Gość: flegmus IP: *.torun.mm.pl 26.11.07, 14:20 Obszerny artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Stann Zadna praca nie hanbi IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.07, 10:30 A swoja droga to pogratulowac nauczycielom co jeszcze cos potrafia zrobic poza dydaktyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Zadna praca nie hanbi IP: 87.48.94.* 30.11.07, 10:56 Idac na studia wiedzieli ile zarabia nauczyciel. Tylko ze nauczyciel ma taka pensje za POLOWE godzin typowego etatu, duzo wiecej wolnych PLATNYCH dni .W dzisiajszej dobie moga sie przkwalifikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.4web.pl 30.11.07, 11:01 Od razu widać, z e nigdy nie stałaś z drugiej stony biurka - bo tylko wtedy takie jak ty wygłaszają tezy z cyklu " nauczyciel ma połowe normalnego etatu i pracuje po 18 godzin " ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz zapewne:/ IP: *.chello.pl 30.11.07, 12:21 Dokładnie. Takie teksty, że nauczyciel pracuje 18 godzin opowiadają ludzie którzy nic o tym zawodzie nie wiedzą. Już nawet szkoda powtarzać o pracy papierkowej, planach pracy, planach wychowawczych, pracach w komisjach przedmiotowych i wychowawczych, o czasem wielogodzinnych radach pedagogicznych, o równie czasem długich wywiadówkach, o spotkaniach z uczniami i ich rodzicami poza wywiadówkami i lekcjami, o korespondencji z tymi rodzicami którzy nie są tak mili żeby się do szkoły pofatygować, o opiece nad samorządem szkolnym, o wypisywaniu świadectw, o klasówkach, kartkówkach i testach które trzeba wymyślić, napisać, wydrukować a później sprawdzić, o opiece nad "szczególnymi przypadkami" (vide: dziecko ma problemy psychiczne, anoreksję, poważne problemy rodzinne), o wycieczkach szkolnych i wyjściach np. do teatru i o PRZYGOTOWYWANIU się do lekcji i o wielu jeszcze innych rzeczach. Poza tym nauczyciel SAM musi się uczyć, czytać, bo jak nie to po jakimś czasie stanie się debilem. Artykuł dobry, bo w końcu pisze prawdę o zarobkach w tym zawodzie. Przez to że tak mało się tam zarabia, mało kto chce być nauczycielem. Przez to młodzi nauczyciele to albo nielicznni pasjonaci, albo nieudacznicy, albo ludzie traktujący ten zawód jako coś przejściowego. To się musi zmienić bo na selekcji negatywnej najbardziej tracą dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: zapewne:/ IP: 57.86.133.* 30.11.07, 16:15 To prawda praca nauczyciela nei ogranicza sie do tych 18 lekcji. bo trzba sie uczyc jak w każdym zaowdzie, sprawdzac kalsowki etc. Skąd w takim razie w PIT 11 nauczyciela z 25 letnim stazem w szkole 38 tyś dochodu(nei na kierowniczym stanowisku, uczy w publicznym gimnazjum jezyka polskiego, w regionie o duzym bezrobociu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: zapewne:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 22:12 Nie zapewne. Mój mąż jak jeszcze nie skończył studiów miał na picie więcej niż nauczyciel. Co to jest 38 tys.??? Policz sobie ile z tego wynosi dochód, po podatkach, odliczeniach itp. To przecież zarobki poniżej standardów. Może nie głodowe, ale dolicz rodzinę, dzieci, kupowanie książek, kursy dokształcające i robi się z tego "nic". "Nic" za ciężką i odpowiedzialną pracę (no i 18 godzin to mit - nauczyciel pacuje niemniej niż inni, a dobry nauczyciel pracuje tyle co zarabiający wielekroć więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziso Re: zapewne:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 16:26 Zapraszam wszystkich dyletantów do siebie na lekcje w ZSZ 38 uczniów najgorsza zbieranina z okolicznych gimnazjów, (średnia punktów przy przyjęciu do szkoły 20), uczniowie po wyrokach w tym za gwałty na dziewczynkach i chłopcach, jestem ciekawy za ile będą z nimi pracować, oczywiście dorabiam na basenie i w wakacje na obozach i koloniach, fakt jedynie co mnie trzyma przy tej pracy to wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Nemo Zadna praca nie hanbi-kazda meczy! IP: *.dsl.club-internet.fr 30.11.07, 16:57 Ta dyskusja jest bez sensu. To ze w Polsce ogolnie malo sie zarabia wie kazdy: czy jest to absolwent kierunku pedagogicznego czy jakiegokolwiek innego. Nauczyciele maja jednak tendencje to przesady w uzalaniu sie nad soba. Prosty przyklad: NAUCZYCIEL: - kiepska placa - srednie warunki pracy ( 30 rozwrzeszczanych dzieciakow potrafi zmeczyc) ALE: - weekendy, wakacje, ferie, dni swiateczne - wolne i platne! - dorabianie korepetycjami nikogo ani nie razi, ani nie dziwi - pojecie pracy na nocna zmiane nie istnieje, dyzuru 12 godzinnego rowniez. Czy w porownaniu do pracy np. ratownika medycznego, macie AZ TAK TRAGICZNIE ? Moja wypowiedz nie ma na celu wywolania burzy "A JA MAM JESZCZE GORZEJ!", chce Wam tylko uswiadomic, ze nie tylko Wy w Polsce klepiecie biede i pracujecie na 2-3 etaty za psie pieniadze! W wielu branzach naleza sie bezzwloczne podwyzki, moze przyjecie wspolnego frontu z innymi grupami zawodowymi cos wskora !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fpitt Re: Zadna praca nie hanbi-ola IP: *.umcs.lublin.pl 30.11.07, 11:55 Tak, moga sie przekwalifikowac. Tylko jak to zrobia wszyscy- to kto bedzie uczyl Twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopek Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.chello.pl 30.11.07, 13:31 Otóż to!, nauczyciel pracuje przez 18 godzin tygodniowo. Mało zarabia? To niech bierze drugi etat nauczycielski, nie zmęczy się, bo to wciąż mniej niż przewiduje typowy etat. Poza tym, widziały gały co brały. Karta Nauczyciela nie jest owiana tajemnicą, wiadomo ile zarabiać będzie nauczyciel na poszczególnym etapie swojej kariery. Chciał zarabiać więcej? Nie musiał się decydować na ten zawód. Zawód to jego pasja? Niech pracuje na dwóch etatach, co da mu 36 godz./tyg i wówczas zarabiał będzie lepiej. I niech nie narzeka jaki jest zmęczony, zapracowany, bo płatnych wolnych dni ma aż nadto. Pamiętajmy też, że Karta sprawia, że od pewnego momentu jest nie do ruszenia np.nauczyciel dyplomowany. Nie ważne czy jest dobrym (czyli faktycznie się dokształcającym, przyjaznym wobec ucznia, kompetentnym, umiejącym przekazać wiedzę, etc.) nauczycielem czy nie, dyrektor ma związane ręce. Likwidacja Karty sprawi, że pensje zostaną uwolnione i o ich wysokości zadecyduje rynek, zniknąłby też ten przedziwny twór w postaci pełnego etatu o wymiarze 18 godzin, a także źli ( pozorującym dokształcanie się, nieprzyjaznym wobec ucznia, niekompetentym, nieumiejącym przekazać wiedzy, etc) nauczyciele nie będą mięli czego szukać w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.ichtj.waw.pl 30.11.07, 13:41 Kolejny polski byyyyznezmen! Najpierw sprobuj popracowac jako nauczyciel, czy korepetytor, a potem glos takie mundre przemyslenia. Nienawisc do madrzejszych od Ciebie az bije, panie bolszewiku. podejrzewam, ze jest Pan/Pani moherem albo szczylem, ktoremu wydaje sie, ze jest rekinem biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 15:32 Pana twierdzącego, że nauczyciel może wziąć podwójny etat w swojej szkole informuję,że zabraniają tego przepisy. Maksymalna dopuszczalna ilość godzin to 27/tydzień. Mowa oczywiście o godzinach dydaktycznych, do czego dochodzą godziny spędzone na przygotowaniu lekcji, sprawdzaniu testów, spotkaniach z rodzicami i uczniami, radami pedagogicznymi itd. Wiem, co mówię, jestem nauczycielką od 11 lat...Żadna praca nie hańbi, to święta prawda, ale kiedy po 8 godzinach lekcji w szkole jadę do dodatkowej pracy ( w której spędzam kolejne 4 godziny) zastanawiam się, dlaczego za moją pracę w państwowej szkole dostaję kieszonkowe i aby przeżyć muszę pracować 12 godzin na dobę... O wakacjach nie wspominajcie, kogo z nas stać na dwumiesięczny wypoczynek za 1200 zł? Decydując się na ten zawód decydowałam się na pasjonującą pracę i kształcenie młodzieży, a nie na 1000 zł jałmużny. Mogę zostać operatorem koparki (7 tysięcy netto), ale nie po to studiowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 08:19 Zgadzam się z Pania w 100, również jestem nuczycielem i choć pracuję dopiero 5 rok poważnie rozważam czy nie zrezygnować z tej pray. Nie po to kończyłam trudne studia chemiczne a zarabiać na same rachunki, nie stać mnie nawet na kupno porządnych butów na zimę nie mówiąc o innych potrzebach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.loiv.torun.pl 30.11.07, 17:03 Kolega widac niezbyt wiele sie nauczyl w szkole bo z czytaniem sa ewidentne klopoty. 20h to ilosc czasu spedzona na lekcjach. Do tego dochodzi ogromna ilosc zajec dodatkowych. Kariera? Jaka kariera, 30-40 lat temu? Rynek bedzie dyktowal pensje? O czym ty piszesz, jaki rynek? To nie dzial HR, tylko posada PANSTWOWA, nie ma zadnego rynku. Panstwo placi z twoich podatkow za edukacje ciebie i twoich dzieci. Chcialbym widziec jak posylasz dzieci do szkoly na zachodzie, z tamtejszymi cenami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:29 18 godzin to pracuje nauczyciel wf. Ale nauczyciel j. polskiego czy obcego o wiele więcej. I o wiele więcej pracy ma nauczyciel posiadający wychowawstwo. Nie jestem nauczycielem. Pracuję w księgowości. Ale moja matka jest nauczycielką emerytowaną. Kiedyś bawiłam się w liczenie jej godzin pracy. Tej w szkole + to co robi w domu. W tygodniu przed klasyfikacją naliczyłam 64 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megowski Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.11.07, 19:18 18 godzin nauczyciel w-f'u? Nie tylko polonistki dużo pracują kochana. Praca na zwykłych zajęciach w-f'u, sks'y, treningi (np. z drużyną piłki ręcznej) wyjazdy w weekendy na turnieje (płacone chyba tylko 2 godziny za cały weekend), plus jeszcze wychowawstwo jeśli ma. To jest 18 godzin pracy? Raczej grubo ponad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 01:14 >To niech bierze drugi etat nauczycielski, nie zmęczy się Pracowałam na dwóch etatach - razem dawało mi to 2tys. właśnie się z jednego zwolniłam - bo zwyczajnie nie dawałam rady. Nie dosyć, że na jakieś 7-8 lekcji nie rozumiałam co mówię do uczniów, to jeszcze wracając do domu - wiedziałam, że czeka mnie sprawdzanie kolejnych prac. Nie wiem jak inni sobie radzą, ale ja prace jednej klasy sprawdzam od 3 do 5 godzin. Tak więc zazwyczaj kończyłam pracować ok. 22-23. Stań sobie przed 30 nastolatkami i spróbuj opanować ich i zainteresować trudnym przedmiotem - ciekawa jestem po ilu godzinach będziesz miał dosyć. Wszyscy jakoś tak wygarniają nam te 18 godzin. Skoro tak, to może policzmy sędziemu, że pracuje tylko wtedy, gdy jest na sali sądowej. Albo chirurgowi, że tylko wtedy gdy stoi na przy stole operacyjnej. Czy to byłoby słuszne? Chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Re: Zadna praca nie hanbi IP: 82.160.190.* 10.12.07, 19:34 Co za g....k to pisał? Przecież nie można wziąć drugiego, czy trzeciego etatu, bo nie jest to możliwe ze względu na organizację pracy. Wielokrotnie zostawałam do późnej nocy, czy czasem do następnego dnia, pracowałam w soboty i niedziele aby przygotować imprezy szkolne. Nikt nie pyta się - czy chcę - ma być i już! Podczas moich studiów dzieci było więcej= więcej etatów, a dochodzenie do kolejnego stopnia nie było ograniczone czasem ale zaangażowaniem w pracę. Ja mam na papierze 10 godzin + liczne obowiązki związane z moim przedmiotem i moim wyobrażeniem dobrego nauczyciela. Policzyłam sobie ile czasu spędzam w pracy. Wyszedł mi cały etat. Wiem, bo pracowałam w administracji publicznej. Nadmieniam, że część pracy zabieram do domu aby pomieszkać z rodziną. Lopek, czyba miałeś do szkoły pod górkę, skoro tak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.gprs.plus.pl 30.11.07, 15:52 Niestety to nieprawda. Wielu dyrektorów dąży do wydłużenia nauczycielskiego etatu do 40h - gdyż od kilku lat mówi się wciąż o zniesieniu karty nauczyciela - chcą więc być przygotowani. Moja teściowa, która pracuje jako anglistka w liceum, ma 23h lekcyjne z dziećmi, poza tym dyżury dla uczniów i rodziców, zajęcia dodatkowe, fakultety dla maturzystów, rady pedagogiczne itp (łacznie okło 40h, zaleznie do miesiąca). A w okresie matur to czasami pracuje po 10h codziennie łącznie z sobotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilbo Baggins Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.brutele.be 30.11.07, 15:59 Projekt bylby sensowny... 40h i do domu. W domu nic. Dyrektor musialby tak zorganizowac prace, zeby nauczyciel mial czas wypelnic papierkowa robote, przygotowac do lekcji i innee takie. W domu mialby czas prywatny dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:34 I dodaj jeszcze, że te godziny są niepłatne. Bo przecież nikt nie płaci nigdzie za dodatkowe zajęcia(kółka, douczanie, wyjazdy na konkursy, przygotowania do tych konkursów, konferencje, wywiadówki, dyskoteki, wycieczki, papierkowa robota, wywiady środowiskowe, konsultacje dla rodziców...). To wszystko jest w ramach 18 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.loiv.torun.pl 30.11.07, 16:57 Chyba sobie zartujesz. Ludzie, ktorzy w czasach komunizmu wybierali droge jako nauczyciel mieli wszelkie prawo spodziewac sie, ze panstwo sie o nich zatroszczy (a jesli nawet komunizm sie skonczy, to bedzie jak na zachodzie - zawod nauczyciela szanowany). Droga ktora idzie Polska w tej kwestii prowadzi w jedno miejsce - do calkowitej izolacji intelektualnej. Dzis mamy dobrze wykwalifikowana sile robocza, ktora jest jedynym atutem naszego skadinad nieatrakcyjnego dla inwestorow kraju. Ale, jak widac, te czasy juz sie koncza i pozostanie naszym potomkom skrecanie dlugopisow. A wiec jeszcze tylko wiecej Idola w TV i wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scar Re: Zadna praca nie hanbi IP: *.chello.pl 01.12.07, 00:30 Mam w doum dwie nauczycielki maja po 1.5 etatu i zarabiaja 800-900 zl, tak wiedzialy jaka to praca i tak wiedzialy ile z tego beda mialy, ale chcialy i dalej chca pomagac ucznia i ich wspierac. Ciezko pracuja a te darmowe godziny nie wiem skad masz takie informacje ida do pracy rano wracaja o 18 przychodza robia herbate, obiad, leca sprawdzac prace uczniow, przygotowac sie do lekcji i koncza tak o 21-22 i ida spac. W weekendy pomagaja slabym ucznia na mature czy cos w wiekszosci za marne grosze bo nie maja serca zdzierac z tych uczniow co wiedza, ze sytuacja w domu jest nieciekawa. I teraz powiedz mi czy taka praca jest letka? Muisz tolerowac chamskich uczniow, ktorzy po otrzymaniu ndst z sprawdzianu potrafia powiedziec do ciebie "ty Kur..!" a dyrektor nic na to nie zrobi bo po 1) mamy niz i trzeba walczyc o ucznia po 2) jak to dyrektor mowi dzieciaczki nie moga byc krzywdzone. Sam jestem studentem co prawda politechnik czyli nie musze sie uczyc 5 lat by miecz tytul po inz mam po 3 latach a one musialy to robic 5 lat policz sobie koszty zycie w innym miescie, wyzywienie, dojazdy, podreczniki itd. i po to to wszystko by charowac za marne grosze bo ktos ma pasje wecej szacunku dla ludzi prosze. Nie tak dawno pielegniarki strajkowaly bo chca miec 3 tysiace na wstepie pesji a jak wiadomo by byc pielegniarka nie trzeba konczyc studiow i sie meczyc na nich. Po prostu nauczyciele jak nikt inny zasluguja na wieksze pesje. P.S. przepraszam za bledy jesli takowe sie trafia jest juz pozno w nocy a ja pisze to strasznie szybko by moc isc spac. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gacek Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.07, 16:00 Bardzo mnie się podoba tytuł, ale on nie jest nowością. Nauczyciele od lat dorabiają. Jak przykazał Lenin nie zarabiają tak jak powinni, czyli nic się nie zmienia od 60 lat. A szkoda. to jest tak prawdziwe: nauczyciel 1200, poseł po zawodówce 12000. Można to by było wreszcie zmienić, ale tak jak nikt nie ruszy ubezpieczeń rolniczych , tak nikt nie ruszy posłów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Kto ma w domu nauczyciela ten wie o czym mowa IP: 195.33.129.* 29.11.07, 17:10 Ci ktorzy twierdza ze nauczyciel pracuje 18 godzin w tygodniu sa banda kretynow. I tyle w tym temacie, wszystko jest wymownie opisane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Szkoly powinny byc prywatne a nauka przywilejem IP: 195.33.129.* 30.11.07, 08:58 Szkoly powinny byc prywatne a nauka przywilejem. Komu by sie nie chcialo ten by sie nie uczyl, w razie niesubordynacji wypad ze szkoly z wilczym biletem i zapieprzac na budowie. Nie bylo by tych szkolnych baranow, ludzie placiliby zeby ich bachory sie wyksztalcily a w szkolach zostaliby tylko i wylacznie najlepsi nauczyciele z pasja i wiedza ktorzy zarabiali by dobre pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 29.11.07, 17:32 +2 miesiace wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.zb.lnet.pl 30.11.07, 10:36 Ty sie oburzaj raczej na to, ze w innnych instytucjach ulrop to tylko 26 dni, a nie czepiaj sie tego, ze nauczyciele maja dwa miesiace wakacji. Polska chyba nie jest tu wyjatkiem. A jesli tak zazdroscisz, to zapraszam do szkoly. Wystraczy wyzsze wyksztalcenie, kurs pedagogiczny i mozesz zaczynac... za 800 zl jako stazysta. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy 30.11.07, 10:47 Gość portalu: belfer napisał(a): > Ty sie oburzaj raczej na to, ze w innnych instytucjach ulrop to tylko 26 dni, a > nie czepiaj sie tego, ze nauczyciele maja dwa miesiace wakacji. Polska chyba ni > e > jest tu wyjatkiem. A jesli tak zazdroscisz, to zapraszam do szkoly. Wystraczy > wyzsze wyksztalcenie, kurs pedagogiczny i mozesz zaczynac... za 800 zl jako > stazysta. Dlaczego się tam zatrudniłeś ,to jakiś przymus ? Pójdź gdzieś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANDRZEJ Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.11.07, 17:42 na szczeblu Polski powiatowe i gminnej nauczyciele należą do najlepiej zarabiającej grupy zawodowej ( za 18 godzin pracy), więcej niż lekarze w powiatowym szpitalu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiem widziałem Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 17:52 Oczywiście. Żeby dostać posadę nauczyciela, trzeba mieć niezłe chody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.o. Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.95.144.254.open.pl 29.11.07, 18:00 Jesteście bandą debili i chyba wlasnie dlatego ze Wasi nauczyciele nie bardzo sie angazowali w Wasza edukacje, bo za malo zarabiali. Wstyd mi ze w kraju w srodku europy ludzie ktorzy ksztalca nasze dzieci i nierzadko w duzej mierze od podstaw je wychowuja zarabiaj takie glodowe pensje i musza sie upokarzac pracujac ponizej swoich kwalifikacji, noramlnie szlak mnie trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kleks Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 83.238.165.* 29.11.07, 20:42 Edukować, edukować, edukować. Tylko kto będzie edukował społeczeństwo, gdy nauczyciele wyjadą za granicę? Pewnie, ktoś zostanie i będzie pracował w szkołach, ale czy to aby na pewno będzie ta właściwa, najbardziej wartościowa kadra? W pewnym sensie powtarza się historia edukacji polskiej w PRL. Nauczycieli "produkowano" dla celów państwa, zaniżano poziom, dano im szeroką gamę środków fizycznych, którymi nadrabiali braki merytoryczne i proszę.. Efekt: wysoko kwalifikowane mentalnie nowoczesne społeczeństwo. ;( Dziś mamy możliwość tworzenia nowego obrazu edukacji. Młodzi ludzie mają dostęp do szerokiej gamy studiów; rzadziej nauczycielem zostaje się z przypadku. Poziom kształcenia kadry pedagogicznej daje nadzieje na lepsze wykształcenie i wychowanie młodzieży.. Wszystko super. Tylko, że jeżeli najlepsi, mający szerokie horyzonty, dobrze wykształceni nauczyciele wyjadą lub odejdą od zawodu to w szkołach pozostaną "rzemieślnicy" , wciskający uczniom płytką wiedzę i płytką wizję świata. Przerażająca perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ella Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:43 Drodzy nauczyciele! Fakt, mało zarabiacie. Ale wcale tak dużo nie pracujecie. Piszecie, że 18 h to tylko pensum, bo w domu musicie się przygotować, doszkalać, sprawdzać klasówki. Inni natomiast, którym tak zazdrościcie, mają pensum 40 godzin, 26 dni urlopu, a w domu przygotowują prezentacje, sprawdzają umowy z kodeksami, uczą się kolejnych języków, żeby tę posadę za kilka tysięcy utrzymać. I jeszcze jedno, najlepszym nauczycielom powinno dawać się wysokie pensje, ale to, co na ogół sobą reprezentują nauczyciele, to żenada. Tyczy się to niestety wszystkich szczebli szkolnictwa. Nie rozumiem też, dlaczego zostajecie nauczycielami, skoro wiecie, że utrzymać się z tego można, jak się ma bogatych małżonków, a rodziny-po prostu nie da rady. Rozumiem, że macie pasję, i chcecie zarabiać. Moją pasją jest rysowanie, ale wiem, że jeśli chcę na tym zarobić, muszę wziąć sprawy w swoje ręce, a nie krzyczeć: dajcie mi więcej, bo mi się należy, bo to moja pasja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.gprs.plus.pl 30.11.07, 16:05 Żeby się dobrze przygotować do 45 min lekcji, potrzeba około godziny, nic więc dziwnego, że większości za te pieniądze nie chce się przygotowywać. Do tego jeszcze dochodzą zebrania z rodzicami, dyżury dla uczniów i rodziców, rady pedagogiczne, szkolenia, zajęcia dodatkowe. I nie bronię nauczycieli, bo sama nim jestem - wystarczy, że mam kilku w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alba Nauczycielka od 15 lat IP: *.klc.vectranet.pl 30.11.07, 22:42 Moja droga - jako nauczycielka z 15-letnim stażem (mniej więcej) zarabiam tyle co urzędniczka ze stażem 3-miesięcznym. Ostatnio tłumaczyłam jej dokumenty z języka obcego (który jak podała w CV zna) na polski. Ona ma czas na rozmowy ze znajomymi, lekturę prasy, kawusię czy herbatkę w czasie godzin pracy. Ja mam dyżury na korytarzach i w toaletach męskich w czasie przerw (fajnie prawda?), darmowe zajęcia dla maturzystów, studia co tydzień i każdy może po mnie jeździć, jak mu się podoba: dyrektor, rodzic ucznia, a nawet uczeń (bo jak nam wpajają za uczniem "idą pieniądze"). Spróbuj podskoczyć urzędnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona40plus Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 29.11.07, 18:06 18 godzin? 18 godzin w tygodniu to praca dydaktyczna. A wiecej niz 18 godzin tygodniowo pochlania praca z tym zwiazana. Spotkania z rodzicami to tez praca. Wysylanie wezwan do rodzicow ktorzy rzadko sie w szkole pokazuja to tez praca. Sprawdzanie testow, kartkowek, wypracowan czy zadan to tez praca. Rady pedagogiczne to tez praca. Ktos tu mowil o 18 godzinach tygodniowo? Gdybym miala pracowac 18 godzin, na prace dydaktyczna juz nie wystarczyloby w ogole czasu. Wakacje 2-miesieczne? Nic z tego. Do polowy lipca i od polowy sierpnia pozostaje sie do dyspozycji dyrekcji. Czyli zostaje miesiac urlopu latem. I tylko latem. Nie mam mowy o wzieciu urlopu np. w maju, gdy ceny sa nizsze przed sezonem. Jesli nauczyciele maja tak dobrze, dlaczego tak malo chetnych jest do tego zawodu? Zostaw swoja prace i przyjdz do szkoly. Doksztalcaj sie caly czas, mimo, ze masz studia magisterskie za soba, a czasem i dwa kierunki ukonczone, ale musisz byc na biezaco. I ciesz sie tymi swobodami jakie daje zawod nauczyciela. Powodzenia. Smacznej satysfakcji.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorian Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 195.160.253.* 30.11.07, 08:18 Racja.... Ja pracuje w duzej firmie, zarabiam miesiecznie 2500 netto, w pracy codziennie od 8-20, musze sie dokształcać bo takie są potrzeby rynku i jeśl zrezygnuję z dokształcania za 3-5 lat nikt nmnie nie zatrudni. Spotykam sie z kilentami po godzinach - nie mam innego wyjscia, w weekendy często mamy spotkania z szefem itd.... NIE MAM FERII, WOLNYCH 10 DNI W ŚWIĘTA, CAŁYCH WAKACJI... ZRESZTĄ, JEŻELI KTOŚ CHCE ŻYĆ Z PASJI I PENSJI NAUCZYCIELA TO JAKI PROBLEM? ZAWSZE MOŻNA SIE PRZEKWALIFIKOWAĆ. RYNEK MA TERAZ DUŻE POTRZEBY. PYTANIE TYLKO CZEMU WIĘKSZOŚĆ NAUCZYCIELI WOLI DORABIAĆ NA BUDOWIE I NA KASIE NIŻ ZMIENIĆ ZAWÓD? PRZECIEŻ TO PRAWNICY, EKONOMISCI, FIZYCY... Po co pracować za groszę??? Zmiencie pracę a nie strajkujecie i narzekacie. Najprościej wyciągną ręcę i powiedzieć... DAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy 30.11.07, 08:32 2500 zl netto to 3 razy wiecej niz dostaje nauczyciel-stazysta (jakies 800 zl) i 2 razy wiecej niz zarabia nauczyciel o najwyzszym stopniu zawodowym. Smacznego. Co i tak nie zmienia faktu, ze zarabiasz zenujaco malo w stosunku do poswiecen. Pracujesz, zeby zyc czy zyjesz, zeby pracowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ella Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:55 On pracuje, nie strajkuje. Ot co, tego nauczyciele nie pojmują. To doprawdy straszne, że nie możecie jechać w maju na wakacje i macie tylko miesiąc wakacji latem i miesiąc pracy-nie pracy (bo bez dzieci w szkołach. Co prawda macie przerwę świąteczną, ferie, ale nie możecie wyjechać w maju! Strajkujcie z tego powodu! Dla waszej informacji, macie mało, bo mało pracujecie, i szybko się wypalacie, a z pasji pozostają nudne, sztampowe lekcje. Niemal w każdym zawodzie umysłowym ludzie pracują znacznie więcej niż wy, więcej się dokształcają i więcej zarabiają. Jakby wam się działa straszna niesprawiedliwość, większość z was by się przekwalifikowała. Nie robicie tego z wygody, a nie pasji. O waszej pasji świadczą wasze lekcje. Lekarze też oficjalnie mało zarabiają, a jak chcą więcej, biorą dyżury i prowadzą gabinety, więc pracują bardzo dużo, i dokształcać też się muszą. Macie po prostu za dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 30.11.07, 12:32 nauczyciele strajkowali ostatnio jakoś na początku lat 90-tych... A co do reszty, to oczywiście wszyscy mogą się przekwalifikować. Pytanie: kto będzie uczył? Kto będzie leczył? etc. Co do lekarzy to zarabiają BEZ PORÓWNANIA lepiej. No i pomyśl co to jest NEGATYWNA SELEKCJA do zawodu i kto za nią płaci. I żeby nie było: nie jestem nauczycielką. Fakt, nie ma głupich. Ale ja bym sobie kubła na głowę nie pozwoliła założyć, więc może szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ella Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 14:04 Może i strajkowali w latach '90, ale straszą raz na rok. Napisałam, żeby się przekwalifikowali, aby ich sprowokować do przyznania się, że nauczyciel, to wygodna praca, niełatwa bywała w szkołach zawodowych czy technikach. Gdyby ta praca była tak beznadziejna, to nauczyciele by się przekwalifikowali i tyle. A lekarze, jeśli nie biorą dodatkowych dyżurów, ani nie mają własnej praktyki zarabiają bardzo mało, a pracują dużo więcej. Dużo zarabiają profesorowie, tak jak w szkolnictwie. Porównaj płace, długość pracy i stres stażysty nauczyciela i stażysty lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy 30.11.07, 15:18 No to Cie uswiadomie. Przekwalifikowalem sie. Podobnie jak paru innych znajomych nauczycieli. Nie narzekam- praca spokojniejsza i lzejsza psychicznie. Zarabiam lepiej. Tylko kto bedzie uczyl dzieci i mlodziez jesli wszyscy wartoscowi pedagodzy sie przekwalifikuja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przekwalifikowana Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.100-66-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.11.07, 21:47 Ja tez sie przekwalifikowalam, teraz do tego samego szykuje sie moj maz. A pracowalam 20 lat jako nauczyciel - mowili, ze dobry, sprawiedliwy i wymagajacy, jak to biolog. Ciekawostka jest, ze na moje miejsce nie bylo chetnych i zamiast mnie jednej uczy 3 osoby, jakos zwerbowane z innych szkol na godziny. Znak czasow? A swoje wnuki na pewno sama bede potrafila nauczyc wiele, kiedy okaze sie, ze zapisy na miejsca w szkolach polskich robi sie kilka lat przed narodzinami dziecka. Pozdrawiam,juz nie z Polski, téskniáca i rozæalona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:43 A kto by idiotko uczył twoje dzieci gdyby wszyscy porezygnowali z pracy. Pewnie sama zabrałabyś się za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luke Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 01.12.07, 00:56 no racja jestem grafikiem bez papierka jeszcze studiuje i zarabiam wiecej od nauczyciela smieszne co nie ale co ja bede pisal, w technkum kucharz zarabia wiecej po szkole niz jego nauczyciel super... kolejny ignorant co mu nauczyciele dali o jedna ndst w zyciu za duzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ep Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:04 dorian za 2500 netto od 8 do 20? moze lepiej poszukaj jakiegos normalnego pracodawcy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:40 Najlepiej wszyscy się z pracy zwolnijcie. Zróbcie dokładnie to co lekarze. Zostawcie dzieciaki z ich rodzicami, a ci niech się martwią jak je wyedukować. Przecież nauczanie to żadna filozofia. Każdy rodzic po pracy sam będzie edukował swoją pociechę. Na pewno dobrze na tym wyjdą. A na pewno spodoba się to tym uczniom, którzy rzadko do szkoły zaglądają. Ich "super" wykształceni rodzice pouczą się z nimi pod budką z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLEg Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.249-241-81.adsl-static.isp.belgacom.be 30.11.07, 18:06 Dorian to, co opisałeś to nie jest praca to niewolnictwo przesadziłeś w fantazjowaniu. A co wyciągania reki i wołania daj zobaczymy jak będziesz sie zastanawiał nad wyborem szkoły nagle będziesz oczekiwał i szukał szkoły z dobrymi nauczycielami, szkoły z dodatkowymi zajęciami i zadowolonymi uczniami i nauczycielami i odkryjesz ze tak jest w szkołach prywatnych i to nie wszystkich. Generalni przez taka ELLE np przemawia zazdrość o wakacje przerwy świąteczne itd chcesz mięć te przywileje i pracować jak to sobie wyobrażasz 18 godzi tygodniowo to sie przekwalifikuj zostań jeden z drugim nauczycielem zobaczysz, jaki to lekki kawałek chleba. Co do dorabiania ja mam dr z chemii w szkole juz nie ucze, z pracy na uczelni także zrezygnowałem w PL nie da sie z tego żyć. Doraianie i Ello sprawdzicie ile zarabia i jak wygląda praca i pensja nauczyciele w EU. Pracowałem w Niemczech jako nauczyciel akademicki teraz jestem w PL jestem menagerem i ciagle nie zarabiam tyle ile dostawałem jako niemiecki nauczyciel. Jak wygląda innowacyjność (mam nadzieje ze wiecie co to znaczy) społeczeństwa polskiego i jakiegokolwiek innego posiadającego kadrę nauczycielską nie będącą efektem negatywnej selekcji możecie sobie sprawdzić sami jeśli ktoś was nauczył jak to zrobić, przy okazji proponuje sprawdzić ilość patentów na jednego obywatela. I tyle w tym temacie moim zdaniem ktoś kto nie był nauczycielem nie ma i nie będzie miał nigdy pojęcia o tej pracy - a marni (mało który zdolny student będzie pracował za te pieniądze) nauczyciele to źle wykształcone społeczeństwo i to już dawno sprowadziło ten kraj do poziomu Lepera, kraju w którym wysokie technologie się sprzedaje a nie wymyśla, bada i produkuje. Legendy o wysokim procencie studiujących i ludzi z wykształceniem tworzą studenci wyższych szkol nie wiadomo czego tłumy specjalistów od zarządzania którzy nie umieją liczyć itp oni nadymają statystykę. Ci ludzie tak naprawdę nic nie potrafią. Apeluje do Doriana zostań nauczycielem 18 godzin pensum potem np. budowa lub opisywane układanie płytek to będzie jakieś 3 tys netto wg twoich wg Twoich wyliczeń nie będziesz musiał pracować od 8-20. Ale żeby zostać nauczycielem trzeba mieć wiedzę i umiejętność jej przekazywania innym. Dorian chłopie powodzenia w szkole polecam gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 01.12.07, 00:53 Racja bracie wszyscy nauczyciele idzcie do innej pracy a dzieci tego deb... nauczy sie same ^^ ta ferie, ta wakacje dobry dowcip w roku szkolnym nie mozesz wziasc wolnego nawet jak jestes chory, wakacje tak jasne ilu znasz nauczycieli osobiscie? Niech zgadne ZERO? Wakacje to niby jeen miesiac wolnego bo tak po poczatek i koniec to musisz biegac do szkoly jak na sraczke. Wiec reasumujac na 356 dni w roku masz 1 miesiac wolnego i ogolnonarodowe swieta niezle. Dodam, ze sam nauczycielem nie jestem mam kilku w rodzinie. Ludzie jak wam tak zle, ze nauczyciela sie "powodzi" to zapraszamy na ich posadki bedziecie mieli "18godz/tyg", "wakacje", "ferie" i "mila" atmosfere w pracy i jeszcze mase innych "przyjemnych" rzeczy, ktore juz sami musice odkryc. A i nie mowcie to dlaczego wybraliscie taki a nie inny zawod, to tak jak by powiedziece dlaczego wybrales dalsze zycie w polsce? Odpowiedz: bo moze on ci sie podoba i chcesz nauczyc cos twoje dzieci by nie byly takimi ignorantami jak ich tatusiek badz mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:02 Jest duzo chetnych tylko nie ma dla nich pracy. Te miejsca zajmuja tacy malkontenci jak Ty.A moze zwolnij swoje miejsce bo oni byc moze byliby lepszymi nauczycielami niz Tobie podobni ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blah Re: 18h? hahahah IP: *.lama.net.pl 30.11.07, 14:45 Jeszcze genialne okienka w przerwie między lekcjami kiedy to można sobie robić cokolwiek (czyli siedzieć w szkole) lub inne ciekawe, typu zastępstwo w połowie dnia, który ma się normalnie wolny. Do tego chamstwo uczniów. Podejdzie do ciebie taki, powie "spier... ty ...' i nic nie możesz mu zrobić. Różne magiczne spotkania, które są o niczym. I zgadnijcie - to wszystko za darmo. Tak dla zobrazowania. Powiedzmy, że mamy fizyka, który uczy 9 klas (po 2h tygodniowo, co daje 18h). W semestrze trzeba zrobić ze 3 sprawdziany. Klasa ma 40 osób. Sprawdzanie jednej pracy zajmuje jakieś 5-10 minut. 5min * 40 * 3 * 9 = 90-180h za darmo. (czyli 5-10 tygodni waszego mitycznego 18godzinowego etatu) A polonista ma jeszcze weselej, jak ma do przeczytania 4 strony wypracowania od każdego ucznia. ps. nie jestem nauczycielem, ale moja matka już tak i jakie paranoje u niej w szkole ochodzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel RP Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.07, 18:50 Serdecznie zapraszam ciebie na 3 miesięczne parktyki do najbliższej szkoły podstawowej gdzie klasy mają po 25 uczniów. Jak sobie pokrzyczysz, pozwracasz uwagi, zrobisz zebranie z rodzicami o pobiciu Jasia przez Krzysia to się przekonasz jaka to lekka i frywolna robota. Na przerwie postoisz w chałasie 80 decybeliAcha i po godzinach zostaniesz aby klasóki sprawdzić oraz poprowadzić kółko np.: matematyczne. Jak znajdziesz czas dla swojej rodziny to pomożesz dziecku z trudną pracą domową ale nie zapomnij że rano wstajesz i śniadanie ma być gotowe. /wole nie dostawać pensji w wakacje ale przynajmniej godziwie zarabiać w roku szkolnym.) ZAPRASZAM do POSMAKOWANIA życia nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:05 Przeciez sa praktyki w czsie studiow to mozna zobaczyc na wlasne oczy jak to wyglada i...... zrezygnowac z takiej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 12:33 Gdyby tak każdy, jak ty, rezygnował gdy ma pod górkę to bylibyśmy w epoce kamienia łupanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.zb.lnet.pl 30.11.07, 10:39 18 godzin to chyba ma wuefista nigdzie niedorabiajacy. Sadzisz, ze klasowki sprawdzaja sie same, a lekcje przygotowuja tez same? Jesli odpowiesz, ze wiekszosc nauczycieli robi latami to samo, to wyprzedze twoja odpowiedz: ja nie naleze do tej wiekszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 01:22 Jasne Andrzejku - nauczyciel pracuje 18 godzin, a sędzia jakieś 4 bo tyle tygodniowo trwają wokandy - mama rację? Otóż nie mam, bo sędziowie, tak jak i nauczyciele muszą się do lekcji i wokand przygotować i do tego mają dużo innych obowiązków, które muszą wykonać. A poza tym jeśli to takie miodzio to zapraszam - ktoś zabrania zostać nauczycielem? Jakieś przeszkody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fala Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.stalprodukt.pl 29.11.07, 18:13 Dobre czasy minęły do roboty wołki zbożowe intelektualne wykształciuchy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.07, 18:18 W wrześniu miałam w szkole na praktyce stedentkę,której bardzo podobała się praca w szkole. Gorąco odradzałam jej taką pracę ze względu na niskie zarobki i mobbing, który jest zmorą w szkole. Tego nikt nie wytrzyma. Nasza praca to nie 18 godz. tygodniowo, nasz tydzień pracy to 40 godz. i do tego wora wrzuca się wszystko. W ostatnich latach nasza praca została bardzo zbiurokratyzowana, produkujemy tony papierów nikomu niepotrzebnych o dyżurach nie wspomnę. Na samych dyżurach spędzamy po dwie godziny tygodniowo, nie mając czasu na odpoczynek między lekcjami i toaletę. Czas najwyższy, żeby ktoś się tym zajął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hula gula Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.dsl.bell.ca 29.11.07, 18:35 nie jest tak zle, nie narzekajcie, teraz juz jest nowy rzad, dostaniecie podwyzki, bedziecie zadowoleni, z usmiechem, z poczuciem godnosci uczyc nasze dzieci, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 80.51.91.* 29.11.07, 22:54 "nasze"? piszesz z kanady, i jeszcze się wpierd... do spraw w kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.11.07, 17:34 2 godziny dyżurów w tygodniu to mało. Ja pracuję w szkole podstawowej. Mam 25 godzin i 6 godzin dyżurów. Ja nie mogę,jak niektórzy w ciągu dnia wypić kawy, czy pójść do toalety. Dlaczego? Bo na lekcji nie mogę wyjść z sali - odpowiadam za bezpieczeństwo uczniów, a na przerwie mam dyżur, z którego też nie wolno mi zejść, bo w razie wypadku odpowiem przed sądem. Wielu nauczycieli chętnie będzie pracowało dłużej, jeśli za pracę im zapłacą. Nauczyciele próbują wyjaśnić, że nam płacą za przysłowiowe 18 godzin, a za pracę, którą wykonujemy po lekcjach (jesteśmy do dyspozycji dyrektora 40 godzin tygodniowo) nikt nam już nie płaci. Mam pomysł. Ja będę pracować 40 godzin w szkole, a państwo zapłaci mi za te godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 29.11.07, 18:40 Nikt im nie kazał pracować w szkolnictwie. Niech harują. Każdy tyra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel RP Zadna praca nie chańbi ale zarobki owszem. IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.07, 18:41 Po co wmawialiśmy uczniowi o dobru jakie można zyskać wstępujać do UE, skoro sami mamy najniże pensje oświatowe w eurolandzie. Teraz lepiej uczyć inteligencje niemiecką lub brytyjską tam przynajmniej szanują wysiłek człowieka. A do Polski na kolonie przyjeżdżać z dziećmi aby odrobiły lekcje z patriotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdroszcze Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 18:56 Chociaż mają czas dorobić!!Ja pracuje w biurze od 8-18 za 1200 zł i nie mam fizycznie możliwości dorobienia:(!Mam też wyższe wykształcenie i co z tego...Może ktoś wie gdzie potrzebują nauczycieli ale na cały etat i nie na zastępstwo bo koleżanka pani dyrektor jest na urlopie?... Odpowiedz Link Zgłoś
hetman_a To wcale nie jest tak źle... 29.11.07, 19:04 Nauczyciel w ciągu roku pracuje tylko ok. 9 miesięcy (reszta to wakacje i ferie). Jest to około 38 tygodni pracy. Średnio nauczyciel pracuje tygodniowo 18 godzin. Czyli daje to nam 684 godziny pracy w ciągu roku. Jeśli zarabia 1350 zł na rękę miesięcznie to w ciągu roku daje to 16200 zł, czyli wychodzi 23,70 zł netto na godzinę! Żeby normalnie pracująca osoba mogła tyle zarobić za godzinę pracy na rękę musiałaby zarabiać miesięcznie 4171 zł NETTO!!! Czy to Waszym zdaniem tak mało!? Takiej pensji to nawet programiści siedzący po 12 godzin dziennie, zapieprzający w weekendy, posiadający mnóstwo certyfikatów nie zarabiają (no chyba, że w Wa-wie). Tłumaczenie się, że nauczyciel musi się ciągle dokształcać po godzinach pracy to żadne tłumaczenie! A który to zawód, wymagający myślenia, w obecnych czasach nie wymaga dokształcania!? Więc nie narzekajcie nauczyciele tak bardzo tylko zastanówcie się czy nie lepiej zrezygnować z karty nauczyciela i zacząć pracować po 40 godzin tygodniowo przez 12 miesięcy, wtedy Wam pensje również wzrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niess Do hetman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 19:15 i uczyć Twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona40plus Do: hetman (Re: To wcale nie jest tak źle...) IP: *.chello.pl 29.11.07, 21:28 Dlaczego wiec nie podejmiesz pracy w tym zawodzie? jesli tak dobrze placa nauczycielom, dlaczego tkwisz w pracy, gdzie takich luksusow nie masz? Wtedy zabierzesz udzial w dyskusji. Na razie zainwestuj w doksztalcanie. Chocby na temat faktycznej sytuacji tych, dzieki ktorym zdobyles wyksztalcenie nawet takie, jakie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
moliik Re: To wcale nie jest tak źle... 29.11.07, 21:38 Po raz enty 18 h TO JEST CZAS KIEDY NAUCZYCIEL W TYGODNIU STOI POD TABLICĄ. Jeśli twoje dziecko przynosi wypisane świadectwo do domu to kto jemu je wypisał ?? Nauczyciel i myślisz ze robił to podczas tych 45 min kiedy siedział z jego klasą na lekcji?? Czy może sprawdziany sprawdzają nauczyciele na lekcjach?? I tak z osławionych 18h robi się 40h. Zapewniam ze sprawdzenie 90 prac uczniowskich, gdzie czasem grafolog powinien to robić, to nie jest 15 min. I gdzie to nauczyciel robi?? Tak i jeśli nazwać ten czas na poprawianiem prac uczniowskich w domu czasem wolnym to ja dziękuje za takie wolne. To to samo jak by ci pracodawca kazał pracować w tyg w zakładzie pracy 18h a resztę kazał w domu zrobić i zapłacił by Ci 900 PLN ciekawe czy tez byś tak chętnie pracował za tę sumę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: To wcale nie jest tak źle... IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:10 Rada: ZMIEN PRACE Odpowiedz Link Zgłoś
moliik Re: To wcale nie jest tak źle... 30.11.07, 11:25 Dziękuję za takie rady, ale nie skorzystam bo nie mam jak, zwyczajnie nie jestem nauczycielem. I zastanówmy się czy jak by wszyscy nauczyciele zmienili pracę, kto by uczył (Twoje) dzieci? Zaczyna sie to wszystko robić jak z lekarzami, narzekają ze maja mało za swoją pracę, zmieniają prace w/g takowej rady i co podnoszą sie głosy ze to nie moralne zostawić pacjenta samego sobie. Az strach się bać jak zaczną strajkować w szkole i przestaną uczyć. Odnosząc sie do służby zdrowia to tam jak miałeś pieniądze to jeszcze prywatnie Cię ktoś mógł leczyć jak szkoły przestaną pracować to nawet prywatna szkoła dziecka CI nie przyjmie z środku roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thelima Re: To wcale nie jest tak źle... IP: *.aster.pl 29.11.07, 22:31 A kto Ci takich bzdur naopowiadał o tych wakacjach. Tyle wakacji to mają UCZNIOWIE, nie nauczyciele. Co Ty żeś się z choinki urwał, że myślisz, że z pierwszym dniem wakacji nauczyciele zrywają się na Karaiby i wracają 1-szego września? Chłopie sprawdź, zanim napiszesz. Moja żona po zakończeniu roku ma jeszcze 2 tygodnie pracy. Do pracy wraca 15 sierpnia. Co Ty myślisz, że plan lekcji, program nauczania, opracowania zajęć, rady, egzaminy poprawkowe itp. to się same robią? A może przesyła kuratorium? A może krasnoludki podrzucają pierwszego września? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Engi Re: To wcale nie jest tak źle... IP: 83.142.222.* 30.11.07, 11:59 Ok, niech rok szkolny trwa 12 miesiecy, ciołku! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: To wcale nie jest tak źle... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 15:06 e troche to z tymi programistami to poplynales poniewaz w trojmiescie programista sredniego szczebla ma 4 - 5 tys na reke. masterzy z certyfikatami i pomyslami sa kierownikami projektow i maja 8 - 10 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: To wcale nie jest tak źle... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:52 Debilu, czy nie czytasz tego co wszyscy starają się powiedzieć!!!!!! 18 godzin to pracuje nauczyciel wf. A "normalny" nauczyciel znacznie więcej. Popróbuj swoich sił w szkole. Zasuwaj przy rozwydrzonych dzieciakach przez kilka godzin dziennie, a potem zabieraj sie w domu za czytanie hieroglifów i popraw 40 prac jednej klasy nie tracąc na to czasu. Jak ktoś nie poprubuje to nigdy nie zrozumie. Ja się przekwakifikowałam. A o szkołe niech sie martwią inni. Mam w nosie cudze dzieci. I nie będę robić za darmo. Wszyscy trąbią o 18 godzinach, a ja czasu nie maiłam się w głowę podrapać. A nerwy to tak zszargałam, że do własnych dzieci nie mogę spokojnie mówić. Ich kolegów nie znoszę. Szczególnie tych z ADHD (usprawiedliwienie dla każdego chamskiego zachowania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizjo Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.warszawa.dialog.net.pl 29.11.07, 20:05 Ja też jestem nauczycielem i to rzeczywiście jest crk. Jak można żyć za 1200 zł w Warszawie z 3 dzieci. Ludzie pomocy, bo się zastrzelę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizjo Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.warszawa.dialog.net.pl 29.11.07, 20:09 I jeszcze powiedzcie dlaczego cały czas nam obiecują złote góry i nic nie robią. Jeśłi Tusk nic nie zrobi i wyjeżdzam za granicę i pieprze ten chory układ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kleks Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 83.238.165.* 29.11.07, 20:25 Jakis czas temu, gdy ZNP organizowało akcję protestacyjną apelowałem: pokażcie ludziom jak naprawdę wygląda praca nauczyciela. Nadal aktualne: Wszystkim się wydaje, że nauczyciel pracuje 18 godzin. Ludzie myślą też, że praca nauczyciela wygląda tak jak wtedy, gdy sami byli uczniami. Bzdura. Po pierwsze : 18 godzin etatu to w praktyce przynajmnej 16-18 godzin dziennie i to codziennie, bo w soboty i niedziele trzeba przygotować się na poniedziałek. Po drugie: dziś uczeń potrafi wyzwać nauczyciela od najgorszych, a ten może co najwyżej wezwać rodzica, który w 99% przypadków jeszcze dołoży do pieca. Dwa miesiące wakacji ? Nerwów straconych przez 10 miesięcy nie da się ukoić przez rok. Po prostu żyć nie umierać. Chętnych zapraszam na zbiorowe czołganie się w kierunku cmentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 29.11.07, 20:48 i dlatego wyjechalam, bo dosc mialam niskiej pensji w malej miescinie. zero szans na wlasne lokum, na wlasne zycie (ile mozna mieszkac z rodzicami??) teraz mimo, ze na razie nie pracuje, mam sie o wiele lepiej niz witedy gdy bylam "polonistka". pozdrawiam wszystkich nauczycieli, ktorzy probuja sobie dawac rade. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili11 Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 89.241.147.* 29.11.07, 21:51 Witaj - widzę, że jesteś koleżanką po fachu i siedzisz w Dublinie. My z mężem w Anglii - w tej chwili oboje nie pracujemy i mamy lapsze życie niż z dwóch pensji nauczycielskich (dwójka dzieci). A dla wszystkich nieświadomych - kultura uczniów to zero (przynajmniej w gimnazjum jeśli rejonowe)Polonista sprawdza tony prac. "Goły" etat to 4 klasy x 30, 33 uczniów - w tygodniu to setki prac - kartkówki, klasówki, wypracowania, zeszyty. Nie da rady pracować mniej niż ok. 30 godzin w tygodniu poza dydaktycznymi. A jeszcze rady, zebrania, dyskoteki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 15:22 Gość portalu: lili11 napisał(a): ...30 godzin w tygodniu poza dydaktycznymi. A jeszcze rady, zebrania, > dyskoteki... nie pisz o dyskotekach,;-)) bo paru nawiedzonych forumowiczów napisze , że w czasie pracy i "imprezy" dyrekcja ci zapewnia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n-ll Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:00 Ten artykuł obiektywnie mówi o " kokosach "zarabianych przez nauczycieli, Z tymi nagrodami tylko przesada, bo w mojej gminie nawet nagroda Burmistrza nie stanowi 100% poborów nauczyciela dyplomowanego, nie mówiąc już o dodatku motywacyjnym, bo większość gmin biedna jest. Dobrze by było ażeby lud przeczytał go i przestał opluwać nauczycieli, bo na tej nagonce najgorzej wychodzą dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księgowy Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 22:01 W moim mieście średnia pensja stażysty to 1500 brutto, kontraktowego 2000, mianowanego 2800, dyplomowanego 3700. Mowa o tym co faktycznie biorą (z dodatkami) a nie tzw.zasadniczej - uwaga dla tych co nie zdawali matematyki na maturze. Może to i nie kokosy, ale przeciętnie więcej od sredniej krajowej, wiekszość nauczycieli to mian. lub dypl. Do tego nagrody, zapomogi, świadczenia urlopowe... nie wspominając już o czasie pracy. Dla mnie jasne jest dlaczego tak mało z tych strajkujących odchodzi z tej roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peny jakie to miasto? IP: 83.19.66.* 29.11.07, 23:18 to może zdradź jakie to miasto, od razu się przeprowadzę. jestem kontraktowym na śląsku i zarabiam 1444 brutto + 50 brutto motywacyjnego, + 80 brutto wychowawstwo, + 4% brutto wysługa lat. Wychodzi jakieś 1100 na rękę. Faktycznie dużo. O nadgodzinach nie ma co marzyc, bo "jesteśmy w niżu" :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:07 A jeszcze co iles lat tzw urlop zdrowotny, oczywiscie platny. No i szybciutko na emeryture bo praca szkodliwa .......chyba dla uczniow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 14:02 jakie to miasto. Ja w Warszawie gdzie podobno jest najlepiej jako mianowany mam 1700 na rękę przy czym mam sporo zajęć niepłatnych, żeby "zasłużyć na wysoki motywacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AbC Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 212.87.241.* 30.11.07, 15:59 Jakie to miasto? Moja zona kontraktowa ma 19h w liceum. Klasy po 32-36 osob. Dodatek motywacyjny 80 zl, wychowawstwo 45 zl, wysluga 6 lat. Na reke? 1056 zł. To gdzie ty masz takie miasto? Zarabialaby 45 zl wiecej gdyby nie ubezpieczenie ale z tego trudno zrezygnowac. Wiec gdzie sa takie pensje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 01:36 Gdzie to jest - bo mi wychodzi tylko 1200 netto. Chętnie się przeprowadzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niess Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.07, 11:33 www.men.gov.pl/nauczyciele/wynagradz/System_Wynagradzania_Nauczycieli.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewcia Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 22:18 Ja w soboty i niedziele handluję na rynkach:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-nauczyciel Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 29.11.07, 23:15 Hej, Nauczyciele! Myślę, że coś Wam da tłumaczenie się przed prostakami? Jeśli ktoś jest tępy i złośliwy, będzie zaciekle twierdził, że etat nauczyciela to 18godzin. Ja pracuję na uczelni, w tej chwili praktycznie za darmo (400zł miesięcznie). Ktoś by rzekł, że nie można tego nazwać pracą - ledwie trzy półtoragodzinne zajęcia w tygodniu. Przygotowanie porządnego wykładu (1,5h) to trzy-cztery bite dni pracy od rana do wieczora. Nie pracuję jako zwykły nauczyciel, ale nie trzeba wiele wyobraźni, żeby zrozumieć, jak wielkich nakładów wymaga ta praca. Pozdrawiam i szczerze podziwiam! Przede wszystkim tych, którzy mają siłę jako tako angażować się w pracę za te grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc z caraibean Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.socal.res.rr.com 29.11.07, 23:20 a przeciez trzeba sie doksztalcac, poprawiac klasowki, przygotowac do lekcji, nowa generacja nieukow rosnie, poza tym chyba nauczyciele klamia, srednia pensja wPolsce jest 28o0 zl a nauczycieli jest kilkaset tysiecy, wiec na pewno maja wplyw na te srednia.mysle ze moga sobie pomarzyc o wiekszej podwyzce, dostana po 100 zl miesiecznie ztych ciec ktore byly dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: az mi sie rece trzesa z bezsilnosci!!!!!!!Co IP: 83.168.106.* 30.11.07, 05:59 Zastanawiam się, czy od autora poprzedniego postu nauczyciele aby nie za dużo wymagali - tak zieje nienawiścią...W tym roku odszedłem ze szkoły, pracuję za granicą. Nie żałuję. Ale wracając do artykułu - nie jest rzeczą normalną, że osoby, które mają kształtować w przyszłości Polskę - bo przecież temu służy uczenie dzieci i młodzieży - zarabiają taaaakie pieniądze, przy których życie staje się wegetacją. Wszyscy plujący na nauczycieli, zazdroszczący im 18 godzin, 2 miesięcy wakacji itp. bzdur zapewne chcieliby, aby ich dzieci uczyli profesjonaliści, z ogromnymi wiadomościami i szerokimi horyzontami. Fajnie, ale to kosztuje...A jest jeszcze jedna rzecz, nieprzeliczalna na pieniądze - szacunek. Zastanów się, mój przedmówco , jak dzisiaj szanowani są nauczyciele, nie tylko przez uczniów, rodziców, różne kuratoria, komisje, ministrów - przecież jeżeli nauczyciele zrobią to, co górnikom uchodzi płazem - czyli pójdą i wybiją parę szyb w kancelarii prezesa rady ministrów, to jaki krzyk się podniesie? Pewnie "jaki przykład oni dają naszym dzieciom..itp, itd". A tak na serio - skończyłem ze szkołą, bo miałem serdecznie dość drwiących uśmieszków uczniów parkujących koło mojej już prawie 13 letniej skody całkiem (jak na polskie standardy) przyzwoitymi samochodami. I w czym nauczyciel w tak skomercjalizowanym świecie ma być dla uczniów wzorem - czasy Siłaczki się skończyły, a pasji nie wsadzisz do garnka i nie przedstawisz w banku ubiegając się o kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: az mi sie rece trzesa z bezsilnosci!!!!!!!Co IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:19 No widzisz ,jak sie chce to mozna cos zmienic w .......swoich poborach.Nikt nikogo nie zmusza do takiej albo innej pracy. Ja swoich nauczycieli i czas w szkole wspominam BARDZO ZLE a bylam DRUGA uczennica w klasie OD GORY, swiadectwo maturalne z bardzo wysoka srednia. I to wszystko zawdzieczam sobie a nie nauczycielom ,ktorzy np podawali wiadomosci , a wlasciwie " cytowali" z podrecznikow bo innych nie znali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 07:32 moja żona jest nauczycielem. Zarobki tragiczne, kilka gdzin dzennie poświęca w domu na prace związane ze szkołą. Kończy drugir studia, kolejny .......nasty kurs szkoleniowy A towszystko za marne 1000 zł netto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 08:42 może dodajmy, że jest to płaca tylko za 20 godzin pracy tygodniowo .Nauczyciel spokojnie może pracować na jeszcze pół etatu bez uszczerbku dla swojego zdrowia i czasu dla rodziny. A poważnie to większość nauczycieli ma pensje netto w granicach 2 do 2,5 tysięcy netto. Więc może jak im tak tu źle to niech jadą do Irlandi, a pzrestaną domagać się tylko podwyżek. Bo mając tyle wolnego to do pracy idą z nudów. A którzy jeszcze pracownicy dostają ekstra pieniądze na zagospodarowanie się jako młodzi pracownicy. Jeżeli nauczyciele mają być ekstra traktowanie to niech pozostałe zawodów róneiż tak będą traktowane. Bo ja ze swoich podatków nie mam zamiaru łożyć tylko na nauczicieli, którym ciągle tylko mało i mało. Niech krzyczą pensja + wolne = zero nauki waszych dzieci.Może któraś z rządzdzących partii w końcu sprzeciwi się naucielą i zaczną być traktowanie jak wszyscy inni z budżetwóki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :S Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.chello.pl 01.12.07, 01:21 dobra dobra wydalo sie nauczyciele dostaja do lapy za swoje 18godz/tyg 5tys zlotych pasi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 09:21 nauczycieli jest za dużo, a budowalańców za mało - to chyba naturalne jest że bardziej przedsiębiorczy nauczyciele się przekwalifikują. Wcale mnie to nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: 87.48.94.* 30.11.07, 11:23 Wlasnie o to chodzi , ze sie NIE przkwalifikuja tylko DORABIAJA. Lepiej trzymac sie CIEPLEJ POSADKI NAUCZYCIELSKIE. Zawsze to jakas gwarancja na pobory kazdego pierwszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Re: Z sali lekcyjnej na plac budowy IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 01:40 Gość portalu: graf napisał(a): > nauczycieli jest za dużo, Chyba jedna nie do końca - kiedy szukałam kogoś, kto zabrałby moje godziny (bo nie wyrabiałam fizycznie), to niestety miałam długo kłopot, aby jakąś osobę na moje miejsce znaleźć. Sendo sprawy jest gdzie indziej - pensję budowlańca reguluje rynek - nauczyciela.... no cóż, to jest budżetówka. Odpowiedz Link Zgłoś