Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki

      • Gość: uprzedzony Chłopak może mieć jakieś uprzedzenia?! IP: *.chello.pl 31.10.08, 11:21
        Jasne, chłopak może mieć jakieś uprzedzenia, ciemniak jeden, nie chce hiva
        złapać np. albo, debil jeden, brzydzi się q..wy i tego, że właśnie ją jeden z
        drugim we wszystkie otwory przelecieli i coś tam po sobie zostawili. A już
        zupełną fanaberią jest, że nie chce nie swoich dzieci chować. Po prostu słodka...
      • Gość: kantylena To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.chello.pl 31.10.08, 16:56
        Ona ma studiować pedagogikę?!
        • Gość: Oceniajcie siebie! Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 02:06
          Nie rozumiem dlaczego je oceniacie? To ich sprawa co i jak robią... i kiedyś
          ktoś je z tego osądzi. To nie wasza rola. Patrzcie na swoje grzeszki. Pewnie
          połowa z tych facetów wypowiadających się sami u nich byli choć są żonaci. One
          często są same, nikogo nie ranią. A chodzą do nich żonaci i dzieciaci faceci.
          Ich może oceńcie! A tak w ogóle to chyba nie jest wasza sprawa. Ja nikogo nie
          oceniam. I nie mam zamiaru.
          • Gość: to kiedy mieli cho to kiedy mieli chodzic do prostytutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 20:01
            to kiedy mieli chodzic do prostytutek, jak byli mlodzi i niemieli
            kasy i nawet 18lat, przeciesz wy kobiety sie nieinteresujecie
            mlodymi chlopakami, to potem musza odegrac sie za to co niemieli w
            mlodym wieku co wy mialyscie masowo. A potapienie prostytutek to
            jest ze zerowym wysilkiem zarabiaja kase, a chciec wam sexu z nami,
            zagadac do nas, nikt wam niezabrania
        • Gość: Zenek Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.centertel.pl 01.10.11, 20:53
          ale zaocznie. Na zaocznych jest niższy poziom. Swoją drogą słyszałem, że właśnie studentki pedagogiki często dorabiają w ten sposób, więc można powiedzieć, że dobrze wybrała kierunek wyższych studiów. Może wręcz niezbyt dobrze dziewczyna zrozumiała, co to jest "pedagogika" :)
      • Gość: czlowiek219 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 01:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: internautka To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.direct-adsl.nl 01.11.08, 14:10
        Nie potepiam takiego zarabiania na zycie. Tak jest swiat ulozony, ze
        musi byc lekarz, wiezien, nauczyciel czy prostytutka. Dla kazdego
        jest cos przepisane.
      • Gość: M [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 09:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bodzio to uzależnia.... IP: *.telkonet.pl 04.12.08, 19:04
        dla mnie to tak wygląda.moim zdaniem jest to zwykłe
        uzależnienie.tak jak picie i zażywanie narkotyków.nie wieżę w to,że
        zakochanie się pomorze zaprzestać temu zachowaniu.to jest nie
        możliwe...zgadzam się z tym ,że wiele facetów zdradza swoje
        żony.muszą mieć jakiś powód!....
      • Gość: ssssss To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.aster.pl 03.02.09, 19:20
        niestety zostałam bez pracy, a potrzebuje gotówkę, zeby móc zostać w
        tym mieście i żyć. rozważam opcję takiej pracy....
      • Gość: ks. Wacław To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.aster.pl 09.02.09, 15:13
        prostytucja jest wszędzie tam gdzie są Maryje-zawsze dziewice.
        Natura nie znosi próżni i jeśli kobieta nie potrafi być kobietą
        to mężczyzna szuka innej lub idzie do prostytutki.

        Weźmy taką Święta rodzinę - Maryja zawsze dziewica od której uciekł
        mąż, konkubent Józef (o skłonnościach masochistycznych) i Jezus sierota,
        wychowywany bez ojca i matki (dziewica oznacza, ze dziecko
        ignorowane, bo ojciec nienawidzony).
        Jezusowi nikt nie powiedział, żeby się nie onanizował,
        więc ten umarł na krzyżu koło 30-tki.
        Tak to jest jak króluje zawsze-dziewica. Nic na to nie poradzimy.

        Maryja zawsze-dziewica sprawia, ze mamy prostytutki (córki bez ojców),
        Chrystusów (synów bez ojców) i poku...ony świat.
      • Gość: Goroncy To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 10:20
        wyiebał bym ci w dupe i wsadzieł w cipke bys mi robiła loda
      • Gość: m To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 03:19
        i co komus szkoda dziewczyny ze zarabia pieniadze lezeniem? hahaha
        niech zacznie byc szkoda menela ktoremu na chleb niechca dac taki
        nawet nie placze a tragedie przezywa 10000razy wieksza
      • Gość: Gregor To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.intan.pl 03.07.09, 21:11
        Powiem tak faceci co wcześniej piszą nie mają uczuć. Dziewczyna się zwierzyła
        powiedziała cała prawdę może dla Was nawet bolesną. Postawicie się w jej
        sytuacji nie macie za co żyć szukacie pracy a tu taka okazja. Owszem
        sprzedajecie swoje ciało ale są za to dobre pieniądze. Powiecie to "dziwka" a
        nie znacie jej osobowości osądzacie tylko po czynie. Widać dziewczyna ma
        ambicje plany życiowe, gdyby sie urodziła w bogatej rodzinie to by nie musiała
        tak zarabiać. Może i mogłaby pracować gdzie indziej, ale znajdźcie prace w
        Polsce będąc jeszcze studentem ile wam dadzą 1000zł i to z wielkimi
        pretensjami. Ja ją rozumiem nie mówię że dobrze robi, ale staram się ją
        zrozumieć i tak jest. Taka dziewczyna to skarb gdybym miał taką to bym był
        bardzo uradowany. Owszem pracuje w agencji ale gdyby nie było zapotrzebowania
        i miała pieniądze tak by nie było. Po przeczytaniu tego artykułu dostrzegam że
        ona ma wielkie serce i sama końcówka gdyby się w kimś zakochała skończyłaby z
        tym. Ja jednak radziłbym powiedzieć przyszłemu facetowi czym się zajmowałaś
        nie każdy jest chamem i zdradza są też tacy którzy potrafią zrozumieć. A Wam
        komentującym ten artykuł jesteście zwykłymi chamami jakim prawem można
        powiedzieć daje dupy znasz ją??? Nie więc tak nie mów popatrz na siebie czy
        jesteś taki święty. Może sam dajesz, puszczasz się i w ogóle, po prostu
        chamstwo i zerowy poziom uczuć. Pozdrawiam tę dziewczynę i życzę powodzenia i
        spełnienia marzeń.
      • Gość: jenifer To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.40.85.174.sub.mbb.three.co.uk 24.02.10, 08:36
        pracuje 10 lat jako prostytutka pracowalam w niemczczech w austrii w
        anglii szczerze to nawet nie chce myslec o tym ile pieniedzy
        przepie...lam i szczerze nie mam nic mysle ze ta praca niszczy
        wszystko dziewczyna wydaje sie ze to latwe i duze pieniadze ale tak
        nie jest.ciezko potem z tego wybrnac... i szczerz wszystko bym dala
        zeby nigdy nie poznac tego swiata. bo przywyklam do wygodnego
        zycia , teraz wiem ze czas to zmienic i nawet sobie niepotrafie
        wyobrazic jak ciezko mi bedzie przywyknac do wstawania o 8 rano i
        pracowac za marne grosze ale szczerze mysle ze warto... latwe
        pieniadze nie daja szczescia....
        • Gość: Ewa Z. Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 13:11
          Powiem tak : dużo musiałabym napisać, aby moja wypowiedź została dobrze odebrana.
          Po szkole średniej odszedł tata, a ja wyjechałam studia do dużego miasta- niekoniecznie wymarzone. Koleżanki i koledzy byli z tzw. dobrych domów ( ja też z takowego jestem , z jedną uwagą - nie jestem bogata). Dobrych domów - ale jarali trawkę , upijali się na imprezach, a rodzice tylko przysyłali im kasę, bo przecież dziecko głodem przymiera. Boże, jak ja im zazdrościłam takiej sytuacji. Musiałam iść do pracy, ponieważ nie miałam już pieniędzy, a mama nie mogła dawać mi na mieszkanie, bo sama nie miała na chleb. Sama nie wiem jak to się stało, że wylądowałam w jednym z poznańskich domów rozpusty. ( wcześniej miałam tylko jednego chłopaka, z którym to zrobiłam ). I tak jakoś się potoczyło : studia zawaliłam, ponieważ pracowałam wieczorami i nocą, z czasem miałam coraz mniej czasu na naukę. Myślałam więc że wrócę na uczelnię. Przez cztery lata pracowałam w tym fachu. Miałam żal do losu, że muszę to robić , że nie mam szans na naukę czy pomoc od kogoś bliskiego - siostra miała własną rodzinę. Po czterech latach zakochałam się w kliencie. On we mnie - pierwszy. To ona namówił mnie żebym z tego wyszła. Było ciężko. Wynajęłam pokój u babci, znalazłam pracę w kawiarni, gdzie zarobione pieniądze starczały mi jedynie na opłacenie pokoju oraz zapłacenie za studia .( zaczęłam bowiem studiować. Przez cały okres pracy tam dużo czytałam, byłam na bieżąco ze sprawami gospodarczymi, politycznymi, różnymi. Nie cofnęłąm się. Dzięki temu miałam też dobrych klientów - choć nie raz zdarzali się oszołomy, od których wychodziłam zryczana. A więc - zaczęłam normalne życie, było mi naprawdę bardzo, bardzo ciężko.Nie miałam nikogo, żadnych koleżanek. Ze światem w którym żyłam totalnie straciłam kontakt, zrobiłam jedno wielkie cięcie - nie utrzymywałam kontaktu z żadna " koleżanką '. Związek z mężczyzną, który mnie " wspierał " wytrzymał 3 lata. Byłam z nim silnie związana. nigdy mi nie wypominał mojego poprzedniego zajęcia, chociaż wiem, że nie ufał mi bezgranicznie. Zmieniłam pracę , na lepsza, awansowałam, lepiej zarabiałam, uczyłam się. Cieszyłam się jak małe dziecko, ze mogę pójść na kawę do kawiarni, czy iść do kina.
          Skończyłam studia, ciągle się dokształcam, pracuje na kierowniczym stanowisku. Mam córcię i męża.
          Wszystko to działo się na przełomie 11 lat. Nikt nie wie, co robiłam, sama rzadko wracam wspomnieniami do tego okresu, bo nie ma do czego, a poza tym jest mi wstyd.
          11 lat temu nie było tylu możliwości pracy dla studenta, w ogóle było gorzej z pracą niż teraz.
          Nigdy nie piłam alkoholu, nie ćpałam. Sama się zastanawiam, jak ja się tam uchowałam ?
          Z perspektywy czasu wiem, jak trudno jest powrócić na normalny tor, jak trudno prowadzić normalne życie, skoro tyle lat pracowało się w takim zawodzie, pieniądze są na wszystko i generalnie człowiek dba tylko o siebie. Dziękuje Bogu, ze spotkałam mojego ówczesnego partnera, dzisiaj on tez ma już swoją rodzinę.
          Jestem przykładem na to że można wyjść z tego świata, można mieć szczęśliwą rodzinę i normalne życie, dobra pracę na wysokim stanowisku.
          Wszystko zależy od samozaparcia.
          Jedynym rozwiązaniem jest ostre cięcie.
          • Gość: Toxic Do Ewa Z. - moje uwagi IP: *.toya.net.pl 30.09.11, 13:54
            Przeczytałem Twoje wylewne żale i z grubsza Cię nie rozumiem. Piszesz jakbyś zrobiła najgorsze na świecie zło, zabijała innych, kradła i robiła rozboje. Do końca nawet zrozumieć nie można o co się obwiniasz....? Jakie wady ma prostytucja według Ciebie? Tego nie dowiedziałem się.

            Z tego co piszesz to prostytucja jest pracą jak każda inna, jak już napisałem co najwyżej może przynieść uszczerbek na zdrowiu psychicznym, ale wysokie wynagrodzenie z pewnością pomoże choćby w znalezieniu dobrego psychologa, który pomoże rozwiązać problem. Z drugiej strony - czy wszystkie prostytutki cierpią jakąś traumę pourazową? Wątpię.

            Praca na pewno łatwa, nie wymagająca większego wysiłku, stres na pewno mniejszy niż w przypadku przedstawiciela handlowego w branży spożywczej retail czy prokuratora ścigającego pedifili.

            Zauważ także że rynek usług towarzyskich prężnie się rozwija, oferując klientom coraz bardziej komfortowe usługi - np. VIP Escort Girls, prostytutki z agencji warszawskich mówiące biegle w kilku językach obcych do obsługi polityków i biznesmensów, uważam że w przyszłości z uwagi na popyt tego biznesu będzie także istniała silna podaż. Stąd kandydatek na pewno będzie potrzebnych wiele.
            • Gość: Ewa Z. Re: Do Ewa Z. - moje uwagi IP: 95.50.126.* 30.09.11, 17:16
              Właśnie. Nie zrozumiałeś moje wypowiedzi, czytelniku.

              O nic siebie nie obwiniam - ponieważ sama dokonałam takiego, nie innego wyboru nikt mnie do niczego nie zmuszał.


              Zawód prostytutki jest tak samo stresujący jak inny np. porównywany przedstawiciel. Wcale nie jest tak, że nie ma wysiłku, tylko sama szybka kasa. aby zarobić - tak jak w każdej dziedzinie - należy być najlepszym , ponieważ - jak słusznie przytoczyłeś - jest popyt, więc podaż również ( tym bardziej biorąc pod uwagę kiepską kondycję naszej gospodarki ). To taka sam a praca jak każda inna - morale niech każdy bierze na siebie.
              w moje wypowiedzi próbowałam raczej pokazać, że z tej pracy można "wyjść " jak z każdej innej, ponadto - o czym wszyscy mówią i generalnie jest taki stereotyp, że jak prostytutka - to nie dość że głupiutka, to jeszcze narkomanka i alkoholiczka. a te czasy raczej przeszły do lamusa.
              Ot - to całe meritum mojej wypowiedzi :)
              • Gość: Toxic Re: Do Ewa Z. - moje uwagi IP: *.toya.net.pl 30.09.11, 17:49
                Zawód prostytutki jest tak samo stresujący jak inny np. porównywany przedstawiciel.

                Wątpie. Byłek kilka razy w agencji towarzyskiej i ciągle widzę rozchichotane dziewczyny spijające drinki na kanapie przed telewizorem na którym leci TVN i "Taniec z Gwiazdami". Mówią, że jak nie ma klientów to tak codziennie i na okrągło.

                A przedstawiciel w marnej firemce FMCG lata od warzywniaka do osiedlowego sklepiczka, wbija w palmtop zamówienia, dzwonią mu telefony, szef siedzi nad głową, plan sprzedaży ledwo co idzie zamknąć, pracuje od 5 rano do 20 wieczorem. Wybacz wiem jak taka praca wygląda i wiem jak pracują prostytutki. Pracę prostytutki tak jak aktorki filmów porno uważam za łatwą i w wielu przypadkach taką którą się lubi.

                aby zarobić - tak jak w każdej dziedzinie - należy być najlepszym , ponieważ - jak słusznie przytoczyłeś - jest popyt, więc podaż również ( tym bardziej biorąc pod uwagę kiepską kondycję naszej gospodarki ). To taka sam a praca jak każda inna - morale niech każdy bierze na siebie.

                W każdej branży usługowej, jakoś usługi wraz ze wzrostem konkurencji należy ulepszać, tak aby osiągnąć zadowolenie klienta. Tu chyba rozbieżnych zdań nie mamy.

                w moje wypowiedzi próbowałam raczej pokazać, że z tej pracy można "wyjść " jak z każdej innej,

                Jaką różnicę widzisz w sformułowaniu "wyjść z pracy", a "zmienić pracę" - ja żadnej nie widzę.

                ponadto - o czym wszyscy mówią i generalnie jest taki stereotyp, że jak prostytutka - to nie dość że głupiutka, to jeszcze narkomanka i alkoholiczka. a te czasy raczej przeszły do lamusa.
                Ot - to całe meritum mojej wypowiedzi :)


                Mam kolegów dwóch - adwokatów, jeden jechał 5 lat studiów na amfetaminie, drugi po przegranej rozprawie zalewa się w trupa. Alkoholizm i narkomania może dotknąć każdej grupy zawodowej. Łącznie z prostytutkami i prawnikami.
      • Gość: alalala To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.smgr.pl 30.08.10, 14:18
        Tylko wybierz pedagogikę o specjalności resocjalizacja :D Łatwiej
        wyjdziesz z bagna
      • Gość: gość To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.aster.pl 10.07.11, 10:49
        a ja się właśnie zastanawiam czy zostać prostytutką czy pieprznąć sobie w łeb, bo nie mogę wyjść z długów, utrzymać dziecka

        nie wiem co gorsze
        • Gość: Toxic Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.toya.net.pl 27.09.11, 18:35
          a ja się właśnie zastanawiam czy zostać prostytutką czy pieprznąć sobie w łeb, bo nie mogę wyjść z długów, utrzymać dziecka

          nie wiem co gorsze


          Też nie wiem. Po pracy w kopalni dostaje się pylicy płuc i szybko umiera, po pracy na platformie wiertniczej można stracić ręce, po pracy jako żołnierz można szybko zginąć... Nie piszę tego przewtrotnie i z ironią, ale po pracy jako prostytutka można jedynie mieć nieco skrzywioną psychikę, którą uda się bądź nie wyprostować u psychologa. To na pewno lepsza egzystencja od śmierci.
          • Gość: Ewa Z. Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 13:26
            Pisałam wcześniej -Ewa Z. Pracowałam jako prostytutka, dzięki czemu miałam pieniądze na życie. Bo tez miałam ciężką sytuację.
            Ale teraz z tego wyszłam.
            Zrób wszystko, aby ochronić swoje dziecko przed tym światem- nie opowiadaj jej o pracy, nie zapraszaj koleżanek do domu.
            Spłać długi i z tego wyjdź.
            Powodzenia życzę !
            • Gość: Boy Re: To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutk IP: *.centertel.pl 01.10.11, 21:28
              Chyba że dziewczyna akurat będzie związana z chłopakiem, który będzie wysoko cenił prostytucję. Taki Toxic na pewno wszystko dziecku opowie i jeszcze kolegom się pochwali.
      • Gość: live To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 15:37
        dziewczyno nie przejmuj sie sama jestem zapewne w twoim wieku i mialam nie jedne takie rozterki ale im wiecej czlowiek przezyje tym mądrzejszy zyciowo i ty sie smiej z innych kto nic nie wie i nic nie przezyl tak jak ty wielki podziw dla ciebie ! sama kiedys popełnilam w zyciu bląd za ktory musze cierpiec ale co mnie nie zabije to wzmocni idz na studia i z calego serca ci zycze zebys poznala kogos kto cie doceni:)
      • Gość: facet To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.rene.com.pl 10.02.12, 16:26
        Dziewczyna mówi o lodzie bez gumki - czyli seks oralny bez prezerwatywy. To stwarza ryzyko zakażenia wirusem WZW A, WZW B lub WZW C. Najgorszy jest WZW C - bo nie ma na niego nawet szczepionki. Zatem nie można się zaszczepić przed takim seksem. A zarazić się tym wirusem jest 20 razy łatwiej co wirusem HIV. Co powoduje? Może zniszczyć wątrobę, spowodować jej marskość. Ratunkiem jest wtedy tylko przeszczep wątroby.
        Zatem wniosek jest jeden. Lepiej korzystać z prezerwatyw - nie kombinować - bo to zawsze jest ryzykowne. Prezerwatywa chroni nie tylko przed zakażeniem HIV, ale też przed WZW.
      • Gość: Alfons To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.157.246.94.ip4.artcom.pl 30.06.12, 08:21
        "traktują, jak przedmiot" -jak się siebie sprzedaje jak przedmiot to trzeba się z tym liczyć, że tak cie będą traktować.
      • Gość: xxx Re: Nazywam sie elzbieta dunisławska szukam pracy IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 30.12.12, 18:45
        zdajesz sobie sprawę, że p. elżbieta, jak się o tym dowie może cię pozwać o zniesławienie lub nękanie? zlokalizowanie cię przez ip to żaden problem...
      • Gość: kamil Re: Nazywam sie elzbieta dunisławska szukam pracy IP: *.play-internet.pl 18.02.13, 18:20
        witam prosze o kontakt
      • Gość: psy To tylko praca - zwierzenia młodej prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 07:10
        Jak nie chcecie z.facetami to róbcie to z.psami.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka