knap.radoslaw
26.02.08, 11:32
300-tysięczna luka (Puls Biznesu)
"Zdaniem Wiktora Piwkowskiego, przewodniczącego Polskiego Związku Inżynierów
i Techników Budownictwa (PZIiTB) na polskich budowach najbardziej brakuje
inżynierów z uprawnieniami do kierowania inwestycjami, a także robotników
wykwalifikowanych.
W Polsce wydaje się około 200 tys. pozwoleń na budowę rocznie. Ta liczba
będzie rosła, bo mamy koniunkturę w budownictwie. Przeciętny obiekt buduje
się dwa lata, więc 400 tys. budów jest w trakcie realizacji. Tymczasem
inżynierów uprawnionych do kierowania budowami jest w Polsce około 60 tysięcy.
Co to oznacza? Na jednego uprawnionego kierownika budowy przypada 6-7 budów,
co w istocie przekreśla realną możliwość skutecznego kierowania nimi. W
efekcie na place budów wkradł się bałagan organizacyjny, nastąpiło obniżenie
jakości pracy, a także zagrożenie bezpieczeństwa pracowników. Tragicznym
przykładem jest katastrofa budowlana w Stróży. W 2006 r. zawalił się tam
montowany most, zginął człowiek. Kierownik budowy w tym samym czasie
prowadził siedem budów.
— Zróżnicujmy uprawnienia budowlane, pozwólmy majstrom i doświadczonym
technikom budowlanym uzyskać uprawnienia do kierowania nieskomplikowanymi
budowami, na przykład domku jednorodzinnego — proponuje Wiktor Piwkowski."
I co o tym sadzicie ?? czy rzeczywiście kierownik budowy musi obecnie
prowadzić kilka budów jednocześnie ? Chyba w dużych firmach i przy dużych
projektach nie jest to możliwe, więc przy tych małych jest jeszcze gorzej...
Myślę, że luka jest jeszcze większa, z uwagi na osoby z uprawnieniami, które
są za granicą.