Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zapach z ust -powód do zwolnienia??

    15.07.08, 10:11
    Sprawa jest niby prosta a trudna. Dziewczyna w pracy /sklep - czyli obsł
    klienta/ ma nieprzyjemny zapach z ust. Nieprzyjemny to bardzo delikatne
    określenie - po prostu śmierdzi jak diabli. Najgorsze jest to że dziewczyna
    jest pracowita, zawsze można na nią liczyć, jako pracownik jest wzorowa -
    tylko ten zapach z ust....;
    Szefowa zawołala jedną z pracownic i kazała porozmawiać i "zrobic coś z tym" a
    jak ta jakoś na nią nie wpłynie to ją zwolni /tą z zapachem/.
    Wysłana pracownica nie wie jak porozmawiać z dziewczyną o tym zapachu i o tym
    że za dwa dni zostanie bez pracy jeżeli nic sie nie zmieni:(
    Ja osobiście pomyślałam że szefowa wyciera sobie ręce, sama nie chce z nią
    rozmawiać. Nie wiem co jej (to ta posłana dziewczyna mnie poprosiła o
    rade)doradzić, jak ma pogadać z ta dziewczyną a może powinna pogadać z tą szefową?
    dzięki i pozdro, Beata

    --
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 13:38
        Ja bym powiedziala szefowej, ze to b. delikatna sprawa i jako osoba
        taktowna nie mam pomyslu, jak to kulturalnie przekazac:/.
        • tetlian Nie trzeba tego robić osobiście 17.07.08, 20:18
          Można zarządzić w pracy odgórny nakaz dbania o swój oddech, bo na przykład
          klienci się skarżą. Zaproponować miętówki, czy jakieś odświeżacze. Wówczas żaden
          pracownik nie weźmie tego do siebie. Co najwyżej będzie mógł się domyślać.

          I jeśli po kilku dniach nadal będzie śmierdziało z ust tej dziewczyny, wówczas
          wyboru nie będzie. Trzeba będzie ją zwolnić, ponieważ znając regulamin,
          świadomie się do niego nie stosowała.
          • Gość: szmatan Re: Nie trzeba tego robić osobiście IP: 91.198.246.* 18.07.08, 08:52
            można też, w ramach rozwoju zawodowego, wysłać ją na koszt firmy do lekarza.
            to zrobiłby każdy normalny pracodawca, gdyby smród faktycznie był problemem
            (tutaj chyba faktycznie jest). ale żyjemy w Polsce, ciężko tu o normalnego
            pracodawcę
      • d.o.s.i.a Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 13:42
        Zalatwianie tego typu rzecz to obowiazek szefowej, a nie poslannika.
        • sutekh1 Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 14:15
          szefowa wielce szanowna powinna nauczyć się rozmawiać z ludźmi o
          sprawach bardzo delikatnych, w tym celu niech zapisze się na szereg
          szkoleń z konsultantami i np. osobami które pracują z bardzo
          wstydliwymi przypadkami chorób u pewnych osób, które też wstydzą się
          o tym rozmawiać. to zajmie jej jakieś intensywne pół roku dialogów i
          konwersacji.
          następnie dziewczynie niech zaproponuje pewne rozwiązania, jak
          neutralizatory zapachu czy ssanie mocnych gum. dobrze by było, zeby
          zaproponowała jej dodatek do pensji, by ten problem zminimalizować.


          na serioże: to kolejny przykład defektów kultury higienicznej, który
          detonuje się w sytuacji tzw. estetycznej (bo w taką estetykę
          ładności wciska się stanowisko ekspedientki) - mówiąc brutalnie
          (tak, jak brutalna jest sytuacja problemu, który dla tej dziewczyny
          proponuje szefowa) jak ci śmierdzi z papy to jesteś hovno vart.
      • mojekontolalala Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 14:12
        szefowa powinna zapłacić pracownicy tyle by ta miała pieniądze na dentyste i tyle, bo to pewnie nie usuniety kamień
        • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 14:14
          Ewentualnie problemy zoladkowe...
          • sutekh1 Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 14:17
            jeśli dziewczyna zostanie zwolniona poinstruuj ją, że ma prawo
            dochodzić swoich praw w PIP-ie (bez ginekologicznych skojarzeń)
            • mojekontolalala Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 14:24
              pracodawcy często płacą ludziom śmieszne grosze a domagają sie np. "godnego reprezentowania", a "reprezentacja" zawsze kosztuje, zęby, kosmetyki, ubiór...
              • Gość: doswiadczona ;( ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 17:42
                kiedys mialam rozstroj homonow i przyznam ze pocilam sie nieziemsko i nieprzyjemnie, czułam czasem nawet sama siebie a to powodowalo stres i jeszcze wieksze wydzielanie przykrego zapachu. probowalam wielu rzeczy: antyperspirantow, intensywnych perfum, homeopatii, oczywiscie nie wspominajac o bardzo czestej higienie!!! coz.. bylo to nie zalezne ode mnie;(
                wiedziałam,ze inni to czuja ale nie komentowali..
                do pewnego wlasnie dnia, kiedy zostalam wezwana do dyrektorki, ktora w przykry wowczas dla mnie sposob oswiadczyla mi ze mam cos z tym zrobic, bo moi wspolpracownicy maja tego dosc i gadaja za moimi plecami-czego i tak sie domyslalam! po paru miesiacach sytuacja ze zdowiem sie unormowala,zostalam zwolniona z innych powodow,ale podczas ostatniej rozmowy pozegnalnej z szefowa zostala mi ta sytuacja "zapachowa" wypomnieta po raz drugi. bardzo to przezylam;( i nie polecam takich doswiadczen;(
                • annajustyna Re: ;( 15.07.08, 17:43
                  Wlasnie:(. Z drugiej strony co zrobic, jesli pracownik faktycznie
                  odtrasza zapachem?!
                  • Gość: kominiarz Re: ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 20:38
                    Przenieść go do działu ochrony mienia, tam ta dolegliwość będzie atutem.
              • Gość: gonzo Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 14:37
                > pracodawcy często płacą ludziom śmieszne grosze a domagają sie
                np. "godnego reprezentowania", a "reprezentacja" zawsze kosztuje,
                zęby, kosmetyki, ubiór...

                No jasne, można śmierdzieć, nie myć się i lazić w brudnych łachach
                bo szef za mało płaci.
                Aha, i jeszcze nie wycierać sobie tyłka, bo papier toaletowy też
                kosztuje.
              • Gość: szef Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 14:44
                Miałem taką samą sytuację, pracownika zwolniłem najszybciej jak się
                dało, nie mówiąc o przyczynie. Dlaczego:
                po pierwsze - firma jest dla klientów (żeby byli dobrze obsłużeni) i
                dla właściciela (żeby zarobił) a nie dla pracowników.
                po drugie - może taki śmierdziel zatrudni się u konkurencji, czego
                sobie życzę :-)
                • mojekontolalala Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 18:04
                  no 2 palantów widać :/
                  nie przychodzi wam do tych liberalnych głów że to może być wynik choroby na którą ktoś nie ma na leczenie ?
                  co innego ktoś kto sie nie myje, jest fleją, a co innego gdy sa problemy zdrowotne wymagające zabiegów za które sie płaci (od leczenia próchnicy, paradontozy, migdałków, kamienia czy czegoś z układem pokarmowym)

                  a gonzo nie rozumiesz różnicy miedzy wymaganiem od kogoś ładnego garnitura w pracy a płaceniem ??? mieszanie np. fleji z osobą co nie ma na ładne i modne ciuchy to jak mieszanie Stalina z Wałęsą, bo obaj mają wąsy...

                  flej będzie brudna i śmierdząca mając i 10 000 ale ktoś kto ma reprezentować firme i zarabia 1000 dobrego garnitura i butów i zegarka sobie nie kupi

                  to wszystko kosztuje i na to pracownik powinien mieć kase
            • Gość: homard Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 21:11
              nikt by takich nie miał gdybys nie napisał:_)))))))))))
        • mofodogg NIe lubimy smierdziuchow!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 16:50
          Prosto z mostu i tyle, powiedz , ze smrod z twojej paszczy zabiera nam
          klientow!!! W koncu to ja i klienci jestesmy narazeni na ten okrutny SMROD a nie
          ona, bo najwidoczniej jej to odpowiada, albo juz przywykla do tego SMRODU!!! To
          tak jak nie powiedziec komus, zeby zmienil gacie, bo sie w nie zes...., a to ty
          musisz przebywac w tym FETORZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          NIe ma co owijac w bawelne, wszystkie karty na stol. Bo jak bedziesz sie wokol
          niej czaic z checia delikatnego potraktowania tematu, to narazasz sie na to, ze
          jeszcze cos do ciebie zagada:)
          • Gość: dry Re: NIe lubimy smierdziuchow!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dsl.rcsntx.sbcglobal.net 18.07.08, 00:01
            nie ma to jak niewyzyci idioci na forum, brrrrrrrrrr!
            troche kultury wypowiedzi!
            • mofodogg Re: NIe lubimy smierdziuchow!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.08, 17:27
              A kim ty jestes cwoku, zeby mi mowic co mam pisac!?!?
      • portobello_belle Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 15.07.08, 16:54
        To Ty jestes ta szefowa, zgadza sie? :) "Kolezanka kolezanki miala
        taka sytuacje..." - my to juz znamy tu na forum, bo niejeden
        wstydliwy przypadek zostal tu opisany w osobie trzeciej.
        • Gość: pomocna dłoń Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 17:34
          pomogę Ci kobieto za friko ...
          weż dziewczynę na stronę , po pracy i bardzo spokojnie powiedz -
          chcę o cos panią zapytać - czy ma pani problemy gastryczne ?
          żołądkowe ?moze jelitowe?, a może niewyleczone zęby?.. bo czuję
          trochę zgniły zapach z ust ... może coś zaradzimy , czy pani też to
          czuje ? - po prostu bardzo życzliwie podejść do sprawy ...
          powodzenia
        • madameblanka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 09:23
          jeżeli byłabym SZEFOWA i nie wiedziałabym co z tym fantem zrobic to chyba sama
          bym sie zwolniła!

          --
      • Gość: kowianeczka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.lodz.msk.pl 16.07.08, 02:18
        Ja uważam, że brzydki zapach z ust można wyczuć dopiero wtedy, gdy rozmawia się z kimś z baaaardzo bliskiej odległości, co jak sądzę nie ma miejsca pomiędzy osobami obcymi (a klienci czy współpracownicy to obcy ludzie). Zdarzyło mi się w życiu rozmawiać z osobami, co do których miałam pewność, że będą miały brzydki zapach z ust (zaniedbane sprzedawczynie z osiedlowych sklepów z widocznym niekompletnym uzębieniem, palacze u których kilka minut wcześniej widziałam papieros w ustach, osoby, które kilka minut wcześniej jadły potrawę z dodatkiem czosnku) i naprawdę rozmawiając z nimi w odległości typowej dla rozmów oficjalnych czy koleżeńskich - niczego nie poczułam. Stąd też ten post uważam za przesadzony, bo to, czy ktoś ma nieprzyjemny zapach z ust może wyczuć tylko osoba, która ma z nią kontakt zarezerwowany dla osób bliskich.

        Mnie to wygląda na jakiś mobbing. Kto wie - może to nowa manipulacyjna metoda psychicznego niszczenia pracownika? Jeżeli obiektywnie nie ma się do czego przyczepić, bo dana osoba pracuje dobrze, to rozpuścimy plotkę, że jej śmierdzi z ust - może to ją załamie? Może dzięki temu wszyscy będą jej unikali?
        • yvona73pol Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 07:38
          czasami wystarczy usunac migdaly, to tez jest przyczyna
          ale zeby w dwa dni?....
        • madameblanka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 09:27
          tak tez bym sobie nie pomyślała dopóki nie kupiłam mięsa w tym sklepie, zapach
          było czuć a nawet uderzał zza chłodziarki z miesem:(
          po miesiącu przychodzi moja znajoma i mówi mi o tym problemie i już wiedziałam
          że nie przesadza z tym zapachem.
          • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 09:37
            A moze ona to mieso na surowo podjada? A powaznie: generalnie w
            meisnym panuje specyficzna won, moze to stad, a nie od sprzedawczyni?
            • madameblanka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 09:59
              nie no bez przesady, odrózniam zapach mięsa; cały personel to czuje a jedna z
              pań - jakaś przedstawicielka - jak przyjechała to kazała od razu wziąć jej gumę
              bo nie mogła z nią rozmawiać.

              --
              • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 10:30
                To ja nie wiem, co poradzic. Czy umowa jest na czas okreslony? Bo
                wtedy mozna by po prostu jej nie przedluzyc? Szefowa powinna z nia
                porozmawiac, taktownie etc. Zaproponowac poniesienie kosztow
                gastrologa badz dentysty (ha, dentysta to bylby juz majatek, ach
                ta "darmowa" sluzba zdrowia). Jak odmowi, to zwolnic, ale powod
                trzeba by sformulowac inteligentnie...
                • madameblanka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 16.07.08, 10:53
                  chyba jest pierwszy miesiąc po próbnym, no a szefowa nie taka żeby to w swoje
                  ręce wziąć tylko posłała moją znajomą, cwaniara. Znajoma jest między młotem a
                  kowadłem bo z szefową bardzo sie lubią ale tamta pracownica - to takiej ze
                  świecą w ręku szukać.

                  Beata
                  --
              • Gość: a ja mam pytanie Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.icpnet.pl 16.07.08, 11:01
                madameblanka napisała:

                > nie no bez przesady, odrózniam zapach mięsa; cały personel to czuje a jedna z
                > pań - jakaś przedstawicielka - jak przyjechała to kazała od razu wziąć jej gumę
                > bo nie mogła z nią rozmawiać.

                To jak dziewczyna wie ze jej leci z kasty i nic z tym nie robi?
                Pewnie normalnie ktos z rodziny jej tez zwrocil uwage na to i nic z tym nie
                robi?Jakas wiesniara z niej czy co?Jak ona reaguje?Moze nie ma wstydu bo jakby
                mi ktos tak zwrocil uwage to bym sie zapadla pod ziemie! Zreszta znalam jedna
                kolezanke co pracowala w obsludze klienta i palila papierosy: nie dosc ze nigdy
                nikt nie wyczulby od niej zapachu(uzywala perfumy zabijajace zapach i nie
                stawala w oparach dymu papierosowego,dodatkowo gumy z dodatkiem miety itp.)to
                jeszcze zwracala jak kazdy normalny czlowiek na to uwage.Na boga mam wrazenie
                coraz czesciej ze niektorzy ludzie jakby wyszli z buszu...
                • turzyca Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 18:34
                  Wiesz, ona moze nie wiedziec, ze cos da sie z tym zrobic. To znaczy wie, ze tak
                  jest, stara sie temu zapobiec, np. myje rano zeby, plucze plynem, a po paru
                  minutach problem znowu jest, a ona nie wie, ze powinna pojsc do lekarza, bo to
                  jest objaw problemow z zoladkiem, migladkami, zebami lub zatokami i po
                  zalatwieniu przyczyny oddech tez wroci do normy. To wcale nie taka czesta wiedza.
        • Gość: mimi Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.siden.pl 17.07.08, 12:17
          mylisz się, mojego kolegę potrafię wyczuć z odległości 2 metrów i wcale nie
          przesadzam, wierz lub nie. a nie mam jakiegoś wyjątkowego nosa. kolega nic nie
          je w pracy tylko pije kawę za kawą i do tego pali fajki... obrzydliwość...
        • Gość: e'vita est Nie masz racji Kowianeczko IP: *.centertel.pl 17.07.08, 17:38
          Miałam do czynienia z młodą 27 - letnią dziewczyną, której po prostu nie można
          było czuć...Właśnie z buzi jej śmierdziało. Nie byłyśmy koleżankami,a odległość
          była właściwa dla tego typu sytuacji. Zbierało mi się na wymioty i po pewnym
          czasie starałam się stawać w odległości ponad 2 metrów... I tak śmierdziało...
        • Gość: M Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.08, 19:10
          Nie zgadzam sie z tym, ze brzydki zapach z ust mozna wyczuc tylko z
          bliskiej dleglosci.

          Pracuje w handlu i niestety trafiaja sie takie "egzemplarze", ktorym
          daje z ust na ogleglosc znacznie przekraczajacą wyciagniecie reki. I
          czasami - uwierz mi, bo nie przesadzam - nie jest to "tylko" smrod
          tytoniu czy czosnku ale smrod najprawodziwszego g.wna. Od razu
          wlacza mi sie odruch wymiotny. Ale obsluzyc go musze...
        • fradza Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 19.07.08, 16:18
          puknij sie w łeb.Mojej ciotce tak wali z ryja, ze nawet jak stoisz 2
          metry obok jej paszczy to czujesz ZAPASZKI;]
      • Gość: baska Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 12:08
        a ja troche nie rozumiem z czego tu robic problem. Szefowa powinna dziewczyne
        wziac na strone, poczestowac herbata i spokojnie powiedziec, ze jest bardzo
        dobrym i cenionym pracownikiem, ze zalezy mi jako szefowej na wspolpracy z nia,
        ale niestety jej praca polega na kontaktach z klientami a byly od nich skargi na
        przykry zapach z jej ust. Wyrazic zrozumienie, ze moze to byc dolegliwosc
        niezdiagnozowana, zaproponowac zakup elektrycznej szczoteczki (takiej, ktora
        wydaje sygnal dzwiekowy po uplywie wymaganego czasu szczotkowania - wiele osob
        mysli, ze 30 sekund wystarczy), zaproponowac wizyte u dentysty i gastrologa
        (czesto przyczyna brzydkiego zapachu jest np. helicobacter - testy sa dostepne w
        aptekach). Dodatkowo zainwestowac w mietowa gume do zucia dla pracownikow.
        Ja bym nie owijala w bawelne i podkreslila zalety pracownika i poprosila o
        dostosowanie sie do wymagan. Byc moze ona nie ma pojecia, ze smierdzi, aluzji
        nie rozumie albo zwyczajnie sie wstydzi problemu i nie wie dokad sie udac. Zatem
        - szczoteczka do zebow (takze w pracy!), wizyta u dentysty i gastrologa i po krzyku.
        Lepiej zreformowac taka dziewczyne, skoro jest tak dobrym pracownikiem niz
        przyjac kogos beznadziejnego, za to takiego co to "wunie citronou" ;>
        Spokojnie, rzeczowo, zyczliwie. Dziewczyna przezyje 5 minut wstydu a korzysci
        obopolne na dluzej. Ale troche asertywnosci, szefowo :)
        • mofodogg Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 17:01
          Jak w podsawowce:) Kazac jej przynosic codziennie szczoteczke i co jakis czas
          idziemy na fluoryzacje:)
          • wiktoria53 Na przykryi zapach z ust polecam 17.07.08, 17:15
            cynk organiczny(do kupienia w aptece)w tabletkach. Usuwa przykry
            zapach i przywraca świeży oddech.
            Jony cynku wchodzą w reakcję z odpowiedzialnymi za przykry zapach
            lotnymi związkami siarki i eliminują je. Dodatkowo obecność w
            tabletce aromatu miętowego wzmaga uczucie świeżości.Dzienna dawka to
            tylko 2-3 tabletki. W opakowaniu jest 50 tabletek, a cena to: 19 zł.
            • Gość: biochemik np. plyn listerine, IP: *.aster.pl 17.07.08, 18:55
              www.listerine.pl/html/choroby.php
              -tlucze ogolnie bakterie. Albo cos w tym stylu.

              Nie tylko lotne zwiazki siarki smierdza. diaminy (np. kadaweryna, putrescyna) -
              pachna trupio. Jak zrozumialem z forum, pani z nieswiezym oddechem pracuje w
              miesnym, a wiec pewnie raczej chodzi o ten drugi zapach, skoro sie kojarzy z
              zapachem sklepu.
      • Gość: Arnika Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 12:50
        Mozecie jej zyczliwie powiedziec, ze zapach z jej ust przeszkadza
        Wam, i prosicie ja, zeby z nim cos zrobila, bo jak nie, to dla
        Waszego zdrowia, bedziecie musieli ja zwolnic.
      • turgaj Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 13:14
        Napisałabym na kompie list i włożyła jej gdzieś "pod rękę" żeby
        przeczytała, w delikatnych słowach, że czujemy, jest nam przykro,
        czy byłaby łaskawa coś z tym zrobić, itp. Mam taka osobę w familiji,
        sympatyczna, pracowita, z poczuciem humoru. Jak wsiada do auta na
        tylne siedzenie to ja czuję przy kierownicy ten zapach, straszny...
        Ale nie widujemy się często, więc nie reaguję.
      • Gość: ~wscibska Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: 195.245.213.* 17.07.08, 13:28
        Ja miałam Candidię i po lekarstwie przeszło, a zapach z ust jest do
        opanowania, jak ktoś zauważył - przewlekłe zapalenie jamy ustnej, np
        przy powiększonych migdałach, zionie wtedy tak jak przy anginie
        ropnej - trzeba wziąć antybiotyki przeciwko opornym gronkowcom,
        dostosowane po wymazie z gardła, może być też grzybica przewodu
        pokarmowego o której się nie wie, może też być od paradontozy -
        wtedy pasta zapobiegająca krwawieniom dziąseł i żelazo w tabletkach.
        Niech ktoś z jej otoczenia zaproponuje pomoc w znalezieniu
        specjalisty.
      • Gość: skunki1906 jest sposób IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 14:30
        Wiadomo, że przekazywanie takiej sprawy proste nie jest. To samo
        dotyczy osób co nie wiedzą do czego służy woda i wietrzą ubrania.
        Jeśli nikt nie ma odwagi przekazać tego w cztery oczy proponuję inną
        formę kontaktu mianowicie przez sms lub maila (oczywiście anonim ze
        wskazaniem problemu). To działa.WYPRÓBOWANE.
        Pozdrawiam
        • Gość: e.milia Re: jest sposób IP: *.acn.waw.pl 17.07.08, 15:41
          Uważam, że przekazywanie czegokolwiek pracownikom przez szefową za pomocą
          anominowych mailów/smsów jest wysoce nieprofesjonalne.


          A sprawa rzeczywiście bardzo delikatna. Osoba może nie zdawać sobie sprawy z
          zapachu z ust, albo moga to powodować poważne problemy zdrowotne, z którymi nie
          wie, jak sobie poradzić, albo nie tak łatwo jest sobie poradzić i może to nie
          być zależne od niej.
          • Gość: e.milia Re: jest sposób IP: *.acn.waw.pl 17.07.08, 15:43
            Dla tych krytykujących i mówiących, że niektórzy nie wiedzą do czego służy woda
            i mydło: czasem zapachy ciała lub z ust wynikają z choroby, problemów
            zdrowotnych i wtedy ani woda, ani mydło, czyli higiena nie za bardzo pomoże.
            • Gość: skunki1906 Re: jest sposób IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:54
              Sprawa choroby to inna kwestia. Ja mam na myśli brudasów.
              Jestem ciekawy czy jesteś taka bezpośrednia i na miejscu szefowej
              powiedziałabyś komuś że straszenie śmierdzi. Skąd wiesz że sugestia
              skierowania do lekarza nie zostanie odebrana jeszcze gorzej?
              Dlatego dalej uważam że sms lub mail o stosownej treści da do
              myślenia i taka osoba SAMA zadecyduje czy iść do lekarza.




        • Gość: Maria Wasz szef(owa) jest do d... IP: *.tbcn.telia.com 17.07.08, 15:45
          Wasz szef(owa)jest do d..., jeśli Wam każe porozmawiać z
          pracownikiem. Dobra szefowa sama sobie z tym radzi i nie rozpowiada
          innym, że ma taki problem. Bo nawet jeśli dziewczynie przestanie
          brzydko pachnieć z buzi, to zawsze będzie inaczej postrzegana przez
          innych. A już szef, który zwalnia taką osobę, zasługuje na publiczne
          piętno. Trzeba starać się pomóc innym osobom (bo może nie czują
          swoich "zapachów"), a nie wywalać ich z pracy. Podobny przypadek
          był w przypadku bardzo miłego chłopaka, który został zwolniony z
          realu w Forcie Wola w Warszawie tylko dlatego, że bardzo się pocił.
          A wystarczyło tylko kulturalnie porozmawiać.
          • Gość: szef Re: Wasz szef(owa) jest do d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 17:58
            > A już szef, który zwalnia taką osobę, zasługuje na publiczne piętno

            A na co zasługuje szef, który NIE zwalnia śmierdziela, tylko
            dopuszcza go do obsługi klientów? w dodatku na dziale spożywczym?
            • mojekontolalala Re: Wasz szef(owa) jest do d... 17.07.08, 18:06
              życze ci cholerny "szefie" żeby ci sie chore dziecko z problemami urodziło, to se je wystawisz za okno, żeby "salonu i plazmy i futer żony nie zasmrodziło" kapitalisto przeklęty
              • Gość: szef Re: Wasz szef(owa) jest do d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 09:54
                > życze ci cholerny "szefie" żeby ci sie chore dziecko z problemami
                urodziło

                No tak, z takim poziomem życzliwości dla ludzi masz zadatki na
                naprawdę twardego szefa.
                A tak w ogóle, to nie można mylić szefa z człowiekiem i pracownika z
                człowiekiem. Wytłumaczę Ci na przykładzie:
                Okazuje się, że kierowca w firmie ma problemy z sercem objawiające
                się chwilową utratą przytomności. Szef - dobry człowiek - nie
                zwalnia pracownika (przecież on jest chory i to na serce, no nie
                można człowieka zwolnić). Firma jest mała, nie można pracownikowi
                znaleźć innego zajęcia, więc jeździ nadal jako kierowca. W trakcie
                jazdy traci przytomność, wjeżdza w grupę dzieci i zabija kilkoro.
                Ciekawy jestem, jak w tym przypadku oceniłabyś postępowanie szefa.
                Ergo - szef w takiej sytuacji ma OBOWIĄZEK natychmiast odsunąć
                pracownika od wykonywanej pracy, a jeżeli odsunięcie oznacza
                zwolnienie, to go zwolnić i tyle dla szefa.

                A czy szef jest dobrym człowiekiem, czy draniem, to inna sprawa. Jak
                jest draniem, to zwolni człowieka i nic go dalej nie obchodzi, jak
                jest porządnym człowiekiem, to pomoże zwalnianemu np. znaleźć pracę
                w zaprzyjaźnionej firmie, gdzie jego dolegliwość nie przeszkadza.

                W omawianym tu przykładzie fakt, że przykry zapach może być skutkiem
                choroby jest dodatkowym argumentem za natychmiastowym odsunięciem
                pracownika od obsługi klienta. I to musi zrobić szefowa. I tu się
                kończy jej rola jako szefowej. A jak zachowa się jako człowiek, to
                inna sprawa.
                • mojekontolalala Re: Wasz szef(owa) jest do d... 18.07.08, 11:14
                  kierowca co słabnie zagraża życiu innych i powinien być przeniesiony, ale ta
                  osoba powinna być skierowana do lekarza, bo może to być co sie da usunąć tylko z
                  drobnym nakładem
                  to są 2 zupełnie inne sytuacje, bo ten kierowca może kogoś zabić, a ta
                  dziewczyna skoro jest rzetelna i uczciwa, należy jej pomóc

                  jak szef danego sklepu płaci tyle, że pracownik który ledwo sie utrzymuje nie ma
                  na dentyste lub porade u innego specjalisty lub na przykładowy garnitur, to wina
                  systemu niskich płac i przedmiotowego traktowania

                  gdzie indziej napisałem, że nie można flei mieszać np. z kimś kogo nie stać na
                  modne ciuchy i dentyste dobrego
                  bo to jak mieszanie Wałęsy ze Stalinem, bo obaj mają wąsy

                  tak samo tych dwu sytuacji, szef powinien sprawdzić czemu i czy da sie zaradzić,
                  fleje zwolnić,
                  mój kumpel magazynier w TNT ma np. pakiet medyczny Enel-Medu wykupiony ? a tu
                  pytanie ile ta osoba zarabia, bo jak ktoś śmierdzi mając 10 000 to jest fleją, a
                  jak śmierdzi mając 1000 to może nie mieć na dentyste, lub ma problem
                  stresowo-gastryczny nieuświadomiony (człowiek nie czuje własnego zapachu co
                  udowodniono medycznie)
            • Gość: Hania Re: Wasz szef(owa) jest do d... IP: *.static.networktel.net 17.07.08, 20:48
              Nie trzeba zaraz zwalniac. Wyslac w trybie natychmiastowym do lekarza i dac jej
              tydzien platnego wolnego. Przez tydzien swiat sie nie zawali a cenny pracownik
              nie zostanie spisany na straty. Ludzie, ktorzy chca pracowac w sklepie sa juz w
              Polsce gatunkiem wymierajacym!
        • Gość: Krol KiK Zaczac humanitarnie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.07.08, 15:46
          Od uswiadomienia nieszczesnej problemu (wydzielacze czesto sa
          nieswiadomi rozsiewanych zapachow). Polecalbym opowiedzenie jednego
          z wielu dowcipow na podobna okazje. "Hrabia pyta hrabine: puscilas
          baka? Nie to z ust"
      • kaatrin Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 17:30
        Zdecydowanie ktos powinien uswiadomic tej dziewczynie, ze jest
        problem i dac jej szanse cos z tym zrobic, zanim zostanie
        zwolniona. Moim zdaniem nalezy zasugerowac wizyte u lekarza - moze
        nie zdaje sobie sprawy z problemu. Mam znajomego, ktory mial ten
        problem do tego stopnia, ze znajomi nie chcieli sie z nim spotykac,
        nie mowiac juz o dziewczynach. Po wizycie u lekarza i badaniach,
        okazalo sie, ze kolega nie trawi zboza i musial przejsc na specjalna
        diete. Problem zostal rozwiazany, a ja dzisiaj ide na przyjecie
        zareczynowe tego wlasnie kolegi.

        Oczywiscie rozmowa jest zadaniem szefowej.


      • zbigniew666 Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 17:41
        stare sposoby - jeść nać pietruszki albo preparaty z cynkiem. Jeżeli
        przyczyna jest mniej typowa - do lekarza.

        Gdy w PRL przyjmowałem się na nauczyciela - Wr musiało być ujemne a
        zapach z gęby - nie uciążliwy. Były to badania obowiązkowe.
      • Gość: Pit Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.07.08, 18:22
        W cztery oczy dać w prezencie z kokardką płyn do ust. Taki smród wyczuwalny na tak duża odległość może być skutkiem zarażenia robakami. Niektórym zalega jedzenie w okolicy migdalow i nic nie wyszczotkuja przez 5 ani 55 minut.
        • Gość: Rozmowa To proste! IP: *.aster.pl 17.07.08, 18:33
          Nalezy do delikwentki0ekspedientki wysłać anomnimowy list z lista zalecanych lekarstw :)
      • Gość: Hania badania rutynowe? IP: *.static.networktel.net 17.07.08, 20:37
        Oczywiscie to szefowa powinna asertywnie podejsc do sprawy, z pracownica
        porozmawiac i zaproponowac jakies dofinansowanie do badan, czy cos. Pomijajac
        kwestie ludzkiego traktowania sie, podejrzewam, ze wyjdzie to taniej, niz
        przeszkolenie nowego pracownika, ktory moze nawet w polowie nie byc tak dobry.
        Albo jak juz szefowa tak strasznie chce uniknac konfrontacji, proponuje
        zarzadzic badania okresowe w firmie i ewentualnie poprosic nawet lekarza, zeby
        zwrocil na to uwage. Lekarzowi zawsze jakos zgrabniej o takich rzeczach rozmawiac.
        A z takich doraznych srodkow to moze rzeczywiscie ta wyslanniczka powinna kupic
        ktores z tych tabletek wspomnianych przez forumowiczow i zaproponowac kolezance,
        ze niby jej brat przyslal z Anglii jakies interesujace w smaku cukierki.
      • wyksztalciuch2 Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 17.07.08, 21:27
        Nie ma nic prostszego na świecie. Bierze się pracownika na stronę, aby nie było
        świadków rozmowy, mówi delikatnie, ale wprost. Jest to trudne, ale od tego ktoś
        jest szefem aby podejmował trudne wyzwania.Ja szukam rad w internecie, później
        podaję je jako ewentualne rozwiązania. Niestety każę się myć, golić pachy,
        chodzić do lekarza, zażywać znane mi środki np siemię lniane. Mam (może to mi
        się wydaje)dobre stosunki z pracownikami. Nie widzę aby ktoś do mnie żywił urazę
        (wszyscy pracują, choć nieświeży oddech może mieć bardzo skomplikowane i
        różnorodne przyczyny- nie zawsze go prosto usunąć). Im szybciej to będzie
        załatwione tym lepiej dla wszystkich. Zwykle pracownicy wiedzą o swoich
        problemach, ale nie posiadają impulsu aby coś z tym zrobić.
      • ooolooo Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 18.07.08, 11:07
        Powiedz jej zeby poszla do lekarza sprawdzic czy nie ma Helicobacter pylori, bo
        szefowa kazala to sprawdzic (sciemnij ze to nowe badanie wymagane do pracy). To
        moze byc zrodlo zapachu z ust, a jesli nie to lekarz tak czy inaczej bedzie
        rozumial w czym problem. Leczenie antybiotykow e moze zalatwic te sprawe. Test
        na H. pylori mozna dostac bez recepty w aptece.
      • bigbadmac Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 18.07.08, 11:21
        Sprawa jest może i delikatna, ale można przekazać to osobie nie będąc przy tym
        chamskim. Wszystko zależy od wzajemnych relacji, osobiście jestem osobą bardzo
        szczerą, ale staram się być przy tym serdecznym. Gdyby koleżance z pracy za to
        groziłaby utrata stanowiska, wziąłbym ją na stronę i powiedział jej co jest nie
        tak. Wystarczy bycie szczerym, skruszony uśmiech dla rozładowania sytuacji
        (uważając by nie był ironiczny czy prześmiewczy - czasem łatwo urazić drugą
        osobę nieodpowiednią mimiką..) - to wystarczy by bez ogródek rozwiązać taką
        prostą acz wstydliwą sytuację.

        Osoby, które mają nieświeży oddech są często nieświadome tego faktu pamiętajcie!
        Do czasu aż ktoś im o tym powie i lepiej aby zrobił to ktoś znajomy, a nie osoba
        zupełnie obca, wtedy można liczyć nawet na drobną wdzięczność za to, że
        okazujesz taką szczerość w tej kwestii. Zasugerować przy tym wizytę u
        stomatologa żeby doradził jak pozbyć się zapaszku i miętówki jako środek
        przejściowy.
        • renebenay smiesznie latwe i proste 18.07.08, 19:22
          Poprostu przelozona powinna powiadomic,ze kilku klientow zwrocilo uwage na jej
          przykry zapach i powinna jak najszybciej ten problem usunac.Prosty sposob na ta
          dolegliwosc,a wiec po kazdym posilku umyc zeby bez ich plukania-poprostu wszysko
          co mamy w ustach wypluc.Potem z kolei poprzez 0,5-1 godzine nic nie
          pic,dodatkowo po tym czasie az do nastepnego posilku popijac co jakis czas wode
          aby jama ustna nigdy nie byla sucha- gdy jama ustna jest sucha to wlasnie
          bakterie na jezyku wydalaja ten nieznosny zapach.
        • Gość: jazza.nova Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.bethere.co.uk 18.07.08, 21:59
          ale kto mowi ze na nieumyta?? Przeciez napisalam ze stoja w lazience :)
      • Gość: jazza.nova Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.bethere.co.uk 18.07.08, 21:56
        A moze trzeba dziewczynie kupic plyn do plukania ust, napisac karteczke, w miare
        przyjazna ale konkretna: cos w stylu 'to jest rada przyjacielska, wszystkim nam
        ulatwi zycie'. Chochi o to aby jej nie zdolowac ale osiagnac cel, szczegolnie,
        ze jest dobrym pracownikiem.

        A swoja droga moj maz wlasnie mi powiedzial, ze w Holandii jest firma ktora
        zajmuje sie takimi 'uslugami', po prostu dzwonia do danego osobnika i
        uswiadamaja go, ze smiedzi i ludzie wokolo niego nie moga pracowac:) czyli wilk
        syty i owca cala, bo nikt ze wspolpracownikow nie musi tego robic osobiscie.

        Moja szefowa natomiast bierze takiego delikwenta na strone i wali prosto z
        mostu: 'nieprzyjemnie pachniesz, prosze zadbac o higiene bo narzekaja i
        pracownicy i klienci'. A w naszej pracowniczej toalecie zawsze stoja dezodoranty
        w sprayu, coby kazdy mogl uzyc jak sie spoci , a kazdemu moze sie to zdarzyc.
        • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 18.07.08, 21:57
          Dezodorant na spocona pache to jest dopiero smrod:/.
          • Gość: jazza.nova Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.bethere.co.uk 18.07.08, 22:01
            ale kto mowi, ze na nieumyta? przeciez napisalam, ze dezodoranty stoja w
            lazience :))
            • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 18.07.08, 22:02
              Fakt, po calym tygodniu pracy cos ciezko kapuje:D.
              • Gość: jazza.nova Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.bethere.co.uk 18.07.08, 22:05
                :D Choc nigdy nie wiadomo, diabel tkwi w szczegolach :D moze sa tacy co i bez
                mycia :D Jak narazie odpukac (a powonienie mam dobre) nikt mi nie podpadl :)
      • Gość: biały kieł A może zaproponować dziewczynie lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 11:30
        i dentystę na koszt firmy czy jakoś dofinansować?

        Praca w sklepie = niezbyt wysoka pensja, a wiele osób wychowywanych jest tak, ze
        na zdrowu , zębach oszczędza...
        • Gość: $$$ błąd w rozumowaniu IP: *.eu.org 19.07.08, 12:53
          > Praca w sklepie = niezbyt wysoka pensja, a wiele osób wychowywanych jest tak, z
          > e
          > na zdrowu , zębach oszczędza...

          to NIE jest kwestia wychowania. Jest to funkcją wyłącznie poziomu zarobków i
          struktury wydatków. Im mniejsze dochody, tym większy udział wydatków na żywność.
          Udowodnione naukowo, więc się nie ma po co unosić.
          Co do niewysokiej pensji w sklepie -generalnie masz rację.
          • Gość: biały kieł Też fakt, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 11:51
            to JEST kwestia wychowania - wiele rzeczy z zębami można zrobić w ramach NFZ (np
            kamień).

            Poza tym podejmowanie pracy, ktora nie daje wystarczajacych zarobków by w
            minimalnym stopniu zadbać o siebie (zdrowie to jednak podstawa...) to też wynika
            z wychowania.

            Ludzie zgadzają sie na śmieszne pensje bo nie znają swojej wartości, uważają z
            góry , że ich praca i oni sami są kiepscy.

            8 czy 9 godzin cieżkiej pracy fizycznej w sklepie powinno przynosić godziwy
            zarobek - nie jakieś kokosy lecz przynajmeniej tyle by pracownik nie musiał
            wybierać między zdrowymi zębami a obiadami na tydzień.
            • annajustyna Re: Też fakt, ale 20.07.08, 11:52
              Ok, czyli wszyscy powinni sie ostatntacyjnie zwolnic etc i zyc powietrzem.
              • Gość: biały kieł Re: Też fakt, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 14:26
                wręcz przeciwnie.

        • madameblanka Re: A może zaproponować dziewczynie lekarza 20.07.08, 18:47
          ma 1800 na ręke.

          pozdr, Beata
          • duch.talleyranda Re: A może zaproponować dziewczynie lekarza 20.07.08, 20:20
            Czyli to jakas prostaczka.
      • Gość: niebromina Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 13:30
        Przełożony! Traktuj proszę swojego pracownika tak, jak sam chciał(a)byś być
        potraktowany. Nie chciałabym nigdy w życiu dostać anonimu w tak kłopotliwej
        sprawie! chcielibyście?? Bycie szefem to nie dbanie o cyferki. W pierwszej
        kolejności to dbanie o zespół. Rozmawiając z nią osobiście wysyłam sygnał -
        jesteś ważna, widzę w tobie człowieka; zaś w cztery oczy, bez świadków -
        upewniam się, że nie wpłynie to na samopoczucie dziewczyny, kiedy problem
        zostanie już rozwiązany. Kto ma pokryć koszty wizyty u lekarza, jest osobną
        kwestią, można to ustalić przed rozmową. Nie zapominajmy - najpierw człowiek!
        Dobry lider/przełożony to taki, który pomaga rozwiązywać problemy, a rotacja o
        wiele więcej kosztuje niż zwykła ludzka życzliwość. Niestety odnoszę wrażenie,
        że najgorszą zmorą takich pracowników niższego szczebla nie jest niska płaca,
        tylko przełożeni, którym tak daleko do standardu. Rozwijajmy się!
      • info-tw Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 19.07.08, 16:12
        A może jako dobre koleżanki poczęstujcie ją od czasu do czasu jakimś dropsem
        miętowym lub tic tac`iem ;)
        P.S. Ewentualnie zieloną pietruszką.
        • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 19.07.08, 16:15
          A jak odmowi? Poza tym to raczej dziala krotko...
          • madameblanka Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 20.07.08, 18:53
            dokładnie tak zrobiła jak była częstowana gumą do żucia, odmówiła no to babka
            powiedziała "nalegam" a ona że nie bo nie lubi gum do żucia, ręce kobiecie opadły.
            Poza tym teraz jak przeczytałam o tym że zapach moze być objawem jakiejś
            choroby, to dochodzę do wniosku ze nie powinna pracować w miejscu gdzie ma
            styczność z żywnością.
            • annajustyna Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 20.07.08, 19:09
              Ale przeciez badania miala robione, wiec nie moze byc to jakas choroba zakazna:/
      • camel_3d to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 10:53
        masz 100% pewnosc, ze jezeli dziewczyna pojdzei do sadu pracy to wygra sprawe.
        Bo za takie cos nei masz prawa zwolnic, jezeli przedtem nikt jej tego nie powie
        i nie da mozliwosci poprawy.
        • annajustyna Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 10:55
          W gastronomii pracownik musi spelniac pewne normy higieniczne.
          • camel_3d Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 11:02
            > W gastronomii pracownik musi spelniac pewne normy higieniczne.

            no to powinien ja ktos poinformowac zeby cos zrobila z oddechem, zebami czy
            czymkolwiek.
            Co napiszesz w zwolneiniu? Zwolniona za smierdzacy oddech? 100% przegrana w
            sadzie pracy i jeszcz ebedzie firma musial aodszkodowanie zaplacic.
            • annajustyna Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 11:07
              Wiadomo, ze nikt tak nie napisze, jelsi juz to "brak higieny, niezbedny w pracy
              w gastronomii" albo cos bardziej sprytnego. Trzeba dac kobiecie szanse, sposob z
              cukierkami opisany pare dni temu byla calkiem inteligentny, ale akurat w tym
              przyüadku jeszcze zbyt delikatny...
              • camel_3d Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 11:09
                No wlansie o to chodzi. Jezeli ja zwolna ot tak..bez podania przyczyna..a nawet
                jezeli podadza przyczyne, ktora mozla latwo podwazyc to firma przegra w sadzie
                pracy. Rozwiazaniem jesz rzaczywiscie powiedzenie jakos dziewczynie o problemie.
                Jasne, ze to nie jest latwoe, ale lepsze to niz wywalenie.
                No ale w PL firmy szukaja czasme byle powodu..bo prawo pracy ma jeszcz eluki..a
                pracodawca jest panem.
                • annajustyna Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 11:12
                  Polskie prawo pracy ma wiele regulacji znacznie korzystniejszych niz przepisy
                  innych krajow UE, jak chocby przerwa wliczana do czasu pracy czy automatyczne
                  przedluzenie umowy na czas okreslony do dnia porodu. Inna sprawa to
                  respektowanie przepisow i kultura pracodawcow.
                  • camel_3d Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? 21.07.08, 12:27
                    byc moze prawo ma duzo regulacji..ale z jego przestrzeganiem w Polsce jest
                    bardzo roznie..jak widac.



                    > Polskie prawo pracy ma wiele regulacji znacznie korzystniejszych niz przepisy
                    > innych krajow UE, jak chocby przerwa wliczana do czasu pracy czy automatyczne
                    > przedluzenie umowy na czas okreslony do dnia porodu. Inna sprawa to
                    > respektowanie przepisow i kultura pracodawcow.
                    • Gość: bywalec z turcji Re: to za takie cos mozna w Polsce zwolnic??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 13:50
                      może za dużo wędlinek podjada.

                      problemik brzydkiego zapaszku z ust jest dostępny u połowy zasobu
                      społeczeństwa, tak myślę. i pan w koszuli i z krawatem, i pani
                      magister na uczelni mogą mieć ten problem i rzeczywiście może sami
                      nie są w stanie poczuć smrodu.

                      porównywanie niehigienicznego zapachu z ust deprymującego
                      współpracowników (w tym przypadku nie było mowy o skargach klientów)
                      z niemożnością wykonywania zawodu kierowcy ze względu na zagrożenie
                      spowodowania katastrofy jest totalną bzdurą. koleś określający się
                      mianem "szef" za mocno chyba krawat wiąże, no i czasu ma co niemiara.

                      wszystkie agresywne posty są świetnym reprezentantem kultury
                      higienicznej która wyewoluowała z echem propagandy marketingowej
                      wciskającej ludziom nadprodukcję kosmetyków, i teraz "tak
                      wyedukowane" przygłupy straszą na forach, hehe.
      • sabriel Re: zapach z ust -powód do zwolnienia?? 21.07.08, 14:56
        Szefowa niezła cwaniara. Niestety mnóstwo jest ludzi na stanowiskach
        kierowniczych jej pokroju. Załatwią oni pewne sprawy w białych
        rękawiczkach.Szefowa za coś bierze wyższą pensję.To jej psim obowiązkiem jest
        rozmowa z pracownikiem,a nie zwalanie tego na barki kogoś innego.Dziwię się
        tylko koleżance, że nie powiedziała szefowej, że to ONA SAMA powinna porozmawiać
        z tamtą dziewczyną.Koleżanka może nie wiedzieć jak ma przeprowadzić taką
        rozmowę,a szefowa powinna (od tego jest w końcu szefową).
        Ja w pracy jestem dosyć asertywna i wmanewrować w coś takiego bym się nie dała.
        Co do tej dziewczyny to wcale nie jest powiedziane, że ona nie dba o higienę
        jamy ustnej.Może mieć problemy ze zdrowiem(żołądek).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka