Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobotni to lenie i nieuki?

      • Gość: Gocha Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 09:42
        No i dobrze, że tak uważa. Praca w danym sektorze nie musi wpływać
        na postrzeganie go jako przydatnego.
        Też mam pośrednio (jako pracownik) kontakt z podopiecznymi pomocy
        społecznej i też uważam, że socjal należy radykalnie zminimalizować:
        pozostawić wszelkie swiadczenia tylko w sytuacjach losowych.

      • Gość: Pan z banku Nie mam żalu do pensji... IP: *.nordeabank.pl 30.05.08, 09:44
        ... żal mam raczej do tego, co z niej zostaje. Nawet nieuk i debil
        wie, że zarabiając 2000 netto, a następnie wydając z tego 1400 na
        koszty utrzymania i 500 na pozostałe wydatki (LPG do samochodu,
        nieprzewidziane zakupy, pomoc ubogiej rodzinie, bilet na kolejkę,
        wstaw co chcesz) - ma się wrażenie stania w miejscu. Pracuję w banku
        trzeci rok. Pensję, jak dotąd wywindowałem sobie do 2k. Nie idzie z
        tego przeżyć, choć w czasach, kiedy pojęcia nie miałem o życiu -
        nawet 1k uważałem za szczyt marzeń. Czym prędzej zwijam manatki i
        jadę pracować "przy taśmie" w UK. Nigdy więcej pracy /
        życia / "kariery" po polskawemu"
      • amir.khamir małe miasteczko + mgr humanistyczne = bezrobocie 30.05.08, 09:48
        co z tego że skoczyłem w trybie dziennym politologię i filozofię (2
        letnie uzupełniające) skoro w małym mieście typu Nowa Sól pracy dla
        mnie nie ma.
        też w desperacji chciałem pójść na taśmę do produkcji monitorów
        (Funai) w moim mieście ale pan head hunter :] dziwił się że z
        wyższym i za 1000 zł godzę się zostać pracownikiem fizycznym i ...
        pracy tam niedostałem.
        a wyjazd do miast typu Poznań czy Gdańsk to olbrzymie koszty wynajmu
        i wyżywienia o których wy ludzie z metropoli nie zdajecie sobie
        sprawy, nie po to zmieniałbym miejsce zamieszkania by kisić się
        dalej (jak na studiach) w pokoju z powiedzmy trzema obcymi ludźmi
        (wtedy jeszcze mogę się spodziewać zysków w wysokości 200 zl
        odłożonych miesięcznie, przy założeniu że nie wrócę ani razu do
        rodziny i że nie wypiję żadnego piwa, nie pójdę na żadną imprezę) a
        humaniści w dużych miastach mogą pracować w tak "ekscajtujących"
        branżach jak telemarketerka, windyktor itp.
        a chcąc kłaść w takim poznaniu płytki trudno mi skłamać co robiłem w
        trakcie 5 lat studiów a jak powiem że mam mgr - to powtórzy się
        sytuacja jak w przypadkupracy na taśmie - wyśmieją mnie.


        • Gość: lola Re: małe miasteczko + mgr humanistyczne = bezrobo IP: *.5com.pl 30.05.08, 09:50
          Ja też to mam - nie dostaję pracy z powodu... (niewiarygodne) zbyt wysokich
          kwalifikacji, nadmieniam, że mam wyższe wykształcenie.
        • marek.lipski Re:małe miasteczko + humanistyczne = EU to samo 30.05.08, 10:03
          To samo jest w EU i nie tylko w PL.

          Fakt ze niewolnicze place w PL i w panstwach bylego RWG,poprawiaja
          dochody EU ale jak dlugo obywatele tych krajow to beda akceptowac?

          Podobne sytuacje sa rowniez w USA.

          Dla PL i jej obywateli jedyna szansa na przetrwanie,bez kolejnych
          rozbiorow i na zachowanie wolnosci,bez kartek na zywnosc,
          jest zachowanie spokoju i ....improwizacja.

          Dla dzieci i nastepnego polskiego pokolenia,rzad polski
          musi zachowac tak jak w EU,nawet za cene zadluzen,w bankach,
          zabezpieczenia socjalne.
        • Gość: ulri Re: małe miasteczko + mgr humanistyczne = bezrobo IP: *.chello.pl 30.05.08, 10:36
          mnie tez przez wyzsze wyksztalcenie nie przyjeli do pracy na kasie w
          hipermarkecie. a teraz mam propozycje pracy jako telemarketer na poł etatu za
          550 zł BRUTTO!! I to w pracy gdzie trzeba non stop gadac przez telefon i wciskac
          ludziom kit zeby cos sprzedac. inne oferty pracy to sprzedaz kredytow, ale do
          tego trzeba miec zalozona wlasna dzialalnosc, i praca domokrążcy-sprzedawcy
          tele 2. raj na ziemi
        • fraps Re: małe miasteczko + mgr humanistyczne = bezrobo 30.05.08, 10:48
          amir.khamir napisał:


          > a chcąc kłaść w takim poznaniu płytki trudno mi skłamać co robiłem w
          > trakcie 5 lat studiów a jak powiem że mam mgr - to powtórzy się
          > sytuacja jak w przypadkupracy na taśmie - wyśmieją mnie.

          No ja na miejscu kogos remontujacego dom dbalbym raczej nie o wyksztalcenie, a umiejetnosc kladzenia plytek.. Glowa do gory, chlopie, grunt to chec doszkolenia sie i szukania! A poki siedzisz w domu, sprobuj moze telepracy, np. ofert z www.zlecenia.przez.net czy www.webhelp.pl
      • Gość: marek ogarek Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.agora.pl 30.05.08, 09:50
        sam nie wiem co o tym muyślec
      • Gość: Ruda Zgadzam się IP: *.icpnet.pl 30.05.08, 09:50
        A ja się zgadzam z przedstawionymi sondażami. Kogo najłatwiej obwiniać za brak
        pracy jak nie wszystkich na około? A już sami na siebie nie spojrzą. Praca jest,
        ale żeby pracować trzeba mieć chęci. No ale taka jest prawda- mamy za wysoką
        pomoc społeczną - ludzie zamiast pracować wolą dostawać za darmo pieniądze od
        państwa. No i żerują ci tacy na ludziach, którzy naprawdę sie starają.
        • Gość: zig Re: Zgadzam się IP: *.5com.pl 30.05.08, 09:52
          Sorry, ale ja jestem bezrobotna i nie dostaję pieniędzy od państwa, więc bez
          przesady...
          • Gość: ... owszem, dostajesz IP: *.net136.okay.pl 30.05.08, 14:07
            aczkolwiek nie w postaci banknotow i monet. ale swiadczenia zdrowotne smialo mozna zakwalifikowac jako pieniadze otrzymywane od panstwa.
            • Gość: zig Re: owszem, dostajesz IP: *.5com.pl 30.05.08, 14:56
              Za świadczenia zdrowotne płaci mój mąż
            • Gość: lol Re: owszem, dostajesz IP: *.5com.pl 30.05.08, 15:03
              Płaciłam je przez 15 lat i z nich nie korzystałam, więc teraz korzystam a za
              resztę płaci mój mąż.
        • Gość: MARCONIO Re: Zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 10:31
          A CO TY WIESZ O POMOCY SPOLECZNEJ?
          ZASILKI GDZIE I KTO JE MA?
          A MOZE DOPLATY DO MIESZKAN?-WIELKA BZDURA
          MOZE BRAK WYKSZTALCENIA TO ZECZYWISCIE MOJA WINA ALE CZASAMI COS W
          ZYCIU SIE KNOCI!!!
          SOCJAL JEST WSZEDZIE I GODZIWIE Z NIEGO ZYJESZ TYLKO NIE U NAS
      • darkraj Zyje nie po to, zeby pracowac, pracuje sie 30.05.08, 09:54
        ==================================== po to, zeby ZYC!
        I kazdy z pracodawcow tudziez wykorzystywanych utyskiwaczy MUSI to
        zapamietac.
        Wszelkie inne argumenty sa krypto-pochwala niewolnictwa i
        sugerowaniem powrotu do feudalno-panszczyznianego ciemnogrodu.

        Bo czymze jest proponowanie wynagrodzen na poziomie kosztow
        wyzywienia siebie i rodziny?
        Nie kalkuluje sie pracodawcom przyzwoicie wynagradzac pracownikow?
        To zamknac interes i sprobowac najac sie do firmy.
        Otrzezwienie przyjdzie juz w dniu pierwszej wyplaty.

        Znam bardzo wielu pracodawcow, ktorzy juz kolejne pokolenie prowadza
        biznesy, a u ktorych pracownicy i ich rodziny pracuja dziesiatki
        lat.
        Tajemnica polega na ustaleniu dochodow tak, zeby w pierwszym rzedzie
        wlasciciel i pracownicy mieli zapewnione regularne wyplaty
        pozwalajace na zycie w cywilizowanym kraju, w XXI wieku.
        Tak, wyplaty, bo owi pracodawcy SAMI SOBIE ustalaja wyplaty, i tego
        przestrzegaja.

        Mozna to nazwac planowana dyscyplina finansowa, a nie jak u
        Polakow: "hulaj dusza, piekla nie ma", albo "a co mi tu gnoj jakis
        bedzie dyktowal, co robie z moja kasa".
        Ci pracodawcy nie udaja idiotow, bo przeciez doskonale orientuja sie
        w kosztach utrzymania.

        A co firma (czyli zatrudnieni tam ludzie) zarobi ponad to, to
        skladane jest na kupke w celu zabezpieczenia na "gorsze czasy" lub
        na rozwoj firmy, w tym zwlaszcza pracownikow (np. szkolenia, nowszy
        sprzet itp). Czyli: "zyj, i daj zyc innym".

        Ale do takiej mentalnosci, Polska jeszcze nie "dorosla", i lepiej
        zwalac wine za swoja glupote na nierobstwo Rodakow.
        Co niniejszym stwierdzam z wielka przykroscia.
      • Gość: jet Trzeba po prostu chcieć IP: 62.29.168.* 30.05.08, 09:58
        Ja również miałem kiedyś pensję, która mnie nie satysfakcjonowała dlatego
        zmieniłem pracodawcę, po pewnym czasie ponownie zmieniłem firmę- efekt w ciągu 3
        lat więcej niż podwoiłem swoje wynagrodzenie.
        Ale! - za praca do mnie sama nie przyszła, miesiącami po robocie wertowałem
        oferty, wysyłałem aplikacje, chodziłem na rozmowy, testy etc i mimo wielu
        porażek nie poddawałem się. Zawsze w końcu udało mi się znaleźć, bez pleców i
        znajomości. Trzeba po prostu chcieć, a nie tylko mówić "chcę" i czekać na oferty
        z pośredniaka.
        • fraps Re: Trzeba po prostu chcieć 30.05.08, 10:50
          Gratulacje! Oby duze rzesze bezrobotnych wziely z Ciebie przyklad!
      • Gość: wykluczony mgr Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 09:58
        Czuję się skrzywdzony takimi opiniami i analizami. Dojdą do wniosku, że nie należy się ubezpiecznie... Płacę jak mi się wydaje wysoką ceną transformacji. Po fuzji Tel-Energo z Tel-Bankiem(rynek telekomunikacyjny i zarazem energetyka) i zwolnieniu mnie z pracy i od tego momentu mam kłopoty na "rynku pracy". Już jutro poszedłbym do pracy, tylko gdybym mógł... Można robić kurs za kursem dzięki UP, można mieć na tych kursach bardzo dobre wynki po egzaminach i co z tego....? Aha gdyby nie mocne wsporscie rodziny, to nie wiem...
        Chyba jednak wyjadę z tego kraju, otwierają się kolejne rynki pracy, lubię wyzwania.
        :(
      • Gość: zmij Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:00
        nie ma już czegoś takiego jak opieka społeczna. Jest POMOC SPOŁECZNA, której
        zadaniem ma być aktywizowanie klientów dawnej opieki społ. i dawanie im narzędzi
        do wykształcenia samodzielności i samowystarczalności. To tyle jeśli o teorię
        chodzi. Z praktyką jak widać nieco gorzej.
        • Gość: wykluczxony mgr Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 10:07
          Dużo gorzej...
      • Gość: `` me Pracodawcy to lenie i nieuki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 10:09
        robią zysk oszukując ludzi na płacach i cenach, zaradności i
        przesiębiorczością się nie kalając...
        • Gość: lola Re: Pracodawcy to lenie i nieuki? IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:13
          Dumnie nazywani pracodawcami są jednie - PRACOBIORCAMI wykorzystującymi nasz
          potencjał, chęć i zapał. Żyją z pracy, którą my na ich rzecz świadczymy.
          PRACODAWCY - jak wywyższająco siebie nazwali łaskawcy.
      • Gość: M Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 10:11
        A ja skończyłem politologie, angielski komunikatywnie.
        Wysłałem około 50 CV, dostałem 4 oferty.
        3 lata po studiach 7500 brutto, szkolenia, fajne życie...
        I codziennie na biurku mam parę CV od idiotów, którzy nawet CV nie umieją
        porządnie napisać - ortografia, styl,idiotyzm etc.

        Pana doktora po filologii polskiej zapraszam do siebie - biorę od reki za 3500
        brutto na początek.
        • Gość: tk niech zgadnę IP: *.backiel.com.pl 30.05.08, 10:18
          w firmie u tatusia?
          tatuś miał wejście?
          • Gość: M Re: niech zgadnę IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 10:21
            Nie. Tatuś i mamusia w budżetówce. Przeniosłem się po studaich z miasta do
            miasta za praca. Przez pierwsze 6 miesiecy klepałem biede, wynajmowalem jeden
            pokoj i jadlem chinskie zupki z pobliskiego tesco. Teraz jest jak widzisz nieco
            lepiej.
            • Gość: bezrobotna Re: niech zgadnę IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:24
              Ja też miałam tak dobrze jak ty - dopóki mnie nie zwolnili, więc nie ciesz się
              na zapas, w życiu bywa różnie.
              • Gość: M Re: niech zgadnę IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 10:28
                Wiadomo - zwolnić zawsze mogą, mam tego świadomość.
            • Gość: tk Re: niech zgadnę IP: *.backiel.com.pl 30.05.08, 10:36
              o widzisz a mnie nie stać by opłacić 2 miesiące czynszu i się
              wyżywić w warszawie jednoczesnie poszukując pracy, a skomunikowanie
              mam tylko expresem więc 120 zł za jedną stronę na casting
              (przeważnie 2,3 etapowy) odpada - biedę jak ktoś wcześniej się
              wypowiedział się dziedziczy z dobrodziejstwem małych miast :]
        • Gość: wyklocziny mgr Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 16:09
          Mam dobre CV, jak można z Tobą znaleść kontakt. Nie uważam się za leniwca, któremu nie chce się uczyć. Już jeden taki kurs skończyłem na 5 i co z tego, dotyczył on funduszy strukturalnych, ale jestem w stanie podjąć się prawie każdej pracy. Skończyłem SGH, no jeszcze SGPiS. Tylko proszę powtrzymaj się z takim ocenami kandydatw do pracy, nic nie chcę mówić, ale ja też kiedyś byłem pewny swojej pracy....
        • Gość: kowianeczka Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.lodz.msk.pl 01.06.08, 22:13
          Gość portalu: M napisał(a):

          > A ja skończyłem politologie, angielski komunikatywnie.
          > Wysłałem około 50 CV, dostałem 4 oferty.
          > 3 lata po studiach 7500 brutto, szkolenia, fajne życie...

          Niech zgadnę: stanowisko akwizycyjno-sprzedażowe? Bo jedynie na takich stanowiskach można tyle zarobić, uwzględniając twoje politoligiczne (czyli nierynkowe) wykształcenie. Nie wiem, czy masz się czym chwalić, bo znalezienie pracy w akwizycji to żaden sukces. Do tego nie trzeba studiować nawet politoligii, nie mówiąc już o innych trudniejszych i bardziej rynkowych kierunkach.
        • Gość: joka Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 12.06.08, 21:31
          Cwaniaczek z Warszawy?
          I co chcesz udowodnic takim tekstem?
          3 lata po studiach!!!
          Na szczescie nie zawsze bedziesz taki mlody i zabraknie Ci atutow.
          Ja ukonczylam studia 17 lat temu. Od tego czasu staram sie dogonic
          czasy.
          Studia podyplomowe, egzaminy panstwowe z jezykow, licencje
          zawodowe , praktyka w USA..... i po co to wszystko , zeby ktos 3
          lata po studiach dostal prace, a nie ja?
          golabek@sbcglobal.net
      • Gość: Ekonomista Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: *.echostar.pl 30.05.08, 10:16
        Od paru miesięcy szukam pracy w finansach, bankowości lub
        księgowości we Wrocławiu i Poznaniu i niestety ale pracy dla ludzi
        ambitnych nie ma. Juz nawet nie chodzi o wynagrodzenie ale przede
        wszystkim o mozliwosc rozwoju, ciaglej nauki w pracy i na
        szkoleniach itd. Jestem rok po studiach, ok. 2 lata doswiadczenia w
        swojej dziedzinie, plynnie mowie po ang i nieche wyjezdzac TYLKO w
        POLSCE pracowac !!! Jednak z kazdym dniem widze ze bede musial
        wyjechac bo porzadnych ofert pracy dla ludzi po ekonomii jest jak na
        lekarstwo :(. Chyba ze ktos chce byc akwizytorem/ sprzedawca
        kredytu ...
        • Gość: M Re: Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 10:22
          A kosnulting ? Ernst, PWC etc..? Przecież oni rekrutują na okrągło kogoś...?
        • Gość: Pan z banku Re: Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: *.nordeabank.pl 30.05.08, 10:28
          Chłopak... ale praca w banku to nic innego, jak sprzedaż kredytu.
          Bank nie utrzymuje tysięcy pracowników z tego, że Ty siedzisz na
          kasie i robisz klientom wypłaty, albo namawiasz ich na otwieranie
          darmowych rachunków. Bank żyje, bo pracownicy sprzedają / wciskają /
          nachalnie PCHAJĄ w rynek setki milionów PLN / CHF kredytu. Bank to
          taki sklep, tylko pracownik nie stoi za ladą - a siedzi za biurkiem.
          Nie sprzedaje butów / kiełbasy - a deklaracje, puste pieniądze i
          wszystko to przybija stempelkiem. Jak bank ma problemy z kadrą, to
          robi roszady, przesunięcia i to jest JEDYNY moment, aby awansować.
          Innych momentów - nie stwierdzono :)

          Jak mówiłem - angia, taśma produkcyjna, spokojniejsze życie i ani mi
          się śni wracać do polski. No, chyba że raz do roku - zobaczyć
          gnijącą szarzyznę
      • Gość: zośka Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:23
        A właściwie dlaczego sondażami nie byli objęci ludzie niepracujący? Syty nie
        zrozumie głodnego ani bogaty - biednego.
      • v.2 Bezrobotni to lenie i nieuki? 30.05.08, 10:23
        Po co maja podejmować pracę, skoro wysokość zasiłków z pomocy społecznej jest
        niewiele niższa niż ewentualne zarobki. Do tego dochodzą dodatki mieszkaniowe,
        świadczenia rodzinne. Dopóki nie zmieni się system wynagradzania, niektórym
        wogóle "nie opłaca się" pracować.
        • Gość: zośka Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:26
          jestem bezrobotna i nie dostaję świadczeń - więc proszę mi to o socjalu nie
          pisać , bo nie wszystkich bezrobotnych on dotyczy.
          • fraps Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? 30.05.08, 10:54
            OK, ale chyba takie cos nie jest rzadkoscia. Niedawno w GW byl artykul o pewnej wsi, ktorej proboszcz mowil, iz duza czesc mieszkancow, nie chcac pracowac, zyje z roznych zasilkow. Oferty pracy ponoc tam sa - jakies fabryki byly chetne dowozic ludzi po 50 km codziennie nawet... No ale po co pracowac, skoro da sie bez pracy przezyc.
      • bonarossa Prawda jest inna 30.05.08, 10:34
        Ja nie obcyndalam się , zaliczyłem dwa kursy dokształcające oraz
        szukam pracy zarówno przez Urząd jak samodzielnie.
        Kwalifikacjami mógłbym obdzielić kilka osób mam uprawnienia na wózki
        widłowe IIWJO i potrafię tym jeździć bo konserwowałem te wózki i
        baterie przez 10 lat, mam prawo jazdy kat. B ,skończony kurs wod -
        kan z uprawnieniami spawcza gazowego i przepalacza, pracowałem jako
        sitodrukarz i grafik na COREL Draw i takie tam jeszcze a jednak
        roboty nie mam już dwa lata, chociaż nie choruję i jestem
        pełnosprawny.
        Mam skończone 54 lata i sam nie mogłem zrozumieć dlaczego regularnie
        mnie spławiają - oczy otworzył mi pewien człowiek który powiedział
        wprost ,że za mnie to on musi płacić natomiast za emeryta który ma
        te same możliwości co ja albo za rencistę nie musi i dlatego dopóki
        idzie za mną ZUS roboty oficjalnej nie dostanę.
        I jeszcze jedna sprawa to ta nieszczęsna dyskryminacja która nie
        pozwala określać poszukującym pracowników wieku kandydatów do pracy.
        JEST TO IDIOTYZM wymyślony przez kogoś kto chyba nigdy roboty nie
        szukał.
        Gdybym mógł w ogłoszeniu dowiedzieć się ,że jestem za stary
        zaoszczędziłbym czas, pieniądze na autobus, kasę na telefony i masę
        stresu i odwrotnie z ogłoszenia mógłbym się zorientować ,że mam tam
        po co iść .
        Tymczasem teraz jest tak ,że kiedy przychodzę ten co mnie przyjmuje
        wprost też nie może powiedzieć ,że jestem za stary i wymyśla , że
        moje kwalifikacje są tak duże, iż sam Prezes postanowi gdzie mnie
        ulokować więc mam wracać do domu i czekać na telefon.
        Inny który poszukuje instalatorów wod-kan na budowę pyta się czy
        pracowałem w tym zawodzie mówię że nie ale znam tę robotę - Nic z
        tego słyszę ja potrzebuję sprawdzonego fachowca bo nie będę
        sprawdzał po panu każdego złącza,szkolić to ja mogę młodego ale pana
        to już mi się nie opłaci , załóż se pan sam firmę i rób usługi - to
        kieruję do organizujących kursy na prawo i lewo - próbujcie kierować
        ludzi na zwiększanie kwalifikacji które posiadają bo uczenie starych
        od nowa daje takie efekty jak przytoczyłem.
        Inny który chciał mnie przyjmować za kierowcę do firmy
        ochroniarskiej na mój widok deklaruje ,że będzie mi załatwiał kurs
        na licencję ochroniarza a teraz wciąga mnie na listę załogi nowego
        obiektu więc mam wracać do domu i czekać na telefon.
        Tak na te telefony czekam i czekam a jak w końcu dzwonię to
        słyszę ,że podobno kazali mi przynieść jakiś świstek którego nie
        dostarczyłem więc już kogoś przyjęli i sprawa się kończy.
        Do jakiegoś czasu protestowałem bo idiotą nie jestem ale wtedy
        tamten wali argumentem - To co mam teraz tego człowieka zwolnić?
        Każdy bezrobotny który tak jak ja usiłuje znaleźć robotę może
        napisać książkę z tekstami którymi go spławiono ale najgorsze jest
        to ,że z powodu tej idiotycznej dyskryminacji tracę masę czasu na
        daremne czekanie.
        Mówię jak jest - Dopóki za emerytów i rencistów nie trzeba opłacać
        ZUS-u , starszy pracownik nowej roboty nie dostanie chyba ,że po
        znajomości a ja takich nie mam .

        • Gość: zośka Re: Prawda jest inna IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:41
          No widzisz, trafiłeś w 10 ! Ja mimo swoich 36 lat mam już też pozamiatane u
          pracobiorców.
          Każdy szuka kogoś po studiach, 25 lat + doświadczenie co najmniej 3-letnie.
          • bonarossa Jak szukasz pracy to wiesz jak jest 30.05.08, 10:46
            Ale większość z tych którzy tu komentują w życiu roboty nie szukała
            i wypisuje pierdoły
            • Gość: zośka Re: Jak szukasz pracy to wiesz jak jest IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:52
              Pożyją, to im się otworzą oczy... Mimo to nie życzę im poczuć, jak to jest być
              nie mogącym znaleźć pracy i zostać wpisanymi na czarną listę bezrobotnych, która
              potem zamyka wszystkie drzwi.
              Wiele razy słyszałam - a co Pani teraz robi? Jest Pani bezrobotna? Hmmm... to
              dziękujemy... zadzwonimy...
              i cisza...
              • bonarossa oto pięć minut temu dostałem odmowę 30.05.08, 10:58
                Dziękujemy za zainteresowanie pracą w PKM Katowice Sp. z o.o. na
                stanowisku
                pracownika do obsługi autobusów. Informujemy, iż nie jesteśmy
                aktualnie
                zainteresowani Pańską kandydaturą. Nadmieniamy, że jeżeli sytuacja
                ulegnie
                zmianie pozwolimy sobie na ponownie skontaktowanie się z Panem.

                Z wyrazami szacunku
                nazwisko wykasowałem
                • Gość: volo Re: oto pięć minut temu dostałem odmowę IP: *.domainunused.net 30.05.08, 11:55
                  I ciesz się że cię nie przyjęli, bo ta firma płaci kierowcy 1400 brutto, więc
                  pracownik obsługi ma pewnie połowę z tego
              • Gość: kowianeczka i tak źle i tak niedobrze IP: *.lodz.msk.pl 01.06.08, 22:35
                Gość portalu: zośka napisał(a):
                > Wiele razy słyszałam - a co Pani teraz robi? Jest Pani bezrobotna? Hmmm... to
                > dziękujemy... zadzwonimy...
                > i cisza...

                I tak źle i tak niedobrze. Jak kandydat jest zatrudniony i chce zmienić pracę to na rozmowach mówią coś takiego: Ale my potrzebujemy pracownika już teraz, nie będziemy czekali, aż się pani/panu skończy termin wypowiedzenia.
                • Gość: zośka Re: i tak źle i tak niedobrze IP: *.5com.pl 02.06.08, 09:52
                  W takim razie proces rekrutacji jest udawaniem, a kandydata już dawno mają
                  swojego :P
          • Gość: M Re: Prawda jest inna IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.05.08, 10:57
            W wieku 25, kończac studia, miałem 3 lata doświadczenia zawodowego - więc no
            problem.
            Jak koledzy chlali wódę, to ja pracowałem - teraz koledzy szukaja roboty, a ja
            dalej pracuje.
            • Gość: zośka Re: Prawda jest inna IP: *.5com.pl 30.05.08, 11:07
              To weź się teraz spróbuj przekwalifikować. Usłyszysz właśnie takie zdanie przy
              próbie zmiany pracy, to jest częste po kursach, szkołach, dokształcaniu się.
              Kończysz kurs - i nie masz szans na zatrudnienie, bo każdy chce kogoś z
              doświadczeniem.
      • Gość: kawka... Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: 195.117.70.* 30.05.08, 10:40
        Ciekawa jestem jak by się zachowali owi respondenci gdyby byli bez pracy, czy
        byliby niewybredni i pracowali na zasadzie robót publicznych na stanowisku
        pracownika gospodarczego, ja tak pracowałam, a mam wykształcenie wyższe. Urzędy
        pracy oferują zatrudnienie nieadekwatne do wykształcenia i z marnym
        wynagrodzeniem. Firmy które oferują pracę to wyzyskiwacze, dostają najczęściej
        pracownika darmowego bo pensje pokrywa UP i nie szanują takiego nabytku za
        grosz.Mają takiego człowieka za nic.Wykształcenie i kwalifikacje to nie wszystko
        by mieć dobrą pracę, trzeba jeszcze mieć szczęście, niech więc dziękują Bogu że
        je mają, a innych niech nie oceniają jako leni i nieuków, każdy ma prawo
        oczekiwać czegoś lepszego niż jakaś marna posada za jeszcze marniejsze grosze.
        Takie zatrudnienie z UP jest jeszcze pod jednym względem beznadziejne i
        dyskryminująca, pracuje się prawie za nic, czasem owszem przedłużają umowę, ale
        co z tego skoro nawet nie przysługuje po niej zasiłek.
        Ludziom którzy głoszą takie opinie mimo wszystko nie życzę by poczuli jak to
        jest być bez pracy, niechybnie by się okazało że są wybredni i niedouczeni, ale
        im się to nie przydarzy mają plecy, znajomości zawsze się gdzieś wcisną na jakąś
        ciepłą posadkę nawet jeśli kwalifikacji im brak.
        • Gość: zośka Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:47
          Masz rację, w artykule stwierdzili też, że znajomości nie mają znaczenia.
          Stawałam do wielu castingów (bo rozmów kwalifikacyjnych nie można inaczej
          nazywać) i wiem, że tylko ludzie, którzy znali kogoś wysoko postawionego
          dostawali dobrą pracę - dla innych tylko miejsca na kasie w markecie się znajdą.
      • agacicha85 Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? 30.05.08, 10:44
        to bardzo ciekawy atykuł
      • Gość: dede oj prawda prawda IP: *.agora.pl 30.05.08, 10:49
        ...
      • Gość: Karolina Zarabiaj przez internet! IP: 88.220.188.* 30.05.08, 10:51
        Oto Twoja okazja do zarobienia pieniędzy, niezależnie czy to będzie
        drugie źródło czy podstawowe....Możesz łatwo zarobić 1000 zł
        tygodniowo poświęcając tylko 10 godzin Twojego czasu! Możesz
        dodatkowo zarobić nawet 5000 zł, jeśli masz życzenie poświęcić pełny
        wymiar godzin. Cała praca jest wykonywana w Twoim własnym domu. Sam
        ustalasz swój własny rozkład. Wszystko, czego potrzebujesz to
        komputer, natomiast jest zapewnione pełne szkolenie on-line. W 30-
        dniowym okresie próbnym, nie masz nic do stracenia. Zacznij robić
        pieniądze dziś! Wyślij e-mail karolla_m@wp.pl NIE MASZ NIC DO
        STRACENIA, NASTAW SIĘ NA ZYSKI!
        • Gość: Pan z banku Re: Zarabiaj przez internet! IP: *.nordeabank.pl 30.05.08, 10:54
          No, z pewnością :)
      • Gość: zośka Re: Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: *.5com.pl 30.05.08, 10:57
        Tia.... tylko zapomniała Pani wspomnieć o cenie Kursu :P
        • Gość: Karolina Re: Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: 88.220.188.* 30.05.08, 11:01
          Tutaj nie ma haka, nie ma ceny kusu, ktos mi kiedys w ten sposob
          pomogl zarobic i nie zaluje bo to swietna maszynka do robienia
          pieniedzy. Prosze do mnie napisac i dowiedziec sie blizszych
          informacji. To nic nie kosztuje.
          • Gość: zibiga Re: Szukam pracy - I NIC :( !!! IP: *.5com.pl 30.05.08, 19:42
            Uwaga na to ogloszenie - to wyciąganie kasy.
      • Gość: lidka Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.icpnet.pl 30.05.08, 10:58
        U mnie podobnie. Nie mogę dostać pracy, bo w dziurze gdzie mieszkam dostępne są
        właściwie tylko przygotowania zawodowe, na które się nie łapię, bo mam za duże
        kwalifikacje. A oprócz tego w grę wchodzą tylko sklepy (markety), gdzie pomimo
        złożonych przeze mnie CV nikt nawet nie przyjął mnie na rozmowę kwalifikacyjną.
        Jestem kobietą i mam aż 40 lat, co w naszym małomiasteczkowym społeczeństwie to
        już wiek dinozaura.
      • Gość: nina Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: 217.153.72.* 30.05.08, 11:00
        Moi rodzice są bezrobotni. Mama: pracowała kiedyś w młodości, potem musiała
        siedzieć ze mną w domu całe dzieciństwo moje, bo chorowałam i nie miał się mną
        kto zająć, kto pójść do lekarza 3 razy w tygodniu ( kiedyś do dziecięcej
        przychodni nie rejestrowano na numerki, godziny etc. , tylko przychodziło sie o
        8.00, a wychodziło o 14- 15.). Tato pracował, było na wszystko- bez bogactwa,
        luksusu, ale nikt nie zastanawiał się, czy kupić mi leki, czy buty siostrze, czy
        zapłacić rachunki. Potem przylazł "wiatr zmiany", zaczęło sie bezrobocie i tato
        stracił pracę. Znalazł szybko nową, potem następną, następną, następną- zawsze
        był tzw. obrotnym facetem. I co z tego skoro nowi pracodawcy korzystając z
        burdelu po przemianie ustroju nie płacili na czas, albo i wcale; pamiętam, że
        było też tak, że jeden pracodawca tłumacząc sie chwilowymi kłopotami finansowymi
        płacił od czasu do czasu jakieś ochłapy, za które kupowaliśmy chleb, margarynę,
        herbatę i cukier, który oszczędzaliśmy jak świętość, a nigdy nie było wiadomo,
        kiedy da następnego ochłapa. tak żyliśmy ponad pół roku. Tato w międzyczasie
        szukał nowej pracy: dostawał oferty pracy na czarno, na jego miejsce zawsze było
        100 innych bezrobotnych ( stały tekst ówczesnych "bossów"), poza tym nie
        wszędzie go chcieli ze względu na wiek. Pamiętam jak marzyłam o ziemniakach- tak
        po prostu ugotowanych ziemniakach. Przez jeden rok chodziłam w 2 parach spodni-
        prałam, suszyłam , zakładałam, prałam, suszyłam, zakładałam. Ileż razy mego tatę
        oszukano- nie płacąc za pracę, fałszując dokumenty. Pracował na czarno, żebyśmy
        mogli żyć. Byle jak, podle, ale żyć. A dzisiaj? Brakuje mu około 2 lat, by miał
        emeryturę. Pracuje na czarno jako ochroniarz w szkole za 600 zł. Dalej szuka
        pracy ale ma ponad 60 lat i wszyscy mu mówią, że nie zatrudniają dziadków. A
        mama? Dziś moja mama jest bardzo schorowana. Niestety nie dla ZUS-u, który nie
        chce przyznać jej żadnych świadczeń, a żaden lekarz nie wyda jej pozwolenia na
        pracę. Przeklinam czas przemian w tym cholernym kraju, gdzie byle kombinator
        zakładał firmę i bogacił sie dzięki takim, jak mój tato. Nie jestem typem
        roszczeniowca. Dzisiaj ja pracuję, ale nie mam szans na założenie rodziny, na
        myślenie o swojej przyszłości. Mam straszne doły, gdy pozwalam sobie pomarzyć z
        moim narzeczonym o samodzielnym życiu, o dziecku. Jakże ja mogę mieć dzieci,
        skoro któregoś dnia stanę przed wyborem: kupić lekarstwo dziecku czy rodzicom ???
        • Gość: Adam Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: 195.85.230.* 30.05.08, 12:20
          Nino,

          bardzo to przykre mieć świadomość, że nie można założyć rodziny, bo
          na to po prostu człowieka nie stać!

          Moja sytuacja jest trochę podobna do Twojej, jednak zdecydowałem
          się na szaleństwo - pracując w budżetówce spodziewam się dziecka i
          nie wiem, czy będzie mnie stać na jakieś sensowne życie.

          Niemniej wiem, że moja decyzja jest słuszna - pracuje się całe
          życie, a dzieci można się dorobić tylko przez jakieś 10 lat. Mam
        • rasklaat Re: Bezrobotni to lenie i nieuki? 30.05.08, 20:05
          "Dzisiaj ja pracuję, ale nie mam szans na założenie rodziny, na
          myślenie o swojej przyszłości. Mam straszne doły, gdy pozwalam sobie pomarzyć z
          moim narzeczonym o samodzielnym życiu, o dziecku. Jakże ja mogę mieć dzieci,
          skoro któregoś dnia stanę przed wyborem: kupić lekarstwo dziecku czy rodzicom ???"

          Mogę Ci doradzić jedną rzecz:
          Wyjedź do Anglii i to jak najszybciej.
      • Gość: wykluczuny mgr Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 11:09
        Czyżby chcieli odebrać bezrobotnym ubezpieczenie?
        • aleksy1978 Wyborcza sprzedala dawne idealy... 30.05.08, 11:19
          Od kilku lat gazeta stacza sie w kierunku tabloidu i staje
          sie "slugusem" wielkiego kapitalu, ktoremu sprzedaje swoje
          powierzchnie reklamowe.
          Poziom tekstow o tematyce spolecznej jest niski.Jedyne czym
          przyciaga to kontrowersyjnie brzmiace naglowki,tania sensacja,itd

          Wyborcza chciala wspierac,edukowac obywateli,walczyc z ksenofobia.
          Niestety przegrala z pieniadzem(tym przez duze P)i obrala kierunek-
          rynsztok.
      • Gość: Doc Bezrobotni to lenie i nieuki? IP: *.chello.pl 30.05.08, 11:10
        Może i tak jest. Ale to też nadmierne generalizowanie. Ja jestem absolwentem UW,
        mam studia podyplomowe, dwa języki, kilka kursów i uprawnień, robię drugi
        fakultet i ... od roku nie mogę znaleźć pracy...
        Albo za mało doświadczenia, albo za wysokie kwalifikacje. Gdzie to się mieści w
        tym zestawieniu?
      • Gość: Misia To tacy sami ludzie jak wszyscy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 11:15
        bo kazdy kto dziś ma pracę, jutro może stać się bezrobotnym. I są nieraz różne
        uwarunkowania, niezalezne od bezrobotnego, takie jak miejce zamieszkania, gdzie
        jest duży odsetek ludzi bez pracy i brak zatrudnienia, oferty pracy uwłaczające
        godności człowieka poprzez rodzaj oferowanej pracy i poziom zarobków zupełnie
        nieodpowiadający zakresowi czynności i odpowiedzialności, oraz bardzo często
        wiek bezrobotnego. Jeżeli osoba bezrobotna ma np. 54-58 lat, to b. rzadko zdarza
        się by w ogóle rozpatrywano jej cv. Nie rozumiem takiego generalizowania, jakie
        zostało przedstawione w artykule. To tak, jakby posiedzieć, że wszyscy
        pracodawcy, to pasibrzuchy, krwiopijcy, wyzyskiwacze i rozpustnicy jak prezydent
        Olsztyna.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka