edek40
18.09.13, 11:17
Wszyscy wiecie, ze uwazam wysepki za niebezpieczne. Mam wiele argumentow za takim przekonaniem. Argumentem oponentow jest oczywsicie to, ze przeciez jest bezpieczna oraz to, ze jest powszechnie stosowana i z tego powodu jest bezpieczna. Bo tak uznano. No coz, skoro argumentem jest, ze jest bezpieczna argumenty za tym, ze nie jest bezpieczna upadaja. Bo przeciez jest bezpieczna...
Pewne watpliwosci zaczely mi switac, gdy obejrzalem program dotyczacy zgodnych, zdrowych, ekologicznych i prorodzinnych zarowek energooszczednych. Pomijam ich watpliwy wplyw na globalna emisje CO2, przy ogromnych kosztach dla obywateli oraz dla srodowiska tak przy produkcji, jak i utylizacji. No ja wlasnie o tej utylizacji. UE milosciwie, z powodow prorodzinnych zakazala uzywania termometrow rteciowych. Bo maja rtec, a ta jest wysoce toksyczna i moze doprowadzic do powaznego rozstroju zdrowia. A potem milosciwie funduje nam pary rteci w swietlowkach... Hm... Zgodne, zatwierdzone, potwierdzone...
Przejdzmy do testow EuroNCAP, ktore sprawdzaja czy auta sa bezpieczne. Wymyslono test, ktory jest optymalny, poniewaz jest optymalny, a ponadto znakomity. I testowano. Wiele lat testowano. Az w koncu okazalo sie, ze ten test jest znakomitym testem laboratoryjnym, nie odzwierciedlajacych jednak faktycznych zagrozen zwiazanych z najczesciej zdarzajacych sie wypadkow. Ot, w Europie pominieto taki drobiazg, jakim jest zbadanie statystyk wypadkow. Na taki pomysl wladl amerykański Instytut Ubezpieczeń i Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS - Insurance Institute for Highway Safety) i wywrocic optymalne, zgodne, zatwierdzone i znakomite wyniki badan NCAP dogory nogami.
Ciekawe kiedy przyjdzie czas na wysepki? Zgodne i znakomite z uwagi na powszechnosc stosowania...