Gość: M
IP: *.elb.vectranet.pl
24.08.07, 18:13
Co myślicie o udzielaniu korepetycji? Oczywiście jako pracą dorywcza, albo
żeby sobie dorobic? Chociaż jakby tak 8 godzin dziennie to można na prawde
sporo zarabić.
Ja próbowałam, jednak zrezygnowałam po roku. Nie wiem czy po prostu tak źle
trafiłam... Dzieciaki (gimazjum, liceum), które naprawdę naukę mają gdzieś i
myślą, że jak przesiedzą ze mną ta godzinę, czasami dwie w tygodniu to zaliczą
klasówkę, zdadzą do następnej klasy itp. Ich rodzice myślą, że wystarczy
zapłacić i będzie ok i w żaden sposób nie mogą zrozumieć, że jeżeli dziecko
nie chce to ja naprawdę nie pomogę.A może wy macie jakieś doświadczenia?