Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chcę zostać Dyrektorem

    IP: *.centertel.pl 10.06.08, 13:56
    Dlaczego? Wiem,że potrzebne są predyspozycje, wiedza,zdolności itp.Ale chcę,
    bo tam, gdzie pracowałam (branża finansowa)widziałam wiele osób, które były
    Dyrektorami, choć nie wiem w czym były ode mnie lepsze?!!!!!!Wysłałam swoje CV
    na ogłoszenia, które mi odpowiadają i...czekam. Byłam już kierownikiem, mam
    wiedzę,ze znalezieniem pracy na innych stanowiskach nie miałabym większego
    problemu,ale zależy mi na tym,żebym to ja kształtowała firmę.Już dosyć
    pracowałam na splendor innych, mam za dużo pomysłów, które chcę wykorzystać w
    rozwoju firmy, tylko, czy znajdzie się odważny, który da mi szansę to
    udowodnić. Czekam....
    Obserwuj wątek
        • bezrobotny12 Dyrektorem byc... 10.06.08, 18:04
          Zrobie pomocna sugestie. Dyrektor powinien byc "cool" i opanowany.
          Dyrektor stara sie panowac nad swoimi emocjami :))). Dlatego przy
          pisaniu czegokolwiek i uzywajac znakow emocjonalnych takich
          jak: !, :), ?, ..., nie pisze sie ich wiecej niz trzy. Liczba
          wieksza jest zbyteczna i zatraca juz stopien wyrazania emocji
          i traci nieprzemyslanym przypadkiem. Dlatego zwroc na to uwage
          przy ubieganiu sie o fotel Dyrektora.

          Pozdrowienia i powodzenia,
          bez.
      • Gość: ziga ziga Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.anonymouse.org 11.06.08, 10:36
        ja nie chcę zostać dyrektorem. Jak ktoś mieni się tym, iż byłby
        lepszym specjalistą nie pisząc dokładnie w jakich tematach to
        znaczy, że wyraża się ogólnie, a różnica pomiędzy ogółem, a
        szczegółem jest ogromna.
        Z tego co piszesz można wnioskować, iż zależy Ci przede wszystkim na
        prestiżu stanowiska (ze wszystkimi benefitami się z tym wiążącymi),
        a ludzie którzy tylko na to patrzą nie są dobrymi dyrektorami.

        Pracując na stanowisku dyrektorskim stajesz się całkowitym
        pachołkiem firmy, chcąc nie chcąc musisz tańczyć jak Ci zagrają.
        Tracisz w dużym stopniu swoją tożsamość osobową na rzecz materialnej
        strony zagadnienia. Pojęcie "człowieczeństwa" tam nie istnieje.
        Jeśli komuś nie przeszkadza być chłopcem czy dziewczynką na sznurku
        szarpanym niczym marionetka, bezmyślnie dażącym do sukcesu wyrytego
        na firmowej tablicy przykazań dyrektorskich, to niech staje się
        największym szczurem spośród sobie podobnych. Powodzenia.

        Jeśli poślizgnie Ci się noga spróbuj później znaleźć wartą uwagi
        pracę. Ludzie prędzej zatrudnią byłego kierownika niż dyrektora.
        Dyrektor zawsze kojarzony jest z dużymi wymaganiami, a jeśli ktoś
        zobaczy, że były dyrektor szuka pracy na niższym stanowisku to
        będzie zastanawiał się co też takiego musiało się stać by życie
        zmusiło go do robienia czegoś takiego. To podważa z kolei jego
        kompetencje.

        W efekcie zostajesz specjalistą w "wolnej" dziedzinie za pieniądze
        często mniejsze i warunki pracy gorsze niż na stanowisku
        kierowniczym, z którego ekspediowałaś, zdana na łaskę i niełaskę
        Twoich klientów. Miałaś swoje 5 minut bardzo wysokim kosztem,
        których nie uda Ci się odbudować jeśli nie masz dobrych znajomości.
        • Gość: Anna Maria Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.centertel.pl 11.06.08, 19:18
          Szacunek dla Ciebie za to, że nie chcesz być dyrektorem. Fakt, zależy mi na prestiżu,ale nie tylko. Uważam, że mam własną koncepcję na bycie dyrektorem,jak już wcześniej napisałam mam bardzo dużo pomysłów i nie chcę, aby to inni(w domyśle moi przełożeni, dyrektorzy) czerpali z tego korzyść.Czy to źle? Doświadczenie mam dwudziestoletnie w branży finansowej, na różnych stanowiskach, pnę się systematycznie w górę, więc z całym szacunkiem, wiem co mówię. Pokutuje u nas przekonanie, że dyrektorem zostaje się po koneksjach i znajomościach, być może i jest w tym ziarno prawdy,ale ja chcę zawdzięczać sobie, to o czym myślę. Większość moich koleżanek i kolegów nawet boi się myśleć w tych kategoriach o sobie, grają jakąś fałszywą skromność. Chcę by firma, która mnie zatrudni na tym stanowisku, miała ze mnie pożytek(w końcu po to mnie zatrudnia), ale też nie uważam, że musiałabym się całkowicie w tym zatracić i niszczyć po drodze innych stając się jak powiedziałeś:"szarpanym niczym marionetka, bezmyślnie dążącym do sukcesu wyrytego
          > na firmowej tablicy przykazań dyrektorskich, to niech staje się
          > największym szczurem spośród sobie podobnych". Być może to co piszę jest utopią, ale może właśnie dlatego warto mi dać szansę, bo chcę zrobić to inaczej, bo mam inny pomysł , bo wyrastam ponad stereotypy i uprzedzenia, bo nie obawiałabym się osoby dążącej do sukcesu, tylko bym ją wspierała? A więc czekam. Czy znajdzie się odważny, który nie drży o swój stołek, który ceni ludzi chcących osiągnąć sukces nie depczących po drodze innych?
          • Gość: Liloo Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 20:57
            Anno jak najbardziej jest to mozliwe i to bez robienia jakichkolwiek
            przyjemnosci konsumpcyjnych komukolwiek. Trzeba tylko pokazac co sie
            jest wartym, konsekwetnie doprowadzajac rozpoczete zadania do konca.
            Ja tak zawsze robilam (i robie nadal) i po 3 latach pracy w firmie
            zostalam dyrektorem sporego dzialu. Nadal sie rozwijam, ucze,
            poznaje nowe rzeczy, realizuje pomysly, jestem zadowolona ze swojej
            pracy. Moze i kobietom jest ciezej niz mezczyznom, ale za to
            jestesmy bardziej dokladne i uparte bo widzimy cel i do niego
            dazymy. Tak wiec trzymam za Ciebie kciuki i wierze, ze na pewno
            osiagniesz swoj CEL :-)
            (sorry za brak polskich znakow).
            • Gość: dyro Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.gprs.plus.pl 11.06.08, 21:34
              przy tym wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia aby awansować na
              dErektora, jak w piłce nożnej nie zawsze wygrywa lepsza drużyna na
              boisku. w moim przypadku stanowisko z-cy dyr. pionu dostałem po
              znajomości - ktoś mi zaufał i dał mi sznasę, jest mi ciężko gdyż
              uczę się tej branży od prawie półtorej roku - i codziennie poznaję
              coś nowego co jest najpiękniejsze w tym wszystkim dla mnie (branża
              techniczna, ja wykształcenie po akademii ekonomicznej) ale z drugiej
              strony rodzi dużo frustracji, gdy chcę wejść w dyskusję ze swoimi
              kierownikami w zakresie szczegółów. Na szczęście zawsze mogę się
              zwrócić do swojego przełożonego dyrektora (stary wyga w branży od 20
              lat).
              ważne w tym wszystkim są jeszcze umiejętności menedżerskie - bo
              bycie dyrem to w 60% zarządzanie ludźmi, 30% rozwiązywanie
              problemów, 10% czynności śmieciowe, noi oczywiście trzeba mieć mocny
              charakter bo ludzie lubią 'wejść na głowę'
              • Gość: Anna Maria Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.centertel.pl 12.06.08, 12:13

                Właśnie o tym szczęściu piszę.W moim przypadku to co osiągnęłam zawdzięczałam
                swojej bardzo ciężkiej i solidnej pracy, ale uważam, że stać mnie na więcej. Co
                do charakteru, to należę do ludzi, którzy nie dają zapędzić się w kozi róg, nie
                mówiąc o tym, żeby ktoś mi wchodził na głowę...Tam, gdzie pracowałam, krótko po
                tym jak zostałam kierownikiem, byłam na szkoleniu, które miało pokazać moje
                predyspozycje. Okazało się, mimo że większość z osób uczestniczących miała duży
                staż na stanowiskach (również dyrektorskich), że potrafiłam wypracować sobie
                autorytet i uznanie. Wtedy jeszcze nie miałam wewnętrznej potrzeby,aby
                wykorzystać te umiejętności, ale wiem, że je posiadam. Potrafię dobrze
                analizować sytuację, przewidywać skutki podjętych decyzji, mam silną osobowość,
                nie boję się podejmować ryzyko i brać za niego odpowiedzialność. Z tego co wiem
                są to pożądane cechy menedżera. Więc czego mi brakuje?!!!
                • Gość: M&M Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.gemini.net.pl 12.06.08, 16:21
                  Sorry, ale to smieszne jest troche... Ja chce byc papiezem. Mam
                  wszelkie predyspozycje lacznie z tym, ze bardzo dobrze wygladam w
                  piusce.

                  Na szczescie, dyrektorami coraz czesciej zostaja ludzie, ktorzy maja
                  wiedze i charyzme.

                  Jesli mialabys odpowiednie doswiadczenie, wiedze techniczna i
                  umiejetnosci menedzerskie to na pewno jakas korporacja zatrudnilaby
                  cie na upragnionym przez ciebie stanowisku.

                  Zmien okulary na mniej rozowe i spojrz na siebie obiektywnie (a nie
                  bezkrytycznie): "Jaka to jestem madra, zdolna i w ogole"

                  No rozkoszne normalnie
                  • Gość: judytka Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 16:36


                    Anno Mario!!!
                    Nie słuchaj tego typu wypowiedzi. Osób, które chcą cię ściągnąć do
                    swojego poziomu. Uważam, że będziesz świetnym dyrektorem, masz to co
                    dobry dyrektor mieć powinien. Jeszcze trochę cierpliwości i musi się
                    udać. Rób swoje, mając przed oczyma swój cel. Każdego dnia rób coś
                    co cię do niego choć odrobinkę przybliży. Nie poddawaj się i nie
                    słuchaj uwag ludzi, którzy, aby siebie dowartościować będą próbować
                    obniżyć twoje kompetencje. POWODZENIA. PAMIĘTAJ, KTO NIE MA ODWAGI
                    BY MARZYĆ, NIE BĘDZIE MIAŁ SIŁY DO WALKI (to cytat z mojej ulubionej
                    kartki pocztowej przedstawiającej małe lwiątko)
                    • Gość: M&M Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.gemini.net.pl 12.06.08, 16:40
                      Nalezy czytac ze zrozumieniem. Ja nie zabraniam nikomu marzyc i/lub
                      spelniac zawodowe cele.

                      Anna Maria chce zostac dyrektorem juz/teraz, bo ONA stwierdzila, ze
                      sie "nadaje" i "ma to cos" i "ma pomysly do zrealizowania". To jest
                      dla mnie smieszne po prostu.

                      BTW: Judytka, nie wiesz kto pisze posty, wiec stwierdzenia typu "on
                      chce cie sciagnac do swojego poziomu" moga byc strzalem kula w plot.
                      A co jesli jestem prezesem miedzynarodowej korporacji? :)... Pokory
                      wiecej drogie panie
                        • Gość: M&M Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.gemini.net.pl 13.06.08, 08:20
                          Nie napisalem, ze jestem prezesem. Napisalem, "co gdyby tak bylo".
                          Nie napisalem tez, ze nim nie jestem. TO NIE JEST TEMATEM TEGO POSTU!

                          Wiele osob na forum ma problem ze zrozumieniem prostego tekstu, ale
                          oczekiwania w stosunku do stanowiska/pracy/zarobkow ma ogromne.

                          No wiec zakladajac, ze jestem prezesem, tez nie dalbym tej pani
                          szansy.

                          Po piersze: z jakiego niby powodu mialbym jej taka szanse dac? Bo
                          ONA mysli, ze sie "nadaje"... kolego, w wiekszosci firm 80% mysli,
                          ze sie "nadaje" a prezes to darmozjad. Wszyscy oni maja cudowne
                          pomysly i wszyscy sa niedowartosciowani. Wszyscy oni maja byc
                          dyrektorami?


                          Po drugie: ta pania zweryfikowal juz rynek: NA RAZIE NA DYREKTORA
                          SIE NADAJE. Duze korporacje podchodza do sprawy bardzo praktycznie i
                          gdyby ta Pani (tak jak twierdzi) miala wszystkie odpowiednie
                          charakterystyki to juz dawno bylaby tym "DEREKTOREM".

                          Po trzecie: juz na podstawie jej wypowiedzi, stwierdzam z duza doza
                          prawdopodobienstwa, ze Anna Maria jest troche infantylna i nie jest
                          obiektywna co do swoich kwalifikacji. Odplynela gdzies w
                          kraine "jestem cudowna" i stracila kontakt z rzeczywistoscia.
                          • Gość: Anna Maria Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.centertel.pl 13.06.08, 09:43
                            Zapomniałeś dodać, że jestem piękna;-))) To żart. Ok, szanuję Twoją opinię,ale się z nią nie zgadzam. Z kilku powodów:
                            1.Nie znasz mojej sytuacji,nie możesz wiedzieć co myślę,pracowałam w dużej korporacji, ale moim dyrektorem była osoba,która nie pozwalała na rozwój innych. Zapytasz, dlaczego?Miała właśnie to, o co mnie podejrzewałeś w swoim wcześniejszym poście. Była narcyzem.Przy okazji uważała, że wszyscy inni to kretyni i przedmioty, którymi należy pracować.Kiedy orientowała się, że ktoś mógłby jej zagrozić(nieważne czy chciał, czy też nie), był spychany na zapadłą prowincję, w dziurę, z takimi planami i zadaniami, że miał myśleć tylko o tym, żeby je wyrobić. Nigdy nie przyjeżdżała,nie przyjmowała do wiadomości żadnych tłumaczeń, gnębiła za każde nawet najmniejsze potknięcie. Przy okazji izolowała od innych i pomysły, które ode mnie słyszała przedstawiała jako swoje.Czy coś Ci to przypomina? Tak, to mobbing.
                            2.To co nazywasz infantylizmem, w rzeczywistości jest moją ogromną pracą nad budowaniem własnej samooceny, po doświadczeniu, którego Ci nie życzę. Być może nie wiesz, ale doświadczenie mobbingu przyrównuje się do pobytu w obozie koncentracyjnym. Ja byłam w nim 5 lat.
                            3.Dzięki mnie i kilku osobom mnie podobnym, ten koszmar się skończył.
                            Dowiedziała się o tym góra(o zjawisku, o którym nie wiedzieli), ale w taki sposób, że dyrektorka dostała swoją " drugą szansę".Jak już wcześniej napisałam, nie chcę na cudzym nieszczęściu budować swojego szczęścia. Zmieniła swoje podejście do ludzi,a ja mam satysfakcję, że udało się to zrobić z moją pomocą.
                            4.Pomimo tych doświadczeń, o których nie wiedziałeś ( bo i skąd miałeś wiedzieć) zdobywałam dodatkowe umiejętności, wyróżnienia. Mimo tego, że chciano by wszyscy o mnie zapomnieli, nie dałam o sobie zapomnieć.

                            A teraz Ci się przyznam. W rozmowie kwalifikacyjnej, w której uczestniczyłam, powiedziałam, że powodem odejścia był mobbing. Myślę, że to był błąd, bo ludzie boją się takich ludzi jak ja, sądząc, że będę drugą Łopocką.Ja rozwiązałam ten problem inaczej, o mojej firmie nikt nie pisze w gazetach,wizerunek firmy na tym nie ucierpiał. Rozwiązałam problem, bez niszczenia innych, bez palenia i zgliszcz.
                            Masz prawo do tego, żeby mieć inne zdanie ode mnie, ale czasem, zanim coś napiszesz spróbuj wczuć się w sytuację drugiej osoby...Mnie nie obraziłeś,ale nie zgadzam się z tym, co napisałeś. Te szanse,które mogłam wykorzystać wykorzystałam, innych nie miałam. Chętnie dowiem się jakie inne cechy, których nie posiadam, mają dyrektorzy.Należę do ludzi, którzy krytykę przyjmują na klatę, problemy rozwiązują, chcą się uczyć, nie chcą deptać innych,mają poczucie własnej wartości i nikt nie jest w stanie już tego zniszczyć. Uważam, że są w Polsce firmy, które takich ludzi jak ja się nie boją, tylko ich jeszcze widocznie nie znalazłam.Pozdrawiam
                            • Gość: Lena Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: 83.136.224.* 13.06.08, 11:20
                              Obawiam się,że nie będzie ci ławto. Zwykle firma która szuka
                              dyrektora nie daje szansy początkującemu a właśnie awansuje spośród
                              swoich pracowników (szkoląc ich wcześniej) lub szuka człowieka z
                              doświadczeniem. Łatwiej jest awansować w firmie z kierowniczego
                              stanowiska na dyrektorskie niz znaleźć w firmę które "da szanse".
                            • 0tdr0 Re: Chcę zostać Dyrektorem 13.06.08, 14:02
                              Z reguly tam, gdzie stanowisko niesie duze pieniadze i wladze konieczna
                              kwalifikacja do zajecia takowego jest posiadanie takich cech jak: znajomosci i
                              umiejetnosc znalezienia sie w grach zakulisowych, dazenie do celu, umiejetnosci
                              podgryzania, umiejetnosci obracania kota ogonem i wiecej takowych. Najwidoczniej
                              ich nie posiadasz. Aby zdobyc wysokie stanowisko czesto wymagany jest spryt a
                              nie kompetencje. Nic dziwnego- osoba na odpowiedzialnym stanowisku powinna nie
                              przebierajac w srodkach znalezc lukratywne/korzystne rozwiazanie kazdej
                              sytuacji, nawet jesli bedzie to oznaczalo "sterte trupow". Droga do stolka jest
                              forma sprawdzianu. Duzo tez zalezy od szczescia- ilosc stanowisk dyrektorskich
                              jest ograniczona, a chetnych tlumy.
                            • Gość: M&M Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.gemini.net.pl 14.06.08, 11:19
                              Nie znam cie i nie mam zamiaru obrazac. Krytykuje Twoje posty, bo sa
                              dla mnie infantylne.

                              Nie zostaje sie dyrektorem piszac na forum "Chcę zostać Dyrektorem".
                              Zaden, ale to zaden rozsadny wlasciciel nie da ci "szansy wykazania
                              sie". Co wiecej, jesli ktos z tego forum sie z toba w tej sprawie
                              skontaktuje i ci zaproponuje stanowisko dyrektorskie to radze
                              trzymac sie od tego psychola z daleka :)


                              Rozumiem, ze aplikujesz na stanowiska dyrektorskie i nikt ci nie
                              proponuje takiej pracy. Z tego wywnioskowalem, ze rynek juz ocenil
                              twoje obecne kwalifikacje. Nie odbieram ci szans na tego
                              upragnionego "Derektora", ale nie tedy droga. Nie wiem czego ci
                              brakuje, bo nie piszesz obiektywnie o swoich umiejetnosciach. Wiem
                              natomiast, ze ci na pewno czegos brakuje, bo jesli byloby inaczej to
                              juz dawno ktos rozsadny zaproponowalby ci taka prace.

                              Zreszta nie bardzo rozumiem tego parcia na stanowisko. Nie piszesz
                              jakim i czego dyrektorem chcialabys zostac. Jesli zalezy ci na
                              stanowisku to zatrudnij sie jako sprzedawca w kiosku i popros o
                              stanowisko dyrektora ds sprzedazy.

                              Uwaga: zadna praca dla kogos nie da ci mozliwosci pelnego
                              wykorzystania swoich pomyslow. Zawsze ktos bedzie z tego odnosil
                              korzysci: moze to byc przelozony ale moze to byc wlasciciel.

                              Jesli jestes tak kreatywna jak sadzisz to zaloz swoja firme. Zrob
                              sobie pieczatki CEO, CFO i CIO. Dzialaj, zmieniaj swoja firme, swiat
                              i zarabiaj miliony.

                              Zale na forum (nie tylko twoje) jak to pracodawcy ich okradaja sa
                              smieszne i infantylne. Apel do wszystkich marudzacych: nie pasuje
                              praca dla kogos? To nie pracujcie! Zalozcie swoje firmy i tworzcie
                              raj na ziemi dla siebie i swoich pracownikow
                              • Gość: Anna Maria Do M&M IP: *.centertel.pl 14.06.08, 13:39
                                Dziękuję Ci za ten post, widzę, że po prostu chciałeś mi coś uświadomić. Może
                                uważałeś, że jestem nic nie wartą zadufaną w sobie idiotką. Dla Twojej i innych
                                forumowiczów wiadomości, nie wysłałam kilkuset CV, na razie wysłałam ich trzy w
                                dziedzinie, na której się znam ( jak to niektórzy określają zjadłam na niej
                                zęby). W przyszłym tygodniu idę na rozmowę kwalifikacyjną do jednej z tych firm.
                                To tyle.Jeżeli kogokolwiek uraziłam swoim postem, przepraszam. Nadal jednak
                                uważam, że warto realizować własne aspiracje, mało tego, uważam, że każdy ma
                                prawo do realizacji swoich marzeń, tylko trzeba umieć i nie bać się z tego prawa
                                korzystać.
                                Twoja uwaga odnośnie pracy dla kogoś jest słuszna, sama zastanawiałam się, nad
                                otwarciem własnej firmy, ale dziedzina,którą od lat uprawiam, naprawdę mnie
                                fascynuje.Tam, gdzie pracowałam nie odpowiadała mi atmosfera, o której we
                                wcześniejszym poście napisałam. Jeżeli nie da się czegoś zmienić, szkoda czasu
                                na trwanie w beznadziei. To tyle. Myślę, że czegoś wszyscy nauczyliśmy się z
                                tego wątku.Ja również...Wszystkim, którzy zechcieli się na ten temat
                                wypowiedzieć bardzo dziękuję. Myślę, że pomoże mi ta wiedza, którą dzięki Wam
                                wszystkim zdobyłam... Pozdrawiam:)))
                                  • Gość: Anna Maria Re: Do M&M IP: *.centertel.pl 22.06.08, 18:02
                                    mijo81 napisał:

                                    > Twoja roszczeniowa postawa nie ułatwi ci zadania zostania dyrektorem

                                    Przepraszam, ale nie rozumiem z czego wywnioskowałeś, że mam roszczeniową
                                    postawę? To prawda, że jestem świadoma moich celów zawodowych i uważam, że
                                    powinno się wiedzieć czego się chce w życiu, natomiast absolutnie nie uważam, że
                                    ktoś ma mi to dać za tzw. ładne oczy. Byłam na rozmowie i idę na kolejny etap,
                                    więc chyba coś sobą reprezentuję.Pozdrawiam
                                      • Gość: Dora Re: Do Anna Maria IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 11:52
                                        A ja cię rozumiem. Podobną trochę sytuację mam z mężem.

                                        Jest bardzo dobry w tym co robi, ma świetny kontakt z ludźmi itp Wykazał się w swojej firmie, z działu który miał być likwidowany zrobił dział który prosperuje baardzo dobrze. Jest dobrym kierownikiem, broni swoich pracowników, umie ich zmotywować, wyszkolił ich. Kosztowało go to wiele wysiłku i wiele walki. Ale co z tego ?
                                        Kase i pochwały prezesa za to wszystko dostał dyrektor, a mąż nawet grosza za to nie dostał, co tam - nawet nie było słowa DZIĘKUJE.

                                        Jedyne co można zrobić to odejść i szukać szczęścia gdzie indziej. Ale wtedy zaczyna się niestety wszystko od początku, zwłaszcza jak nie ma się długiego stażu pracy.
                                        Tak się właśnie ceni w tym kraju DOBRYCH pracowników.
                • Gość: mighty Re: Chcę zostać Dyrektorem IP: *.lan.altkom.pl 23.06.08, 12:38
                  "Więc czego mi brakuje?!!!"

                  No właśnie zastanawiam się dlaczego umieściłaś w ogóle tutaj swój
                  post. Tak zadawałoby się silna osobowość. Może to sprawa Twojej
                  psychiki. Moim zdaniem coś jest nie tak, ale to dopiero praca pokaże.

                  Czekamy na to, aż ktoś Ci da szansę. Nie omieszkaj pochwalić się
                  swoimi sukcesami - nie tylko jeśli chodzi o tematy
                  stricte "ulepszające" firmę, ale również jako zwierzchnika ludzi, bo
                  do tego będziesz również zatrudniona.

                  Pamiętaj, że władza zmienia ludzi - to, że teraz posiadasz
                  umiejętności, zapał do pracy i wiarę w to, że możesz przenosić góry,
                  wejdzie w konfrontację z wyzwaniami w momencie objęcia stanowiska i
                  pracy na nim.
                  Mimo wszystko życzę powodzenia, chociaż z drugiej strony nie za
                  bardzo wierzę byś podołała zadaniu. Na podstawie tego co
                  przeczytałem uważam, iż możesz dobrze sprawdzić się jako kierownik
                  niższego szczebla, ale nie widzę Cię na stanowisku dyrektorskim.
                  Przynajmniej jeszcze nie teraz.
                  • Gość: Anna Maria do Mighty IP: *.centertel.pl 26.06.08, 23:24

                    Mój post był w jakimś zakresie sprawdzeniem reakcji ludzi na jasno postawione,
                    ale w powszechnym mniemaniu wysokie aspiracje. Zdaję sobie sprawę,że tego typu
                    zachowania nie są popularne i mogą budzić skrajne emocje. Już w poprzednich
                    postach, tych których uraziłam przeprosiłam i mam nadzieję, że nie chowają do
                    mnie urazy. Zostałam zatrudniona na wymarzonym stanowisku i wiem, że dopiero
                    teraz przejdę właściwą szkołę życia. "Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono..."
                    Pozdrawiam

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka