelu, że szef jest do dupy, że kiepskie pensje, że trzeba zostać 5 minut dłużej etc. Konfrontacja z szefostwem to jednak permanentne dupolizanie, kadzenie i przymilanie plus donosiki. Koleżanka leci z mordą na koleżankę, czemu ta 100 zł premii dostała, kolega podpieprza kolegę, że ten się spóźnił, a wszystko to w szczerze chrześcijańskim poczuciu obowiązku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly Bunt kelnerek nad morzem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.07, 19:10 bunt kelnerek!!! 2zl za godzine pracy + min.15x2zl napiwek= 32zl(napiwek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j. Re: Bunt kelnerek nad morzem IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.07.07, 19:38 w tamtym roku(jakoś na początku października)trafiłam przypadkiem do sieciowej kawiarni-Pożegnanie z Afryką. Płacili tam 2,5zł/h+4%z codziennego utargu+napiwki. Nie poszłam tam,wysłałam koleżankę (która chciała koniecznie zobaczyć jak to jest pracować w ''tak ciekawej kawiarni''. Bywały dni , gdy miała 4 klientów na całą swoją zmianę(np.od 12 do 20). Napiwki kiepskie,a kawiarnie po pewnym czasie szlag trafił.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Bunt kelnerek nad morzem IP: *.domainunused.net 12.07.07, 20:21 Moze by sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje a nie zajmowac sie gnębieniem pracodawców. Dlaczego 1/3 skontrolowanych firm zatrudnia na czarno - bo obciązenia sa za wysokie i muszą kombinowac by przetrwac. Moze gazeta by sie zajęła pietnowaniem obciązen podatkowych i porównywaniem ich do obciazen w innych krajach wówczas by było widac ze w Polsce są kilka razy wyzsze. Sam zatrudniam ludzi i wiem jak to funkcjonuje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Zaraz, zaraz, przecież w Polsce już nie ma bezrobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:44 cia?!? Wrecz przeciwnie. Podobno pracodawcy biją się o pracowników, a pracownik nie chce przcować za groszę, bo ma albrzymi wybór! Ktoś tu kłamie! Myślcie i bawcie się dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Dlaczego nie pisze pani o przekrętach w mieście." 13.07.07, 01:03 "Dlaczego nie pisze pani o przekrętach w mieście. Chce nas pani wykończyć! Czemu pani nie pisze o tym, że w dawnej wietnamskiej knajpie otwarto lumpeks albo że obok jest knajpa, gdzie panienki tańczą topless?!" Polska jest krajem w ktorym dorosli ludzie maja mentalnosc przedszkolakow: "To nie ja to Jasiu", "zawsze winny jest ktos inny". Takie jest wlasnie polskie uniwersalne usprawiedliwienie kazdego kurestwa: zawsze u "sasiada" jest wieksze. Zawsze jest ten ktos kto kradnie wiecej, kto oszukuje lepiej, kto lepiej "sobie radzi" (oczywiscie kosztem reszty, ktora o zgrozo go jeszcze za to podziwia: ten "to sobie dom zbudowal", "ten to ma samochod"). Skad ten "dom" ten "samochod" te coroczne rodzinne wczasy na najlepszych europejskich stokach narciarskich na ktorych jest czesto wiecej Polakow niz Wlochow czy Francuzow jest nie tylko bez znaczenia dla obserwujacych z zazdroscia rodakow ale czesto jest tez powodem do zupelnie niezrozumialej "dumy" tych "cwanszych". Bunt kelnerek nad morzem Odpowiedz Link Zgłoś
klonpvv Dziewczyny nie bójcie sié 13.07.07, 02:12 Za granica tez zycie mozna sobie ulozyc. NIkt nie mówi ze bedzie latwo ale jesli wybierzecie sie we dwujke bedzie znacznie lepiej i bezpieczniej pod kazdym wzgledem. A do UK mozecie dojechac nawet na stopa. Glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Bunt kelnerek nad morzem IP: 87.192.51.* 13.07.07, 14:22 to prawda ze w Irlandii dostaje sie minimum 8.65 euro, sama pracuje w czterogwiazdkowej restauracji i co z tego ze przy 5 osobach musimy obsłużyć 140 klientów, nawet za takie pieniądze człowiekowi się wszystkiego odechciewa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frendzel Niedawno pisali ze specjalnie z "wysp" wracają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 11:53 Polacy po to by pravowac jako kelnery bo mozna super kasiore zarobic i w ogole jest fantastycznie, wiec nie wiem czemu ma sluzyc ten tekst. Zdecydujcie sie co pisac a nie jakies dwie przeiwstawne opinie, żenada :/ Odpowiedz Link Zgłoś