Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ----> Porada Needed <----

    17.08.07, 01:31
    No wlasnie: moze ktos mi poradzi.

    Waham sie czy wynajac mieszkanie czy tez nie. Kupowac na razie nie
    chce - nie jestem na to gotowy. Znalazlem do wynajecia za 800 zł (w
    tym ogrzewanie). Zarabiam 3300 netto. Rodziny nie mam, mieszkalbym
    sam.

    Na razie mieszkam w duuuzym kilkupietorwym domu z rodzicami, i to
    mnie czasem drazni... Ale nie wiem, czy to wystarczajacy powod zeby
    wydawac tyle kasy na mieszkanie samemu. W domu tez sie dorzucam do
    wszystkich wydatkow, ale wiadomo, ze wychodzi to taniej.

    Co radzicie - zacisnac zeby, czy sie buntowac i wynosic?

    Ehh, ta kasa...

    Niby wynajem nic nie daje, ale daje jednak daje...:
    - niezaleznosc
    - swobodne goszczenie dziewczyn :-)
    - przyjezdni znajomi i luz z nimi
    - imprezy z miescowymi znajomymi
    - motywacja, cel
    - prywatnosc

    Wiem, bo juz kiedys sam mieszkalem.

    No a WADY?
    - okolo 1200 zl wydatkow wiecej na miesiac, z tego co obliczylem, w
    porowaniu do obecnej sytuacji (a zarabiam 3300 netto). Po prostu
    teraz zrzucam sie na wszytskie koszty razem z rodzicami, czynszu nie
    place oczywscie, wiec oplaty i jedzenie dzielone na trzech taniej
    wychodzi niz kupowanie i ogrzewanie mieszkania samemu. Czyli
    wydawalbym 14 tysiecy wiecej rocznie (teraz i tak je "trace" na
    imprezy, wyjazdy, wiec i tak nie udaje mi sie oszczedzic).
    - mieszkac chce sam - mialem juz wspolokatorow i jestem za stary na
    to (29 lat).
    - mozliwa samotnosc? - choc watpie zeby tak bylo
    - droga bez powrotu raczej - duma by mi nie pozwolila wracac jednak,
    jakbym np za cienko zyl i myslal o powrocie. Chociaz moze ugialbym
    sie i wrocil, zamiast zyc baaaardzo skromnie.
    - mam bardzo kosztowne hobby ktore kocham, na ktore by mi nie
    starczylo kasy... (to wazny punkt!). Meczylbym sie bez niego.

    Ogolnie, nie chcialbym zalowac i byc w stylu "Zamienil Stryjek
    siekierke na kijek"... Juz raz podjalem podobna decyzje (w innym
    wszakze temacie) i taki "spontan" zle jednak potem poskutkowal i
    bylem tym "Stryjkiem". To wychodzi dopiero po czasie i nie chce zeby
    tak wyszlo znowu po czasie, ze jednak na jest gorzej.

    Moze ZALETY zblakna a WADY zaczna doskwierac...? Mozna wrocic, ale
    tak troche "z podkulonym ogonem"). Troche przywyklem do posiadania
    zawsze kasy pod reka na kino, rozrywki, wyjazdy, to HOBBY/PASJA.

    Teraz mieszkamy w duuuuuzym domu, wiec niby oddzielnie, ale wiadomo
    jak to jest, konflikty, laski, itp, to jednak nie to samo jak u
    siebie.

    Glownie chodz i kase. Zarabiam 3300 netto. A jakie beda wydatki?

    oplata: 800
    gaz: 25
    woda: 25
    prad: 200
    TV sat: 50
    net: 70
    telefon TPSA: 70
    komora: 100
    benzyna: 350
    ubezpieczenie samochodu: 100
    ubezpieczenie na zycie: 150
    jedzenie: 800 (nie umiem gotowac)
    SUMA: okolo 2700

    Treaz wydaje okolo 1500. Wiec roznica 1200 na miesiac, okolo 14000
    zl na rok. Oplaca sie...?

    Powyzsze wydatki wydaja mi sie koneczne, ie zrezygnuje z netu, czy
    TV SAT, zwlaszcza ze chce mieszkac sam.

    Zostaje wiec 600 zl na rozrywke poza domem, piwko, jakies wakacje,
    III filar emerytalny, DROGIE hobby --
    Obserwuj wątek
      • Gość: Asia Re: ----> Porada Needed <---- IP: 213.25.67.* 17.08.07, 08:59
        chyba lepiej zostan z rodzicami.. po twoim poscie widac ze jestes
        zbyt dziecinny i niesamodzielny aby zamieszkac sam, bo kto o takie
        rzeczy wypytuje na forum:/
        • Gość: niezalezna Re: ----> Porada Needed <---- IP: *.promax.media.pl 17.08.07, 09:28
          zostan z rodzicami ;/
      • Gość: mamałyga samodzielność jest przereklamowana IP: *.chello.pl 18.08.07, 12:05
        samodzielność jest przereklamowana

        za dużo kosztuje - a co masz z niej?

        że sobie możesz pochędożyć? - pokój w hotelu na godziny wynajmij, ale pojeździj
        po mieście zawsze jakąś wychaczysz za 60 zł i po problemie (podejrzewam, że nie
        jesteś jakich romantyk, a swobodne goszczenie dziewczyn to ni mniej ni więcej
        tylko zaliczanie kolejnych panienek metodą na czarodzieja, czyli pani rano znika
        - a do tego hotel jest bezpieczniejszy od wynajmowanego mieszkania - większa
        konspiracja, gdyby np pani miała zazdrosnego narzeczonego albo coś w tym stylu)

        że się możesz ochlać? - to ma być takie przyjemne - w alkoholizm się wpędzisz -
        tutaj akurat jest pozytyw - mój kolega z konieczności wynajmował (pochodził z
        małej miejscowości) i z tymi imprezami to nie było tak różowo - raz że mieszkał
        wśród ludzi więc nie mógł sobie pozwolić na jakieś codzienne dzikie imprezy,
        dwa, że każdy ma prace i jakie takie swoje życie - więc czasu nie ma - no i
        każdy - nie ma się co oszukiwać, starzeje się i zwyczajnie już się nie chce,
        woli się TV pooglądać - to jego całe samodzielne imprezowanie (chociaż na
        początku nie powiem było) w efekcie skończyło się na tym, że gościu przychodził
        do domu i zazwyczaj obalał ćwiartkę, czasami połówkę i szedł spać - wpadł w taki
        ciąg praca -> flaszka -> sen -> praca - co jest teraz nie wiem nie mam z nim
        kontaktu do jakiś dwóch lat odkąd z konieczności zmienił pracę - jak chcesz tak
        skończyć to proszę bardzo - bądź samodzielny

        że możesz jeść na tzw mieście? - pewnie skończy się to tak, że byle szybko i
        byle jak - nie wiem jaką masz pracę, ale mój znajomy z liceum też był
        samodzielny - pracę miał siedzącą, jadał głównie w fast foodach, dużo pił piwa
        (bo lubił) - i po jakiś 6 latach samodzielności teraz mając tyle lat co ja(28) a
        wygląda na 50 - 40 kg nadwagi, nadciśnienie, łysina, problemy z sercem i
        nerkami, czerwony jest na twarzy jak indianiec - wiadomo, nie każdy organizm
        jest taki sam - ale jemu samodzielność nie wyszła mu na zdrowie

        motywacja cel? - to jest pierdzielenie o szopenie
      • Gość: ddd Re: ----> Porada Needed <---- IP: *.tktelekom.pl 18.08.07, 20:58
        o matko a ile masz lat? bo nie wyobrażam sobie 30 letniego byka z
        mamusią! Dziwny dylemat ja mieszkam i utrzymuję się od 22 roku
        życias sama i takich dylematów w życiu nie miałam a nie zarabiam
        3300 co dwukrotnie podkresliłeś!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka