Gość: reksia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.09.08, 19:09
Nie urodziłam się wczoraj - wiadomo że romanse w pracy między
szefami a asystentkami, sekretarkami, kierowniczkami, dyrektorkami,
szarymi pracownicami itd są i będą.
Tylko ciekawi mnie jak traktujecie panoszenie się aktualnej kochanki
szefa.
Bo mnie roznosi jak słyszę puste słowa i mądrości w stylu Joli
Rutowicz i jeszcze muszę kiwac głową z uznaniem i stosowac się do
zaleceń!
A za 2 mce okazuje się że "umarł król, niech żyje król". I tak
naokrągło!
Ja p...dolę!