Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co naprawde myslicie o powracajacych emigrantach ?

    IP: 194.203.84.* 18.02.08, 13:44
    Czesc emigrantow zaczyna szykowac sie do powrotu.
    Jednak po latach bycia w rozwinietej czesci swiata, doswiadczenia
    innej kultury pracy, bycia szanowanym przez przelozonych czy
    wlascicieli niezaleznie od wykonywanej pracy czesc emigrantow
    podejmuje nielatwo decyzje o reemigracji, i powrocie do zmienionej
    Polski. Niemal zawsze decyduje tesknota za rodzina, znajomymi,
    swoimi rodzinnymi stronami.
    Duze pieniadze, ktore w tym czasie zarobili i zainwestrowali sa juz
    ich i ich wartosc zwykle rosnie. Kurs Euro i funta w stosunku do
    zlotowki jednak spada, i wielu tych, ktorzy powaznie mysla o
    powrocie –zrobi to w najblizszych miesiacach, najpozniej w przyszlym
    roku. Zmiany kursowe w niczym nie zmieniaja tego, ze nadal zarabiaja
    relatywnie grube pieniadze (po odliczeniu kosztow zycia)- takie o
    ktorych wiekszosc Polakow moze sobie tylko pomarzyc. Wiedza, ze
    wracaja bogatsi doslownie i w przenosni.

    Jednak oto co ich czeka: zawisc, bezinteresowna zlosliwosc, jad,
    wrogosc, brak szacunku, opryskliwosc, „ciagniecie w dol”, ocenianie
    z gory to polska specjalizacja, ktora widac jak na dloni chociazby
    na forumowych dyskusjach. Tak samo to, ze emigranci maja wiekszy
    dystans do wszystkiego; doswiadczyli roznorodnosci ludzkich
    sytuacji, skrajnie roznych podejsc do roznych spraw jak malzenstwo,
    wiara, orientacja seksualna, kultura jedzenia itp.
    W Polsce natomiast Iksinski ubostwia byc przekonany, ze maja monopol
    na prawde, wie wszystko najlepiej i bedzie tego bronil do ostatniej
    kropli jadu, ktory z reszta ze zdumieniem mozna odkryc ze jest
    zwykle niewyczerpany.

    A moze jednak nie? Moze jest inaczej? Moze reemigranta otaczac
    bedzie, zainteresowanie, szacunek, przyjazn, zrozumienie, pewien
    rodzaj podziwu, docenienie przez pracownikow, pracodawcow, sasiadow ?

    Jak upraszczanie rzeczywistosci i budowane stereotypy emigranta (co
    tak widac na forach) wplywaja na ich prawdziwa ocene w Polsce?
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 18.02.08, 14:45
        Wiekszosci moich znajomych to moi rowiesnicy, czyli osoby zaczynajace kariere
        zawodowa, w wiekszosci bez dzieci.
        Ciagle ktos przyjezdza lub wyjezdza- niektore osoby zyja po pol roku w kraju,
        pol za granica.
        Ich wyjazdy traktuje sie jako przygode i probe zdobycia pieniedzy, tym bardziej
        ze wiekszosc chce wrocic do Polski. Nie wiem jak jest w przypadku osob mniej
        otwartych i bardziej osiadlych (czyli generalnie starszych i uwiazanych
        rodzina/przyzwyczajeniem do Polski), ale nie zauwazylem, zeby ktos mial
        kompleksy lub poczucie wyzszosci w stosunku do emigranta. Relacje kolezenskie
        sie raczej nie zmieniaja, choc osoba powracajaca cieszy sie wiekszym
        zainteresowaniem na imprezach- bo i ma co opowiadac dawno nie widzianym
        znajomym. Nie zauwazylem tez zawisci- kazdy z mlodych zdaje sobie sprawe, ze sam
        tez moglby wyjechac do pracy, a jesli tego nie zrobil to jest to tylko jego
        wybor, szczegolnie jesli juz na miejscu moglby liczyc na pomoc kolegi-emigranta.
        • Gość: socjopeta Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 194.203.84.* 18.02.08, 16:32
          Tez uwazam, ze relacje z dobrymi, sprawdzonymi starymi znajomymi sie
          raczej nie powinny zmienic, a jesli juz, to nawet zawezic.

          Ale jak z postrzeganiem kogos takiego przez ludzi obcych?

          Jest firma X, skladajaca sie z 8 pracownikow-starych wyjadaczy.
          Dolacza czlowiek, ktory kilka lat spedzil za granica.

          Zalozmy neutralnie, ze nie gloryfikuje na co drugim kroku swojej
          przeszlosci, ale tez sztucznie nie ukrywa czasami, ze bylo to
          ciekawe przezycie, ani ze to czy tamto rozwiazanie czy zjawisko w
          kraju w ktorym przebywal bylo duzo lepiej zorganizowane, lepsze.
          JEednoczesnie cos innego (np slynne dwa kurki z woda na Wyspach,
          albo swiatlo zapalane 'spluczka') go nie ujelo.

          Jaki jest do niego stosunek?

          Bardziej, ze sie przechwala? Ze szpanuje? Ze udaje swiatowca?

          Czy raczej, ze skoro mieszkal i tu i tu, to wie o czym mowi?
          • 0tdr0 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 18.02.08, 16:51
            A jesli ty wracasz z wycieczki do egzotycznego kraju i wspomnisz o innych
            zwyczajach, to sie Ciebie ktos czepia? Pewnie wszystko zalezy od formy, no nie?
            Co innego jak ktos byl pare miesiecy za granica i mowi juz innym akcentem,
            opowiada "jak to u nas w USA to nie jest"- jasne, ze wtedy moze narazic sie na
            kpiny. Czasowa emigracja wsrod mlodych ludzi jest tak powszechna, ze nikt sie
            nie przejmuja i nie traktuje emigranta jako dziw natury.

            • Gość: ssss Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.chello.pl 18.02.08, 16:59
              a ja uwazam ze wielki powrót emigrantów to taka sama bzdura jak to
              że w polsce nie ma bezrobocia . kolejny artykuł pseudodziennikarza
              karierowicza . dokąd oni niby maja wracać? ile w polsce trzeba
              szukac pracy?(na zachodzie około tygodnia) ile się naprawde zarabia?
              czy w polsce jest dużo tańsze życie w stosunku do zarobków? można
              szybko awansować na dyrektora? odpowiedzcie sobie na te pytania a
              zrozumiecie że nadal wiecej osób bedzie wyjezdzac .
              • 0tdr0 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 18.02.08, 17:06
                Z moich obserwacji wynika, ze ludzie kraza. Mniejszosc deklaruje, ze nie wroci.
                Inni przyjezdzaja, pobeda pol roku i znow wyjezdzaja zniecheceni praca za 1200
                zl brutto. Ci, ktorym udalo sie znalezc prace za lepsza kase- trzymaja sie
                Polski. Chyba, ze sa specjalistami, ktorych od reki wiele firm na zachodzie
                zatrudni w zawodzie dajac 5 razy wiecej.
              • Gość: kate Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.dsl.bell.ca 19.02.08, 19:09
                NA zachodzie jestes w stanie znalezc prace w tydzien?Tylko jaka
                prace.To tez jest wazne.I wazne zeby znac jezyk.Chyba ze to wszystko
                jest w domysle.
                • Gość: Rob Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.centertel.pl 05.03.08, 09:13
                  Kasiu np. przepisywanie tekstów , kserowanie itp. za 6,5 funta/h 38 godzin w
                  tygodniu , w Leicester , jaki problem znaleźc ogłoszenie w inecie i zadzwonic ?
                  Polska to piekny bogaty kraj tylko bajzel w nim jeszcze straszny i stara
                  komunistyczna zawisc , chociaz zmienia sie powolutku na dobre.
              • lukasz2983 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 16.03.08, 11:00
                Racja. Dodam, ze kolejnym klamstwem jest, ze zarobki niebezpiecznie szybko rosna.
            • Gość: Moni Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 64.254.235.* 19.02.08, 14:40
              Ha,ha! To mi przypomina mojego ojca..Ja mieszkam w Kanadzie i mojemu
              ojcu zdarzylo mu sie odwiedzic mnie parokrotnie i za kazdym razem
              gdy z tej wizyty wraca do Polski opowiada ludziom o Kanadzie
              niestworzone rzeczy, ze az mi czasem wstyd..Chyba ludzie starszej
              daty tak maja i wciaz jeszcze wierza w raj za oceanem.
              • Gość: kate Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.dsl.bell.ca 19.02.08, 19:13
                O tak tak.Juz nie raz slyszalam, ze KAnada przeciez bogata, to wy
                powinniscie...
                No bogata to moze jest, ale zyc i placic rachunki tez trzeba.Zyje
                sie znacznie ciekawiej i latwiej z tego co widze i czytam, ale
                zawsze sie uslyszy taki tekst ze rece, uszy i piersi opadaja..
        • Gość: Okręt Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 62.233.214.* 19.02.08, 15:04
          Odpowiedż zawsze można dać dowolną, taką jaka jest wygodna. W
          rzeczywistości jednk wygląda to tak, że "szczury widząc, że okręt
          przestaje tonąć zawsze wracają" a "rodacy" niektórzy oczywiście, dla
          pieniędzy są znani z umiejętności szmacenia się.
          • kretynofil Co masz na mysli przez "szmacenie sie"? 19.02.08, 15:41
            Moze rozwin ta mysl, dziecko, chetnie poczytamy. O tej
            Twojej "rzeczywistosci" tez :)

            Jak emigranci przez kilka lat wpompowali 7 miliardow EUR w Polska
            gospodarke, co jej bardzo pomoglo, to bylo wszystko dobrze.

            Jak wracaja do domu, do kraju w ktorym inwestowali, to zle, bo to
            szczury, ktore sie zeszmacily?

            Srasz w gacie, nieudaczniku, ze wroca i znowu bedziesz musial mamusi
            na piwo podbierac :)

            Fajni jestescie, frustraci. Dla mnie, dziecko, jestes jak falszywa
            ku*wa - pieniadze bierzesz, ale na klienta sie krzywisz :)

            Pewnie sie czepiam, bo przez to "zeszmacenie sie" stracilem poczucie
            prawdziwej, bogo-ojczyzniano-katolickiej moralnosci :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
            • defunt Re: Co masz na mysli przez "szmacenie sie"? 19.02.08, 22:44
              Drogi Kretynofilu, musisz siebie ubóstwiać.

              "wpompowali 7mld EUR"
              Te 7mld Euro to około 1 procent polskiego PKB (biorąc pod uwagę szarą strefę
              zapewne około 0,75). To mniej niż błąd statystyczny w danych GUSu. Polecam
              statystyki.

              Polska gospodarka nawet tego nie zauważyła i nikt poza emigrantami się tak
              małymi kwotami nie podnieca.

              Po drugie te pieniądze dostały rodziny emigrantów, a nie państwo. A ja nie
              jestem nikomu wdzięczny za coś, czego nie dostałem (taka dziwna polska przypadłość).
              Pewnie niestety za krótko pracowałem na Zachodzie (tylko pół roku) i nie dopadł
              mnie zachodni kolektywizm.
              • kretynofil Bardzo ciekawe :) 20.02.08, 10:24
                Gdybym mial dostac 1 grosz za kazda sugestie na forum, ze uwielbiam
                czytac swoje posty, bylbym dzisiaj milionerem. Zabawne jest to, ze
                kazdy debil ktory cos takiego sugeruje, jest przekonany ze jest
                niesamowicie elokwentny i pomyslowy.

                Co co tego jak 7mld EUR ma sie do polskiego PKB, to dla mnie
                wystarczajace jest wyliczenie, ze wynosi to mniej wiecej tyle ile
                nasz coroczny deficyt. Ergo - nie byloby emigracji, deficyt bylby
                dwa razy wyzszy, lub trzeba by bylo oszczedzac na inwestycjach w
                kraju.

                Jesli twierdzisz, ze te pieniadze nic dla Polski nie znacza, to
                jestes ekonomicznym analfabeta - to, ze trafily do konkretnych
                rodzin, niczego nie zmienia. Wiekszosc wypracowanego PKB trafia do
                jakichs rodzin, a jakos nikomu to nie przeszkadza.

                Druga sprawa to spadek bezrobocia wynikajacy z wyjazdu emigrantow.
                Co drugi "udacznik" i "patryjota" na tym forum dostal prace lub
                podwyzke dzieki emigracji. To, ze nie potrafil sam jej wywalczyc,
                tylko dostal ja dzieki komus innemu, jest wystarczajacym bodzcem do
                rozbudzenia kompleksow i frustracji, tak obficie manifestowanych na
                tym forum.

                No i na koniec - ci ludzie, ktorzy wyjechali z czegos zyli. Czy to
                byla szara strefa, czy zasilki dla bezrobotnych, to byly koszty.
                Koszty zniknely, pojawily sie w ich miejsce zyski, ale co tam, to
                przeciez tylko 1% PKB. Margines :)

                Jak zwykle, jednak, emigranci przeszkadzaja - no bo jak to tak, co
                to jest ze jakis mlotek po zawodowce zarabia na zmywaku wiecej (i
                nominalnie, i pod wzgledem sily nabywczej) niz wielki pan
                przedstawiciel handlowy z dyplomem Wyzszej Szkolki Niedzielnej
                Pie*dolenia Glupot I Gotowania Wody Na Kawe. Juz to kiedys
                napisalem - polonista czy historyk, ktory pracuje w Polsce w
                Biedronce za 800PLN/mc nikogo nie drazni; jesli wyjedzie na zachod i
                dostanie 1500GBP/mc nagle staje sie obiektem drwin. Jedyna roznica -
                przed wyjazdem zarabial mniej od szydercow, po wyjezdzie wiecej. O
                jednego czlowieka mniej, ktorego ciezkim losem mozna sie
                dowartosciowac, oto co najbardziej boli "Polakow Patryjotow".

                Dalszego doskonalego, niczym nie uzasadnionego samopoczucia zycze!
                Obyscie dalej z takim zapalem budowali swoj kraj, i oby jak zawsze
                rozwijal sie w takim tempie tylko dzieki Wam, Prawdziwi Patryjoci,
                ktorym niegodni jestesmy stopy calowac :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • Gość: ja Re: Bardzo ciekawe :) IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 02.03.08, 12:48
                  Panie kretynofil! tylko prosze mi wszystkich emigrantow nie wrzucac
                  na zmywaki, bo czesc ma normalna prace czego zywym dowodem jestem.
                  Pozdro dla zazdrosnikow i wszystkich genialnych ze szkolek
                  sobotnich 'dzusss'.
                  • milet_z_sedesu Re: kretynofil pracuje na zmywaku i mysli 05.03.08, 07:45
                    ze wszyscy inni tez.
                    Punkt widzenie zalezy od punktu zmywania (o przepraszam, od punktu
                    siedzenia)
          • wracam.do.polski Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 25.02.08, 01:39
            To przykre słowa, te o szmaceniu się. Co masz na myśli kiedy piszesz "szmacić się"? Czy chodzi ci o sex za pieniądze, bo jeśli tak to mogę zrozumieć, że masz taką opinię na ten temat.

            Ale jeżeli pisząc tak, masz na myśli ciężko pracujących ludzi, to to już jest smutne. Nawet bardzo.
            • Gość: gosc Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:39
              Powiem co ja przez to rozumiem. Za zeszmacenie uważam wyzbycie się całkowicie
              poczucia godności, wstydu tylko po to aby zaoszczędzić jakieś drobne, śmieszne
              sumy. Płaszczenie się przed lokalnymi ludźmi i jednoczesne próby judzenia ich
              przeciwko innym Polakom. Donoszenie, często fałszywe na innych rodaków celem
              wygryzienia ze stanowiska i zdobyciem korzyści dla siebie - znowu zazwyczaj
              mówimy o śmiesznie małych sumach. Czysto złośliwe wprowadzanie w błąd,
              oszukiwanie, żerowanie na czyjejś niewiedzy, poczuciu zagubienia czy nawet tym,
              że ktoś złapie depresję - rzecz bardzo łatwa jak jest się gdzieś samemu daleko.

              Przykładów 'zeszmacenia' się niektórych osób zagranicą mógłbym jeszcze trochę
              wymienić. Są ciężko pracujące osoby, nawet na tych przysłowiowych zmywakach,
              które oczywiście nigdy tak się nie zachowają. Powiedziałbym że jest ich
              zdecydowana większość. Ale zdarzają się właśnie takie śmieci jak z opisu wyżej.
              • Gość: joka Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 15.03.08, 20:35
                Masz racje ! Tylko zle to nazywasz. Szmaciarze nazywaja siebie
                PRZYSTOSOWANYMI. Ja jestem nie przystosowana , bo wkurza mnie to co
                Ciebie.
              • Gość: adam Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 00:59
                a ja uwazam ze szmacimy sie pracujac wlasnie w polsce!prawda jest
                taka ze to polak polaka szmaci w polsce placac mu 5zl na
                godzine,wykorzystujac go do szczytu mozliwosci czesto zatrudniajac
                na czarno traktujac ludzi jak gowno tak potrafi tylko polski
                pracodawca bezkarnie w tym kraju.ilu to ludzi utopi drugiego
                pracownika w lyzce wody za te 5zl trzymajac palec w tylku swojego
                pracodawcy czy to jest normalne?kto mial jaja to wyjechal dorobil
                sie troche i wraca i tak bedzie zalowal ze tu wrocil ale cos ma a
                czego mozna sie w polsce dorobic ucziwa praca poza garbem oczywiscie?
      • taki_i_owaki Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 18.02.08, 18:30
        To wszystko zalezy od podejscia tego migranta. Niech mi tylko nie wyjezdza z
        tekstem, ze on zarabial 1500eur na zmywaku i dzieki temu jest debesciak - na
        szczescie tacy sie tylko zdarzaja na forach.
        • kretynofil Jeden taki cytat z forum poprosze. 19.02.08, 15:04
          Tylko jeden cytat, w ktorym ktos pisze: zarabiam 1500 EUR na zmywaku
          i dlatego jestem debesciak. Jeden cytat, tylko jeden, zawistny,
          podly frustracie...

          Bo jak narazie to ja widuje tylko obrazliwe posty w stylu: "Niech
          nie wracaja", "podcieracie dupy angolom", "szoruj kible w
          irlandii", "wracaj do szmaty" itd. Na marginesie: autorzy tych
          postow to podobni Tobie, mali, smieszni, zawistni ludzie, ktorzy tak
          sa przywiazani do swojego "sukcesu" (a jego skala: srednia krajowa),
          ze swiadomosc, ze ktos zarabia wiecej, wykonujac jednoczesnie
          prostsza prace, doprowadza ich do szalu.

          Dlatego udowodnij mi, ze jestem durniem, ze myle sie co do Ciebie i
          pokaz mi post w ktorym ktos udowadnia ze jest debesciak, bo na
          pietnascie setek na zmywaku. Czekam :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • kretynofil [...] 19.02.08, 16:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • taki_i_owaki Re: Caly czas czekam... 19.02.08, 16:35
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=73306537&a=73780418
              masz pierwsze jakie pamietam, reszte palancie szukaj sam.

              A srednia krajowa to byla moim marzeniem juz dawno temu.
              • kretynofil Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 19.02.08, 16:56
                "Tak, w UK bede polskim niewolnikiem, ale za 1200 GBP, nie za 1200
                PLN. To jest jednak powazna roznica.Te 1200 GBP jest duzo wiecej
                warte w UK niz 1200 PLN w Polsce. Jednak propaganda w Polsce nie spi
                i twierdzi, ze to jest to samo. A po 2 latach pracy nie zostanie mi
                100 kzl na waciki, tylko 20000 GBP. Zapewniam Cie, ze ta kwota w UK
                wystarczy nie tylko na waciki. Co nas w UK bedzie obchodzic, ze w
                Polsce wystarczyloby tylko na waciki ??? Jak wydam to w UK, kupie
                niezla bryke, niezly sprzet AV, niezly laptop- a wPolsce mialbym
                tylko waciki."

                Ja tu nie widze zadnego debesciaka. Ja tu widze czlowieka, ktory
                pisze, ze zgadza sie na prace za kiepska stawke, ktora w jego
                mniemaniu jest wiecej warta niz propagandzisci z Polski mu
                powtarzaja. On nie pisze, ze jest lepszy od goscia z Polski, ktory
                zarabia 1200 PLN. On tylko pisze, ze wreszcie, dzieki pracy w UK,
                bedzie mogl sobie pozwolic na kupienie kilku rzeczy, na ktore
                kazdego pracujacego czlowieka powinno byc stac, a ktorych w Polsce
                nie mogl kupic. Tak bardzo Cie to boli ze jego stac, ze musisz sie
                dowartosciowywac przypisujac mu swoje nedzne cechy?

                Palant to mozesz do swojego ojca mowic. Lepiej bedzie pasowalo.

                Co do sredniej krajowej, to moze sie pochwalisz, kiedy przestala byc
                Twoim marzeniem? Moze osiagnales ja dzieki swojemu
                profesjonalizmowi, zawdzieczasz to umiejetnosciom, kompetencjom,
                pracowitosci? I, tylko zupelnie przypadkiem, te nadzwyczajne walory
                zostaly docenione dopiero wtedy, gdy Twoj poprzednik wyjechal do UK?
                Cos mi mowi, ze tak dokladnie bylo :))))

                Nie martw sie, to tez typowe :) Nic Ci nie jest, to od dawna znana
                choroba - polactwo pospolite :))))

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • taki_i_owaki Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 19.02.08, 17:47
                  > Co do sredniej krajowej, to moze sie pochwalisz, kiedy przestala byc
                  > Twoim marzeniem? Moze osiagnales ja dzieki swojemu
                  > profesjonalizmowi, zawdzieczasz to umiejetnosciom, kompetencjom,
                  > pracowitosci? I, tylko zupelnie przypadkiem, te nadzwyczajne walory
                  > zostaly docenione dopiero wtedy, gdy Twoj poprzednik wyjechal do UK?
                  > Cos mi mowi, ze tak dokladnie bylo :))))

                  A ja wiem, ze jestes palant i wiem, ze tak dokladnie jest :))

                  A jak ci cos mowi to moze sie powinienes zwrocic do psychiatry po porade, co z
                  tymi kolegami zrobic co ci w glowie siedza.
                  • havokkk Kto ty jestes? Polak mały. Jaki znak Twój? Krwawe 20.02.08, 10:04
                    gały. Jeden z drugim, hrhr
                  • wracam.do.polski Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 25.02.08, 01:50
                    Zarówno Pan Kretynofil jak i Pan Taki_i_owaki używają mocnych sformułowań i języka w trakcie dyskusji.

                    Jednakże mocno wierzę, że głęboko w sercach u nich obydwu jest jakaś iskierka, która gdyby na to pozwolili, spowodowałaby, że zamiast negatywnej energii, od czasu do czasu w swoich tekstach zawarliby trochę pozytywnych emocji, jeden dla drugiego.

                    Ja to nazywam 'efekt bumerangu'. I to działa. Mały pozytywny gest wykonany dla drugiego człowieka wraca do nas w przyszłości prędzej czy później, vide: uprzejmość w lewostronnym ruchu drogowym.

                    Postanowiłam, że to będzie jedna z moich misji, krzewienie 'efektu bumerangu' w polskim internecie wśród Polaków. Każda lawina zaczyna się od małych kamyczków.

                    Drodzy Panowie, proponuję ćwiczenie dla Was obydwu, ale i dla każdego innego internauty. Nie musicie być do tego przekonani, nie musicie wierzyć w to co piszecie, ale po prostu to zróbcie. Napiszcie jeden do drugiego taką wiadomość, w której nie będzie ani jednego negatywnego stwierdzenia, ani jednego grama negatywnej energii. Tylko pozytywne emocje.

                    Ale czy będziecie potrafili? No cóż, rzucam Wam wyzwanie.

                    Jeśli chcecie potraktujcie to jako dobry uczynek. Jeden dobry uczynek - pozytywna wypowiedź internetowa na forum dla swojego interlokutora ;)
                    • taki_i_owaki Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 25.02.08, 07:25
                      > Drodzy Panowie, proponuję ćwiczenie dla Was obydwu, ale i dla każdego innego in
                      > ternauty. Nie musicie być do tego przekonani, nie musicie wierzyć w to co pisze
                      > cie, ale po prostu to zróbcie. Napiszcie jeden do drugiego taką wiadomość, w kt
                      > órej nie będzie ani jednego negatywnego stwierdzenia, ani jednego grama negatyw
                      > nej energii. Tylko pozytywne emocje.
                      > Ale czy będziecie potrafili? No cóż, rzucam Wam wyzwanie.

                      nie skorzystam, akurat on wg mnie nie jest tego wart. I jestem niestety do tego
                      przekonany (moze ... gdybym nie byl...). Jakkolwiek tamten swiatowiec sie nie
                      zachowa nie ma co liczyc na jakakolwiek odpowiedz z mojej strony.

                      > Postanowiłam, że to będzie jedna z moich misji, krzewienie 'efektu bumerangu' w
                      > polskim internecie wśród Polaków. Każda lawina zaczyna się od małych kamyczków

                      A w internecie lawina zaczyna sie od malych trolli :)
                      • wracam.do.polski Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 25.02.08, 13:11
                        To mi się podoba ;) Będę mały dobry trollem internetowym, który promuje pozytywną energię w relacjach z innymi na forach internetowych.

                        W tym wypadku powiedzenie "Nie karmić trolla" traci na wartości. Dobrego trolla warto nakarmić Drodzy Internauci, nakarmijcie go dobrym słowem.

                        Pozdrawiam wszystkich - Dobry Troll Internetowy ;)
                        • taki_i_owaki Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 25.02.08, 15:28
                          akurat piszac troll nie mailem ciebie na mysli, ale jak ci sie podoba byc dobrym
                          trolem to prosze bardzo
                • Gość: greg [...] IP: *.gprs.plus.pl 19.02.08, 18:09
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: kate Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: IP: *.dsl.bell.ca 19.02.08, 19:33
                  kretynofil, ja tutaj widze ze definicja jaka podales swojego nicka
                  jest w calej okazalosci i rozciaglosci wypelniana ze sie tak
                  wyraze.Mam nadzieje ze czerpiesz z tego perwersyjna przyjemnosc.
                  Ewidentnie taki i owaki ma klopoty z czytaniem ze zrozumieniem, bo
                  ja jakos tez sie nie moglam w linku ktory podal, doczytac gdzie
                  mlody czlowiek pisal ze jest debesciak.
                  • taki_i_owaki Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: 19.02.08, 22:43
                    czytanie ze zrozumieniem o ktorym wspominasz to rozumienie tekstu, czasem
                    nienapisanego wprost, to co ty uskuteczniasz kate to lapanie za slowka.
                    • Gość: kate Re: Oto pelny cytat, na ktory sie powolales: IP: *.dsl.bell.ca 19.02.08, 23:57
                      Zrozumienie tekstu nienapisanego to jest wyzsza szkola jazdy na
                      wrotkach.
                      A ja lapie za slowka jak ktos sie idiotycznie przyczepi i komus
                      ubliza, albo wywyzsza sie, badz nie ma konkretow do przedstawienia w
                      dyskusji.A w tej krotkiej wymianie zdan bylo - podaj jeden przyklad
                      i podac go nie potrafiles.Rzuciles linkiem, zupelnie nie
                      odzwierciedlajacym tego o czym pisales i dlatego sie
                      przyczepilam.Juz taka czepialska jestem.
                      • taki_i_owaki pytanie poza konkursem 20.02.08, 08:02
                        nawet przeczytac wszystkich slow w jedenj wypowiedzi nie potrafisz, wyrywasz
                        czasc zdania i je interpretujesz.
                        Wies sloneczko z ciebie wychodzi i nie pomoze "zangielszczenie" imienia.

                        A pytanie poza konkursem to: co sklania tak zapracowanych i zyjacych na luzie
                        ludzi z zagranicy, tak niecierpiacych Polakow do odwiedzania for typu PRACA i to
                        jeszcze Polskich??
                        • kropkacom Re: pytanie poza konkursem 20.02.08, 08:34
                          > ludzi z zagranicy, tak niecierpiacych Polakow do odwiedzania for typu PRACA i t
                          > o
                          > jeszcze Polskich??

                          Bo są Polakami? Bo ich ojczysty język to polski?
                        • korkix78 Re: pytanie poza konkursem 20.02.08, 08:41
                          > A pytanie poza konkursem to: co sklania tak zapracowanych i zyjacych na luzie
                          > ludzi z zagranicy, tak niecierpiacych Polakow do odwiedzania for typu PRACA i t
                          > o
                          > jeszcze Polskich??

                          Ale dlaczego niby niecierpiacych Polakow?
                          Ze niby tak z urzedu, czemu tak sadzisz?

                          Nie bede mowil za innych, ale niektore tzw. cechy narodowe, mi sie podobaja, ale
                          inne nie (niezaleznie od tego czy zaleza od narodowosci).
                          Sam zyje za granica, ale jestem Polakiem i chetnie czytam jak inni zapatruja sie
                          na rozne sprawy.
                          Esencja forum jest to, ze ludzie sie wypowiadaja- to miejsce dyskusji. Gdyby sie
                          wszyscy ze soba z wszystkim zgadzali, to dyskusja taka bardziej by przypominala
                          peerelowskie fefnaste Plenum niz internetowe forum.

                          Mozesz miec kolege, ktorego generalnie lubisz, ale nie lubisz jego niektorych
                          pogladow.
                          Mam podobne odczucie w stosunku do wielu Polakow.
                        • Gość: kate Re: odpowiedz poza konkursem IP: *.dsl.bell.ca 20.02.08, 17:41
                          Kto twierdzi ze ja niecierpie Polakow?Zyje sobie na luzie, az tak
                          zapracowana nie jestem, nie "zangielszczylam "swojego imienia.Ot
                          kate to wybrany przeze mnie nick - co nie wolno?Taki sam nick jak
                          twoj taki i owaki.A weszlam na to forum bo bylo wyszczegolnione i
                          mnie zainteresowalo.Przepraszam ze mnie zainteresowalo.Nie
                          wiedzialam ze jest zakaz.
          • Gość: kibuc Re: Jeden taki cytat z forum poprosze. IP: *.kruk-inkaso.com.pl 20.02.08, 08:22
            > Dlatego udowodnij mi, ze jestem durniem

            Nie trzeba, sam to robisz w większości postów w tym temacie. Ciężko znaleźć
            taki, w którym nie określasz adwersarza mianem frustrata (z obowiązkową doczepką
            szeregu przymiotników), szafujesz "sraniem w gacie" i porównaniami do "fałszywej
            ku..", zwrotami per "dziecko" i tekstami o podbieraniu mamusi próbujesz się
            ustawić w pozycji nadrzędnej. Nie musi tego robić ktoś, kto ma coś faktycznie
            wartościowego do przekazania.

            Nie wiem, czy jest to obraz Twojej kultury osobistej na co dzień, czy chwilowo
            dałeś się sprowadzić do takiego poziomu - piszesz jak dureń, więc jesteś
            durniem. QED.
          • havokkk Re: Jeden taki cytat z forum poprosze. 20.02.08, 10:07
            > Tylko jeden cytat, w ktorym ktos pisze: zarabiam 1500 EUR na zmywaku
            > i dlatego jestem debesciak. Jeden cytat, tylko jeden, zawistny,
            > podly frustracie...

            Zarabiam 2300 L na zmywaku, a nie tak jak ci frajerzy po studiach w Polsce za
            1200 netto. Trza se umić radzić.
            • havokkk Re: Jeden taki cytat z forum poprosze. 20.02.08, 10:08
              A ja 2800 EUR na rączunie, pieluszki dziadkom z Oberhausen zmieniam, troche
              smierdzi, aber die Euros duften ganz schoen!!!
              • havokkk Re: Jeden taki cytat z forum poprosze. 20.02.08, 10:11
                havokkk napisał:

                > A ja 2800 EUR na rączunie, pieluszki dziadkom z Oberhausen zmieniam, troche
                > smierdzi, aber die Euros duften ganz schoen!!!

                Ciękie bolki jestesccie. Ja tam wyciongam 3500K EURO na renke + dodadki
                premiowe. Nie bede tyrał jak te biedoklepy z Polski za 800netto w biedrące.
          • Gość: Niunia Re: Jeden taki cytat z forum poprosze. IP: 216.40.70.* 04.03.08, 04:38
            Im wiecej czytam takich wypowiedzi tym bardziej mnie zastanawia skad
            tacy Polacy jak ty pochodza i z jakiej czesci kraju????

            Bo jesli to jest prawda ze wiekszosc ludzi jest az tak dennych,
            zawistnych i podlych to gdzie ja przez te 25 lat (zanim wyjechalam)
            sie w tej POlsce chowalam??? To chyba ludzie z prowincji i Polski B
            tak sie zachowuja a nie ludzie z klasa??? Ja jak zyje nie slyszalam
            takich wrednych komentarzy, no moze, od meneli na ulicy albo
            degrengolady. Taki jezyk to jest zenujacy...Ludzie opamietajcie sie
            z tym wyszydzaniem, kpinami, okropnymi komentarzami... Jak tak mozna
            zyc z takim jadem w sobie???

        • Gość: Monika Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 64.254.235.* 19.02.08, 17:42
          Ulozylam sobie zycie w Kanadzie i do Polski na pewno nie wroce, poza
          krotkim urlopem oczywiscie, ale moja siostra na ten przyklad
          spedzila kilka lat w Londynie i wrocila. Z pieniedzy ktore tam
          zarobila rozbudowala dom rodzicow( czytaj: dala zarobic polskiej
          firmie budowlanej) i otworzyla sklep z ciuchami dla dzieci, gdzie
          zatrudnia dwie osoby(czytaj: stworzyla nowe miejsca pracy dla
          rodakow) Oh tak, jakze sie ona zeszmacila, nie moge!Czy to polska
          cecha narodowa, aby zawsze o wszystkim myslec negatywnie?
      • titta Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 13:13
        Zwykle to co oferujesz to otzrymujesz. Z pierwszej czesci twojej
        wypowiedzi wynika, ze emigrant, pomimo doswiadczenia zostal
        jednak "Polakiem". Dorobil sie pieniedzy "o ktorych wiekszosc
        Polakow moze sobie tylko pomarzyc". I poczul sie jak panisko. Taki
        bogaty, taki swiatly, taki doswiatczony. A tu mu jakis Iksinski,
        zapyzialy, z jakas zasciankowa madroscia i barakiem szacunku
        wyjezdza! No jak! Przeciez nalezy mu sie podziw! Przeciez panie, ZA
        GRANICA bywal!

        Ech, mam wrazenie, ze kompleksy sa nasza cecha narodowa.

        Chcesz byc szanowany? Szanuj innych. Widziales, ze gdzies stosunki
        sa inne? Wprowadzaj to tez w Polsce. Wymagaj przede wszystkim od
        siebie, a potem dopiero od innych. Wtedy ci inni patrzac sie na
        ciebie, powoli tez sie zmienia. Oczywiscie, sa jednostki, ktorym nic
        nie pomoze, ale takimi po prostu nie mozna sie przejmowac. Sa one
        wszedzie.

      • damianuk Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 13:25
        Mam wrazenie, ze jednak powrot Polakow do Polski staje sie faktem,
        przynajmnie tych Polakow w UK. Co raz czesciej slysze, ze kolejne
        osoby zdecydowaly sie wrocic.
        Ja zostaje w UK, tutaj juz sie osiedlilem i jest mi dobrze, chociaz
        nie mam pewnosci czy np czy to w Polsce, czy we Francji, Bog raczy
        wiedziec gdzie nie byloby mi lepiej, ale zawsze za plotem trawa jest
        bardziej zielona.
        Co na emigrantow czeka w Polsce?? Wydaje mi sie ze w duzej mierze
        zalezy to od tego z jakiego srodowiska w Polsce pochodza. W duzych
        miastach zycie pomiedzy Polska a Anglia tak bardzo sie nie rozni.
        Praca na emigracji w obecnych czasach nie jest czyms szczegolnym,
        jest zjawiskiem powszechnym. Wazne zeby ludzie wracajacy do PL,
        jednak czyms wzbogacili swoje CV, podczas pobytu w UK.
        Zdarza sie jednostki dolujace czlowieka, haslami "no i po co
        wyjechales", albo "no i po co wrociles", jest to niemal pewne
        czytajac fora.
        Uwazam, ze zadna praca nie hanbi, i okreslenia tym "na zmywaku" itp
        sa naduzywane, szczegolnie przez Ty co zostali w Polsce i wlasnie
        tutaj wychodzi ta sloma z butow. Wielu co nie wyemigrowali,
        zdziwiloby sie, ze Polacy tutaj tez robia kariere.
        • Gość: mantra Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.net.upc.cz 19.02.08, 14:03
          Myślę że Ci którzy wrócą w większości poczują się zawiedzeni. W Polsce wcale nie
          ma pracy. Nadal trudno znaleźć posadę dobrze płatną. A jedyną pewną konsekwencją
          ludzi emigracji zarobkowej są konkretne oczekiwania finansowe. Polscy pracodawcy
          tego nie zaoferują. Więc moja odpowiedz na pytanie jest - czeka ich gorycz.

          PS. Właśnie rozmawiałam z koleżanką której przyszły pracodawca obiecał większe
          pieniądze niż te które zobaczyła w umowie o pracę. Nie podpisała. Oto Polska
          nasza kochana.
      • Gość: Brother Sir dyskusja zbacza na manowce IP: 217.153.159.* 19.02.08, 14:14
        Wydaje mi sie, ze nie o to chodzilo Socjopecie. ale o tym niech juz
        on/ona przesadzi.
        Idealnie byloby, gdyby osoby powracajace z zagranicy mogly i
        potrafily wniesc do zycia w Polsce nowa, lepsza jakosc, zwlaszcza,
        ze jak piszecie, doswiadczyly roznorodnosci, ktorej w Polsce nawet
        tej "A" dlugo jeszcze nie doswiadczymy. pod kazdym wzgledem.
        ja jednak obserwuje zjawisko skostnienia obyczajowego Polakow w
        kraju i momentami niechec do osob, ktore "byly i widzialy".
        wyobrazcie sobie osobe, ktora mowi w pracy, ze cos jest zlym
        pomyslem, i ze z jej doswiadczenia zdobytego zagranica wynika, ze
        cos nalezaloby zrobic inaczej. wyobrazcie sobie kierownika,
        ksiegowa, kadrowa, etc., ktora ma pare lat do emerytury i ktorej 20-
        parolatek nie bedzie zmienial przyzwyczajen, etc.
        druga strona medalu to zacofanie Polakow w kraju. niestety. (sam
        mieszkalem zagranica a teraz mieszkam w Polsce), ktore nie tylko
        przejawia sie czestym brakiem kultury osobistej (chocby w podejsciu
        do petenta, do sasiada, etc.), ale tez zwykla ignorancja czy glupota
        (chocby takie "pierdoly" jak opoznienia w wyplatach wynagrodzen,
        bezsensowna i nastawiona antyludzko biurokracja, recykling,
        wyrzucanie niepogniecionych kartonow po napojach do smieci, czy te
        swiatla na fotokomorki w toaletach, o ktorych pisze Socjopeta,
        etc.). od europejskich standardow ciagle dziela nas lata swietlne. i
        z tym, a wiem to po sobie, najtrudniej oswoic sie na powrot. bo tak
        juz (niestety) jest, ze do dobrego przyzwyczajamy sie szybko. i
        bardzo trudno jest sie od tego odzwyczaic.
        to wlasnie, moim zdaniem, a nie przywiezione funty czy euro, moze
        okazac sie najwiekszym zrodlem - nazwijmy to delikatnie -
        nieporozumien.
        i na koniec przyklad z zycia: pracuje na uniwersytecie szczecinskim,
        ktory takim osobom jak ja, zatrudnionym na umowe o dzielo wyplaca
        pieniadze jednorazowo po koncu semestru. za sem. zimowy
        wynagrodzenie mialem/mielismy dostac w lutym. nie dostaniemy. bo
        panie w dziale A nie dostarczyly rachunkow paniom z dzialu B.
        ale, "spoko, nic sie nie stalo". pieniadze przeciez beda, tylko, ze
        za kolejny miesiac.
        w kraju, w ktorym mieszkalem to byloby po prostu nie do pomyslenia.
        tymczasem tutaj nawet nikt mnie nie przeprosil, ba, nie poinformowal
        o tym!
        pozdrawiam.
        • Gość: nina Re: dyskusja zbacza na manowce IP: *.bmly.cable.ntl.com 19.02.08, 15:03
          a skad te dane, ze 'szykujemy sie do powrotu'? mieszkam w Londynie od 3,5 roku,
          nie wykluczam, ze kiedys wroce, ale powiem szczerze, gazeta pachnie mi
          propaganda, nie wiem czy ma do tego cos wygrana platformy albo spadek kursu
          funta, ale ja poki co nigdzie sie nie szykuje. a co do tematu, uwazam, ze nie ma
          co generalizowac, jakich ma sie znajomych, tak cie beda traktowac po powrocie, a
          w kwestii pracy moge miec tylko nadzieje, ze Polska dorosla juz do europejskich
          standardow a pracodawcy troche nauczyli sie szanowac pracownikow, ktorzy w
          kazdej chwili moga wybrac zagranice.
        • shiroiwine Re: dyskusja zbacza na manowce 19.02.08, 17:02
          Gdy ja po powrocie z zagranicy znalazłam pracę w polskiej firmie
          rodzinnej i zaproponowałam pewne rozwiązania, które były normą w
          mojej pracy w UK i mogły by wg mnie pomóc (bo z firmą było coraz
          gorzej) to zostałam lekko mówiąc "ochrzaniona" przez
          współpracowników. Nie ma się co dziwić bo firma była prowadzona w
          typowo polski sposób, czyli niskie płace za odpowiedzialną pracę,
          krótkowzroczność, życie ponad stan, kombinatorstwo i brak
          zaangażowania ze strony właścicieli (szefowa bardziej zajęta była
          studiami i urządzaniem nowego domu, a jej mąż zjawiał się tylko po
          kasę).
          Moim skromnym zdaniem powracający z emigracji nie zostaną docenieni
          przez polskich pracodawców. Ich wiedza doświadczenie i umiejetności
          nie cieszą się niczyim zainteresowaniem. Co niektórzy
          nasi "biznesmeni" deklarują wręcz, że nie zatrudnia nikogo kto
          pracował poza granicami naszego kraju, bo to dla nich chołota i
          nieudacznicy.
          I tak będzie dotąd, aż w Polsce nie będzie NORMALNIE bez
          kombinatorstwa, nieuczciwości i ......ach szkoda gadać.
      • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.ptr.magnet.ie 19.02.08, 14:46
        Ja wracam na stałe do PL po dwóch i pół roku w Dublinie nie dlatego, że tęsknię za rodziną, krajem, znajomymi czy bocianami ale ponieważ przestaje mi się opłacać tutaj pracować. Jestem kierowcą z kilkuletnim stażem, mówię płynną angielszczyzną(FCE na 5kę:), jestem jeszcze młody, nie piję alkoholu i posiadam pozwolenia na przewóz wszystkich materiałów każdym rodzajem ciężarówki i w Polsce czeka na mnie praca za 6500-7000pln do ręki. Dla jasności tutaj zarabiam około 11000pln, ale ze względu na fakt, że koszty życia( mieszkanie, jedzenie, zabawa:]) są nieporównywalnie wyższe i tak w kieszeni zostanie mi tyle samo. Podobnie sprawa będzie się miała z przedstawicielami innych zawodów w najbliższym czasie. Wzrost płac w transporcie nie jest podyktowany tym, że drożeją frachty, ale tym, że brakuje rąk do pracy, a to najgorsze co może się przytrafić rozwijającej się gospodarce jaką jest Polska. Jednocześnie wyraźnie chciałbym zaznaczyć, że nie wszystkich emigrantów zachęcam do powrotu. Część z nich(nas?) to najzwyklejsze tłuki i młotki, które mieszkając w PL w życiu nie wyjdą powyżej średniej krajowej i dla nich zostawmy "wieczną ciułaczkę".Mniej idiotów w kraju to też plus.
        Pozdrawiam ze Szmaragdowej Wyspy.
        • kretynofil Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do kasy 19.02.08, 15:29
          Bardzo ciekawa ta Twoja wypowiedz :) Pensja 6500-7000 PLN na reke
          dla kierowcy w Polsce? A masz juz umowe? Czy moze "masz miec"? Zebys
          sie nie zdziwil :)

          Naprawde zdales FCE na piatke? To rzeczywiscie dowodzi tego ze
          mowisz swietnie po angielsku :) To tak jakby ktos powiedzial: jestem
          oczytany, bo mam dyplom szkoly podstawowej :))))

          Co do kosztow i zarobkow w UK, to nastepnym razem przygotuj sie
          lepiej - bo to co piszesz to bzdury :) Zycie w UK jest drozsze niz w
          Polsce, ale nie az o tyle :) Uwzglednij jeszcze wzrosty cen i
          zahamowanie wzrostu zarobkow w PL i zobaczymy co Ci lepiej wyjdzie :)

          Rozumiem, ze nie jestes "tlukiem i mlotkiem", ktory nie wyjdzie
          powyzej sredniej - zobaczymy za dwa lata, jak juz wrocisz. Cos mi
          sie wydaje ze jeszcze sobie pomarzysz o sredniej :))) Fajnie gadac o
          tym co mozesz miec w Polsce, ale zapominasz, ze nasza gospodarka
          zwalnia i przelozy sie to na pensje...

          Poziomem idiotyzmu sie nie martw - nawet jesli z Polski wyjechali w
          wiekszosci idioci (to bzdura, ale jak ladnie brzmi), to nie zmieni
          to faktu, ze wiekszosc Polakow-idiotow zostala w Polsce. Juz wiele
          razy to rozni ludzie pisali - polska emigracja do caly przekroj
          polskiego spoleczenstwa. To takie polskie spoleczenstwo w mniejszej
          skali, wiec jesli 60% emigrantow to idioci, to i 60% polskiego
          spoleczenstwa w Polsce to idioci...

          No, Towarzyszu, ladny kawalek propagandowej roboty, pensja czeka w
          kasie. A jesli to nie propaganda, to rzeczywiscie jestes idiota i w
          polszczu bedzie Ci bardzo dobrze :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: karola Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: 159.104.212.* 19.02.08, 15:55
            Co do kosztow i zarobkow w UK, to nastepnym razem przygotuj sie
            lepiej - bo to co piszesz to bzdury :) Zycie w UK jest drozsze niz w
            Polsce, ale nie az o tyle :) Uwzglednij jeszcze wzrosty cen i
            zahamowanie wzrostu zarobkow w PL i zobaczymy co Ci lepiej wyjdzie :)

            O ile wiem, Dublin jest w Irlandii, a nie w UK. A koszta zycia w
            Dublinie sa bardzo wysokie, chyba,ze ktos mieszka w 10 osob w jednym
            domu.
            • kretynofil Tak samo jest w Warszawie :) 19.02.08, 16:13
              Masz racje, to UK to glupi skrot myslowy :)

              Jesli jednak ktos porownuje Dublin do Koziej Wolki to mozna sie
              tylko litowac nad jego glupota.

              W Warszawie zycie dla przyjezdnego pracownika nizszego szczebla jest
              tak kosztowne, ze zeby cokolwiek odlozyc, trzeba mieszkac po 6-8
              osob w jednym mieszkaniu. Dziesiecioosobowe ekipy tez sie zdarzaja :)

              Tak czy siak, porownujmy prosze podobne miasta, wtedy mozna
              dyskutowac o relacjach zarobki-ceny.

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: podagra Kretynofil IP: *.cable.ubr03.wolv.blueyonder.co.uk 19.02.08, 16:17
            Jezeli czerpiesz przyjemnosc z obcowania z kretynami, musisz naprawde uwielbiac
            swoje wlasne towarzystwo.

            Ps Odradzam wykonywania zawodu kierwcy. Szukanie Dublina w UK moze potrwac do
            usranej smierci...
          • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.ptr.magnet.ie 19.02.08, 16:21
            My friend, I did not write thist post to have to explain myself , but all right, let it be your way:
            I've passed the FCE when I was a kid, some 12 years ago and since then I've improved it to the level that allows me to speak ,chat and make jokes with the native Irish and British people. I did not make up the driver's wage in Poland and here's why: you have to divide drivers between those who really can do their work, have all the needed instruments to do that( such as brains ) and simply like their job and those who steal the fuel from the trucks they drive while drunk. As I said before- I'm fully trained to carry all the possible loads- including radioactives, explosives and liquids in tanker trailers. That is the reason why I will get a job paid 6500-7000pln when back in PL. By the way when I was leaving PL two years ago I was earning around 3500 on hand and as far as I'm concerned it is an over-average wage untill now.
            I do not consider myself as an idiot because I simply can.
            The cost of living IS significantly higher here(in Dublin not in UK- that shows how smart you are)than in Poland and I know exactly what I'm saying by just comparing prices of bread and milk not to mention accomodation and let's say car insurance. I did not say that MOSTLY idiots have left PL, I said that part of those here are DUMB-as You said-JUST LIKE IN PL.
            Now Comrade, what else would You like to add? Don't hesitate to write back.
            Chyba ,że nie zrozumiałeś człowieku bez ambicji ponad nasranie komuś w zupę.
            • Gość: joahim Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.yamana.com 19.02.08, 16:39
              Well - you should work on your English, my friend. Maybe by reading
              more? It doesn't look like you're using this language very often.

              • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.ptr.magnet.ie 19.02.08, 16:56
                Co masz dokładnie na myśli? zdrowa krytyka nikomu nie zaszkodziła jeszcze:)
                Pozdrawiam.
                • raveness1 Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 17:03
                  Chyba tylko to:

                  "I've passed my exam when I was a kid" (should have been past
                  simple instead of present perfect)
                  • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.ptr.magnet.ie 19.02.08, 17:18
                    Dziękuję.
                    • raveness1 Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 17:40
                      You're welcome!
                  • michaelrym Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 19:20
                    Bullshit. Past perfect is the right tense when discussing a past
                    action in present context/past action that has consequences in the
                    present. Maybe you're the one who should hit the books.
                    • Gość: epa Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.chello.pl 19.02.08, 21:53
                      past perfect?? chyba present perfect. Jeśli zdarzenie/czynność jest
                      osadzona w ramach czasowych i możemy odpowiedzieć na pytanie Kiedy?
                      (when I was a child) to wtedy Past Simple. Zdarzenie to miało
                      miejsce na tyle dawno, że Present Perfect nie ma tu racji bytu,
                      ponadto najważniejszą informacją /intencją mówiącego/ jest fakt, iż
                      zdał wiele lat temu /informacja czasowa/; Present Perfect użylibyśmy
                      w sytuacji gdy podkreślam sam fakt zdania egzaminu, gdybym chciała
                      się pochwalić: zdałam!! i teraz skutek/wpływ na teraźniejszość: mogę
                      legalnie prowadzić, mam prawko
                • jbyszewski Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 19:58
                  Moim zdaniem calkiem przyzwoity angielski, moze za wyjatkiem tego: 'I was earning around 3500 on hand.' Jak rozumiem, mialo byc 'na reke'. Anglicy z reguly pisza 'gross' i 'net' (jak brutto i netto), Amerykanie czesciej 'before and after tax'.
                  • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.ptr.magnet.ie 20.02.08, 01:51
                    Polonizacja angielskiego...Może nie do końca, bo to wyrażenie jest tu uzywane
                    również przez autochtonów.
              • rasklaat Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 23:47
                I never tried to pass FCE neither any other English exam but still I don't give a shit. With or without FCE diploma on my wall I can communicate in English with ease whenever I want to and that's none of any c.nt business if they are better or worse at it then me, you know what I'm saying? My native language has always been Polish, not English and none of you can use it better than I can, You know why? Because I've had mastered it by reading big Romantic poets, like Slowacki and big poet he was. Leave this driver guy alone then, you crappin' gits, he is doing all right and to begin with, what the f..ing sick kind of discussion it is? Looks just like you've just discovered some new variety of taking the piss out of each other - highlighting someone's spelling or grammar shortcomings when they're using foreign language... Piss off
              • wracam.do.polski Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 25.02.08, 02:01
                Iiiii, bez urazy, ale czepianie się dla czepiania?

                Tekst poprawny gramatycznie (prawie w zupełności vide: post obok), a co najważniejsze komunikacyjnie jasny jak słońce. No bo przecież o to chodzi, żeby się skutecznie komunikować. To nie dziennikarski tekst, chociaż dziennikarze w dzisiejszych czasach więcej błędów robią.
            • Gość: kate Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do IP: *.dsl.bell.ca 20.02.08, 00:07
              Moje 10letnie dziecie stwierdzilo ze w tym krotkim tekscie jest tyle
              bledow ze trudno zliczyc.A najzabawniejsze jest zdanie ,cytuje"I do
              not consider myself as an idiot because I simply can".Krtoko mowiac,
              a raczej piszac czlowieku sam siebie nazywasz idiota.
              Moze kierowca jestes dobrym, ale angielski to troche u ciebie kulawy.
              Pomijam literowki - zakladam ze sa to litwerowki, bo jak nie to tez
              ze spellingiem u ciebie krucho.
            • kretynofil Przepraszam, ze nie odpowiadalem. 20.02.08, 11:11
              Wczoraj wyszedlem z pracy i zanioslo mnie na impreze, wiec nie
              mialem jak odpisac.

              Abstrahujac od durnej dyskusji o poprawnosci (badz niepoprawnosci)
              Twojego tekstu - moja uwaga o Twojej znajomosci jezyka dotyczyla
              tylko argumentacji. Mysle ze sie zgodzisz ze FCE to go*no a nie
              certyfikat. To taka karta rowerowa :)

              Piszesz, ze w Dublinie (tym w UK :) - zastanawiam sie ile razy
              jeszcze ktos mi to wytknie :) )zarabiasz okolo 11000 PLN, czyli
              okolo 3500 EUR. Jesli w Polsce mozesz dostac okolo 7000 PLN, to, tak
              na moje, bylbys w stanie wyciagnac spokojnie 6000 EUR tam. Na Twoim
              miejscu bym to sprawdzil, bo najwyrazniej w tym co robisz jestes
              specjalista - tacy zawsze dostaja sporo wiecej.

              Czynniki uwzglednione w podanym przez Ciebie porownaniu sa bardzo
              wygodne, ale ja licze koszty (ok, w Belgii, ale to jedno i to samo)
              miesieczne, a nie chleb, mleko i ubezpieczenie samochodu. Juz to
              wiele razy pisalem - mnie zycie w Polsce kosztuje tyle samo co w
              Belgii. Niektore rzeczy sa tansze w Belgii, niektore w Polsce - ale
              na koniec wychodzi to samo. Oczywiscie, jesli mialbym jesc chleb z
              pasztetem, to w Polsce bedzie taniej, ale zasada jest taka, ze
              powyzej pewnego poziomu zarobkow, wiekszosc pieniedzy wydajesz na
              dobra tzw. luksusowe, ktore w Polsce sa czesto drozsze niz w starej
              UE - bo tam luksusem po prostu nie sa. Jesli jednak chodzi o koszty
              stale i duze, to w Warszawie mozna wynajac mieszkanie taniej niz w
              Brukseli, ale to mieszkanie bedzie malutkie i jego standard bedzie
              kiepski. Przy podobnych metrazach (powyzej 80m2) ceny sa juz bardzo
              podobne. Z tego co slyszalem od znajomych z Dublina ich sytuacja i
              obserwacje sa podobne.

              A sranie komus do zupy jest bardzo przyjemne. Fight Club widziales?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
          • rasklaat Re: Towarzyszu! Zadanie wykonane, zgloscie sie do 19.02.08, 23:25
            Od pewnego czasu cię czytam i ostatnio coraz więcej jadu widzę w tych twoich postach, mości kretynofilu. Zluzuj trochę. Za bardzo rwiesz się do wyzwisk a ponadto od ręki negujesz to, co piszą inni jeżeli nie zgadzają się z tobą. To takie nieeuropejskie. Zupełnie jakbyś był sfrostrowany a przecież nie mieszkasz w Polsce tylko w Belgii, masz tam super pracę w której zarabiasz niewiele (jak na twe możliwości) robiąc, masz piękne mieszkanie, udane życie. Dlaczego więc w tobie taka złość?
            • kretynofil Skad ta zlosc? 20.02.08, 10:47
              Na samym poczatku moje wizyty na forum ograniczaly sie do
              opieprzania dyzurnych pisuarow. Bylo wesolo :) Potem opieprzalem
              jeszcze popaprancow i postkomunistow. Wciagnalem sie.

              Z czasem zauwazylem, ze nie tylko oni naginaja rzeczywistosc do
              swoich potrzeb - forum stalo sie kolejnym instrumentem propagandowym
              w mojej ukochanej przenajswietszej republice bananowej. Na poczatku
              staralem sie dyskutowac, kpic, wyglupiac, ale ile mozna znosic te
              same klamstwa, manipulacje, oszustwa?

              Teraz jak wchodze na forum, to mnie po prostu krew zalewa. Wyraznie
              widac ze forum stalo sie polem dzialania agencji marketingowych,
              dzialow PR partii politycznych, korporacji. W sumie nalezalo sie
              tego spodziewac - to doskonaly nosnik marketingowy, ludzie chetniej
              uwierza nieznajomemu z kolejki w aptece, niz znanej gadajacej glowie
              z telewizji. Mozesz to uznac za smieszne, ale ja po prostu uwazam za
              swoj obowiazek odklamywanie tych mitow... I nie wyskakuj mi tu z
              mesjanizmem, ja to juz naprawde dosc razy czytalem...

              Jesli chodzi o ostry styl, to takie alter ego stworzylem sobie na
              forum - to nie jest moj naturalny sposob bycia, bo i nie moze byc.
              Jakbym tak pyskowal na codzien, skonczylbym dawno z nozem w
              plecach :) Ze obrazam, obrzucam miesem adwersarzy? Ja znam tylko
              jedno okreslenie na zlodzieja: "zlodziej". Dla mnie ktos taki nigdy
              nie bedzie "osoba w trudnej sytuacji materialnej", albo "osoba o
              innej hierarchii wartosci". Tym samym tokiem rozumowania, jesli ktos
              sie zachowuje jak falszywa ku*wa, to nazywam go falszywa ku*wa. Co
              mam napisac? Ze zachowuje sie jak prawdziwy polak katolik?

              Jest jeszcze cos - mnie naprawde irytuje powtarzanie tych samych
              pytan, argumentow i ciagle uciekanie od nich naganiaczy forumowych.
              Za kazdym razem kiedy widze jakas bzdure na forum, prosze o
              uzasadnienie. Po trzeciej prosbie, ktora jest zbywana komentarzem
              dotyczacym mojego dziadka, mojego nicka, mojego miejsca
              zamieszkania, mojej orientacji seksualnej, mojego statusu
              materialnego, mojego kota, mojej zony, moich preferencji
              politycznych, zawodu mojej matki, szlag mnie trafia i pisze takiemu
              debilowi skonczonemu, co o nim mysle. Na 80% swoich pytan nie
              doczekalem sie nigdy odpowiedzi. W najlepszym razie jest to lista
              terminow rozmytych, ktorych "z oczywistych powodow" adwersarz "nie
              ma ochoty tlumaczyc". Powiedz mi, ile tak mozna?!

              Co do tego, czy jest mi to potrzebne - jest, bo w codziennym zyciu
              jest mi po prostu za latwo, potrzebuje jakiejs awantury, cos sie
              musi dziac. Stad nieco prowokacyjny styl.

              Mam nadzieje ze odpowiedzialem na Twoje pytania.

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: ktoś 6000 - 7000 netto dla kierowcy? rozczarujesz się IP: 213.25.26.* 19.02.08, 16:43
          bo realia zarobkowe kierowców są niestety w Polsce duuużo
          skromniejsze, bedziesz szczęśliwy jako zaproponują ci 3 netto.
          Pracuję w branży spedycyjnej w firmie zatrudniającej o. 300
          kierowców (w tym wielu byłych emigrantów), więc wiem, że 1.
          przesadzasz ze swoimi zarobkami za granicą, 2. nie ma w Polsce
          takich pieniędzy dla kierowców, chyba że sam założysz firmę.
          Ale pomrzyć każdy może ...
          • Gość: Sekatorrrrrro!!! Re: 6000 - 7000 netto dla kierowcy? rozczarujesz IP: *.ptr.magnet.ie 19.02.08, 16:50
            Rozgryzłeś mnie. Tak, chcę kupić 3-4 auta w tym jedno za gotówkę. Przesadzam ze
            swoimi zarobkami tutaj? Daj maila to prześlę Ci moje odcinki wypłat albo wyciąg
            z konta, a przekonasz się na własne oczy.
            Nie mam powodów żeby kłamać na ten temat bo nie mam kompleksu emigranta
            uwidaczniającego się w podkoloryzowywaniu(ale słówko cholera:))zarobków i
            standardu zycia. Żeby uciąć rozmowę w tej chwili- codziennie jestem w domu i
            jeżdżę na tacho.
            • Gość: m&mp Re: 6000 - 7000 netto dla kierowcy? rozczarujesz IP: *.cmbg.cable.ntl.com 19.02.08, 21:00
              Jesli bedziesz mogl przewozic swoimi ciezarowkami... nawet niewypaly
              na poligon, to pewnie zarobisz jeszcze wiecej ;-)

              Znajomy z Ugandy zalozyl wlasna firme transportowa, na pierwsza uzywana lore
              pracowali z zona w UK, teraz interes sam mu sie kreci.

              Powodzenia!
        • kropkacom Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 16:48
          > ale ze względu na fakt, że koszty życia( mieszkanie, jedzenie, zabawa:])

          Ależ w Polsce jest już drożej.
      • Gość: krisco Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.02.08, 14:53
        Gratuluje bardzo trafnego postu..calkowicie zgadzam sie z
        Toba..jestem od 15 lat na emigracji i myslalem o powrocie...moje
        przemyslenia sa dokladnie takie same..pozdrawiam Krisco
      • iberia.pl Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 15:01
        tak wlasciwie NIC nie mysle:chca niech wracaja, nie chca niech
        zostaja a mnie nic do tego.
        • sniegbielszy Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 16:17
          Ja mysle, ze wracac, czy nie wracac to jest decyzja prywatna kazdego kto stanie
          przed tym problemem. Dla jednych beda to problemy typu ekonomicznego dla innych
          typu emocjonalnego. Wszystkie sa nielatwe. Jednak to, ze tak wielu ludzi
          zobaczylo inne kraje, innych ludzi i inne zycie jest bardzo dobre dla naszego
          spoleczenstwa. Moze beda bardziej tolerancyjni wzajemnie dla siebie, moze beda
          bardziej ogladzeni i z lepszymi manierami. Z wiekszym szacunkiem dla innego
          Polaka tak w kraju jak i za granica. Te podroze powinny bardzo pomoc Polakom
          wyleczyc sie z kompleksow i nabyc statecznej zyczliwosci i szacunku dla siebie i
          bliznich. Uwazam, ze doswiadczenie zdobyte za granica powinno bardzo dobrze
          wplynac na jakosc zycia w Polsce. Bedzie to proces dlugi, ale bardzo korzystny.
          Na malych zawistnych co nie mieli odwagi nigdzie sie ruszyc (albo nie musieli,
          bo tatus, albo mamusia ustawili im zycie wygodnie) to nie zwracajcie zadnej
          uwagi. Tacy sa wszedzie i jeszcze dorabiaja gornolotne ideologie do swojej
          nienawisci i zazdrosci.
      • kretynofil Czyli: emigranci, wracajcie, Ojczyzna czeka na Was 19.02.08, 15:32
        ...z otwartymi ramionami, jak moj przedmowca napisal :)

        Jaka prace na rzecz Ojczyzny masz na mysli zakompleksiony
        frustracie? Wyciaganie zasilkow? Szara strefa? Unikanie podatkow?
        Moze nieplacenie pensji? Lewe przetargi? Lapoweczki?

        Kiedy dotrze do takich debili jak Ty, ze w Polsce jest zle wlasnie
        dlatego ze na kazdym kroku krecicie, oszukujecie, kradniecie i
        jeszcze do tego dorabiacie sobie ideologie?

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: LondONer Re: Czyli: emigranci, wracajcie, Ojczyzna czeka n IP: 84.201.178.* 19.02.08, 15:51
          Pozwole sobie na pewne sprostowanie: "Kiedy dotrze do takich debili
          jak Ty...". 'Ty' powinno byc z malej litery. Debile nie zasluguja na
          szacunek!
      • hankrearden Nie jestem idiota 19.02.08, 16:11

        Nie jestem idiota, nie bede zycia marnowal dla jakiegos kolektywu (ta wasza
        ojczyzna)


        >
        > I bardzo dobrze, im więcej takich szumowin, dla których łatwy
        > zarobek za granicą jest ważniejszy od pracy dla Ojczyzny tym lepiej.
        > Niech już tam zostaną i mają świadomość, że szczury w tym Kraju się
        > deratyzuje.
      • Gość: xxx Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 16:39
        Wróciłem do tego kraju w 1993 r., po kilku latach na Zachodzie, z pieniędzmi na
        mieszkanie, samochód i małą firmę. To były czasy, gdy Polskę nazywano "tygrysem
        Europy", wszystko się tu zmieniało i było dużo nadziei, że to będzie normalny
        kraj. Na oczekiwaniu tej normalności zeszło mi już 15 lat. Wprawdzie finansowo
        wiedzie mi się powyżej przeciętnej, ale tzw. całokształt - szkoda mówić. Każda
        sprawa dotycząca pieniędzy (i nie tylko) wymaga, żeby traktować drugiego
        człowieka jako potencjalnego bandytę. Zawsze trzeba się zastanawiać, w jaki
        sposób "ten drugi" może nas oszukać, i jak do tego nie dopuścić. Niby wszyscy
        narzekają na złodziejstwo, ale gdy tylko mają okazję, kradną. Człowiek uczciwie
        płacący podatki jest uważany za frajera, i przegrywa w konkurencji z tymi, co
        nie płacą. I tak dalej, i tak dalej.

        Ja już stąd z różnych względów nie wyjadę, ale dzieciom nie będę w emigracji
        przeszkadzał. Wręcz przeciwnie.
      • kasian KTO wraca ????? 19.02.08, 16:43
        kto wraca ? nie slyszalam .. od nikogo z moich znajomcyh..a jest ich wielu tam
        : *
        • faustino Re: KTO wraca ????? 19.02.08, 16:56
          W UK jestem od 4,5 roku i do Polski nie mam zamiaru wracac poki co. Oczywiscie, nieraz o tym myslalem, ale tylko przelotnie i to tylko na zasadzie tesknoty za starymi katami i mlodzienczymi latami. Od nikogo znajomego tez o porwocie nie slyszalem. Wrecz przeciwnie, twierdza ze zostaja albo o powrocie zaczna mysle ewentualnie za kilka lat.
          • Gość: WucArek Re: KTO wraca ????? IP: *.sunlife.com 19.02.08, 18:07
            Witam
            Sam jestem emigrantem juz od kilku lat. Od jakiegos czasu mysle o
            powrocie do kraju. Z tego tez powodu zainteresowalem sie tym forum.
            Wydaje sie ze jednak jest w nas (Polakach) duzo zawisci, tylko po co
            Nie wiem ....
            • Gość: sas E M I G R A C J A ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 18:35


              Zastanawiam się czy w dobie otwartych granic i dużych możliwości
              przemieszczania używanie słowa "emigracja" jest właściwe. Ja osobiście traktuję
              Europę jako jedno duże państwo w którym poszczególne narody sprawują władzę
              administracyjną na swoim terenie. Powstaje pytanie. W jakim kontekście używać
              słowa "emigrant" - praca, wycieczka, pielgrzymka, odwiedzanie znajomych, wyjazd
              przed wymiarem sprawiedliwości i ewentualny powrót itd.
              • kropkacom Re: E M I G R A C J A ??? 19.02.08, 19:30
                > Zastanawiam się czy w dobie otwartych granic i dużych możliwości
                > przemieszczania używanie słowa "emigracja" jest właściwe.

                Emigracja to nie wyjazd na chwile. W założeniu to wyjazd w celu osiedlenia się w
                innym kraju. Na pewno masz racją że termin jest przez wielu nadużywany.
              • mrrathmines Re: E M I G R A C J A ??? 20.02.08, 14:34
                celna uwaga. mam wrazenie, ze o ans polakach podrozujacych i
                pracujacych pozagranicami polski powinno sie raczej, i mowi
                przynajmniej w oficjalnym jezyku, jako o MIGRANTACH. polska od maja
                2004 jest czlonkiem politycznej struktury meta-panstwowej i jej
                obywatel migruja w rejonie unii. oczywiscie robia to z wielu
                powodow, ale kazdy dojrzaly obywatel UE nie zrozumie tego inaczej
                niz ''exercise of freedom'' :D
            • kropkacom Re: KTO wraca ????? 19.02.08, 19:32
              > Wydaje sie ze jednak jest w nas (Polakach) duzo zawisci, tylko po co
              > Nie wiem ....

              Bo Polak jest dopiero szczęśliwy jak drugiemu jest gorzej. To oczywiście żart i
              nadużycie ale ...
              • rasklaat Re: KTO wraca ????? 19.02.08, 23:53
                Nie tylko Polacy są zawistni. Sukces we wszystkich grupach definiuje się subiektywnie, względem otoczenia. Każdy lubi patrzeć że ktoś ma gorzej niż ja. To podnosi samoocenę. A jak myślisz skąd w sieci taka popularność filmików o żulach?
              • raveness1 Re: KTO wraca ????? 20.02.08, 05:37
                >
                > Bo Polak jest dopiero szczęśliwy jak drugiemu jest gorzej
                >
                Nie szczesliwy, tylko mniej nieszczesliwy. A nawet to odczucie nie
                jest prawdziwe, to tylko iluzja, zludzenie, pocieszanie samego
                siebie.
          • Gość: my Re: KTO wraca ????? IP: 193.4.174.* 19.02.08, 18:30
            My wracamy. I jeszcze pare znajomych rodzin. Pozdrawiamy.
            • Gość: Mysia KTO wraca????? IP: *.chello.nl 19.02.08, 19:50
              „ Każdy jest kowalem swego losu” - jeśli chcesz spróbować swoich sił i wyjechać,
              to wyjedź, a jeśli nie, to zostań w Polsce, ale nie marudź, że tak Ci źle, że
              inni mają lepiej niż Ty, Tobie też może być dobrze, tylko trzeba trochę
              popracować nad sobą. W niektórych postach jest tyle zawiści, zawiści, która do
              niczego nie prowadzi. Wszyscy jesteśmy przecież Polakami i wszystkim należy się
              szacunek, bez względu czy jesteśmy w Polsce, czy na emigracji.
              Na emigracji jest wielu wspaniałych Polaków, Polaków, których właśnie życie
              zmusiło do emigracji, którzy myślą o powrocie i wprowadzaniu zmian, przede
              wszystkim w myśleniu ludzi. Na pewno napotkają na przeszkody, ale przeszkody są
              po to, aby je pokonywać.
              A jeśli uważasz, że Ci źle, to zmień to, zacznij pracować nad sobą, pokaż, że
              też na wiele Cię stać, ale nie siedź i nie marudź, bo w ten sposób przeleci Ci
              całe życie i dalej będziesz w miejscu, w którym teraz jesteś. Ja wracam :)
              Pozdrowienia
              • Gość: my Re: KTO wraca????? IP: 193.4.174.* 20.02.08, 11:33
                Mysiu, 100% racji, w pelni sie z Toba zgadzam. Ludzie marudza na
                forum, a tak naprawde to trzeba dzialac po prostu. I nie wazne gdzie
                w PL czy na emigracji. Do zobaczenia w PL.
              • wracam.do.polski Re: KTO wraca????? 25.02.08, 02:11
                Popieram, piękna wypowiedź, Pozdrawiam ;)
            • cherokee77 Re: KTO wraca ????? 19.02.08, 20:28
              skad wracacie?
              My mieszkamy w Stanach od 14 lat , tez serio myslimy o powrocie,
              znam sporo takich rodzin. Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: joka Re: KTO wraca ????? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 15.03.08, 21:06
                A ja nie mysle! Ja wracam.
                Mam juz bilet.

                Wracam z wariatkowa pod tytulem USA , do porabanej Polski, w ktorej
                tez bede tania sila robocza dla obcego kapitalu.
                A ta segregacja zaczyna sie juz w polskich szkolach. Tych
                panstwowych dla roboli . Prywatnych, slono-platnych dla kadry
                kierowniczej ...z Korei, Niemiec....itd itp.
                Slowem : wyzej ... nie podskoczysz. Nie wazne gdzie mieszkajac.
                Polski ryj przeszkadza.
            • damianbsc bym chcial 19.02.08, 20:47
              nie ma piekniejszego miejsca do zycia niz Polska....
              ale o ile latwiej spelniac marzenia i realizowac sie na emigracji
              wiec raczej nie szybko wroce...tyle mam do zrobienia a tylko 1dno zycie
        • wracam.do.polski Re: KTO wraca ????? 25.02.08, 02:09
          Ja myślę o wracaniu. Ale nie tak w ciemno. Najpierw spróbuję znaleźć pracę będąc
          jeszcze na miejscu zagranicą. Tylko nie wiem czy to nie będzie zbyt trudne. Bo
          jak taki polski pracodawca będzie patrzył na te osoby z zagranicy. Jeśli wierzyć
          polskiemu internetowi, to jakaś ich część mówi, że nigdy nie zatrudnią
          'nieudaczników' z zagranicy.
        • Gość: nana KTO wraca - ja wróciłam IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.08, 14:48
          Ja wróciłam 4 m-ce temu. Znajomi mówili wracaj pracy jest pełno.
          Oczywiście jest praca ale dla przedstawicieli handlowych, robotników
          budowlanch itp. A ja szukam pracy biurowej,a takich ofert jest nie
          wiele.
          Nie jest łatwo. Do tej pory nie znalazłam pracy. Chodzę na interview
          przynajmniej raz w tyg., ale nic z tego nie wynika. Pracodawcy mają
          straszne wymagania i nadal traktują pracownika jako zło konieczne.
          Mam 8 lat stażu pracy w Polsce, skończone studia i znam dosyć dobrze
          język.
          Na jednej rozmowie o prace przyszły pracodawca kazał mi
          przetłumaczyć tekst z j.angielskiego na polski oraz kilka słówek.
          Część rozmowy odbyła się po angielsku dodatkowo miałam wyliczyć
          rętowność sprzedaży no i oczywiście miałam powedzieć coś o sobie i
          swoim doświadczeniu. Wydawało mi się że zrobiłam niezłe wrażenie i
          że dostanę tą posadę. Ale jej nie dostałam, gdyż chyba zarządałam
          zbyt dużo - na wymienioną przeze mnie kwotę przyszył pracodawca
          zrobiłwielkie oczy,(ja chciałam tylko 1500 netto).On miał sporo
          wmagań: wystawianie dokumentów magazynowych ok 600szt m-c,
          rozliczanie przedstawicieli, składanie zamowień u odbiorców
          zagranicznych, robienie róznego rodzaju raportów itp.
          Pracodawcy mają wielke wymagnia ale niestety nie chcą adekwatnie do
          nich płacić.
          Sporo jest ofert pracy, gdzie płacą jakąś minimalną stawkę + premię
          za wyrobienie sprzedaży(z reguły targety sprzedażowe są bardzo
          wysokie, byłam na kilku takich rozmowach), ale nie każdy nadaje się
          do takiej pracy,a ja napewno nie(nie cierpię wciskać komuś czegoś na
          siłę)
          Mam nadzieję, że inni powracający z ssaksów będą mieli więcej
          szczęścia niż ja.

          Nie uważam się za jakiegoś nieudacznika, fajtłapę życiowego itp. jak
          to niektórzy wypowiadają się o nas na formu.
          Trzeba wykazać niezwykłą siłę i być odpornym psychicznie aby
          wyjechaćza granicę, odnaleść sie w nowym środowisku i kulturze, i
          żyć tam normalnie.
          Tak na prawdę wyjechało wielu wartościowych ludzi.

          Ogólnie ludzie których spotykam nie są negatywnie nastawieni do
          powracających z ssaksów. Tylko często mają błedny pojęcie o nas.
          Nikt nigdy się nie pyta ile godz tyg tam sie pracuje(większossć osób
          pracuje na kilku etatach, tak że mu nie starcza tam czasu na życie
          prywatne), w jakich warunkach się tam mieszka (większość ludzi
          których poznałam niestety mieszka w kilka osób w dwu-sypialnianym
          mieszkaniu). Większość myśli że tam jest tak pięknie i różowo, że
          bez problemu znajdziesz pracę (no może znajdziesz ale za minimalna
          stawkę, która Ci wystarczyaby przeżyć z tyg. na tydzień.)

          Kto nie był nigdy za granicą i tam nie żył ten nigdy nie zrozumie
          tego jak się tęskni za krajem, bliskimi.


          Życzę wszystkim powracającym dużo szczęścia i podody ducha.
          Niestety w Polsce nie jest łatw żyć, a Polska rzeczywistość niewiele
          się zmieniła przez te kilka lat i długo się raczej nie zmieni.

          PS.słyszałam o firmie w której pani, która zajmuje się rekrutcja z
          miejsca wyrzuca CV osób które wróciły z zagranicy, gdyż twierdzi żee
          oni i tak za chwilę zmieni pracę.(Jeżeli źle się traktuje
          pracowników i mało sie im płaci to obojetne czy dana osobabyła za
          granicą czy nie i tak odejdzie - takie jest moje zdanie
      • 0tdr0 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 16:50
        Zycie ma sie jedno. Dziwisz sie, ze ludzie chca jego najlepsza czesc godnie
        przezyc? To, ze wola wykonywac podrzedne zajecia za kase 6 razy wieksza niz
        adekwatne zajecie w Polsce (bo jakos rozwijajacej pracy w Polsce brakuje nadal-
        sama produkcja, handel, gastronomia i budowlanka).
        Szumowin Ci w Polsce nadal dostatek- szumowiny to nie tylko zule (ktorzy swoja
        droga Polski nie opuszczaja- patrioci?).
        Powinienes zdac sobie sprawe, ze panstwo narodowe to przezytek- w dzisiejszych
        czasach racje bytu ma spoleczenstwo obywatelskie, ktorego dlugo jeszcze miec nie
        bedziemy.
        • 0tdr0 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 16:54
          Chcialbym tez dodac, ze wyjezdzajacy mlodzi niewiele od swojej ojczyzny dostali-
          w 1989 roku byli dziecmi, a ich rodzice zostali zdani na siebie. Przez ten czas
          "patriotyczne" sily polityczne sobie slowem "ojczyzna" i "narod" ryj wycieraly,
          a bylo i jest jak jest- narod, obywatele, ludzie ich nic nie interesuja. Dziwisz
          sie, ze "ojczyzna" stala sie wydmuszka?
      • pos3gacz Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 19:46
        Tylko głupcy powrócą do tego burdelu .
        • Gość: martika103 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 82.160.224.* 20.02.08, 09:33
          Myśle, że tylko Ci, którzy nie byli w stanie zarobić na swoje
          utrzymanie w Polsce wyjechali, w większości bez lepszego
          wykształcenia, choć nie tylko. Inni poprostu kokosów szukają, ich
          sprawa. J atam wolę zeby nie wracali jak synowie marnotrawni, bo
          przyjadą i firmy jeszcze ich będą zatrudniac, a nie tych wiernych,
          którze zostali. Tamci wykażą sie znajomością rynku zachodniego i
          jakimś tam językiem, a Ci co nigdzie nie wyjechali i pracowali na
          polska gospodarkę zostaną kopnięci w dupę. Tak bedzie
          sprawiedliwość, więc nie ch tam se siedzą:-)
          • kretynofil Kolejna bzdura. 20.02.08, 10:55
            Wiekszosc moich znajomych, ktorzy wyjechali, miala w Polsce zarobki
            okolo 6000PLN/mc netto. Kolejni, nawet po podwyzkach do 8000PLN/mc
            netto, wyjezdzaja. Nie dla kasy, nie dla szpanu, tylko dla swietego
            spokoju... Jada tam, gdzie pracuje sie milo i przyjemnie, gdzie
            ludzie nie patrza na siebie wilkiem.

            Zreszta, nawet jakbys miala racje, to z ta Twoja sprawiedliwoscia
            jest cos nie tak - prace dostanie zawsze lepszy, wiec skoro
            wyjechali "tylko nieudacznicy", to ich powrot nie powinien zmienic
            Waszej sytuacji, prawda? To czemu sie tak boicie
            powrotu "nieudacznikow"? Czemu przeraza Was to, ze
            taki "nieudacznik", ktory na zachodzie tylko kible szorowal, moze
            odebrac Wam, WIERNYM OJCZYZNIE LUDZIOM SUKCESU, UDACZNIKOM,
            PATRYJOTOM i w ogole debesciakom, prace? Przeciez to bez sensu...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: dix Martika, Ty tak naprawde czy dla jaj ??? IP: 170.194.32.* 20.02.08, 13:35
            Gość portalu: martika103 napisał(a):

            > J atam wolę zeby nie wracali jak synowie marnotrawni, bo
            > przyjadą i firmy jeszcze ich będą zatrudniac, a nie tych wiernych,
            > którze zostali. Tamci wykażą sie znajomością rynku zachodniego i
            > jakimś tam językiem, a Ci co nigdzie nie wyjechali i pracowali na
            > polska gospodarkę zostaną kopnięci w dupę.

            Wiec wedlug Ciebie recepta na sukces jest "mierny, bierny ale
            wierny" ?? "Wierni ktorzy zostali" to w wielu przypadkach ci, ktorzy
            nie mieli jaj (= bierni) albo kwalifikacji/jezyka (= mierni) zeby
            zalapac sie chociaz na przyslowiowy zmywak.

            A pracodawcy i tak zatrudniaja tych, ktorzy sie do ich biznesu
            nadaja, niewazne czy oni "wiernie" tkwili w PL, czy wlasnie wracaja
            z saksow (a nie z emigracji - nazywajmy rzeczy po imieniu)
          • Gość: m&mp Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.cmbg.cable.ntl.com 21.02.08, 21:10
            A jak jeszcze wroca te tysiace kryminalistow, ktorzy korzystajac z przepustki
            uciekli z Polskich wiezien za granice, to co wtedy bedzie? Az strach sie bac!

            Tak na marginesie - nie ma to jak zarzucic przynete i czekac na rybke ;-)
          • wracam.do.polski Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 25.02.08, 02:14
            A mnie się zawsze podobała przypowieść o synu marnotrawnym i jego ojcu, bo to
            taka życiowa opowieść.

            Bo ja też w pewnym sensie taka córka marnotrawna jestem...
      • Gość: Marta Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.client.dsl.net 19.02.08, 20:49
        Wyjechalam z Polski w wieku 15 lat do Nowego Jorku z rodzina.
        Teraz mam 27! Skonczylam tu szkoly, teraz mam dobra prace i meza.
        Planujemy jednak przyjechac, gdyz lubimy zycie w Europie. Podoba
        nam sie konczenie pracy o 15:00, rodzinne zgromadzenia, wolny styl
        zycia. Chcemy mieszkac we Wroclawiu- jako tako duze miasto, z
        kultura, rozrywkami, fajnymi ludzmi, no i blisko w gory, do
        Niemiec, Czech itd...
        Bede szczera - boje sie. Moja mentalnosc sie zmienila. Nie
        rozumiem myslenia wielu ludzi w Polsce. Nie rozumiem
        pojecia "strajku glodowego" (jest to dla mnie wrecz smieszne), nie
        znosze biurokracji, narzekania na wszystko i brak produktywnosci:
        bylam w biurze u znajomego: 6 osob pracujacych, przez pierwsze 2
        godziny wszyscy wymieniali sie nowinkami z weekendu, potem ktos o
        10:00 leniwie odebral telefon po 4 sygnalach. Mysle ze ja jedna
        moglabym wykonac prace tych wszsystkich "pracownikow", rowniez:
        moja pisownia nie jest dobra, caly czas robie kalki jezykowe.
        Podczas wakacji w Polsce zdarza mi sie byc wysmiewana przez ludzi
        ktorzy nienawidza Ameryki. Jednak widac od razu, ze to nie ma nic
        wspolnego ze mna, a raczej z ich jakimis tam kompleksami. Na ogol
        ludzie sa pozytywnie nastawieni, otwarci. Nauczylam sie ze trzeba
        sie obstawic ludzmi inteligentnymi i otwartymi na swiatopoglad.
        Wyjezdzam za 3 lata. Dam sobie 2 lata na zaklimatyzowanie sie.
        Mam nadzieje ze nam sie uda, i bede bardzo nad tym pracowac, ale
        jezeli nie, to wracam.
        • Gość: Daff Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:02
          Powodzenia Martusia, nie bedzie zle:) Jest duzo pozytywnych ludzi w Polsce tylko
          nie ogladaj za duzo TV bo sie zalamiesz glupota rzadzacych. Najgorsza rzecza
          jest chyba chamstwo w urzedach wiec najlepiej miec z nimi jak najmniej do
          czynienia. Tez jestem obecnie na emigracji ale nie az tak dlugo jak ty wiec
          pewnie bedzie mi latwiej wrocic. Kocham Polske, nie rozumiem dlaczego nie moze
          byc w tym kraju wreszcie normalnie
        • Gość: dix > Podoba nam sie konczenie pracy o 15:00, IP: 170.194.32.* 20.02.08, 13:42
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > Podoba nam sie konczenie pracy o 15:00,

          A gdzie to przeczytalas ? Moze przelicz sobie z EST na CET, to wtedy
          bedzie poprawnie ...
          • Gość: Marta Re: > Podoba nam sie konczenie pracy o 15:00, IP: *.client.dsl.net 20.02.08, 22:14
            Hahaha, a to nie standard? Pamietam moja mama wracala o 15:15 byla
            pielegniarka. Moj ojciec puzniej, ale to z innych powodow.
            Wiekrzosc ludzi z ktorymi utrzymuje kontakt konczy o 15stej. Mowie
            o pracach biurowych. a ty o jakich?
        • Gość: joks Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 15.03.08, 21:14
          NIE ZNOSISZ BIUROKRACJI !?

          Po tylu latach w USA powinnas sie przyzwyczaic!
          W zyciu nie widzialam wiekszej biurokracji niz w Ameryce.
          Dodajac do tego ograniczenie umyslowe urzednikow, ich niechec do
          zalatwiania spraw, lenistwo, powolnosc i follow rules mozna sie
          wy....gac.
      • fuckfriend Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 19.02.08, 23:23
        Myślę, że w tym całym powrocie z emigracji jest więcej propagandowego bicia
        piany niż rzeczywistości. Też mam paru znajomych za granicą i jakoś nikt się do
        powrotu na łono nie pali.

        Jak już ktoś wróci to pewnie różni ludzie różnie trafią ale tak generalnie to
        pewnie wtopią się w masę, która przytłoczy ich urobionymi przez lata postawami i
        zwyczajami. Jakoś nie wierzę, że powrót - nawet znacznej części - emigrantów coś
        radykalnie w Polsce zmieni...

        ----------------------------------
        moja mojszość jest najmojsza
      • Gość: eee Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.elartnet.pl 19.02.08, 23:56
        Te trutnie powinny zapłacić podatek 10 proc od zarobionej kasy
        i umyć ręcę bo brudne od buraków
        • Gość: Delfina [...] IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: marta Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.client.dsl.net 20.02.08, 22:25
            czy to nie smutne? My faktycznie mozemy sobie dobrac inteligentych
            znajomych, otoczyc siebie normalnymi ludzmi. Ale przez to takie
            buraki jak on tez beda odizolowani - i beda zyc miedzy burakami, i
            plodzic buraki. A my tylko bedziemy mogli na to patrzec, kazac im
            isc do szkoly, dac im prace moze, placic na ich bezrobotne, na ich
            becikowe, itd.. I legalnie trzeba im tez dac zyc. I nawet
            traktowac ich z szacunkiem. brrrr.
        • wracam.do.polski Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 25.02.08, 02:18
          A ja i tak będę zawsze głęboko wierzyć, że gdzieś tam głęboko w Twoim serduszku tli się jeszcze iskierka, i może kiedyś sprawi, że napiszesz jakieś miłe słowo do nieznajomego, natchniesz go optymizmem i pozytywną energią, sprawisz, że poczuje się radośnie.

          Pozdrawiam serdecznie ;)
      • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:01
        A ja do emigrantów podchodze z dziwnym dystansem, wg. mnie pojechali za łatwą
        kasą, to jest zrozumiale, ale styl bycia, zachowania, uwazanie sie za
        lepszego/bogatszego? Nie jednemu juz pokazalem, ze w Polsce, jak sie chce, mozna
        zarobic wiecej niz w Anglii bedac przydupasem jakiegos Pakistanca, czy kogos
        innego. Dal mnie osobiscie, byloby to ponizajace pracowac tam, ze ja, Polak,
        przyjezdzam z tak daleka, za praca, bo w Polsce nie umiem sobie dac rady.
        Wiekszosc osob, ktore wyjechaly, to lenie, narkomani, osoby, ktore nie maja
        matury. Nie mowie, zeby w Polsce pracowac na zmywaku za 800 zł, ale pomyslesc
        troche glowa....

        Pewnie bedzie 101234523 opini negatywnych w stosunku co do mojej wypowiedzi, ale
        to tylko moje zdanie i chyba jak nie pojade tam, do pracy, czy popatrzec jak to
        wyglada od kuchni (doslownie i w przenosni), to tego zdania nie zmienie.

        Pozdrawiam wszystkich ktorzy zostali w kraju, ktorzy byli twardzi do konca i cos
        osiagneli. Ci co zostali i nic nie osiagneli, to najwidoczniej lenie i powinni
        jechac do Anglii :)

        Pozdrawiam tez tych, którzy wroca super zarobieni, kupią sobie fajną bryke i
        beda sie czuli, ze są fajni, a jak za 2-3, 5 lat skonczy sie kasa, to znowu myk
        do anglii :) Dla niektorych, to lepiej jakby sie zrzekli obywtalestwa, zostali
        juz tam na stale. Ot co...
        • Gość: Delfina Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:09
          Ciekawe jak ci wszyscy narkomani, lenie itd. sobie tu radza??!! A kwiat narodu
          zostal w kraju. Ty sie ciesz, ze tak duzo osob wyjechalo bo tylko dzieki temu
          rosnie PKB i ten kraj jako tako przedzie
          • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:13
            Podalem na przykladzie osob, ktore znam, o ktorych ja wiem. ZNam tez jedna
            osobe, ktora wyjechala z mysla, ze zostanie tam na stale, ustawila sobie zycie w
            1 rok, mieszkanie, praca wszystko. Jest rezydentem. Ja jednak jestem "patriotą",
            nie spieprzam z kraju, jak jest zle, place super extra duze podatki, ale super
            extra duzo zarabiam. Gdyby Ci ludzie, ktorzy wyjechali, skonczyli chociaz
            mature? Gdyby mieli cos w tych glowach, to zostaliby tutaj.
            • Gość: dar Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.kalisz.mm.pl 20.02.08, 14:00
              > nie spieprzam z kraju, jak jest zle, place super extra duze
              podatki, ale super
              > extra duzo zarabiam. Gdyby Ci ludzie, ktorzy wyjechali, skonczyli
              chociaz
              > mature? Gdyby mieli cos w tych glowach, to zostaliby tutaj.

              A gdzie w Polsce inżynier zarobi 40000 funtów na rok?
          • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:18
            Napisalem powyzej, ze to z mojego punktu widzenia, nie chce nikogo obrazac
            swoimi przemysleniami, jesli Cie urazilem, to szczerze przepraszam. Wpadla mi
            jeszcze mysl, o osobach, ktore tam wyjechaly, otoz sprawa jezyka... Tutaj chyba
            moj komentarz jest zbedny.

            Droga kolezanko, po prostu czuje sie dumny z tego ze zostalem, nie chce negowac
            tego, ze ktos wyjechal. Nie mowie, ze jest gorszy, ale to bylo taka ucieczka w
            łatwe? Tam jedziesz, za pensje kupisz sobie samochod, wyjedziesz na super
            wakacje. Nie moge powiedziec, ze jestem zazdrosny, ale zlosci mnie to, ze
            niektorzy ludzie sie tym obnoszą, jacy sie "bogaci" i stac ich na to i tamto, a
            wiedza dobrze, ze taka kasa byla "latwa". Wiem, wiem, nie ma "latwej kasy", a
            kazda praca jest ciezka. Bo jest, ale jednak TAM jest latwiej. Moze problem w
            tym, ze zostalem tak wychowany, a nie inaczej? Zawsze ciezko pracowalem, w wieku
            13 lat mialem swoje "pierwsze prace" za $. Póki co, zostaje w kraju, póki co,
            place tutaj podatki, badz co badz na niektorych z GB...
            • korkix78 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 20.02.08, 00:33
              Póki co, zostaje w kraju, póki co,
              > place tutaj podatki, badz co badz na niektorych z GB...

              Ciekawe.
              Opowiadaj, w jaki sposob?
              • Gość: nick Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.icpnet.pl 15.03.08, 23:04
                ma rację, a ilu bierze renty, zasiłki w Polsce i pracuje w Anglii, a
                ilu robi odwrotnie ???
            • kretynofil Nastepny, jakie to nudne... 20.02.08, 11:31
              Drazni Cie to, ze ktos opowiada jaki jest w ogole gosc, jakie ma
              ekstra zarobki, ma sie za lepszego i przechwala sie. Poczytaj swoje
              posty, debilu, przeczytaj je na spokojnie.

              "po prostu czuje sie dumny z tego ze zostalem", "taka ucieczka w
              łatwe", "Nie moge powiedziec, ze jestem zazdrosny, ale zlosci mnie
              to, ze niektorzy ludzie sie tym obnoszą, jacy sie >bogaci< i stac
              ich na to i tamto, a wiedza dobrze, ze taka kasa byla >latwa<"
              "Moze problem w tym, ze zostalem tak wychowany, a nie inaczej"

              Czyli piekny obrazek "ciezko" pracujacego czlowieka, ktory nie
              obnosie sie z bogactwem, nie znosi szpanu, nie zazdrosci i jest
              skromny. Ideal, nie czlowiek. Patryjota, bo wybral "trudniejsza"
              droge. I do tego tak wspaniale wychowany.

              Do tego, mimochodem:

              "Ja jednak jestem "patriotą", nie spieprzam z kraju, jak jest zle,
              place super extra duze podatki, ale super extra duzo zarabiam. Gdyby
              Ci ludzie, ktorzy wyjechali, skonczyli chociaz mature? Gdyby mieli
              cos w tych glowach, to zostaliby tutaj."

              Taki jestem do tego skromny, takie wielkie podatki place, taki
              bogacz ze mnie. No i taki wyksztalcony, a oni takie tumany. Typowa
              polska elita szczurow wyscigowych :)

              Postawiles juz sobie samemu oltarzyk?

              Tak, biedne marcystyczne dziecko, mam mature, studia, mialem swietna
              prace w Polsce, ale po prostu musialem wyjechac. Przez takich jak
              Ty - od patrzenia na te bezgranicznie przepelnione samouwielbieniem
              mordy nowych ruskich bylo mi nieustannie niedobrze... Dusilem sie
              patrzac na ten ciagly, nieustanny taniec pozerania siebie nawzajem,
              to ciagle manifestowanie frustracji, kompleksow, to ciagle
              dowartosciowywanie sie kosztem innych ludzi. Te taksujace
              spojrzenia, gdziekolwiek poszedlem (ubieram sie jak cpun i menel, bo
              mi tak pasuje, a nie bo mnie nie stac na nic innego), te uwagi w
              pracy... Wisialo mi to, kiedy dotyczylo mnie, ale obserwacja tych
              zachowan na codzien na ulicy to bylo za duzo. Krwawe galy i muchy w
              nosie - oto polak maly...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • pogromca_kretynow Re: znowu wypisujesz swoje baranku bozy 22.02.08, 22:24
                o mitycznych zarobkach,jaki to jestes madry a inni glupi a chamidlo
                na kazdym kroku z ciebie wychodzi.
                Nudny jestes. tak po prostu.
              • Gość: zmywak w tesco Re: Nastepny, jakie to nudne... IP: *.bb.sky.com 22.06.08, 21:16
                > Tak, biedne marcystyczne dziecko, mam mature, studia, mialem
                swietna
                > prace w Polsce, ale po prostu musialem wyjechac. Przez takich jak
                > Ty - od patrzenia na te bezgranicznie przepelnione
                samouwielbieniem
                > mordy nowych ruskich bylo mi nieustannie niedobrze... Dusilem sie
                > patrzac na ten ciagly, nieustanny taniec pozerania siebie
                nawzajem,
                > to ciagle manifestowanie frustracji, kompleksow, to ciagle
                > dowartosciowywanie sie kosztem innych ludzi. Te taksujace
                > spojrzenia, gdziekolwiek poszedlem (ubieram sie jak cpun i menel,
                bo
                > mi tak pasuje, a nie bo mnie nie stac na nic innego), te uwagi w
                > pracy... Wisialo mi to, kiedy dotyczylo mnie, ale obserwacja tych
                > zachowan na codzien na ulicy to bylo za duzo. Krwawe galy i muchy
                w
                > nosie - oto polak maly...

                Szacuneczek, szacuneczek.. to byl glowny powod mojej emigracji.
                oszczedzenie rodzinie i sobie tych bezsensownych nerwow, szczypania,
                zawisci, wierzby placzacej i Janka-Co-Zatrzymal-Anglie-miliard-lat-
                temu, agresji na ulicach, itepe itede
        • Gość: Delfina Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:14
          W Polsce nie kazdy moze dobrze zarobic, napisales: jak sie chce. Pewnie, mozna
          otworzyc firme i tyrac od rana do nocy, sa tez lepiej platne zawody i ci ludzie
          tez pewnie nie maja sie zle. Ale co z reszta? Czy piekarz, sprzedawczyni,
          nauczyciel itp. sa w stanie zyc ze swojej pensji godnie w PL? Nie za bardzo. A
          problem polega na tym, ze w Polsce niewiele kto ma ta srednia krajowa a ponizej
          tego ciezko sie zyje. Na zachodzie nawet zarabiajac najnizsza stawke stac cie na
          znacznie wiecej niz w PL. I pewnie dlatego tak wielu ludzi wyjechalo, a nie z
          lenistwa czy niezaradnosci zyciowej, jak sugerujesz. Ja np. splace kredyt
          mieszkaniowy w 3 lata dzieki temu, ze wyjechalam. W Polsce zajeloby mi to moze
          20-30 lat. Moze poszlam na latwizne ale nie zaluje
          • Gość: Delfina Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:16
            Nie uwazam, ze mam malo w glowie. Znam dobrze jezyk obcy i mam wiecej niz
            mature, tak dla twojej wiadomosci:) Tez uwazam sie za patriotke ale to juz
            zalezy co sie przez to rozumie
            • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:22
              Napisalem odpowiedz troche wyzej. No to ciesze sie, ze wybralas taka droge,
              ciesze sie, ze wyjasnilas mi to, jak to wyglada z Twojej strony, ciesze sie, ze
              Ci sie udalo. Zycze Ci powodzenia we wszystkim do czego dazysz. Moze w te
              wakacje pojade, sprawdzic to na wlasnej skórze? W sensie pojade z wizytą do
              znajomych..
              • Gość: Delfina Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.220.195.* 20.02.08, 00:26
                Zobaczysz troche tego a troche owego, jak wszedzie:) Przeczytalam twoj komentarz
                powyzej i rozumiem cie, tylko na drugi raz nie wyglaszaj swych sadow w tak
                kategorycznej formie:) Ja bardzo kocham Polske i wolalabym byc teraz w kraju ale
                dobrze wiem, ze nie moglam zrobic inaczej. Jest wiele takich osob jak ja. A to,
                ze niektorzy sie obnosza swoim "bogactwem" to tylko nienajlepiej o nich
                swiadczy. Wiekszosc z nas teskni za krajem tylko nie wszyscy sie do tego
                przyznaja. Pozdrawiam
                • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:38
                  Znam bardzo wiele osob, ktore tam wyjechaly, no na oko byloby z 60, liczac
                  znajomych z podstawówki, liceum, studiów z osiedla, naprawde bardzo rozni
                  ludzie, jednak jedno ich łączy, nigdy nie byli zbyt ogarnieci, wiekszosc nie
                  zdala matury (dlatego wyjechali?!). Nieliczne, bo 2 osoby, ktore tam pojechaly w
                  konkretnyuch celach, i konkretne osoby.

                  Zastanawia mnie jednak mocno jedna rzecz, co oni z tymi swoimi bogactwami
                  zrobia? Czy, aby napewno dobrze zainwestuja? Skoro nawet nie pokonczyli liceum,
                  itp. Czy jak wroca do Polski, wydadza kase, to znowu pojada do ANglii po
                  jeszcze? I czy w ogole wroca.

                  Wiem, ze wszyscy tesknia, ale jednak kasa jest nawazniejsza. Znam kilkanascie
                  osob, ktore przez ponad rok, ani razu nie byli w Polsce. Szkoda kasy? Przeciez
                  bilety zarezerwoane z duzym wyprzedzeniem, sa odpowiednio tansze. Za drogo wydac
                  50 funtów? Ała...

                  Sorry, ze brak, ladu i skladu w postach, oraz bledy interpunkcyjne, ale jestem
                  lekko przemeczony :P
                  • raveness1 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 20.02.08, 05:53
                    > Czy, aby napewno dobrze zainwestuja? Skoro nawet nie pokonczyli
                    liceum ...

                    A to dopiero! Co ma wspolnego jakies tam liceum z realiami zycia?
                    Tak samo cala ta matura, niby egzamin dojrzalosci...to jest bullshit.
                    Stales sie nagle dojrzaly i odpowiedzialny bo zdales egzamin
                    maturalny? Smieszne. Znam ludzi po studiach, obecnie w wieku lat 30,
                    40, 50-ciu, naprawde sa to duze dzieci. Ich dojrzalosc intelektualna
                    (emocjonalna) pozostala u niektorych na poziomie nastolatka.
                    Przytocze jedna z moich sygnaturek:
                    "Madrosc rodzi sie, gdy glos umyslu spotyka sie z glosem serca".

                    Na maturze co najwyzej spotyka sie cwaniactwo sciagajacych z
                    nieuwaga egzaminatora.
                    That's it.




        • korkix78 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 20.02.08, 00:31
          > A ja do emigrantów podchodze z dziwnym dystansem, wg. mnie pojechali za łatwą
          > kasą, to jest zrozumiale,

          Dobrze, ze dodales, ze to zrozumiale.
          Bo nie wiem co w tym dziwnego, ze ktos smie chciec zarobic za te sama prace
          wiecej, zamiast mniej.
          Motorem postepu cywilizacyjnego jest wlasniew to, ze wszyscy daza do ulatwienia
          sobie zycia. Inaczej nie bylo by restauracji (zdobycie uciekajacego pozywienia w
          buszu to juz nie taka latwizna!), nie byloby jezdzenia aubosuami, tramwajami,
          samochodami, pociagami (latwizna - nie ma to jak przebierac nogami na piechte),
          nie bylo by pradu, sklepow, kalkulatorow, telefonow, biezacej wody czy nawet
          glupich agrafek.
          Dazenie do "latwizny" otacza nas wszedzie i jest czyms naturalnym.
          Bo jesli nie trzeba, to po co sie meczyc?

          > ale styl bycia, zachowania, uwazanie sie za
          > lepszego/bogatszego?

          Tzn? Sprecyzuj na czym to polega.
          Bo jesli na tym, ze ktos zgodnie z rzeczywistoscia stwierdzi, ze za te sama
          prace zdolal oszczedzic iles razy wiecej pieniedzy - to jak dla mnie jest to po
          prostu przedstawienie prawdy.

          Ale jesli mowi to w co drugim zdaniu, w ogole nie pytany - zajezdza to
          prymitywizmem, szpanerstwem i musi byc drazniace. Ale czy tak sie dzieje?

          > Nie jednemu juz pokazalem, ze w Polsce, jak sie chce, mozn
          > a
          > zarobic wiecej niz w Anglii

          A czy ktos z emigrantow mowi, ze w Polsce nie ma bogatych ludzi?
          Mnie nie przeszkadza, ze ktos zyje na wysokim poziomie - wrecz przeciwnie.
          To co mi przeszkadza to to, ze ja zylem na niskim, a chcialem rowniez na
          odpowiednio wyzszym.
          Opowiedz, co w tym zlego?

          > Dal mnie osobiscie, byloby to ponizajace pracowac tam, ze ja, Polak,
          > przyjezdzam z tak daleka, za praca, bo w Polsce nie umiem sobie dac rady.
          > Wiekszosc osob, ktore wyjechaly, to lenie, narkomani, osoby, ktore nie maja
          > matury.

          Fajnie, tyle ze obserwujacy bezposrednio Anglicy maja zupelnie inne zdanie.
          Podpatrzone z brytyjskiego forum, zachecam do zapoznania sie,
          Fragment jednego z postow:

          "Thats the polish people are hardworking as a nation is so over exagerated in my
          opinion.
          Its a self selecting population that comes here, the lazy polish wont come her
          because they are ,well, lazy. So only hardworking outgoing adverturous types do.
          Why do people extrapolate so readily to say all polish people are the same?

          If i said there was an opportunity to earn 300k a year in germany for 2 years,
          send most of the money home, do you think the people that would go from the UK
          would be the old aged, dole heads and crack smokers? Or maybe the highly
          motivated intelligentsia of the younger generation?"

          wziete z:
          www.housepricecrash.co.uk/forum/index.php?showtopic=68476

          > Pozdrawiam wszystkich ktorzy zostali w kraju, ktorzy byli twardzi do konca i co
          > s
          > osiagneli. Ci co zostali i nic nie osiagneli, to najwidoczniej lenie i powinni
          > jechac do Anglii :)
          > Pozdrawiam tez tych, którzy wroca super zarobieni, kupią sobie fajną bryke i
          > beda sie czuli, ze są fajni, a jak za 2-3, 5 lat skonczy sie kasa, to znowu myk
          > do anglii :)

          A ja a i owszem pozdrawiam Ciebie, pomimo, ze wnioskujac z przedstawionych
          kategorii, mnie nie pozdrawiasz :)
          • Gość: KubaGuzik Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 83.168.122.* 20.02.08, 00:50
            Moze na wstepie, zeby potem lepiej sie czytalo, pozdrawiam Ciebie jak
            najbardziej, szanuje Ciebie i Twoja wypowiedz.

            Odniose sie do tego, ze polacy są bardzo pracowicie postrzegani w Anglii, tzn.
            nie moge tego powiedziec z wlasnego doswiadczenia, jedynie opowiadan kilku osob,
            otoz polacy są pracowici w porównaniu do anglików, którzy na maxa sie obijają w
            pracy, nie chce im sie itp. itp. Moze nie mam racji, nie mialem stycznosci, ale
            z tego co kilka osob mowilo, to tak wlasnie jest.

            Masz racje, ze lepiej zarabiac wiecej za taka sama prace i zyc godnie. W sumie
            to zarabiac godnie, adewkatnie do wlozonej sily/pracy, w Polsce co prawda powoli
            rosną zarobki (to dzieki Wam, tym kórzy wyjechali = mniej/brak pracowników w
            Polsce itp.)

            Ja tylko mowie o swoich przemysleniach i analizuje to co slysze, to co widze (w
            sensie po ludziach, ktorzy tam pojechali, wrocili).

            Odnosnie obnoszenia sie swoimi "bogactwami" to wyglada tak: Przyjezdza koles,
            wiadomo, ciuchy super ekstra, nowy telefon, zegarek, laptop. Okej, wiadomo,
            zarobiasz masz. Ale opowiesci, ile to wydal i na co, ze moze sobie wszystko
            kupic, ze to i tamto. Ludzie sie zmieniaja, nagrac osobe przed wyjazdem i po
            wyjezdzie. Ajjj, brak skromnosci, brak pewnych normalnych zachowan. Koles, ktory
            w kasynie, maszynach hazardowych przegrywa 2.000 i mowi, ze to dla niego nic, ze
            on tyle zarabia tygodniowo. No fajnie, ciesze sie, niech ma, nalezy mu sie,
            pracuje ciezko, ale takie zachowanie naprawde mnie wkurza, taka próba pokazania,
            ze bedac w anglii, zarabiajac funty, jest sie lepszym? Nawet nie chce mi sie
            polemizowac z niektorymi osobami, bo gdybym przedstawil np. wartosc swojej
            ziemii (dawno dawno temu kupionej), to musieliby pracowac w tej anglii do
            usranej smierci za przeproszeniem. Ale po co sie chwalic?

            Moze jestem zbyt uprzedzony, moze musze tam jechac, zobaczyc i zmienic zdanie.
            Ciesze sie, ze wypowiedzieliscie sie w tej kwestii z ARGUMENTAMI, ktore naprawde
            są dobre.
            • dziewczyna.briana Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 20.02.08, 07:04
              Wszedzie moze byc dobrze. Przez wiele lat bylo mi dobrze w Polsce i
              teraz od osmiu lat jest mi dobrze w Colorado. Dlaczego wyjechalam?
              Glownie ze wzgledu na corke, aby miala nieograniczone mozliwosci i
              je ma. Prace mialam w Polsce bardzo dobra, bylam lektorem
              j.angielskiego, tutaj jestem supervisorem jednego z dzialow
              ksiegowosci w ogromnym resorcie narciarskim i dwa razy w tygodniu
              ucze angielskiego w college'u. Kocham Colorado, ludzie sa tutaj
              zyczliwi, usmiechnieci, przyjazni. W Polsce nie bylam od osmiu lat i
              szczerze mowiac troche boje sie pojechac, wciaz pamietam wykrzywione
              twarze na ulicach, ukradzione radio z samochodu, niemoc w kazdym
              urzedzie, kiepska etyke pracy. Co rok powtarzam: moze za rok? Wiec
              moze do zobaczenia za rok!
            • Gość: mantra Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.net.upc.cz 20.02.08, 07:27
              > Odnosnie obnoszenia sie swoimi "bogactwami" to wyglada tak: Przyjezdza koles,
              > wiadomo, ciuchy super ekstra, nowy telefon, zegarek, laptop. Okej, wiadomo,
              > zarobiasz masz. Ale opowiesci, ile to wydal i na co, ze moze sobie wszystko
              > kupic, ze to i tamto. Ludzie sie zmieniaja, nagrac osobe przed wyjazdem i po

              Wiesz, jak w Polsce ktoś zarobi kupę kasy to zachowuje się identycznie. Wniosek: buractwo jest niezależne od kraju pochodzenia kasy w Twoim portfelu.
              • Gość: dix Bardzo madra wypowiedz n/t IP: 170.194.32.* 20.02.08, 13:55
            • korkix78 Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 20.02.08, 09:10
              Paradoksalnie zauwaze, ze gdybys sie wybral na pare dni, tygodni, zobaczyc jak
              to wyglada z bliska, moglbys jeszcze bardziej utwierdzic sie w przekonaniu, ze
              wyjezda glownie "element".

              Dlaczego?
              Otoz w spobo naturalny zwrocilbys zapewne uwage na tych, ktorzy rzucaja sie w
              oczy i/lub uszy. A sa to osoby no coz- zachowujace sie halasliwie. Usportowione
              odzienie, fryzura na "brak wlosow", sam typ chodzenia w stylu "ten chodnik
              nalezy do mnie!" i juz z dala slyszana glosna staropolska "k..*".

              Sek w tym, ze tylko dlatego,ze to oni sie rzucaja w oczy nie znaczy, ze tacy
              stanowia wiekszosc.

              Ale to zadna metamorfoza. W Polsce prawdopodobnie zachowywali sie podobnie.

              Jednak w tym samym czasie miniesz elegancko ubranego czlowieka w okularach,
              miniesz rowniez pania z nienagannymi manierami z malym dzieckiem, przejedzie
              obok kilka samochodow z jegomosciami na poziomie.
              To tez moga byc przeciez Polacy, tylko po prostu nie bedziesz o tym wiedzial, no
              bo skad? Oni nie oglaszaja swojego nadejscia donosnym "ja pierd****".

              Ciesze sie, ze masz umysl otwarty i dopuszczasz to, ze mozna sie mylic. To nie
              takie czeste na forach. Pozdrawiam!
        • Gość: marta Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.client.dsl.net 20.02.08, 22:44
          ja naprawde nie rozumiem Twoich niskich wymagan od siebie.
          Dlaczego od razu myslisz ze imigranci to tylko zmywaja naczynia?
          (nie ma nic zlego w zmywaniu naczyc - mowicie o tym jakby to byla
          prostytucjia. Przeciez to normalna praca). Dlaczego nie myslisz
          ze imigranci wyjezdzaja i maja dobre prace? powiem lepiej: ze
          robia kariere, ktorej w polsce by nie mogli? Moze dlatego ze
          skonczylam tu szkole wyzsza- ale moi wszyscy znajomi (imigranci)
          maja fantastyczne prace. Nawet nie wszyscy maja papiery, a
          skonczyli wyzsze studia, pracuja w biurach jako ksiegowe, itd... Ci
          ludzie maja ambicjie, ktorej ci brakuje. Ty kojarzysz wyjazd z
          myciem garow bo cie na wiecej nie stac.

          Pozatym nie wiem dlaczego ktos ma siedziec w Polsce bo inaczej nie
          jest patriota. Ja zawsze sie przyznaje ze jestem Polka, jestem z
          tego dumna. Ale nie bede siedziec w kraju ktory nie daje mi
          mozliwosci rozwoju. Ja nie ide na latwizne. Dlaczego Polska musi
          tak utrudniac otwieranie wlasnych biznesow? Albo biurokracjia
          tamuje ci drogi rozwoju. Na kazdym kroku sa jakies przeszkody?
          Jak Polska da mi szanse to bede tu zyla. Ale jezeli Polska nie da
          mi szansy rozwoju, to nie bede sie dusic. Ja chce SIE rozwijac,
          krztalcic, robic kariere. Tu by bylo fajnie, ale jezeli nie, to
          pa! Do zobaczenia!

          Prawda jest taka ze duzo ludzi mysli o powrocie poniewaz Polska po
          wejsciu do Uni Europejskiej otworzyla pewne drzwi do rozwoju.
          Polska sie rozwija, i ciemnota powoli ginie. Jezeli wszystko
          pojdzie w dobrym kierunku, ludzie nie tylko beda myslec o powrocie,
          ale rowiniez rusza dupy i przyjada. Na stale.
      • Gość: tadek Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.devs.futuro.pl 20.02.08, 06:36
        Powinno się nim odebrać obywatelstwo polskie
        • Gość: mantra Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.net.upc.cz 20.02.08, 07:23
          > Powinno się nim odebrać obywatelstwo polskie

          Uwierz, gdyby to było prostsze to wielu już dawno pozbyło by sie polskiego
          paszportu. A tak poza tym to takie gadanie jak Twoje nie jest oznaką patriotyzmu
          (bo pewnie oszukujesz się że jest:) tylko głupoty i zawiści.
        • aleksy1978 Odebrac obywatelstwo? 20.02.08, 11:02
          W takim razie Ebi nie powinnien grac w reprezentacji!
          Moze w ogole pozamykac granice Polski dla obywateli??!

          No taka wypowiedz to tylko matol i krotkowzroczny ciemniak mogl
          napisac.Czyzby przecietny Polak???!!!????
      • Gość: :) nie żartuj sobie z tymi powrotami :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.08, 07:53
        Gość portalu: Socjopeta napisał(a):

        > Czesc emigrantow zaczyna szykowac sie do powrotu

        nie żartuj sobie :)
      • Gość: odpowiedź Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.inowroclaw.mm.pl 20.02.08, 09:20
        Sądząc po twojej wypowiedzi do madrych to nie należysz.
      • gniewomierz Zawsze zastanawiało mnie dlaczego nie osobiście 20.02.08, 09:32
        nie znam żadnego przedstawiciela najnowszej emigracji zarobkowej
        (UK, Irlandia). Może dlatego, że w moim środowisku i mieście takowi
        nie występują?
        • aleksy1978 Re: Zawsze zastanawiało mnie dlaczego nie osobiśc 20.02.08, 10:52
          We wschodniej Polsce,na Podhalu to sa rzesze, w Czestochowie, w Pile
          znaczacy odsetek mlodych, znam osobiscie kilku studentow z Poznania
          w sumie kilkunastu moich znajomych + rodzina (ciotka,wujek) pracuja
          na stale za granica.

          Na pewno mieszkasz w Polsce?????
        • Gość: Leszek Re: Zawsze zastanawiało mnie dlaczego nie osobiśc IP: *.aster.pl 16.03.08, 11:23
          to zapraszam do mnie, z mojego bloku - 82 mieszkania - za granicą pracuje 5
          osób. Takie 20-30 letnie z wykształceniem średnim.
      • Gość: andy Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: *.wspgroup.se 20.02.08, 10:54
        Tak naprawde to w d... mam co inni mysla o moim powrocie. Pytanie
        jest czysto retoryczne - to tylko sprawa emigrantow i ich mozna
        pytac o to co mysla powracajac. Reszta krajowcow nie ma tu nic do
        dodania....
        • wracam.do.polski Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 25.02.08, 02:22
          Cóż, ale wypada się nie zgodzić. To co będzie myśleć reszta krajowców o nas,
          powracających, w znaczącym stopniu wpłynie na to jak będzie wyglądała sytuacja.

          To jest i będzie trudna sytuacja psychologiczna, zarówno dla nas powracających,
          jak i dla tych, którzy będą nas przyjmować. Jakoś niewiele się o tym pisze/mówi,
          a jednak taki problem istnieje.
          • exrobol Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant 28.02.08, 08:05
            Temat wydaje sie juz wyczerpany,albo jest to kolejna cisza przed
            burza.Moze po prostu po tych wszystkich niepotrzebnyzh pyskowkach
            wszyscy sa juz zmeczeni.Ciekawe,choc czasami moze zbyt ostre byly
            wypowiedzi Kretynofila,dlaczego teraz milczy?Podzielam jego poglady
            i tez czasami krew mnie zalewa z powodu wrecz kreciej
            krotkowzrocznosci niektorych ludzi w kraju,ale coz tak jest na calym
            swiecie.Podoba mi sie takze inicjatywa Wracam.do.Polski.Siema!
      • Gość: Jimi Re: Co naprawde myslicie o powracajacych emigrant IP: 193.108.194.* 20.02.08, 11:13
        Tu nie ma do czego wracać. Z pracą dalej są kłopoty, z pensjami
        również. W te banialuki o tym jak to w Polsce zaczyna być dobrze to
        ja bym nie wierzył. Można się niemile rozczarować. Sam próbuję
        zmienić pracę od kilku tygodni. I jak na razie to mnie dziki śmiech
        ogarnia. Poza tym ŻADNA PRACA NIE HAŃBI. I nie ma się czego
        wstydzić, czy to się pracowało na zmywaku czy przy segregowaniu
        śmieci.
        • aleksy1978 Wracajcie do tych dziewczyn!!! 20.02.08, 11:28
          Wracajcie do nas bo kazdy emigrant to powie i ja (emigrant sezonowy)
          potwierdzam:

          W Polsce sa najpiekniejsze dziewczyny i najlepsze domowe jedzenie!!!

          Cala reszta??? Frustrat powie: wielki syf! Madry zacisnie zeby i
          bedzie oral dalej...
          • grogreg Re: Wracajcie do tych dziewczyn!!! 20.02.08, 15:15
            Dziewczyna, a wlasciwie zona jest ze mna.
            Gotuje sobie sam :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka