Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wąsaty obraz Polaka na emigracji

    IP: *.ci.uw.edu.pl 20.12.07, 12:30
    To normalne, że ludzie pochodzący z kraju cywilizacyjnie zacofanego
    mają mnóstwo kompleksów i wstydza się swojego pochodzenia. Potrzeba
    jeszcze sporo czasu na to, aby ta sytuacja uległa zmianie.
    Mentalność ludzka zmienia się niestety dużo wolniej, niż sytuacja
    gospodarcza kraju, z którego przyjechali.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Sou Czemu sie wstydza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 16:27
        IMO jak dla kogos Polska to jego dzielnica lub droga z domu do pracy no to trudno sie dziwic ze sie wstydza, a conajmniej nie maja z czego byc dumni ( z chodnika? z kamienicy obok ktorej przechodza? :O ).

        Jak ktos juz jest bardziej wyksztalcony i wie cos wiecej o Polsce to ta duma mu o wiele latwiej przychodzi...
        • Gość: elibre Re: Czemu sie wstydza? IP: *.it-net.pl 20.12.07, 17:32
          ufff... jakie ja mam szczęście, że większość poznanych Polaków w UK to MNIEJ WIĘCEJ normalni ludzie. Ale przyznam, że wymienione w artykule przypadki też spotykałem. A może dysproporcję w kierunku tych "normalniejszych" tłumaczyć brakiem Lidla w mojej niewielkiej angielskiej miejscowości? Tesco też dopiero teraz PLANUJĄ.

          ;)
          • Gość: J To dlatego że tacy najbardziej rzucają się w oczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 12:34
            "...Jednak częściej niż intelektualistów spotykamy w Irlandii polskich dresiarzy
            oraz wąsaczy z niekompletnym uzębieniem..."

            To dlatego, że tacy najbardziej rzucają się w oczy a intelektualiści gubią się w
            tłumie a tak naprawdę dresiarze są niewielkim marginesem (który bardziej rzuca
            się w oczy) w stosunku do tych którzy ułożyli sobie życie na nowo i wyglądem nie
            różnią się od obywateli kraju w którym mieszkają.
            • Gość: wrw Re: To dlatego że tacy najbardziej rzucają się w IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 22.12.07, 05:42
              Gość portalu: J napisał(a):

              > "...Jednak częściej niż intelektualistów spotykamy w Irlandii
              >polskich dresiarzy oraz wąsaczy z niekompletnym uzębieniem..."

              W Polsce natomiast po ulicach majestatycznie spaceruja sami
              intelektualisci dyskutujac o Heideggerze i teorii wzglednosci,
              natomiast "dresy" obserowac mozna jedynie w wyznaczonych rezerwatach.
              • Gość: hala banacha Re: To dlatego że tacy najbardziej rzucają się w IP: *.broker.com.pl 22.12.07, 11:07
                Ja bym do całego obrazu dodał jeszcze emigranta, który w każdy poście (nie ważne
                jakiego tematu dotyczy) musi powiedzieć, jak fajnie jest zagranicą i że reszta
                to frajerzy skoro nie chcą wyjechać.
                • mariuszdd Nie ma na świecie nikogo mądrzejszego od Polactwa 22.12.07, 16:51
                  Nie ma i koniec
          • Gość: polonus Ludzie - uwierzcie w siebie... do cholery IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 22.12.07, 05:00
            Mieszkam w Stanach od kilkunastu lat, nostryfikowalem dyplom, i
            zarabiam BAAARDZO dobrze - nie bylo latwo, ale oplacalo sie. O
            Polakach za granica kompleksy wyolbrzymiaja sami Polacy -
            najczesciej ci nieudacznicy, aby siebie usprawiedliwic. Wszedzie
            na "zachodzie" patrzy sie przez pryzmat
            pracy/umiejetnosci/mozliwosci, itp. - nacjonalistyczne stereotypy to
            zdecydowana mniejszosc. Znam wielu rodakow, ktorym powodzi sie tutaj
            znakomicie. Tak wiec Polacy, robmy swoje (byle dobrze) i bedzie OK.
            • Gość: Polak Re: Ludzie - uwierzcie w siebie... do cholery IP: 67.159.44.* 22.12.07, 09:05
              Jestem Californijczykime polskiego pochdzenia i jestem BARDZO DUMNY z bycia
              polskim obywatelem.
              Pozostalym stanom USA, Irlandi, UK i Europie do stanu California
              cywilizacyjnie to 10 lat brakuje a POLACY sa tutaj uwazani za soldnych, swietnie
              wyksztalconych i powazanych ludzi choc ich bardzo malo.
              W chicago np Polakow nie szanuja - stad tez Chicago jest wielkim zadupiem w
              porownaniu z California. Moze te ogolnienia sa bardzo ogolnikowe ale cos w tym
              jest ze Polacy sa kims w miejscach ktore
              stanowia cywilizacyjnie zaawansowane oszary technologiczne itp
              Tylko zakompleksiony idiota moze wstydzic sie Polski, polskich korzeni po
              przyjezdzie do UK czy IRL czy Niemiec.
              w California wszyscy mowia jak piekne sa POLKI, CZESZKI ROSJANKI
              (ale nie slyszalem tego o kobietach z UK). Jak ktos wyrzeka sie POLSKIECH
              KORZENI po przyjezdzie do Irlandia to
              macie wode sodowa w glowie. Zobaczcie ile ludzi z UK na kolanach chcialo zawsze
              zyc w USA a jak mowie USA to nic specjalnego.

              - Dumny z bycia Polakiem.
              • Gość: qwerty Re: Ludzie - uwierzcie w siebie... do cholery IP: *.chello.pl 22.12.07, 11:26
                Chyba nieco przesadziłeś z wychwalaniem Kalifornii, owszem jest ladna, fajny
                klimat,ale ta przewaga cywilizacyjna nad Europa Zach i Wschodem USA to chyba
                tylko zapchane autostrady...
              • feurig59 Re: Ludzie - uwierzcie w siebie... do cholery 22.12.07, 14:47
                California über alles!
                "cywilizacyjne 10 lat"? - lekka przesada. Patrz: stan dróg, sieci
                energetycznej, świadczeń socjalnych no i ta kara śmierci z
                cywilizacją ma raczej mało do czynienia.
                • Gość: Jas Fasolka Re: Ludzie - uwierzcie w siebie... do cholery IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 06:18
                  Kara śmierci oznakiem braku cywilizacji? Hmmm, a co owiedzieć o
                  MORDOWANIU BEZBRONNYCH nienarodzonych dzieci? To ci dopiero
                  cywilizacja! Jak to jest, że po tym jak EUROPEUCZYCY wymyślili
                  gazowanie niewinnych ludzi w milionach, amerykanie nie mają prawa
                  wysyłać zabójców na drugi świat. Jak to jest że ci
                  sami "cywilizowani" z EU nawet nie piekną słowa na temat towarzyszy
                  z Chin i ich "cywilizacji" (od oskarżenia do wykonania wyroku na
                  kimś kto dopuścił się do skompromitowania rządu zajeło tylko kilka
                  miesięcy).

                  Zgadzam się z opinią, że tylko osoby, które są ambitne i chcą dojść
                  do wyznaczonego celu, z reguły są szczęśliwe bez znaczenia na kraj
                  w którym żyją (USA, Kalifornia, Irlandia, Francja, Australia).
                  Nieudacznicy będą zawsze szukali winny w innych osobach,
                  w "obiektywnych" powodach. Ile to razy (tak, w Kaliforni również
                  mieszkam od ponad ćwierć wieku) napotykałem ludzi, którzy
                  narzekali, pili i psioczyli na innych rodaków (również okradali,
                  kłamali, "kombinowali"), ale nigdy nie wzięli się pracę.

                  Przy okazji, Kalifornia JEST jednym z najpiękniejszych i nalepszych
                  mielscy na świecie (mimo tych sławnych korków na autostradach).
                  Ludzie są (z reguły) uśmiechnięci, radośni i zatrzymają się na
                  pogawętkę z napotkaną obcą osobą. Rada dla rodaków - więcej
                  uśmiechu na ustach i pogody w sercu - reszta się sama jakoś ułoży!.
                  Merry Christmas!
              • drpawelek Chicago 29.12.07, 14:58
                Kolego "Polak"... Troche przesadziles z ta cywilizacja w Kaliforni.
                Cale stany sa takie same i roznia sie tylko klimatem. Podobne sa
                dobre i kiepskie dzielnice, identyczne centra handlowe etc. Teraz
                mieszkam w DC, wczesniej przez kilka lat w Chicago i Georgii. Jak
                pracujesz w dobrym zawodzie i mieszkasz w dobrej okolicy, to jestes
                wszedzie szanowany. Polacy w Chicago odniesli sukces - nawet
                kontraktorzy dorobili sie milionow w czasie ostatniej hossy "real
                estate". Mozna nie lubic prostych ludzi zyjacych ze sprzatania, ale
                tacy sa wszedzie. Ty, kolego "Polak" nie jestes w niczym lepszy...
            • samozycie_o_co_chodzi Droga Gazeto! Takich artykulow bylo juz ze 200.... 22.12.07, 10:49
              Chopaki :) dajcie sami przyklad, rzetelnej pracy...
              kolejny artykul o d.. Maryny...Polacy pija i sie nie myja a my sie
              dziwimy.
              Rozumiem ze ludziom placa za slowo i od czasu do czasu trzeba taka
              zapchaj dziure wrzucic ale Droga Gazeto u Was to juz notorynczne.
              Proponuje cykl artykulow o ludziach kotrzy odniesli sukces i sa
              zadowoleni z zycia, tez mozna napisac niewychodzac z domu, kwerenda
              internetowa wystarczy a przynajmniej cos interesujacego i
              inspirujacego.

              Wyslijcie tez paru dziennikarzy w swiat i moze w koncu zrozumieja ze
              ludzi pija nie tylko w Polsce i inne nacje tez maja ubytki w
              uzebieniu. WIERZE ZE POTRAFICIE!!!
              Pozdrowienia!
              • Gość: abc Re: Droga Gazeto! Takich artykulow bylo juz ze 20 IP: *.chello.pl 22.12.07, 12:24
                Pracownik Wyborczej opisal to co widzi w redakcji i tyle...
              • Gość: ojciec Re: Droga Gazeto! Takich artykulow bylo juz ze 20 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 19:00
                niestety, tak to już jest, że liczy się kasa, a kasa to kliknięcia na link i wyświetlenia reklam. widać napisanie tendencyjnego artykuliku przynosi redaktorowi/gazecie więcej kasy, niż napisanie czegoś ambitnego. no i oczywiście łatwiej jest zrobić byle co.

                z życzeniami (redakcji, sobie i współczytelnikom) ambitniejszych artykułów,
                ojciec
                • y.y Re: Droga Gazeto! Takich artykulow bylo juz ze 20 23.12.07, 00:52
                  To nie jest artykuł Gazety, tylko przedruk z gazety polonijnej, wydawanej na wyspach, co zresztą widać, więc może jeden z drugim nie bredźcie już więcej, czytajcie ze zrozumieniem, a dopiero później komentujcie, mniej będziecie pieprzyć trzy po trzy.

                  ps. Gazeta.pl to nie jest gazeta Wyborcza ani nawet portal tejże, strona GW to www.gazetawyborcza.pl.

                  banda matołów...
        • Gość: Karol Artykul dla debili po prostu... IP: 82.210.190.* 22.12.07, 16:21
          • onufry.zagloba Artykul dla debili i, niestety, o debilach:) 22.12.07, 17:41
            1) Faktem jest, ze Irlandia nie uznaje dwoch obywatelstw i nie
            otrzyma sie obywatelstwa irlandzkiego bez zrzeczenia sie
            obywatelstwo innego panstwa (a nawet jesli sie oszustwo uda, to nie
            chcialbym byc w skorze cwaniaczka, gdy sie wyda). Ale - pytam - PO
            CO? Obywatele panstw EU maja tam akurat takie same prawa
            2) Ci bardziej irlandzcy od samych Irlandczykow popelniaja
            samobojczy blad: beda posmiewiskiem i obiektem szczerej pogardy
            autochtonow, ze o adresowaniu do nich uszczypliwych acz dowcipnych
            uwag nie wspomne (bo i tak pewnie ich nie pojma). Rzecz w tym, ze
            Irlandczycy, ktorzy sami mieli powazne problemy z wlasna
            niepodlegloscia i utrzymaniem samoidentyfikacji narodowej (jak
            wiecie - jezyk de facto utracili) serdecznie gardza zaprzancami. A
            ze nacja - wbrew pozorom - bardziej zapaczywa od Polakow, to i ta
            pogarda wielce zjadliwa. Te polskie "przechrzty" zycia nie beda tam
            mialy. I...BARDZO DOBRZE! Sam Irlandczykom chetnie w dokuczaniu
            takiej holocie pomoge:)))
            --
            "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
            • Gość: władek Re: Artykul dla debili i, niestety, o debilach:) IP: *.res.east.verizon.net 23.12.07, 16:52
              Mowisz jak Gomulka.
        • Gość: observator Re: Czemu sie wstydza? IP: *.dsl.bell.ca 22.12.07, 17:25
          Zbyt czesto wstyd przeradza sie w niesympatyczna pewnosc siebie.
          Ale ten artykul calkowicie inny od ubieglych o emigracji. Gdy PiS
          byl przy wladzy, GW naglasniaja jak wielu fachowcow i ludzi
          wyksztalconych opuszcza Polske; obecny rzad zmienil perspektywe
          pisania, teraz teza brzmi- udowodnic, ze wyjezdza margines.
      • Gość: DjMolek Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.ip.netia.com.pl 20.12.07, 16:53
        Mieszkając we Francji Polaka poznawałem przede wszystkim po... zapachu.
        Wprawdzie Francja to kraj ludzi, którzy bardziej od innych nacji o siebie dbają
        ale... ten zapach to nie był bynajmniej brak perfumy. To był brak mydła !!
        BTW. W Polsce (o ile nie jadę samochodem ale komunikacją) ten smród niestety
        towarzyszy mi cały czas :(

        PS. wg badań statystyczny polak zużywa 0,5 szczoteczki do zębów rocznie !!
        • pklimas Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji 21.12.07, 10:02
          statystyczny Polak ma tez tylko jedną pierś i jedno jądro
          • Gość: kokokokokoko Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.dolsat.pl 21.12.07, 14:53
            Co jak co ale statystycznie przeciętny Polak ma prawie dwie piersi:)
            • Gość: ngf prawie robi wielka roznice IP: *.ztpnet.pl 22.12.07, 11:15
              prawie robi wielka roznice
        • Gość: Polka Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.phil.east.verizon.net 22.12.07, 04:32
          brak, perfum, a nie perfumy....
        • Gość: Abdula Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.mpls.qwest.net 22.12.07, 04:45
          > PS. wg badań statystyczny polak zużywa 0,5 szczoteczki do zębów rocznie !!

          ------------------------------
          Czyli wprost proporcjonalnie do stanu uzebienia:)
        • Gość: piotrp928s [...] IP: *.hsd1.md.comcast.net 22.12.07, 05:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: COld Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.tktelekom.pl 22.12.07, 07:41
          Patrz a to o francuzach mowi sie jako o najwiekszych brudasach. Podczas kilku
          krotikich wizyt jakos nie zauwazylem roznicy, szczegolnie jesli chodzi o
          "perfume" jak malomiasteczkowo nazywasz...
        • Gość: mops1111 Idac z psem na spacer IP: *.adsl.alicedsl.de 22.12.07, 08:26
          mamy statystycznie kazdy po 3 nogi...
        • Gość: leq Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.devs.futuro.pl 22.12.07, 09:30
          a ja myslalem ze to francuzi wymyslili perfumy zeby zabic swoj smrod z niemycia...a tu taka nowosc...ales palnal chlopie z tymi francuzami
        • Gość: AW Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 12:17
          Bardzo często odwiedzam Francję i to samo mogę napisać o Francuzach a konkretnie
          o ich głęboko ukrytej awersji do mycia zębów, co niestety daje się "wyczuć" w
          trakcie rozmów z nimi. Wydaje mi się że mocno demonizujesz.
        • Gość: anonim Re: Woda sie leje a oszczedzamy na wodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 14:32

          > Mieszkając we Francji Polaka poznawałem przede wszystkim po...
          zapachu.
          > Wprawdzie Francja to kraj ludzi, którzy bardziej od innych nacji o
          siebie dbają
          > ale... ten zapach to nie był bynajmniej brak perfumy. To był brak
          mydła !!
          > BTW. W Polsce (o ile nie jadę samochodem ale komunikacją) ten
          smród niestety
          > towarzyszy mi cały czas :(
          >

          Co ciekawe, polskie gospodarstwo domowe oszczedza na czym? Na wodzie
          i mydle. Woda leje sie bez ograniczen.To jest kwestia kultury,
          naszej kultury.
      • nessie-jp Wąsaty obraz Polaka na emigracji 20.12.07, 17:30
        Zaraz, zaraz - a po co Polak przyjeżdżający do firmy w interesach ma się wdawać
        w luźne pogawędki z personelem, skoro nie do personelu tam przyjechał, tylko do
        szefa? Ostatecznie to, że TEZ są Polakami jeszcze nie powoduje, że jest z nimi o
        czym rozmawiać!

        Boże broń, żebym kiedykolwiek musiała dobierać sobie rozmówców na podstawie
        narodowości. Szkoda jeszcze, że ruda Marzena nie ma pretensji do innych
        nieznajomych rudych, którzy się musi co wstydzą swojej rudości, bo nie chcą się
        do Marzeny pierwsi odzywać...
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 20.12.07, 17:41
          Tu nie trzeba wielu naukowych rozwazan - przekroj polskiej emigracji
          na "Zachodzie" mniej wiecej odpowiada typowemu przekrojowi calego
          spoleczenstwa w Polsce...
          • pklimas Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? 21.12.07, 10:06
            widzisz, a nam w Polsce GW i TVN przez 2 lata wmawiała ze z Polski
            wyjechali młodzi, zdolni, po studiach i ze znajomoscia jezykow
            obcych, tylko jakos dziwnie od 2 lat w Polsce znikły grupki pijanych
            mlodych ludzi wrzeszczacych po nocy lub stajacych na kolo blokow,
            plujacych na ziemie i zaczepiajacych ludzi. Efekt naczyn
            połaczonych, aby gdzies sie polepszyło w innym miejscu musi sie
            pogorszyc.
            • Gość: mj Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? IP: *.eimg.pl 21.12.07, 14:56
              Wszyscy ci wąsacze, dresy, Mariany to jest właśnie elektorat PO. Widać to po
              ostatnich wynikach wyborów, gdzie PO na emigracji miała zdecydowaną większość.
              • Gość: wyborca Po Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? IP: *.access.telenet.be 22.12.07, 13:40
                Ales chlapnal/a: nie nosze dresow (nawet w weekendy, wole stare
                jeansy), nie mam wasow :-) a uzebiebnie tez w porzadku, glosowalam
                za granica i wlasnie za PO. W kolejce do glosowania tez takich
                meneli nie widzialam. Nie sadze by im sie chcialo w ogole pojechac
                do lokalu wyborczego.
                Niestety, artykul choc moze kiepski opisuje zjawisko czeste nie
                tylko w Irlandii czy Anglii. Niestety czesc z Polakow wyglada i
                zachowuje sie tak jak to opisane. Ale co sie dziwic, tak samo
                zachowywali sie w kraju. Polska jest jedynym znanym mi krajem
                (podkreslam znanym mi) gdzie ludzie przychodza w brudnych roboczych
                ubraniach do sklepu. Nie chodzi o jakies wyjatki, to jest nagminne.
                A zakupow w Lidlu czy Aldim nie czepiajcie sie. Znam wielu dobrze
                sytuowanych ludzi w roznych krajach na zachodzie, ktorzy kupuja w
                tych sieciach bo a) po co przeplacac, b) bo smakowo jest lepsze niz
                np. lokalne produkty.
                • mil1231 głosowałaś na PO jak reszta ogłupionych debili 22.12.07, 15:28
                  z zagranicy którzy nie mieli pojecia o prawdziwej sytuacji w Polsce..
                  to właśnie sqrwyemigranic przesądzili o wyniku wyborów-
                  sqrwyemigranic powinni byc pozbawiani prawa wyborczego!!
                  • Gość: ojciec Re: głosowałaś na PO jak reszta ogłupionych debil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 19:17
                    mil1231, no widzisz - Twoja wypowiedz tak wspaniale zobrazowała osobnika
                    głosującego na PiS, że nie trzeba nawet komentarza! :-)
                  • Gość: Skolko Re: głosowałaś na PO jak reszta ogłupionych debil IP: *.tvk.torun.pl 22.12.07, 21:07
                    Daleki jestem od ubóstwiania polskiej emigracji ale tu sie akurat nie zgodzę.
                    Wszystkie głosy Polaków z zagranicy to było chyba koło 60 000 głosów i wszystkie
                    były brane pod uwage tylko w głosowaniu w Warszawie, więc pisowcy kulą w płot
                    tym razem!
                  • Gość: rena Re: głosowałaś na PO jak reszta ogłupionych debil IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.08, 14:45
                    co ty piszesz, czy ty jeteś poważny?myślę że Ciebie można podciągnąć
                    pod tytuł debila..i wogóle to skąd ty się wyrwałeś?
                • Gość: Rotamistrz Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? IP: *.ntlworld.ie 23.12.07, 05:23
                  > zachowywali sie w kraju. Polska jest jedynym znanym mi krajem
                  > (podkreslam znanym mi) gdzie ludzie przychodza w brudnych
                  roboczych
                  > ubraniach do sklepu.

                  W takim razie zapraszam do Irlandii - ojczyzny budowlanych lordów,
                  koniarzy i memejowatych traktorzystów, których zwyczaje garderobiane
                  są zdecydowanie osobliwsze od naszych. Tylko tutaj (i może jeszcze w
                  UK) masz niepowtarzalną okazję spotkać totalnie naprutego TUBYLCA
                  ledwie słaniającego się na nogach okrytych najtańszymi dżinsami z
                  Penny'sa, w samej rozmymanej podkoszulce na grzbiecie, podczas gdy
                  na dworze kilkustopniowy mrozik załapał.
              • Gość: gościu Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 13:44
                Tak, tak. A na pis to sami inteligenci w wielkich miast i studenci głosowali.
                Jak to jest nie mieć kontaktu z rzeczywistością?
      • Gość: Eryk Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.isp.broadviewnet.net 20.12.07, 17:45
        Bardzo dobry artykul, smutne jest tylko to ze to wszystko prawda:(
        • Gość: Bart Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 02:52
          NIe tylko na wyspach. W szwecji to samo. Jak szwed widzi pod lidlem grupke
          klących polaczków w dresie czy skórzanej kurtce z lat 70 to sie wraca i zamyka
          samochód na parkingu.
          • Gość: ptg Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 06:16
            Jak wracałem promem z Karlskrone nie wiedziałem co z sobą zrobić... Skąd ci ludzie sę biorą. Jakichś 3 tłuków kupiło zgrzewkę piwa i chodzili po całym pokładzie drąc mordy. Na przeciwko nas rozlokowała się grupka rodzinna, która po pewnym czasie wyciągnęła flaszkę samogonu, kiełbasę i przystąpiła do uciesznej zabawy. Najlepszy był koleś tak około pięćdziesiątki :) Wypisz, wyamluj jak z powyższego artykułu. No może wąsów nie miał. Gość stał na terminalu promowym z wiecznie rozdziawioną paszczęką, ubrany w klasowy turecki sweter z dżinsami wpuszczonymi w srebrne sportowe buty :/ Była tam jeszcze para Ukraińców. Problem w tym, że facet był czarny (ten Ukrainiec), coraz to słyszałem jakieś uwagi na jego temat a kwiat naszej młodej inteligencji perfidnie się w nigo wpatrywał widocznie nie mogąc rozgryźć jak czarny po rusku mówi :D Jeszcze musiałem służyć za tłumacza w rozmowach między rodakami a personelem, który nie rozumiał po polsku (co mnie trochę zdziwiło bo promy kursowały tylko do Polski). Ogólnie cały ten wyjazd do Szwecji był okraszony mnóstwem ciekawych historii o Polsce i Polakach.
        • Gość: Kolejny artykuł zn Kolejny artykuł zniechęcający do wyjazdu IP: 83.238.180.* 22.12.07, 12:24
          Kolejny artykuł zniechęcający do wyjazdu. Żeby Polacy zaczęli
          wracać, pierw trza zatrzymać ich emigrację.
        • rasklaat Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji 22.12.07, 13:12
          Ja się nie zgadzam z tym artykułem. Mieszkam w UK cztery lata i wcale tu nie widzę wąsatych Polaków. W mojej pracy jest siedmiu Polaków, w większości są to młodzi i normalnie myślący ludzie, żaden nie ma wąsów i nikt nie "myśli jak zarobić, ale się nie narobić i przy okazji jeszcze kogoś wykiwać". Moi znajomi z miasta w UK gdzie mieszkam też nie odpowiadają opisowi... Widuje się czasem polskich żuli przed sklepem ale to jest trzech kolesi na całe miasto wielkie jak Warszawa. Artykuł obraża wielu ludzi ciężko pracujących żeby utrzymać rodzinę.
      • 1milosierny wyjechali z PGR-ów, lumpenproletariat, buraki 20.12.07, 17:51
        tak jak ci biedacy co wyjezdzali do USA kiedys, do tej pory
        amerykanie smieja sie z polaków, z zabitych dechami wsi nagle
        znalezli sie w Nowem Jorku czu Chicago...szok, ruchome schody, itp.
        obecnie wyjechala druga fala ludzi z podstawówka...oni sa w szoku,
        czuja sie zaszczuci, zastraszeni, nie znaja jezyka, cierpia,
        wiec gdy po paru miesiacach poczuja sie pewniej wtedy dokuczja tym
        nowo-przybylym, oszukuja ich, na zasadzie fali w wojsku, mszcza sie
        za to co sami wycierpieli,
        no i wysmiewaja sie z glupich polaków juz po roku pobytu sa
        irlandczykami...swiatowymi ludzmi...
        w kontaktach z angolami dukaja po angielsku, zginaja kark,
        odreagowuja na innych
      • Gość: dumny Polak I dlatego Żydzi rządzą światem ,bo Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 18:00
        srają jeden na drugiego . Ciekawe tylko komu zależy na zaszczuwaniu się nawzajem . Kiedyś jak nie czytałem gazeta ,forów i nie oglądałem TV jakoś nie czułem wrogości wobec swojego rodaka . Dziwne ?
        • Gość: as polska to paskudny kraj IP: *.chello.pl 20.12.07, 18:16
          Mieszkam tu bo sie tu urodzilem i z roznych powodow nie moge wyjechac. polska to
          paskudny kraj, w wiekszosci glupich pazernych na kase pastuchow, gdzie nie ma
          nic porzadnego, jeden wielki syf i beznadzieja.
          20 lat po 1989 roku ten kraj to jedna wielka kloaka, gdziekolwiek czlowiek
          wyjedzie zagranice, to sie musi wstydzic, ze jest polakiem.
          Z tych powodow doskonale rozumiem tych wszystkich ktorzy sie wstydza tej ...
          narodowosci.
          • rtd5rtd Moim zdaniem wlasnie taka opinie mial wywrzec ten 20.12.07, 18:26
            Moim zdaniem wlasnie taka opinie mial wywrzec ten artykol.
            Gdybys tych negatywnych informacji nie dostawal a pisano by o
            pensjach polakow w uk. O innych pozytywnych aspektach pobytu
            zagranica. Twoje odczucia byly by o przeciwnym zabarwieniu.

            Przeciez niema nigdzie miejsca perfekcjyniego. Wszedzie sa dobzi i
            zli ludzie , dobre i zle rzeczy sie dzieja.

            Poprostu oni tu pisza o tych zlych aspektach pobytu zagranica.

            Tu np uzywa sie slowa "emigrant", gdzie zagranica zaden np. szwed
            mieszkajacy w Lnd od wielu lat, nie nazywa sie ani nikt go tak
            nienazywa ( nawet placy, ani polskie czy szwedzkie czy angieskie
            media ). Poprostu mieszka w uk.
            A polak to emigrant.
            Slowo Emigrant jest poprostu nacechowane negatywnie, stad jest
            uzywane.
            • Gość: ptg Re: Moim zdaniem wlasnie taka opinie mial wywrzec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 06:33
              Niby tak. Ludzie dziela się na mądrych i głupich, dobrych i złych a nie na Polaków i resztę. Jedak nie można udawać, że problem nie istnieje. Poczytaj sobie komentarze na Have Your Say na stronie BBC na temat traktatu schengen. Pojawia sie tam mnóstwo opinii o negatywnym wpływie emigracji z EE. Skoro oni o tym mówią to nie można powiedzieć, że jest to jakiś odosobniony głos. Zresztą z własnego doświadczenia wiem jak nas postrzegają.
              • greegy Re: Moim zdaniem wlasnie taka opinie mial wywrzec 22.12.07, 11:57
                moze Ci Brytyjczycy nie wiedza o co chodzi z TYM Schengen?
                • Gość: ptg Re: Moim zdaniem wlasnie taka opinie mial wywrzec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 12:53
                  Faktycznie większość nie zdawała sobie sprawy, że UK nie jest w strefie Schengen. Mnie jednak bardziej interesuje to, że wypowiadając się o wschodnich europejczykach wyrażają opinie dosyć niepochlebne (zabieramy pracę, więcej czyścicieli kibli itp.)
          • Gość: dosadow Re: polska to paskudny kraj IP: *.ewe-ip-backbone.de 21.12.07, 12:14
            To prawda "asie". Moge temu tylko przyklasnac. Mieszkam juz ponad 30
            lat w zach. Europie i kazdy przyjazd do Polski to potwierdzenie tej
            prawdy: Polska to jedyny w swoim rodzaju przyklad absolutnej
            paskudy, brzydoty, brudu i zmasowanej, niewiarygodnej glupoty
            ludzkiej. Nigdzie w Europie nie ma tak okropnych, bezmyslnie
            zaniedbanych trawnikow, szkaradnych klombow miejskich, koslawych
            chodnikow, obdrapanych i zapuszczonych domow, dziurawych jezdni,
            bezmyslnego oznakowania drog, glupawo zaplanowanych parkingow przed
            centrami handlowymi,niewygodnych lawek miejskich, postawionych w
            najbardziej nieodpowiednich miejscach, tak smierdzacych i
            zapaskudzonych toalet publicznych itd. itp.
            Dla Polski specjalnie powinno otworzyc sie nowy rozdzial w Ksiedze
            Rekordow Guinessa: miejsca na Ziemi, gdzie spotyka sie rekordowa
            ilosc przykladow ludzkiej glupoty i nieudacznictwa ...
            Z czego wiec maja byc dumni Polacy i w jakiej innej roli moga
            wystepowac za granica jak nie w roli zakompleksionych dwunogow
            nieopierzonych ? Ktoz bo jest tworca tego polskiego szkaradztwa jak
            nie oni sami ?
            • Gość: marek Re: polska to paskudny kraj IP: *.hsd1.mn.comcast.net 22.12.07, 03:49
              Za to twoj kraj gangu Olsena jest taki piękny frajerze?. Gdzieś ty
              sie facet uczył tolerencji? Kto ciebie po polsku nauczył mówić? A
              rodzice Pana pewnie mieszkaja w jednym z tych szkaradnych domów.
            • lambarene Re: polska to paskudny kraj 22.12.07, 07:39
              Jak to można tak obraźliwie pisać o kraju i ludziach,ktorego
              jezykiem Pan sie posluguje.Pańskie spostrzeżenia są nieprawdiwe i
              krzywdzące Polaków
              • rasklaat Re: polska to paskudny kraj 22.12.07, 13:21
                też mówię po polsku, kocham ten język ale to nie zmienia faktu że POLSKA JEST BRZYDKA.

                Brzydkie jest to, co Polacy z nia zrobili.
                Jest zaniedbana, pełna architektonicznej szpetoty, budowlanej tandety, bezmyślnie zaprojektowanych rozwiązań komunikacyjnych, ohydnych billboardów, szyldów, chat z nieotynkowanych pustaków, szkaradnych płotów i bram pospawanych z prętów zbrojeniowych, parterowych sklepów typu galant.blox.pl/resource/Tomasz_Lis_zakupy.jpg , chłamu i badziewia. I uczenie się na pamięć Słowackiego nic tu nnie zmieni!
                • feurig59 Re: polska to paskudny kraj 22.12.07, 15:14
                  rasklaat napisał:

                  > też mówię po polsku, kocham ten język ale to nie zmienia faktu że
                  POLSKA JEST B
                  > RZYDKA.
                  >
                  > Brzydkie jest to, co Polacy z nia zrobili.
                  > Jest zaniedbana, pełna architektonicznej szpetoty, budowlanej
                  tandety, bezmyślnie zaprojektowanych rozwiązań komunikacyjnych,
                  ohydnych billboardów, szyldów, chat z nieotynkowanych pustaków,
                  szkaradnych płotów i bram pospawanych z prętów zbrojeniowych,
                  parterowych sklepów typu galant.blox.pl/resource/Tomasz_Lis_zakupy.jpg ,
                  chłamu i badziewia. I uczenie się na pamięć Słowackiego nic tu nnie
                  zmieni!

                  No dobra, już dobra! Rzeczywiście jest niezły bajzel, ale może
                  wartoby się zapytać dlaczego? Bo Polska n.p. bardzo się różni
                  regionami. Tam gdzie ludzie od dawna byli na swoim i mogli czuć się
                  w domu mimo względnej biedy (n.p.była Galicja) jest inaczej niż n.p.
                  na wsi dolnośląskiej, gdzie widać jeszcze architektoniczną świetność
                  dawnych czasów "za Niemca", ale ogólnie jest tak jak piszesz.
                  Wjeżdżamy na Opolszczyznę i wszystko znów wygląda jak w Austrii,
                  Szwajcarii - jest porządek, chodniki (w każdej wsi)i klomby z
                  kwiatami, których nikt nie kradnie. A teraz weźmy takie
                  Mazowsze...Rany!
                  Zamiłowanie do porządku i symetrii raczej nie jest, nie było domeną
                  Polski Sarmackiej/Słowiańskiej, to nieśli ze sobą Germanie. Tam
                  gdzie współżyliśmy z nimi (nawet pod zaborami) i ludność się
                  wymieszała jest w miarę "ordnung" europejski, bo co tu ukrywać są
                  przecież naszymi starszymi braćmi w kulturze, tam gdzie nie - panuje
                  wspaniała słowiańska anarchia, która tym którzy zwiedzili świat, czy
                  przynajmniej Europę coraz mniej się podoba.
                • Gość: ojciec Re: polska to paskudny kraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 22:42
                  A ja nie rozumiem takiego podejścia. Najbrzydszy kraj, największy bajzel,
                  najgorsze ławki, itp. - przecież oczywistą oczywistością (sic) jest, że to
                  nieprawda, bo krajów, gdzie jest gorzej, brzydziej i paskudniej jest bez liku, a
                  i w Europie dałoby się kilkanaście przykładów znaleźć.

                  IMHO, Polska jest przepięknym krajem i mamy z czego być dumni - ja jestem bardzo
                  dumny! Akurat tak się pokrętnie składa, że aktualnie mieszkam w Irlandii
                  (pomijam tendencyjność artykuliku Gazety pt. "napiszmy coś żeby udowodnić
                  założoną tezę) i zawsze, gdy jestem w Polsce czuję dumę widząc jak wiele roboty
                  w tym kraju odwaliliśmy od 89 r., jak wiele i jak szybko udało nam się zmienić.
                  Wracam tu za kilka miesięcy na stałe - nie wyobrażam sobie całego życia np. w
                  Irlandii, UK czy Niemczech.

                  Niestety historia nas pokarała 50 latami komuny, którym zawdzięczamy nie tylko
                  blokowiska z wielkiej płyty i tragiczne płoty wokół domów, ale przede wszystkim
                  kompleksy i cwaniactwo. Nie wiadomo co gorsze, ale zwykle idą w parze. Miną
                  długie lata zanim się tych cech narodowych pozbędziemy. Ale zapewniam Was, że
                  możemy być dumni z naszego kraju i tego co wypracowaliśmy. Mówię to z
                  perspektywy człowieka, który zjeździł pół świata, pracował w kilku krajach,
                  książek się w szkole naczytał i poznał ludzi z prawie każdego zakątka Ziemi.
                  Kompleksy na bok, otworzyć oczy i oby tak dalej!

                  A jeśli ktoś jest wiecznie niezadowolony w Polsce, to zapewniam, że będzie
                  niezadowolony zagranicą - no ale wtedy sobie chociaż podogryza polaczkom na
                  forach i powytyka co u nas jest gorsze ;-)
            • Gość: volksdeutsche Re: polska to paskudny kraj IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 08:24
              Zjezdzaj glupcze.
              W stol ktos uderzyl, ze sie odzywasz?
              • Gość: chrzszcz Re: polska to paskudny kraj IP: *.ewe-ip-backbone.de 22.12.07, 21:23
                Sluchaj pan panie ("Volksdeutsche") jelopku: "Volksdeutsche" znaczy
                albo 1. kobieta pochodzenia niemieckiego, albo 2. osoby pochodzenia
                niemieckiego.
                Mezczyzna pochodzenia niemieckiego nazywa sie VolksdeutscheR.
                Przypiales sobie zatem jakies slowo gawiedzia klepane i nie zadales -
                w swej ciasnej lepetynie - nawet trudu, dowiedziec sie co ono znaczy.
                Moze zatem zamkniesz sie - profilaktycznie - zanim znow nie
                strzelisz jakiejs nowej gafy ?
            • Gość: es. Re: polska to paskudny kraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 08:36
              hahaha - mieszkasz na zachodzie od 30 lat, a w Polsce pewnie byłeś jakieś 25 lat
              temu. Ja widzę, jak Polska się zmienia na lepsze - po wejściu do UE z kopyta
              ruszyły remonty dróg, deptaków, starych zabuytkowych kamiennic. Jeżdzę po Polsce
              i wiedzę, że Polska to piękny kraj, coraz ładniej robi się na wsiach i małych
              miasteczkach, gdzie ludzie zaczynają zwracać uwagę na wygląd swoich podwórek i
              domów. Dzięki temu, że takie osoby jak ty wyjechały gdzieś w świat - nam tu w
              Polsce żyje sie lepiej i fajniej. Nie potrzeba nam jadu takich jak Ty -
              współczuję Ci człowieku, to straszne tak sie czuć i pluc tak nienawiścią. Kocham
              Polskę:-)
            • blinski Re: polska to paskudny kraj 22.12.07, 09:58

              kocham Polskę, i chyba nie mógłbym na stałe mieszkać gdzie indziej,
              ale przyznam, że mnie też czasem nachodzą podobne myśli.. ciekawe,
              czy my mamy taką beznadziejność zapisaną genetycznie, czy może to
              kiedyś przeminie?:)
          • Gość: Polkka Re: polska to paskudny kraj IP: *.phil.east.verizon.net 22.12.07, 04:39
            Ale Ty czlowieku durny jestes, a byles kiedys w INNYM kraju? ze
            piszesz tak od rzeczy?
            Moze jest jeszcze jakas Polska na tym swiecie? Ja mieszkalam tam
            dosc dlugo i nie mam tak wypaczonych wyobrzen, a moja rodzina i
            przyjaciele swietnie sobie radza uczciwie pracujac w Polsce i nikomu
            nie chce sie opuszczac Ojczyzny , bo i po co.
            Moze Ty zmien srodowisko, bo z jakiejs patologii potwornej piszesz!
          • Gość: po50 Re: polska to paskudny kraj IP: *.cust.suomicom.fi 22.12.07, 11:53
            a wiesz ,ze masz racje ,,tez mi przykro to stwierdzic ..ale prawda
            jest ,co piszesz
          • Gość: as-bis Re: polska to paskudny kraj IP: *.access.telenet.be 22.12.07, 13:42
            I wlasnie przez takich jak ty trzeba sie tego kraju wstydzic.
          • Gość: anonim Re: polska to paskudny kraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 14:38
            Gość portalu: as napisał(a):

            > Mieszkam tu bo sie tu urodzilem i z roznych powodow nie moge
            wyjechac. polska t
            > o
            > paskudny kraj, w wiekszosci glupich pazernych na kase pastuchow,
            gdzie nie ma
            > nic porzadnego, jeden wielki syf i beznadzieja.
            > 20 lat po 1989 roku ten kraj to jedna wielka kloaka, gdziekolwiek
            czlowiek
            > wyjedzie zagranice, to sie musi wstydzic, ze jest polakiem.
            > Z tych powodow doskonale rozumiem tych wszystkich ktorzy sie
            wstydza tej ...
            > narodowosci

            Rozumiem i podzielam Twoja opinie. Za granica wstydzi sie ze jest
            Polakiem i w kraju wstydzia sie ze Polska tak wyglada. chamstwo i
            buraczyzm rzadzi tym krajem, dla wrazliwych i prawych ludzi nie ma
            tutaj miejsca.
        • rtd5rtd Moze nie koniecznie zydzi ale szara eminencjia 20.12.07, 18:20
          Na pewno. Ja mieszkalem za granica przez pare lat bez kontatku z
          polakami (pare lat bez uzycia polskiego jezyka - jedynie do siebie)
          nie ogladalem polskiej tv jedynie widzialem te propagande na
          gazeta.pl onet.pl itp. i zupelnie inaczej mysle niz polacy
          ogloadajacy tv i czytajacy bez krytycznie te gazety i portale .

          Abslolutnie sie zgadzam ze to czysta manipulacja. Codzien jest
          artykol o tym jak to zle w uk. I to takie z ktorymi nie sposob sie
          niezgodzic bo nigdzie nie jest rozowo wiec nie sposob znalezc
          prawdziwy artykol, ktory bedzie poruszajacy i z ktorym niesposob
          bedzie sie niezgodzic, zarowno pokazujacy mieszkanie zagranica jako
          plus lub jako minus.

          Opisywanie zwalconej polki i zabitej wywrze szok w sercu kazdego
          czlowieka, zapijaczone polaki to tez fakt.
          Tylko ze ludzie piszacy nie pisza tego w sluzbie ludzkosci lecz
          motywem jest stworzenie sugestji milionom polakow. Bo co ma niby
          wniesc swiadomosc, ze w uk polacy to glownie alkoholicy budowlancy,
          osobie ktora tego jeszcze niewie? No co ona sobie pomysli? - ze nima
          tam lepiej co jechac. I ktos kazacy pisac te artykoly doskonale to
          wie.

          Dobiera sie smutne , ale jak najbardziej prawdziwe historie jedynie
          w cenach opiniotworczych.

          O ile dobrze pamietam to dziennikarze na pensji tego portalu (czyli
          jego wlascicieli) pisali jak to duzo ludzi emigruje i jak to
          strasznie jest w polsce. Byl codzienny artykol o czyms smutnym z
          polski i o czyms dobrym w uk. Sugestia byla taka ze to wina PIS.

          Teraz nie wiem poco oni potrzebuja nage tych polakow w kraju?
          Czy chodzi po prostu o dodtakowe wplywy z podatkow i tanich
          robotnikow w polsce?
      • Gość: drunklikeadogan Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 18:22
        "Ważniejsze jest to, by nogi były dłuższe, foremniejszy biust, ładna buzia.
        Tłumaczę mu więc, że tu ludzie dobierają się na zasadzie powinowactwa duchowego,
        a nie cielesnego"

        Nie dziwi mnie więc, że wyglądają tak właśnie i w dodatku mówią językiem swojego
        pana i kolonizatora.
        • Gość: sober Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 09:34
          Skad wiesz, ze ty takim nie mowisz?
      • Gość: gość Obecna Emigracja Jest Podobna Do Tej Która Była IP: *.promax.media.pl 20.12.07, 18:32
        swego czasu do Ameryki północnej czyli do USA i Kanady. Ci co
        wyjezdzają do irlandii mają szczescie ze jej obywatele nie mają
        takich harakterów jak ci z USA bo gdyby było inaczej to kawały
        o "Polaku-robalu" krązyły by już po całej Europie!
        • Gość: pol_icek Re: Obecna Emigracja Jest Podobna Do Tej Która By IP: *.dsl.bell.ca 20.12.07, 19:05
          Polack - pejorative, insulting, and rude term. Pomieszkałem sobie za granicą i
          już wiem dlaczego tak jest.
      • Gość: natka Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.emea.verizonbusiness.com 20.12.07, 18:53
        niestety musze zgodzic sie z autorem tekstu - Polacy to jedna z
        niewielu nacji - ktora potrafi tylko sobie szkodzic nawzajem i
        narzekac...szkoda ze ktos kto moglby zamenic chociaz pare slow
        bedzie raczej patrzyl z zazdroscia i kombinowal co by tu zrobic zeby
        przypadkiem komus nie bylo lepiej...
        bardzo niewielu poznanych przezemnie Polakow (w kraju i za granica)
        potrafi sie cieszyc swoim zyciem i nie miec ambicji zeby dokopac
        innym...
        ale czego innego sie spodziecac po wygorowanym ego i aspiracjach -
        polaczonych z kompleksami i niska samoocena.
        pozdro
        • Gość: Bruno Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.toya.net.pl 22.12.07, 20:56
          Za granica jak i w kraju. Polak Polakowi Polakiem. Teraz, zawsze i na wieki. Niestety:(
      • Gość: sas Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.chevron.com 20.12.07, 19:06
        Chcialbym dodac swoja opinie na tem temat.
        1. Emigrant to jest ten co wyjechal. Dla Polski Polak w UK to
        emigrant, dla UK to jest Immigrant.
        2. Polish jokes w USA. W pracy czasem opowiadaja dowcipy o Polakach
        a ja smieje sie razem z nimi. Wiem skad sie wziely i oni tez. Gdyby
        taki dowcip by w jakis sposob utozsamiony ze mna, wtedy moglbym sie
        poskarzyc. Ja tez opowiadam polskie dowcipy i o blondynkach. Nalezy
        starc sie by kogos nie urazic.
        3. Zycie na emigracji po latach. Mieszkam w USA od 24 lat. Na
        poczatku bylo podobnie jak w UK. Duzo pijanstwa, wzajmnego
        wyzyskiwania itd. Po latach to sie wszystko ulozylo, niektorzy
        wrocili do Polski, czesc zalozyla firmy budowlane, powstalo kilka
        polskich sklepow. Ja pracuje w duzej firmie i kieruje grupa
        programistow (wiekszosc z Indii).
        Spotykam Polakow na pikniku, na Sylwestra i na Pasterce. Przyjaznimi
        sie z 2 rodzinami na tym samym poziomie i wszystko jest OK.
        Sadze, ze za kilka lub kilkanascie lat w UK bedzie podobnie.
      • tommynurse Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nursing 20.12.07, 19:30
        Mam Bachelor Degree in Science - Nursing - RN program.
        Pensja na start zaraz po skonczeniu college $73K rocznie plus
        nieograniczone obowiazkowe godziny nadliczbowe, 4 tygodnie urlopu,
        10 sick days, 5 personal.
        Na moim kierunku nie bylo zadnego Polaka, nie znam zadnych Polakow.
        Nie slyszalem zadnych Polish jokes choc wiem ze kiedys istnialy.
        Od poczatku nie mialem zadnych kontaktow z Polakami, tylko dwie byly
        Polki kiedy bralem anatomy and physiology.
        Podobno jest troche Polakow na nursing RN progran w LaGuardia i w
        Hunter college.
        • Gość: sss Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: 62.189.181.* 21.12.07, 08:04
          chwalisz sie czy zalisz?
          • Gość: Polka Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.phil.east.verizon.net 22.12.07, 04:49
            tez zastanawiam sie w jakim celu meska pielegniarka tu pisze co on-
            (a) za wyksztalcenie zdobyl (a), ktos kogos o to pytal?, czy jakies
            wnioski wobec tego? Nie rozumiem, czy bycie pielegniarka to szczyt
            szczytow na jaki mozna wejsc ??!! czy moze tylko nisza...
            No ale pielegniaki w USA to nie sa od wyciagania wnioskow, to ta
            czesc wykonawcza personelu.
            • tommynurse Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur 22.12.07, 06:21
              Pisze bo chce pokazac, ze mozna tu skonczyc studia i miec status
              spoleczny.
              Zobacz co to znaczy RN - Registerded Nurse a zwlaszcza BSN -
              Bachelor of Science in Nursing !!!!
              Widze, ze nikt nie ma pojecia co oznacza RN !!!!!
              To jest jeden z najlepszych i najbardziej poszukiwanych zawodow w
              US.
              W tej chwili jest 10 kandydatow na jedno miejsce, raz jeszcze
              podkreslam - RN program.
              PENSJA NA START zaraz po skonczeniu college jest $73K rocznie za 35
              godzin pracy tygodniowo, do tego 4 tygodnie urlopu, 10 dni
              chorobowych i 5 osobowych pelnoplatnych czyli razem 6 tygodni
              platnych wolnego i NIEOGRANICZONY OVERTIME- godziny
              nadliczbowe......to jest naprawde kariera.
              W pierwszym roku pracy mozna smialo zarobic ponad $120K rocznie.
              Pani, ktora pisze, ze RN jest od wykonywania polecen nie ma pojecia
              o czym pisze.
              Ja skonczylem Lehman College w NYC.
              • luiza1003 Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur 22.12.07, 07:23
                Najdrozszy RN,

                Jezeli rzeczywiscie ukonczyles Lehman College, powinienes byc w
                stanie doczytac sie glebszego sensu tego artukulu, bo Twoj komentarz
                jest tu niestosowny. Gratuluje osiagniec, przyznac jednak musze, ze
                wstydzilabym sie w ten sposob o sobie mowic na publicznym forum.
                Takt i skromnosc czasem czynia cuda:) Nie wszyscy maja
                predyspozycje, czy aspiracje do tego, zeby konczyc zachodnie szkoly,
                czy rywalizowac z grupa kandydatow o jedno miejsce. My to czesto
                okreslamy jako brak amicji, podczas gdy jest to po prostu inny
                system wartosci, ktory, rzecz jasna, jest gorszy od naszego:)

                Chcac nie chcac sama zboczylam z tematu, ale takie przesiakniete
                materializmem komentarze jak przykladowy(a) RN doprowadzaja mnie do
                szalu. No i widzisz, co narobiles??? :))

                Wesolych Swiat.
                • Gość: m. Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 07:35
                  Nie chwal się aby na forum nigdy! Polacy Cię zabiją bo masz coś
                  czego oni nie mają. Zamiast dążyć lepiej drążyć...

                  Gratuluję panu sukcesu a państwu zalecam popatrzenie w słownik pod
                  pojęcia: takt, kultura osobista, zawiść
                  • Gość: mirus Registerded czy Registered? Jestes zarejestrowaną IP: *.jmdi.pl 22.12.07, 12:51
                    pielęgniarką ... no to gratuluje :)
                    • Gość: osiol Re: Registerded czy Registered? Jestes zarejestro IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 15:03
                      Tobie gratuluje ... glupoty
                  • luiza1003 Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur 22.12.07, 22:04
                    M,

                    RN na wczesniej opisanych warunkach nie jest mi w stanie
                    zaimponowac. Na tym poprzestane, bo nie mam zamiaru nikomu twarzy
                    wycierac swoimi osiagnieciami i jak wczesniej wspomnialam, uwazam to
                    po prostu za malo gustowne. Przykro mi, ze doszukujesz sie u mnie
                    zawisci i zazdrosci - a to, dlaczego w ten wlasnie sposob odebrales
                    moj post powinien zmusic Cie do glebszej analizy nad samym soba.

                    Pozdrawiam.
                    • y.y Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur 23.12.07, 01:01
                      Chyba jednak nie. Facet napisał coś, aby pokazać, że stereotypowy Polak
                      zagranicą nie zawsze ma rację bytu. Nie ma to nic wspólnego z brakiem taktu, a
                      tym bardziej kultury. Opisał kierunek studiów, napisał, że coś osiągnął, napisał
                      ile na tym może zarobić. Co w tym niestosownego? Nic, za to szczere. Brak
                      taktu? Na forum? Nie ma takiego punktu netykiety, który mówiłby, że niewskazane
                      jest opisywanie takich rzeczy w sieci. Każdy może to zrobić i to jego decyzja,
                      ma do tego prawo. Za to, że ktoś ma z tym problem, że odczytuje to jako
                      chwalenie się (choć cel wypowiedzi jest zupełnie inny) to jest problem tej
                      osoby, a nie Tommiego:) A gusta są różne, ale jeżeli coś jest niekoniecznie
                      kulturalne, to raczej pisanie tego typu komentarzy. I analizę to raczej
                      faktycznie w drugą stronę chyba należałoby przeprowadzić.
                • Gość: Jaś Fasolka Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 06:41
                  Z tego co ty piszesz to wyraźnie wynika, że TY nie zrozumiałaś w
                  jakim celu ten artykuł został napisany. Artykuł, którego zadamniem
                  było wywołąnie sztormu kłutni wsród rodaków (tych w kraju i poza).
                  RN, usiłował w swój sposób przekonać, że poza granicami Polski
                  Polacy POTRAFIĄ się znaleźć i nie wszyscy patrzą na świat przez tak
                  negatywny pryzmat, jak bohaterzy tego artykułu.

                  Przy okazji, twoja "wyższość" i wypominanie komercjalizmu czy też
                  ganianiem za pieniądzem są raczej śmieszne. Odwiedzałem Polskę w
                  tym roku wielokrotnie i mogę cię zapewnić o jednym - tak jak Polacy
                  w Polsce są zaganiani za robieniem pieniędzy, to raczej mało gdzie
                  można spotać. 10 lat temu chodząc ulicami polskich miast można było
                  się tylko nasłuchać wulgarnego języka. W ostatnich dwóch latach
                  jedynie - jak zrobiłem kasę, gdzie najlepiej można zrobić "kasę",
                  czy 3000 "kasy" to dużo czy mało. Również, ulice są jakby
                  bezpieczniejsze. Artykuł potwierdził jedynie moje przypuszczenia -
                  element przestępczy wyjechał "za chlebem" do Irlandii i Anglii.
                  A tak sie martwiłem, że się pogorszy po wejściu do UE... :)
              • Gość: rrrrrrrrrrrrr Gaylord Focker ??? IP: *.dyn.optonline.net 22.12.07, 08:31
                How RU ?
                • Gość: asdfj Re: Gaylord Focker ??? IP: *.chello.pl 22.12.07, 11:08
                  Hehe, "Meet my parents" dokladnie to samo sobie skojarzylem :))
                • Gość: Jaś Fasolka Re: Gaylord Focker ??? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 06:46
                  Dobre! Przynajmniej na temat :)
              • Gość: dr_uk_nyc czyli jednak sie chwali... IP: *.edin-b-1.access.uk.tiscali.com 22.12.07, 09:16
                niesamowite ze koles sie chwali ze zostal pielegniarzem. To trudna
                praca ale zrozumialbym gdyby sie chwalil ze zostal profesorem
                medycyny przez 40 r.z. Na dodatek post kompletnie nie na temat...
                • Gość: see_what_you_read Re: czyli jednak sie chwali... IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 09:47
                  Gosc chwali sie swoja niezla pensja ale wam,
                  jakims niesamowicie dziwnym trafem, nie udalo
                  sie tego zauwazyc. Jak to robicie?

                  Wyglada to tak jakbyscie nie potrafili
                  porownac w biegu stawek rocznych z miesiecznymi
                  lub godzinowymi. Jesli tak, to wiadomo dlaczego.
                  • Gość: dr_uk_nyc Re: czyli jednak sie chwali... IP: *.lond-a-2.access.uk.tiscali.com 22.12.07, 11:23
                    gosc sie chwali niezla pensja, nadgodzinami i tym ze skonczyl
                    (pewnie niezla) szkole pielegniarska. Sorry, ale wiekszosc osob
                    ktore znam ma troche wieksze ambicje i osiagniecia a na pewno nie
                    przyszloby im do glowy zeby sie tym chwalic na forum.
                    • Gość: Jaś Fasolka Re: czyli jednak sie chwali... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 06:54
                      Większe ambicje niż RN? I kto tu się chwali,a raczej wywyższa. Z
                      twoich ataków na RN można jedynie wywnioskować, że jesteś bardzo
                      nieszczęśliwą osobą. Nie wiem w jaki sposób można odczytać
                      podawanie własnych zarobków za wywyższanie? Jest to po prostu jakaś
                      informacja. Informacja, która (być może) pomoże innym by zastanowić
                      się nad karierą RN (nawet mężczyźnie). Czy stwierdzenie, że dobry
                      konsultant w polu informatyki może zarabiać 100 czy 200 (lub
                      więcej) USD na godzinę to chwalenie? Bzdura! Czy to, że hydraulik
                      może wyciągnąć około 100 USD na godzinę w Kaliforni to też obwiaw
                      braku taktu czy "kultury". Być może tej "szpagatowej", ale to już
                      ty możesz więcej na ten temat powiedzieć.
              • Gość: europejczyk Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.access.telenet.be 22.12.07, 14:08
                Bardzo sie ciesze, ze Ci sie udalo. Ale takie opisywanie swojego
                sukcesu ze szczegolami jest cholernie amerykanskie. Ludzie w EU, nie
                tylko w Polsce podchodza do takich spraw inaczej czego wy w Stanach
                nie rozumiecie. Napisz, ze Ci sie udalo, ale czy musisz 'podawac
                numer swojego buta'. A ty wiesz co to jest dr hab, MSA w Polsce czy
                w Eu (respectively)? Skad to twoje aroganckie zalozenia, ze kazdy ma
                pasc na kolana przed twoim RN?
                • Gość: projektor Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.res.east.verizon.net 23.12.07, 05:47
                  Jakie aroganckie zalozenia?
                  Puknijcie sie wszyscy w glowe, lustro sie klania!
                  Usilujecie mu przypisac wasz sposob myslenia.

                  Od kiedy to prezentowanie myslenia po amerykansku jest na forach
                  zakazane/niewlasciwe/nieetyczne, zwlaszcza dla kogos kto cale swoje dorosle
                  zycie spedzil w USA?

                  Pogielo was zupelnie?
                  Smieszni i zalosni jestescie z tymi waszymi kleconymi na kolanie rzekomo
                  "wyzszymi normami etycznymi.

                  Jego post jest najzwyklejsza reakcja na glupie tezy nachalnie przemycane w
                  artykule. Naprawde slepi i glupi jestescie czy udajecie, ze tego nie widzicie, czyli
                  jestescie nikczemni? Wybierajcie.
                  • Gość: Jaś Fasolka Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 07:01
                    Dzięki za twoją wypowiedź. Przez moment miałem uczucie, że
                    większość Polaków to zbieranina zakompleksionych nieuków, którzy
                    jedynie mogą zasdrościć innym, a sam artykuł to dla nich tylko
                    iskierka by się "otworzyć". Bawi mnie ta nowo
                    znaleziona "europejskość" niektórych rodaków, którzy tak bardzo
                    obruszają się na jakiekolwiek wzmanki o Ameryce.
            • Gość: anonim Re: Ile domkow obskakujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 14:45
              Gość portalu: Polka napisał(a):

              > tez zastanawiam sie w jakim celu meska pielegniarka tu pisze co on-
              > (a) za wyksztalcenie zdobyl (a), ktos kogos o to pytal?, czy
              jakies
              > wnioski wobec tego? Nie rozumiem, czy bycie pielegniarka to szczyt
              > szczytow na jaki mozna wejsc ??!! czy moze tylko nisza...
              > No ale pielegniaki w USA to nie sa od wyciagania wnioskow, to ta
              > czesc wykonawcza personelu.

              wypowiedz typowego smiecia, malego zjadliwego i zawistnego polactwa.
            • Gość: Jaś Fasolka Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.07, 06:31
              Pielęgniarka w USA (RN) to nie polska salowa. Wykszałcenie ma
              wyższe, obowiązki (i wiele razy odpowiedzialność) prawie takie same
              jak lekarz, a co najważniejsze - jest blisko ludzi. Ludzi bardzo
              chorych.
              Przy okazji, podczas choroby nowotoworowej mojej siostry mężczyźni
              również byli "pielęgniarkami" i to nie najgorszymi. Z twojej
              wypowiedzi widać, że piszesz gdzieś z CHICAGO i nie zbyt wiele masz
              pojęcia o prawdziwej Ameryce.
              • Gość: projektor Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.res.east.verizon.net 23.12.07, 13:35
                Charakterystyczne jest nazywanie tommego "pielegniarka"
                a nie "pielegniarzem" jakoby dla wiekszego osmieszenia.

                Chociaz w angielskim rzeczowniki n.p. takie jak
                nurse lub secretary nie maja rodzaju to w Polsce
                notorycznie tlumaczy sie je na rodzaj zenski, nawet
                w przypadku maszyny.

                Utrwala to w glowach tych ludzi przekonanie, ze pewne zawody sa przypisane do
                roznych plci. Daje to okazje do latwej dyskryminacji placowej ze wzgledu na plec
                (klania sie wielka "europejskosc").

                Idzie za tym przekonanie o nizszosci zawodow rzekomo
                "plci zenskiej" (jeszcze raz sie klania).

                By utrwalac w ludziach ten sposob myslenia i obecny stan rzeczy nazywa sie
                rejestrowanego amerykanskiego
                pielegniarza zjadliwie "pielegniarka", w ramach nagonki
                na polskie pielegniar-ki/-zy.

                Wazniejsze jest dla nich brzmienie slowa, rzekomo malo
                zaszczytne, niz rzeczywista tresc, kryjaca sie za nim.

                A nuz by sobie ktos pomyslal, ze pielegniarstwo to dobry zawod takze dla
                mezczyzn? Co to by bylo?!
                Placic by trzeba!

                Jakby na ironie, ktorys gosciu imputowal emigrantom
                przestarzala wiedze o Polsce, w ktorej, rzekomo ich zdaniem pielegniarkami sa
                nadal tylko zakonnice (wiadomo, ze zakonnica to nie zakonnik)?

                Kto tu jest wreszcie zacofany a kto up to date na temat
                wiedzy zarowno o Polsce jak i Ameryce?

                Ciekawy jest tez obraz polskiej "sluzby zddrowia"
                w ktorej pielegniarstwo jest nic nie warte a pacjenci
                z tego niemalze dumni (gdyz jakze "szlachetni i niekomercyjni").

                Coz za smiesznie pokrecona mentalnosc, w ktorej niedoplacanie potrzebnych ludzi
                jest dowodem wznioslego "niekomercjalnego" myslenia, a na dokladke, szydzenie z
                emigranckich niepowodzen nie jest "komercjalne" (a czym jest?). :))

                Goscie sami sobie strzelaja w stope swoimi wywodami
                i sa chyba niezdolni by to dostrzec.
        • Gość: asdjh Re: Mieszkam w US od 1989, skonczylem college-nur IP: *.crowley.pl 21.12.07, 10:13
          > Mam Bachelor Degree in Science - Nursing - RN program.

          A kogo to rusza ze masz licencjat. Męska pielęgniara haha
          • wypasiona_foczka ot! to! właśnie to "autor miał na myśli" 21.12.07, 14:26
            Szanowni Państwo,
            mamy powyżej doskonały, niemal encyklopedyczny przykład zjawiska
            zwanego "polactwo". Człowiekowi maluczkiemu w głowie sie nie mieści,
            że ktoś płci męskiej może piastować stanowisko w Polsce zwyczajowo
            zarezerwowane dla kobiet. Człowiek maluczki kwituje swoje zdziwienie
            słowami "haha" bo nie bardzo wie co wiecej ma powiedzieć. Człowiek
            maluczki każdą neutralną informację o jakimkolwiek wykształceniu,
            statusie materialnym czy osiagnieciu osobistym odbiera
            jako "chwalenie się", które widocznie podświadomie trąca w nim
            gdzieś głęboko ukrytą strunę zawiści przed której dzwiękiem sam sie
            broni przezornie dopisując "A kogo to rusza" - chyba jednak rusza w
            jakis sposób skoro człowiek maluczki zadaje sobie trud odpowiedzenia
            na neutralnego maila. Dopiszcie koniecznie ten przypadek do jakiejś
            wikipedii pod hasłem "polactwo".
            • Gość: bunch_of_fools Re: ot! to! właśnie to "autor miał na myśli" IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 08:35
              Calkowita racja.
              To sa wlasnie mali "polaczkowie"-kretyni.
              Zaraz wyciagna klonice.
              • Gość: edy Re: ot! to! właśnie to "autor miał na myśli" IP: 89.100.223.* 23.12.07, 09:20
                a ty na pewno juz jestes prawie irlolem lub angolem. heh
            • Gość: dr_uk_nyc Re: ot! to! właśnie to "autor miał na myśli" IP: *.edin-b-1.access.uk.tiscali.com 22.12.07, 09:19
              dodam jeszcze jedna kategorie - ci co przeczytali artykul nie za
              bardzo wiedza jak zwiazek z jego trescia ma post Tommynurse.
              • Gość: obvious Re: ot! to! właśnie to "autor miał na myśli" IP: *.res.east.verizon.net 22.12.07, 09:39
                Tematyczny, czyli zasadniczy.
                Prosze jeszcze raz przeczytac artykul ale,
                tym razem, ze zrozumieniem.
                • Gość: ja@ Co miał na myśli tommynurse? IP: *.pools.arcor-ip.net 22.12.07, 11:05
                  Moim zdaniem nie ma się co dziwić reakcjom na post tommynurse.Jak wiadomo akcja wywołuje reakcję o tej samej intensywności.
                  Pyszałkowaty tekst tommynurse po prostu irytuje.A on po prostu skończył szkołę i mu odbiło. Nawet anatomia i fizjologia to w jego poście anatomy and physiology.
                  No i oczywiście żaden Polak nie skończył tego co on.Trochę mi to przypomina historię murzyna którego marzeniem było stać się białym.
                  Na marginesie - ten tekst tommynurse posyła od paru tygodni do każdego artykułu o Polakach za granicą.
                  • Gość: dr_uk_nyc Re: Co miał na myśli tommynurse? IP: *.lond-a-2.access.uk.tiscali.com 22.12.07, 11:19
                    otoz to. Zreszta naprawde chwalenie sie skonczeniem szkoly
                    pielegniarskiej jest dosc zenujace.
            • Gość: europejczyk do foczki IP: *.access.telenet.be 22.12.07, 14:18
              Droga foczko, poza 'zawiscia' czy 'polactwem' jak to okreslilas jest
              jeszcze cos co nazywa sie umiarkowaniem. Tak sie sklada, ze nie mam
              czego zadroscic Tommiemu (na jego sukces zapewne ciezko zapracowali
              rodzice wyjezdzajac do Stanow i dajac mu te szanse). Sam pracuje
              aktualnie w tzw Europie, powodzi mi sie dobrze ale to nie pozbawia
              mnie krytycznego spojrzenia na to co mnie otacza. Zarowno tu jak i w
              Polsce gdy w niej bywam. I swiadomosci, ze poza checiami,
              zdolnosciami, motywacja trzeba miec jeszcze troche szczescia (5%) by
              sie udalo.
              • wypasiona_foczka Drogi Euopejczyku! 22.12.07, 19:09
                Nigdzie nie napisałam, że Ty lub ktokolwiek z wypowiadajacych się w tym temacie zazdrości komukolwiek czegokolwiek (w domyśle tommunurse tego, że jest pielęgniarzem i zarabia ileśtam). Bo i czego tu zazdroscic? Mnóstwo na świecie osób w lepszej ale tez w gorszej sytuacji zawodowej. Tu nie o zazdrośc idzie ale o jakies przedziwne, chyba typowo polskie podejście do zwykłych neutralnych informacji. Zawsze sa one odbierane negatywnie jako chwalenie się, chęc popisania i dowartosciowania sie tymi, którzy są w gorszej sytuacji. A to przeciez nieprawda! Tommynurse napisał że skończył taką a taką szkołę, jest tym kim jest i zarabia tyle a tyle. Wydaje mi sie że napisał to w celach informacyjnych, ot tak, nawet nie zdając sobie sprawy z tego jaką burzę wywoła. Przeraża mnie reakcja ludzi na tą jego wypowiedź. Mam przeczucie, że gdyby dajmy na to post o tej samej treści napisała Polka, która skończyła pielegniarstwo i realizuje się w pracy za granicą dobrze przy tym zarabiając nikt nawet nie zwróciłby uwagi. "Polactwo" widzi pretekst do dokuczenia (chocby słownego) bo a) człowiek mieszka za granicą, b) edukował sie tam, c) twierdzi, że sie mu powodzi, d) jest facetem a wykonuje "damski" (a fuj!) zawód.
                Spójrz na te niepotrzebne złośliwości, po co one są pisane? Ja nie wiem... Mieszkam w Polsce, kocham Polskę, lubie Polaków ale nie rozumiem takich typowo polskich, zawistnych zachowań. Mieszkałam za granicą, także było mi tam dobrze, poznałam Japończyków, Hiszpanów, Włochów, Portugalczyków, Francuzów, Szwedów, Chinkę, ludzi z RPA i różnych innych miejsc ale nigdy nie zauważyłam u nich takich zawistnych zachowań jak u Polaków. Polacy nawet pracując za granicą na mopie czy na myjni samochodowej po przyjeździe do kraju zgrywają kasiastych panów, światowców całą gębą. W sumie im niższe stanowisko i gorzej płatne zajecie tym w kraju większa szopka przed znajomymi i rodziną. Dlaczego taki jeden z drugim ma później wierzyc, że innym się świetnie powodzi? On przeciez wie jak jest za granicą i nie wyobraża sobie, że inni naprawdę mogą miec inaczej.
                • Gość: do foki Re: Drogi Euopejczyku! IP: *.chello.pl 22.12.07, 22:59
                  > Spójrz na te niepotrzebne złośliwości, po co one są pisane? Ja nie wiem... Mie
                  > szkam w Polsce, kocham Polskę, lubie Polaków ale nie rozumiem takich typowo pol
                  > skich, zawistnych zachowań.

                  Kto komu zazdrości? Bycia męską pielegniara? Gosc sie chwali swoim BSc i swoimi
                  zarobkami, jakby to robilona kims wrazenie. U nas Msc w Polsce nie robi
                  wrazenia. Jedyny powod dla ktorego tommypielegniara wklepal tu swoj post (jak i
                  w wielu innych watkach) to wlasnie takie typowe 'polactwo' ale emigracyjne - ja
                  tam robie kariere a wy tu komuszki i niedorajdy zazdroscie mi. Typowy
                  reprezentant polskiej emigracji lat 70-80 ktory mysli ze my tu mamy nadal
                  komunizm, opieka nad chorymi zajmuja sie tylko siostry zakonne a po Warszawie
                  biegaja niedzwiedzie polarne. Skonczył studia pielegniarskie w JUESEJ, no łał
                  chyba spadne ze stołka z wrazenia - toz to w JUESEJ mozna takie studia skonczyc?
                  niesamowite, nie posiadam sie z podziwu. A jakie odkrywcze ...
                  • Gość: slepy_i_gluchy Re: Drogi Euopejczyku! IP: *.res.east.verizon.net 23.12.07, 06:24
                    Hallo, pobudka!
                    Zauwaz, ze artykul byl nie o tym co WY tam macie
                    tylko o tym co "maja" emigranci.
                    Tommy napisal co ma (czyli na temat) a zgraja zakrzykuje go, ze rzekomo nie na
                    temat pisze. :))

                    Czemu przypisac takie pomylki jesli nie zaburzeniom percepcji na skutek silnych
                    emocji (czyzby zawisci?)

                    Z jakiej to racji osiagniecia emigranta zaczynaja sie
                    liczyc dopiero od profesury z medycyny przed 40-ka,
                    wzwyz, a niepowodzenia za to kazdego rodzaju godne sa roztrabienia na prawo i
                    lewo? Pos... was zupelnie ze popisujecie sie taka "logika"?
                    • kolargolo Re: Drogi Euopejczyku! 23.12.07, 12:51
                      osiagniecia emigranta zaczynaja sie liczyc tam gdzie on sam chce. W
                      sumi mozna sie chwalic ze sie sprzata kible ale za to sie zarabia 3
                      razy wiecej niz w Polsce. To tez powod do radosci. Tylko styl postu
                      Tommynurse ktory od 1989 r zapomnial juz polskiego jest tak buracki
                      typowy polski emigrant.
                • kolargolo "zgrywają kasiastych panów" 23.12.07, 12:46
                  otoz to. Dobry komentarz do postu Tommynurse.
      • sluchawek Kto wypisuje takie bzdury,.. 20.12.07, 19:53
        Mieszkam w londynie juz przeszlo 4 lata, pracowalem w naprawde
        roznych miejscach z roznymi ludzmi,... praktycznie wszedzie gdzie
        trafilem byli juz jacys polacy,... zazwyczaj okazywali sie bardzo
        pomocni i komunikatywni,.. wszyscy sobie pomagalismy, wspolnie
        wychodzilismy po pracy na piwo,.. z kilkoma poznanymi juz na
        emigracji polakami udalo mi sie zaprzyjaznic,..

        Zdecydowana wiekszosc nas "tutaj" to ambitni ludzie ktorzy sa dumni
        ze swojej narodowosci,..oczywiscie jest miedzy nami rywalizacja ale
        wszystko odbywa sie na zasadzie fair play,...

        Zgadzam sie ze czesto wyrozniamy sie na ulicy od innych
        narodowosci,.. ci ktorzy sie wyrozniaja to zazwyczaj
        nowoprzyjezdni,.. ubieraja sie tak jak nakazuje "moda" w polsce, nie
        znaczy to wcale ze jest to powod do wstydu,.. wrecz przeciwnie, czy
        ktos powiedzial ze mamy wygladac tak samo jak tubylcy?

        Moim zdaniem podobne teksty to produkt naszej narodowej wady,..
        mianowicie kompleksow ktorych nabawilismy sie za czasow komuny,..

        Nie jestesmy narodem biedakow, pijakow, prostytutek i hydraulikow,..

        Jestesmy narodem ktory dzielnie walczyl w obronie ojczyzny,..obalil
        komunizm,.. szybko zaadoptowal sobie demokracje i zasady wolnego
        rynku,.. narodem wielkich mozliwosci i ambicji,..
        • Gość: Wojtek Re: Kto wypisuje takie bzdury,.. IP: *.acn.waw.pl 20.12.07, 19:59
          co to za jakis głupi artykuł!? niech naipszą o śmierdzących i zapijaczonych angielskich robotnikach, może nie ma tam takich?
          • Gość: aa Re: Kto wypisuje takie bzdury,.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:04
            autor pisze w artykule:

            "Polacy często pracują na obczyźnie za minimalne stawki, które wystarczają na
            bieżące wydatki. Większość z nich wyjechało do Irlandii ze względu na zarobki. W
            kraju nie udało im się odłożyć na mieszkanie lub samochód, często mają w Polsce
            rodziny, których są jedynymi żywicielami. Przyjeżdżają z myślą, że w dwa, trzy
            lata uda im się odłożyć trochę grosza,"

            to jesli zarobki polakow wystarczaja na biezace wydatki to co znaczy ostatnie
            zdanie :"Przyjeżdżają z myślą, że w dwa, trzy lata uda im się odłożyć trochę
            grosza,"
        • Gość: ptg Re: Kto wypisuje takie bzdury,.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.07, 06:44
          Brawo za postawę! Naprawdę. Do historii nie przywiązywałbym jednak zbyt wielkiej wagi jeśli chodzi o Anglików czy innych Irlandczyków;) Dla nich my wszyscy jesteśmy "commies", jakimś cudem zmienił się nam ustrój. Z niewiadomych przyczyn nie piszemy cyrylicą i nie mówimy po rosyjsku (choć większośc nie odróżni polskiego od czeskiego czy rosyjskiego). Wcale nie mówię tu o jakichś kompleksach tylko o zasłyszanych opiniach. Oczywiście nie należ się tym specjalnie przejmować tylko robić swoje, bogacić się, wzrastać siłę. Słabych i pozbawionych dumy nikt nie szanuje.
        • samozycie_o_co_chodzi Popieram kolege :) 22.12.07, 10:55
          naprawde nie wiem co inspiruje te bzdurne artykuly...
        • Gość: Bruce Re: Kto wypisuje takie bzdury,.. IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.07, 17:26
          Dokładnie jest tak jak piszesz byłem w Irlandii prawie pięć lat. I właśnie
          podczas tego pobytu wyzbyłem się wszelkich kompleksów związanych z tym, że
          jestem Polakiem ... nawet więcej, moja duma z tego, że jestem Polakiem wzrosła
          niepomiernie. Trudno mi jednak pojąć jakiegoś dziwnego podejścia mediów na
          temat "emigracji po 2004" najczęściej dziennikarze szukają "sensacji" w stylu
          ww. artykułu... czasem wygląda to na NAGONKĘ na tych co wyjechali...
          "NIEUDACZNICY", "ZMYWAKI" jestem ciekaw kto chce z takich haseł zrobić jakiś
          kapitał medialny????? Nie zastanowiło Was dlaczego w Polsce spada kurs euro i
          funta przed świętami... wiem, że ekonomiści mogą podać wiele innych przyczyn...
          ja jednak najwyraźniejszy związek widzę z tym, że właśnie ta świeża Polonia
          wydaje(przesyła swoim rodziną) ciężko zarobione pieniądze we własnym kraju
          najczęściej w tym okresie i tak moim zdaniem wygląda dzisiejszy patriotyzm. A
          społeczny margines występuje w każdym społeczeństwie ... także i polskim i tego
          nie zmienimy. Dlaczego bardzo rzadko dziennikarze piszą o tych co żyją tam
          normalnie lub odnieśli znaczące sukcesy.. są architektami, prawnikami,
          lekarzami... pracują w swoich zawodach i są za to doceniani i szanowani. Sam
          przeszedłem drogę od "zmywaka" do pracy za biurkiem w rządowej irlandzkiej
          agencji i jestem dumny tak z tego, że pracowałem na zmywaku jak i w swoim
          zawodzie kartografa.
          Pozdrawiam wszystkich "NIEUDACZNIKÓW" z 17 województwa ;) oraz tych co nadal z
          typowo polskim przekąsem i zazdrością psa ogrodnika czekają na takie artykuły o
          tych "NIEUDACZNIKACH" Wszystkim Wesołych Świąt T.K.
      • korkix78 To pijak.I zlodziej!- bo kazdy pijak to zlodziej! 20.12.07, 20:12
        >Media podają, że za granicę głównie wyjeżdżają ludzie młodzi i
        >wykształceni.Jednak częściej niż intelektualistów spotykamy w >Irlandii
        polskich dresiarzyoraz wąsaczy z niekompletnym uzębieniem.
        >Off-licence w centrum Dublina, piątek wieczór. 10-osobowa kolejka, a >w niej
        kilku Polaków. Wszyscy zaopatrują się w mocne trunki, >Smirnoff, Jameson... To
        tylko potwierdza mój obraz Polaka na >emigracji: koło 40-tki, >nadużywający
        alkoholu oraz przekleństw, >czerwona twarz, spracowana i >przepita

        Polska. Piatek wieczor. Mijamy obojetnie kino, kregielnie, teatr, basen. Idziemy
        do centrum - do monopolowego.
        10-osobowa kolejka. Panowie ogoleni, usmiechnieci, w garniturach. Wszyscy
        zaopatruja sie w herbate z jasminem, rumianek, miete, kielki sojowe.

        Oto typowy Polak polskoscia emanujacy.

        > więcej krytycznych opinii ze strony naszych rodaków na temat >powłoki
        doczesnej, niż wnętrza, >zarówno w stosunku do innych >Polaków, jak i
        pozostałych mieszkańców globu. Zapytany Irlandczyk >mówi, że nie rozpoznałby
        Polaka w tłumie, ponieważ ten niczym >szczególnym się nie wyróżnia. Polak Polaka
        poznaje z daleka.
        >Już po kilku dniach pobytu w Irlandii bez problemu mogłem odróżnić >rodaków od
        innych narodowości - mówi Rafał. - Polaka łatwo poznać po >zachlapanym farbą
        ubraniu, a Polkę po dekolcie do pasa - dodaje.

        Bo kazdy Polak to zapalony antropolog po prostu.
        Wscibskosc tu nie ma nic do rzeczy- to nie on, to inni zagladaja wszystkim
        innymm w okno, w kieszen, a jakby sie dalo to by zagladneli do dupy i
        skrytykowali uklad jelit.
        To nie my, to zawsze sa "oni".

        >Na irlandzkich >dyskotekach widać roznegliżowane krajanki z >przesadnym
        makijażem. Są >wyzywające i pewnie szukają przygody - >dodaje.

        Zamiast normalnie, tak jak w Polsce na na polskich dyskotekach bawic sie w
        szalach, rekawiczakch i kozuchach, bez makijazu wsrod licznie odwiedzajacych te
        dyskoteki zakonnic.

        > jednak zbytnie koncentrowanie się na walorach zewnętrznych sprawie, >że umyka
        nam to, co w człowieku najważniejsze, czyli co ma do >powiedzenia i kim jest -
        mówi psycholog Ewa Stefańska. - Jest to >przejaw kompleksu niższości
        przemieszanego z megalomanią, niestety >dość charakterystyczny dla Polaków.

        Bingo.


        >Na internetowych forach dyskutanci z podziwu godną konsekwencją >drążą temat
        Polaka za granicą, nie zostawiając na sobie suchej >nitki.

        Bo to pijak i zlodziej - bo kazdy pijak to zlodziej!!!

        >Moi znajomi uważają, że Polacy robią zakupy tylko w Lidlu, gdzie >sięgają po
        najtańsze produkty - mówi Marzena.

        Moi znajomi w Polsce sugeruja mi, ze w Polsce poki co jeszcze nie wszyscy kraza
        po polkach polujac na najdrozsze, najbardziej luksusowe produkty. Klamia?

        >Ja bym to bardziej nazwała realizowaniem zamierzonych celów, a nie >skąpstwem -
        mówi Ewa Stefańska.

        Nie no jak to, toz to robia ci, co wyjechali - a zatem jest to wiesniactwo,
        pazernosc skapstwo i esencja dusigrostwa takie szukanie produktow tanszych,
        zamiast drozszych.
        Chyba, ze akcja ma miejsce w Polsce - wtedy mozemy mowic o racjonalnym
        zachowaniu konsumentow, optymialnym gospodarowaniem pieniedzmi, swietnym
        radzeniem sobie, przezornej oszczednosci.

        >Marzena nie chce się z tym zgodzić. Przez wiele miesięcy mieszkała w >jednym
        domu z Polakiem, który oszczędzał na wszystkim. - Utrzymywał >rodzinę w Polsce,
        ale to go nie usprawiedliwiało. Po kilku >miesiącach mieliśmy serdecznie dosyć
        współlokatora, ale na szczęście >jemu też wyszło bokiem płacenie za pokój 70
        euro tygodniowo. Obecnie >"pan oszczędny" mieszka z czterema innymi Polakami i
        za pokój płaci >30 euro - dodaje Marzena.

        Marzene wkurza takie oszczedne podejscie do zycia. Sama zamieszkala w jednym
        domu z kilkorgiem ludzi, sposrod ktorych jednego nie mogla zniesc z przyczyn
        osobistych, niezwiazanych z pieniedzmi.

        >Polacy to naród podejrzliwy. Myślą, że z każdej strony czai się >ktoś, >kto
        chce ich oszukać. W takich ludziach jest dużo złości. Z >twarzy >można wyczytać,
        że nie czują się dobrze w Irlandii, źle się >wyrażają >o Irlandczykach, których
        uważają za idiotów i traktują ich >z góry. Do >tego myślą, że są niezastąpieni
        -dodaje.

        Wlasnie tak Marzeno.
        Nawyki zaczerpniete z Polski czesto pozostaja..

        >Zatrważające jest też to, że wielu Polaków nie przyznaje się do >swojej
        narodowości. - Pracuję w hurtowni spożywczej i na co dzień >mam kontakt z
        Polakami, którzy "zapomnieli" polskiego. Wystarczy, że >pomieszkają w Irlandii
        kilka miesięcy, a jak już awansują, dajmy na >to, ze zmywaka na kierowcę to już
        w ogóle nie chcą nawet słyszeć o >swoich polskich korzeniach.

        Czym sie to objawia?
        Wciaz o tym slysze, i jakos wciaz sie z tym nie spotkalem?

        >Według tych opinii w Irlandii można spotkać tylko wąsaczy, >discopolowców,
        Marianów, zakompleksionych budowlańców oraz skąpców.

        Zalezy gdzie sie szuka. Moze zaprosmy kogos z zagranicy do Polski, pokazmy mu
        przytulki im. Kotanskiego, stolowke dla bezdomnych, zapoznajmy z mieszkancami
        kanalizacji miejskiej i
        oprowadzmy po wiezieniach. Pokazmy mu blokowiska poznym wieczorem. Zapoznajmy z
        klientami siedzacymi na krawezniku przed monopolowymi wieczorami.
        Nastepnie poprosmy o opis typowego, przecietnego spotkanego Polaka.
        nazwijmy go "Typowy Polak w Polsce" i opiszmy w gazecie.
        • bigstrand Re: To pijak.I zlodziej!- bo kazdy pijak to zlodz 21.12.07, 09:13
          korkix
          -niezle napisane, w dlugosci postow zawsze mozna na ciebie liczyc,
          ale najwazniejsze ze z sensem
          • korkix78 Redukcja dlugosci postow to moje postanowienie 21.12.07, 13:09
            noworoczne :)
      • Gość: szacza Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:13
        Kolejny artykulik odgrzewający kompleksy. I te paniusie dla których
        Polak=bezzębny wieśniak, Polka=elegancka i z klasą dama. Na bank walą w kanał z
        jakimś czarnuchem z trzeciego świata bo są bardzo światowe.
        • Gość: locust Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.belf.cable.ntl.com 20.12.07, 20:35
          Szymon Mol. zeby daleko nie szukac.
      • dalton78 Wąsaty obraz Polaka na emigracji 20.12.07, 20:31
        Ale to dobrze, ze taki sort "Polaków" wyjechał. Mniej ich tutaj
        dzięki temu. Tak samo jest jak wieśniak przeprowadzi się do niewiele
        większego miasteczka lub do Warszawy. Wszyscy zaraz wielkomiejscy.
        Wszyscy tak samo sztuczni i śmieszni z tą swoją światowością i
        wielkomiejskością.
        • korkix78 Re: Wąsaty obraz Polaka na emigracji 20.12.07, 20:39
          W grupie wyjezdzajacych jest wiekszy odsetek osob z wyzszym wyksztalceniem,
          wiekszy odsetek z wyksztalceniem przynajmniej srednim, niz to wyglada w
          strukturze Polakow zamieszkujacych Polske.

          Jakie by to wyksztalcenie nie bylo, bo to juz pomijam, i ci i Ci przeciez
          pokonczyli te same uczelnie.


          Oczywiscie zostali w Polsce najlepsi, miedzy innymi 1,7 miliona tak swietnych,
          ze az nie musza pracowac:

          "Liczba bezrobotnych w końcu listopada 2007 r. wyniosła 1719,6 tys. osób (na
          podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy)"

          Proponuje podchodzic ostroznie do prasowych rewelacji..
          • Gość: allahu burakami równiez sa ci po studiach IP: *.bredband.comhem.se 21.12.07, 04:03
            tu chodzi o mentalnosc i zasady etyczne, kazdy jak moze to ukradnie,
            okradnie, oszuka, zostawi syf po sobie, spalona ziemie,
            zero odpowiedzialnosci, szacunku dla innych,
            do tego kompleksy,
            zazdrosc o wszystko...ci co juz sie odbili od dna chodza napuszeni...
            ci poczatkujacy biora z nich przyklad,
            • Gość: emka Re: burakami równiez sa ci po studiach IP: 91.104.114.* 22.12.07, 09:28
              Nie pisz KAŻDY baranie bo jeszcze niczego tu nie ukradłam i nie mam
              zamiaru-widocznie ciebie tak w domu wychowali żeby kraść gdy tylko okazja się
              nadarzy.
      • Gość: ktos Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.ipt.aol.com 20.12.07, 20:32
        "Zapomnieliśmy przecież, że nam samym żyje się całkiem znośnie i wszystkim naszym znajomym też niczego więcej do szczęścia nie potrzeba. Inaczej już dawno by nas tu nie było...." - A gdzie niby bylibysmy??? Ja z tego wcale takiego wniosku nie wyciagam. Jesli jestes gdzies, gdzie mimo wszystko jest zle, tzn. ze gdzie indziej wcale nie jest lepiej. Proste i logiczne. Nie wiem skad tak pokretne wnioski autora/ki
      • Gość: x ...a moze by tak arykulik o Zydach z Brooklynu? IP: *.crowley.pl 20.12.07, 20:44
        Nie GWno widzi tylko drzazge w oku Polaka u siebie nie!
      • Gość: x jakto przeciez Tusio mowil ze to elita:) IP: *.crowley.pl 20.12.07, 20:45
        jakto przeciez Tusio mowil ze to elita, najbrdziej zaradni sol
        ziemi:)
      • Gość: niewąsaty Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.12.07, 20:47
        Co za głupoty, oni po prostu rzucają się w oczy. Wynika więc, że wPolsce zostaną
        stylowo ubrani, w pełni uzębieni ludzie sukcesu!
      • Gość: x rzygajacymi na siebie latwiej manipulowac IP: *.crowley.pl 20.12.07, 20:49
        rzygajacymi na siebie latwiej manipulowac.

        GWno wyspecjalizowalo sie w tym i robi to jak widac ze skutkiem.

        Antypolonizm na tych lamach zawsze w modzie.
      • meches Wąsaty obraz Polaka na emigracji 20.12.07, 21:01
        Macie całkowitą racje , przed tygodniem wróciłem do kraju ,odczułem
        to na własnym nosie i spokoju psychicznym , gdy kolega //rodak//
        bez znnajomości języka // POTRAFIŁ W PRACY WYPIĆ PONAD 0.5 A
        NASTĘPNIE UDAWAĆ ŻE JEST O.K.
        Jestem przeciętnym ,,POLACZKIEM ,, ale było mi wstyd .
      • Gość: ZQW Ludzie , więcej luzu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 21:05
        Kiedyś zatrudniłem dwóch budowlańcow z Ukrainy i opiekowałem się nimi przez
        jakiś czas. Jak chodziliśmy po mieście , co chwila odkrywali oni w tłumie po
        sobie tylko znanych szczegółach ( typu : typ torby lub krój kurtki ) swoich
        rodaków , gdzie ja nigdy bym się nie domyślił , że są to ludzie z Ukrainy , bo
        po prostu nie zwracam na to uwagi i szczerze mówiąc zajmuję się w myślach
        własnymi sprawami a nie wyszukiwaniem w tłumie Polaka czy Nie-Polaka. Raz gdy
        byliśmy w barze szybkiej obsługi na obiedzie , zamówiłem jedzenie ( jakieś
        schabowe z kapustą czy coś takiego ) . Wiadomo , trzeba kilka minut poczekać ,
        aż będzie gotowe. Po 2-3 minutach pani zza lady krzyknęła : RUUSKIE !!! i moi
        Ukraińcy powstali z miejsc , bo sądzili , że to do nich , a kobieta za ladą ich
        od razu rozpoznała. Oczywiście nie chodziło o nich , tylko na ladzie pojawiły
        się talerze z zamówionymi przez kogoś innego pierogami ruskimi .
        I tak samo jest z Polakami na emigracji. Bedąc w nowym środowisku sądzą , że
        wszyscy widzą w nich "polaczków" , choć tak naprawdę nikt nie zwraca na nich
        uwagi. Dopóki nie żebrzą masowo , kradną lub sprzedają narkotyki , czy robią
        inne rzeczy piętnowane w mediach , nikt się nimi nie zainteresuje i nie będzie
        roztrząsał czy człowiek z wąsem to Polak czy nie , bo każdy Anglik , Irlandczyk
        czy ktokolwiek inny ma własne ważniejsze dla niego sprawy na głowie.
        • Gość: brewery Re: Ludzie , więcej luzu ! IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 21.12.07, 08:22
          nic dodac nic ujac. Taka prawda :-)
      • Gość: gosc Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.socal.res.rr.com 20.12.07, 21:11
        ja nie uwazam ze pozbywanie sie polskiego obywatelstwa jest powaznym
        problemem, dla kogo? , prosze mnie zle nie zrozumiec uwazam ze to
        zle bardzo swiadczy o czlowieku jezeli zapomina o swoich korzeniach
        ale jest to jego sprawa.
      • Gość: gosc LA Wąsaty obraz Polaka na emigracji IP: *.socal.res.rr.com 20.12.07, 21:22
        mieszkam od 2o lat w Kalifornii, nigdy niczego nie potrzebowalem od
        Polakow bo ich tu nie ma,spotykalem sie towarzysko z zamoznymi i
        wyksztalconymi Polakami( lekarze, naukowcy) w prestizowym klubie
        polskim na spotkaniach z polskimi aktorami pisarzami , itp, w PD
        kaliforni mieszka bardzo malo Polakow, w moim miescie na 120 tys sa
        moze dwie -trzy rodziny polskie, okazjonalnie uslyszalem j polski w
        sklepie raz do roku. zawsze mowie ze jestem Polakiem i robi to
        fantastyczne wrazenie, wzbudza podziw i zainteresowanie, nigdzy nikt
        nie robil zartow zPolakow,ja czasami w celu zaintrygowania zaczynam
        do you know that joke about silly Polacks?, smiesza mnie te kawaly
        tak jak i Amerykanow,znam swoja wartosc i mam pozycje spoleczna
        ktora jest znana srodowisku w pracy , sasiadow , przede wszystkim
        ludzie tu sa sobie niezwykle serdeczni, jestesmy po prostyu
        Amerykanami

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka