Gość: Kogut
IP: *.ilabs.pl
20.04.08, 15:38
Zbliża się dziewiąty rok od ukończenia studiów humanistycznych przez
moją skromną osobę. Jeżeli chodzi o praće to z jej powodu a raczej
ciągłego braku nabawiłem się ciężkiej depresji. Pojawia się pytanie
co robić skoro nie ma pomocy, a barkuję środków na leczenie i życie.
Ileż można żyć na łasce schorowanych rodziców? Temat ten nadaję się
raczej na fora depresyjne.
PS. Niech rebel tak nie podskakuje, bo może się znaleść w podobnej
co ja sytuacji.