agusiaki
06.11.07, 23:45
Sprawa wygląda tak:
1. X pracuje w firmie, gdzie ją wykorzystują (darmowe nadgodziny, wyplata
50/50 czyli połowa w papierach - najniższa krajowa - połowa do łapy)
2. Na wyżej wymienione fakty oraz inne wałki nie ma X żadnych dowodów a na ich
zdobywanie teraz nie ma siły
3. X ze względu na ważną rodzinną sprawę potrzebowała 2 dni urlopu na żądanie
(urlop przysługiwał) - szef się nie zgodził (X nie wiedziała, że zly humor
szefa nie jest tu wystarczajacym powodem w swietle KP)
4. X poszła do lekarza i wzięła L4
5. W dniu wypłaty X dostała tylko tyle, ile w umowie plus kilka wyzwisk...
6. X chce się natychmiast zwolnić, ale...
UMOWA O PRACE JEST UMOWA NA CZAS OKRESLONY (jeszcze 3 miesiące), ktora zgodnie
z kodeksem pracy nie podlega rozwiazaniu za wypowiedzeniem jezeli strony nie
okresla tego w umowie (a strony nie okreslily)
I mam dwa pytania:
1. Co X może zrobić, żeby rozwiązac umowę jeżeli szef nie zgadza się na
porozumienie stron (oprócz lewego L4 i porzucenia pracy)?
2. Czy nieudzielenie pracownikowi urlopu na żądanie moze byc zaliczone jako
ciężkie naruszenie obowiązków pracodawcy (co umożliwia rozwiązanie
pracownikowi w/w umowy)?
Pyt. 2 kieruję w szczególności do osób znających się na przepisach KP.
Przypadek X to świetny dowód na to, że nieznajomość prawa szkodzi a na
wszystkie firmowe wałki, jakie sie widzi, na wszelki wypadek należy mieć dowód...