Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rynek pracy należy do IT

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 11:09
    Taa. Duża firma ogólnopolska, miasto wojewódzkie. Poszukiwany - specjalista od
    serwerów Win2003 i całej tej otoczki, z certyfikatami, doświadczeniem itd.
    Rozmowa fajna, pan, a potem pani miła. Warunki ok, osoba ok, no to ile. Jak
    pani powiedziała, że 1200 netto, to myślałem że z krzesła spadnę.
    Podziękowałem, powiedziałem że chyba pomyliłem spotkania i wyszedłem. Takie to
    wielkie pieniądze są dla specjalistów IT.
    Obserwuj wątek
      • Gość: p Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.domainunused.net 01.08.08, 11:26
        Pochód emigrantów już wyruszył w drogę powrotną, początek jest już w Paryżu,
        gdzie dołączy 200 000 Francuzów. Nie od dziś wiadomo, że Polska jest rajem dla
        pracownika, a nasza branża IT obsługuje cały glob i większą część Jowisza.
        • Gość: xyz Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 11:34
          Ostatnio znajomy powiedzial mi jak kombinuje jego firma gdy jest mniej zlecen - np. wyłączymy serwer,zrobimy gdzies blokade,ustawimy gdzies haslo,zrobimy to czy tamto. Firmy,ktore kupuja u nich programy do zarzadzania firma zatrudniaja analfabetow,ktorzy maja np. problemy z drukowaniem czy ogolnie z komputerem. Oczywiscie w razie "awarii" telefon do firmy,przyjezdza, kolo wlacza co wylaczyl wczesniej,zdejmuje haslo,gdzie zalozyl wczesniej,czy inne pierdoły..pani halinka jest szczesliwa,pan wiesiu tez... moga w koncu pracowac,a pracownik firmy informatycznej za 15 min kabaretu i przyjazd bierze 200-300 zl - wiadomo,za "usługę":) Wszyscy sa szczesliwi:)
          • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 11:57
            100% racji. Komercyjne IT to jeden wielki przekręt, im bardziej spierdzielisz
            tym bardziej zarobisz. Dlatego opensource jest lespze bo pisanie wyłącznie dla
            uzytku a nie dla kasy.

            No ale za cos zyc trzeba:)
            U nas tez tak robimy, umyslne bledy, zostawianie na pozniej, idiotyczna
            konfiguracja, tel i dniówka leci:)

            Dobrej roboty nikt nie docenie, za poprawe błędu każdy zapłaci :)

            Ideały sobie zycie sobie...
            • Gość: moe 20 hurys przypada na jednego informatyka IP: *.hotspot.bialystok.pl 01.08.08, 13:43
              ostatnie dane z GUS.
              To jest news !
              • tuitam_online oraz 20 "czipendejlsów" 1 na panią informatyk 02.08.08, 20:22
                ;-o
            • Gość: Agent M$ Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.acn.waw.pl 01.08.08, 15:17
              > Dlatego opensource jest lespze bo pisanie wyłącznie dla
              > uzytku a nie dla kasy.

              Chyba dla nieużytku ... zresztą trudno byłoby brać kasę za 90% tego badziewia
              jakim jest open source.
            • Gość: Lolo Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.dclient.hispeed.ch 01.08.08, 15:34
              I czym sie debilu chwalisz.
              Czytajac to z zewnatrz Polski widac co za kanalia tam dalej
              mieszka ...
              • Gość: :O) Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.belf.cable.ntl.com 01.08.08, 21:13
                Dokladnie sie zgadzam. Jestem programista w UK i czytajac te posty
                nie chce mi sie wierzyc, ze tak to w polsce wyg;ada (ciagle
                kombinowanie). Widac ze komuna ladnie wyprala mozgi waszym rodzicom
                a wam sie to udzielilo - stado beznadziejnych, niedouczonych,
                kombinujacych przyglupow.
                Co do tych gosci ktorzy tutaj narzekaja na Microsoft i wychwalaja
                opensource... fajne historie z opensource zaczynaja sie przy okazji
                jakiegos wiekszego problemu krytycznego, ktorym jakos nikt nagle nie
                chce sie zajac...
                • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 21:14
                  opensource... fajne historie z opensource zaczynaja sie przy okazji
                  > jakiegos wiekszego problemu krytycznego, ktorym jakos nikt nagle nie
                  > chce sie zajac...

                  Podajesz sie za eksperta , od czego? heh, w przypadku padu windows podobno
                  dostajsz rekompensate pieniezną. NOT!
                  • Gość: Dexter Re: Rynek pracy należy do IT IP: 194.114.240.* 01.08.08, 22:20
                    Ostatnio podczas powaznej awarii klastra MSCS, panowie z Microsoft
                    Professional Services, byli u mnie w ciagu 40 minut i po godzinie
                    przywrocili go do zycia. Trzeba tylko miec wykupiony support. Ot i
                    cala prawda, o tym strasznym Microsofcie.
                • Gość: Gosc Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.gdynia.mm.pl 01.08.08, 21:52
                  Hej,
                  Rowniez pracuje w IT w Polsce. Od ponad 10 lat. W prywatnej firmie. Bardzo sie
                  staramy zeby system ktory tworzymy byl jak najlepszy, nawet wtedy gdy nasz
                  klient nie ulatwia nam sprawy. Wiec prosze sie nie zalamywac. Zostalo w Polsce
                  jeszcze troche (albo i wiecej) dobrych specjalistow. Nie tylko w IT, w innych
                  branzach rowniez.
            • Gość: AntyPolityk Hahaha jacy specjaliści się znaleźli IP: *.chello.pl 01.08.08, 18:38
              Jak zwykła firma żałuje kasy m.in na prawników i podpisuje tak fatalne umowy to
              może można tak robić oczywiście jeżeli komuś etyka na to pozwala.
              Co do opensource - gościu nie masz zielonego pojęcia co to takiego, więc nie
              pisz bzdur.
            • Gość: nr1 GOOGLE? GOOGLE IP: 67.159.44.* 04.08.08, 08:34
              Az oczom nie wierze. GOOGLE najlepeszym miejscem PRACY?
              Chyba dla zyciowego IDIOTY co chce mieszkac, spac i zyc na campusie GOOGLE.

              Najlepsi ludzie u nas w Californi to zakladaja wlasne firmy.
              KTOKOLWIEK pracuje w firmie majacej 10 000 tys ludzi
              musi BARDZO tesknic za KOMUNIZMEM. Darmowe wspolne obiady,
              lekarz, i do niedawna przedszkole TYLKO dla GOOGLE w MtView.

              W sumie to jak w Toyota City gdzie jeden umarl z przepracowania
              niedawno. Mieszkasz, zyjesz jesz i spisz, wiesz gdzie Twoj Pan.
              A na kazdej delegacji mowisz JAK TO WSPANIALE miec WIELKIEGO
              BRATA GOOGLE. W sumie po co Ci zona, chyba ze tez mieszka
              w GOOGLE i jak Merissa uwielbia "Random Play". Niesamowite pranie mozgów.
          • Gość: Lolo Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.dclient.hispeed.ch 01.08.08, 15:32
            To tylko w Polsce takie chamstwo jest mozliwe.
            Na normalnym Zachodzie serwis, tumanie, jest w produkcie!!!
            • Gość: hx Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 19:07
              > To tylko w Polsce takie chamstwo jest mozliwe.
              > Na normalnym Zachodzie serwis, tumanie, jest w produkcie!!!

              Nie prawda, serwis może być dołączony do produktu (np pierwsze 1/2 roku) ale
              bardzo często trzeba za niego dopłacić.
              • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 19:44
                rozumiem,ze kiedy system nie chodzi tak jak powinien to firma ktora go
                projektowala to PARTACZE, tak samo jak glazurnik,czy mechanik ktory spieprzy ci
                robote. Ci ostatni przeciez tez chca miec zlecenia i wyciskac z nich kasy ile
                wlezie. Moze nazywajmy rzeczy po imieniu - jesli ktos swiadomie bawi sie w
                gierki pt. celowe wady w programie czy systemie jest PARTACZEM I NACIAGACZEM i
                nie rozni sie zbyt wiele od brukarza,glazurnika czy mechanika gdy ten zawini.
                • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 19:53
                  w Twoim idealnym swiecie. W praktyce nie ma kto ocenic (a krzywe kafelki kazdy
                  widzi) i jest tak jak piszą powyżej. A wiesz ze jak nawet znajdzie sie taki mały
                  praktykant co wytknie wady to nikt go nie slucha bo decyduje i rozlicza szczebel
                  wyżej który jest głęboko niezainteresowany przyglądaniem się systemowi. A
                  pracuje troche w polskim IT.
                  • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 20:00
                    Jesli celowe zakladanie hasel,czy luki,tylko po to zeby nastepnego dnia sie
                    pojawic i wziac za to 200-300 zl jest tym co praktykujesz to sorry,ale dla mnie
                    jestes PARTACZEM podobnie jak glazurnik ktory zrypie terakote. Dla pani zosi z
                    sekretariatu ktora nie ma pojecia w temacie mozesz byc nawet Papieżem. Mam
                    nadzieje,ze wkrotce prawo bedzie bardziej egzekwowane w tym temacie.
                    • Gość: ktoś Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 20:06
                      a wg mnie to jestem bogatszy o 200zl czyli nie jestem frajerem. A ty sobie zyj
                      tą nadzieją, byles mial za co do sklepu iść. Uspokój się. Pojdziesz do pracy i
                      się przystosujesz. czym szybciej tym lepiej.
                      • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 20:41
                        wg siebie mozesz byc nawet proboszczem, jak dla mnie jestes PARTACZEM.Nie roznisz sie od betoniarza czy plytkarza,ktory skopie robote i bedzie chcial ci udowodnic ze tak ma byc. Skarbie, to Ty sie uspokoj,a na chwile obecna to ze swoja wiedza mozesz mi buty wypastować. Jako prawnik i informatyk chetnie zarobie na procesach wytoczonym takim osobom jak ty. Pozdrawiam.
                        • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 21:16
                          Nie no, zapraszam do polski, sluze nazwami firm. Prawdziwe eldorado tu masz,
                          tylko wez udowodnij ze blad byl celowo, a nie przypadkiem, powodzenia.
                          • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:39
                            Co mnie interesuje czy celowo czy nie? Jesli nie znasz sie na robocie to sie za
                            nia nie zabieraj.Blad to blad i twoim zakichanym obowiazkiem jest naprawienie za
                            darmo partactwa,ktore popelniles,a za ktore wziales pieniadze - czesto nie male.
                            • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 21:46

                              Aha, no to będziesz chyba pierwszym człowiekiem w historii, który uzyska
                              odszkodowanie za błąd w systemie informatycznym.

                              Już dawno czytałem że takie rzeczy są nie do wygrania w sądzie. Znajdz choćby
                              opis jednego przykładu w historii ze ktoś dostał cokolwiek za błedy w IT.

                              Poniosły emocje bo zapłacileś ostatnio jakiemuś jasiowi za naprawe komputera?
                              Trudno, następnym razem zawołaj dziecko sąsiadki.

                              Wątpie żebyś był prawnikiem bo byś wiedział. heh
                              • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:55
                                glupiutki jestes,a na prawie znasz sie tyle co fryzjer na medycynie:)a teraz idz ladnie do sklepu i przynies mi piwo,najlepiej schlodzone. Nastepnie wylacz komputer,bo wyraznie sie zmeczyles i grzecznie poloz sie spac. Klepaczu kodu - radze sie ubezpieczyc od wlasnych fuszerek:)
                                • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 22:27

                                  > sie ubezpieczyc od wlasnych fuszerek:)

                                  Hah i tu byś się przejechał , nie mam umowy o prace z firmą w której pracuje:) .
                                  Więc nie odpowiadam. Mało tego aplikacje które tam stworzyłem należą
                                  teoretycznie do mnie bo nie było przekazania praw, w praktyce udajemy jakby
                                  były. Dodajmy ze chodzi o polskie przedstawicielstwo jednego z głownych koncerów
                                  IT. I kto tu się zna na prawie ?:)
                                  • Gość: Kefir Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.cable.mindspring.com 02.08.08, 03:33
                                    Jesteś zwykłym cwaniaczkiem i tyle. Ch... ci w d... cieniasie.
                                    • Gość: infomaniak Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.wro.vectranet.pl 02.08.08, 11:58
                                      Swiat dzieli sie na kopiacych i kopanych, ja robie tak samo, dzieki temu mam
                                      wybudowany dom przed 30-stka, zyje szczesliwie, za 30 lat moje dzieci beda zyc
                                      szczesliwie :). Co Ty swoim zaoferujesz? kregoslup moralny? Powodzenia hahah!
                                      • Gość: moe Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.homenett.pl 02.08.08, 14:25
                                        I to wszystko dzięki Informatyce !
                                        Alleluja !!
                                      • Gość: Jarek Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.08, 12:54
                                        Ale z ciebie głupi naiwniak. Dawno nie czytałem nic durniejszego...

                                        "Dzięki temu że jestem C H U J E M moje dzieci za 30 będą żyć szczęśliwie!" Ha!
                                        Mam nadzieję, że za 30 lat własne dzieci ci naplują w twarz i powiedzą prosto w
                                        oczy "Zawsze byłeś, jesteś i będziesz głupim C H U J E M bez honoru"
                        • Gość: Jarek Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.08, 12:48
                          Mylsz się. On nie jest partaczem. On jest OSZUSTEM i ZŁODZIEJEM, którego miejsce
                          jest w kryminale!!! Gdyby u mnie pracował taki gościu, to bym go wylał
                          natychmiastowo z wilczym biletem.

                          Nie mam pojęcia skąd biorą się na świecie tacy śmierdziele...
                      • Gość: gosc Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.gdynia.mm.pl 01.08.08, 21:58
                        Pracuje w IT. Nie partacze pracy. Zarabiem b. dobrze. Pracuje ze swietnymi
                        profesjonalnymi ludzmi. O kurcze!!!! I to wszytsko w Polsce!!!!! Po
                        przeczytaniu niektorych postow, az mi sie samej sobie nie chce wiezyc, ze tak
                        naprawde w Polsce moze byc. :)
                        • Gość: k Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 22:02
                          Gdynia? Pewnie do tego programy dla zagranicznych klientów? No to masz
                          odpowiedź, zapraszam do wawy:)
                          • Gość: Gosc2 Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.pai.net.pl 03.08.08, 16:28
                            Gość portalu: k napisał(a):
                            > Gdynia? Pewnie do tego programy dla zagranicznych klientów?
                            Ja nie piszę programów dla zagranicznych klientów, nie oszukuję
                            i nie okradam klientów i pracodawcy a zarabiam lepiej niż wielu kolegów w
                            Warszawie :)

                            A pracuję w ... "biednej" Łodzi
                            • Gość: javowy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.toya.net.pl 03.08.08, 18:45
                              Tez jestem z lodzi.
                              Zgaduje.
                              Programujesz pewnie w javie ?
                              Pracujesz pewnie w firmie na literke I ?



                              • Gość: questioner Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.lodz.mm.pl 04.08.08, 09:41
                                Mówisz o Interconie ?
                                • Gość: javowy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 10:05
                                  Nie
      • Gość: Woziwoda Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 11:39
        Hmmm 1200 za 1MD to całkiem niezle :)
      • Gość: ktos lol jak czytam te bzdury IP: *.aster.pl 01.08.08, 11:42
        Jestem dość dobrym programista z doswiadczeniem. Owszem prace łatwo znaleźć z
        tym że w firmach proponuja 4-5tys netto, ktos kto pracuje w mcdonald powie ze to
        duzo. z tym ze rzadko jest to umowa o prace, z reguly umowa zlecenie, lub
        samozatrudnienie, co odopowaida ok3tys netto z umowy o prace. dzieki za takie
        pieniądze w wawie.. większość wydam na mieszkanie i dojazd. Śmiechu warte.

        Praca programisty to takze 8h siedzenia w biurze lub co gorsza w openspace i
        praktcznie zadnej mozliwosci dorobienia, dodatku, czy tam podżarcia jak w
        mcdonaldzie:), co mozna w innych zawodach np hadnlowiec ma prowizje, magazynier,
        lekarz łapówki itp a przy tym konkurencja dosc duza, trzeba byc ciagle na
        biezaco, bo kazdy wymaga z gory doswiadczenia w technologi ktora wyszla pol roku
        temu itp. Zdecydowanie informatyka to nie jest łatwy chleb.

        Naprawde zostanawiam sie nad wyjazdem za granice, a kiepski nie jestem, bo mam w
        cv wiele ukonczonych dobrych projektow z referencjami itp.
        • Gość: Franek Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.srv.volvo.com 01.08.08, 12:34
          Niedługo przeczytam, że informatykom jest tak samo źle jak
          nauczycielom i pielęgniarkom.
          • Gość: ja Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.aster.pl 01.08.08, 12:44
            przynajmnie pielegniarka nie musi sie doksztalcac co pol roku i ma umowe o
            prace, i nie oslepnie od monitora, a i za granica ja chetnie przyjmą.

            Co do nauczyciela to 2 miesiace wakacji i 3h dziennie, spis lektur ten sam od 50
            lat nic sie nie doucza, czemu nie.
            • Gość: xxx Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:56
              a wiesz jakie bzdury piszesz z tym nauczycielem? myślisz chyba tylko o
              wuefistach, wiesz co to takiego np. nauczyciel informatyki? jako programista
              pewnie wiesz, że technologia ciągle idzie do przodu, pewnie pamiętasz jeszcze,
              że jako dziecko byłeś w nowinkach dużo lepszy od swoich rodziców, a taki
              nauczyciel informatyki MUSI być lepszy od uczniów aby ich móc jeszcze czegoś
              nauczyć, tu tez jest ciągłe dokształcanie na swój koszt
              • Gość: moe Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.hotspot.bialystok.pl 01.08.08, 13:28
                Nauczyciel informatyki to jakaś przyuczona polonistka :)
                • Gość: xxx Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 13:51
                  wyobraź sobie moe, ze są w tym kraju szkoły gdzie warunkiem koniecznym bycia
                  nauczycielem jest posiadanie tytułu mgr inż., która polonistka jest w stanie
                  skończyć Politechnikę.
                  Co więcej znam szkoły, które zatrudniają ludzi piszących przed nazwiskiem
                  magiczny skrócik dr.
                  Ci ludzie raczej nie idą tam pracować dla kasy, dla mnie jest to odskocznia aby
                  nie zwariować od ciągłego przebywania z palantami widzącymi tylko komputer.
                  • Gość: moe Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.homenett.pl 02.08.08, 14:31
                    > wyobraź sobie moe, ze są w tym kraju szkoły gdzie warunkiem koniecznym bycia
                    > nauczycielem jest posiadanie tytułu mgr inż., która polonistka jest w stanie

                    Ja nie twierdzę ,że niema dobrych szkół,porządku,ludzi z wiedzą itd .
                    Ale większość to .. niestety nygusy i lasery .
                  • Gość: Michal Re: lol jak czytam te bzdury IP: 192.58.229.* 12.08.08, 13:10
                    NO popatrz a ja z tytulem mgr (bynajmniej nie informatyki, czy
                    matematyki) uczylem informatyki na Politechnice, a teraz jestem
                    programista.
                  • Gość: Michal Re: lol jak czytam te bzdury IP: 192.58.229.* 12.08.08, 13:10
                    NO popatrz a ja z tytulem mgr (bynajmniej nie informatyki, czy
                    matematyki) uczylem informatyki na Politechnice, a teraz jestem
                    programista.
            • xiv Re: lol jak czytam te bzdury 01.08.08, 17:53

              > przynajmnie pielegniarka nie musi sie doksztalcac co pol roku
              > i ma umowe o prace, i nie oslepnie od monitora, a i za granica
              > ja chetnie przyjmą.

              cos w tym jest - za granica polskich informatykow nie uswiadczysz... a jak juz
              to pracuja na budowach
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 17:57
                Widzisz, a ja znam kilku Polskich informatyków mieszkających na zachodzie i co
                ciekawe wszyscy pracują w zawodzie. Budowę to oglądali jak zlecili remont domu.
              • chomskybornagain1 Re: lol jak czytam te bzdury 01.08.08, 20:44
                informatykiem nie jestem ale o biznesie wiem to i owo. Jesli chodzi o ogloszenia
                o prace to zdarza sie ze sa one robione pro forma, tzn. pracownika juz maja, ale
                musza dac ogloszenie zeby nikt nie powiedzial ze uprawiaja nepotyzm czy cos
                takiego. Dlatego szukaja adminow z biegla znajomoscia excela albo kucharza ze
                znajomoscia chinskiego - po prostu maja juz takich ludzi u siebie i robia
                teatrzyk zeby sie nikt nie doczepil.
              • Gość: gosc-uk Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.hers.cable.ntl.com 03.08.08, 11:44
                Jak nie byles to nie pisz bzdur.
                Pracuje od 4 lat w uk jako informatyk i znam paru innych.
                Nie spotkalem, ani nie slyszalem o informatyku z doswiadczeniem, ktory nie
                pracowal by w swoim zawodzie.
                I tutaj nas szanuja. A jak sobie w Polsce przypomne 800 zl za zarzadzanie
                siecia, baza danych ........ i dlugo by jeszcze wymieniac, to mnie trafia.
                • xiv Re: lol jak czytam te bzdury 03.08.08, 21:41

                  znaczy gdzie nie bylem? za granica? caly czas "tam" (albo "tu" jestem)

                  a co do szacunku - ja wlasnie powoli trace zaufanie do polskich informatyków...
              • Gość: California Re: lol jak czytam te bzdury IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.08.08, 09:23
                > cos w tym jest - za granica polskich informatykow nie uswiadczysz... a jak juz
                > to pracuja na budowach


                mylisz sie, pozdrawiam Cie z Californii jestem informatykiem
                po podobnio najlepszej szkole w Polsce.
                Jedyna roznica to taka ze niektorzy wyksztalceni
                Polacy znaja jezyka tak dobrze, ze trudno ich odroznic
                od ludzi urodzinych w Kalifornii, chyba ze CI powiedza.
                W Hollywood jeste pelno polskich zydow mowiacych po Polsku.
                Nie zmienia to faktu, ze nie polecam bycia informatykiem
                jak pracownikiem dla kogos czy tez kontraktorem (=umowa zlecenie).
                Jak juz to polecam budowanie WLASNYCH idei i UZYWANIE wiedzy informatycznej. Ten
                przyklad nasza-klasa jeste smieszny dla mnie w Kalifornii ale robcie wlasnie to
                co ten chlopaczek. Na polskie warunki wyszlo mu SUPER choce to zero technologii
                tylko kopia z zachodu dostosowana to psychologii polskiego spolecznestwa.
                Budujcie cos co moze podbijac swiat inczej bedziecie
                wyrobnikami w cudzych "fabrykach informatycznych". Teraz
                informatyk to jak operator lini elektrycznej do budowy aut w Detroit
                w 1960roku albo supernowoczesnej w 1960 roku koparki.
                Zoaczcie co zostalo z Detroit teraz. INNOWACJE to zawsze motro postepu.
                Pozdrawiam
                Polak z California.
      • Gość: gosciu Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.jungheinrich.com.pl 01.08.08, 12:01
        Owszem, jest duzo firm dzialajacych na zasadzie jak opisujesz, ale
        sa tez perelki gdzie da sie zarobic. Niestety pracujac przec
        ostatnie 10 lat dopiero 3m-ce temu trafilem na taka, gdzie na
        podrzednym stanowisku jestes uczciwie wynagradzany. Szkoda tylko, ze
        korporacja zabija kreatywnosc i inicjatywe - czyli wszedzie dobrze
        gdzie nas nie ma.
        • Gość: podatnik Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.com 01.08.08, 12:08
          Wiesz... Polska gospodarka potrzebuje tylko tonerowych. Tutaj niczego
          się nie wymyśla, nie prowadzi żadnych poważnych projektów
          informatycznych. Nie ten klimat. "Polak sieje i orze, na diabła mu
          ...komputery" :)
          • Gość: zz Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 12:42
            I tu sie mylisz, grubo mylisz...lub nie masz świadomosci pewnych
            zastosowań informatyki. Bynajmniej nie jest to wymyślanie kolejnych
            formatek/raportów do systemów księgowych.
      • Gość: E.E a próbował pan redaktor? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:15
        Bo z reguły wygląda to tak:
        - wymagania księżycowe
        - pensje trochę ponad średnią krajową ale raczej jest to samozatrudnienie plus
        pakiet opieki medycznej plus czasem III filar
        - Nie ma nadgodzin - czasem są premie - średnio raz na półroku
        - pracodawca nie opłaca szkoleń (bo mu pracownicy uciekną)

        Zazwyczaj pracodawca życzy sobie kilku bzdurnych certyfikatów typu MCTS, MCAD,
        MCITP i innych, z czego kazdy z nich kosztuje ok 2500pln i tak naprawdę jest to
        forma czesania rynku przez firmę bo ma markę, certyfikaty Cisco są jeszcze
        droższe. Musisz to sobie sam opłacic żeby dostać lepszą pracę. Za granicą to mój
        pracodawca opłacił mi MCITP.

        Do tego dolicz niepłacone godziny w drodze jezeli jesteś wdrożeniowcem. No ile
        płacisz za to własnym zdrowiem: oczy wytrzymują jakieś 15 lat(kto siedzi przed
        monitorem 6h jak mówią przepisy, kręgosłup 20, nerwy podobnie bo to nie jest
        praca psychicznie łatwa, choć na oko nie wygląda. A jak ci siądze wzrok
        teoretycznie masz prawo do dopłaty do okularów od pracodawcy. Jeszcze nie
        słyszałem żeby ktoś dostał

        Od programisty więcej dostaje kafelkarz. Naprawdę szkoda zdrowia. Na zachodzie
        młodzież już to odkryła i wydziały informy są puste. Znam firmy w Niemczech
        gdzie nie ma Niemców na stanowiskach w IT bo nie ma ich na rynku. A jak już
        który będzie to szybko zostaje szefem bo on nie ucieknie a Polacy, Bułgarzy
        Pakistańczycy czy Australijczycy kiedyś wyjadą.

        • Gość: menel Re: a próbował pan redaktor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:56
          > Od programisty więcej dostaje kafelkarz. Naprawdę szkoda zdrowia. Na zachodzie
          > młodzież już to odkryła i wydziały informy są puste. Znam firmy w Niemczech

          100% racji. Praca w IT bylaby konkurencyjna dla pracy np. w budownictwie, gdyby:

          1. Czas praca przed monitorem wynisil maksymalnie 6 h dziennie.
          2. Ewentualne nadgodziny platne.
          3. Za czas i materialy zwiazane z doksztalcaniem placi 100% pracodawca.

          Przy takim ukladzie moge pracowac z zadowoleniem, nawet za te same pieniadze.
          • Gość: x. Re: a próbował pan redaktor? IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.08.08, 15:09
            To widać moja praca jest konkurencyjna dla pracy w budownictwie:
            1. Spędzam przed monitorem max 6h dziennie
            2. Mam płatne nadgodziny
            3. Na szkolenia (trochę już ich było) nie wydałem dotąd ani grosza ze swojej
            kieszeni.

            Co ciekawe, większość kolegów z pracy nie jest zadowolona z jej warunków, ci,
            którzy odchodzą zazwyczaj znajdują coś LEPSZEGO - więc zastanawiam się, kto
            komentuje ten artykuł...
            • Gość: mtf Re: a próbował pan redaktor? IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:12
              To można Ci tylko pogratulować. Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę. Masz
              szczęście.
              • qrcze_pieczone u mnie jest tak samo 01.08.08, 15:45
                Wszyscy z działu wdrożeń mają opłacane szkolenia, w tym także bardzo
                atrakcyjne zagraniczne. Każdy ma prawo zaproponować szkolenie dla
                siebie i jeśli tylko ISTNIEJE SZANSA, że może mu się przydać w
                pracy - bez problemu dostaje zgodę, bierze zaliczkę i... z głowy.

                Dramatyzujecie.
                • Gość: programista Re: u mnie jest tak samo IP: *.chello.pl 02.08.08, 12:52
                  potwierdzam u mnie jest podobnie
                  • Gość: ddd Re: u mnie jest tak samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 13:53
                    a możecie podać nazwy waszych firm?
                    • Gość: moe Re: u mnie jest tak samo IP: *.homenett.pl 02.08.08, 14:33
                      Nie w tym ,życiu ;) Nie podadzą ci ,zapomnij
        • Gość: krm Re: a próbował pan redaktor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:00
          A jak ci siądze wzrok
          > teoretycznie masz prawo do dopłaty do okularów od pracodawcy. Jeszcze nie
          > słyszałem żeby ktoś dostał

          tylko do szkieł, oprawki opłacasz sam :)
          bierzesz rachunek i dajesz pracodawcy, bądź księgowej i nic cię nie obchodzi, to
          ustawowy przepis, zwrot za szkła z filtrami musisz dostać, nawet jak nie masz
          wady wzroku to masz do nich prawo, a pracodawca obowiązek ci za odpowiednie
          szkła zapłacić
          • Gość: a Re: a próbował pan redaktor? IP: *.aster.pl 01.08.08, 13:06
            Chyba ze pracuje na umowe zlecenie/dzielo lub samozatrudnienie jak 90%
            informatykow. Wtedy nie masz zadnych praw
            • Gość: a Re: a próbował pan redaktor? IP: *.ipartners.pl 01.08.08, 14:06
              Na "samozatrudnieniu" dostajesz znacznie większą kasę oddając państwu znacznie
              mniejszą niż biedny żuczek na etacie. Jeszcze odliczać możesz. Reasumująć - nie
              kwękaj.
              • Gość: aa Re: a próbował pan redaktor? IP: *.aster.pl 01.08.08, 14:14
                owszem, tylko pracodawca tez chce na tym troche zooszczedzic, wiec tak duzo
                wiecej nie dostaniesz. Pozatym ile Ci przysluguje bezrobocie (0zł) ile emerytury
                ? na koncie emrtyralnym po paru latach bedzie uwaga 200zł. Okres wypowiedzenia
                jaki? Dochodzein praw? Nic z tego. Robota dla chinczykow jak tu ktos napisal
                • Gość: menel Re: a próbował pan redaktor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:36
                  > jaki? Dochodzein praw? Nic z tego. Robota dla chinczykow jak tu ktos napisal

                  Buehehe, ale za to moze szpanowac przed laskami, ze ma "wlasna firme". W kazdym
                  normalnym kraju ETAT jest najlepszym rozwiazaniem dla pracownika najemnego. W
                  Polsce przedsiebiorcy przekonali pracownikow, ze "samozadrudnienie" to dla nich
                  nobilitacja.
                  • Gość: gość Re: a próbował pan redaktor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 22:34
                    Ja chwalę sobie samozatrudnienie. Rozliczenie mam godzinowe.
                    Nie mam pakietu medycznego, sportowego, samochodu służbowego,
                    urlopów, chorobowego, szkoleń, sprzętu, nawet miejsca w openspace.
                    Ale mam stawkę dzienną 500 euro i jak do tej pory muszę odmawiać
                    zleceń ze względu na brak czasu. Chociaż mam świadomość że liczba
                    zleceń i wysokość stawki może się zmienić.

                    Myślę że to jest kwestia wyboru, inni wolą etaty - czyli niższą
                    pensję, wysokie podatki i tak zwaną stabilizację, czyli możliowść
                    poobijania się w pracy przy internecie, wyjazd na konferencje i
                    drinki na imprezach integracyjnych.

                    • Gość: a Re: a próbował pan redaktor? IP: *.aster.pl 02.08.08, 23:07
                      i wtedy się obudziłeś?:) a ja mam maybacha i dlubie w nosie caly dzien,
                      trollujac na forum
                • Gość: md Re: a próbował pan redaktor? IP: 217.96.6.* 01.08.08, 14:40
                  są pracodawcy, którzy dzielą się w miarę uczciwie. a na emeryturę od państwa
                  nikt rozsądny liczyć nie powinien - nic się nie nauczyłeś z lektury niusów
                  dotyczących emerytur? nawet zarabiając dzisiaj 'krocie' na starość możesz dostać
                  g.. od państwa oczywiście. bo jak sam się o to zatroszczysz, to powinno być
                  lepiej. ale u nas pokutuje komuna, niestety nawet w głowach młodych ludzi,
                  którzy słuchają narzekań swoich dziadków, rodziców czy wujków..
                • Gość: programista Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: 84.19.181.* 01.08.08, 15:27
                  > owszem, tylko pracodawca tez chce na tym troche zooszczedzic, wiec tak duzo
                  > wiecej nie dostaniesz.

                  Jeśli jesteś leszczem, to pracodawca traktuje cię jak leszcza. Ja na przykład
                  mam na fakturze całe uprzednie koszty pracodawcy związane z moim etatem.

                  > Pozatym ile Ci przysluguje bezrobocie (0zł) ile emerytury?
                  > na koncie emrtyralnym po paru latach bedzie uwaga 200zł.

                  Emerytura w ZUS-ie to śmiech - przerzucenie dotychczasowych obciążeń etatowych
                  na zwykłą, nawet kiepską lokatę da mi dużo więcej. Od bezrobocia też mógłbym się
                  ubezpieczyć prywatnie, gdybym się go obawiał.

                  > Okres wypowiedzenia jaki? Dochodzein praw? Nic z tego.

                  O krótki okres wypowiedzenia bardziej boi się pracodawca - ja znajdę pracę w
                  tydzień, a on zostanie z niedokończonym projektem. Nawet jak od razu znajdzie
                  zamiennika, to pewnie ze 2 miesiące ktoś będzie musiał go wprowadzać w strukturę
                  aplikacji, więc w sumie będzie ze 4 osobomiesiące w plecy.

                  Jeśli chodzi o "dochodzenie praw", to o jakich prawach mówisz? Jeśli pracodawca
                  nie zapłaci mi za choć jedną godzinę, to widzi mnie ostatni raz i patrz wyżej.

                  > Robota dla chinczykow jak tu ktos napisal

                  Jak jesteś kiepski, to zawsze będziesz chińczykiem.
                  • Gość: klops Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:32
                    Jak to dobrze, że mamy świetnych programistów, którzy znają się na swoim. Szkoda
                    tylko, że siedząc przed monitorami, nie widzą świata poza nimi i nie wiedzą
                    jakie są realia. Skoro jestem gorszy od Ciebie, to jasne, że nie zarobię tyle co
                    Ty, nie znajdę pracy w tydzień itd. Tyle, że ja do tego nie aspiruję. Po prostu
                    chcę normalnie i godnie żyć. Do tego nie potrzeba 10 tys. miesięcznie na koncie.
                    Wystarczą 3, no może w porywach 4 tys. A zresztą po co ja to piszę...
                    • Gość: ss Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 14:49
                      3 - 4K netto to może wystarczy na godne życie jak samochód i mieszkanie z nieba
                      ci spadną.
                  • Gość: ktos Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.aster.pl 01.08.08, 17:54
                    Emerytura w ZUS-ie to śmiech - przerzucenie dotychczasowych obciążeń etatowych
                    > na zwykłą, nawet kiepską lokatę da mi dużo więcej.

                    A ja mówię lepszy rydz niz nic

                    o pewnie ze 2 miesiące ktoś będzie musiał go wprowadzać w struktur
                    > ę
                    > aplikacji, więc w sumie będzie ze 4 osobomiesiące w plecy.

                    jesli ktos musi tak długo wchodzic w strukture aplikacji to znaczy ze jest
                    kiepsko napisana albo spierdzieliles ja umyslnie.


                    > Jak jesteś kiepski, to zawsze będziesz chińczykiem.

                    z powyzszego wynika ze Ty jestes. Lub cwany, czyli psujesz aplikacje umyslnie.


                    • Gość: programista Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.aster.pl 02.08.08, 21:42
                      > Emerytura w ZUS-ie to śmiech - przerzucenie dotychczasowych obciążeń etatowych
                      > > na zwykłą, nawet kiepską lokatę da mi dużo więcej.
                      >
                      > A ja mówię lepszy rydz niz nic

                      Niemałe pieniądze otrzymane teraz to dla Ciebie "nic", a niepewna emerytura w
                      ZUS-ie "rydz". Chyba przysłowia Ci się pomyliły.

                      > jesli ktos musi tak długo wchodzic w strukture aplikacji to znaczy ze jest
                      > kiepsko napisana albo spierdzieliles ja umyslnie.

                      Też tak myślałem jak byłem w liceum. Pewnie jeszcze wydaje Ci się, że jedną
                      aplikację pisze jeden programista, prawda?
                      • Gość: ktos Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.aster.pl 02.08.08, 22:27
                        > Niemałe pieniądze otrzymane teraz to dla Ciebie "nic", a niepewna emerytura w
                        > ZUS-ie "rydz". Chyba przysłowia Ci się pomyliły.

                        nic emerytury, oj nie myslisz, pomyslisz za 30 lat, tj w 2038roku spedzajac
                        wakacje pod mostem

                        > Też tak myślałem jak byłem w liceum. Pewnie jeszcze wydaje Ci się, że jedną
                        > aplikację pisze jeden programista, prawda?


                        cos pisales ze wchodzi 1 za 1, jeden kiepski odszedl, drugi kiepski wchodzi a
                        wszysto o
                        kant dupy, co by to nie bylo 2 miesiace wchodzenia znaczy ze gowno
                        • Gość: hf Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.gprs.plus.pl 03.08.08, 00:04
                          > co by to nie bylo 2 miesiace wchodzenia znaczy ze gowno

                          O, można coś tam zdłubać nawet pierwszego dnia, ale jakby to np. było w sofcie
                          do promu kosmicznego, to ja na miejscu kosmonauty dałbym nogę nawet jeszcze z
                          przylądka Canaveral.
                        • Gość: programista Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.aster.pl 03.08.08, 14:08
                          > nic emerytury, oj nie myslisz, pomyslisz za 30 lat, tj w 2038roku spedzajac
                          > wakacje pod mostem

                          Ale dlaczego upierasz się, że przejem całe pieniądze zaoszczędzone na składce
                          ZUS? Nic podobnego - z części opłacam ubezpieczenie prywatne , część inwestuję.

                          Już prędzej ZUS-owcy będą siedzieć pod mostem - przecież ten system to w
                          czystej postaci piramida finansowa. Skończą się naiwni, którzy to finansują, nie
                          będzie z czego wypłacać emerytur.

                          > cos pisales ze wchodzi 1 za 1, jeden kiepski odszedl, drugi kiepski wchodzi a
                          > wszysto o
                          > kant dupy, co by to nie bylo 2 miesiace wchodzenia znaczy ze gowno

                          Może tak to wygląda wśród klepaczy formatek czy prostych stron w PHP.

                          U mnie wygląda to tak: specjaliści zatrudnieni przez klienta potrzebują studiów
                          + kilku lat doświadczenia żeby funkcjonować w swojej dziedzinie. Developer musi
                          tę dziedzinę znać przynajmniej na tyle, żeby zrozumieć o co chodzi w zgłoszonym
                          błędzie czy propozycji zmiany. I choćby z tego powodu nie będzie
                          pełnowartościowym pracownikiem po miesiącu.
                          • Gość: USA Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.08.08, 09:15
                            Ten sam problem , zwany nie ZUS ale u nas w USA
                            Social Security, mamy w USA. Kazdy musi placic a wiemy ze system
                            za 20 lat chyba juz PADNIE na 100%. odobnie jednak jak z Fannie Mae
                            i Freddie Mac jak padnie to PODNIOSA podatki zeby go ratowac pewnie.
                            Wszytko walnie o ile zbankrutuje rzad federalny.
                            Wieksze jest rpawdopodobinestow ze inwestujac samemu zbankrutuje niz
                            moloch ...choc kto wie....
                  • xiv Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze 01.08.08, 17:56

                    > O krótki okres wypowiedzenia bardziej boi się pracodawca -
                    > ja znajdę pracę w tydzień, a on zostanie z niedokończonym
                    > projektem.

                    Będąc takim arogantem? Kto będzie chciał z Tobą pracować?
                    • Gość: mła Re: Tzw. "ochrony" potrzebują leszcze IP: *.eranet.pl 01.08.08, 22:12
                      Ja nie pracuję w branży IT-być może różni się ona od innych, ale calkowicie
                      zgadzam się z postem o leszczach. Facet, który to napisał nie jest arogantem
                      tylko realistą i na dodatek znającym swoją wartość. Mogę zaryzykować
                      twierdzenie, że pewnie całkiem nieźle zarabia i nie kwęka jak mu źle. Co do
                      okresu wypowiedzenia-to jest miecz obosieczny. Fajnie dla pracodawcy jak
                      rozwiązuje umowę, ale bardzo niefajnie gdy robi to pracownik, bo w jakiejkolwiek
                      branży odejscie człowieka zanim znajdzie się nowego i go wdroży jest potężnym
                      problemem i często gęsto stanowi zagrożenie dla projektu.Pracodawcy o tym dobrze
                      wiedzą.
                      Co do emerytury-ktoś napisał, że lepszy rydz niż nic *czyli etat versus
                      samozatrudnienie. Niby racja, ale gratuluję tego rydza zwłaszcza, że trzeba
                      będzie nań harować do 65 rż. I pewnie wystarczy na leki. Za to przy 19% podatku
                      można pomyśleć jak zadbać o swoją emeryturę nie licząc na ukochane, opiekuńcze
                      państwo.
                      Czyli wszystko ma wady i zalety, ale i tak najlepiej kwękać.
                      Wszystko ma swoje wady

                      O krótki okres wypowiedzenia bardziej boi się pracodawca -
                      > > ja znajdę pracę w tydzień, a on zostanie z niedokończonym
                      > > projektem.
                      >
                      > Będąc takim arogantem? Kto będzie chciał z Tobą pracować?
                      >
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: a próbował pan redaktor? IP: *.dialog.net.pl 01.08.08, 14:20
            Nie nie musisz dostać zwrotu, a dofinansowanie na zakup - a dofinansowanie może
            być to 1 zł na przykład.
        • Gość: maras Re: a próbował pan redaktor? IP: 213.17.158.* 01.08.08, 13:10
          chyba ci chodziło o koszty szkolenia bo 1 egzaminn w polsce kosztuje
          80$ czyli ok 170 zł. Żeby być np MCSE trzeb zdać aż 7 czyli ok 1200
          zł, więc przesadzasz z tym 2500 zł. Ciscowe są droższe ale tez bez
          przesady.
          a jeżeli myslałes że żeby zdać egzamin trzeba iśc na szkolenie to
          się mylisz , szkolenia pokrywają 50 -80 % materiału na egzaminie.

          pozdr
        • jaro1999 Re: a próbował pan redaktor? 03.08.08, 07:53
          A kafelkarz to normalnie jest z betonu!!!
          Pracuje w tym fachu 11 lat (10 za granicą); mam "podwójne" kolana, jak posiedzę
          dłużej to mam problemy z chodzeniem (kręgosłup), przestańcie chrzanić bzdury!!!
      • Gość: menel Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:18
        Kolejny artykul na zamowienie. O co chodzi w tym wszystkim?

        Inzynierow i informatykow w Polsce jest bardzo duzo, znacznie wiecej, niz
        odpowiedniej pracy dla nich. Klamliwa propaganda (ktora za pieniadze lobbystow
        uprawiaja media) ma na celu napedzic do branzy IT kolejne tysiace nowych
        pracownikow. Efekt - spadek kosztu pracy.

        Jak wygladaja w praktyce "super warunki" w IT?

        1. Praca 8-12 h przed monitorem. Nagdodziny oczywiscie sporadycznie prawidlowo
        rozliczane.

        2. Zarobki programisty najczesciej w widelkach 2000-4000 netto? Jak ktos
        wpomnial, to sie moze wydawac duzo. Ale za to kwote trzeba sie jeszcze (po
        godzinach pracy) ciagle uczyc. Wiedza, ktora trzeba opanowac i sledzic jest
        niewiarygodnie wielka (jesli ktos chce byc specjalista, a nie przyuczonym do
        zawodu klepaczem kodu). Praktycznie w tej branzy nie da rady dorobic na boku.

        3. Wystepuje zjawisko psucia rynku przez geekow i studentow. Geeki i zdolni
        studenci sa gotowi pracowac za place rzedu 1500 netto. Ci pierwsi dlatego, ze
        zyja w wirtualnym swiecie i kasa im raczej nie potrzebna ("oddaja" sie czesto za
        nowy sprzet i gadzety), studenci (majac nierzadko ogromna wiedze) mysla, ze
        praktyki to dla nich plus w CV, a tak naprawde odwalaja normalna robote,
        zanizajac place ludziom, ktorzy musza z niej rodziny utrzymac.

        W branzy "fizycznej" podobne patologie wystepuja znacznie rzadziej. Poza tym,
        np. w budowniztwie do oficjalnej placy netto srednio mozna doliczyc drugie, a
        czasem trzecie tyle z fuch.
        • Gość: xxx Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:04
          święta racja, wystarczy spojrzeć na pierwsze lepsze zlecenie np. na
          zlecenia.przez.net
          rozbudowany portal gdzie firma chce 10-15k student jest gotów zrobić na 750zł,
          gdzie będzie siedział nad tym zleceniem pewnie przez rok

          grafika na stronę 100zł, gdzie profesjonalista weźmie 2-5k
        • Gość: xyz Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:25
          > 3. Wystepuje zjawisko psucia rynku przez geekow i studentow. Geeki i zdolni
          > studenci sa gotowi pracowac za place rzedu 1500 netto. Ci pierwsi dlatego, ze
          > zyja w wirtualnym swiecie i kasa im raczej nie potrzebna ("oddaja" sie czesto z
          > a
          > nowy sprzet i gadzety), studenci (majac nierzadko ogromna wiedze) mysla, ze
          > praktyki to dla nich plus w CV, a tak naprawde odwalaja normalna robote,
          > zanizajac place ludziom, ktorzy musza z niej rodziny utrzymac.

          Zjawisko psucia rynku nie dotyka tylko informatykow. Podobne hece sa w budownictwie. Nie masz uprawnien bud. (czyli 2-4 kolejnych lat panszczyzny za psie pieniadze)- nie mozesz wykonywac samodzielnych funkcji technicznych. Praca po 10-12 godz dzien w dzien,plus co druga sobota za magiczne 1,5k - 2,5k (inżynier budowy), czy 1,5k-2k (projektant). Szału nie ma,a za cos trzeba zyc. Co do dodatkowych fuch - nie ma na to czasu.
        • Gość: ktoss Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:04
          Programista (Java,C#,Oracle) masz racje zarabia na poczatek zarabia 2000 - 4000
          PLN ale pozniej sa juz o wiele wieksze pieniadze. W moim przypadku z roku na rok
          dostaje podwyzke ok 1000 PLN netto i nie nazekam. Pozatym jesli sie chce dobrze
          zarabiac to trzeba sie w czyms specjalizowac anie poprzetac na klepaniu kodu w
          php lub power builderze lub innym gownie.
          • Gość: piter Re: Rynek pracy należy do IT IP: 213.17.162.* 01.08.08, 16:07
            jeśli ktoś chce dotawać większą kasę to musi się przeprosić z
            komercyjnymi systemami i zapomnieć o open source (choć są wyjątki).
            Jeśli ktoś nie chce wydać pieniędzy na soft/hardware, to nie wyda w
            większosci na pracownika.
            Jesli kupuje się maszyny i soft za kilka milionów złotych, to nie
            zatrudnia się leszcza za tysiąc złotych do obsługi tego, normalne,
            prawda?
          • xiv Re: Rynek pracy należy do IT 01.08.08, 17:59

            a jak dlugo pracujesz... bo jesli przez dziecies lat z rzędu dostajesz podwyżkę
            o 1000 PLN to czapki z głów, ale jesli tylko dwa lata...
        • Gość: abc Re: Rynek pracy należy do IT IP: 193.91.13.* 03.08.08, 00:32
          > 3. Wystepuje zjawisko psucia rynku przez geekow i studentow.

          Chrzanienie. Równie dobrze można napisać, że to "normalni" ludzie psują rynek
          pracy geekom i zdolnym studentom, bo zajmują się IT zamiast sprzedawać
          pietruszkę czy kłaść kafelki. Rynek jest "psuty", bo po prostu zbyt wielu ludzi
          pcha się do IT.
          Co ma zrobić człowiek na studiach, albo nawet już po studiach, jeśli potrzebuje
          pieniędzy i chce się utrzymać w branży? Musi pracować za tyle ile mu dadzą. I
          dotyczy to nie tylko informatyków, ale też lekarzy, budowlańców itp. Ale myślę
          że to i tak lepiej niż w zamkniętych kastach typu prawnicy czy architekci, gdzie
          co prawda rynek pracy jest "chroniony", ale zdolny człowiek spoza układów ma
          niewielkie szanse.
      • Gość: ggg Rynek pracy należy do IT IP: 89.231.199.* 01.08.08, 12:46
        Wg mnie to kpiny. Po 5 latach pracy jako programista można stracić zdrowie
        psychiczne i fizyczne. e
        • Gość: st Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.gprs.plus.pl 02.08.08, 16:04
          > Po 5 latach pracy jako programista można stracić zdrowie
          > psychiczne i fizyczne.

          Ja po kilkunastu nie straciłem. Jednak rzeczywiście zauważam, że od kilku lat
          programistów robią często z tandetnych materiałów. ;)
      • Gość: Zeb Rynek pracy należy do IT IP: 62.172.234.* 01.08.08, 12:48
        Co to jest ten informatyk? Prowadzilem nie dawno rekrutacje bo potrzebny byl
        analityk systemow. Wiedza z zakresu Windows (servery, AD, hardware, troche SQL,
        Exchange nic nadzwyczajnego). Wiekszosc "specow IT" nie wiedziala nawet jak
        zrobic analize zrzutu pamieci. Po takich artykulach znowu zacznie sie
        przekwalifikowywanie z McDonald's do IT. Potrafie zainstalowac Windows to jestem
        informatyk i chce zarabiac 5tys netto.
        • Gość: gosciu Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.jungheinrich.com.pl 01.08.08, 12:56
          Z jednej strony przyznaje 100% racji, sam glosilem podobne teorie.
          Ale wez pod uwage tez fakt, ze jest masa firm, gdzie zostajesz
          ozlocony jak umiesz zrobic przestawne tabele w excellu. Wtedy
          doglebna analiza przy uzyciu gdb nie jest wymagana i nigdy sie nie
          przyda.
        • Gość: ja Re: Rynek pracy należy do IT - ktos z IP: *.aster.pl 01.08.08, 13:03
          Analize zrzutu pamięci, a Ty potrafisz ? Przecież to to kazdy umie?

          I może np jeszcze db2 w wersji 9.3 uzytkowane na windowsie 2000 sp4? O nikt taki
          sie nie trafil? to pewnie umieja tylko windows instalowac?


          Kiedy te głaby z rekrutacji zrozumieją ze pewnych rzeczy trzeba sie nauczyc.
          Zdolna osoba ktora poznala juz 500 rzeczy w przeszlosci nei bedzie miec z tym
          problemu. Ale szukanie kogoś z umiejetnosciami nr: 125, 345, i 387 z listy 1000
          swiadczy o odmozdzeniu rekrutujacego. Moze i fartem kogos takiego znajdzie ale
          ten ktos bedzie totalnym lamusem ogółem, który po prostu przypadkiem to akurat znał.

          Stad biora sie sciemniacze ktorzy wpisują wszystkie 3 literowe skroty ktore
          znalezi w madrej gaziecie Chip i leca na farta az pani jadzia z rekturacji
          (ktora dopasuje klocki skróty do otworów jak małpa) ich przyjmie a potem zdziwko
          • Gość: cplus Re: Rynek pracy należy do IT - ktos z IP: *.e-wro.net.pl 01.08.08, 18:40
            Też to zauważyłem.
            Pracownik ma być od razu gotowy, i ma umieć to TERAZ, choćby nauczenie się czegoś trwało 2 dni.

            Wyobraźcie sobie kierowcę, który przychodzi do pracodawcy:
            - czy umie pan jeżdzić polonezem?
            - niestety, umiem tylko fiaciorem
            - to spie..j pan.
            Jakby to ku.., cięzko było się tego nauczyć. Tak wygląda rekrutacja w IT.
          • Gość: kubica_hungaro Re: Rynek pracy należy do IT - ktos z IP: *.eranet.pl 03.08.08, 13:54
            ot i cała prawda o rekrutacji na stanowiska IT - w 100% się zgadzam.
        • Gość: xxx Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:09
          a może by ni było problemu gdybyś szukał pracownika i chciał postąpić z nim
          uczciwie a nie wyeksploatować i szukać zaraz kolejnego frajera
          gdybyś szukał pracownika do poważnej firmy to byś w ofercie dla niego miał
          pakiet szkoleń po, których na pewno umiałby zrobić odpowiednią analizę, na
          studiach nie analizowałem zrzutu pamięci ani razu, sam też nie musiałem więc
          pewnie bym nie umiał z marszu, ale po jednym dniu i przejrzeniu odpowiednich
          materiałów prawdopodobnie bym ci wykonał taką analizę
        • Gość: pipi Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:16
          To ja ci odpowiem robiąc porównanie do medycyny (może lepiej
          zrozumiesz)ponieważ informatyka jest bardzo rozległą dziedziną
          wiedzy. Informatyk=Lekarz medycyny, a programista, grafik komp.
          bazodanowiec,spec. od sieci itp = okulista, ortopeda, pediatra,
          dermatolog itp.
          • Gość: Zeb Re: Rynek pracy należy do IT IP: 62.172.234.* 01.08.08, 13:57
            No wlasnie. Slatego w ogloszeniu dokladnie podalem jakie sa wymagania. Szukalem
            SPECJALISTY z okreslona wiedza a nie kogos do wszystkiego. Jezeli czegos nie
            rozumiesz to zadzwon i sie dopytaj a nie wysylaj CV na kazde ogloszenie.
            Zauwazylem ze ci wszyscy specjalisci kiedy dac im kogos z HR na rozmowe sa
            niezadowoleni bo co HR wie o IT? Jezeli poprowadzic techniczna rozmowe to tez
            jest problem bo sie wymaga nie wiadomo czego. Szkolenia jak najbardziej sa
            dostepne ale musisz miec podstawy. Nie uczyli na studiach..? Moze zle studia
            wybrales (?)
            • havokkk Re: Rynek pracy należy do IT 01.08.08, 14:21
              Z(j)eb, a jak Ty robisz ANALIZĘ ZRZUTU PAMIĘCI?
              • Gość: pewnie DUMPCHK Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 07:06
                jeez, ja nie jestem specem od infrastuktury AD, zajmuje sie serwerami
                aplikacyjnymi i bazami danych, czy to jest taka super sztuka znalezc odpowiednia
                notke na MS ? mysle, ze z tym support.microsoft.com/kb/315263/pl uwinal
                bym sie do konca dnia chyba, ze trafil bym na jakis zajebiscie rzadki przypadek.
                nie trzeba miec wykupionego zadnego abonamentu zeby miec dostep do KB
                microsoftu, jak np metalink oraclowy. sprobuj to samo z bledem ORA-12518, czasem
                mozna wyjsc z siebie.... pozdrawiam
            • Gość: qq Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 01:18
              hm... czyli pewnie w tym ogoloszeniu napisales:

              > Wiedza z zakresu Windows (servery, AD, hardware, troche SQL,
              Exchange nic nadzwyczajnego)

              ok... czyli jednak szukales kogos do wszystkiego... i mowisz ze na rozmowie
              pytasz o analize zrzutu pamieci?? :DD

              • ja_alexander Re: Rynek pracy należy do IT 02.08.08, 08:27
                Jak dla mnie to nie jest to zbyt duzy rozrzut. Zalezy co troche znachy w
                stosunku do Exchange i SQL. Jezeli generalne pojecie tyle co Admin AD miec
                powininien to jest OK. Jak poczytasz o co chodzilo z tym zrzutem to tez mialo to
                sens.
            • Gość: sim Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 11:50
              Masz racje tylko ze kazda firma szuka specjalisty
              kazde ogloszenia nawet jesli suzkaja kogos do instalacji windows xp o raz office
              zawiera standardowa formule
              min 3 lata doswiadczenia na podobnym stanowisku
              wyksztalcenie kierunkowe lub studenci 5 roku

              dlatego znaczenie terminu specjalista it zostalo zrownane z czlowiek ktory
              slyszal o it
          • Gość: Zeb Re: Rynek pracy należy do IT IP: 62.172.234.* 01.08.08, 14:03
            Poza tym ci wszyscy co sie tak oburzyli za te analize...Co wy robicie w IT? Czy
            wy nigdy nie mieliscie "crash-u" Systemu/uslugi/ sterownika itd?
            • Gość: mtf Przykład rozmowy w jednej z firm IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:09
              - Jak się u nas Panu podoba, mamy ładne biuro ?
              - Tak oczywiście.
              - Zna Pan angielski ?
              - Tak (tu następuje krótka rozmowa po angielsku - wynika z niej, że aplikant zna
              angielski)
              - Niech Pan opowie o sobie.
              - Nazywam się Kowalski... Skończyłem studia... (aplikant opowiada o sobie)
              - Ile waży drzewo ? Zawsze zadajemy jedno dziwne pytanie...
              -... (konsternacja, ale jakoś powoli inteligentnie aplikant prowadzi rozmowę i
              dochodzi do prawidłowych wniosków)
              - Dziękujemy Panu, za kilka dni dostanie pan informację czy zaprosimy Pana na
              rozmowę techniczną
              - Dziękuję Państwu, czekam na kontakt

              Aplikant wychodzi z biura, idzie do domu, włącza komputer i ze zdziwieniem
              patrzy na maila - niestety nie możemy Panu zaproponować stanowiska zgodnego z
              Pańskimi zainteresowaniami...

              Czasem taki mail w ogóle nie dochodzi...

              Cytowana rozmowa jest autentyczna i pochodzi z firmy Opera Polska we Wrocławiu.
              Masz k... specjalistów od HR...
              • Gość: olo ale to jest normalne! IP: *.Red-83-53-153.dynamicIP.rima-tde.net 01.08.08, 14:16
                to jest czysta statystyka, w polsce tak naprawde rynek pracy jest
                bardzo slaby dla pracownika w kazdej prawie branzy mimo
                propagandowego tonu medialnego jak to dobrze jest

                poniewaz statystycznie nie ma tak wiele pracy to musisz wysylac
                hurtowo zgloszenia, ja tak robie i od razu wiem ze wysle 100
                aplikacji, zaprosza mnie na 20 rozmow, z czego 10 odesle mi taki
                mail jak przytoczyles, 9 sie nie odezwie a 1 to bedzie ta moja praca

                wyslanie jednego zgloszenia, pojscie na jedno interview i potem
                oczekiwanie na odpowiedz a jak wysla ze nie to jest placz to
                najgorsza opcja bo mozna psychike sobie zepsuc!
                • Gość: mtf Re: ale to jest normalne! IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:17
                  To nie jest normalne. Myślisz, że aplikowałem tylko do jednej firmy ??? Na
                  szczęście znalazłem inną pracę, może nie dokładnie w zawodzie, ale lepiej płatną
                  i mniej stresującą.
                  • Gość: oko ok, normalne w Polsce, nienormalne na swiecie IP: *.Red-83-53-153.dynamicIP.rima-tde.net 01.08.08, 14:23
                    przeciez znasz swoj kraj! w polsce nic nie jest normalne bo jest to
                    kraj niesamowicie zle zarzadzany, a niestety rodacy to ekstraklasa
                    nieumiejetnosci zarzadczych

                    dlatego w polsce zawsze beda takie problemy

                    chcesz spokojnie pracowac, nie martwic sie o rachunki, nie dostac
                    zawalu albo raka? nie chcesz sie denerwowa?

                    wyjedz w polski
                    • Gość: mtf Re: ok, normalne w Polsce, nienormalne na swiecie IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:26
                      Na szczęście nie muszę wyjeżdżać. Jak pisałem - znalazłem normalną pracę. I
                      przynajmniej szef nie patrzy na mnie spode łba jak muszę czasem z rana z
                      dzieckiem do lekarza jechać.
                    • Gość: marcin Re: ok, normalne w Polsce, nienormalne na swiecie IP: *.telprojekt.pl 02.08.08, 19:42
                      bzdury z tymi wyjazdami - moze to bylo aktualne 10 lat temu
                      z kazdym rokiem w kraju jest coraz lepiej niezaleznie od ekipy rzadzacej

                      jestem swiezo po studiach i mam fajna prace w polskiej firmie z sektora it, za pieniadze jakich moj ojciec na kierowniczym stanowisku nigdy nie zarabial
                • Gość: kroovi Po co wysylac tyle CV? IP: *.gprs.plus.pl 01.08.08, 23:34
                  Z tym wysyłaniem setek CV sie nie zgodze i wrecz uwazam, ze to glupie. Jesli
                  masz potencjalnie 200 firm, to wybierz to co odpowiada Twoim zainteresowaniom i
                  kwalifikacjom najlepiej i sie swietnie przygotuj; po co marnowac czas swoj i
                  innych na nie do konca pasujace oferty?
                  Ja dotychczas wysylalem CV tylko tam, gdzie czulem ze mam realna szanse zostac
                  zatrudnionym i gdzie faktycznie chcialem pracowac (przez co bylem przekonywujacy
                  na rozmowie). Przy kazdej zmianie pracy ok 50% CV konczylo sie zaproszeniem na
                  rozmowe. Na 5 przeprowadzonych rozmow (czasami oczywiscie kilka etapow) - 3
                  skonczyly sie sukcesem. Mysle wiec, ze takie dzialanie jest rozsadniejsze.
              • Gość: Zeb Re: Przykład rozmowy w jednej z firm IP: 62.172.234.* 01.08.08, 14:16
                Tu sie z toba zgodze ze rozmowa z HR to kompletna pomylka. Oni sa od zbierania
                CV i wysylania maili do kandydatow a nie rozmow z nimi. To jest jakis polski
                wynalazek z ktorym na Zachodzie nie spotkalem sie w zadnej powaznej firmie.
              • Gość: m Re: Przykład rozmowy w jednej z firm IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.08, 04:05
                "Cytowana rozmowa jest autentyczna i pochodzi z firmy Opera Polska"

                to firma prywatna? czy państwowa? fundacja? inne?
            • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 14:19
              Owszem, pracowałęm duzo z debuggerem ale jakby ktos mmi kazdal na kartce napisac
              po koleji polecenia gdb to sorry nieporzoumienie.

              Co do rozmowy technicznje, nigdy na kilkanascie razy nie spotkałem sie z prosbą
              o napisanie jakiegokolwiek kodu! czy to jest normalne?

              Rozmowa typu czy zna pan biblioteke xbcxiusd (1 ze 100 ktora akurat rekrutujacy
              ma na kartce i zna tylko tą jedną ) nie bo wolisz kilka innych lepszych. A no i
              masz, nie nadajesz sie :)

              Rekrutujacym polecam strone joelonsoftware.com gdzie facet fachowiec swiatoej
              klasy, w jednym z artykułow pisze jak zatrudniac programistow, o dziwo tez
              spostrzegl za prawie nikt nie prosi o napsianie kodu.

              Zreszta nei dziwnie bo nie potrafi go sprawdzic bo co pani Ania rekrutujaca moze
              o tym wiedziec dla niej Java to wyspa, a SAP to jakis producent dżemów.

              potem projekty w poslkim bambuslandzie idą jak krew z nosa, na zasadzie kto kogo
              nabierze na kase i support i na kogo zwalic błędy.
              • Gość: Zeb Re: Rynek pracy należy do IT IP: 62.172.234.* 01.08.08, 14:27
                Jaka kartka i jaki kod? Zadanie bylo proste- byl restart systemu co pan zrobi
                aby sprawdzic przyczyne? Koles sprawdzil logi ale nie wiele mu to
                dalo...mysli...wiec podpowiedz- byl ustawiony zrzut pamieci...dalej nic..sa tez
                juz wpisane adresy symboli....nic. Ktos doszedl do tego ze nalazl plik dmp w
                systemie. Jedna osoba otworzyla debuger, podpiela plik, wpisala komende podana
                przez debuger i sprawdziala w google nazwe sterownika- filtr antywirusa.
                Jestesmy w domu. To sa podstawy an nie jakies mambo jumbo.
                • Gość: mtf Re: Rynek pracy należy do IT IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:33
                  Wiesz, mam doktorat z informatyki i nawet tego nie wiedziałem. Widocznie brak mi
                  podstaw, tylko kto by mi wtedy dał doktorat ? Może jakiś licealista z pasją
                  składania komputerów by to wiedział. Na studiach informatycznych raczej tego nie
                  uszą. Ale tak to jest jak ktoś myli informatyka z serwisantem. Prawda jest taka,
                  że inteligentnemu człowiekowi jak coś powiesz, to się nauczy albo sam poszuka i
                  znajdzie rozwiązanie problemu.
                • Gość: jez_jezowy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:35
                  Ale akurat sprawdzenie pliku dmp w systemach Windows, gdzie MS udostępnia do
                  tego całkiem niezłe narzędzie - to jest banał. I to zna każdy, kto kiedykolwiek
                  był administratorem jakiegokolwiek systemu opartego na MS. Problem w tym, że
                  szukając specjalisty od serwerów, rozmowę techniczna organizuje się tak, że:
                  daje PC-ta i każe pokazać gdzie jest procesor, pamięć, karta grafiki itd, potem
                  dale laptopa w sieci i każe podać jakie jest jego adres IP, nazwa domeny, bramka
                  sieci. Rzeczy banalne, i nie mające nic wspólnego z tematem. A jak się chce
                  specjalisty, i rozmawia z kimś, kto pracuje na takim stanowisku, tylko w innej,
                  też dużej firmie - to ja poczułem się zażenowany. Gdybym tego nie potrafił, to
                  mógłbym od 7 lat pracować na tym stanowisku. Wydaje mi się, że takie pytania to
                  nie ten poziom zaawansowania. No, ale późniejsza gadka o zarobkach dobiła mnie
                  kompletnie - trzeba było pisać, że szukacie tonerowego z umiejętnością
                  sprawdzania logów i rozkręcaniem PC, a nie specjalisty-administratora. Szkoda
                  mojego i ich czasu
                • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.aster.pl 01.08.08, 14:41
                  Hm, niby proste, oczywiste, kazdy ma wiedziec, ale poświęc chwile na
                  przemyślenie tego bo to jest to jeden ze sposobów rozwiazania problemu. Byc moze
                  taki ktory Ty właśnie preferujesz. (a co do debugera to wiedz ze scrackowałęm
                  wiele programow soficem pod win i uzywam rspodarydcznie przy programowaniu w
                  Visual c++)

                  I tak gdzieś od 15 lat naprawilem setki razy wieszajace sie windowsy (bez
                  reinstalacji bo to kazdy umie) i jakos nigdy nie musiałem uciekac sie do analizy
                  dumpa. O widzisz, nie uzywam tez antywirusa (co za lamus, karygodne nie?) po
                  prostu potrafie bez niego znalezc wirusa. Antywira wlacze dopiero by go usunac.
                  • Gość: jez_jezowy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:48
                    Taa. Ale jak masz pod sobą 200 stacji, to nie ma czasu na zabawy w
                    zgaduj-zgadula, tylko szybka analiza + wywiad środowiskowy (a bo panie,
                    zainstalowałem pasjansa i się stało) i rozwiązujemy problem. Bez antywira?
                    Potrafisz w dzisiejszym świecie poruszać się po necie bez antywira? Ja też
                    potrafię. Ale pani Gienia z księgowości nie. Albo chłopaki z działu handlowego -
                    w wolnej chwili zawsze coś wykombinują. 100% nie wytniesz stron porno, więc
                    zawsze coś się znajdzie. I tu albo masz dobry system antywirusowy i śpisz w
                    miarę spokojnie, albo rzeźbisz w brązie. Ja na rzeźbę czasu nie mam. Za dużo
                    tego, a zwłaszcza w przypadku serwerów - tu nie ma miejsca na eksperymenty, bo
                    jak serwery stoją, to stoi firma. Tu straty są już realne i odczuwalne. A znam
                    takich userów, co potrafią tak zajechać windę przy pomocy wszelkich ulepszaczy
                    rodem z Komputer Świata, że nic nie pomaga.
                    • Gość: amigowiec Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.mtm-info.pl 02.08.08, 21:03
                      no racja, juz 100 kompikow trudno upilnowac... w sumie da sie ale czasu na to z
                      deka idzie... niestety ale tak jest, poleci serwer i firma stoi az do
                      naprawienia serwera... juz na wykladach profesor mawial "im bardziej sie userowi
                      srube dokreci tym system bedzie bezpieczniejszy" i to jest prawda. Im mniej
                      swobody ma uzytkownik tym lepiej dla komputera ,sieci i firmy. Wystarczy proxy i
                      komunikat ze prezes bedzie to co tydzien sprawdzal - haha.
                  • Gość: mtf Rozwiązanie IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:49
                    W informatyce, podobnie jak w innych dziedzinach, istnieje wiele możliwości
                    rozwiązań danego problemu. Najważniejszy jest końcowy efekt. Co za różnica czy
                    dojedziemy do celu maluchem czy Mercedesem jeśli interesuje nas tylko dojechanie
                    na miejsce ? Myślący człowiek może nie znać pewnych narzędzi, ale albo je pozna
                    albo znajdzie inne, czasem nawet lepsze. Tego właśnie nie chcą zrozumieć polskie
                    firmy w branży IT. Wyróżniający się ludzie wcale nie są mile widziani. Potrzeba
                    tylko wyrobników, którzy będą bezmyślnie klepać kod, bo góra tak kazała. Nie
                    liczy się inwencja, przebojowość itd. Stąd wykluczanie człowieka, który nie wie
                    co to zrzut pamięci jest dla mnie idiotyzmem.
                    • Gość: mtf Jeszcze dodam IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:55
                      Takie podsumowanie: jeśli szukamy pracownika na dane stanowisko, to mamy dwie
                      możliwości:
                      - płacimy mało, zatrudniamy kogoś bez doświadczenia i robimy mu szkolenia
                      - płacimy dużo i zatrudniamy fachowca

                      Niestety w Polsce najczęściej chcemy mało płacić i mieć fachowca - i tu tkwi
                      sedno problemu. Na fachowców nas nie stać, a szkolenia są nam niepotrzebne...
                      Żeby coś mieć, trzeba niestety najpierw zainwestować.
                    • Gość: jez_jezowy Re: Rozwiązanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:56
                      No tu akurat się nie zgodzę - jeśli ktoś aplikuje na admina serwerów MS i
                      legitymuje się jakimkolwiek doświadczeniem - powinien to znać. Używać nie musi,
                      może rozwiązać problem inaczej - ale znać podstawowe narzędzie powinien. To tak,
                      jakby do MZK zgłosił się ktoś, kto ma tylko kategorię B i autobusem jeździł co
                      najwyżej jako pasażer. Wątpię, żeby uruchomił silnik, o bezpiecznej jeździe nie
                      wspominając.
                      • Gość: mtf Re: Rozwiązanie IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:57
                        Odpisałem już sumie wątek wyżej - myślę, że z tym się zgodzisz. Albo dobrze
                        płacimy i mamy fachowca albo mało i go szkolimy.
                        • Gość: ktos Re: Rozwiązanie IP: *.aster.pl 01.08.08, 15:11
                          Rozchodzi się tez o to jak identytfikaujemy tych fachocow?
                          Bo robi to Pani Ani która wpasowuje Java do umiętności parzenia Kawy. Ooo tak
                          świetnie, ze smietanką:)

                          A tak na serio to ostatnio spotkałem sie z rektutującym dla którego 4GL = SAP
                          a dla innego CSS to cos z SAS. Ja nie wymagam zeby widzieli, gorzej ze potem
                          oni decydują :)

                          Inteligentny człowiek nauczy się obchodzić HR'owcow. Metoda jest prosta, mamy
                          jedno CV dla HR'owcow gdzy piszemy wszystko ale to wszystko co umiemmy i
                          dopisujemy jeszcze troche :)

                          I dla fachowców (tych 1 na 10 rekturtujacych jak masz farta) gdzie piszemy mniej
                          skrótami 3 literowymi a więcej i szczerze o doświadczeniu.

                          Odwrotnie nie przejdzie bo HR'owiec nie zrozumie doswiadczenia i projektow a
                          programista zignoruje liste skrótów informatycznych.
                      • Gość: Dexter Re: Rozwiązanie IP: *.chello.pl 02.08.08, 10:58
                        Ale w MZK właśnie tak jest. Sami sobie szkolą swoich kierowców, czyli robią coś czego wielu "managerów" w IT nie robi.
                    • zazu2 Re: Rozwiązanie 01.08.08, 15:02
                      Ok wiec ja ty bys to inaczej rozwiazal? Jak ktos pisal wczesnie jak masz do
                      oskoczenia 300 serverow w 20 lokacjach to liczy sie czas a nie wymyslanie kola
                      od nowa. Do tego gdy widze ze jakas aplikacja wiesza mi serwer to nastepny krok
                      to bedzie sprawdzenie kontraktu na wsparcie i pozwolenie im sie o to martwic.
                      Analiza jest dowodem ze to ich problem ja mam wazniejsze rzeczy na glowie...proste.
                      • Gość: mtf Re: Rozwiązanie IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:05
                        Nie rozwiązałbym tego, bo to nie moja działka. Po prostu firma powinna
                        dostosować oferowane wynagrodzenie do klasy specjalisty. Jak oferuję 1500 netto
                        to nie mogę oczekiwać, że zgłoszą się do mnie fachowcy, którzy nagle rzucą
                        dobrze płatną pracę w korporacji zatrudniającej 2000 ludzi.
                        • zazu2 Re: Rozwiązanie 01.08.08, 15:10
                          Czyli jak ci zaoferuja 1500 to nie jestes specjalista, a jak powiedza ze robota
                          za 10tys to wtedy bys wiedzial jak to rozwiazac? Ja zawsze na rozmowie daje z
                          siebie wszystko. Jezeli na koniec suma mi nie odpowiada i nie da sie negocjowac
                          to dziekuje i wychodze. Zawsze profesjonane podejscie. Raz pani z HR zapdala mi
                          pytanie z cyklu debilnych. Powiedzialem ze wyjde na 10 minut a ona niech
                          przemysli o co chce mnie pytac. Wroce i porozmawiamy albo nie. Prace mi zaoferowano.
                          • Gość: mtf Re: Rozwiązanie IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:13
                            Widzę, że kompletnie nie rozumiesz o co mi chodzi. Poszukaj specjalisty i
                            zaoferuj mu 1500 netto. Powodzenia...
                            • zazu2 Re: Rozwiązanie 01.08.08, 15:19
                              Rozumiem. Pracuje w IT juz dosc dlugo. Tez jako konsultant i mam czasem ten
                              problem ze ktos chce duzy projekt za 1000zl. Wtedy mowie zo to nie mozliwe i
                              dziekuje ale nie. Nie rozumiem tylko co ma wynagrodzenie do tego czy odpowiem na
                              pytanie czy nie. Rekrutowalem tez i jezeli ktos mi sie naprawde spodobal to
                              bylem w stanie negocjowac z nim wynagrodzenie do punktu gdzie obaj bylismy
                              zadowoleni.
                  • Gość: ktos Re: Rynek pracy należy do IT - sprostowanie IP: *.aster.pl 01.08.08, 15:01
                    Analityk Systemów ? aha jesli to gosc ktory naprawia setki wind, które zastał w
                    stanie już wywalonym to owszem, masz racje. Na poczatku przeczytałem "Analityk
                    systemowy". Pytanie dlaczego user mógł instalował sterowniki powodujące crash?
                    • zazu2 Re: Rynek pracy należy do IT - sprostowanie 01.08.08, 15:06
                      "Pytanie dlaczego user mógł instalował sterowniki powodujące crash? " Malo
                      istotne- pewnie byl/ jest potrzebny. Koles pisal ze to AV wiec to w miare norma
                      ze jest na serwerze. Ze cos nie tak ze sterwnikiem- tez sie zdarza- moze
                      konflikt, wadliwa instalacja etc.
          • Gość: Barnaba Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 08:17
            a co grafika ma wspolnego z informatyka?
            czy dziennikarstwo tez juz sie stalo galezia informatyki, tylko
            dlatego, ze teksty sie dzisiaj pisze w wordzie (czasami sie je nawet
            publikuje w internecie)?

            kto to w ogole wymyslil, ze grafika i informatyka to sa jakies
            pokrewne dziedziny?
            jestem grafikiem i, podobnie jak wszyscy moi koledzy ktorzy sa
            wykwalifikowanymi grafikami, nie mam zielonego pojecia o
            informatyce. ani tez w druga strone, nie przypominam sobie, zebym
            znal jakiegos informatyka, ktory jest jednoczesnie dobrym
            grafikiem...
        • Gość: sim Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 11:48
          z ta analiza zrzutu pamieci to chyba przegiecie w kontekscie systemow takich jak
          exchange
          rozumiem ze dla programisty analiza zrzutu moze byc kryterium wiedzy
          ale dla admina ?
          zreszta o czym mowimy znajomosc google wsrod ogromu ludzi nazywajacych sie
          informatykami ogranicza sie do wyszukania wszystkich jezykow jakie istniaja oraz
          wszystkich najwiekszych systemow i wpisania ich do cv
          a potem z kazda sprawa dzwonia do kogos wyzej
          sam tka pracowalem i odbieralem 20 maili dziennie z pytaniej o jakas pie.. o
          ktorej sam nie slyszalem , wrzucalem to od ogoogle i rozwiaznaie byla pod 1-3
          linkiem
        • Gość: ciekawy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 13:47
          potrzebny byl
          > analityk systemow.

          Wiedza z zakresu Windows (servery, AD, hardware, troche SQL,
          > Exchange nic nadzwyczajnego). Wiekszosc "specow IT" nie wiedziala nawet jak
          > zrobic analize zrzutu pamieci.

          czy ty wiesz co sie kryje pod pojeciem anlityk systemow ?


        • Gość: darek Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.acn.waw.pl 03.08.08, 22:50
          bedzie z 15 lat jak pracuje z ms i w zyciu mi do glowy nie przyszlo zeby sie
          bawic w "analize zrzutu pamieci"... jezu! po co to komu na co dzien?
        • Gość: California Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 04.08.08, 09:33
          > Wiekszosc "specow IT" nie wiedziala nawet jak
          >zrobic analize zrzutu pamieci.

          INFORMATYKA to TAK szeroka dziedzina, ze to Twoje pytanie jest samo
          w sobie GLUPIE. Juz nie powiem, ze zrzuty pamieci moga miec miejsce
          po sprecyzowaniu o JAKIE chodzi. Mowisz o memory dump w systemie operacyjnym?
          memory dump dla Pamieci
          kontrolerow? a moze o memory dump pamiecie maszyn wirtualnych JVM lub VMware?
          Tylko IDIOTA moze zadac tak ogolne pytanie i oczekiwac jednoznacznej odpowiedzi
          od czlowieka na interview.
          A odnosnie ANALIZY, to nie wiem ale gdyby nie to ze robilem doktorat
          z informatyki to bym sie pewnie wystraszyl jakis Ty madry/madra!
          Ale chyba tylko w pozycji SILY na interview.

          Odnosnie infrmatyki to dziedzina super szeroka bo dotyka wszystkiego co dzisiaj
          niemal robimy- od psychologii i socjologii (popatrzcie jak nasza klasa stala sie
          popularna...a technologia to zadna)
          po budowe kontrolerow i ukladow wtryskowych w silnikach...

          Pozdrawiam
          informatyk z Californii
      • Gość: ddd jakie oferty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:16
        sprawdziłem sobie właśnie oferty w pracownicy.it, w województwie łódzkim jest
        cała jedna!

        apel do maturzystów, wybierajcie inne kierunki, teraz wszędzie używa się
        komputerów ale jedynie po informatyce nie jest się specjalistą w żadnej
        dziedzinie, nie chciałem wierzyć profesorowi na wykładzie na pierwszym roku
        ale teraz po skończeniu studiów wiem, że miał rację, wybór informatyki jest błędem
        • Gość: łodzianin Re: jakie oferty IP: 83.238.100.* 01.08.08, 13:47
          A ja skończyłem informatykę, pracuję w Łodzi i zarabiam porządne pieniądze w IT.
          Pamiętaj że żadne studia nie dają Ci specjalistycznej wiedzy, ale teoretyczną
          podstawę pod tą wiedzę. Sam musisz wiedzieć w czym się chcesz specjalizować i
          krok po kroku do tego dojść.
          • Gość: a Re: jakie oferty IP: *.aster.pl 01.08.08, 13:57
            co to sa porzadnie pieniadze? dla studenta czy dla kogos kto placi rachunki? na
            jak długo tak pociagniesz myslisz? 20 lat przed monitorem po 8h? watpie.
            • Gość: łodzianin powyżej 10 tys. brutto IP: *.astral.lodz.pl 01.08.08, 18:50
              Myślę że powyżej 10 tys. brutto to już całkiem dobre pieniądze na Łódź.
              Za kilka lat zajmę się kierowaniem projektami IT lub doradzaniem w tej
              dziedzinie w której pracuję.
              Pociągnę tak długo - nie znam się na kładzeniu glazury, a w IT naprawdę całkiem
              dobrze płacą :)

              • Gość: questioner Re: powyżej 10 tys. brutto IP: *.lodz.mm.pl 04.08.08, 11:03
                w jakiej firmie ?
      • Gość: :))) Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.com 01.08.08, 13:30
        te ...tonerowy, zorientuj się lepiej, co np. robią te okrzyczane
        centra IBMa etc. w Polsce. Zresztą tobie już nic nie pomoże, ale są
        tacy, co skorzystają z mojej uwagi. Spadaj.
        • mariuszdd Rynek pracy należy do IT ,w Bombaju 01.08.08, 15:05
          W Polsce rynek należny do Rolników
      • Gość: mtf Jaaaaaaasne ! Ha ! Ha ! Ha ! IP: 83.168.106.* 01.08.08, 13:36
        A co robią setki jeśli nie tysiące bezrobotnych informatyków w tym kraju ?
        Najlepsi może i pracę znajdą (choć nie zawsze), a co z resztą ? Piszecie
        bzdury, a potem tacy licealiści wierzą, że po studiach dostaną dobrą pracę za
        ciężkie pieniądze. Krzywdzicie tylko młodych ludzi takimi kretynizmami.
        • Gość: AntyPolityk Cienki jesteś frajerze IP: *.chello.pl 01.08.08, 18:39
          Pracuje za 8 tyś. brutto i jeszcze nie skończyłem studiów.
          Zgadnij dlaczego tak się dzieje?
          • Gość: Raf Re: Cienki jesteś frajerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 23:58
            Bo jesteś chamem i bucem? Zauważyłem, że tacy z reguły zarabiają najlepiej.
          • simon77.pl Re: Cienki jesteś frajerze 02.08.08, 10:18
            bo mamusia/tatus zna prezesa ? :)
            • Gość: f Re: Cienki jesteś frajerze IP: *.chello.pl 02.08.08, 13:17
              bo jest dobry ?
              • simon77.pl Re: Cienki jesteś frajerze 07.08.08, 09:49
                w ? lizaniu dupy ?
      • Gość: inthekitchen Daliscie sie podpuscic IP: *.chello.pl 01.08.08, 13:40
        To przeciez ukryte ogloszenie: gazeta poszukuje informatykow.
      • Gość: obserwator_rynku Artykuł przeterminowany 10 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:11
        Kilka faktów:

        1. Wg badań praca w IT jest najbardziej stresującą (Możecie sobie to łatwo
        wygooglować)
        2. W USA programowanie studiuje teraz dwa razy mniej ludzi niż kilka lat temu,
        taka to fajna praca.
        3. W Indiach na niektórych uczelniach liczba studentów IT wzrosła
        kilkanaście-kilkadziesiąt razy w ostatnich pięciu latach. Doliczcie do tego
        Brazylię, Argentynę, Boliwię, coraz częściej Chiny (prawie KAŻDY biedny kraj
        chce być "drugą doliną krzemową") i macie już obraz kto będzie produkował
        oprogramowanie i za jakie pieniądze.
        • Gość: propaganda Re: Artykuł przeterminowany 10 lat IP: *.nm.e-zet.pl 01.08.08, 14:19
          zapomnieli dodać, że o ile jest jakaś praca to dla facetów

          na dziewczynę wybałuszają oczy albo pytają się czy umie zainstalować program
          albo włożyć wtyczkę jakiegoś kabla

          niestety dziewczyna musi ciągle coś w tej branży udowadniać, być najlepsza,
          wiedzieć 2razy tyle, byle tuman z jakiejś wyższej szkoły zawsze będzie lepszy-
          bo to facet

          żenada
          • Gość: mirkrup Re: Artykuł przeterminowany 10 lat IP: 163.244.62.* 01.08.08, 16:42
            napisz do mnie :))
      • Gość: daro hehe IP: *.devs.futuro.pl 01.08.08, 14:27
        jak zwykle w rankingach na pierwszych miejscach informatyczne kolchozy, w ktorych mozna co najwyzej zobserwowac historyjki z Dilberta na zywo ;)
        a robota ciekawa i dobrze platna oczywiscie jest - trzeba tylko uczyc sie technologii, ktore sa trudne i niezbyt popularne wsrod studentow (im trudniejsze, bardziej uciazliwe i niepopularne wsrod mlodziezy tym lepiej) :)
        • Gość: atx Re: hehe IP: *.mas.airbites.pl 01.08.08, 20:03
          eee... Cobol? :)
        • Gość: nickt Re: hehe IP: 193.17.71.* 03.08.08, 18:50
          Proponuje uczyc sie o Windowsach roboty do końca życia. Tumany na
          politechnikach niestety tego nie wiedzą a jak im mówie o tym to
          zdziwieni ...eee łyndows kto tego używa lepiej linux solaris albo
          jeszcze jakies cudactwo. Obserwuje pewną prawidłowośc jak idziesz do
          firmy ,która potrzebuje kogoś od linuxa ( najlepiej takiego co
          najpisał własną dystrybucję ;-) ) to bida aż piszczy komputery na
          stołkach. A jak ktoś potrzebuje speca od Windowsa to w większości
          przypadków porządne biura itp. Można walic młotkiem w łeb i tak tego
          nie zrozumieją.
      • Gość: the_quick Rynek pracy należy do IT IP: 62.171.198.* 01.08.08, 14:35
        Bo nasze uczelnie ucza za duzo teorii, a za malo praktyki. Probowali mnie
        nauczyc obslugi server win2k, ale jakos samego server do rak nie dali, tylko
        foldery z materialami z MS. A zycie realne inaczej wyglada, wielu problemow z
        tych materialach nie ma, i taki informatym (powinno to sie nazywaz w tym
        przypadku administrator sieci) [przez pierwsze 2 lata uczy sie swojej przyszlej
        pracy.

        No i oczywiscie te nazewnictwo - co to jest do diabla informatyk. Niestety wiele
        biur zatrudniajacych takiego informatyka chce zeby taki czlowiek naprawial
        kompy, zarzadzal siecia, napisal kilka programow dla ksiegowosci, a najlepiej
        sam wdrozyl system informatyczny jak np SAP.
        Bylem kiedys na rozmowie na takiego informatyka, ogloszenie kladlo nacisk na
        administracje siecia i obluga techniczna, a na rozmowie facet pokazuje mi
        excela, jakies slupki i ma cos z nimi zrobic, cos wyciagnac itp i jak sie
        dokladnie nazywa funkcja ktora robi to i to. No z czym do ludzi, mi cos takiego
        nie potrzebne na co dzien, jak bedzie to dojde w pre minut jaka funkcje
        zastosowac. Dostalem odpowiedz ze moja znajomosc excela jest za slaba i dlatego
        nie dostane pracy :D

      • Gość: piter Re: Rynek pracy należy do IT IP: 213.17.162.* 01.08.08, 14:36
        pracuję w zawodzie kilkanaście lat i mam następujące doświadczenie:
        - każdy pracodawca chce zapłacić jak najmniej pod warunkiem że
        znajdzie takiego jelenia który będzie za tekie pieniądze pracował
        - w tym zawodzie trzeba się wspinać i czesto zmieniać pracę aby
        więcej zarabiać, taki lajf
        - bez znajomości angielskiego płynnie można zapomnieć o dużych
        pieniądzach bo aby pracować w wielkich korporacjach trzeba gadać po
        angielsku z ludzmi z całego świata
        - aby zarabiać dużą kasę, trzeba się w czymś bardzo wyspecjalizować
        np. sieci, routery Cisco, bazy danych, Unix. Bycie fachowcem od
        wszystkiego nigdy nie da dobrej kasy
        - owszem na początku można zarabiać pewnie i 1000 złotych w
        Warszawie, ale jak się jest fachowcem, to na stanowisku
        specjalistycznym można zarobić i 10-20k brutto po kilkunastu latach
        pracy. Trzeba oczywiście być dostępnym 24/7, w weekendy i być
        fachowcem. Oczywiście można zarobić taką kasę w firmach > 1k ludzi,
        raczej międzynarodowych korporacjach
        - zatrudniałem ludzi w IT i wiem że ludzie za mało się
        samodokształcają i myślą że wszystkiego ich nauczą w szkole i w pracy
        • Gość: mtf Re: Rynek pracy należy do IT IP: 83.168.106.* 01.08.08, 14:42
          Zatrudnianie ludzi to też sztuka. Wiem, że na rozmowy zgłaszają się setki
          nieprzygotowanych matołów, którzy dostali dyplom na prywatnej uczelni w Pcimiu
          Dolnym. W mojej firmie kandydat nie musi wszystkiego wiedzieć - może się
          skompromitować nawet w pytaniach technicznych. Rozmowa kierowana jest raczej na
          rozwiązywanie problemów, a nie znajomość biblioteki fdajsofja itp. Jak na razie
          jeszcze się nigdy nie zawiedliśmy.
          • Gość: jez_jezowy Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 14:52
            I tak powinna wyglądać rekrutacja do IT. Z biegiem czasu można się wszystkiego
            nauczyć. Google przyjacielem, podobnie wszelkie fora. Gdybym musiał liczyć na
            szkolenia od pracodawcy, dalej tkwiłbym w martwym punkcie. Każdy problem da się
            rozwiązać, prawie wszystko uruchomić bez wizyty specjalisty od danego softu.
            Chciejstwo i kombinowanie - to słowa-klucze. Tylko że - na rozmowie liczy się
            coś innego, zwłaszcza w naszej krainie uśmiechu. A jak cię przyłapią, że czegoś
            nie wiesz, to nie ważnie że się nauczysz - ważne że nie wiem, więc albo się nie
            nadajesz i papa, albo oferujemy 1200 brutto na początek. Inaczej powinno się
            rozmawiać ze świeżym studentem, a inaczej z kimś, kto kilka lat w branży siedzi
            - bo jakby nic nie potrafił, to od dawna by nie siedział.
        • chomskybornagain1 Re: Rynek pracy należy do IT 01.08.08, 20:42
          informatykiem nie jestem ale o biznesie wiem to i owo. Jesli chodzi o ogloszenia
          o prace to zdarza sie ze sa one robione pro forma, tzn. pracownika juz maja, ale
          musza dac ogloszenie zeby nikt nie powiedzial ze uprawiaja nepotyzm czy cos
          takiego. Dlatego szukaja adminow z biegla znajomoscia excela albo kucharza ze
          znajomoscia chinskiego - po prostu maja juz takich ludzi u siebie i robia
          teatrzyk zeby sie nikt nie doczepil.
      • onbezsciemy Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni !!! 01.08.08, 15:10
        może ze mną jest coś nie tak, ale nie mam pojęcia skąd biorą się te negatywne
        wypowiedzi. Może opowiem na swoim przykładzie,

        2 lata temu po 4 roku informatyki dostałem pracę za 3k brutto, po roku
        zarabiałem tam 4k brutto, przeszedłem parę szkoleń (odmówiłem podpisania
        lojalki) i zostałem złowiony przez headhuntera z propozycją 8k brutto.
        Równolegle sam zainteresowany byłem zmianą pracy i po wstępnej rozmowie i
        rzuceniu przeze mnie kwoty 8k brutto chciano ze mną prowadzić dalsze rozmowy.
        Wybrałem jednak pierwszą opcję bo nie była to Warszawa... (nie Warszawa to dużo
        w moich oczach :)).

        Popracowałem parę miesięcy, przeszedłem parę szkoleń, ale widać było, że
        podwyżek i awansów szybko nie dają, więc po obronie (no tak, wcześniej nie
        miałem magistra) uaktualniłem CV i wysłałem je na strony internetowe (monster,
        cwjobs.co.uk). Propozycje pryzchodziły z Polski i zagranicy. W Wawie max co
        oferowano to 12k, ale wolałem wyjechać z PL na jakiś czas. Teraz jestem w
        Dublinie 2x tyle co mógłbym mieć w Wawie (ale to już kontrakt) i zanim wrócę to
        jeszcze zamierzam popracować w paru miejscach na świecie.

        Im wyżej mierzysz i im bardziej się szanujesz tym wyżej zajdziesz... proste
        • Gość: a Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: *.aster.pl 01.08.08, 15:14
          Jaka działka jesli mozna wiedzięć? Bazy danych oracle np?
          • onbezsciemy Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 15:32
            hurtownie danych, oracle, teradata, informatica, business objects itd itp
            • Gość: ktos Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:08
              dzieki, tak myslalem, podobno ABAP SAP tak samo dobrze tylko kto na początku
              zafundował certyfikaty?
              • onbezsciemy Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 02.08.08, 09:43
                szkolenia, certyfikatów żadnych nie posiadam

                to chyba normalne, że pracodawcy, którzy chcą, aby ktoś pracował w nowej
                technologii, wysyłają tą osobę na szkolenia. Nienormalne jest tylko podejście w
                Polsce. Zmusza się ludzi do podpisywania lojalek za wszystkie bzdurne wydatki.
                Ja po prostu ODMÓWIŁEM a na szkolenie i tak pojechałem, bo potrzebowali abym to
                umiał. Odszedłem z firmy po pół roku, ale zwróciło im się z nawiązką (przecież
                za dzień mojej pracy kasują klienta na zachodzie ok. 1000 Euro, niech nie
                pierdzielą że jakieś koszty, bla bla bla).

                Ale to fakt, niewiele firm przeszkoli zwykłych developerów javy czy .net skoro
                mogą się uczyć od kolegów...
        • Gość: mtf Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:18
          Ale ja nie chcę pracować w Warszawie za 12K, ani w Dublinie za 2x więcej. Chcę
          wieść spokojne życie gdzieś nad morzem, a wieczorkiem sączyć sobie piwko w ogródku.
          • Gość: piter Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 213.17.162.* 01.08.08, 15:20
            duża informatyka jest obecnie zlokalizowana w wielkich miastach:
            Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Łódź, Kraków.
            Pracując w Gdańsku można sączyć sobie piwko. Gdzie indziej raczej
            kasy się nie zarobi.
            • Gość: mtf Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:25
              Wiesz, nie tylko o kasę w życiu chodzi. Mi wystarczy normalne, godne życie. Nie
              muszę jeździć Maybachem.
            • zazu2 Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 15:29
              Co masz na mysli mowiac duza informatyka? Jak informatyka co konkretnie? Wybierz
              sie za granice do sasiadow na Zachodzie zrob kilka zlecen i porownaj.
              • onbezsciemy Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 15:39
                chodzi chyba o konglomeraty, gdzie do ludzi zwraca się jako "competitive
                sourcing" albo "low cost resource". Niestety mimo, że informatycy są najlepiej
                zarabiającą grupą zawodową, to ciągle ich głównym atutem jest cena, dużo niższa
                niż na zachodzie.
              • Gość: piter Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 213.17.162.* 01.08.08, 15:51
                międzynarodowe koncerny które tutaj lokują swoje tzw. data centre
                oraz firmy konsultingowe.
                Nazw nie będę podawał, jest kilkanaście, kilkadziesiąt takich firm w
                Polsce.
                • zazu2 Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 15:59
                  Uwierz mi ze praca dla tych samych koncernow na Zachodzie wyglada inaczej. Inne
                  sa tez naklady na IT. Centra sa w Polsce bo jest tanio ale ich prawdziwi klienci
                  sa na Zachodzie i oni maja wymagania do ktorych trzeba sie dostosowac bo
                  odpowiednio za to placa. Tam tez sa umowy miedzy firmami i masz dostep do nowych
                  technologii MS, DELL, IBM itd. Jaki koncern ma swoja glowna siedzibe w Polsce?
                  • Gość: piter Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 213.17.162.* 01.08.08, 16:05
                    wiadomo, decydenci są na zachodzie.
                    Zgadzam się że są to centra low cost, więc nie zariabia się tyle co
                    na zachodzie.
                    W każdym bądź razie jest to miejsce gdzie da się zarobić tak jak
                    napisałem w przedziale 10-20k. Jeśli to mało to się jedzie do uk
                    • zazu2 Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 16:09
                      Zgoda ale w IT nie tylko o kase chodzi. Musisz sie cagle ksztalcic zeby nie
                      wypasc z rynku i do tego satysfakcja z pracy. Nie sztuka spedzac przy biurku po
                      12 godzin dziennie do tego byc pod telefone w srodku nocy i miec mamagera idiote.
                      • niewiem_niemam Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 16:35
                        wszedzie sie musisz doksztalcac,zeby nie wyleciec z rynku,czy to budownictwo,czy
                        mechanika,czy automatyka.
                      • Gość: piter Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 213.17.162.* 01.08.08, 16:36
                        Dlatego to nie jest praca dla wszystkich. A za darmo nikt nic nie
                        daje. Wszystko to ciężka praca, a mówią że nauczyciele, górnicy i
                        masa innych ludzi powinna iść na wcześniejsze emerytury. Nic nie
                        wiedzą jak jest w IT, szkoda gadać.
                • Gość: smok1 Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: *.pgd.pl 01.08.08, 18:31
                  Nie chodzi o wielkich. W Krakowie masz kilku "wielkich tego swiata" i
                  dziesiatki, jak nie setki mniejszych firm. Dlatego doszlo tu do zjawiska tzw.
                  klastryzacji: mimo ze rynek jest wydrenowany z informatykow, coraz wiecej firm
                  IT tu sciaga. Wiec niekoniecznie mowimy o pracy w wielkiej korpo.
          • onbezsciemy Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 15:35
            Gość portalu: mtf napisał(a):

            > Ale ja nie chcę pracować w Warszawie za 12K,
            > ani w Dublinie za 2x więcej. Chcę
            > wieść spokojne życie gdzieś nad morzem, a
            > wieczorkiem sączyć sobie piwko w ogró dku.

            Jedno nie wyklucza drugiego. Uwierz mi, że żadna z moich dotychczasowych prac
            nie była stresująca, a work-life balance zawsze był odpowiedni. Zresztą dlatego
            nie chciałem zaczynać z Warszafką, bo wiem że wielu ludzi tam uważa za normalne
            siedzenie w pracy ponad ustawowe 8h.

            Dla mnie ideałem będzie praca zdalna, pół roku (ciepłe) w Polsce, pół roku
            (zima) gdzieś w hiszpanii. Wtedy masz wszystko :)
            Tylko na taką możliwość trzeba sobie zapracować (zdobyć zaufanie klientów itd.).
            • Gość: mtf Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:42
              Wiesz, tyle że ja nie chcę mówić "work-life balance"... Nie jestem też może
              super specjalistą jak Ty. Nie chcę się byczyć pół roku w Hiszpanii i pół roku na
              kontrakcie. Chcę być z rodziną, spokojnie pracować dla normalnych klientów, a
              nie wielkich korporacji. Tak jak w normalnych krajach - pracujesz - żyjesz, a
              nie wegetujesz. W Polsce to nierealne jak na razie.
              • onbezsciemy Re: Doceńcie siebie, sami zostaniecie docenieni ! 01.08.08, 16:14
                nie jestem super specjalistą, po prostu nie siedzę jak mysz pod miotłą i
                pokazuję z jak najlepszej strony to co mam i umiem. A że wybrałem specjalizację,
                w której więcej się zarabia, to już inna sprawa, zrobiłem to całkiem świadomie.
                Najśmieszniejsze jest to że mimo swojej specyfiki, BI to jedna z najłatwiejszych
                rzeczy.

                Nie pisałem też o pracy na kontrakcie przez pół roku i odpoczywaniu przez
                resztę, po prostu można pracować ZDALNIE z domu, gdziekolwiek ten dom
                wybierzesz, żeby był. Wtedy życie wygląda tak jak sobie je urządzisz... Tylko
                jeszcze raz podkreślam, na to trzeba sobie zapracować i poświęcić parę lat na
                zdobywanie doświadczenia i zaufania w różnych firmach.
      • Gość: realista2000 Programowanie to nie technologia IP: 83.168.106.* 01.08.08, 15:40
        Piszecie jakieś bzdury o pisaniu kodu itd. Tego każdy może się nauczyć. Sam
        zatrudniam do zleceń magistra leśnictwa i jest on lepszy niż "zawodowcy" z
        Uniwersytetu czy jakiejś innej uczelni po informatyce. Programowanie nie jest
        żadną technologią tylko narzędziem. Kodu nie można opatentować, każdy z tego
        może skorzystać. To tak jak kopanie rowów - każdy potrafi machać łopatą - jeden
        gorzej drugi lepiej. Jak chcecie technologii, to się przejedźcie np. za naszą
        zachodnią granicę. W Polsce nie potrafimy nawet na masową skalę robić prostych
        płytek drukowanych - zlecamy to Czechom :) Także zejdźcie na ziemię "specjaliści
        i fani" wielkich technologii w Polsce...
        • Gość: ktoss Re: Programowanie to nie technologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:46
          To moze chlopak pisze w php i smiga. Ale jak mialby napisac aplikacje w JEE +
          Oracle. To zakladam sie ze chlopak by sie zalmal i prosze mi nie wciskac kitu ze
          kodowanie to jest jak machanie lopata bo mi skarpetki opadaja.
          BTW w IT mozna zarobic spore pieniadze trzeba tylko specjalizowac sie w
          konkretnej technologii.
          • Gość: mozg Re: Programowanie to nie technologia IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:16
            te jasne, a zobacz w czym sa pisane duze serwisy typu facebook, czy tam nawet
            nasza-klasa jako najwiekszy polski serwis. Ale chu* chca placi za orcle, jee, to
            sobie zrobie durny certyfikat, uwazam ze to o niebo prostsze technologie
            • Gość: javowy Re: Programowanie to nie technologia IP: *.toya.net.pl 03.08.08, 09:21
              Po pierwsze serwisy takie jak nasza-klasa nie sadze aby byl zrobiony w php (php
              jest dobre dla sklepow internetowych co najwyzej ale nie bede sie tutaj na ten
              temat rozwodzil) a jesli nawet jest to stanowi to zwykle frontent dla systemu.
              Po drugie technologie takie jak jee lub oracle sa latwiejsze od php, nie
              rozsmieszaj moich skarpetek. Po trzecie dlaczego chcesz odrazu miec certyfikaty
              jesli nie masz pojecia o technologiach.
              • Gość: a Re: Programowanie to nie technologia IP: *.aster.pl 03.08.08, 11:39
                sa w php , osmieszasz sie. Ekspert z certyfikatem od jadvy ktory w zyciu
                programu nie napisal i nie napisze
                • Gość: javowy Re: Programowanie to nie technologia IP: *.toya.net.pl 03.08.08, 18:37
                  Czlowieczku klepiacy strony internetowe w skryptowym php. Ja rozumiem dlaczego
                  narzekasz na male zarobki poniewaz kazdy studenciak (przyklad naszej-klasy)
                  potrafi pisac strony/serwisy w php i dodatkowo nie potrzebuje duzo pieniedzy za
                  to. A jesli chodzi o mnie to nie wiesz co napisalem, co zaprojektowalem i co
                  umiem wiec sie nie odzywaj i nie oceniaj mnie pozniewaz nie masz takiego prawa.
                  • Gość: ktos Re: Programowanie to nie technologia IP: *.aster.pl 03.08.08, 21:36
                    nie o tym mowie. Chodzi o to ze nagle dupuszasz taka mozliwosc ze NK jest w tym
                    a tym. (tak a propo to w tym nie robię)

                    Mowie o tym ze nie potrafisz rozniznić podstawowych technologii i sie w nich nie
                    oritnetujesz. Vide twoje wczesniejsze posty. Koniec tematu.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Programowanie to nie technologia IP: *.dialog.net.pl 01.08.08, 16:00
          Dopóki są to rzeczy proste, to programować może każdy. Jak zaczynają się rzeczy
          skomplikowane, to trzeba mieć trochę większe pojęcie niż tylko znajomość języka.
          To tak samo jak z pisaniem książek. Większość z nas lepiej lub gorzej posługuje
          sie językiem polskim, ale napisać ciekawą książkę potrafią tylko niektórzy. Tak
          samo jak z malowaniem - żeby pomalować ścianę - wiele osób to może zrobić, jakiś
          wzór za pomocą szablonu nanieść, tez można kogoś przyuczyć, ale, żeby namalował
          nam ciekawy obraz, to już niekoniecznie. Jeśli masz projekty typu - prosta baza
          danych dla klienta, to nie ma problemu, jak miałby stworzyć system operacyjny -
          to juz sadze miałby problem.
          • Gość: marek Re: Programowanie to nie technologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:13
            To nie jest tak, jak z pisaniem ksiazek, bo program nie ma byc ciekawy, tylko ma
            rozwiazywac okreslone problemy (uzytkownika, a nie osob, ktore go tworza).

            Moim zdaniem poziom wyznacza umiejetnosc znajdowania prostych rozwiazan na
            problemy o roznym stopniu trudnosci; nie sztuka robic przez rok Ambitny System w
            JEE, sztuka jest zrobic system, ktory jak najszybciej zacznie zarabiac na
            wydatki poniesione na jego tworzenie :)

            U nas za duzo jest gadania i brandzlowania sie technologiami, wiec Krzemowa
            Dolina nam nie grozi.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Programowanie to nie technologia IP: *.dialog.net.pl 01.08.08, 16:21
              > To nie jest tak, jak z pisaniem ksiazek, bo program nie ma byc ciekawy, tylko m
              > a
              > rozwiazywac okreslone problemy (uzytkownika, a nie osob, ktore go tworza).

              Najwyraźniej nie zrozumiałeś dokładnie co napisałem. Nie chodzi o to czy program
              ma być ciekawy czy nie, tylko do rozwiązania niektórych problemów trzeba czegoś
              więcej niż znajomość języka.

              > Moim zdaniem poziom wyznacza umiejetnosc znajdowania prostych rozwiazan na
              > problemy o roznym stopniu trudnosci; nie sztuka robic przez rok Ambitny System
              > w
              > JEE, sztuka jest zrobic system, ktory jak najszybciej zacznie zarabiac na
              > wydatki poniesione na jego tworzenie :)

              Nie - takie podejście gubi wiele firm i działają one na granicy opłacalności
              przez to.
              1) Rozwiązanie ma być nie szybkie, a skuteczne. Co z tego, że rozwiążesz jakiś
              problem, skoro nieprzemyślane rozwiązanie spowoduje problemy w innym miejscu,
              które ujawnią sie dopiero za tydzień.
              2) Właśnie dobrze zrobiony wyrób przynosi często większe zyski, jeśli zrobi sie
              go porządnie i są w Polsce firmy, które tak robią, dzięki temu mają duże zyski i
              pracownikom też płacą nieźle.
            • Gość: ktoss Re: Programowanie to nie technologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:23
              Wiadac ze nie znasz sie na pisaniu systemow. Wiele widzialem szybko napisanych
              systemow, ktore byly totalna klapa. Sztuka jest tak zaprojektowac i napisac
              system aby byl funkcjonalny, skalowalny i wydajny.
              • Gość: marek Re: Programowanie to nie technologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:39
                Napisales trzy zdania zupelnie ze soba nie zwiazane. :)

                A ja widzialem kilka systemow pisanych kompleksowo i w oparciu o best practices design patterns silver bullets, ktore tez zakonczyly sie klapa. O czym to swiadczy?

                Szybko nie oznacza 'byle jak', kazdy duzy projekt trzeba rozbic na mniejsze i rozwiazywac problem po kawalku zgodnie z priorytetami. I mozesz albo czekac az zamkniesz wszystkie podzadania i wowczas powiesz ze jest 'koniec', albo bedziesz wypuszczac kawalki sukcesywnie.

                'Szybko' oznacza 'stopniowo', zamiast planowac robote na rok, planuje 12 wersji wypuszczanych co miesiac.

                Jak myslisz, co woli klient - czekac rok, czy moc na biezaco weryfikowac zalozenia z obserwowanym wynikiem ?
                • gadery Re: Programowanie to nie technologia 04.08.08, 09:55
                  Nie mozesz po prostu napisac, ze preferujesz agile? Miej zawsze cos
                  co mozesz pokazac klientowi jest bardzo fajna zasada.
              • Gość: mozg Re: Programowanie to nie technologia IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:17
                > Sztuka jest tak zaprojektowac i napisac
                > system aby byl funkcjonalny, skalowalny i wydajny.

                Do ktorego nie wezmiesz kasy za serwis bo działa, na kij komu taki? bedzie fajny
                ale nie zarobisz, nikt powaznie nie bedzie chcial takiego dostarczyc, wiem z
                doswiadczenia. Stac cie na filatropie? Gratuluje. Firm nie stać
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Programowanie to nie technologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 18:42
                  No widzę kolega czytał poradnik (dla niewtajemniczonych:
                  kaczus.republika.pl/Poradnik.html) Ale jest jeden problem, rynek coraz
                  trudniej zawojować bublami, bo na to trzeba mieć za dużo pieniędzy na reklamę,
                  albo sie ma dobry wyrób dla wąskiego klienta, ale skłonnego odpowiednio
                  zapłacić, albo robi się marketing. Rozwiązania softwarowe dla tego konkretnego
                  klienta często łączy się z rozwiązaniami sprzętowymi . I zaręczam, że da się na
                  tym nieźle zarobić.
                  • Gość: mozg Re: Programowanie to nie technologia IP: *.aster.pl 01.08.08, 19:02
                    Nie, wiesz nie czytałem. Po prostu pracowałęm troche w polskie firmie.

                    Dotyczy to zarowno projektów dla jednej firmy. Kto podpisze umowe serwisowa na
                    system ktory przez 2 kwartały chodził idealnie? Frajer? Dlatego nie robisz
                    takich systemów.

                    Jak i na szczeblu pracowniczym. "Oj nie moge tego zrobic" bo zglaszaja blad do
                    systemu ktory robilem tydzien temu i zajmie mi to 2 dni. Pięknie. Zrobiłys
                    dobrze nikt by nie docenił. Taka prawda, realnie.
        • Gość: Piter Ściemniasz kolego albo nie znasz się na rzeczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.08, 22:05
          Widziałem już takie oprogramowanie pisane przez ludzi z
          gatunku "magister leśnictwa" , po prostu masakra, a ilość i wielkość
          idiotycznych rozwiązań wręcz przerażająca (tak jakby do samochodu
          montować kwadratowe koła i jeszcze gorsze bzdury),widać było
          elementarne braki w wiedzy informatycznej ,nieznajomość podstaw
          działania systemów operacyjnych itp , po prostu najchętniej bym
          takiemu kolesiowi rostrzaskał komputer na głowie i wywalił na zbity
          pysk z pracy. Więc prosze nie pisz tu głupot ,że człowiek bez
          kierunkowego wykształcenia może być dobrym fachowcem w tworzeniu
          oprogramowania ,a zwłaszcza takiego z gatunku "mission critical"
      • Gość: cplus Cos wiem o tym... IP: *.e-wro.net.pl 01.08.08, 16:26
        Programista generalnie ma malo kolorowe zycie. Rozmowy o pracy koncza sie cholernie szybko, jak ludzie dowiaduja sie, ze jestes programista. Lasek na to nie wyrwiesz. Z zakladu pracy nic nie wyniesiesz, lapowki nie wezmiesz (bo i za co?) Zdarza sie zabierac robote do domu. Zarobki spadaja bo niewiarygodne ilosc studentow "poszly se" na informatyke, myslac, ze beda zbijac kapuche nieziemska.
        Jak w ogole taki gosc moze sie rownac z np. egzaminatorem na prawko, czy hydraulikiem....?
        Nie ma porownania.
        • Gość: piter Re: Cos wiem o tym... IP: 213.17.162.* 01.08.08, 16:50
          zrozum hierarchię zawodów i wynagrodzeń

          programista > administrator > konsultant > project manager
          • Gość: ktos Re: Cos wiem o tym... IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:06
            > programista > administrator > konsultant > project manager


            programista najwyzej? dałbym odwrotnie te znaki:) < < < <
            • Gość: piter Re: Cos wiem o tym... IP: *.aster.pl 01.08.08, 23:16
              oczywiście ranga wzrasta na prawo
          • Gość: hx Re: Cos wiem o tym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 19:59
            > programista > administrator > konsultant > project manager

            administrator nad programistą :) ROTFL
            • Gość: piter Re: Cos wiem o tym... IP: *.aster.pl 01.08.08, 23:15
              niestety, popytaj kolegów ile zarabiają to się dowiesz ;-)
            • Gość: ktoss Re: Cos wiem o tym... IP: *.toya.net.pl 03.08.08, 09:31
              Co to za dziwna hierarchia zarobkow chyba ze mowimy o jakims polskim zakladzie
              pracy. W firmach IT jest nastepujaca hierarchia Junior software developer ->
              software developer -> senior software developer -> designer i w zależności od
              ścieżki kariery architekt lub project manager.
        • xiv Re: Cos wiem o tym... 01.08.08, 18:03

          tu masz racje - programiści potrafią być tak cholernie nudni...
        • Gość: ktos Re: Cos wiem o tym... IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:11
          niestety, hydaulika to we francji na plakaty dają. fucha za fuchą i kapuchą. A
          widział kto gdzie goscia z IT na plakacie? I wszystko przez je... studentów co
          mieszkaja z rodzicami i ryją w tym kompie po 15h za połdarmo
      • Gość: gosc USA Rynek pracy należy do IT IP: 67.130.145.* 01.08.08, 16:53
        z mojego 20 letniego doswiadczenia pracy w finasach i biznes
        management w USA(Raytheon, Boeing, General Motors ), ludzie IT sa na
        trzecim miejscu , pierwsi sa inzynierowie i naukowcy ktorzy umieja
        wdrazac nauke, nastepni biznes i finanse a pozniej IT. Ludzie IT
        zarabiaja rowniez odpowiednio mniej w stosunku do inzynierow i
        finansitow.
        Poza tym tutal tworzeniem i zarzadzaniem baz danych zajmuja sie tzw
        business systems specialists, bardzo czesto po finansach.
        • Gość: me Re: Rynek pracy należy do IT IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.08.08, 18:32
          Zalezy jaka branża i jaka pozycja. Sa firmy gdzie prawnik zarobi najwiecej.
          Teraz szczegolnie po calym credit crunch finansisici zarabiaja...o ile maja
          prace :) W USA cala sytuacja z rynkiem pracy jest chora. Bylem swiadkiem jak
          finansisci wylatywali w ciagu godziny z pracy.
      • Gość: myslący Kazdy inteligentny człowiek powinen robić na siebi IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:13
        Zatem otwórzmy wszyscy sklepy internetowe ze skarpetami, bateryjami, koszulkami,
        nasionami roslin czy czyms. Po co robic na wiesniaków czyli polskich
        "kapitalistów" oszukujących na podatkach.
      • przyladek.dobrej.nadziei Co za bzdura 01.08.08, 18:23
        Informatyk może zarobić tyle, co górnik albo murarz.
        • Gość: myslacy Re: Co za bzdura IP: *.aster.pl 01.08.08, 18:29
          właśnie, górnik lub murarz, byłem w mały szoku jak tak mi powiedział pewien
          wykładowca ze programita to murarz.

          Z tym ze z innych powodow niz mozna sie domyslac.

          Programista tworzy rzeczy niepotwarzalne i nieautomatyczne, wszystkie inne
          komputer moze sam wykonac.

          Murarz i gornik robi powtarzalne i bezmyslne, niestety niektorzy nie widza tej
          roznicy.

          A wszystko tradycyjnie przez j*** studentów mieszkajacych z rodzicami:) któzy
          oslepną byle tylko zaniżyc poziom płać.
      • Gość: programmer Robimy czarna liste firm rekrutacyjnych HR !!! IP: *.aster.pl 01.08.08, 23:38
        Nominowani:

        - Elan IT - za kręcenie i mylenie/nierozróżnianie stanowisk
        - Rinf - bo tylko zbierają czasochłonne ankiety a potem ich nie czytają
        - Reed Jobs - bo ma tylko jednego przyszczatego pracownika w jednopokojowym m
        biurze, który sam nie wiem co tam robi.
        - PowerMedia - łowcy frajerów do roboty po 2tys netto, ida na ilość, jeden głupi
        sie trafi na 100
        • Gość: Wladek Re: Robimy czarna liste firm rekrutacyjnych HR ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:04
          ELAN IT - potwierdzam .. sciemniacze i dyletanci jakich malo !!!
          nie potrafia znalezc zadnego stanowiska.. pobieraja tylko CV i sluch wszelki po
          nich ginie !!! zenada
        • lo.lo Re: Robimy czarna liste firm rekrutacyjnych HR ! 02.08.08, 17:55
          Ciekawe ile zarabiają pracownicy tych firm rekrutujących.
      • Gość: angrusz Rynek pracy należy do IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 06:08

        I tu tez rynek się zapcha .
        Wtedy te żądania zmniejszą się i balon zwiędnie .

        Inni inżynierowie też mają wiedzę ale póki co pracują na
        stanowiskach gdzie dawniej pracował technik ( mistrz ) i z pensją
        średnią , ba ,żeby tylko średnia krajową .
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka