Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Smutna rzeczywistość

    IP: *.chello.pl 21.07.08, 20:52
    Skończyłam niedawno administrację na KULu broniąc pracę magisterską
    na 5. Pełna optymizmu szukam pracy w Lublinie i frustrujące jest to,
    że pracodawcy nie dają szansy młodym i ambitnym ludziom. Jedyne
    oferty jakie może podjąć absolwent to akwizycja i to z marnymi
    zarobkami. Żenujące!!! I po co marnować 5 lat i tutaj zostawać???
    Jedynie co można w tej sytuacji zrobić to zaapelować do pracodawców
    o szansę dla młodych ludzi chociaż bardzo w to wątpię ażeby odniosło
    to jakikolwiek skutek!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: jabolFan Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 21.07.08, 21:35
        > Skończyłam niedawno administrację na KULu

        kolejny urzędnik do utrzymania? jeśli tak to szukaj pracy w administracji do
        końca życia swego

        > Jedyne
        > oferty jakie może podjąć absolwent to akwizycja i to z marnymi
        > zarobkami.

        po moich studiach moja pierwsza pensja wynosiła 400 zł, a potem przez jakiś czas
        było to 800-900 - było to w czasach przedemigracyjnych - i jakoś przeżyłem, nie
        obraziłem się na cały świat, co prawda - dzięki Bogu, sytuacja (od tamtego
        czasu) zmieniła się na + i mam nadzieję, że się nie popsuje

        > Jedynie co można w tej sytuacji zrobić to zaapelować do pracodawców
        > o szansę dla młodych ludzi

        a ja powiem tak, ze swojego doświadczenia wiem, że wielu młodych, ambitnych itp
        itd jak przyszło co do czego - zwyczajnie porzucali miejsce pracy - jeszcze pół
        biedy, gdyby to było jakoś zrobione po ludzku czyli za poinformowaniem że sobie
        idę, ale zwyczajnie pewnego dnia nie przychodzili i kontakt z nimi się urywał -
        wiem, bo sam zajmowałem czasami takie porzucone miejsca, praca była różna - raz
        łatwiejsza raz trudniejsza - i jakoś nie przeszkadzało mi to, że pracodawca
        patrzył się na mnie jakbym mu krzywdę zrobił

        i weź postaw teraz na młodych ambitnych
      • Gość: En Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 21.07.08, 22:53
        Rzeczywiście tak było w 2001, kiedy kończyłam studia, ale teraz? Bez przesady!
        Teraz są płatne staże, zagraniczne wolontariaty i inne cuda. Postaraj się o
        letnie praktyki w interesującej Cię firmie, może zaoferują Ci potem stałą pracę.
        • Gość: asia Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 21.07.08, 23:35
          taka jest rzeczywistość osoby studiującej dziennie, przede wszystkim pracodowacy
          interesuje doświadczenie, a czy jesteś po dziennych czy zaocznych to nieistotne.
        • Gość: szymanka Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 22.07.08, 01:11
          Praktyki już odbyłam. Nauczyłam się sporo ale i tak mało kogokolwiek
          to obchodzi wychodząc z założenia, że na pewno były łatwione i nic
          się tam nie robiło oprócz parzenia kawy i biegania po zakupy dla
          pracowników. :) A na staże Urząd Pracy niestety nie ma funduszy.
          Trzeba czekać do nowego roku! Na szczęście na razie mam pieniądze na
          to żeby szukać sobie tutaj odpowiadającej mi pracy. A co ze
          studentami którzy nie maja takiej możliwości??? Utrzymaj się za 600
          zł ze stażu! Powodzenia!
      • a.nancy Re: Smutna rzeczywistość 22.07.08, 09:18
        > I po co marnować 5 lat

        ha
        nie zatrudnilabym osoby, ktora uwaza, ze studiujac zmarnowala 5 lat
        - bo to znaczy, ze albo niczego sie przez te 5 lat nie nauczyla, albo ze zwisa
        jej to wszystko, czego sie nauczyla. a jak jej zwisa wiedza, to jakosc wlasnej
        pracy tez bedzie jej zwisac.

        do autorki:
        czy poza 5 na dyplomie posiadasz jakas wiedze lub umiejetnosci, ktore moga
        zainteresowac pracodawce, wyroznic twoje cv sposrod innych, okazac sie przydatne
        w przyszlej pracy?cos, co sprawi, ze pracodawca stwierdzi, ze potrzebuje wlasnie
        ciebie?
        • Gość: anulka Re: Smutna rzeczywistość IP: 80.51.245.* 22.07.08, 12:20
          Ja również kończyłam administrację rok temu na UAM i z perspektywy czasu cieszę
          się, że były to studia zaoczne.... Od drugiego roku studiów pracuje, na początku
          były to niestety prace za 700 zł, ale każda kolejna to była poprzeczka do góry.
          Teraz również rozglądam się za nową pracą (w tej w której aktualnie jestem
          pracuje od 2 lat)i wiem, że gdyby moim jedynym atutem były ukończone studia bez
          żadnego doświadczenia to byłoby o wiele gorzej. A dla autorki wątku powodzenia w
          szukaniu pracy. Będzie dobrze :)
          • Gość: sonia Re: Smutna rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 12:44
            Ja konczylam studia w 2001 roku. Prace dostalam po 4 miesiacach
            szukania za 350 zlotych na reke, bo bylo na 3/5 etatu. Dzisiaj mam
            wlasna firme i uwazam, ze nalezy powoli dochodzic do dochodow rzedu
            paru tysiecy zlotych miesiecznie. Uczy to szacunku dla pracy. A
            dzisiaj mlodzi chca miec wszystko. I najlepiej za nic nie robienie.
            Szukam pracownika i wierzcie mi, jest trudno znalezc osobe, ktorej
            chce sie pracowac. Zgroza.
            • annajustyna Re: Smutna rzeczywistość 22.07.08, 13:15
              Mnie tez przeraza, ze mlodzi maja pretensje, ze powinni meic od razu wlasny
              samochod, wlsny dom i jeszcze wczasy co roku w cieplych krajach:/.
            • Gość: szymanka Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 22.07.08, 19:39
              Soniu!

              Zapewniam Cię, że mam szacunek do pracy bo utrzymuję się sama od
              początku studiów. Nie chcę zarabiac od razu milionów i zapewniam, że
              przy wysyłaniu aplikacji to ma dla mnie najmniejsze znaczenie.
              Chciałabym po prostu, aby ludzie sobie ufali i pracodawcy
              inwestowali w młody kapitał ludzki bo przez to wychowują sobie
              pracowników na długie lata a nawet jeżeli odejdą to napewno mają
              satysfakcję, że wykształcili dobrego i inteligentnego człowieka.
      • Gość: kristof Re: Smutna rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 14:34
        > Skończyłam niedawno administrację na KULu broniąc pracę magisterską
        > na 5. Pełna optymizmu szukam pracy w Lublinie i frustrujące jest to,
        > że pracodawcy nie dają szansy młodym i ambitnym ludziom. Jedyne
        > oferty jakie może podjąć absolwent to akwizycja i to z marnymi
        > zarobkami. Żenujące!!!

        Nie jest winą pracodawców, że absolwentów administracji jest więcej niż pracy
        dla nich. Wiec nie ma co się na nich obrażać. Przy tak dużej ilości młodych i
        ambitnych "administratorów" trzeba mieć sporo szczęścia żeby się przebić.
        Do tego wspominasz, że szukasz pracy w Lublinie. A dlaczego tylko tam? Dzisiaj
        trzeba być mobilnym. Nie ma pracy w Lublinie to szukaj jej w Warszawie,
        Wrocławiu, Katowicach itp. Skończył się czasy gospodarki centralnie planowanej i
        nikt specjalnie dla Ciebie nie otworzy firmy w Lublinie.
      • akermann Re: Smutna rzeczywistość 22.07.08, 15:13
        szymanko,

        Zycze Ci powodzenia w szukaniu pracy. Mam nadzieje ze wkrotce znajdziesz zatrudnienie ktore dawalo by Ci i zadowolenie i godne zarobki.

        Zgadzam sie z wieloma wypowiedziami, ze sa pracownicy ktorym sie zwyczajnie nie chce pracowac ale jest tez wielu takich ktorzy chca uczciwie wykonywac swoja prace. Nikt też chyba nie twierdzi ze od razu po studiach powinno miec sie dom, samochod i wczasy w cieplych krajach. A jesli ktos mysli ze zaproponuja mu super pensje tylko dlatego ze ma 5-tke na dyplomie to chyba musi zweryfikowac swoje oczekiwania.
        Z drugiej strony co to znaczy dobre zarobki? Sonia wiem, ze w 2001 roku realia rynku pracy byly inne (i nie wiem w jakiej zyciowej sytuacji bylas) ale uwazam ze osoba jaka zaproponowala Ci 350 zl na 3/5 etatu powinna sie po prostu wstydzic. Rozumiem ze pracowalas 3 dni w tygodniu po 8 godzin, tak? I nie jest wazne co wykonywalas bo dla mnie 350 zl miesiecznie za 96 h pracy (3,6 zl za godzine, czy sie myle?) to jakas kpina.
        Na Twoim przykladzie widac ze nie tylko trudno znalezc dobrego pracownika ale rownie trudno o dobrego pracodawce.

        Nie dziwie sie mlodym ludziom ze maja spore wymagania co do zarobkow. Ceny rosna w zastraszajacym tempie podczas gdy pensje tylko w niektorych sektorach. Podrozowalam troche i widze jakie ceny sa w Polsce a jakie w Europie Zachodniej czy USA. Na dobra sprawe nie jest wazne czy zarabiam 2000 czy 10 000 zl, euro, dolarow itd. tylko co za swoja pensje moge kupic. W duzych miastach Polski wynajecie pokoju, nie kawalerki, to powiedzmy 600 zl + oplaty, jedzenie, ubrania ktore raz na jakis czas trzeba kupic, leki i wizyta u lekarza bo przeciez jestesmy tylko ludzmi i chorujemy, kazdy chcialby tez wyjsc od czasu do czasu ze znajomymi na piwo czy do kina i okazuje sie ze 2000 zl to minimum na przezycie (bez jakis szalenstw) na jedna osobe ktora chce sie utrzymac samodzielnie. Jak mieszkamy z rodzicami to faktycznie w duzej mierze nadal, majac 20-pare lat, zostajemy na ich utrzymaniu ale czy o to chodzi? Wtedy da sie przezyc pewnie i za 500 zl na miesiac.

        Nota bene zeby kupic mieszkanie 70m2 w Krakowie lub Warszawie trzeba miec naprawde dobre zarobki bo rata kredytu na 30 lat to ok. 2000 zl (a koszt mieszkania to ok. 450 000 zl). Wiec o jakich domach my w ogole mowimy?
        • Gość: szymanka Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 22.07.08, 19:30
          Chociaż jedna osoba chyba zrozumiała o co mi chodziło. :)
          Oczywiście, że poza obronionym dyplomem na 5 posiadam wiele
          umiejętności, ponieważ pracowałam w czasie studiów i odbyłam
          praktyki. Ale wysyłam dziennie po 2-3 CV i LM w których zaznaczone
          są moje umiejętności, chęć podjęcia pracy od zaraz oraz nabycia
          nowych umiejętności i nie dostaję na nie żadnych odpowiedzi.
          To nie chodzi o to, żeby od razu zarabiać kokosy (bo na to nie
          liczę), ale żeby chociaż dać młodym ludziom szansę do tego, aby się
          wykazać!
          I absolutnie nie mam do nikogo pretensji tylko smutna dla mnie jest
          ta sytuacja, że poświęciłam na naukę 5 najpiękniejszych lat ze
          swojej młodości i spędziłam wiele nieprzespanych nocy ażeby być
          dobrze przygotowaną do zajęć i sesji i w żaden sposób nie
          odzwierciedla się to w znalezieniu przeze mnie odpowiedniej pracy.
          Dziękuję akermann za słowa otuchy. Mam nadzieję, że moja sytuacja
          wkrótce znajdzie szczęśliwy finał.
          • moherfucker1 Re: Smutna rzeczywistość 22.07.08, 22:24

            Na bazarze , albo w MC DOnaldsie za granica :) WOW!!!!
            Daruj...
            • Gość: szymanka Re: Smutna rzeczywistość IP: *.chello.pl 23.07.08, 11:26
              Smutne, że niektórzy nie mają w ogóle optymizmu życiowego...
          • Gość: kristof Re: Smutna rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 01:15
            > I absolutnie nie mam do nikogo pretensji tylko smutna dla mnie jest
            > ta sytuacja, że poświęciłam na naukę 5 najpiękniejszych lat ze
            > swojej młodości i spędziłam wiele nieprzespanych nocy ażeby być
            > dobrze przygotowaną do zajęć i sesji i w żaden sposób nie
            > odzwierciedla się to w znalezieniu przeze mnie odpowiedniej pracy.

            No sorry, ale tak samo mogą pisać absolwenci filozofii, politologii czy
            zarządzania. Oni też mają problemy ze znalezieniem pracy gdyż rynek ich nie
            potrzebuje.
            Spędziłaś 5 lat na zdobywaniu umiejętności, które nie są w tej chwili
            najbardziej poszukiwanymi na rynku pracy. Musisz się z tym pogodzić i spróbować
            się przekwalifikować lub otworzyć własną firmę.
      • Gość: fik Re: Smutna rzeczywistość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.08, 14:15
        polacam stronke ;)
        www.AWSurveys.com/HomeMain.cfm?RefID=melanelye
        • a.nancy SPAM 25.07.08, 09:37
          i to chamski
          • Gość: noxxxman Własna firma hahahahah IP: 195.205.135.* 25.07.08, 13:44
            Człowieku co ty piszesz?? Wyobrażasz sobie żeby młody człowiek bez dochodów na
            odpowiednim poziomie miał szanse z powodzeniem rozkręcić w tym chorym kraju
            jakikolwiek biznes??????????? Chyba się z choinki urwałeś! Jak słyszę mądrych co
            doradzają młodym zakładanie własnej firmy w Polsce to mam ochotę ich po pyskach
            lać. Może jeszcze niech taki młody człowiek weźmie kredyt i zawiąże sobie tym
            samym pętle na szyi! Nie wiem czy się orientujesz jak wielkich pieniędzy trzeba
            - niedostępnych z reguły dla młodych ludzi żeby prowadzić własną firmę, użerać
            się z wszelkiej maści po..ymi inspekcjami, miliardem papierów i procedur w
            urzędach skarbowych itd. Uważam że własny biznes dla młodych ludzi w tym kraju
            to finansowe samobójstwo.

            Poza tym rozumiem przedmówczynię w pełni i życzę powodzenia i nie poddawania się
            tej chorej rzeczywistości tego chorego do szpiku kości kraju!
            • Gość: michal_powolny12 Re: Własna firma hahahahah IP: *.iwacom.net.pl 25.07.08, 23:52
              Po pierwsze nie ma większych trudności z założeniem firmy i nie
              kosztuje tgo wcale wiele. Po drugie młodzi ludzie otwierający własny
              biznes maja na początek obniżone składki na FUS oraz PUZ. Po trzecie
              koncesje i zezwolenia wymagane są w specyficznych branżach, to samo
              dotyczy inspekcji. Po czwarte w większości miast powiatowych
              działają inkubatory przedsiębiorczości które oferują podstawowe
              usługi księgowe za śmieszne pieniądze. Po piąte jest sporo funduszy
              zewnątrznych (UE/Fundusz Pracy) dla otwierającego biznes. Po szóste
              gdy pomysł jest udany można poszukać wsparcia via Aniołowie Biznesu
              (projekt Lewiatana).
              A na koniec. W 2001 płaca 350 złotych za ułamek etatu była godziwym
              wynagordzeniem. Bo tyle ta praca była warta. I już.
              • Gość: student KUL Re: Własna firma hahahahah IP: *.chello.pl 28.07.08, 00:39
                a po co mi firma ?
                zagłosuje na PIS to pogonio złodziejuf i dadzo mnie kaske

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka