Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szefie, kawę!

    IP: *.ghnet.pl 22.01.08, 01:06
    Chciałbym wierzyć w to co piszecie. Niestety, doświadczam właśnie pracy u
    człowieka, który zagubił się już gdzieś dawno temu. U nas każdy pracownik jest
    kosztem. I jakoś w najbliższym czasie nie widzę możliwości poprawy. Jest dużo
    rozmów jak to ważni nie są ludzie, a potem to samo. Długie godziny pracy
    (ponad 230 w miesiącu to standard), brak szacunku dla ludzi, liczy się tylko
    zysk i dobro firmy. Szkoda tylko, że nie wszyscy widzą, że dobro firmy zaczyna
    się od zadowolonych pracowników. Osobiście lubię trochę ponarzekać jak chyba
    każdy, ale zacząłem już szukać nowej pracy i mam nadzieję ją znaleźć w
    przeciągu najbliższych trzech miesięcy. Być może po odejściu kolejnego mniej
    lub bardziej ważnego pracownika szef zacznie się zastanawiać. Choć osobiście
    szczerze w to wątpię.
    Życzę powodzenia wszystkim poszukującym pracy!!!
    PS
    Obserwuj wątek
      • Gość: bigfly [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 00:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: nierób Pracowniku, laskę mi zrób! Ja ci dam kawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:29
          Prędzej pracownicy laskę będą szefom robić (już od dawna wielu/e robi) niż
          szefowie kawy swoim pracownikom:)
          Niedoczekanie wasze:)
        • Gość: bigfly bardzo dziękuję za usunięcie wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 23:45
          trzeba czujnym być :)))))))))))))))))))))))))))
          • Gość: Marcin sprawdzy czy spia, napisz jeszcze raz IP: *.ztpnet.pl 12.02.08, 00:49
      • Gość: seth Jak zwykle, propaganda IP: *.ntlworld.ie 11.02.08, 07:35
        Przecież nikt tych świń nie zmusi, aby przestrzegały prawa (płacenie za
        nadgodziny - łaską?), chyba że ich bożyszcze - rynek. A wtedy jechać z nimi na
        maksa! Dlaczego niby mają obwozić swoje stare wyfiokowane rurska po Malediwach -
        za naszą krwawicę? Kapitalistyczna świnio - nie widzisz, że twoja formuła się
        zużyła? Że kapitalizm gryzie własny ogon? Że nie można ciąć kosztów w
        nieskończoność? To zdychaj!
        • mark.byd Re: Jak zwykle, propaganda 11.02.08, 07:50
          .. rzucie to w diabły ... polecam Norewgię .... a co do szkolen i
          dokształcania to w pierwszej kolejności należy skierować tam na małą
          reedukację polskich tzw szefów, dyrektorów i prezesów .... wydaje
          im się że zjedli wszyskie rozumy ... a tak naprawdę mało wiedzą i
          mało potrafią ... naprawdę polecam Norwegię
        • Gość: Jacek Re: Jak zwykle, propaganda IP: 212.160.172.* 11.02.08, 10:50
          Przesadzacie jednak chyba trochę. Ja pracuje u naczelnego krwiożercy w Polsce
          tzn w TPSA i u nas nie ma problemu ani z odbiorem nadgodzin ani z wypłatą
          pieniędzy za nie. Żaden kierownik nie traktuje nas jak śmieci a wręcz raczej
          wszystko odbywa się w przyjacielskich warunkach.
          Tak więc uważam że nie jest w Polsce z tym aż tak źle tyle że trzeba też sobą
          coś reprezentować aby być szanowanym. Może o to chodzi
          • Gość: jest jak jest Re: Jak zwykle, propaganda IP: 212.160.172.* 11.02.08, 11:18
            Nie w całej TP tak jest ładnie jak piszesz. Nadgodziny są wypłacane
            wtedy, gdy na to wyrazi zgodę kierownik, czyli jeżeli zostajesz po
            godzinach bez zgody kierownika to ci nikt za to nie zapłaci, a żeby
            wykonać robotę, to musisz dłużej pracować, bo TP zwalnia ludzi i
            teraz robi się za siebie i za tych zwolnionych.
            Podwyżki po wartościowaniu stanowisk były dla niektórych, a dla
            reszty po 100 zł brutto, albo nic, a średnio wyszło po kilkaset
            złotych na głowę i wszystko odbyło się zgodnie z założeniami, bo
            pensje mieszczą sie w bardzo szerokich widełkach. Po nastu latach
            pracy mam tyle co według widełek na moim stanowisku początkujący
            pracownik, czyli niewiele około 80% stawki bazowej, a miało być tak
            pięknie. Nie awansuje się ludzi na specjalistę, chociaż wiedzą i
            doświadczeniem spełniają wymogi, bo należałoby dać im podwyżki co
            najmniej kilkaset złotych do najniższej stawki obowiązującej na tym
            stanowisku.
            Zdążyłem zauwazyć, że zbyt wiele osób odwoływało się od braku
            podwyżki i braku awansu, żeby można było uznać, że jest dobrze.
            Trochę dziwnie wygląda osoba z 35 letnim stażem w TP na stanowisku
            młodszego specjalisty, a zasługuje conajmniej na specjalistę, ale
            trzeba dać sporą podwyżkę, więc to całe wartościowanie nie spełniło
            oczekiwań pracowników.
            Ogólnie to TP w porównaniu do małych firm jest spoko, bo wypłaca
            przynajmniej pensje, premie i.t.d w terminie, a nawet przed, ale
            wysokość zarobków szarego pracownika tutaj to mit.
            • Gość: tpsa Re: Jak zwykle, propaganda IP: 212.160.172.* 11.02.08, 13:57
              tpsa to krwiożerca, za prace na infolini neostrady jako konsultant
              uzeranie sie 8 godzin z ćwierć inteligętami, prace samymi
              popołudniami czyli od 14 do 22 w tym dwa weekendy w miesiącu minimum
              i przy 169 godzinach człowiek dostaje 800zł netto, to jest kpina i
              żart, nie polecam firmy zero perspektyw wszyscy mają wszystko w
              du**e tylko siedzą i pierdzą w stołek
              • Gość: Optimistic Re: Jak zwykle, propaganda IP: *.crowley.pl 11.02.08, 14:10
                I pewnie właśnie na takiego inteligenta, jak Ty trafiłem, gdy miałem
                problem z instalacją neostrady - odpowiedź konsultanta: "proszę
                sformatować dysk i zainstalować jeszcze raz system"..
                Za takie odpowiedzi, to i 800 pln jest zbyt wysokim wynagrodzeniem!!
              • ppo Trzy wypowiedzi z tego samego IP 11.02.08, 14:52
                Chyba mamy na forum schizofrenika.
                • optimistic Re: Trzy wypowiedzi z tego samego IP 11.02.08, 14:55
                  taaa....... to bardzo ciekawe
                • Gość: orient Re: Trzy wypowiedzi z tego samego IP IP: *.ichf.edu.pl 11.02.08, 15:08
                  No niekoniecznie. Masz 256 takich IP ta raz a dwa to, że pod jednym publicznym
                  IP może być całkiem spory LAN z niepublicznymi IP.
              • Gość: do ch..a z tepsy [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: przedsiębiorca Spokojnie, to tylko propaganda "parchatej"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:12
          Nie istnieje nic takiego jak dyktat pracownika. Owszem brakuje trochę roboli w
          zawodach budowlanych i na tym się cała sprawa kończy. Fizoli wciąż jest pod
          dostatkiem w Kielcach i Skarżysku za tysiaka miesięcznie.
          Firma to nie jest jakieś tam dobro ogólne, w którym się pracownicy jak za komuny
          panoszyć mogą! Firma to własność właściciela, podobnie jak jego buty czy gacie -
          i to właśnie właściciela ma robić bogatym a nie wynajętych pracowników.
          Pracownicy mają tylko pracować za uzgodnione wynagrodzenie, nic więcej. Chcą się
          panoszyć to niech sobie własne firmy zakładają!

          Zrozumcie wreszcie, że wybór drogi życiowej jako robotnik najemny to nie jedyna
          możliwość w kapitalizmie - za to najgorsza z możliwych!
          Chcesz zarabiać jeden z drugim? To dbajcie o własny biznes! Bo zatrudniając się
          u kogoś, ten ktoś o o wasz biznes na pewno nie zadba!
          • klip-klap Re: Spokojnie, to tylko propaganda "parchatej"! 11.02.08, 15:00
            > Pracownicy mają tylko pracować za uzgodnione wynagrodzenie, nic więcej. Chcą si
            > ę
            > panoszyć to niech sobie własne firmy zakładają!

            Dokladnie. Jak szef nie dotrzymuje umowy i nie chce placic za wykonana prace, to
            sie idzie do sadu. Jesli praca sie nie podoba, to sie szuka innej albo zaklada
            wlasny biznes.
            • Gość: xxx Re: Spokojnie, to tylko propaganda "parchatej"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 17:00
              Gdyby wszyscy założyli "własny biznes" to mielibyśmy tylko firmy jednoosobowe,
              czyli stragany zamiast sklepów, zakłady rzemieślnicze zamiast fabryk i wozy
              drabiniaste zamiast ciężarówek.

              Zgadzam się, że jeśli ktoś naprawdę chce, to nauczy się obcego języka i dobrą
              pracę znajdzie. Oczywiście nie w szambie zwanym Polską.
          • Gość: 71 Re: Spokojnie, to tylko propaganda "parchatej"! IP: *.vf.pl 11.02.08, 20:32
            A niby dlaczego zaraz mam zakładać własną firmę? Czy nie lepiej iść prosto do konkurencji? Chciałbyś misiu żeby wyrosła ci słaba, raczkująca konkurencja z twoich byłych pracowników, co? Lepiej iść do konkurencji i zapytać czy tam też jest obóz pracy, a jeśli konkurent załapie że teraz on się musi dostosować to on może zarobi mniej niż 2 lata temu, ale jednak zarobi a ty stracisz. Pracownicy się dostosowali. Zaczeliśmy być mobilni tak jak nam tłumaczyliście kochani pracodawcy teraz może pora się ucywilizować.
          • Gość: maxx wreszcie madra wypowiedz IP: *.infinity.net.pl 11.02.08, 21:55
            popieram, jak sie niepodoba to zakladajcie swoje firmy
        • Gość: Asmot Re: Jak zwykle, propaganda IP: *.warszawa.dialog.net.pl 11.02.08, 12:32
          Bez przesady, bo jak 'kapitalistyczna swinia zdechnie' to gdzie
          bedziesz pracowal? W budzetowce? Irlandii?

          Zatrudniam 5 pracownikow i 2 lata temu wprowadzilem podzial zyskow,
          czyli im wiecej zarobia dla firmy i mniej wydadza w kosztach tym
          wiecej zarobia. Ale tak jak napisano w artykule, nie kasa jest
          najwazniejsza, bo mowia ze znacznie wazniesza jest samodzielnosc,
          rozwoj i perspektywy. NO i poczucie bycia szanowanym i docenianym. A
          ja coraz rzadziej przychodze do pracy bo mam co raz mniej do roboty
          :-)I faktycznie, obwoze "swoje rurska" cokolwiek to znaczy :-) po
          Malediwach i emiratach :-)

          Szef ktory utknal w takim modelu jak opisany w artykule jest skazany
          na porazke, predzej czy pozniej.
          • Gość: seth Lobuz IP: *.ntlworld.ie 12.02.08, 05:26
            Ależ ja pracuję w Irlandii, łobuzie! Właśnie przez takich jak ty, którzy mnie
            wygonili z tego kraju mlekiem, miodem i wodą święconą płynącego. A jaka na to
            rada? Znacjonalizować twoją firmę, ciebie zamknąć na długo, a twoje rurska
            sprzedać Arabom. I tyle.
        • beatrix13 ci z Lewiatanu pojęcia o rynku pracy nie mają 11.02.08, 12:38
          pierdzistołki,którzy ukradli pierwszy milion
      • Gość: ktos Szefie, kawę! IP: 193.24.200.* 11.02.08, 07:49
        w duzych miastach jak warszawa,krakow,poznan itp ta sytuacja
        rzeczywiscie sie zmienia,gorzej z mniejszymi. tam nadal pracodawcy sa
        przekonani ze sa laska boska i zawsze znajda pracownika.dobrze ze
        chociaz mlode pokolenie coraz czesciej zna swoje prawa i probuje je
        egzekwowac. moze niektorzy zrozumienia ze czasy sie zmienily.

        niestety sytuacja o jakiej piszecie panstwo w artykule to tylko
        pobozne zyczenia.
        • modelorz Re: Szefie, kawę! 11.02.08, 10:22
          Racja, w małych miastach łatwo znaleźć kogoś na miejsce pracownika, który
          odszedł, nawet za małą kasę. Tylko, że to zwykle ktoś mało przydatny, w małych
          miastach nisko opłacani "pracownicy" to bezproduktywna hołota. Mieszkałem 7 lat
          w Krakowie, ale wróciłem do Rybnika, mam tu dobrą pracę. Ale jak tylko wybiorę
          się coś załatwić lub kupić spotykam na swojej drodze patałachów, którzy nic nie
          potrafią, nic nie mogą, nic nie wiedzą i są skrajnie niesłowni. A może po prostu
          rozwydrzyłem się w Krakowie?
      • Gość: abcd Jeszcze trochę i będzie dobrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 07:57
        Poczekamy jeszcze trochę i jestem święcie przekonany, że sytuacja poprawi się
        tak jak być powinno. Warto zauważyć, że w wielu rejonach niektóre firmy
        przerażone rotacją same wyeliminowały ten problem poprzez podwyżki (np. Cersanit
        o/Wałbrzych pracownik produkcji ok.1900-2200zł netto), niektóre nie potrafią
        tego zrobić (szkoły, małe firmy, markety, stacje benzynowe i wiele innych) a
        niektóre nie są w stanie tego zrobić (małe sklepy, małe usługi itp).
        Cieszy mnie sytuacja, że praktycznie każdy może zatrudnić się w innych krajach i
        to coraz łatwiej, jeśli tylko zna angielski lub inny język. Polska naprawdę nie
        jest pępkiem świata i warto niektórym to przypominać. Myślę, że nie warto długo
        użerać się z firmami, że nie chcą płacić i traktować człowieka tak jak się tego
        wymaga. Inne kraje dużo bardziej potrzebują pracowników i warto to wykorzystać.
        Jestem przekonany, że w Polsce głód pracowników dopiero się zacznie, a
        dziesiejsze zawirowania to bardzo delikatny początek.
        I jeszcze jedno - to że ktoś wykonuje prostą pracę czy pracuje fizycznie wcale
        nie oznacza, że musi zarabiać śmieciowe pieniądze. Zachodnie kraje zrozumiały to
        już dawno, Polska jeszcze nie.
      • Gość: A Bullshit IP: *.subscribers.sferia.net 11.02.08, 07:59
        bt
      • Gość: buurak Szefie, kawę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 08:12
        W mniejszych miastach już dawno się połapali, że trzeba szukać pracy "gdzie
        indziej" z tego względu, że tam rynek pracy jest mały a wyzysk panował na skalę
        "światową".
        Postępująca emigracja pracowników powoli zamyka firmy w których pracownik jest
        tańszy od towarów i usług produkowanych przez firmę i pracodawcy są SAMI SOBIE
        WINNI. Dobro firmy - serce firmy to w końcu SZEF a jeśli on niedomaga to ciało
        (firma) umiera. Czas najwyższy odłączyć te "respiratory" do toczenia krwi ludziom.
        Ekonomia opiera się na popycie i sprzedaży więc jak mnie nie stać na wafelki to
        fabryka wafelków nie sprzeda i musi zakończyć działalność, zwolnić pracowników,
        nie kupi półproduktów itd...
        Pracodawcy zapomnieli, że ich zyskiem jest NASZ - pracowników zysk.
        Więcej zarabiam to więcej kupuję - jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym a nie
        charytatywnym.
        Właściwy moment na szukanie "normalnej" pracy w której człowiek nie zastanawia
        się czy zapłaci rachunki, wtedy można się skupić na obowiązkach.

        "Z tego wynika jak ważny może być "wafelek" dla gospodarki. :)"
      • ewciarsl Szefie, kawę! 11.02.08, 08:14
        Nigdy w życiu właściciele swoich biznesów nie będą dbać o pracownika bo nie po
        to oni zakładali biznes żeby pracownik sie bogacił tylko ON . Czy taki szef
        który ma biznes ma go po to żeby pracownik dorobił sie domu z basenem u niego??
        Nigdy dobrze nie będzie to już wiemy na pewno dadzą podwyżkę a za chwilkę urwie
        ci to z premii itd... w Polsce na ETACIE to sie można tylko garba dorobić a na
        pewno nie szacunku ze strony pracodawców wiec ja już w cuda nie wierze
        ...pozdrawiam
      • Gość: Stef Szefie, kawę! czy chcecie mnie wk... od rana ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 08:15
        To jakiś niewybredny żart ??? podwyżki nie mam od 4 lat i się nie zapowiada.
      • mars60 Szefie, kawę! 11.02.08, 08:25
        Co za bzdury! Na czyje zamówienie autor to napisał? Podejście do
        pracownika w Polsce nie ulegnie szybko zmianie bo to tkwi w
        mentalności pracodawców. Lata komuny i późniejsza zbyt powolna
        transformacja spowodowały takie zachowania i będą one jeszcze długo
        zmorą pracowników w Polsce. Dpoiero w następnym pokoleniu może
        zmieni się sposób myślenia...oby!
      • Gość: z A do roboty darmozjady IP: 81.190.127.* 11.02.08, 08:30
        Zalosne sa te komentarze wyzej. Oczywiscie praca u szefa debila nie sluzy,
        niemniej brednie o wyzysku sa kiepskie. Zaloz sobie wlasna firme i badz wlasnym
        szefem skoro jednen z drugim tak sie na tym zna. Jak przyjdzie zaplacic ZUSy i
        inne koszta stale to sie moze oczy otworza.
        • Gość: moe Re: A do roboty darmozjady IP: *.homenett.pl 11.02.08, 08:33
          > Zalosne sa te komentarze wyzej. Oczywiscie praca u szefa debila nie sluzy,
          > niemniej brednie o wyzysku sa kiepskie. Zaloz sobie wlasna firme i badz wlasnym
          > szefem skoro jednen z drugim tak sie na tym zna. Jak przyjdzie zaplacic ZUSy i
          > inne koszta stale to sie moze oczy otworza.

          Pisza o tych co nie założyli tylko sie uwłaszczyli .
          np. GW ,założyli ja ... z pensji :) 10 $ na miesiąc
        • rasklaat Re: A do roboty darmozjady 11.02.08, 10:19
          oo, pierwszy pracodawca na forum, witamy, witamy

          tekst "sam załóż firmę jak jesteś taki mądry" zdradza cię natychmiast
          • Gość: rocket Re: A do roboty darmozjady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:39
            Masz, poczytaj szerloku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=74697880&a=75543907
      • Gość: naiwny Szefie, kawę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 08:37
        za przepeoszeniem gów...o prawda z tymi podwyżkami ja naiwnie
        poprosilem o 100zl podwyzki po przeczytaniu jakis czas temu
        podobnego artykulu. Jak się skonczylo? 29 lutego zostaje rozwiazana
        moja umowa bo podobno nie stac firmy na utrzymanie mojego stanowiska
        i zostaje ono likwidowane :| zbieg okolicznosci?
        • damianbsc Re: Szefie, kawę! 11.02.08, 08:48
          sam znam kilku szefow - chlopaki po sredniej zazwyczaj bez zdolnosci (brak
          zrozumienia dzialan na ulamkach np.) W wieku 20 lat dostal taki robote za
          najnizsza w prywatnej firmie gdzie szef byl z PRL i pomiatal nim. W wieku ok 30
          lat udalo mu sie lub ukradl firme i chce zarzadzac! Wiedzy nie ma, zdolnosci nie
          ma, a skoro jego traktowano jak smiecia to on uwaza, ze tak juz jest i innych
          tak traktuje.

          POzdrawiam z zielonej wyspy.

          PS do pracodawcow:
          Jak wroce do Polski (moze) i nawet 1h bede mial nie zaplacona za nadgodziny to
          od razu do sadu.
          • Gość: szefowa Re: Szefie, kawę! IP: *.gprs.plus.pl 11.02.08, 09:05
            Mam swoja firmę, firemkę raczej. Zeby sie utrzymać na rynku pracuję
            od switu do nocy. Znajomi czy nieznajmi uważają mnie za chodzący
            worek ze złotem, który powinno sie rozdawac na prawo i lewo. "Nie
            znalazł by się jakis etat?", "Nie stworzyłabyś jakiegoś etatu". "On
            ma taka ciezka pracę, dziesiec godzin na nogach w ochronie,
            stworzylabys jakis etat dla niego" (moja branza to media,
            tlumaczenia itp). Ja pieeee.... Ręce mi opadają coraz czesciej. I
            cała reszta. Nie chodzi o pracę, tylko o to, zeby ktos dał etat. Co
            na tym etacie, to mniejsza z tym - przeciez jesli ja mam swoja
            firme, to znaczy, ze mogę i powinnam UTRZYMYWAĆ pracownikow.

            Z tymi, ktorzy ow etat dostali, tez jest fajnie. Zmywaki w Irlandii
            i calej reszcie to bardzo krzepiaca wizja - mozna lać na wszystko,
            przeciez, tuz za rogiem, czeka świetlana przyszlosc, jak nie tu, to
            tam. Fakt, ze to tylko czas plynie, a rozum i kwalifikacje stoją w
            miejscu, nie ma większego znaczenia.

            No coz, lecę walczyć z zywiołem :)
            Pamietajcie, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - bedziecie
            miec kiedys swoje firmy, i na glowie urzad skarbowy, zusy, pensje,
            faktury i inne atrakcje, to szybko wiele zrozumiecie.
            • Gość: chinique I do tego pracownicza roszczeniówa ... IP: 217.153.60.* 11.02.08, 10:05
              ... i coraz głupsi absolwenci coraz słabszych szkół wyższych.
              Sytuacja opisana w artykule ma drugą stronę medalu, jak firmy
              sektroa SMB, które liczą każdą złotówkę, zostaną zmuszone do
              świadczenia socjalu swoim roszczeniowym pracownikom, to może
              stwierdzą, że im się to po prostu nie opłaca i ograniczą rozwój,
              albo zamkną biznes kapitalizując dotychczasowe zyski. I rynek znów
              się podreguluje.
            • Gość: doswiadczony Re: Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 22:55
              Znam inny przykład z tej samej branży. Wydawnictwo, duże (wiele
              tytułów). Sporadyczne etaty, prawie wszyscy na umowach od dzieło lub
              z zarejestrowaną działalnością. Praca wymaga konkretnych
              kwalifikacji (stanowiska typu redaktor prowadzący). Stawki poniżej
              tych podawanych jako najniższe, a wypłaty z dużym opóźnieniem
              i "pomyłkami" na niekorzyść pracownika, oczywiście. Zero szkoleń,
              skoro potrzebujesz, to się naucz sam. Zero ludzkiego podejścia (no
              nie, jest dostępna woda w 19-litrowych baniakach). Na każde miejsce
              czyha grupka studentów gotowych pracować za darmo, byle zdobyć
              doświadczenie i rekomendacje do cv. Zmiana pracy? Tak się składa, że
              byc może hydraulik może wybrzydzać, redaktor - na pewno nie.
          • Gość: xxx Re: Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 17:06
            damianbsc napisał:

            > sam znam kilku szefow - chlopaki po sredniej zazwyczaj bez zdolnosci (brak
            > zrozumienia dzialan na ulamkach np.) W wieku 20 lat dostal taki robote za
            > najnizsza w prywatnej firmie gdzie szef byl z PRL i pomiatal nim. W wieku ok 3
            > 0
            > lat udalo mu sie lub ukradl firme i chce zarzadzac! Wiedzy nie ma, zdolnosci ni
            > e
            > ma, a skoro jego traktowano jak smiecia to on uwaza, ze tak juz jest i innych
            > tak traktuje.

            Na tym polega polska mentalność, opisana już przez socjologów (pisał o tym
            również Ziemkiewicz w swojej książce "Polactwo"). W tym kraju przez wieki
            panowało niewolnictwo, i dlatego większość jego mieszkańców nie wyobraża innego
            społeczeństwa, jak podzielonego na panów-bandytów i niewolników-poddanych. Jeśli
            jest niewolnikiem, to jedyne wybawienie widzi w tym, żeby samemu zostać bandytą.
            To, żeby wreszcie zmienić ten system, nie mieści mu się w głowie.
      • Gość: Szef Szefie, kawę! IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.08, 09:08
        Oj Głu Pole, ja już was wyszkolę!

      • Gość: Jassie Jay Szefie, kawę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:09
        Koszty zycia przez ostatni ro wzrosły o ok.30 %, oznacza to po
        prostu spadek siły nabywczej pieniądza, więc ewentualne podwyżki
        płac są zjadane przez inflacje. Inna sprawa to fakt jak to wszystko
        się pięknie układa, tzn. okradanie społeczeństwa. Teraz widać czemu
        służyły decyzje o kontraktowaniu produkcji mleka,limtów na zasiewy
        itp, najpierw wciskano ciemnote ze mamy nadprodukcje, po 2,5 roku
        wejścia do UE ceny żywności wzrosły o 50-80%.
      • Gość: Agatka Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:14
        Pracuję u takiego jednego który na radzie miejskiej(spotkanie zrzeszena
        kupców)powiedział że ma w dupie podwyżki!Tylko że on autentycznie do
        stwierdzenia że mozna przywieźć ludzi z Ukrainy może to zrobić bo ma tam już dwa
        zakłady produkcyjne i zalew ukraińców już mieliśmy.Jeden tydzień chodzę na rano
        na 8 godzin a drugi na 14 na 12 godzin.I lepiej chodzić na 12 bo właśnie teraz
        przez zakład przelewa sie fala zwolnień.Za nadgodziny dostajemy stawke za
        godzinę +akord a za normalną godznę mamy tylko akord.
        Mnie nikt nie chce zatrudniać z glupiego powodu:parę lat temu urwało mi palce
        przy lewej dłoni i uwierzcie ze to jest najlepsza wymówka KAŻDEGO potencjalego
        pracodawcy.Moje tlumaczenia nie pomagają.Chyba wyjadę za granicę może tam ktoś
        uwierzy żę ja potrafię:(
        • Gość: 71 Re: Szefie, kawę! IP: *.vf.pl 11.02.08, 20:49
          To w waszym mieście musicie Ukraińcom podnieść ceny za wynajem i im też przestanie się opłacac.
      • Gość: Südd Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:27
        Firmy nic nie muszą, bo ich nie ma. Polecam LUBLIN, jako miejsce na
        negocjacje płacowe. Później można pisać taki tekst
        • damianbsc Do szefowej 11.02.08, 09:49
          Tu nawet na zmywaku godnie sie tu ludzi traktuje. Kto ma troche checi ten szybko
          znajdzie fajna prace. Rok czasu nauki jesyka wystarczy by zdac IELTS na 6.0 i
          mozna isc na studia, a wybierajac wlasciwe (jak Quantity Surveying np.) juz na
          pierwszym roku mozna zarabiac dobrze. :)
          pozdrawiam myslacych
          • Gość: Realpolitik Re: Do szefowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:02
            Dziennikarze jak zawsze w innym swiecie zyja
      • Gość: waldus do roboty nieroby! IP: *.veracomp.pl 11.02.08, 10:19
        Tylko narzekać potrafią! A niby z czego podwyżka jak w niektórych sektorach to
        kryzys jest? Co do bogacenia sie pracowników - jestem w 100% za - nie mój
        pracownik ma willę z basenem, pod warunkiem, że ja bedę mieć dwie. Czemu? Bo to
        ja nadstawiam tyłek i to ja inwestowałem oszczędności połowy rodziny - nieroby
        jedne...
        • drzejms-buond Re: do roboty nieroby! 11.02.08, 10:29
          "nieroby"?
          "narzekają"?
          a ty "szefuniu" co robisz w tym momencie?
          narzekasz i wyzywasz..
          boze, jakie to szczęscie, ze nie jesteś moim szefem!
          może i nadstawiałeś tyłek ale dzieki temu TY teraz mozesz leżeć do góry
          brzuchem, nad basenem i narzekać sobie na pracowników
          co nie znaczy ze reszta na ciebie nie zarabia...
          więc leż sobie dalej nad tym basenem ale daj ludziom szanse
          pracować i zyć na poziomie.
          główny problem wszystkich szefów to ten, ze patrzą na swoich pracowników
          Z GÓRY, jakby byli ich WŁASNOSCIĄ!
          nie zapominaj też,że
          zadowolony pracownik jest w stanie wykonać dwa razy więcej roboty.
          więc...lepsza płaca=dwa baseny...?
        • Gość: Smoothy Re: do roboty nieroby! IP: *.range86-132.btcentralplus.com 11.02.08, 10:47
          Nie przypominam sobie by ktoras z wiekszych glow w Veracompie to Wademar... Moze
          sie przepracowujesz i zaczynaja Ci sie zwidy ?
          Moze zamiast bawic sie w cyberslacking wezmiesz sie do roboty "nierobie" ?
          • Gość: waldus Re: do roboty nieroby! IP: *.veracomp.pl 11.02.08, 11:07
            czemu? chcę pokazać wam drugą stronę medalu - bezdusznie wyżywacie się na
            pracodawcach a to nie jest wszystko takie proste! Pomyślcie nad tym!!!
        • Gość: ua masz stragan z bielizna? IP: *.torun.mm.pl 11.02.08, 11:08
          bt.
      • Gość: pek Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:27
        Nie wierzę w to co pisze autor tego artykułu. Pół roku szukałem
        pracy na stanowisku Kupca. Doświadczenie 5 letnie, angielski bardzo
        dobry i co..? Znalazłem pracę w stycznu w sprzedaży, bo niczego
        innego nie mogłem znaleśc.
        • Gość: rotto Re: Szefie, kawę! IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 10:55
          mam to samo - 13 lat pracy na stanowisku kierowniczym, dwa języki
          obce, od 3 miesięcy szukam pracy w handlu. Efekt zerowy. NA
          aplikacje wysyłane w związku z ofertami pracy z reguły firmy nie
          odpowiadają. Byłem na kilku rozmowach, których sens można streścić
          tak: za 2000 netto odpowiadasz za całość sprzedaży, ubytki, koszty,
          pracę zespołu sprzedawców...za wszystko. Sprzedawca ma około 1000-
          1200 zł na rękę i to jest sztywne. Jak mam wymagać zaangażowania od
          ludzi, którym po opłaceniu czynszu i innych kosztów zostaje w garści
          500 zł?
          Pan redaktor co pisał ten tekst pozamieniał się na głowy z koniem,
          lub nie pisał o naszym pięknym kraju.
          • Gość: bigfly Re: Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:06
            nie wiem, kto sie na co z kim zamienił ale właśnie o to chodzi żebys panie pan
            Kierownik razem ze swoimi ludzmi zaproponował szefowi jak można podniesc Wasze
            pensje, moze jak przeorganizowac robote i wyjasnił jaki ma to wpływ na wasza
            wydajnosc - model skandynawski.

            ... a jak nie, to sie bujamy, gdzie indziej. cały zespół. to działa zwłaszcza w
            sprzedaży. bo tak się fajnie skłda, że socjalizm sie skończył.
            • Gość: rotto Re: Szefie, kawę! IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 11:20
              drogi/a bigfly-u....poczekam aż sam zaczniesz szukać pracy. Może
              oprócz ostatnich zdań przeczytałeś coś więcej z mojego posta? 13 lat
              spędziłem w niemieckich korporacjach, więc wiem jak podnieść
              efektywność i usprawnić pracę. Nie mam z tym kłopotów. Nie chrzań mi
              tu o socjaliźmie. No, ale żeby się wykazać taką inicjatywą trzeba od
              pracodawcy dostać szansę i zostać przez niego zatrudnionym - na
              partnerskich warunkach, tzn tyle wynagrodzenia ile
              odpowiedzialności. Jeżeli 2000 na rękę ma urzędas kierujący
              referatem w UM za pracę od 8 do 16, który za nic nie odpowiada, to
              ja powinienem dostawać te 50% więcej za pracę zmianową i w weekendy,
              odpowiedzialność za wyniki i kwartalne nocne inwentaryzacje. To na
              początek. Potem możemy rozmawiać o podniesieniu wydajności,
              reorganizacjach itd.
              Ktoś powyżej pisał o KP i opiece medycznej: to jest nic innego jak
              tylko dbanie pracodawcy o to, aby nie nadużywano zwolnien
              lekarskich. Ludzi motywuje głównie: 1.kasa, 2.kasa, 3.kasa,
              4.czytelna możliwość awansu. 5.szkolenia robione przez renomowane
              firmy zewnętrzne
              • Gość: bigfly Re: Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 14:03
                troche nie moge się z tobą zgodzić, że pracowników motywuje 3 x kasa i kropka.
                prawie kropka. pensji nie mozna podnosić w nieskończoność. to też nie jest
                sposób, na dłuższa metę działa wrecz deprawująco.

                oczywiście uważam, że dwa kawałki na rękę to dość skromnie w opisanym/twoim
                przypadku i dlatego zachęcam do walki o swoje. masz doswiadczenia korporacyjne
                tym lepiej dla ciebie. tylko razem, w kupie mozna cos wywalczyć i ten czas
                właśnie nadchodzi dzięki odpływowi ludzi do eu.

                nie chrzanię, tylko pisze o własnych doświadczeniach.

                ale razem to zanczy również razem z pracodawca dla dobra jego firmy i nas
                pracowników. bo jedno bez drugiego nie może dobrze funkcjonować. nie ma dobrej
                firmy, z która pracownicy nie czują się związani. i zwiazek ten musi wykraczać
                poza wypłatę. stąd koniec socjalizmu tak cieszy. reszta jest kwestią negocjacji
                spolecznych. ba na tym wózku jedziemy razem.

                życzę powodzenia w poszukiwaniu dobrej pracy. ja szukam cały czas, rynek mnie do
                tego zmusza. a szkoda.
                • Gość: bigfly Re: Szefie, kawę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 14:14
                  barbarzynski rynek.
        • Gość: kissinger Re: Szefie, kawę! IP: *.kp.pl 11.02.08, 11:05
          Pracuję w Kompanii Piwowarskiej. Jeśli w tym roku dostanę 10-15%
          podwyżki to chyba się posikam ze szczęścia. Ale spokojnie...bardzo
          małe prawdopodobieństwo. Dostanę może z 1,5-2% podwyżki "z
          kalkulatora" i tyle. A kto by pomyślał, przecież KP to taaaaka firma
          bogata. A ja mam 2300 netto, a z kim nie rozmawiam i powiem że
          pracuję w KP, to mój rozmówca myśli, że ma niewiadomo kogo przed
          sobą. Tymczasem zarząd KP zamiast pogrzebać przy konkretnych
          podwyżkach, to zaserwował pracownikom opiekę medyczną. Przypuszczam
          że popyt może byś średni, zważywszy, że wiekszość pracowników KP to
          ludzie młodzi. Natomiast może stanowić świetne wymiganie się od
          podwyżek, bo przecież opieka medyczna też za darmo nie jest.
          No a u nas generlanie odpływ pracowników trwa. Fluktuacja ogromna -
          zeszły rok był chyba wyjątkowy do tej pory. Jednak z tego co widzę
          2008 może być niewiele gorszy, a może i lepszy. Tak że dla
          zainteresowanych pracą w KP znajdzie się pewnie kilka niezłych
          wakatów.
          • Gość: Wujek Re: Szefie, kawę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:29
            Ciesz się z tych 2%. Ja nawet na to nie liczę. Nie narzekam na zarobki, ale
            głupio jest pracować kilka lat na jednym stanowisku i obserwować ogarniający
            wszystkich "tumiwisizm", bo nie ma najmniejszego złudzenia rozwoju - ani
            zawodowego ani finansowego.
          • Gość: warszawiak Re: Szefie, kawę! IP: 212.160.172.* 11.02.08, 12:09
            To twoja pensja jest niezła, bo mi jeszcze kilklaset złotych
            brakuje, a pracuje w dużo większej firmie przynoszącej wielokrotnie
            większe zyski i na stanowisku dość istotnym dla jej funkcjonowania,
            ale nie kierowniczym.
            Ciekawe jest to, że ludzie pracujący w innych działach myślą że
            naprawdę zarabiam sporo więcej od nich, a tu tylko marne 1850 netto
            i wychodzi, że jestem w dolnych granicach po nastu latch pracy.
            Nie mam znajomości i się nie podlizuję, więc może dlatego tak marnie
            płacą.
          • Gość: 71 Re: Szefie, kawę! IP: *.vf.pl 11.02.08, 21:01
            Ja bym sobie zrobiła wszystkie kosztowne badania i ewentualne leczenie np. badania na alergię i odczulanie. Leczenie ogólnie jest raczej kosztowne więc doić ich ile wlezie.
      • Gość: ua klamstwa klamstwa klamstwa IP: *.torun.mm.pl 11.02.08, 11:06
        mam 26 lat, rok po studiach, doswiadczenie. wrocilem z irlandii pol roku temu i od tamtego czasu szukam pracy. klamstwem jest, ze sytuacja sie w polsce poprawila. jak nie masz znajomosci to mozesz co najwyzej ulotki rozdawac. to jest ten cud tuska? to ja wracam do irlandii.
        • Gość: ffan Re: klamstwa klamstwa klamstwa IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.02.08, 19:45
          rok po studiach i 26 lat to o jakim doswiadczeniu ty mowisz? 5 lat w
          zawodzie to minimum.
          • Gość: ua Re: klamstwa klamstwa klamstwa IP: *.torun.mm.pl 11.02.08, 20:37
            niektorzy zaczynaja zalapywac doswiadczenie wczesniej niz po zakonczeniu studiow nie wpadles na to? a poza tym skoro jest tak super to dlaczego wszyscy wymagaja 5 lat doswiadczenia? skoro rak do pracy nie ma to i ci z mniejszym doswiadczeniem powinni byc rozchwytywani wedlug tego co pisze gazeta oczywiscie. jeszcze jakies pol roku temu byly artykuly jak to jest zle na rynku i ze ludzie musza wyjezdzac. radykalnie taktyke zmienila gw jakos okolo pazdziernika. ciekawe dlaczego co?
      • Gość: Papa Smerf Kolejny idiotyczny artykuł GW! Kupa bzdur!... IP: *.acn.waw.pl 11.02.08, 11:18
        W Warszawie, żeby znależć pracę w sklepiku ze szmatami trzeba wysłać CV, list
        motywacyjny i ma się ch..ową szansę na przyjęcie, ponieważ wiochmeni szturmują
        miasto i biorą każdą robotę za pół ceny.Wyższe wykształcenie przeszkadaz a nie
        pomaga!
        Wszędzie wymagane jest wieloletnie doświadczenia, a propozycje zarobkowe wahają
        się między 1000-1800 netto w najlepszym przypadku. To, że brakuje specjalistów
        to jest propaganda koszernej gazetki wspierającej CUD Tuska. Kupa bzdur! Z pracą
        jest tragedia! Jedyna rada: wypie..ć stąd gdziekolwiek, a praca zostanie dla
        burasów z PGR-owiekiego dziadostwa! Oni wezmą każdą pracę za każdą cenę! I oni
        zbudują nie drugie PRL a drugie PGR!
        Czy paniusia pisząca te bzdury w artykuliku jest taka noszona na łapkach
        Michnika i szefostwa Agory, że wierzy w takie bzdury jakie wypisuje?
        • Gość: rotto Re: Kolejny idiotyczny artykuł GW! Kupa bzdur!... IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 11:32
          obawiam się, że masz rację :) DO tego jeszcze powiem, że lwia część
          ogłoszeń na samodzielne stanowiska średniego szczebla kierowniczego
          to fikcja - firmy tworzą sobie bazę danych na wypadek, gdyby im się
          ktoś zwolnił, lub one same kogoś zwolnią: nowy pracownik to niższa
          stawka. Czasem jest też tak dlatego, że wewnętrzne procedury
          wymagają przeprowadzenia rekrutacji na zewnątrz, a wakat jest
          przewidziany dla kogoś swojego.
        • Gość: dakota-ty Re: Kolejny idiotyczny artykuł GW! Kupa bzdur!... IP: *.chello.pl 11.02.08, 20:08
          Burasy z PGR-u nie wezmą żadnej pracy, bo oni już dawno nauczyli się
          że aby życ wcale nie trzeba pracować.Już wyrosło pokolenie które
          nie widziało żeby rodzice pracowali a jakoś żyją- praca więc wcale
          nie jest do życia potrzebna!
      • Gość: seth "pracodawca" IP: *.ntlworld.ie 11.02.08, 11:39
        Zawsze powinno się to pisać w cudzysłowie. Co taka świnia daje? Ona kradnie
        twoją pracę za półdarmo, więc nawet wyraz "pracobiorca" byłby tu nieadekwatny.
        Może "pracozłodziej"? Inne propozycje: wyzyskiwacz, eksploatator, pijawka,
        ŚWINIA...
        • Gość: robus Re: "pracodawca" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 12:19
          nie misiu
          pracodawca kupuje prace i sprzedaje ja dalej ALE ponosi tez
          ryzyko prowadzenia dzialalnosci gospodarczej.
          zaloz firme i podzialaj troche to zrozumiesz
          • Gość: seth Re: "pracodawca" IP: *.ntlworld.ie 12.02.08, 05:37
            "Kupuje pracę"? Na rynku stworzonym przez siebie - skrajnie niesprawiedliwym.
            "Ponosi ryzyko"? Ale zgarnia wszystkie profity. A niby dlaczego mam zakładać
            firmę? Co to, konieczność jakaś? I nie mów do mnie "misiu", świnio upasiona na
            mojej krzywdzie.
      • Gość: szerlok holms Tu macie autorke tego artykułu... IP: *.cdif.cable.ntl.com 11.02.08, 12:17
        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3908668.html
        Ma małego brzdąca na utrzymaniu więc nic dziwnego, że napisze każdą brednie jaką
        jej w redakcji karzą. Dobrze wie, że jak ją z Wyborczej wyp...ą to nawet na
        grilla w McDonalds nikt jej nie będzie chciał przyjąć.
      • kree Szefie, kawę! 11.02.08, 12:34
        A teraz troche faktow.
        dolny sląsk.mam 50 lat i zmieniam branze.ogloszenie w gazecie.jest
        praca dla montera konstrukcji stalowych-krecenie srub.ide na rozmowe-
        przemily szef.proponuje kontrakt na 4 miesiace.10/pln na godz.przy
        nastepnym zapewnia duza podwyzke.mysle ze min 50
        • Gość: rotto Re: Szefie, kawę! IP: *.icpnet.pl 11.02.08, 12:41
          50 % czy 50 zł? Jeżeli 50%, czyli dostaniesz 15 zł. Bez nadgodzin
          dostaniesz około 2200 brutto. Jeżeli zaś obiecał 50 zł, to raczej
          nie licz na kolejny kontrakt. Nie przedłuży z Tobą umowy a Ty przez
          4 miesiące będziesz pracował za 1700 brutto, czyli 1200 netto.

          PS. Mam nadzieję, że się mylę.
          • kree Re: Szefie, kawę! 11.02.08, 12:52
            przepraszam cos mi przerwalo.chodzi o 50 %.A caly czas mowię NETTO.
            Wiec jak .Moze nie jest tak zle.We Wroclawiu zarobki budowlancow
            wykwalifikowanych to ok.3-5 tys.Netto.To moze nie warto udawac
            wazniaka za 1200.Pozdrawiam
      • Gość: Kawiarenka Szefie, kawę! IP: 87.204.21.* 11.02.08, 12:34
        No cóż, pomarzyć zawsze można. Zmienić wszechwiedzącego szefa w empatyczną
        istotę to coś takiego, jakby nauczyć buraka savoir-vivre. I jeszcze jedna ważna
        zasada: nie ma pracowników niezastąpionych. Nawet w przypadku utraty
        wartościowego pracownika, szef burak nigdy się nie przyzna, że to problem dla
        firmy. Najwyżej coś zadziała wolniej, gorzej albo wcale i tyle. Wtedy nic się
        nie liczy, ani zysk, ani wizerunek firmy. Nie ukrywajmy większość szefów nigdy
        nie powinna się była znaleźć na swoich stanowiskach, więc nie odpuszczą aby się
        utrzymać.
      • beatrix13 tak jak w tytule to może jest w Warszawie 11.02.08, 12:36
        jak zwykle GW kit wciska,
        u was coś takiego jak rzetelne dziennikarstwo nie istnieje??

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka