Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie Ci pracodawcy...

    06.03.08, 13:38
    Gdzie są ci wszyscy pracodawcy że narzekają że jest brak siły
    roboczej. Jestem z wykształcenia świerzym inżynierem
    kier:Zarządzanie i inżynieria produkcji, chodzę dzwonie po firmach w
    sprawie pracy i co pierwsze słyszę jakie ma Pan doświadczenie
    zawodowe, no ludzie złoci jak mam zdobyć doświadczenie jak
    studiowałem jedynie co to mogę im przedstawić odbyte praktyki w
    czasie studiów w moim kierunku ale nawet to ich nierusza. Pracodawcy
    wymagają doświadczenia 3-5 letnie tylko skąd mam ich je wziąć z
    nieba. Mieszkam na ślasku niedość ze tutaj bezrobocie jest
    największe to wymagania pracodawców kolosalne. W tym kraju trzeba
    miec "PLECY " tylko to się liczy, tylko pytanie gdzie taka osoba jak
    jak i wiele innych mam uderzać , internet ogłaszanie się dzwonienie
    po firmach to juz przerabiałem i nadal nic. A pracodawcy robią
    wielkie HALLO gdzie ta siła robocza, jak niechca przyjąć do pracy
    absolwenta aby pokazać mu zakreś obowiązków i wyszkolić go w danej
    dziedzinie a pozniej miec dobrego fachowca. Kazdy by chciał wszystko
    na gotowo.Takie czasy i takie realnia będzie jeszcze gorzej, nic
    tylko uciekać z tąd.
    Obserwuj wątek
      • umme Re: Gdzie Ci pracodawcy... 06.03.08, 14:22
        Czytając powyższy post dochodzę do wniosku, że w Twoim przypadku pracodawców może przerażać Twój poziom ortografii.
        • squpek Re: Gdzie Ci pracodawcy... 06.03.08, 14:31
          A myślałeś a przeprowadzce do innego miasta?
          • sg674 Re: odp do squpek 06.03.08, 15:12
            Myślałem o tym ale sprawy rodzinne mnie tutaj trzymają. Pozdrawiam
        • sg674 Re: Gdzie Ci pracodawcy... 06.03.08, 15:08
          Czy My jesteśmy na "Ty" proszę Pana ?? niesądzę. A zdbędne uwagi
          proszę sobie darować co do mojej ortografii bo wszystko z nią
          wporządku a jeżeli sie Panu niepodoba to po pierwszym zdaniu trzeba
          było zrezygnować z czytania postu.
      • umme Re: Gdzie Ci pracodawcy... 07.03.08, 08:10
        Abstrahując od kwestii PAŃSKIEJ znajomości języka polskiego, przyznam, że trochę mnie dziwi ta wypowiedź. Ja wysyłałam swoje dokumenty aplikacyjne na Śląsk oraz kierunek: Kraków i okolice. Jeśli chodzi o Kraków to martwa cisza ,natomiast ze Śląska było kilka odpowiedzi.
        Myślę, że nie chodzi tutaj tylko o doświadczenie, ale również znajomość języków no i CAD/CAM.

        JA co prawda pracuję już od roku, ale zupełnie nie jako inżynier (chociaż w branży przemysłowej) . Tak więc szukając pracy jako inżynier i tak startuję od zera.
      • magdalena_czerwinska Re: Gdzie Ci pracodawcy... 12.03.08, 14:13
        Witam,
        Proszę jeszcze nie uciekać!!!
        Nie napisał Pan jakiej pracy Pan szuka (stanowisko?), jakie Pan
        praktyki odbył, czy zna pan języki obce, etc, etc. Jeśli nie marzy
        Pan o tym, żeby na starcie zostać kierownikiem produkcji, to nie
        powinno być aż tak źle ze znalezieniem pracy! Proszę dokładnie
        czytać oferty pracy i wysyłać aplikacje na ogłoszenia, w których
        doświadczenie zawodowe nie jest wymagane. Może być to production
        trainee, inżynier procesu, etc. Większość firm produkcyjnych chce
        inwestować w młodych inżynierów, szkolić i "wychowywać", aby w
        przyszłości mogli oni zarządzać produkcją.
        Życzę powodzenia w szukaniu pracy i zachęcam do śledzenia aktualnych
        ofert na www.bdi.com.pl i zarejestrowaniu ankiety dla inżynierów na
        naszej stronie.
        • piotr-cieslak Re: Gdzie Ci pracodawcy... 12.03.08, 17:01
          A powiedz na jakiej uczelni i na jakim wydziale kończyłeś to Zarządzanie i
          Inżynierie Produkcji?
          Właśnie ja jestem studentem II roku ZiM, na wydziale Górnictwa i Geoinżynierii,
          AGH i też się tak zastanawiam co po tym, bo w zasadzie jest to kierunek
          interdyscyplinarny gdzie w zasadzie w niczym do końca człowiek nie będzie
          specjalistą.
          Trochę pogląd na to mi się zmienił po tym jak w poniedziałek prezentowały sie u
          nas firmy lotnicze z tzw 'Doliny Lotniczej' www.dolinalotnicza.pl od wielkich
          takich jak Świdnik,pzl-rzeszów,pzl-mielec po firmy specjalistyczne. Pytałem się
          właśnie o prace po moim kierunku i w zasadzie nikt nie odmawiał a przy dwóch
          stoiskach dostałem wstępne propozycje.
          Napisz coś o swoim kierunku w jakim profilu studiowałeś i pod jakie specjalizacje.
          • sanvit_85 Re: Gdzie Ci pracodawcy... 13.03.08, 11:10
            Witam
            No masz poczucie humoru koles:), Swidnik wielki tak sie sklada ze Lublin jest
            moim rodzinnym miastem wiec sytuacje na tutejszym rynku pracy troszke znam. To
            ci cos powiem o tym wielkim Swidniku mam kumpla ktory skonczyl wydzial
            mechaniczny na Politechnice w Lublinie i wiesz ile mu zaproponowali w
            OBR(osrodek badawczo rozwojowy ) 900 zl ale to nie wszystko, pierwsze miesiace
            pracy mial spedzic na produkcji przy obrabiarkach itd. Nie wiem jak jest w
            Mielcu czy w Rzeszowie ale jestem pewien jestem ze zarobki sa napewno wyzsze,
            prawde mowiac Lubelszczyzna to dno jesli chodzi o prace dla inzynierow.
            Osobiscie sie dziwie ze wogole jezdza na jakies prezentacje, bylo ich spytac ile
            u nich zarabia inzynier z 10-15 letnim stazem, przeciez to wstyd gdziekolwiek
            wyjezdzac z takimi propozycjami.

            A teraz troszke do autora tego watku;
            Widzisz tak to jest w tym kraju , poprostu u nas nie ceni sie inzynierow tylko
            traktuje jako tania bardzo wykwalfikowana sile robocza, takie jest moje zdanie i
            pewnie sporo osob sie ze mna zgodzi.
            Wspomniales, ze cie trzymaja jakies sprawy rodzinne, ja na twoim miejscu jak
            najszybciej bym je wyprostowal i sie rozejrzal za praca zagranica, bo naprawde
            warto. Wymagania normalne jak dla absolwenta, pensja godziwa nie mowiac o
            perspektywach i o samej kulturze pracy.
            A teraz jeszcze taka mala historyjka. Moja siostra cioteczna skonczyla ekonomie
            no i jest w ciaglym poszukiwaniu pracy, znalazla ciekawa oferte w PKO (bank). No
            i na poczatek testy z angielskiego, na inteligencje, z matematyki , roznego
            rodzaju rozmowy z psychologiem , praca w grupach nad projektami. No a jak sie
            pozniej okazalo hehe za 1100 zl , to przeciez jest zenada.
            Osobiscie denerwuje mnie takie cos lekko mowiac,ze nasz kraj jest w UE i chcemy
            spelniac wszystkie standardy i normy europejskie, no te cenowe to napewno juz
            spelniamy tylko nasze zarobki sa na poziomie chinskim.

            Zycze powodzenia, jesli mialbys jakies pytanka o prace w UK chetnie udziele
            porad ,jeszcze raz powodzenia zycze.

            Pozdrawiam
            • gornik.przodkowy Re: Gdzie Ci pracodawcy... 13.03.08, 12:07
              Mama Jasia przychodzi do Urzedu Pracy z prosba o znalezienie jakiego
              absorbujacego zajecia dla syna bo skonczyl pol roku temu zawodówke i
              nic nie robi tylko siedzi z kolegami pod klatka i pije. Z tym ze
              praca nie moze byc zbyt dobrze paltna co by nie zostawalo po Iszym
              za duzo na alkohol.
              - Moze pomocnik murarza za 2000 zl/ m-c?
              - O nie, to za duzo!
              - Pomocnik stolarza za 1500 zl. m-c?
              - O nie, to tez za duzo. Nie ma czego za 1000?
              - Za 1000 to prosze Pani Jasio by musial jakies studia skonczyc.

              Tak mi sie jakos nasunelo jako komentarz do watku :].

              Pamietam jak poltora roku temu szukalem swojej pierwszej pracy po
              studiach. W jednej z kopalni Pan Kierownik siedzac rozparty wygodnie
              w skórzanym fotelu ( ja przed nim na pelen skromnosci i pokory - na
              stojaco ) zaproponowal mi 590 pln. Gdy spytalem czy to stawka
              tygodniowa to jakos nagle poczerwienial na twarzy i powiedzial ze
              jestem bezczelny. Hmm, do tej pory ne rozumiem na czym moja
              bezczelnosc polegala, ale chyba powinienem mu byc wdzieczny bo ta
              rozmowa zmobilizowala mnie do szukania pracy za granica , z której
              jestem bardzo zadowolony :)

              pozdrwaiam Don Kichotów walczacych z wiatrakami.
        • bambi7 Re: Gdzie Ci pracodawcy... 17.03.08, 20:23
          Proszę dokładnie
          > czytać oferty pracy i wysyłać aplikacje na ogłoszenia, w których
          > doświadczenie zawodowe nie jest wymagane. Może być to production
          > trainee, inżynier procesu

          "production trainee" - takie ogłoszenie widziałem tylko 2x na
          polskich portalach pracy (nie licząc tych ofert, które ktoś przez
          pomyłkę nazwał "trainee" zamiast "trainer" - dla niektórych osób to
          jedno i to samo, wiec co za różnica)

          na inżyniera procesu widze ogłoszenia z MINIMUM rokiem
          doswiadczenia, znajomością sixsigma, greenbelt-em, b. dobrym
          językiem (lub jeszcze innymi rzeczami), których właściwie nie jesteś
          w stanie się nauczyć (lub zdobyć) na studiach

          w niewielu fabrykach/przedsiębiorstwa produkcyjnych jest tak jak
          Pani mówi (inwestycja w młodych), gdyż "to się nie opłaca" - coś na
          zasadzie: pracownik ma przynosić zyski, a nie się uczyć
      • drogoweabsurdy Re: Gdzie Ci pracodawcy... 14.03.08, 11:44
        Nie uciekać, tylko budować, budować, budować!

        sg674 napisał:

        > Gdzie są ci wszyscy pracodawcy że narzekają że jest brak siły
        > roboczej. Jestem z wykształcenia świerzym inżynierem
        > kier:Zarządzanie i inżynieria produkcji, chodzę dzwonie po firmach w
        > sprawie pracy i co pierwsze słyszę jakie ma Pan doświadczenie
        > zawodowe, no ludzie złoci jak mam zdobyć doświadczenie jak
        > studiowałem jedynie co to mogę im przedstawić odbyte praktyki w
        > czasie studiów w moim kierunku ale nawet to ich nierusza. Pracodawcy
        > wymagają doświadczenia 3-5 letnie tylko skąd mam ich je wziąć z
        > nieba. Mieszkam na ślasku niedość ze tutaj bezrobocie jest
        > największe to wymagania pracodawców kolosalne. W tym kraju trzeba
        > miec "PLECY " tylko to się liczy, tylko pytanie gdzie taka osoba jak
        > jak i wiele innych mam uderzać , internet ogłaszanie się dzwonienie
        > po firmach to juz przerabiałem i nadal nic. A pracodawcy robią
        > wielkie HALLO gdzie ta siła robocza, jak niechca przyjąć do pracy
        > absolwenta aby pokazać mu zakreś obowiązków i wyszkolić go w danej
        > dziedzinie a pozniej miec dobrego fachowca. Kazdy by chciał wszystko
        > na gotowo.Takie czasy i takie realnia będzie jeszcze gorzej, nic
        > tylko uciekać z tąd.
      • ruski_czolg Re: Gdzie Ci pracodawcy... 18.03.08, 17:59
        - jak na polibudę to wybrałeś mało konkretny kierunek, lepsza droga to
        wykształcenie inżynierskie w konkretnej działce + podyplomówka w kierunku
        zarządzania jeśli się okaże, że masz predyspozycje
        - dzwonienie po firmach to specyficzna forma szukania pracy, w wielu firmach
        dzwoniących zasadniczo zgania się na drzewo
        - przez 5 lat studiów można zdobyć doświadczenie zawodowe inne niż praktyki,
        oczywiście kosztem pewnych wyrzeczeń, ale potem to procentuje
        - wydaje mi się, że szukasz za wąsko, skoro skupiasz się tylko na kierowaniu
        produkcją
        • eonblueapocalypse Re: Gdzie Ci pracodawcy... 19.03.08, 19:41
          ja szukam od pewnego czasu pracy jako projektant/inz budowy inst sanitarnych [z
          3letnim doswiadczeniem oraz w czasie robienia uprawnien]
          za 2,5tys. netto i normalnie slabo to widze oj slabo! pracodawcy tylko sie
          smieja i targują

          nie po to przeciez mowie ile chce zebyu zarabiac mniej!

          parodia
          • ing_greg Re: Gdzie Ci pracodawcy... 20.03.08, 21:46
            eonblueapocalypse napisał:

            > za 2,5tys. netto i normalnie slabo to widze oj slabo! pracodawcy tylko sie
            > smieja i targują

            Nie rozumiem - z czego się śmieją ?

            pozdr
            greg

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka