a_lucka 26.08.08, 20:10 Taniej jest kupic nowe rajstopy, niz pojsc do repasarki. Wiem, ze to nieekologiczne, ale coz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ;-) Re: Syzyfowa praca repasarki IP: 89.108.244.* 26.08.08, 20:30 Moja żona zaciągała oczka w pończochach notorycznie, a ciągłe wywalanie kasy na nowe pary pończoch było bez sensu. Raz w miesiącu pakowałem worek z pończochami, wiozłem do punktu repasacji i odbierałem jak nowe. Starsza pani dokonywała cudów za śmieszne pieniądze. Dziś tego punktu już nie ma, choć istniał jeszcze niedawno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isad bierz krzeselko i sam naprawiaj IP: 78.52.227.* 26.08.08, 22:21 to bierz krzeselko i sam naprawiaj a nie tylko pijesz piwo i ogladasz glupie programy w tv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maziu Re: bierz krzeselko i sam naprawiaj IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 01:12 Kolejny mądrala. Eh, z roku na rok tylko takich więcej. No bo szczerze co ma piwo i telewizja do wypowiedzi o starszej pani, która zaprzestała fachu? Odejdź, dobry człowieku, od komputera i wyjrzyj przez okno, poznaj świat, a nie tylko wlepiony w monitor szafujesz stereotypami. Poważnie. Zaś co do artykułu: smutny jest fakt, że niektóre zawody, jeszcze niedawno niezastąpione, teraz wymierają. Ale jak ktoś słusznie zauważył - zazwyczaj taniej jest kupić nowe, niż naprawić. A nawet jeśli nie, to i tak w mentalność już to zapadło. Świat idzie do przodu, czy tego chcemy czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Syzyfowa praca repasarki IP: *.microsoft.com 27.08.08, 12:19 Jak ktos kupi rajstopy za 100zl (wcale o takie nie trudno), albo ma zadki okaz, ktorego sie juz nie produkuje to pewnie,ze zaniesie do naprawy. Ja sie nauczylam chodzic bez rajstop od maja do wrzesnia, wiec po czesci problem z glowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik oczek Re: Syzyfowa praca repasarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:28 Aga Ty to masz pomysly, a dla tej Pani szacun. Wiele osob nie zarabia tak duzo zeby sobie codziennie kupowac nowe, zbieraja zbieraja calymi miesiacami i zanosza do naprawy. Wazne, ze maja gdzie pojsc i maja rajstopy jak nowe Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Syzyfowa praca repasarki 05.09.08, 09:12 Tylko, ze gole nogi nie zawsze sa na miejscu. generalnie nogi bez rajstop u eleganckiej kobity to sytuacja wyjatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Faksymila Syzyfowa praca dziennikarza? IP: *.aster.pl 27.08.08, 13:13 Po co tworzyć nowe słowa w miejsce starych? W PRL mówiliśmy "repasaczka" i "repasacja", a nie repasarka, jak chce autor. Również "repasaczka" i "repasacja" to słowa podawane przez wielki Słownik Języka Polskiego Doroszewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Syzyfowa praca dziennikarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:30 kazde z tych slow jest prawidlowe, ludzie mowia repasaczka i repasarka od tego co ta pani robi, a skoro ulica tak mowi to jest to dobre. Mowi sie maslo maslane i co jak tak ktos napisze to jest zle? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Syzyfowa praca repasarki IP: *.acn.waw.pl 05.09.08, 00:27 Zgadzam się, taniej jest kupić nowe rajstopy..Czasy naprawy ubrań..(rajstop) minęły.. Odpowiedz Link Zgłoś
malagracja Nylony 26.01.09, 14:52 Za prawdziwe FF trzeba dać około 150zł, wiec tu tylko naprawa wchodzi w gre w razie awarii :) Z reszta, kazde nylony opłaca się naprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOJRZALA www.dojrzalekobiety.net IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:06 www.dojrzalekobiety.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Jak Polki kupują tandetę za 5 zł... IP: 212.191.172.* 05.05.09, 12:49 to pewnie, że nie opłaca się ich naprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś