Gość: Socjopeta
IP: 194.203.84.*
18.02.08, 13:44
Czesc emigrantow zaczyna szykowac sie do powrotu.
Jednak po latach bycia w rozwinietej czesci swiata, doswiadczenia
innej kultury pracy, bycia szanowanym przez przelozonych czy
wlascicieli niezaleznie od wykonywanej pracy czesc emigrantow
podejmuje nielatwo decyzje o reemigracji, i powrocie do zmienionej
Polski. Niemal zawsze decyduje tesknota za rodzina, znajomymi,
swoimi rodzinnymi stronami.
Duze pieniadze, ktore w tym czasie zarobili i zainwestrowali sa juz
ich i ich wartosc zwykle rosnie. Kurs Euro i funta w stosunku do
zlotowki jednak spada, i wielu tych, ktorzy powaznie mysla o
powrocie –zrobi to w najblizszych miesiacach, najpozniej w przyszlym
roku. Zmiany kursowe w niczym nie zmieniaja tego, ze nadal zarabiaja
relatywnie grube pieniadze (po odliczeniu kosztow zycia)- takie o
ktorych wiekszosc Polakow moze sobie tylko pomarzyc. Wiedza, ze
wracaja bogatsi doslownie i w przenosni.
Jednak oto co ich czeka: zawisc, bezinteresowna zlosliwosc, jad,
wrogosc, brak szacunku, opryskliwosc, „ciagniecie w dol”, ocenianie
z gory to polska specjalizacja, ktora widac jak na dloni chociazby
na forumowych dyskusjach. Tak samo to, ze emigranci maja wiekszy
dystans do wszystkiego; doswiadczyli roznorodnosci ludzkich
sytuacji, skrajnie roznych podejsc do roznych spraw jak malzenstwo,
wiara, orientacja seksualna, kultura jedzenia itp.
W Polsce natomiast Iksinski ubostwia byc przekonany, ze maja monopol
na prawde, wie wszystko najlepiej i bedzie tego bronil do ostatniej
kropli jadu, ktory z reszta ze zdumieniem mozna odkryc ze jest
zwykle niewyczerpany.
A moze jednak nie? Moze jest inaczej? Moze reemigranta otaczac
bedzie, zainteresowanie, szacunek, przyjazn, zrozumienie, pewien
rodzaj podziwu, docenienie przez pracownikow, pracodawcow, sasiadow ?
Jak upraszczanie rzeczywistosci i budowane stereotypy emigranta (co
tak widac na forach) wplywaja na ich prawdziwa ocene w Polsce?