Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do językowców .

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 17:25
    Chciałabym się dowiedzieć co po studiach językowych robią filolodzy ?
    Czym się zajmujecie ? Praca w szkole , prywatne lekcje ,
    tłumaczenia? a może coś innego ? Ile wynoszą mw wasze zarobki ?

    Obserwuj wątek
      • ontarian Re: Do językowców . 20.05.08, 17:35
        Gość portalu: Madziiu napisał(a):

        > Chciałabym się dowiedzieć co po studiach językowych robią
        > filolodzy ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=79747378
      • Gość: lingwista Re: Do językowców . IP: *.autocom.pl 20.05.08, 18:06
        Często pracują w centrach księgowych np. w Shellu, w Capie, IBM, gdyż tam mogą
        lepiej zarobić niż w szkole, czy na korepetycjach. Wolą się przekwalifikować niż
        za marne grosze pracować jako filolodzy. Niestety nastały dość ciężkie czasu dla
        humanistów. Z resztą kto by teraz chciał uczyć w szkole, gdzie nauczyciel
        traktowany jest jak zło konieczne, a program nauczania maksymalnie okrojony, aby
        nie "przeciążać" ucznia. Z tłumaczeń też raczej ciężko normalnie wyżyć, można co
        najwyżej dorobić do pensji nauczyciela- byłem kiedyś na tym etapie, teraz
        pracuję w outsourcingu.
        • Gość: a-aa Re: Do językowców . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 10:15
          U mnie w szkole dobry lektor zarabia dobrze i ma roboty po czubki
          uszu. Miesięcznie jakieś 5000- 8000 brutto na umowę zlecenie. Czy to
          są marne zarobki??? Ale trzeba być dobrym, miec doświadczenie i
          zaczynac od troche gorszej stawki.
          • Gość: lingwista Re: Do językowców . IP: *.autocom.pl 21.05.08, 17:02
            5-8 tys. brutto, a jaka to szkoła???Nauczyciele raczej średnio zarabiają.Jakbyś
            powiedział 2-3 tys. brutto to się zgodzę. Poza tym umowa zlecenie-to duży minus-
            chyba ,że jesteś wolnym strzelcem. Ja pracowałem przez 3lata na umowę o pracę w
            państwowej szkole,więc może w prywatnych szkołach jest trochę inaczej.W
            zagranicznym koncernie już na starcie dostałem 2 razy tyle i bez żadnego
            doświadczenia.Wystarczyły kompetencje językowe. Dodatkowym atutem jest bogaty
            pakiet socjalny,którego raczej nie zapewni dorywcza praca tłumacza, czy umowa
            zlecenie nauczyciela w twojej szkole.
        • Gość: /// Re: Do językowców . IP: *.chello.pl 21.05.08, 13:39

          mylisz się mówiąc, ze z tłumaczeń nie można wyżyć. Owszem, jeżeli ktos tylko
          dorabia do pensji nauczyciela to raczej wiele nie zarobi ze względu na
          ograniczenie czasowe. Ale ktoś, kto może się wyłącznie temu poświęcić jest w
          stanie zarobić na rękę 5 000 miesięcznie albo i więcej. Oczywiście jest kilka
          warunków-
          1. dyspozycyjność tj dostępność w godzinach pracy biur- a biura kochają
          tłumaczy, którzy są w stanie przetłumaczyć np 10 stron z dnia na dzień.
          2. specjalizacja- np tłumaczenia medyczne, techniczne, prawnicze naprawdę sa w
          cenie, tylko trzeba sie na tym naprawdę znać.
          3. Biegłość w innym jezyku niż angielski. Bardzo mało jest np tłumaczy
          technicznych j.francuskiego.
          4. Bardzo dobra znajomość j.polskiego- to sie może wydawać dziwne, ale niewielu
          tłumaczy jest w stanie tak przetłumaczyć tekst, zeby brzmiał on poprawnie po
          polsku i nie trzeba było go poprawiać
          5. Znajomość narzędzi do tłumaczeń, głównie Tradosa- biura kochają tłumaczy z
          Tradosem- tutaj trzeba zainwestować, ale sie opłaca

          Dla kogoś, kto lubi pracować w domu jest to praca godna polecenia
      • iberia.pl Re: Do językowców . 20.05.08, 18:45
        ciezko porownac stawke anglisty z sinologiem.
        • Gość: wolny ptak Re: Do językowców . IP: *.rc.kyushu-u.ac.jp 25.05.08, 10:47
          iberia.pl napisała:

          > ciezko porownac stawke anglisty z sinologiem.

          Albo japonistą. :)
          I dziwi mnie ta obiegowa opinia, jakoby z nauczania nie dało się
          wyżyć na przyzwoitym poziomie. Dobry lektor jest w stanie zarobić w
          miarę konkretne pieniądze, jeśli mu się chce i się odpowiednio ceni
          (kursy + prywatne lekcje + może jakieś zajęcia na uczelni). W tej
          chwili w Polsce chyba najlepiej założyć własną działalność
          gospodarczą i działać z pozycji wolnego strzelca - zarówno w
          przypadku edubiznesu, jak i tłumaczeń.
          Co się zaś tyczy tłumaczeń, to warto omijać wszelkiej maści
          pośredników. Tzn. wszystko ma swoje plusy i minusy. W parze z
          większą kasą zazwyczaj idzie większa odpowiedzialność.
      • angry_mob Re: Do językowców . 21.05.08, 11:21
        ja planuję dostać się na studia doktoranckie. Obecnie pracuję w biurze
        tłumaczeń, a dodatkowo mam kilka godzin w szkole językowej. Płaca - taka
        średnia. W porównaniu z zarobkami w banku lub jakiejś dużej korporacji, to
        raczej słabe...
      • Gość: Madziiu Re: Do językowców . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 09:45
        Odświeżam .

        Może jeszcze się ktoś wypowie ;)
        • Gość: Dude Re: Do językowców . IP: 83.19.187.* 25.05.08, 13:08
          Ja skończyłem anglistykę, mówię jeszcze po szwedzku, pracowałem trochę w branży
          BPO (na wstępie 3000 brutto), po roku (4000 brutto około).

          Jeżeli chodzi o nauczanie innych, to bardzo to lubię, na korkach tak z
          zamiłowania mam około 1200-1500 miesięcznie (na czarno) (biorę 60 zł za 45
          minut), tylko konwersacje. Z racji moich zainteresowań nie umiem zostać tylko
          przy językach, mam bardziej analityczne zdolności. Na etacie w średniej firmie
          produkcyjno-handlowej w zachodniopomorskiem mam 4300 brutto + kasa z korków,
          więc średnio miesięcznie mam 4300-4500 na rękę i się dobrze żyje.

          Tak więc językowcom polecam połączenie języków + czegoś jeszcze, robić różne
          kursy, doszkalać się, itp. Moją pasją zawsze będą języki, ale jakoś chciałem sie
          bardziej urynkowić, jak mi nie wyjdzie, to zawsze mogę uczyć w szkole językowej:)
      • niewygodny Re: Do językowców . 25.05.08, 13:24
        Mam kolege po germanistyce - obecnie dyrektor zarządzający jednej ze
        spółek krajowych (za granicą) dużego koncernu logistycznego.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka