Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pytanie do p. Daniela Zacharowicza

    03.09.07, 12:52
    co Pan sadzi o bezplatnych stazach w firmach Doradztwa Personalnego?
    Jestem wlasnie po rozmowie z pewna osoba pracujaca w branzy HR,
    ktora powiedziala mi, ze szanujaca sie firma nie wykorzystuje ludzi
    na bezplatnych stazach tylko placi za staz.
    Jakie jest Pana zdanie na ten temat?
    i gdzie szukac takiego platnego stazu gdy wiekszosc ogloszen dot.
    wlasnie bezplatnych.?
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 03.09.07, 13:46
        Juz kiedy o to pytalem i otrzymalem odpowiedz w tym watku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=785&w=66444014&a=66444014
        Jesli chodzi o firmy stosujace tak podla taktyke jak naciaganie innych na prace
        za darmo to stosuja ja: ADECCO, MANPOWER, TRENKWALDER & PARTNER . Moze ktos
        dorzuci jeszcze jakies.

        Odradzam HR-owcom korzystanie z ich uslug, bo oszczednosci na personelu w tych
        agencjach przekladaja sie na poziom uslug i obslugi.
        • heidi29 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 03.09.07, 15:26
          to ja dodam jeszcze dawny creyf's czyli obecny start
          people.....wyzysk na maxa!!!
          • heidi29 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 03.09.07, 15:34
            kolejny przyklad:firma dpm.
            mysle ze takich firm jest cala masa-powinno sie zadac pytanie
            odwrotne-jakie firmy proponuja platne staze-pewna jestem ze jest ich
            niewiele.tez mnie interesuje zdobycie doswiadczenia ale zgodnego z
            prawem pracy i bez powszechnego wyzysku.
            • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 09:18
              Nie wiem czy nie powinnas sobie odpuscic.
              Co Ci po stazu, po ktorym nie znajdziesz w tym zawodzie pracy, bo firmy takowe
              przyjmuja tylko stazystow na staze za darmo. Z wielkim zainteresowaniem sledze
              ogloszenia Agencji Posrednictwa i co miesiac te same agencje szukaja kolejnego
              stazysty.
              • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 15:51
                no wlasnie :( chcialam zdobyc doswiadczenie w tej branzy a jest to
                mozliwe chyba tylko poprzez staz, praktyke- skonczylam zarzadzanie
                zasobami ludzkimi (podyplomowe) a z zawodu jestem
                psychologiem.nigdzie do firmy nie chca mnie przyjac bo nie mam
                doswiadczenia.Mam juz odbyty staz polroczny ale w zawodzie
                psychologa. Otdr- moze Ty moglbys doradzic jak je zdobyc? Myslisz,
                ze probowac aplikowac dalej do firm mimo, ze nie mam doswiadczenia?
                Bede tez wdzieczna Ekspertom na tym forum za wszelkie rady,
                wskazowki. pozdrawiam
                • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 17:44
                  Ostatnio sie jakies zmiany zapowiadaja w funkcjonowaniu PUP-ow, wiec moze
                  trzymaj reke na pulsie i sprobuj zostac doradca zawodowym albo posrednikiem?
                  Tylko, ze pieniadze w wiekszosci z nich sa tak kiepskie, ze chyba tylko zdobycie
                  doswiadczenia jest warte pracy na tych stanowiskach.

                  Inne wyjscie to isc do bezposrednio do firm. Wiekszosc Agencji Posrednictwa to
                  bagno jakich malo. Ewentualnie proponuj rozwijajacym sie dopiero agencjom
                  wspolrpace i pomoc w organizacji nowych oddzialow.
                  • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 19:36
                    dziekuje OtdrO za cenne rady.czy moglbys napisac dlaczego Agencje
                    Posrednictwa to bagno? Czy tam trudno sie dostac bo sa tzw. fikcyjne
                    rekrutacje-czy to o to chodzi?pozdr.
                    • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 20:23
                      Chodzi o to co pisalas- zbyt wiele agencji naciaga naiwnych na darmowa prace, a
                      potem zmieniaja ich na nowych.
                      Spora rotacja, ponadto pensje z reguly nie sa za ciekawe.
                      Ale moze powinnas sprobowac- wydajesz sie osoba dosc kompetentna i uczciwa a
                      tego by sie troche na tym rynku przydalo.

                      Przepraszam p. Daniela Zacharowicza, jesli go uraza pewne ugolnienia (akurat w
                      przypadku Randstad nie spotkalem sie z zagraniami nie fair), ale posrednictwo
                      pracy i agencje pracy tymczasowej to dosc dziki rynek, gdzie mozna spotkac wiele
                      kombinacji niezgodnych z prawem pracy i ludzka przyzwoitoscia- z jedna z nich
                      sie juz spotkalas, a to tylko czubek gory lodowej (juz gdzies na forum gazety
                      podawalem przyklady).
                    • zesty Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 04.09.07, 20:47
                      iness24 napisała:

                      > dziekuje OtdrO za cenne rady.czy moglbys napisac dlaczego Agencje
                      > Posrednictwa to bagno? Czy tam trudno sie dostac bo sa tzw.
                      >fikcyjne
                      > rekrutacje-czy to o to chodzi?pozdr.
                      Po pierwsze - Twoj przedmowca napisal "wiekrzosc agencji
                      posrednictwa to bagno". Twoje pytanie sugeruje proste rownanie
                      AgP=bagno.
                      2) Sam zamysl agencji posrednictwa pracy jest tylez czysty w
                      niesieniu pomocy pracownikowi i pracodawcy jak toaleta publiczna.
                      Suma sumarum - agencja ma cos gwarantowac obu zaionteresowanym
                      stronom ... no wlasnie co? Jakiz to godny oplat servis oferuje
                      agencja posrednictwa pracy? Czyzby pracownik z pracodawca nigdy by
                      sie bez ww agencji nie odnalezli? Czy pracodawca nie jest w stanie
                      samodzielnie stwierdzic czy pracownik nadaje sie do pracy, a ten
                      ostatni czy oferowana praca "spelnia jego oczekiwania"? Jesli tak
                      jest w istocie, to z jednej strony pracodawca i tak nie powinien
                      przyjac omawianego tu pracownika, a pracownik nie powinien wiazac
                      sie z tak leniwym/bezradnym/durnym pracodawca. Agencje posrednictwa
                      pracy to narosl rzerujaca na oczywistym, odwiecznym stanie rzeczy -
                      pracodawcy potrzebuja pracownikow, a pracownicy potrzebuja pracy. Do
                      czego obu stronom potrzebny jesty posrednik? Moze jest to zasada
                      biura matrymonialnego? Jesli tak jest w istocie, to zadaj sobie
                      pytanie - czy pragniesz kiedys skorzystac z takiego biura? Biura
                      matrymonialne w oczach wielu ludzi i szczesliwych par ciesza sie
                      uznaniem, slowem spelnily swoje zadanie. Mimo wszystko, zgloszenie
                      sie do buira matrymonialnego uznal bym za osobista porazke.
                      Paradxalnie sam kiedys z powodzeniem musialem skorzystac z "uslug"
                      takiego biura. Ja odnalazlem swego pracodawce, a pracodawca pragna
                      mnie zatrudnic w przyslowiowe 10 minut po 1 rozmowie. Jednakze
                      wymagania prawne wymagaly przyjecia mnie do pracy z ramienia agencji
                      posregnictwa pracy, ktora prawem kaduka zdzierala pieniadze i z mego
                      pracodawcy i ze mnie przez 6 miesiecy wedle jekiejs umowy czy
                      ustalen. Jednym slowem bagno i obluda, bagno tym gorsze, ze
                      usankcjonowane prawem z blogoslawienstwem agencji rzadowych. Na
                      marginesie, ciekaw jestem odpowiedzi naszego experta. Uszanowanie,
                      Paul
                      • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 05.09.07, 09:44
                        Nie do konca sie zgodze.
                        Uwazam, ze kwestia pobierana jednorazowej oplaty za znalezienie odpowiedniego
                        pracownika jest jak najbardziej fair- lokal i dotarcie do ludzi i pracodawcow
                        tez kosztuje. Choc akurat w przypadku takiego posrednictwa (kojarzenie
                        pracodawcy z pracownikiem)- tutaj publiczne sluzby zatrudnienia sa imho
                        wystarczajace i przede wszytkim teoretycznie darmowe (w praktyce- za ich uslugi
                        placa podatnicy), choc czasami metody maja zbyt sformalizowane i nieelastyczne.
                        Z drugiej strony metody te odstraszaja czesc nieuczciwych pracodawcow.

                        Druga sprawa sa agencje pracy tymczasowej. To swietna sprawa dla osob, ktore
                        rzczywiscie szukaja pracy tymczasowej albo elastycznej- glownie studenci i
                        uczniowie, czasami emeryci, mlode matki, rencisci itd. Natomiast patologia jest
                        to, ze uslugi dla osob rzeczywisice szukajacych pracy tymczasowej sa swiadczone
                        w coraz mniejszym udziale. W prace na zasadach tymczasowych pcha sie ludzi,
                        ktorzy szukaja zatrudnienia stalego.
                        Dla malych firm jest to oplacalne. Jest potrzeba by sprawy kadrowe byly
                        zalatwiane na zewnatrz bez koniecznosci posiadania wlsanego dzialu kadr- jest
                        wiec i taka oferta na rynku. I niech bedzie, bo to czasami najlepsze
                        rozwiazanie. Pod warunkiem, ze warunki sa uczciwe i nie ma kombinacji (np. typu
                        oszukiwanie na dodatkach).

                        Problem zaczyna sie wtedy, kiedy niekompetentne dzialy kadr firm ida na latwizne
                        i nie potrafiac dotrzec do pracownikow zlecaja ich poszukiwanie agencjom, a te
                        pobieraja przez dlugi czas "haracz" za ich znalezienie trzymajac pracownikow
                        czasami przez bardzo dlugi okres w niepewnosci jako pracownikow tymczasowych. I
                        tu sie rodzi najwieksze pole do naduzyc.







                        • soraya103 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 05.09.07, 13:49
                          OtdrO - czy moglbys rozwinac swoja mysl: " Problem zaczyna sie
                          wtedy, kiedy niekompetentne dzialy kadr firm ida na latwizne i nie
                          potrafiac dotrzec do pracownikow zlecaja ich poszukiwanie agencjom,
                          a te pobieraja przez dlugi czas "haracz" za ich znalezienie
                          trzymajac pracownikow czasami przez bardzo dlugi okres w niepewnosci
                          jako pracownikow tymczasowych. I tu sie rodzi najwieksze pole do
                          naduzyc"
                          Przeciez to nie agencja posrednictwa decyduje i formie i okresie
                          zatrudnienia; i to nie agencje trzeba winic za ten dlugi
                          okres "niepewnosci" pracownika. Agencja realizuje zlecenie
                          pracodawcy i to nieuczciwych pracodawcow trzeba winic za ten stan
                          rzeczy!
                          ps. jesli sledzisz czasami te forum, to wiesz ze
                          reprezentuje "pracodawce" i jestem jedna z tych osob, ktore kieruja
                          tzw. przez Ciebie "niekompetentnym dzialem kadr". Wiec nie mam
                          zadnych prywatnych powodow zeby bronic agencji. Ale rozmawiajmy o
                          faktach!
                          • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 05.09.07, 14:58
                            czy wg Pani osoba bedaca z zawodu psychologiem, po studiach podypl.,
                            ale z niewielkim doswiadczeniem ma szanse na prace w Agencji, Firmie
                            Doradztwa Personalnego? moze trace czas na szukanie pracy w tej
                            branzy?Pozdrawiam
                            • soraya103 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 10:41
                              ines24 - odroznij prosze dwie rzeczy. Agencje Pracy i Doradztwo
                              Personalne. Jesli chcesz wykorzystac zdobyta na studiach wiedze i
                              pracowac w obszarze HR - to szukaj doberj Firmy Doradztwa
                              Personalnego. Nie chce tu uprawiac kryptoreklamy ale jesli napiszesz
                              do mnie na priva - to podpowiem pare godnych zaufania firm
                              • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 12:08
                                Dziekuje Soraya, napisalam na priva pozdr.
                              • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 12.09.07, 10:21
                                witaj Soraya! chcialam sie tylko przypomniec- napisalam na priva-
                                jesli jestes chetna aby doradzic to bede wdzieczna za cenne
                                rady..pozdrawiam
                                • soraya103 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 12.09.07, 12:17
                                  sorry za opoznienie ale odpowiedz masz juz w skrzynce :-)
                          • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 09:35
                            Nie napisalem, ze akurat Twoj dzial jest niekompetentny- nie znam firmy.
                            Ale mialem do czynienia od strony biznesowej z dzialami kadr i pare zarzutow
                            wobec nich:

                            - skupianie sie na papierkologii przy jednoczesnym braku checi i kompetencji
                            pracownikow do kontaktu z potencjalnymi pracownikami - kupe przykladow
                            znajdziesz na forum gazety, a jest to wierzcholek gory lodowej.
                            - psucie wizerunku firmy i zniechecanie potencjalnych pracownikow/klientow przez
                            przepracowane/niekompetentne dzialy HR.
                            - kiepska organizacja firmy, gdzie wplyw dzialow HR na polityke firmy (pensje,
                            sprawy pracownicze) jest zaden albo minimalny. W wiekszosci firm dzial HR nie ma
                            nic do powiedzenia i co wiecej- ludzie w nich nie probuja nawet miec glosu
                            doradczego.
                            - nie maja rozeznania na rynku pracy. Stad sie biora nierealne wymagania i
                            zenujace oferowane warunki.
                            - nie znaja podstawowych narzedzi poszukiwania pracownikow. Nie potrafia dotrzec
                            z informacja. Nie posiadaja pieniedzy chociazby na danie ogloszenia do prasy
                            - nastawione sa wg zasady: "na kazde wolne miejsce czekaja chetni". Nie dzialaja
                            wiec szybko i skutecznie. Mimo braku pracownikow potrafia potencjalnego
                            kandydata trzymac miesiacami w niepewnosci (a ten znajdzie w tym czasie pare
                            razy prace) bo nikomu nie chce sie zajmowac pojedynczymi naborami albo osoba
                            odpowiadajaca za rekrutacje uwaza, ze ma czas.
                            - nieslownosc- maglowane wielokrotnie niewywiazywanie sie z obietnic
                            przedzwonienia, poinformowania o odrzuceniu kandydatury. Brednie w ogloszeniach
                            (atrakcyjne wynagrodzenie- pensja minimalna, rozwijajaca sie dynamicznie firma
                            itd. ).

                            Na temat grzechow firm i ich dzialow HR mozna sie rozpisywac dlugo.
                            Efektem jest nieskutecznosc i tutaj wchodza agencje, ktore sa sprawniejsze w
                            docieraniu do pracownikow. Problem w tym, ze przerzucane na nie kompetencje
                            dzialow kadr czasami bardzo duzo kosztuja pracownika. Ten traci materialnie (na
                            rozne sposoby okrajanie tego, co mialby, gdyby byl pracownikiem firmy- poczawszy
                            od pieniedzy skonczywszy na gorszych warunkach pracy- choc teoretycznie nie
                            powinno to miec miejsca), jak i niematerialnie- niepewnosc, brak stabilizacji. W
                            efekcie nie tylok on traci ale i sama firma- powszechnie w branzy HR wiadomo, ze
                            tymczasownik szybciej zniecheca sie do pracy, gorzej integruje z reszta zalogi,
                            nie wymienia informacji, czesciej "rotuje",nie zalezy mu na wspoludziale w
                            rozwoju firmy itd. itp.


                            Zrobil sie niezly offtopic. W sumie moznaby stworzyc jakies podforum z udzialem
                            osob z dzialow kadr, pracodawcow, agencji, zwiazkow zawodowych, urzedow, byc
                            moze przedstawicieli wladz- gdzie mozna by powymieniac opinie o tym, co kogo we
                            wspolpracy boli. Bez charakterystycznego dla ogolnego forum malkontenctwa i
                            skrajnosci.
                            • soraya103 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 10:28
                              nie wiem, ktora ze stron Ty reprezentujesz. Ale tak ten swiat jest
                              urzadzony ze "podwykonawcy" zala sie na niekompetencje zleceniodawcy
                              (w tym przypadku pracodawcy) a zleceniodawcy - mowia i kiepskim
                              serwisie i niekompetencji zleceniobiorcy ( w tym przypadku agancji
                              doradztwa personalnego).
                              Zatrudnianie pracownikow tymczasowych nie ma nic wspolnego z
                              kompetencja czy nie- dzialow personalnych. Sa zwiazane ze stratrgia
                              danej firmy, czasami branza a czasami z pewna sezonowoscia. Jestem
                              przekonana ze uslugi w stylu "pakowanie prezentow" sprzedzaja sie
                              glownie w grudniu; podczas gdy lody - w lipcu i sierpniu. Gdybym
                              byla wlascicielem knajpy w Lebie - nie zatrudnialabym ludzi na czas
                              nieokreslony.
                              Oczywsicie mowie tu o pracodawcach, ktorzy korzystaja z
                              elastycznosci rynku pracy bo takie sa ich potrzeby - nie mowie to o
                              tych nieuczciwych, ktorzy wiecznie kombinuja jak to obejsc kolejny
                              przepis.
                              Na temat "niekompetentnych"dzialow HR juz tu sie kiedys
                              wypowiadalam - choc co prawda wtedy byly to glownie glosy
                              kandydatow. A Ty kim jestes? Doradca??
                              • 0tdr0 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 14:33
                                Nie pisalem o firmach, w ktorych praca tymczasowa jest rzeczywiscie praca
                                tymczasowa. Tylko o tych, ktore pomimo posiadania rozbudowanej administracji
                                zatrudniaja ludzi przez agencje i potrafia ich "tymczasowo" zatrudniac caly rok,
                                by po roku tych samych ludzi zatrudnic przez inna agencje.

                                Moje wypowiedzi nie maja za zadanie atakowac tych firm, ktore uzywaja narzedzia
                                pracy tymczasowej do tego, do czego teoretycznie zostalo stworzone, a nie do
                                prob ominiecia odpowiedzialnosci za pracownika, prawa pracy, czy jako narzedzia
                                sluzacego do zastraszania reszty personelu lub z czystego lenistwa i
                                nieudolnosci (bo Pani kadrowa albo szef nie potrafi znizyc sie do rozmowy na
                                poziomie z potencjalnym pracownikiem).

                                Nie mam zamiaru atakowac tez agencji, ktore dzialaja zgodnie z prawem i ludzka
                                przyzwoitoscia i nie uzywaja kruczkow prawnych do tego, zeby wyzyskiwac
                                pracownikow i oszukiwac firmy. Niestety ten rynek jest bardzo dziki, co
                                potwierdzaja miedzy innymi takie tematy jak ten, w ktorym zabieramy glos.

                                Ogolnie rzecz biorac- do moich zajec nalezy miedzy innymi konsultacja i
                                sugerowanie rozwiazan firmom i instytucjom, oprocz tego zwiazany jestem z
                                dziennikarstwem. Nie jestem wiec strona w sporze miedzy agencjami, pracodawcami
                                i pracownikami. Choc sam czasami pojawiam sie na rozmowach,a kiedys szukalem
                                pracy w zwiazku z czym interes pracownika i bezrobotnych prywatnie lezy mi
                                szczegolnie na sercu.
      • aleksandra.brzosko Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 10:47
        W odpowiedzi na Państwa pytania na wstępie należałoby rozróżnić
        pojęcie stażu od pracy.
        I tak w sytuacji gdy mamy rozpisany program stażu oraz cele, pozwala
        nam on na zdobycie nowej wiedzy, doświadczenia i nabycia nowych
        umiejętności co mamy spisane z Pracodawcą wtedy celowe i możliwe
        jest zawarcie umowy o staż bezpłatny.
        W drugim wypadku gdy chodzi o prace polegające np. na pomocy
        administracyjnej w firmie wtedy de facto osoba wykonuje pracę dla
        danej firmy i powinna zostać zatrudniona a za wykonaną pracę
        otrzymac wynagrodzenie.
        Resumując krótko celem stażu jest nauka.
        W naszej firmie Randstad tak się to odbywa i w każdej innej zgodnie
        z literą prawa jak i z ogólnie pojętą etyka biznesową również taka
        praktyka powinna być prowadzona. Wiem jednak, że realia są niestety
        inne i że wiele firm stosuje metody o których wspomina Pan/-i w
        swoim poście. Naszej firmie takie metody są obce.
        Proszę może rozejrzeć się za ofertami nie stażu ale pracy tymczaswej
        administracyjno-biurowej np. recepcja, prace biurowe, sekretariat
        gdzie oprócz możliwości zdobycia wiedzy otrzyma Pan/-i wynagrodzenie
        za wykonaną pracę. W chwili obecnej jest bardzo dużo takich ofert,
        odsyłam więc Pana/-ią na portale internetowe z ofertami pracy bądź
        na strony agencji pracy tymczasowych.
        Życzę powodzenia

        Aleksandra Brzósko
        Randstad
        • iness24 Re: pytanie do p. Daniela Zacharowicza 06.09.07, 12:09
          dziekuje bardzo za odpowiedz i za rady. pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka