madameblanka
15.07.08, 10:11
Sprawa jest niby prosta a trudna. Dziewczyna w pracy /sklep - czyli obsł
klienta/ ma nieprzyjemny zapach z ust. Nieprzyjemny to bardzo delikatne
określenie - po prostu śmierdzi jak diabli. Najgorsze jest to że dziewczyna
jest pracowita, zawsze można na nią liczyć, jako pracownik jest wzorowa -
tylko ten zapach z ust....;
Szefowa zawołala jedną z pracownic i kazała porozmawiać i "zrobic coś z tym" a
jak ta jakoś na nią nie wpłynie to ją zwolni /tą z zapachem/.
Wysłana pracownica nie wie jak porozmawiać z dziewczyną o tym zapachu i o tym
że za dwa dni zostanie bez pracy jeżeli nic sie nie zmieni:(
Ja osobiście pomyślałam że szefowa wyciera sobie ręce, sama nie chce z nią
rozmawiać. Nie wiem co jej (to ta posłana dziewczyna mnie poprosiła o
rade)doradzić, jak ma pogadać z ta dziewczyną a może powinna pogadać z tą szefową?
dzięki i pozdro, Beata
--