Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odchodząc z pracy dbaj o styl

    IP: 213.199.204.* 24.06.03, 07:13
    LUdziska ,do czego to doszło.A tak Wam było źle w komuniźmie.Ja
    nigdy nie musiałem przełożonych całować po d...e.I nigdy nie
    będę tego robił.Ludzie,czy Wy nie widzicie,że tych rad "jak nie
    dać się zwolnić" udzielają sługusy pracodawców.Widzicie,szef Was
    olewa,ma Was głęboko...a Wy macie być grzeczni,układni i mili w
    pracy...Moja rada-gdy cię szefo wkurzy daj mu w mordę,ale tak
    aby nie było świadków.W innym wypadku będziesz wkurzony i
    zrobisz to w domu, a co winna jest rodzina???
    Obserwuj wątek
      • Gość: nemo Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.stgambit.gda.pl 24.06.03, 17:22
        O, widzę kolega z tych, co uważają, że NAM SIĘ NALEŻY, a jak nie
        to w mordę? A świadomość, że często trzeba kogoś zwolnić, bo tak
        nakazuje rachunek ekonomiczny, jeszcze go główki nie dotarła?
        • Gość: czejan Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 213.199.204.* 25.06.03, 07:37
          naucz sie nie tylko rachunku ekonomicznego ale również
          człowieczeństwa.
          • Gość: db Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.espol.com.pl 25.06.03, 11:10
            Nemo sam jest pewnie pracodawcą i zwalnia ludzi jak popadnie. Z
            takimi jak on i jemu podobni, to powinno się żegnać w ciemnej
            uliczce. Może wtedy nauczą się traktować przyzwoicie
            pracowników.
            • jacus2 Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl 25.06.03, 13:30
              Gość portalu: db napisał(a):

              > Może wtedy nauczą się traktować przyzwoicie pracowników.

              Drogi Panie,
              Zaden pracodawca (za wyjatkiem nielicznych zwyrodnialcow, badz firm
              wymagajacych osob z niskimi kwalifikacjami czy oszustow) nie zwalnia
              pracownika dla przyjemnosci, bo zna jego wartosc wynikajaca z wiedzy czy
              doswiadczenia. Pracownika zwalnia sie wtedy, gdy sytuacja ekonomiczna firmy
              nie pozwala na hodowanie danej jednostki, gdy dana jednostka zawiodla
              zaufanie, nie wywiazuje sie z obowiazkow itp.

              Pewne jest to, ze gdyby pracownik zaczal mi grozic, bylo by to ostatnie jego
              grozenie w tej pracy.

              pozdrawiam,
              Jacek
              • Gość: Paweł Z. Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 195.117.149.* 25.06.03, 13:47
                Myślę, że nie ma sensu konstruowanie równie kosmicznych uogólnień.
                Jeden pracodawca potrafi zwolnić z pracy sekretarkę, bo ta nie chce zrobić mu
                laski, ale inny tak nie postąpi.
                A rachunek ekonomiczny? Jest bezrobocie. Na dane stanowisko zawsze znajdzie się
                400 chętnych. Z tego 10 będzie nawet niezłych.
                • jacus2 Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl 26.06.03, 10:21
                  > A rachunek ekonomiczny? Jest bezrobocie. Na dane stanowisko zawsze znajdzie
                  się
                  >
                  > 400 chętnych. Z tego 10 będzie nawet niezłych.

                  To nie do konca tak. Owszem, machajacego miłą mozna wymienic z dnia na dzien.
                  Ksiegowa trudniej, a osobe na nizszym-kierowniczym stanowisku jeszcze
                  trudniej. Nie chodzi o brak kompetentych kandydatow, ale o czas potrzebny do
                  wgryzienia sie w daną dzialke, poznania regul firmy itp.

                  W ramach ciekawostki - moj szef z EX firmy, wlasciciel, wyszedl z zalozenia,
                  ze po co zatrudniac informatyka za 3K PLN, skoro mozna 2 po 1,5K PLN, a po
                  przemysleniach zatrudnil 3 po 1,2K PLN. Efekt zaki, ze teraz zwija manatki.

                  pozdrawiam,
                  Jacek
                  • Gość: Paweł Z. Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 195.117.149.* 28.06.03, 13:07
                    A to już jest inna kwestia - taka, że niektórzy pracownicy są mniej a inni
                    bardziej zastępowalni. I niekiedy pracodawca musi zagryźć zęby i tolerować
                    pracownika, którego z przyjemnością by pognał.
                    Generalnie jednak obecnie zawsze znajdą się chętni do pracy. Może nawet
                    znajdzie się taka zdesperowana sekretarka, która zgodzi się prócz innych rzeczy
                    obciągać druta pracodawcy. W końcu żyjemy w wolnym kraju.
                    Ja w swoim życiu miałem już chyba kilkunastu szefów. Niektórzy z nich byli nie
                    lada dupkami, zwalniającymi ludzi bez wyraźnego powodu. Jednak ich firmy jakoś
                    funkcjonują na rynku. Dzięki układom można bowiem zarobić większe pieniądze niż
                    dzięki podręcznikowemu działaniu na wolnym rynku. W tym przypadku jakość siły
                    roboczej nie ma już tak wielkiego znaczenia. Ważne, że są znajomi w
                    odpowiednich miejscach.
              • Gość: zly Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.katowice.msk.pl 20.07.03, 17:53
                Coz ja pracuje w firmie gdzie "kierowniczka" poprzyjmowala swoja
                rodzinke (czyt. synow, synowa) ktora za grosz nie ma
                kwalifikacji w tym zawodzie. Chodzi do prezesa i d... mu lize
                lub daje, czego efektem sa zwolnienia wysokowykwalifikowanych
                pracownikow a nie jej rodziny. Co z takim kierownictwem zrobic ??
                Ja proponuje taczke i do sciekow !!!
          • Gość: Kram Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.lidzbark-welski.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 08:27
            Gość portalu: czejan napisał(a):

            > naucz sie nie tylko rachunku ekonomicznego ale również
            > człowieczeństwa.
            > naucz się olewać w sposób inteligentny półmózgi ktore nie
            doceniają twojej osoby
      • Gość: Lewiatan Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.lidzbark-welski.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 08:22
        Pamiętaj sytuacja ta jeżeli nie teraz to w niedalekiej
        przyszłości przyniesie Ci pozytywny efekt.Odejdź z godnością a
        koledzy i koleżanki będą w końcu zazdrościć Ci takiego
        rozwiązania sprawy.
        • Gość: AC Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 19.170.240.* 27.06.03, 14:54
          Nie rozumiem dlaczego odejscie z pracy musi wiazac sie z tak
          wieloma negatywnymi odczuciami i reakcjami. Zmiana pracy to
          przeciez kolejny etap - nowe wyzwanie. Sytuacja w ktorej
          jestesmy zwalniani przez "niedobrego i bezdusznego szefa" jest
          typowa dla ludzi o pasywnym nastawieniu do zycia. A wiec nie
          czekajcie az ktos Was zwolni - zwolnijcie sie wczesniej,
          zaskoczcie swojego szefa i zacznijcie nowa prace, ktora
          przyniesie Wam wiecej radosci niz poprzednia. Kto powiedzial ze
          musicie pracowac u jednego pracodawcy przez cale zycie ...
          • Gość: nazwa6 Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.03, 10:59
            Gość portalu: AC napisał(a):

            > Nie rozumiem dlaczego odejscie z pracy musi wiazac sie z tak
            > wieloma negatywnymi odczuciami i reakcjami. Zmiana pracy to
            > przeciez kolejny etap - nowe wyzwanie. Sytuacja w ktorej
            > jestesmy zwalniani przez "niedobrego i bezdusznego szefa" jest
            > typowa dla ludzi o pasywnym nastawieniu do zycia. A wiec nie
            > czekajcie az ktos Was zwolni - zwolnijcie sie wczesniej,
            > zaskoczcie swojego szefa i zacznijcie nowa prace, ktora
            > przyniesie Wam wiecej radosci niz poprzednia. Kto powiedzial ze
            > musicie pracowac u jednego pracodawcy przez cale zycie ...


            zydoska pissda
      • Gość: ONKA Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.03, 14:49
        nO DOBRZE A CO W TAKIM WYPADKU GDZIE SZEF CIE PONIŻA, NIE WYPŁACA CI POBORÓW BO
        MA AKURAT ZŁY DZIEŃ A TY NAWET NIE MOŻESZ PINĄC BO RAZ NIE MASZ PRACY A DWA
        KUPE DŁUGÓW?
      • Gość: geok@poczta.onet.p Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 19:23
        Jestem Dyrektorem Oddziału Banku, czasem musze kogoś zwolnić.
        Najczęściej osoby te odchodzą z godnością , jednak zdarzają się
        szkodniki. Staram się aby każdy , nawet ten kto na nią nie
        zasługuje dostał odprawę ale działa tu zasada : Daj mu palec a
        odgryzą ci rękę. Jeżeli mnie mój Bank podziękuję za
        pracę,chciałbym odejść z fasonem , z podniesionym czołem. Być
        może napisać mojemu przełożonemu ,że dziękuję mu za współpracę i
        przekać parę pomysłów których nie udało mi się zrealizować.
        Zawsze trzeba trzymać głowę wysoko, nie użalać się nad sobą i
        szukać winy w otoczeniu. Myślę że po zwolnieniu trzeba szybko
        otrząsnąć się i poszukać "swojego nowego sera "
      • rampampam_ Taki styl, jaki pracodawca i jaki pracownik 02.07.03, 09:31
        Osobiście zmieniłem parcę wiele razy, bo pracuję "od projektu do projektu".
        I mam kilka obserwacji:

        1. Zawodowy świat każdego z nas jest stosunkowo mały, nawet jeżeli pracuje
        się "worldwide" i prawdopodobieństwo trafienia na kogoś, z kim się już
        współpracowało w kolejnym miejscu pracy jest zadziwiająco duże. Mając 30 lat i
        5 projektów za sobą już tego doświadczyłem. Miło jest patrześ, jak starsi
        koledzy z wieloletnim doświadczeniem witają się po latach na nowym projekcie.
        Chyba najgorszą rzeczą jest znaleźć się w takim gronie i być "źle
        wspominanym".

        2. Są pracodawcy, którym się "należy" złośliwy list pożegnalny. To tacy
        pracodawcy, co do których jesteśmy pewni i przekonani, że nigdy w przyszłości
        nie będziemy dla nich pracować. W takim razie warto taki list napisać (i
        powinien to być list otwarrty). Kto inny w obecnej sytuacji szalejącego
        bezrobocia im tego nie powie, tylkom osoba odchodząca z pracy.
        Współpracownikom cierpiącym pod butem takiego szefa należy się satysfakcja,
        że ktoś mógł w ich imieniu powiedzieć prawdę, a i pracodawca może się
        zastanowi, co robi...

        3. Generalnie w Polsce mamy tragiczne bezrobocie i pracodawcy są głęboko
        przekonani, że MOGĄ WSZYSTKO. I na ogół mają rację. Jednakże kryzysy mają to
        do siebie, że się kończą. Za parę lat pokaźna rzesza najlepszych fachowców
        będzie mogła wyjechać do Europy w poszukiwaniu lepszej i lepiej płatnej
        pracy. Podobnie za parę lat liczba absolwentów uczelni i szkół średnich
        zacznie spadać. Rocznik staystyczny powiada, że w 20 lat spadnie do połowy,a
        to jest dużo. I wtedy ci kapitaliści bez sumienia mogą zostać bez ludzi do
        roboty, albo z takimi ludźmi, których nikt inny już nie zechce. To tak pro
        memoria...

        Ram pam pam...



      • Gość: Piotron Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 16:01
        napisz list ale go nie wysyłaj - :)))
        och, żeby czasem nie urazić, nie wychylac sie, nie palić mostów,
        nie bądź sobą, nie mów co myslisz, właź w d_upę itd . Bedziesz
        fajnym i lubianym. Powodzenia ;)
        • zbuntowana Właź w dupę i całuj po rękach 02.07.03, 21:49
          Podobno żle dziś spojrzałam na klienta i dostałam przez to naganę od
          kierownika. To nic że większość klientów jest ze mnie zadowolona, mówią że
          lubią do mnie przychodzić bo jest taka miła obsługa itp. Dowiedziałam się że
          ponoć oceniam ludzi po wyglądzie . Klient może mną pomiatać i ja nie mam prawa
          nawet krzywo spojrzeć. Klient nasz pan a pracownik gówno wart. Taka jest
          prawda. Tak cenią pracownika który nie chodzi na zwolnienia, dba o to by
          klienci byli zadowoleni. Przyjdzie jeden taki który swoją skargą może zrujnować
          całe twoje życie.
          • Gość: Mari0 Re: Właź w dupę i całuj po rękach IP: *.visp.energis.pl 13.07.03, 01:52
            Tę wypowiedź skieruj do klienta, a nie pracodawcy....
            Dziś tylko obsługa klienta i sprzedaż się liczy.... Kto nie dba
            o klienta, ten nie spredaje, a kto nie sprzedaje, nie zarabia.
            Masz odpowiedzialną pracę, jesteś wizytówką firmy, kreujesz jej
            wizerunek w oczach klienta... Czy słyszałaś kiedyś o mowie
            ciała? Czasem starasz się, a jest to niewłaściwie odebrane? MOWA
            CIAŁA!!!! poczytaj trochę o tym- przydaje się także w kontaktach
            z szefostwem.... Jeżeli z kolei zamierzałaś obrazić klienta, to
            zmień pracę, bo niedługo zrobisz to znowu i znowu i wyleją Cię.
      • Gość: Mari0 Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.visp.energis.pl 13.07.03, 01:44
        Widzę że kolega Czejan do pracy używa mięśni. Ja też. Ten
        mięsień, to mózg. Teraz wiem, dlaczego to ja siedzę po drugiej
        stronie biurka. Ale żeby nienawidzieć szefa dlatego , że jest
        szefem?... Przyjacielu, Firma, to nie fundacja charytatywna. Nic
        z nikąd się nie bierze. Twoją pracę lub nieróbstwo bardzo dobrze
        widać... niech nie wydajee się Tobie, że możesz przez jeden
        dzień w pracy prezmknąć nie zauważony przez szefa. Swoją drogą
        kto przyczynił sie do tego, że tak nas nienawidzisz? Przecież my
        nie jesteśmy z kosmosu... Jesteśmy ludźmi, którzy też mają
        szefów... Mój szef jest moim kolegą odkąd razem pracujemy łazimy
        razem na yffko itd, ale ja wiem gdzie jest moje miejsce w
        organizacji i potrafię oddzielić yffko z szefem po pracy od
        rozmowy u niego lub u mnie w biurze na tematy dotyczące pracy.
        Jak znam Kolegę, to po yffku przylałby w mordę... najłatwiej
        ugryźć rękę, która karmi... Zgodzę się z Jackiem, że próba
        podniesienia ręki na szefa (zgodnie z prawem znieważenie
        przełożonego albo niezachowanie zasad podległości służbowej albo
        po prostu wykroczenie przeciwko nietykalności osobistej lub
        wszystkie trzy razem wzięte ze świadkami czy bez dają
        dyscyplinarne zwolnienie i jeszcze ładny proces w sądzie
        cywilnym).
        Chciałbym Tobie przypomnieć, że każdy zarabia tyle, ile jest w
        stanie dla siebie wynegocjować z pracodawcą, nikt nie karze Ci
        pracować za 1000 złotych... Ktoś zmusił Cię do podpisania umowy?
        Skoro więc podpisałeś, to godzisz się na warunki....

        • Gość: Flatron Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 213.17.147.* 13.07.03, 10:29
          Nawet się z Tobą zgadzam.
      • Gość: ana Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: 62.233.180.* 15.07.03, 11:21
        Może Twoja reakcja na wrednego szefa jest bardzo agresywna, ale zgadzam się z
        Tobą, żeby zawsze zachoweać SWOJĄ twarz i nie pozwolić sobą manipulować,
        cokolwiek by to miało znaczyc!
        • Gość: kot_33 Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.03, 16:49
          Ja sobie tak myślę (po kilkunastu latach pracy) że rachunek ekonomiczny trzeba
          przykładać nie tylko do firmy ale też do własnych zachowań. Każda organizacja
          wytwarza pewną kulturę. Relacje szef-podwładny wcale nie są łatwiejsze niż
          relacje między równorzędnymi pracownikami .Kalulacja polega na tym, że musimy
          ciągle określać ile jesteśmy w stanie "zapłacić" za poprawne funkcjonowanie w
          organizacji. U mnie akurat poprawne relacje z moim szefem nie kosztują mnie ani
          połowy tego co poprawne relacje z kierowniczką równoległego działu, ale staram
          się - per saldo się opłaca.
          I druga sprawa - ktoś kto myśli, że może zmieniać pracowników jak rękawiczki
          jest ostatnim osłem. Nie ma nic lepszego jak doświadczony i zaangażowany
          zespół, dzięki któremu nie muszę się zajmować drobiazgami (choć też ważnymi dla
          całości) ani drżeć ciąglr że coś spieprzyli a mogę się skupić na rzeczach
          strategicznych.
          • Gość: kicia Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 12:38
            Gość portalu: kot_33 napisał(a):

            > Ja sobie tak myślę (po kilkunastu latach pracy) że rachunek
            ekonomiczny trzeba
            > przykładać nie tylko do firmy ale też do własnych zachowań.
            Każda organizacja
            > wytwarza pewną kulturę. Relacje szef-podwładny wcale nie są
            łatwiejsze niż
            > relacje między równorzędnymi pracownikami .Kalulacja polega na
            tym, że musimy
            > ciągle określać ile jesteśmy w stanie "zapłacić" za poprawne
            funkcjonowanie w
            > organizacji. U mnie akurat poprawne relacje z moim szefem nie
            kosztują mnie ani
            >
            > połowy tego co poprawne relacje z kierowniczką równoległego
            działu, ale staram
            > się - per saldo się opłaca.
            > I druga sprawa - ktoś kto myśli, że może zmieniać pracowników
            jak rękawiczki
            > jest ostatnim osłem. Nie ma nic lepszego jak doświadczony i
            zaangażowany
            > zespół, dzięki któremu nie muszę się zajmować drobiazgami
            (choć też ważnymi dla
            >
            > całości) ani drżeć ciąglr że coś spieprzyli a mogę się skupić
            na rzeczach
            > strategicznych.

            CHYBA ŻE PRACUJE W DUŻYM KONCERNIE I SZUKA ROBOTY DLA SZWAGRA,
            POCIOTA ITD, A FIRMĘ MA W DUPIE
      • Gość: kicia Re: Odchodząc z pracy dbaj o styl IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 12:35
        w 100% zgadzam się z artykułem. Pracowałem w dużym koncernie
        FMCG gdzie przez ostatnie dwa lata średnia kadra kierownicza
        zrobiła z firmy prywatny folwark i proces ten się pogłębia.
        Zarząd firmy nie dostrzega tego faktu ( lub ich to nie
        interesuje). Przedstawiciele i ich bezpośredni przełożeni są
        zmuszani do fałszowania dokumentów, a często na ich miejsce są
        przyjmowani rodzina lub znajomi. Moie odejście wyglądało jak w
        Artykule i kolesie do dziś są zaskoczeni. Jak trafisz na Bagno
        to odchodząc w ten sposób boli mocniej niż klepniesz kolesia w
        Łeb, jak co niektórzy sugerują na tym forum
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka