atropos
05.08.03, 23:13
Co powiecie na taka historyjkę:
Dzwonie do naszej nowej sekretarki:
"Pani Renato, ogromna prosba: bardzo proszę o zredagowanie pisma do
spółdzielni mieszkaniowej....."
Ona na to, oburzona bezgranicznie: To ja mam to robić? Ja teraz pisze pismo
do Ministerstwa, niech pani napisze sama i przesle mailem to zaniose do
podpisu."
Mailem przesłałam, ale do podpisu pani Renata juz nie zaniosła.
Możecie mi powiedzieć czym się zajmuje sekretarka???