Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brak kwalifikacji kandytatek

    14.09.07, 15:42
    Zaprosiliśmy na rozmowę 15 dziewczyn na stanowisko
    sekretarka/recepcjonistka. Wymagania myślałam, że nie są duże: Word,
    Excel.
    I co? Niestety to, co jest napisane w CV daleko mija się z prawdą.
    Napisanie prostego pisma jest problemem, a z Excelem sobie w ogóle
    nie radzą. Przyszło do nas przeszło 500 CV a tak naprawdę trudno
    jest wybrać.
    Czy naprawdę jest rozpowszechniony taki stereotyp, że sekretarka
    może nic nie umieć???
    Obserwuj wątek
      • sonnycrockett Re: Brak kwalifikacji kandytatek 14.09.07, 16:10
        Zróbcie tak: Nowe ogłoszenie bez głupich formułek typu wyzwania i
        możliwość rozwoju. W zamian wstawcie wymagania konieczne tzn te
        aplikacje majkrosoftowe, na których wam zależy. Jak już koniecznie
        chcecie to dla picu napiszcie, że mile widziana znajomośc języka
        obcego czy co tam chcecie. Ale im mniej tym lepiej. Następnie
        napiszcie, że w zależności od kwalifikacji przewidujecie pensję w
        wysokości:
        Warszawa 2500-3500 brutto
        Reszta kraju 1500-2500 brutto

        Oczywiście cefałek znowu przyjdzie dużo, ale odrzucenie 3/4 na dzień
        dobry nie będzie wielkim wyzwaniem. Pamiętam jak zajmowałem się
        jeszcze na studiach aplikacjami do firmy, w której pracowałem.
        Odpisaliśmy negatywnie na 280 zgłoszeń a kilkanaście osób zostało
        zaproszonych na rozmowę z mądrzejszymi ode mnie. Z zaproszonych 3
        okazały się wyraźnie górować nad resztą. Jedna z nich została
        zatrudniona. Proces trwał 3 tygodnie od momentu zebrania wszystkich
        aplikacji. Oczywiście od wystawienia ogłoszenia upłynęło trochę
        czasu (chyba miesiąc).
        • Gość: Aggie Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 16:50
          Popieram. Niektóre ogłoszenia mają z założenia przyciągać pracowników swoja
          atrakcyjnością ("młody i dynamiczny zespół, atrakcyjne wynagrodzenie, super
          szkolenia). Kto odpowie na takie ogłoszenie? Nie ktoś z doświadczeniem, tylko
          ktoś, kto mało umie, mało się zna i wierzy, że takie ogłoszenia oferuję super pracę.
        • Gość: xx Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 19:25
          > Warszawa 2500-3500 brutto
          > Reszta kraju 1500-2500 brutto


          sorry pajacu ale sam sobie pracuj za 1500 brutto. Mieszkam w
          trojmiescie czyli wg ciebie "w tej reszcie kraju" i co sobie
          myslisz? ze utrzymam sie za 1500 brutto bo to nie warszawa???
          Co za burak!
        • Gość: bambuko Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 14.09.07, 20:58
          nie majkrosoft tylko MICROSOFT sie pisze ty warszafffffffko,nigdzie
          sie nie da utrzymac za 1500 brutto , gdzie twój realizm się podział-
          w cefałce może jest? hahahaahah....
      • new_machine Re: Brak kwalifikacji kandytatek 14.09.07, 16:10
        No nie wiem, a do czego twojej sekretarce potrzebny excel? moze potrzebujesz
        ksiegowej ;). Stereotyp jest rzeczywiscie, ze sekretarka jest od parzenia kawy,
        w rzeczywistosci jest : ksiegowa, kadrowa, tlumaczka, asystentka, telefonista,
        itp idt :P i nie wierze, ze nie wpadla zadna dziewczyna, ktora nie znalaby sie
        na office :P.
        • Gość: Adam Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: 212.182.117.* 14.09.07, 18:56
          Uwierz mi, takie przypadki też są niestety...
        • almondgirl Re: Brak kwalifikacji kandytatek 14.09.07, 20:35
          no wybacz, ale teraz znajomość podstaw excela to chyba standard dla
          osoby pracującej w biurze. To naprawdę nie jest takie trudne i może
          sie przydać każdemu, to nie jest aplikacja wyłacznei dla księgowych
          • new_machine Re: Brak kwalifikacji kandytatek 15.09.07, 09:06
            Tak wiem , oczywiscie, ale ciezko mi uwierzyc, ze sie nie znalazla dziewczyna,
            ktora dalaby sobie rade z tym "kalkulatorem" :).
        • Gość: gość- ktoś Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 20.09.07, 14:05
          "nie wierze, ze nie wpadla zadna dziewczyna, ktora nie znalaby sie
          na office"

          Pewnie wpadla ale nie miala np. "dużych oczu" albo 25 lat i 20
          letniego doświadczenia. ha.ha.ha.
      • Gość: various Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 14.09.07, 20:54
        mam wyzsze wykształcenie, doświadczenie na stanowisku recepcjonistki
        w placówce medycznej, obsługa Office, internet, itd, znajmośc
        angielskiego-FCE, męzatka bez dzieci, prawko B, I nie moge znależć
        pracy w biurze. powód; propozycje np. umowa zlecenie 7 dni w
        tygodniu od 8 rano do 18 albo 20 za 900 zł, drugi powód: ucze się
        dalej dwóch języków; jestem niedyspozycyjna według pracodawcy wobec
        tego,trzeci powód: pracodawca postrzega mnie jako potencjonalnego
        dziecioroba , który czycha na etat zeby iść na macierzyński. więc
        nie pisz szanowna koleżanko że nie było osób z kwalifikacjami pośród
        500 aplikantów... przepraszam, ale albo zaoferowaliście marne
        warunki i dlatego sie odezwały osoby bez kwalifikacji albo źle
        wybraliscie osoby zapraszając na rozmowę. tak to wygląda z drugiej
        strony, pracodawca szuka osób poddanych i oddanych za marna pensje i
        ludzie są uprzedzeni już do takich sytuacji.radze dokonać
        właściwszej selekcji kandydatek nastepnym razem, może sie boicie że
        ci " lepsi" zarządzaja więcej kasy po prostu i nie będą pracowac za
        800 czy 900 zł????
        • agulha Re: Brak kwalifikacji kandytatek 14.09.07, 23:04
          Udało Ci się zrobić co najmniej 3 rażące błędy, z tego 2 ortograficzne, w tak
          krótkiej wypowiedzi, więc pozwól sobie powiedzieć, że nie jesteś kandydatką
          doskonałą. Pomniejszych błędów nie liczę. Znajomość języka polskiego bywa na
          stanowiskach biurowych istotniejsza od drugiego czy trzeciego języka obcego, co
          mówię całkowicie bez zawiści, bo sama znam w różnym stopniu tychże obcych
          języków pięć, z czego dwa biegle. Aczkolwiek zgadzam się z tym, że oferta 900 zł
          za 7 dni w tygodniu jest niegodziwa.
          • Gość: various Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 15.09.07, 09:42
            jakie konkretnie błędy: proszę je wypisać, chętnie się czegoś nowego
            nauczę od tak mądrej i doświadczonej osoby.....wirtualne
            przysrywanie sobie mogę darować bo nie piszę na forum żeby szukać
            zaczepki tylko żeby wymieniać się poglądami z innymi osobami, mój
            wpis był konkretny , jeżeli piszesz do mnie to proszę o konkrety,
            wyliczenie błędów, i nie oceniaj pochopnie ludzi bo Ciebie też
            kiedyś może spotkać gorszy czas i Ciebie ktoś oleje i potraktuje jak
            rzecz a nie jak człowieka....nikt mi nigdy nic nie dał w prezencie,
            nie liczę na to że pracodawcy padna u moich stóp bo wiem że są dużo
            lepsi ode mnie ale podobno w Polsce jest super i zaczyna sie
            dobrobyt więc co dziwnego w tym że chcę tez go doświadczyć za więcej
            niż 800 zł miesięcznie, uczę się, inwestuję w siebie i moim jedynem
            błędem jest chyba to że chcę zostać w Polsce..........
            • Gość: :) Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.ztpnet.pl 15.09.07, 10:53
              Te główne to: czy-h-a i za-ż-ądać (tak powinno być), ale nie obrażaj się, chodzi
              tylko o to, że takie błędy mogłabyś zrobić przy pisaniu pism oficjalnych, będąc
              na tym stanowisku; a co treści, masz rację
              • Gość: various Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 15.09.07, 11:01
                dzięki, ale ja się nie staram akurat o to stanowisko......pracowałam
                jako koordynator w placówce medycznej co łączyło się z prowadzeniem
                recepcji itd, nie szukam pracy jako typowa sekretarka która siedzi
                przy biurku, zalży mi raczej na czymś bardziej wymagającym
                aktywności, ale dzięki za wpis.
              • agulha Re: Brak kwalifikacji kandytatek 15.09.07, 12:50
                Oops, nie dostrzegłam tego postu, przepraszam. Czy można robić takie błędy w
                pismach oficjalnych? To zależy, czy używa się odpowiednich narzędzi (korekta
                tekstu w Wordzie), kto ma podpisywać te pisma i jaki jest poziom jego znajomości
                polskiego i tolerancji, oraz (w przypadku pism podpisywanych przez autora) - czy
                kierownikowi na tym zależy, czy nie. Ja znam przypadki, kiedy ortografia była
                zarzutem do pracownika i to na stanowisku, gdzie wymagana była wiedza
                merytoryczna - więc można by powiedzieć, że ortografia mniej ważna. A my
                mieliśmy przemiłą recepcjonistkę, która wysyłała wszelkie pisma z koszmarnymi
                błędami. Np. przed świętami Bożego Narodzenia mail do wszystkich w biurze, że
                "Rzyczy nam" Wesołych Świąt. Nie wiem, o co poszło, ale proszę zwrócić uwagę na
                czas przeszły dwa zdania temu...
            • agulha Re: Brak kwalifikacji kandytatek 15.09.07, 12:47
              Ależ proszę, dziękuję za uznanie dla mojego doświadczenia, które rzeczywiście
              mam. Spore.
              Najważniejsze błędy (korekta gratis!):
              "jako potencjonalnego dziecioroba" -> poprawnie: potencjalnego
              "czycha na etat" - poprawnie: czyha
              "ci " lepsi" zarządzaja więcej kasy" - z kontekstu wynika, że chodziło o słowo
              "zażądają", które pisze się przez "ż", w odróżnieniu od "zarządzania", czyli
              kierowania, które tutaj nie pasuje.
              Nie wierz, sprawdź w słowniku. Ponadto szwankuje interpunkcja, rozpoczynanie
              zdań od wielkiej litery itp.
              A teraz wracam do robienia tego samego, ale za pieniądze.
              • Gość: kl Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 14:23
                co sie czepiasz dziewczyny? forum to nie kontakt oficjalny. i nie
                dziwie sie jej ze nie przywiazuje wagi do porawnego pisania. i to
                wcale nie znaczy ze NIE POTRAFI poprawnie pisac, ze nie sprawdzilaby
                sie na stanowisku sekretarki. a ty zawsze taka sztywniacka jestes? w
                lozku tez? masz nerwice anankastyczna? wszystko musi byc u ciebie
                zapiete na ostatni guzik? wspolczuje twoim znajomym. jesli ich w
                ogole masz. co jest watpliwe.
                • agulha Re: Brak kwalifikacji kandytatek 16.09.07, 01:26
                  Chcesz podyskutować? Zapewne miałaby to być dyskusja z argumentami
                  niemerytorycznymi. Tak już tutaj na forum jest, że jeżeli ktoś ma rację
                  merytorycznie, to próbuje się go zdyskredytować argumentami ad personam. Zapewne
                  chciałeś/aś mi zaimponować tym pojęciem "nerwicy anankastycznej". W odległości 1
                  metra od komputera mam ICD-10, więc aż sprawdziłam, która to konkretnie. Nie,
                  nie mam nerwicy natręctw ;-). Nie jest u mnie wszystko zapięte na ostatni guzik,
                  a znajomych właśnie trójka wyszła, z czego dwójkę odwiozłam, zadowoleni i
                  roześmiani, więc myślę, że nie ma powodów do współczucia. Znajomych i przyjaciół
                  mam wielu.
                  • Gość: kl Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.07, 11:30
                    ok, porozmawiajmy merytorycznie.
                    czy naprawde uwazasz ze na podstawie wpisu na forum mozesz
                    stwierdzic, ze ta dziewczyna nie odnalazlaby sie swietnie na
                    stanowisku sekretarki? czy obecne w tym wpisie bledy swiadcza o tym,
                    ze robi ona bledy rowniez w pismach oficjalnych? czy to ze byc moze
                    nie dba o wpisy tutaj swiadczy o tym ze bylaby rowniez niedbala w
                    redagowaniu pisma oficjalnego?
                    • Gość: wiwika Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:42
                      Pomijając to, czy odnalazłaby się, czy nie- możliwe, że tak, bo po
                      paru wpisach faktycznie ciężko to ocenić- to sorry ludzie, ale czy
                      nie widzicie, że przez takie właśnie "niedbałe", "luzackie"
                      podejście do pisania na forum coraz więcej ludzi naprawdę zaczyna
                      wszędzie robić błędy ort.? Jesteśmy w większości wzrokowcami...

                      Mnie osobiście rażące błędy zaczynają okrutnie razić. A najbardziej
                      razi mnie postawa "przecież jestem w necie, to co innego, czepiasz
                      się itd." No niestety, ale to się przenosi później i do reala.

                      Ps. Nie mówię o literówkach, czy jakichś drobnych bzdurach typu brak
                      przecinka rzecz jasna.
                      • Gość: wiwika Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:44
                        Aha, zapomniałam dodać, że sama bardzo jestem wdzięczna, gdy ktoś
                        GRZECZNIE mnie poprawi.
                      • Gość: kl Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 15:10
                        wiesz ,korzystam z gg i pisuje na forach dosc czesto od ok 5 lat.
                        nie dbam tutaj - jak pewnie zauwazylas - o literowki i duze litery
                        czy polskie znaki. i wierz mi, nie wplywa to na poprawnosc pisanych
                        przeze mnie pism oficjalnych. nadal jestem w tym perfekcyjna i
                        dbala. nie wiem jak jest u innych, bo faktycznie rzadko czytam pisma
                        innych - nie mam takiej potrzeby ani w zyciu ani w pracy (gdzie
                        zajmuje sie czlowiekiem a nie papierami).

                        p.s.1
                        jesteś niekonsekwentna:

                        > Ps. Nie mówię o literówkach, czy jakichś drobnych bzdurach typu
                        brak
                        > przecinka rzecz jasna.

                        a wcześniej wypisane przez ciebie bledy:

                        "jako potencjonalnego dziecioroba" -> poprawnie: potencjalnego
                        "czycha na etat" - poprawnie: czyha

                        pierwsze to oczywista literowka, drugie - niewiadomo - byc moze
                        dziewczyna faktycznie nie wie jak to sie pisze, a byc moze jest to
                        rowniez literowka.

                        p.s.2

                        mogalbym ci tez wytknac blad stylistyczny o razeniu razacych
                        bledow , ale po co :)
                        • Gość: wiwika Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 20:42
                          Ja nie jestem agulha i nie ja wytykałam błędy various- to tak na
                          marginesie...bardzo rzadko to robię, choć nieraz aż się prosi. A
                          nigdy nie robię tego wytykając komuś braki w wykształceniu itp.
                          Myślę natomiast, że zwyczajne zwrócenie uwagi z podaniem właściwej
                          pisowni nie jest naprawdę niczym złym.

                          Co do reszty- cóż, widocznie nie jesteś wzrokowcem, tylko
                          pozazdrościć. Większość ludzi niestety jest, w tym ja. I zauważyłam,
                          że robię coraz więcej głupich błędów właśnie pod wpływem netu. A
                          jeśli nawet ich nie robię, to zaczynam się zastanawiać nad pisownią
                          często najbanalniejszych słów, taki wtórny analfabetyzm po prostu.

                          PS.1 "Rażenie rażących błędów" zauważyłam dopiero po wysłaniu
                          drugiego posta:) Faktycznie rażący błąd;) Ale jednak troszkę
                          mniejszego kalibru niż wściekłe orty- moim zdaniem oczywiście. W
                          każdym razie dzięki za zwrócenie uwagi- jak pisałam jestem za to
                          zawsze każdemu wdzięczna.

                          PS.2 Ani "potencjonalny" ani "czycha" nie wydają mi się literówkami,
                          ale może masz rację...
                          • gappa1 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 18.09.07, 01:01
                            hmm, rozdwojenie jaźni? bylam przekonana ze to agulha pod zmienionym
                            pseudonimem. piszesz zupelnie jak ona. i w ogole piszesz jakbys
                            kontynuowala wypowiedz, a nie zaczynala.

                            ale myslisz, ze various rowniez w rozmowach uzywa "potencjonalny"?


                            czy to znaczy ze agulha nie chce juz ze mna merytorycznie
                            rozmawiac ? :((
                            • Gość: wiwika Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 07:27
                              Nie, nie mam rozdwojenia jaźni, przynajmniej nic mi o tym nie
                              wiadomo:)Tak widocznie wyszło, że wygląda, jakbym kontynuowała jej
                              wypowiedź, ale odniosłam się (trochę offtopowo zresztą, wiem) tylko
                              do tej nieszczęsnej ortografii w sieci. Ja naprawdę nie chcę wpaść w
                              dysleksję a wcześniej nigdy nie miałam z pisownią problemu, dlatego
                              tak mnie to porusza;)

                              > ale myslisz, ze various rowniez w rozmowach uzywa "potencjonalny"?

                              Ech, miejmy nadzieję, że nie. Choć spotkałam się już z "problemami
                              egzystencjonalnymi", więc wszystko jest możliwe.

                              > czy to znaczy ze agulha nie chce juz ze mna merytorycznie
                              > rozmawiac ? :((

                              A tego to niestety naprawdę nie wiem. To nie ja;)
                              • Gość: kl Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 11:24
                                zakrecilas mna z tymi "egzystencjonalnymi". przez chwile bylam
                                przekonana ze tak sie wlasnie mowi. no bo jak: "egzystencyjnymi"? i
                                olsnienie EGZYSTENCJALNE!! :) no niezle.
                                • Gość: kl Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:39
                                  agulha, wroc!! porozmawiaj ze mna merytorycznie :(
                    • Gość: ha ha Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 03:47
                      a to dobre! Chcesz powiedzieć, że jeżeli będę jeździć na rowerze przed
                      publicznością to się nie przewrócę, a jeżeli tylko tak, dla przyjemności, to mi
                      się zdarzy? Albo piszesz poprawnie - albo nie.
          • Gość: gość Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: 195.136.118.* 15.09.07, 22:29
            Ale jaja, dalej z błotem.
            Chyba w życiu jesteś straszną kosą?????????
            • Gość: various Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 16.09.07, 09:14
              ta pani, albo pan- w necie to nigdy nie wiadomo po prostu ma manię
              wyższości wirtualną, ja unikam takich ludzi w życiu bo są po prostu
              toksyczni, nie umieją rozmawiać bo zawsze czują się lepsi od innych,
              nie umieją konstruktywnie krytykować bo zawsz trzeba włączyć w to
              brudy żeby się poczuć wyżej od tej drugiej osoby, pełno jest
              niestety takich ludzi i nic na to się nie da poradzić, trzeba ich
              unikac po prostu i tyle może jej wyimaginowani przyjaciele jej
              pomogą....oby.koniec dyskusji na ten temat, i tak była za
              długa.pozdr.
              • Gość: Psycholog Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 09:29
                Obawiam się, że ta a pani lub pan cierpi na manię niższości
                wirtualnej. Osoba o stabilnym poczuciu wartości tak się nie
                zachowuje. Nie musi nikomu niczego udowadniać.
        • Gość: joanna Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.net.aster.pl 15.09.07, 08:48
          Moj watek o szkole sie tutaj caly czas gdzies przewija. Tez jestem
          traktowana wszedzie jako potencjalny dzieciorob i dlatego pracuje w
          szkole. Poniewaz anglistow brakuje to tam akurat nikt o to nie pyta
          a umowe o prace musza dac i koniec kropka, chociaz tez za marne
          grosze.
          A jeszcze jedno...juz kiedys pracowalam w takiej firmie od 9-17 czy
          nawet pozniej na umowe zlecenie na stanowisku asystentki/pani od
          hr/marketingowca/pr-owca i wszystkiego co sie dalo z asrednie
          pieniadze. "Szefunio" notorycznie o cos sie mnie czepial, moze
          dlatego ze bylam jedyna kobieta w firmie, on i jego wspolnik
          strraszliwe mnie wkurzyli mozna by ksiazke napisac co sie dzialo. I
          wiesz co zrobilam? Pozwalam gnoi do sadu pracy, a zmiane umowy
          zlecenie na umowe o prace bo nie moglam im wiecej pozwolic na takie
          zachowanie.
          Jak doszlo do procesu w sadzie, to tak sie przestraszyli ze
          poszlismy na ugode, gdzie oddali mi kase za wszystkie nie zaplacone
          skladki w ZUSie za caly okres pracy. Wiem tylko tyle ze juz boja sie
          zatrudnic "panny od wszystkiego" teraz za umowe zlecenie za te pare
          groszy.
          Umowa zlecenie oznacza przeciez, ze ja moge isc do pracy kiedy chce
          i wychodzic kiedy chce, jezeli tylko praca jest skonczona.
        • dierra jest - wybrana !!! 17.09.07, 15:11
          Do wszystkich pesymistów:
          Na 15 osób jedna sobie jako tako poradziła z Exelem ( nic trudnego
          nie było ).

          Nie proponujemy ani 800 ani 900 zł pensji tylko więcej.
          Proponujemy też umowę o pracę!

          W rezultacie przyjeliśmy tą, która sobie poradziła, bo zależy nam na
          czasie, dziewczyna jest młoda, jest mężatką, tak więc oskarżenia
          niektórych, że dyskryminujemy osoby które moga mieć wkrótce dzieci
          są bezpodstawne.

          Pozdrawiam
          • Gość: gość Re: jest - wybrana !!! IP: *.chello.pl 17.09.07, 16:29
            w takim razie przepraszam i gratuluję dobrego wyboru, mam nadzieję
            że obie strony będą zadowolone ze współpracy.powodzenia
          • new_machine Re: jest - wybrana !!! 19.09.07, 14:10
            dierra napisała:

            > Do wszystkich pesymistów:
            > Na 15 osób jedna sobie jako tako poradziła z Exelem ( nic trudnego
            > nie było ).
            >
            > Nie proponujemy ani 800 ani 900 zł pensji tylko więcej.


            Niech zgadne, 1000? ;P
      • Gość: Mijo Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.09.07, 20:57
        Wiesz co, jak ktoś zna dobrze obsługę komputera to może znaleźć
        lepszą pracę niż sekretarka :)
      • zozol82 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 14.09.07, 21:01
        Wina bezsensownego systemu rekrutacji. Pracodawca pisze - biegła obsługa
        komputera - kandydat sobie myśli, mam w domu komputer, nie mam żadnych
        problemów, czyli się nadaję.
        Wystarczyłoby napisać jakie obowiązki będzie miał pracownik i szafa gra. Zamiast
        obsługa komputera - prowadzenie korespondencji (Word). I wiadomo o co chodzi.
        A że się nie chce pracodawcy przewalać tony podań, tylko winduje wymagania, co
        by sobie ulżyć, no to już inna bajka.
        • scibor3 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 15.09.07, 09:41
          Niech Bóg skaże debili używających Worda do korespondencji elektronicznej.
          • Gość: bambi7 Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.csk.pl 15.09.07, 19:39
            a kto powiedział, że to korespondencja przez internet? w mojej byłej
            firmie drukowało sie ważne rzeczy na papier i później wysyłało faxem
            (jeśli znasz coś takiego)
            • scibor3 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 17.09.07, 14:13
              > firmie drukowało sie ważne rzeczy na papier i później wysyłało faxem
              > (jeśli znasz coś takiego)

              To już czystej wody kretynizm. To przebija nawet formatowanie tekstu za pomocą
              spacji i tabulatora, używanie tacki CD jako koffie holder... Jednym słowem
              komputery w twojej pracy służyły do rozwiązywania problemów których by nie było
              gdyby nie istniały komputery.
              • 0tdr0 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 17.09.07, 14:50
                Blad: byc moze potrzebowali egzemplarza podpisanego przez szefa dokumentu do
                archiwum papierowego. Stad wydruk i tak byl potrzebny. A nie trzeba bylo
                skanowac podpisu/pieczatki i wklejac go do wersji elektronicznej. Faksujac
                wydruk ulatwial wiec sobie troche sprawe.
                • scibor3 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 17.09.07, 15:27
                  Jeżeli komuś potrzebny jest dokument opatrzony podpisem i pieczątką to dostaje
                  go grogą konwencjonalną. Taki dokument wysłany faksem nie jest lepszym dowodem
                  od e-maila który w nagłówku ma wszystko co potrzeba, łącznie z drogą przez jakie
                  serwery przeszedł.
                  • 0tdr0 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 19.09.07, 09:12
                    Mylisz sie. Jest wiele zbiurokratyzowanych firm i instytucji w ktorych kazdy
                    swistek wychodzacy musi miec podpis i pieczatke. Jesli jest to sprawa nie
                    cierpiaca zwloki to bywa on wysylany faksem, a oryginal dochodzi doopieru po
                    paru dniach.

                    A co do e-maili to najwyrazniej znasz sie na komputerach i pewnie wiesz, ze nie
                    jest niemozliwe podszycie sie pod kogos. Kiedys bylo to prostsze, ale nadal jest
                    mozliwe.
                    • scibor3 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 19.09.07, 16:09
                      > Mylisz sie. Jest wiele zbiurokratyzowanych firm i instytucji w ktorych kazdy
                      > swistek wychodzacy musi miec podpis i pieczatke. Jesli jest to sprawa nie
                      > cierpiaca zwloki to bywa on wysylany faksem, a oryginal dochodzi doopieru po
                      > paru dniach.

                      I dokładnie o to chodzi, że ludzie nie rozumieją po co im komputery, skoro
                      maszyna do pisania wystarcza. Tyle, że to nie lata 70-te ani nawet 80-te XX-wieku.

                      > A co do e-maili to najwyrazniej znasz sie na komputerach i pewnie wiesz, ze nie
                      > jest niemozliwe podszycie sie pod kogos. Kiedys bylo to prostsze, ale nadal jes
                      > t
                      > mozliwe.

                      To wymaga więcej zachodu i wiadomości wstępnych niż wysłanie faksu z przyłożonym
                      wycinkiem z pieczątką i podpisem do dowolnego dokumentu. W praktyce aby było to
                      niezauważalne to musiałbyś opanować komputer "ofiary" pod którą chcesz się
                      podszyć. Czyli wysyłanie faksu pewniejsze ani lepsze od e-maila za to zabiera
                      więcej czasu i generuje niepotrzebną robotę.
                      • 0tdr0 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 20.09.07, 12:41
                        > I dokładnie o to chodzi, że ludzie nie rozumieją po co im komputery, > skoro
                        maszyna do pisania wystarcza. Tyle, że to nie lata 70-te ani
                        >nawet 80-te XX-wieku.

                        To nie kwestia ludzi, tylko czesto procedur. Moze sie sytuacja zmieni, gdy do
                        powszechengu uzytku wejdzie podpis cyfrowy (na co sie nie zapowiada).
                        Drobne sprawy w nieduzych firmach moga byc zalatwiane mailem. Duze sprawy w
                        firmach zbiurokratyzowanych najczesciej musza miec akceptacje decydentow. Bez
                        papieru z pieczatka i podpisem wielu spraw nie zalatwisz- podkladka musi byc.
                        Szczegolnie dotyczy to styku panstwa z firma, ale i miedzy duzymi firmami jest
                        to standard, bo podpis elektroniczny to rzadkosc.


                        > W praktyce aby było to
                        > niezauważalne to musiałbyś opanować komputer "ofiary" pod którą chcesz się
                        > podszyć.

                        Niekonieczne. Swego czasu furore robily programy do anonimowego wysylania maili.
                        Wykorzytywaly luki zabezpieczen w serwerach pocztowych. W efekcie mozna sie bylo
                        odszyc pod kogokolwiek. Dopiero doglebna analiza naglowka i zanotowanych
                        serwerow mogla takie naduzycie zdemaskowac.


                        >Czyli wysyłanie faksu pewniejsze ani lepsze od e-maila za to zabiera
                        > więcej czasu i generuje niepotrzebną robotę.

                        Tu sie zgadzam. Lepiej i sprawniej wyslac e-mail. Ale w przypadku koniecznosci
                        przechowywania oryginalnych pism w wersji papierowej faks zalatwia problem
                        koniecznosci ich ponownego wprowadzania do komputera (skanowania lub wklejania
                        obrazow pieczatek i podpisow). Stad takie zachowania nie zawsze sa objawem
                        zacofania korespondenta.
                        • scibor3 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 20.09.07, 23:15
                          > To nie kwestia ludzi, tylko czesto procedur. Moze sie sytuacja zmieni, gdy do
                          > powszechengu uzytku wejdzie podpis cyfrowy (na co sie nie zapowiada).

                          Ja rozumiem, że procedury mogą istnieć niezmienione od króla Ćwieczka i nie
                          chodzi mi o to. Sam siedzę w pracy który oficjalnie jedzie na procesorze 486
                          DX50 8 MB RAM a tak naprawdę lata na Athlonie a bebechy i obudowa były
                          wymienione już wielokrotnie. Sprawa rozbija się op to, że w pewntym momencie
                          dyrekcja przestała dawać zgodę na wymianę ale droga upgrade była otwarta. Więc
                          się kupowało komputer gdzie na fakturze były części oddzielnie. Tylko numer się
                          nie zmieniał ;-). Wracając do tematu sensu stricte człowiek podał jako
                          umiejętność - obsługę korespondencji za pomocą Worda. Pamietasz baśń "Książę i
                          żebrak"? To tak jakby podał jako umiejetność: rozbijanie orzechów za pomocą
                          Pieczęci Wielkiej Koronnej.


                          > Niekonieczne. Swego czasu furore robily programy do anonimowego wysylania maili
                          > .
                          > Wykorzytywaly luki zabezpieczen w serwerach pocztowych. W efekcie mozna sie byl
                          > o
                          > odszyc pod kogokolwiek. Dopiero doglebna analiza naglowka i zanotowanych

                          Jaka dogłębna? List nie będzie wychodził z serwera pocztowego firmy. W obecnych
                          czasach serwery SMTP pozwalające każdemu wysłać list to prawdziwa rzadkość a
                          często serwer pocztowy jest dostępny jedynie z intranetu. To o czym ówisz to
                          prymitywne wycięcie pola albo jego modyfikacja HTTP-Posting-Client: bo ten
                          wpisywany jest przez program pocztowy (czyli na komputerze nadającego e-mail) i
                          nie są to żadne cudy tylko prymityw.
                          > >Czyli wysyłanie faksu pewniejsze ani lepsze od e-maila za to zabiera
                          > > więcej czasu i generuje niepotrzebną robotę.
                          >
                          > Tu sie zgadzam. Lepiej i sprawniej wyslac e-mail. Ale w przypadku koniecznosci
                          > przechowywania oryginalnych pism w wersji papierowej faks zalatwia problem
                          > koniecznosci ich ponownego wprowadzania do komputera (skanowania lub wklejania
                          > obrazow pieczatek i podpisow). Stad takie zachowania nie zawsze sa objawem
                          > zacofania korespondenta.

                          A co wydruk z faksu ma wspólnego z oryginałem? Zastanów się, opisywana przez
                          ciebie droga zawiera przekształcenie w fizyczną postać (analogową) dokumentu,
                          następnie znów przekształcenie w postać cyfrową podczas skanowania (i to z
                          marnej rozdzielczości (max 300 dpi), kolejne przekształcenie do postaci
                          analogowej podczas przesyłania sygnału, przekształcenie do postaci cyfrowej i
                          przesłanie do drukarki po czym przekształcenie do postaci analogowej (wydruk)
                          gdzie sens i logika? Przy wysyłaniu e-maila dostajesz gotową postać cyfrową
                          którą bnezpośrednio (jeżeli chcesz) przekształcasz wydruk albo zostawiasz w
                          postaci cyfrowej oszczędzając las a sam oszczędzasz czas przy sortowaniu i
                          znajdowaniu dokumentów.
      • gappa1 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 15.09.07, 10:07
        ja jestem dobra z worda, exela znam podstawy, ale z tego co wiem, na
        stanowisko sekretarki wystarczy. i szukam wlasnie pracy
        asystentki/sekretarki. mozesz dac namiary na ta prace? na maila?
      • Gość: ingrid00 Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 16:01
        Jestem po studiach, znam doskonale obsługę Worda i Excela, jakby
        komuś było potrzebne to jeszcze Access i Power Point. Ponadto 2
        języki obce (w stopniu bardzo dobrym). Przez rok pracowałam na
        stanowisku biurowym w pewnej firmie. Roziłam tak prawie wszystko -
        od odbierania telefonów przez tłumaczenia, spotkania z klientami po
        księgowość i kadry.
        Szukam pracy, ale nie odpowiadam na ogłoszenia dotyczące na
        stanowiska asystentki/sekretarki. Zwyczajnie dlatego, że wiem, iż
        jak ktoś napisze "może być wykształcenie średnie, znajomość obsługi
        komputera, miła prezencja i umiejętność szybkiego pisania", to
        znaczy, że chce dziewczynie dać max. 1 200 PLN na rękę i tyle. A
        obowiązki? Od telefonów po pomoc księgową. Więc podziękuję i
        poszukam raczej czegoś ambitniejszego.
        • Gość: bambi7 taka mała uwaga.... IP: *.csk.pl 15.09.07, 19:43
          może i racja, ale jesli musisz już być tak uparta co do tego
          odrzucania ofert asystentek/sekretarek, to lepiej wpierw poszukaj
          sobie jakiegoś dobrze zarabiającego faceta, bo dach nad głową i
          jedzenie trzeba mieć codziennie....
          • Gość: chce wiedziec Re: taka mała uwaga.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 20:03
            a czy ktos moze wyjasnic jak okreslic stopien znajomosci excela? ja zawsze pisze
            ze znam dobrze, ale poza tabelkami, wykresami, sortowaniem, paroma prostymi
            funkcjami wiecej nic nie robilam, owszem poradze sobie jak ktos kaze mi zrobic
            cos bardziej skomplikowanego, skorzystam z pomocy i zrobie. Wiec... podjacie
            przyklad czy napiszcie co trzeba zrobic w excelu zeby powiedziec ze zna sie
            dobrze (nie jakos super).
            • zozol82 Re: taka mała uwaga.... 15.09.07, 20:30
              Prawda jest taka, że jak ktoś chce, to się zawsze przypi...
              Znajomość Kodeksu Postępowania Administracyjnego - mówi Pan/Pani, że zna.
              Proszę, artykuł 35. Pan/Pani nie wie, toż to podstawa.

              Oczywiście faktem jest, że ten art. to podstawa, ale bądźmy poważni, trzeba
              umieć zastosować przepis, wiedzieć gdzie go szukać, a nie na pałe wkuć całe KPA.
            • Gość: Mijo Re: taka mała uwaga.... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.09.07, 20:49
              Trzeba umieć pisać makra i robić tabele przestawne :)
              • Gość: chce wiedziec Re: taka mała uwaga.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 21:06
                www.gohha.com/stronka/tutoriale/excel/tabele_przestawne/tabele_przes.html
                hihi nauczyc sie to moge szybko, tylko wlasnie jak na co dzien nie uzywam, to
                skad mam wiedziec? zapominam i juz, kiedys sie tego uczylam to i wiedzialam,
                teraz moge sobie przypomniec w 5 minut, tylko jasne ze nie na rozmowie
                kwalifikacyjnej od razu.
                A tak na marginesie to juz mnie wkurza np to ze na kazda rozmowe musze sie
                czegos innego uczyc, widze to zwlaszcza na przykladzie angielskiego, na jedna
                musialam z zakresu finansow, na inna z rolnictwa i handlu, no masakra doslownie,
                a wszedzie specjalistyczny nie jest wymagany, tylko komunikatywny. Tyle ze na
                kursach takiego slownictwa nie ucza, jakie bylo wymagane.
            • dierra do chce wiedzieć 17.09.07, 15:22
              Nie wymagaliśmy bardzo dobrej znajomości.
              Wystarczyło, że ktoś potrafił wyliczyc vat. Podstawowe funkcje -
              dzielenie, mnożenie, dodawanie, sumowanie.. tyle
          • Gość: ingrid00 Re: taka mała uwaga.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 23:28
            W tym celu to się wyjeżdża na zachód. W 1,5 miesiąca zarobiłam tyle,
            co przez ostatni rok pracy w Polsce na wyżej wymienionym stanowisku.
            Na kolejny rok powinno starczyć...
            • Gość: bambi7 Re: taka mała uwaga.... IP: *.csk.pl 16.09.07, 21:17
              wpierw musimy ustalić czy w tym temacie rozmawiamy o pracy w Polsce
              czy nie - bo jeśli nie, to jest już inna bajka.....
              • Gość: ingrid00 Re: taka mała uwaga.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 23:13
                Zdaje mi się, że o pracy w Polsce :) Napisałam tylko, że w Polsce ze
                swoimi kwalifikacjami nie muszę szukać posady asystentki/sekretarki,
                ponieważ po studiach chciałabym jednak zarabiać nieco więcej niż się
                oferuje na takich stanowiskach.
                PS. Zadaję całkiem serio pytanie: do czego ma słyżyć sekretarce
                znajomość makra i tabeli przestawnej? To znaczy - jakie obowiązkina
                tym stanowisku mają wymagać wykorzystywania tej znajomości w
                praktyce?
          • Gość: ingrid00 Re: taka mała uwaga.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 23:29
            W tym celu to się wyjeżdża na zachód. W 1,5 miesiąca zarobiłam tyle,
            co przez ostatni rok pracy w Polsce na wyżej wymienionym stanowisku.
            Na kolejny rok powinno starczyć...

      • 0tdr0 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 17.09.07, 09:13
        Okreslcie godna stawke i umiesccie ja w ogloszeniu. Czego sie spodziewac po
        pracowniku za poldarmo?

        Moze wezcie tez pod uwage mezczyzn.
      • vivian.darkbloom wymagania komputerowe są mało konkretne 18.09.07, 11:50
        • vivian.darkbloom wymagania komputerowe są mało konkretne 18.09.07, 11:55
          przez pomyłkę wysłałam poprzedni post zanim pojawiła się w nim treść

          Problem wynika z tego, że w ogłoszeniach można przeczytać "znajomość
          Worda", "średniozaawansowana znajomość Excela" itp. To jest bardzo
          niekonkretne i osoba aplikująca może nie wiedzieć co się np. w
          znajomości zaawansowanej zawiera... Z jeżykami jest łatwiej, bo jest
          obiektywyny miernik - certyfikat czy poziom w szkole językowej, na
          którym jesteśmy. W przypadku obsługi komputera takich mierników nie
          ma.
          • Gość: komputerowiec Re: wymagania komputerowe są mało konkretne IP: 195.205.192.* 18.09.07, 12:37
            Chyba można też czasem oczekiwać, że osoba zainteresowana wie, czy
            jej umiejętności komputerowe są wystarczające. Nigdy nie pracowałem
            jako sekretarka, ale dość dobrze orientuję się, jakie aplikacje
            powinna umieć obsługiwać. I w jakim stopniu.
            • Gość: ingrid00 Re: wymagania komputerowe są mało konkretne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:16
              No więc własnie, prosze napisz do czego sekretarce normalnie służą
              tabele przestawne i makra w Excelu?
              Bo widzisz, kwestia jest taka, że jedni chcą asystentki/sekretarki
              do zadań typowo sekretarskich, że tak powiem (odbieranie telefonów,
              umawianie spotkań, wysyłanie korespondencji i pisanie pism, parzenie
              kawy itp.); inni natomiast potrzebują tak naprawdę nie sekretarki a
              pomocy biurowej, która byłaby po trochu pomocą księgowej, po trochu
              pomocą kadrowej a po trochu prawą ręką szefa, która zrobi to, czego
              szef nie miał czasu zrobić.
            • vivian.darkbloom a skąd ma je znać? 18.09.07, 15:34
              to może zależeć do firmy. Gdy kiedyś musiałam deklarować jaka jest
              moja znajomosć róznych programów to też miałam problem. Naprawdę nie
              wiem gdzie zaczyna się średniozaawansowana, a gdzie zaawansowana
              znajomość np. Outlooka. Gdyby pracodawca podał przykładowe rzeczy,
              które trzeba umieć to na pewno osoby starające się o pracę mniej by
              ściemniały.
      • monika_04 Re: Brak kwalifikacji kandytatek 19.09.07, 07:43
        Powiem więcej : taki stereotyp jest rozpowszechniony wśród samych sekretarek ;).
        Kilkakrotnie podczas rekrutacji poddawano testom moje umiejętności komputerowe i
        nieraz słyszałam, że pracodawcy narzekali, że to co podawane jest w CV, a
        rzeczywiste umiejętności to niebo i ziemia. Dziewczynom, które skończą studia
        (albo studiują) wydaje się, ze wystarczy umieć parzyć kawę, a te czasy dawno
        minęły. Dziś od sekretarek wymaga się wielu umiejętności.
        Być może błędem rekrutującego było w tym wypadku, ze wybrał osoby zbyt młode i
        bez doświadczenia? No ale jak się chce 25-latki z 10- letnim stażem, po
        studiach, znajomością języków obcych... Z drugiej strony komputer jest w co
        drugim polskim domu, są pracownie komputerowe, na studiach także, są kafejki
        internetowe, rozmaite kursy w tym darmowe- wypadałoby się poduczyć zanim
        aplikuje się na takie stanowisko.
        • Gość: zatrudniająca Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.chello.pl 19.09.07, 10:36
          chyba masz kompleks braku wyższego wykształcenia, zawsze możesz się
          zmobilizować i zostać " wykształciuchem",to nie jest takie
          trudne....co do samej nazwy stanowiska " sekretarka" to może
          oznaczać parzenie kawy i odbieranie telefonów ale może też oznaczać
          bycie księgową, asystentką,kadrową, kasjerką itd, i dlatego
          pracodawcy preferują osoby z wyższym wykształceniem, ponieważ według
          pracodawców są to osoby odpowiedzialniejsze. teraz jest tyle osób po
          studiach że na prawdę można wybierać i przebierać, moja firma zawsze
          określa konkretnie wymogi, u nas akurat sekretarki nie muszą znać
          exela , tym zajmuje się ktoś inny- asystent księgowej, ale wymagamy
          od sekretarek znajmości worda, programów pocztowych, internetu,
          parzeniem kawy u nas w firmie każdy zajmuje sie sam, mamy automat i
          nikogo nie wysyałamy jak pokojówek po napoje-te czasy już
          minęły.sekretarka powinna mieć wyższe wykształcenie, albo być w
          trakcie studiów, z tego stanowiska u nas można awansować i tak sie
          dzieje, dlatego preferujemy osoby po studiach.co do reszty
          wypowiedzi masz rację, dużo pracodawców oczekuje nie realnych
          wymagań i za małą wypłatę- jest to nie odpowiedzialne podejście i
          nie dobre dla firmy.
          • kinga127 Do zatrudniającej 19.09.07, 11:37
            To co Pani napisała wydaje się mi się zbyt nierealne. Jestem po studiach i
            mieszkam w dużym mieście, a jakoś nie potrafię znaleźć firmy, w której nie dość,
            że można zarobić powyżej 1500 brutto to jeszcze awansować np. z funkcji
            sekretarki. Przeważnie wymagania są zupełnie nieadekwatne do stanowiska o płacy
            już lepiej nie wspominając. Pozdrawiam.
            • Gość: zatrudniająca Re: Do zatrudniającej IP: *.chello.pl 19.09.07, 13:40
              jestem tego świadoma, również szukałam długo pracy po studiach,
              byłam bardzo zniechęcona, pojechałam za granicę, pracowałam w
              hotelu, zaczynałam od sprzątania...wróciłam do Polski zanim jescze
              zaczęła się fala wyjazdów po wstąpieniu do Unii, i wiem że tu nie
              jest łatwo, znowu szukałam pracy ponad rok, brałam prace dorywcze
              itd, nie miałan w ogóle znajmości i szybko się przekonałam że łatwo
              znowu nie będzie, i faktycznie pracodawcy zamieszczając ogłoszenia
              nie precyzują wymagań co utrudnia sprawę.zarabiałam na początku 800
              zł, pracowałam po 11 godz dziennie,dopiero po dwóch latach znalazłam
              normalna pracę, gdzie panują jak na polskie realia dość normalne
              relacje i płace są również wyższe niż przeciętne, mam mały wpływ na
              zatrudnianie osób w firmie i wybieram te osoby które mją plany i
              ambicje, dlatego że wiem jak to jest być wykształconym ale bez
              praktyki i szukać bez skutku ,wiem że nadal firmy rekrutują nie tak
              jak byśmy chcieli i wątpię czy to się zmieni, trzeba długo szukać
              dobrego pracodawcy i jak się nie ma znajimości to trzeba mieć
              cierpliwość i farta.przykre ale prawdziwe, wiem z doświadczenia
              niestety....
              • monika_04 Re: Do zatrudniającej 20.09.07, 08:50
                Czy post dwa rządki wcześniej był skierowany do mnie? Jeśli tak to całkiem
                chybiony gdyż nie mam kompleksu wyższego wykształcenia. Jedno już zdobyłam ;) Co
                więcej z oceną celującą. Zdaje się, że nie zrozumiałaś lekkiej ironii w moim
                poście. To nie poprawiło mojej opinii o pracodawcach ;)
          • Gość: ingrid00 Re: Brak kwalifikacji kandytatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 13:49
            > parzeniem kawy u nas w firmie każdy zajmuje sie sam, mamy automat
            i
            > nikogo nie wysyałamy jak pokojówek po napoje-te czasy już
            > minęły.
            To pozytywne. Ale w żadnym wypadu nie miałąm na mysli parzenie akwy
            pracownikom (to bywało tak kiedyś?!). Mialam na myśli parzenie kawy
            klientom firmy - zdarzają się w koncu takie firmy, do których co
            chwila ktoś przychodzi i raczej szef każdemu nie będzie
            mówił "przepraszam pana na momencik, idę zrobić kawę".
            W mojej poprzedniej pracy, pomimo iż nie byłam typowoą sekretarką a
            raczej zwykłym pracownikiem biurowym w maleńkiej firemce, zdarzało
            mi się parzyć kawę czy zmywać filiżanki.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka