Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Być szefem

    12.08.07, 20:50
    No właśnie tyle się narzeka na szefów, ale czy jest nim łatwo być?
    Piszcie o swoich przemyśleniach. Czy chcielibyśice paistowac takie
    stanowisko?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Asia Re: Być szefem IP: 213.25.67.* 20.08.07, 12:15
        nie dzieki, wole byc robolem
      • tou Zakasał rękawy 20.08.07, 14:49
        U mnie właśnie trwa remont łazienki. Wynajęłam firmę remontową. Firma ma
        Właściciela i współwłaściciela. Do tej pory "czarną" robotę odwalał ten
        współwłaściciel, a szef pojechał sobie na wakacje, nad morze.
        Teraz wrócił z wakacji i zobaczył, ze robota praktycznie stoi w miejscu.
        Sam zakasał rękawy i od dzisiaj praca wre. Sam dzisiaj wszystko remontuje. I tak
        powinno być.
      • Gość: gosc Re: Być szefem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:31
        Wredna praca, zwlaszcza jak nie jest sie wlascicielem interesu i nie mozna miec
        pelnej swobody w zarzadzaniu. Szef z gory oczekuje wynikow i nic go nie
        obchodzi, ludzie pod toba ryja, obijaja sie i probuja 'przeciagac line' do
        granic mozliwosci, a ty oczywiscie nie mozesz na to pozwolic.

        Jednak myslac powaznie o karierze trzeba sie liczyc z tym, ze w pewnym momencie
        przyjdzie nam zarzadzac ludzmi. Acha, pisze to jako osoba bedaca szefem, a nie
        dopiero 'myslaca' o tym stanowisku :)

        Pozdrawiam
        • monia420 Re: Być szefem 28.08.07, 21:11
          oj cieżki kawałek chcleba... podoba mi się sformułowanie poprzednika
          o przeciąganiu liny...To dokładnie taka praca - raz jedni, raz
          drudzy, a ty kierowniku musisz się w tym znaleźć...
          • parispari Re: Być szefem 31.08.07, 14:58
            Ja też się wystarczająco naogladałam i nasłuchałam...
            Po pierwsze musisz mieć oczy dookoła głowy, codziennie ktoś do
            ciebie przychodzi z jakimś problemem, a ty musisz go rozwiązać.
            Myślisz, że się przed ludźmi schowasz w gabinecie? Nic bardziej
            mylnego (jeżeli chcesz mieć stale rękę na pulsie i dobrze wykonywac
            sowoją pracę) siedzisz między ludźmi...

            Jeżeli twój pracownik czegoś nie potrafi zrobic ty to musisz wykonac
            za niego (bo inaczej po tobie). Obsmarowuja cię za plecami i mówią
            jaki to jestes wiecznie niesprawiedliwy (chociaz sami się obijają).

            I jeszcze parę inych rzeczy by się znalazło.
            • parispari Re: Być szefem 31.08.07, 15:00
              a jeszcze lepiej jaest jak wchodzisz do zespołu, który już jakiś
              czas istnieje...
              • annajustyna Re: Być szefem 01.09.07, 07:54
                Niestety wielu szefow wciaz jeszcze chowa sie w gabinecie i myli szefostwo
                (czyt. fachowosc) z robieniem waznych min i ustawianiem ludzi...
                • monia420 Re: Być szefem 02.09.07, 19:06
                  ale dokładnie takie oczekiwania wobec mnie mieli moi poprzedni
                  przełożeni - zorganizować pracę, a potem to już laba... to
                  nieprawda... trzeba umieć zrobić to czego nie umie zrobić pracownik,
                  trzeba umieć pokierowac jego pracą, tak by było zgodndie z
                  oczekiwaniami, w miedzyczasie ktoś choruje, nie zgadza się z Tobą,
                  zmiany, reorganizacja....trzeba umieć się w tym wszystkim znaleźć i
                  nie zwariować - to jest to przeciąganie liny:)
                • Gość: x tobie daleko do zostania szefem, ba IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 04.02.08, 00:54
                  znalezienia przyzwoitej pracy, a już robisz ważne miny i próbujesz
                  ustawiać forumowiczów.
                  A chowasz się na zamkniętym forum, gdzie możesz "sfopotnje
                  seplenić" :-))))))))))))))
                  • leitz4 Re: tobie daleko do zostania szefem, ba 13.02.08, 14:17
                    Gość portalu: x napisał(a):

                    > znalezienia przyzwoitej pracy, a już robisz ważne miny i próbujesz
                    > ustawiać forumowiczów.
                    > A chowasz się na zamkniętym forum, gdzie możesz "sfopotnje
                    > seplenić" :-))))))))))))))

                    I znowu wychodzą twoje kompleksy związane z brakiem wykształcenia. Nie lepiej
                    iść na PASTWISKO i się tam wyżalić niegrzecznej_czarnej, albo marbelowi1980,
                    glinia jeżeli nie wpadnie w histerię albo wielką czarną depresję też doradzi.
                    Powodzenia.
                    • Gość: x obojętnie pod jakim nickiem się schowasz, IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 14.02.08, 14:49
                      pozostaniesz glufiom fistom.
                      Obojętnie co będziesz donosiła na mój temat,
                      pozostaniesz glufiom fistom.

                      Kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie.
                      Widzę czarne chmury nad tobą.
              • Gość: gosc Re: Być szefem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 13:45
                A jesli jest sie poczatkujacym managarem a w tym istniejacym i zgranym zespole
                pierwsze skrzypce gra starszy i sfrustrowany swoja niska pozycja pracownik to
                zaczyna sie hardcore:) Kluczem jest chyba wlasciwe nastawienie i nie branie
                pewnych rzeczy do siebie. Chociaz bywa to baaardzo trudne....
                • parispari Re: Być szefem 04.09.07, 00:06
                  to też znam ze słyszenia...
                  • sokolasty Re: Być szefem 27.02.08, 19:02

                    Czym się różni kierownik od wibratora?




                    Wibrator niegdy nie będzie prawdziwym chu...m



                    I ta zagadka niech będzie moją odpowiedzią na problem autora wątku :)
                    • klemenko Re: Być szefem 29.02.08, 14:08
                      Nie jest łatwo być szefem. Tu nie można powiedzieć: mnie to nie
                      obchodzi, niech ktoś wyżej się tym martwi. Co więcej, trzeba pomóc
                      swoim ludziom rozwiązać problemy i podejmować decyzje, a co
                      najgorsze - brać za to wszystko odpowiedzialność.

                      Zaletą jest to, że w większym stopniu można kształtować
                      rzeczywistość, kierunek działań, stosunki w miejscu pracy.

                      Byłem szefem przez dwa lata. To ciężka praca, ale ciekawa i naprawdę
                      rozwijająca.
      • Gość: barnaba Re: Być szefem IP: *.lodz.msk.pl 04.09.07, 14:35
        Jeżeli szef chce mieć szacunek wśród pracowników, musi być z nich najlepszy.
        Zawsze najlepszy- i to jest minus bycia szefem :)
        • monia420 Re: Być szefem 09.09.07, 19:56
          chyba jednak nie - bo isę można wykończyc:( trzeba chyba umieć
          nabrać dystansu do pracy, do ludzi.. właśnie przyszło mi do głowy,
          że włąsnie dlatego w duzych firmach menadżerowie dostają karnety na
          siłownie, baseny i tenisy - żeby po robocie skutecznie się odprężyć
          i nabrac dystansu:)
          • beti3000 Re: Być szefem 31.01.08, 14:21
            żeby byc szefem najpierw trzeba mieć dużo dystansu do siebie, potem
            do całej reszty otoczenia. A to bardzo trudne "nie przejmować się"...
            • Gość: Swobodny Dżordż Re: Być szefem IP: *.lekkerland.pl 27.02.08, 13:52
              Do Beti3000: Czy mieć "dystans" i "nie przejmować się" oznacza po
              swojsku "mieć to wszystko w du...pie" i cokolwiek się wydarzy,
              olewać problem, zrzucając go na kogo innego? Jeśli tak, to nie dziwi
              mnie, że większość dyrektorów z którymi miałem/mam do czynienia to
              skończeni idioci...
      • 0tdr0 Re: Być szefem 31.01.08, 15:07
        Dziwnie sformulowane pytanie- czy chcielibyscie byc szefami.
        Zalezy od tego ile za to placa, gdzie i czyim szefem byc.
        Bycie kierownikiem/dyrektorem dla samej wladzy mija sie z celem (choc pewnie
        imponuje czesci kobiet stykajacych sie z takim "bossem"). Jesli nie laczyloby
        sie to z dobra pensja pozwalajaca na realizowanie swoich prywatnych planow,
        rozwojem kompetencji lub wiazaloby sie z brakiem wolnego czasu- to raczej bym
        nie chcial pelnic tak "zaszczytnego" stanowiska. Tym bardziej, ze wiem z czym
        sie to je, bo mialem okazje kierowac organizacja paru przedsiewziec (natury
        niekomercyjnej).
      • agulha Re: Być szefem 03.02.08, 17:26
        Generalnie - nie. Nie chciałabym być szefem, o jakim myślał założyciel wątku.
        Pracownicy są różni: mało wydajni, przekonani o własnej wyższości, zahukani,
        nieśmiali albo przeciwnie wyszczekani i bezczelni. Miałabym się użerać,
        zastanawiać, jak sprawiedliwie podzielić robotę, jak sprawiedliwie podzielić
        premię (jeśli jest...), komu dać awans? A jeszcze do tego w sytuacji, kiedy tak
        naprawdę nie ja o tym decyduję, co komu mogę dać, tylko kadry_za_granicą, które
        nic nie wiedzą i nic ich nie obchodzi? Nie mieć żadnego narzędzia do motywacji
        poza dobrym słowem?
        A może jeszcze być kierownikiem projektu - to jest dopiero fajne. Klient i
        wyższe szefostwo oczekuje szybkiego i dobrego wykonywania zadania, a przełożeni
        poszczególnych biur meldują, że "nie mają ludzi" i nie przydzielają pracowników
        albo za mało. Jak za mało, zdemotywowanym pracownikom jest już totalnie wszystko
        jedno, wyrzucić ich nie wyrzucą, premii nie ma, to dlaczego mieliby się
        przemęczać. Do tego dodać wypadki losowe, prawdziwe i naciągane zwolnienia
        lekarskie, ciąże - ja dziękuję bardzo.
        Ale moje ambicje nie kończą się na byciu robolem - wolałabym być kimś w rodzaju
        konsultanta.
      • extravaganzaa Re: Być szefem 03.02.08, 19:34
        Czy chcielibyśice paistowac takie
        > stanowisko?
        tak, ale wszystko jeszcze przede mną

        a narzeka się na tych szefów, którzy nie potrafią nimi tak na prawdę być..
        • Gość: szefowa Re: Być szefem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:13
          Cos wam powiem, choć to przecież oczywiste - szefem zostaje na ogól
          osoba obdarzona postrzeganiem pozazmysłowym, peleryną batmana i
          ogólnie rzecz biorąc mocą nadprzyrodzoną. Jeśli coś się wali, lub
          czegoś ktoś nie potrafi wyjaśnić (od przyczyn krachu na giełdzie do
          tego jak się otwiera to pier... okno), to oczywistym jest, że szef
          MUSI WIEDZIEĆ. Jeśli nie wie, to znaczy że jest idiota i konował (bo
          przecież wszyscy wiedzą, tylko akurat, tak jakos sie zlożyło, że
          nikt nie powiedział głośno). Próby odcięcia się od prób otworzenia
          wspomnianego okna czy też wyjaśnienia zjawiska tajemniczych znaków
          wycinanych w zbożu powoduje, że szef jest snobem i wyżej sra, jak
          dupe ma. Oczywiście przy okazji jest też konowałem i idiotą. Szef
          poza tym nic nie robi. Zamyka się w gabinecie, i w czasie, gdy inni
          pracują w pocie czoła, on zapewne zabawia się swoją peleryną
          batmana. Przecież, gdyby pracował, robił by dokładnie to, co jego
          pracownicy. Fakt, że ktoś musi cały ten burdel trzymać w kupie, to
          jakaś bzdura. Jeśli działania i decyzje szefa przynoszą firmie kasę,
          jest to oczywiście wynik PRACY ZESPOŁOWEJ, choćby wspomniany zespól
          migał się od wykonania określonych czynności całymi miesiącami.

          No cóż, jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Akurat
          moj zespol jest calkiem fajny, jednak, w zyciu nie sadzilam, ze
          bycie szefem, to taki hard core. Ja mam swoj interes, wiec go
          pilnuję, jednak posiadanie chocby najwyższej pensji świata nie jest
          równoznaczne, z posiadaniem interesu. No chyba, że to Amway :)
          • anonymous.coward Re: Być szefem 20.02.08, 17:38
            Bardzo ta wypowiedź jest zbieżna z moim sposobem myślenia o temacie.
            Niestety pewnie dlatego, że też jestem szefem.
      • Gość: Ten Re: Być szefem IP: *.chello.pl 04.02.08, 19:35
        Organizuję pracę 7 osób i powiem, że nic przyjemnego. Niby władza ;) ale ciąże, choroby, niektórzy wydają się nieskażeni żadną myślą, myślę za nich :/ Pytają parę razy o to samo, nie potrafią skojarzyć najprostszych faktów. Planuję rzucić tę robotę w cholerę i być odpowiedzialna tylko za swoją działkę. To, co mam przydzielone, zrobięi święty spokój. A teraz ciągły stres, nieobecności, nie polecam ;(
        • Gość: Swobodny Dżordż Re: Być szefem IP: *.lekkerland.pl 27.02.08, 13:49
          do nicka "Ten": Całkowicie się z Tobą zgadam, zakres obowiązków,
          wymagania od "Naczalstwa", pogodzenie oderwanych od rzeczywistości
          pragnień i dążeń niejednego "dyrka w centrali", wywijanie mózgownicą
          byle by tylko prezesunia-smarkacza zadowolić, oraz na drugim
          biegunie: pracy w trwardym realizie - naszej jakże to nieśmiertelnej
          PRL-owskiej rzeczywistości, kiedy każdy buc robi pod górkę, to ponad
          moje siły. Powiem szczerze: mam dosyć użerania się ze swołoczą
          zarówno "piętro wyżej" jak i "piętro niżej" Mam nieskończoną ochotę
          zrobić swoje osiem godzin w uczciwej fizycznej czy intelektualnej
          pracy zamiast nakręcać kolejne 10000% normy, dla jakiegoś przybysza
          z Mat-Planety (zwłaszcza, że różnica w zarobkach w naszej firmie dla
          średniej kadry zarządzającej różni się o góra 300-500 zł brutto od
          pracowników niższego szczebla...
      • Gość: Shifu Re: Być szefem IP: 80.50.235.* 23.02.08, 20:22
        Nie jest łatwo być szefem. Jeśli nie czujecie się na siłach w
        zarządzaniu ludźmi i nie ciągnie Was do tego, a jesteście lub
        możecie stać się wysoko kwalifikowanymi specjalistami (jak
        programowanie komputerowe, analiza finansowa, księgowanie, etc)
        zawsze znajdziecie dobrze płatną pracę, która nie będzie od Was
        wymagała szefowania.
        Jeśli jednak marzy Wam się szefowanie, pamiętajcie że:
        1) Zawsze warto być nie tylko szefem. Dodatkowa specjalność,
        najlepiej w pracy, którą wykonują Wasi podwładni pomoże ZNACZNIE w
        kontrolingu, uzyskaniu wyższego autorytetu czy po prostu w nagłych
        wypadkach typu brakujące zasoby ludzkie przy pilnym projekcie /
        zadaniu.
        2) Z jednej strony pamiętajcie, że Wasi ludzie to ludzie, a nie
        statystyki w MS Project, z drugiej jednak nie zapominajcie o tych
        statystykach, bo dzięki nim razem osiągniecie sukces
        3) Nie traktujcie siebie jako król/królewna. Bycie szefem to
        zupełnie coś innego. Dlatego też nie odgradzajcie się od Waszych
        ludzi osobnymi zamkniętymi biurami, dajcie im znać że zawsze
        jesteście do ich dyspozycji i mogą do Was przyjść z każdym problemem.
        4) Jasno wyznaczajcie cele indywidualne i zbiorowe dla Waszej
        organizacji. Niech Wasi ludzie mają pełną jasność jakie są zasady,
        jakie są cele i czują się ważnym czynnikiem w osiąganych sukcesach i
        rezultatach - tak przecież faktycznie jest. Monitorujcie cele i
        informujcie zainteresowanych o postępie. Ludzie pracują
        nieporównywalnie lepiej przy jasno określonych zadaniach.
        Rozliczajcie ludzi z osiąganych celi. I zawsze pamiętajcie, aby
        nawet wytknięcie nieświadomego błędu było zakomunikowane w budujący
        sposób.
        • Gość: xxxxx Re: Być szefem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 09:44
          Jeśli szef jest ludzki i traktuje ludzi jak ludzi to odbiera się to
          jako słabość. Jeśli szef jest chamem przeczołgującym podwładnych i
          opierniczającym po chamsku o byle co, wtedy cieszy się mirem io
          wszyscy go chwalą.
      • Gość: Realista Re: Być szefem IP: *.oce.pg.gda.pl 27.02.08, 13:17
        Nigdy w życiu! Życie można przeżyć ciekawiej.
        • Gość: xwanker Re: Być szefem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 13:22
          zależy jakim szefem:
          - szefem właścicielem firmy, który zarabia najw.kase
          - szefem czyli dyrektorem firmy
          - czy szefem w sensie kierownikiem, który jest od wszystkiego


          • Gość: S Re: Być szefem IP: 193.60.174.* 27.02.08, 14:14
            W sensie, ze szef-wlasciciel nie robi nic oprocz tarzania sie w pieniadzach i
            klepania po tylkach modelek? :D No bo przeciez nic nie robi no nie, zszedlby do
            kopalni to zobaczylby na czym polega PRAWDZIWA praca! ;)
            • dr_andrzej_lepper Re: Być szefem 27.02.08, 14:21
              STANOWCZO NIE, na moje zyczenie zeby mnie zlamanym CH nazywali?
      • Gość: basiau Re: Być szefem IP: *.gre.pl 27.02.08, 15:30
        Ja piastowałam takie stanowiska i byłam bardzo zadowolona.Uważam ,że byłam dobrą
        szefową.Bardzo dobrze układała mi się praca z młodzieżą i z
        przełożonymi.Nadmieniam,że pracowałam w handlu byłam kierownikiem Lider Marketu
        pod swoją pieczą miałam 30 pracowników oraz dwóch kier. zmianowych.Wiadomo,że w
        każdej pracy znajdą się jakieś osoby ciężkie we współpracy lecz każdy problem
        trzeba potrafić rozwiązać i podchodzić do każdego pracownika
        indywidualnie.Myślę,że gdyby nie rozwiązano tej firmy w mojej miejscowości
        pracowałabym dalej bo bardzo lubiłam swoją pracę.Teraz jestem na bezrobotnym od
        dłuższego czasu ,ponieważ ze względu na wiek nie chciano mnie przyjąć mimo
        doświadczenia.Mimo mojego wieku 55l nadal chciałabym pracować na stanowisku
        szefa i być w śród tak wspaniałych pracowników jakich miałam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka